Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Storytel – abonament na 30 tys. audiobooków + konto na 30 dni testów dla nas

Storytel działa w Polsce od niecałego roku i oferuje dostęp do ponad 30 tysięcy tytułów po polsku i angielsku. 

W artykule omówię ten serwis i pokażę Wam darmowe konto testowe na 30 dni.

Sama usługa pochodzi ze Szwecji i zadebiutowała niemal rok temu. Za 29,90 zł miesięcznie mamy dostęp do tego, co moglibyśmy słuchać, zarówno w polskich serwisach – ale i do oferty znanej z Audible. Tym bardziej warto się stronie Storytel przyjrzeć

Artykuł został przygotowany przeze mnie we współpracy ze Storytel.

Czego posłuchamy?

W tym momencie w katalogu Storytel znajduje się prawie 1400 audiobooków po polsku i ponad 30 tysięcy po angielsku.

Przyjrzyjmy się jakiejś kategorii. Np. w fantastyce mamy Piekarę, Łukjanienkę, Ćwieka, Mroza, serię Metro 2033 i The Walking Dead. Po angielsku jest m.in. Pratchett, Gaiman, Hobb, Adams, Tolkien, Martin i seria Star Wars.

Jeśli porównamy to z najpopularniejszą chyba w Polsce Audioteką, to w Storytel nie ma np. Sapkowskiego czy Lema – no, na pewno nie będzie superprodukcji, które są przez nich firmowane. To trochę podobna sytuacja jak przy serwisach filmowych – takie Netflix, HBO czy Amazon Video mają pewne serie na wyłączność.

Zresztą Storytel ma też swoje wyłączności – zobaczmy kategorię „Tylko w Storytel” – a tam m.in. Puzo, Gaiman, Slaughter, Clare, Gabaldon czy Małecki.

Bardzo ciekawa jest oferta w kategorii rozwoju osobistego czy ekonomii. Po polsku mamy np. katalog Helionu i OnePress. Po angielsku posłuchamy choćby słynnego The Power of Habit, Freakonomics, albo książek Briana Tracy.

Jak wspomniałem wcześniej – w przypadku książek po angielsku, oczywiste jest porównanie do amazonowego Audible.

Okazuje się, że Storytel nadąża za trendami – zajrzałem na listę bestsellerów Audible:

I te wszystkie tytuły są też w Storytel. Klejnotem w koronie jest katalog Simon & Schuster, gdzie znajdziemy sporo bestsellerów – choćby biografię Jobsa.

Porównując Storytel z Audible pamiętajmy jednak, że… polski serwis jest wyraźnie tańszy, bo tutaj za 29,90 zł mamy nielimitowany dostęp do wszystkiego. W Audible za $14.95 dostajemy jednego audiobooka miesięcznie – i zniżkę na inne tytuły. 

Są też e-booki!

Przy niektórych publikacjach znajdziemy ikonkę okularów – to oznacza, że dany tekst jest dostępny również w postaci e-booka!

Po polsku w tym momencie możemy poczytać i posłuchać Wołoszańskiego, albo Mroza. W aplikacji można się przełączać między e-bookiem i audiobookiem, choć pełna synchronizacja będzie tylko wtedy gdy audiobook jest pełnym odpowiednikiem e-booka, a nie zawsze tak jest.

W założeniu działać ma to podobnie jak w Legimi – ale jak wnioskuję z rozmowy z serwisem, na razie Storytel nie będzie rozwijane pod kątem e-booków. Zapewne po prostu badają, czy jest zainteresowanie.

Przypomnę zresztą, że podobnego eksperymentu próbowała parę lat temu Audioteka, jako „Audiobooki+” – wciąż mają je na stronie, ale nijak nie zauważylem, aby je promowali.

Jak działa aplikacja?

Audiobooków posłuchamy w aplikacjach Storytel dla Androida, iOS oraz Windows 8/10. To ostatnie umożliwia słuchanie na komputerze PC.

Korzystanie z niej jest bardzo podobne do przeglądania strony WWW. Mamy np. rozbudowany katalog z podziałem na kategorie.

W odkrywaniu nowych rzeczy do słuchania mogą być pomocne serie.

   

A oto i zawartość serii.

 

Zauważyć można, że w ramach serii czasami mieszają się audiobooki polskie i angielskie, co jednak możemy przefiltrować.

W momencie wybrania książki, której aktualnie słuchamy – zapisujemy ją na półce i mamy do niej zawsze dostęp przez menu.

 

Kontrolki odtwarzania są identyczne jak w innych aplikacjach tego typu, możemy np. regulować prędkość odtwarzania co 0,25 x.

Ciekawą funkcją dla słuchających przed snem może być czas uśpienia, czyli określenie momentu, w którym audiobook ma się wyłączyć.

Domyślnie książki są przesyłane na bieżąco korzystając z aktualnego połączenia internetowego, można też jednak pobrać audiobooka w całości, aby korzystać z niego offline.

Aplikacja nie ma ustawień pozwalających zablokować strumieniowanie poza siecią WIFI, należy więc pamiętać jeśli nie mamy pakietów internetowych, aby książkę wcześniej pobrać. Aktualizacja: można w ustawieniach aplikacji wybrać, czy przy pobieraniu przez 3G ma się pojawić prośba o potwierdzenie.

Parę pytań do Storytel

Korzystając z okazji, zadałem ekipie Storytel parę pytań.

Storytel jest jedną z kilku platform z audiobookami w języku polskim. Czym chcecie się wyróżnić spośród konkurencji?

Storytel jest jedyną platformą oferującą dostęp do tak dużej bazy audiobooków w modelu „all you can eat”. Oznacza to, że opłacając relatywnie niski abonament (29,90 zł miesięcznie, czyli mniej niż koszt zakupu jednego audiobooka), użytkownik uzyskuje nieograniczony dostęp do kilkudziesięciu tysięcy audiobooków w języku polskim i angielskim. Do tego bardzo dobra, przyjazna i ciągle rozwijana aplikacja na trzy platformy mobilne: iOS, Android i Windows Phone oraz na komputery z systemem Windows 8 i 10.

Jakie tytuły cieszą się w tym momencie największym zainteresowaniem?

Na dzień dzisiejszy króluje literatura z dziedziny samorozwoju, poradnikowa i biznesowa. Wśród beletrystyki natomiast książki Neila Gaimana, rosyjskie post-apo Borysa Diakowa, skandynawskie thrillery Karin Wahlberg i Jensa Lapidusa oraz lekkie kryminały M.C. Beaton.

Zauważyłem, że w katalogu nieraz wymieszane są tytuły po polsku i angielsku (np. na liście serii). Czy polscy słuchacze interesują się też audiobookami po angielsku? 

Dostęp do tak dużej bazy anglojęzycznych audiobooków to świetna okazja do nauki języka. Stąd też całkiem spora ich popularność wśród naszych użytkowników. Aktualnie nasza oferta przekracza już 30 tysięcy pozycji. Właśnie dołączyło do niej amerykańskie wydawnictwo Simon & Schuster, z ponad 3 tysiącami audiobooków takich autorów jak Stephen King, Jeffrey Archer, Stephen Covey, Philippa Gregory, czy Cassandra Clare.

W aplikacji możemy przeczytać e-booki po angielsku. Po polsku widzę zaledwie parę tytułów (np. Wołoszański). Czy w abonamencie pojawią się szerzej e-booki w języku polskim? Jeśli tak, to kiedy?

Storytel jest serwisem z audiobookami i to na nich się koncentrujemy. E-booki są wyłącznie dodatkiem do oferty audio. Będziemy starali się poszerzenie oferty e-bookowej w przypadku tytułów, dla których mamy w dystrybucji również wersję audio. Nasza aplikacja umożliwia płynne poruszanie się między oboma formatami.

Ciekawy jest też  model płatności dla wydawców. To wiemy już od lutego ubiegłego roku, gdy serwis był omawiany w Spiders Web: wydawcy otrzymują wynagrodzenie za audiobooka, gdy przesłuchamy 20% jego treści. To też dla nich wyzwanie – że nie da się promować jakichś knotów, zarobią za to, co wciągnie czytelnika.

Tylko dla nas: konto na 30 dni

Normalnie jeśli założymy na Storytel konto, możemy skorzystać z 14-dniowego okresu próbnego.

Specjalnie dla nas Storytel przygotował konto testowe na 30 dni. Wystarczy, że zarejestrujecie się przez specjalny link – to strona rejestracji, którą przygotowali dla czytelników Świata Czytników.

Podajemy tutaj adres mailowy, hasło i zakładamy konto.

W momencie założenia musimy podać dane do płatności (numer karty) – karta zostanie obciążona po 30 dniach, o ile nie zrezygnujemy z abonamentu. Jeśli zatem chcemy tylko serwis przetestować i nie jesteśmy zdecydowani na korzystanie płatne, trzeba pamiętać o rezygnacji. Nawet po tym, gdy usuniemy subskrypcję, mamy dostęp do końca okresu testowego, można więc to zrobić wcześniej.

Kod promocyjny „swiatczytnikow” zawarty w powyższym linku będzie aktywny co najmniej do końca lutego.

Podsumowanie

Na Świecie Czytników, jak wiecie, audiobookami zajmuję się tylko pobocznie. Zwracam na nie uwagę głównie wtedy, gdy dzieje się coś ważnego. Wspominałem choćby o różnych pomysłach na to aby audiobooków słuchać w abonamencie:

  • Legimi w połowie 2016 dołożyło audiobooki do swojego pakietu Bez Limitu – początkowo tylko dla urządzeń Samsunga, od paru miesięcy dla wszystkich. Z umową na 12 miesięcy to wydatek 32,99 zł.
  • Audioteka ma subskrypcję, zgodnie z którą co miesiąc dostajemy jeden punkt, którego możemy wymienić na jednego audiobooka.
  • Swego czasu sporo polskich audiobooków było też w Spotify i Deezerze, ale już rok temu większość zniknęła, najwyraźniej wydawcom stawki jakie oferują serwisy streamingowe się nie opłacały (co nie dziwi).

Jeśli z kolei słuchamy po angielsku – pierwszym wyborem jest amazonowy Audible, gdzie za $14.95 miesięcznie dostajemy jednego audiobooka, możemy je też oczywiście kupować.

Gdy zostałem poproszony o potestowanie usługi Storytel, byłem przekonany że mamy do czynienia z kolejnym konkurentem dla Audioteki. Ale to nie tak. Idealnym użytkownikiem Storytel jest ktoś, kto słucha zarówno po polsku, jak i po angielsku, no i nie ogranicza się do jednego autora, albo gatunku, a szuka wciąż tego, co może go zainteresować.

Szczególnie warto Storytel wypróbować, jeśli kiedyś myśleliście o wykupieniu abonamentu Audible i interesowały Was audiobooki z Amazonu. Wiem, że jest tutaj trochę takich osób.

Przypomnę, że wydłużony, 30 dniowy okres testowy obowiązuje tylko, jeśli założysz konto przez nasz link.

Ciekaw jestem, co sądzicie o Storytel, co byście tam poprawili lub uzupełnili. Przedstawiciele serwisu będą czytali nasze komentarze.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

135 odpowiedzi na „Storytel – abonament na 30 tys. audiobooków + konto na 30 dni testów dla nas

  1. Bq pisze:

    Czy link bedzie dzialac jesli mieszkam w UK?

    0
  2. Darth Artorius pisze:

    Więcej różnych „bibliotek” czy wypożyczalni i nasze Kindelki staną się mało uniwersalne. :(

    0
    • Athame pisze:

      Napiszę z mojej perspektywy: mam kolekcję na około 4 lata (~200 książek przy czytaniu około 50 książek rocznie). Mimo to, jeśli pojawia się kontynuacja jakiejś serii, którą dobrze wspominam, to biorę ją niemal od razu, co zaburza moje wyczerpywanie zasobów. Biblioteki póki co mnie nie interesują. Myślę, że moja sytuacja, nie jest specjalnie wyjątkowa.

      11
      • asymon pisze:

        Ano. Tym bardziej że czytam co chcę, a w abonamencie czytam co jest. Trochę jak z Netfliksem.

        Na przykład mie ma Mroza czy Miłoszewskiego, a to są rzeczy które pierwsze sprawdziłem. Bo w sumie bym przesłuchał, a kupować nie ma po co, bo to dla mnie lektura na raz.

        1
        • Storytel pisze:

          Będzie powiększany polski katalog. Dopinamy teraz sporo umów z wydawcami i tytuły będą pojawiać się systematycznie.

          6
  3. Pedro pisze:

    Jak dla mnie odpada bo wymaga danych karty, jeszcze przed decyzją o przystąpieniu.

    Dziękuje nie będe zasilał swoimi danymi cudzych baz kard kredytowych które mogą pewnego dnia wycieknąć.

    11
    • Robert Drózd pisze:

      Ale przecież prawie każda usługa tego typu (np. Legimi czy prenumeraty w Amazonie tak działa, że zapisując się na trial, podajesz dane do płatności. Nie widzę tutaj żadngo zagrożenia, a w razie czego jako konsumenci mamy procedurę chargeback.

      8
      • bq pisze:

        niektorym nie przetlumaczysz. Auta tez nie chca uzywac, bo ma okragle kolo i moze sie stoczyc z gorki i kogos zabic. A najlepiej placiliby czekiem.

        16
        • Robert Drózd pisze:

          No ale ja to rozumiem. Jeśli ktoś rzadko używa karty w sieci, to są obawy. Ja numer karty podawałem już w dziesiątkach serwisów i (odpukać) nic się nie działo, no może poza telefonem z PKO BP, gdy kartą Inteligo zapłaciłem za nagranie koncertu King Crimson w oficjalnym serwisie wyglądającym jak typowy scam. Parę minut później miałem telefon z pytaniem, czy to na pewno ja użyłem karty gdzieś w Teksasie. Okazało się, że oni tam mieli terminal w który wklepywali numer mojej karty, aby zapłacić za zamówienie, które złożyłem.

          7
          • bq pisze:

            To masz dobry bank, tak to powinno dzialac. ja nie rozumiem dlaczego paypal w polsce jest tak niepopularny ( znaczy rozumiem musza chciec duza prowizje). Jednakowoz nie znam osobiscie osoby okradzionej w sieci. swoja karta placilem zylion razy w necie nie szczajac pod siebie od 12 lat i nic sie nie stalo. w ostatecznosci mam ubezpieczenie.
            Troche to przypomina mi opowiesci sprzed 20 stu lat – moj 16 sto letni syn – aniol wcielony i ministrant – zostal oszukany na tym „internecie” – telekomuniacja mowi, ze wszedl na jakies strony po…o. Lol…

            5
            • Pedro pisze:

              „Jednakowoz nie znam osobiscie osoby okradzionej w sieci”

              Ja nie znam/znałem żadnej osoby która miała poważny wypadek. Jak rozumiem idąc tym zawiłym tokiem rozumowania mogę powiedzieć, że zdarzają się wyłącznie drobne stłuczki…..

              Polecam podstawy statystyki.

              Serio czytasz książki ? Zapewne kończysz na romansidłach…
              Zarówno ubóstwo pojęciowe jakie prezentujesz (w typie „szczanie pod siebie”) jak i zrozumienie podstaw czegokolwiek mocno kuleje….

              5
            • mm pisze:

              Ale po co w Polsce PayPal? Płacąc kartą w polskim sklepie praktycznie nie spotykamy się z podawaniem numeru karty sklepowi tylko za samą transakcje kartową odpowiada jakiś profesjonalny podmiot typu Polcard czy PayU. Jest to zupełnie odwrotnie niż w USA gdzie często sam sklep obsługuje transakcje. I rozumiem, że przeciętny Amerykanin może mieć opory przed podaniem numeru karty np. sklepowi żelaznemu gdy chce kupić młotek to w Polsce kupując np. młotek numeru karty nie podaję sklepowi tylko profesjonalnej firmie od płatności. Oczywiście wszędzie się zdarzają problemy ale korzystając z PayPala ich nie unikniemy.

              0
              • Dumeras pisze:

                To nawet nie tak. Amerykanie nie mogą (albo nie mogli) zrobić przelewu natychmiastowego. Banki tego nie oferowały. Tylko w najlepszym razie przelewy, które szły po parę dni. I kup coś szybko przez neta. Dlatego „geniusz” który wprowadził u nich internetowe przelewy natychmiastowe zbił majątek.
                U nas jest to funkcja podstawowa każdego banku, w którym można mieć konto obsługiwane przez internet.

                3
            • Doman pisze:

              Ja znam trochę osób, które przez PayPal oszukał kupujący :)

              0
        • Pedro pisze:

          Nie używam „auta” (w języku polskim poprawną formą jest „samochód”) jeśli mogę przejść 100 metrów. Tak samo nie podaję danych karty jeśli nie kupuję. Trudno to pojąć ?

          Ale gimnazjaliście zapatrzonemu w technologię nie przetłumaczysz. Zajmowałem się bezpieczeństwem sieci kiedy Ty dowiadywałeś się że istnieje coś takiego jak email, dlatego też jestem krytyczny wobec podejścia „skoro 100 razy spałem z prostytutką i jestem zdrowy to nie ma ryzyka”

          7
          • AS pisze:

            Nie czepiałbym się tego „auta”, to potoczna forma słowa „samochód” i nie jest bynajmniej niepoprawna. :)

            Nie jestem zwolennikiem teorii, ze skoro coś się nie przydarzyło, to się nie przydarzy. Wycieki danych się zdarzają i może trafić na każdego.

            Serwisy zabezpieczają się przed nadmiernym testowaniem ich usług. Karta daje jakąś gwarancje, że nie będziemy się podszywać co miesiąc pod kogoś innego. Tylko tyle i aż tyle.

            5
          • Doman pisze:

            O ile zgadzam się z Twoim postulatem, to jednak dla mnie (i pewnie większości czytelników) brzmisz jednak jak anonimowy internetowy napinacz a nie uznany ekspert od bezpieczeństwa.

            7
            • Pedro pisze:

              Bez urazy ale nie zamierzam na tym forum udowadniać czegokolwiek i nie ma to dla mnie większego znaczenia jak brzmię dla Ciebie :)

              pozdrawiam

              1
      • rudy102 pisze:

        Ale to, że każda tak działa to nie jest żaden argument. Któraś kolejna może się w końcu pozytywnie wyróżnić i nie stosować tej praktyki. Ja się już dwa razy naciąłem na „darmowe” okresy, które się właśnie bawieniem w chargebacki skończyły.

        5
        • Krzysiek pisze:

          Mozna uzyc karty typu pre-paid np. z ING. Ja od wielu lat stosuje takie wlasnie rozwiazanie do zakupow w sieci. Karty kredytowej nie mam wcale.

          1
    • Storytel pisze:

      Korzystamy z tego samego dostawcy płatności co Spotify i Netflix i to u niego trzymane są wszystkie dane. Jeżeli ufasz tym serwisom, nam też spokojnie możesz

      15
  4. Robert pisze:

    oferta książek w języku angielskim wygląda bardzo ciekawie i zastanawiam się nad skorzystaniem z tej oferty –
    niestety oferta w języku polskim jest … dziwna?
    np. DIANA GABALDON – Outlander – po polsku mamy część 1, 4 i 7 … ???
    po angielsku wygląda dużo lepiej – ale i tutaj pojawiają się pojedyncze książki kompletnie „wyrwane” z  jakiejś serii
    np. pojedynczy tom – Hamish Macbeth Mysteries – 21 książka z tej serii

    Pewnie stoi za tym jakaś polityka wydawnicza – ale ja naprawdę wolałbym posłuchać serii książek w całości a przynajmniej od początku i po kolei…

    no ale i ta widzę tutaj co najmniej kilkanaście książek które chciałbym przesłuchać – więc pewnie się skuszę ;-)

    0
    • Storytel pisze:

      Jeżeli chodzi o Dianę Gabaldon to mamy 3 tomy, które są podzielone na części. Tutaj masz wszystkie tytuły ułożone po kolei: https://www.storytel.pl/series/1460-Outlander

      Co do serii po angielsku, to bardzo wiele zależy od praw audio i dostępności tytułów w streamingu. Często prawa audio się skończyły dla kilka tytułów i wydawca nie zdecydował się ich przedłużyć, a często jest tak, że wydawcy nie wyrażają zgody na udostępnienie konkretnych tytułów w opcji streamingu.

      4
      • Robert pisze:

        zwracam honor – źle spojrzałem (bardziej kojarzę angielskie tytuły) numeracja na stronach poszczególnych książek mnie zmyliła….
        Zdaję sobie sprawę z problemami do praw itd (podobnie jest przecież z książkami – czasem myślę że wydawnictwo dostało jakiegoś e-booka gratis i dlatego ją wydali… )
        ja już się zapisałem i pewnie zostanę w Storytel dłużej – już naliczyłem ponad 30 książek ;-)
        jeszcze raz przepraszam za niesprawiedliwy wpis!

        3
      • Joanna pisze:

        czy Gabaldon będzie kontynuowana?

        0
        • Storytel pisze:

          Najprawdopodobniej tak, musimy ustalić tylko kwestię praw audio, bo były tam małe zawirowania

          0
          • Justyna pisze:

            Tylko proszę zmieńcie „lektorkę”. Specjalnie piszę w cudzysłowie, bo ta pani Karel to jest takie drewno, że jak się jej słucha, to w kominku wygasa, bo drewno kominkowe stwierdza, że jednak pani Karel ma większą zawartość drewna… Dramat!
            Pani Gajór czyta cudownie na ten przykład. Jest jeszcze kilka innych damskich głosów pięknie czytających. Nawet ten Wojtek co czyta rolę żeńską w „Dziennym Patrolu” jest bardziej kobiecy niż „profesjonalna lektorka naglos.net”.

            0
  5. anka pisze:

    W Polsce nie każdy ma kartę kredytową. Ba, wydaje mi się, że mało kto ma. Nie można by dodać jakiejś innej opcji np. Paypal?

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Ja też nie mam karty kredytowej, a bez problemu wykupiłem konto. To jest tak jak z amazonem – dowolna karta płatnicza, którą można płacić w sieci wystarczy – a dziś już można płacić każdą poza Maestro.

      4
    • Krzysiek pisze:

      Ktoś tam już wyżej pisał – najbezpieczniejsza opcja karta wirtualna (np. ING). Możesz zapłacić nią tyle ile wcześniej przelejesz na jej konto (dzięki temu np. łatwo odpalisz Netflixa czy inną podobną usługę przelewając tam wymaganą kwotę, po czym po aktywacji konta na danym portalu zerujesz konto dla tej karty i z automatu Ci się nie przedłuży – problem jest gdy masz kilka kont w różnych portalach podpiętych pod tą kartę, musisz pamiętać kiedy jaką kwotą zasilić aby automat mógł pobrać kasę).

      0
      • Rafał pisze:

        Gwoli ścisłości — mBank też ma tego typu kartę wirtualną, sam używam i też sobie chwalę. :-) Nie jest to wprawdzie za 0zł — koszt to bodajże 25zł/rok.

        1
        • Bobasekp pisze:

          Niestety, ale chyba z tego powodu zrezygnuję z mBanku. Coraz więcej prowizji za różne usługi i już chyba nic nie ma za darmo. A już nie daj Boże jak ktoś sprawdzi stan konta poprzez bankomat. Patrząc na opłatę za coś takiego zrobiłem duuuże oczy. Porażka.

          2
          • Huma pisze:

            Kto jeszcze dzisiaj sprawdza stan konta w bankomacie, przy wszystkich aplikacjach mobilnych i innych cudach? A opłaty są w każdym banku, jedne lepiej widoczne inne mniej. A sam mam konto w mBanku i nie ponoszę z tego tytułu żadnych opłat (poza roczną opłatą za kartę wirtualną, o której mowa wcześniej – bardzo przydatna), a korzystam bardzo intensywnie.

            1
  6. Hania pisze:

    O! Brud Welsha mają! Czytałam książkę – super. chętnie odświeżę sobie w audio. Akurat dużo spędzam czasu w samochodzie, słucham 2-3 audio na miesiąc. Wychodzi tutaj taniej niż kupowanie audiobooków. Także obczaję stronkę. Dzieki!

    3
  7. Magdalaena pisze:

    Najpierw się zapaliłam, ale potem przejrzałam bazę książek i nawet nie odpaliłam okresu testowego. Słucham w zasadzie tylko beletrystyki (nie interesują mnie książki biznesowe) i w tym zakresie oferta po polsku była uboższa od audioteki. A słuchanie audiobooków trochę trwa i uznałam, że abonament audioteki opłaca mi się bardziej.

    Miałam tylko nadzieję, że storytel da mi abonamentowy dostęp do angielskich ebooków, ale znowu oferta mnie nie zachwyciła – sporo autorów z domeny publicznej lub takich, o których wcześniej nie słyszałam.

    2
      • Magdalaena pisze:

        Koman pisze:
        „a widziałaś katalog Simon & Schuster?”

        Widziałam – ebooków jest tam 4 ;-)
        A na audiobooki in English nie jestem gotowa, bo dużo lepiej czytam w tym języku niż rozumiem ze słuchu i dlatego np. filmy staram się oglądać z angielskimi napisami.

        0
    • Storytel pisze:

      Pracujemy nad poszerzeniem katalogu, ale czasami wydawcy boją się naszego modelu, ponieważ jest nowy na rynku audiobooków. Jednak w najbliższym kwartale pojawi się wiele ciekawych pozycji oraz dużo naszych produkcji własnych

      3
      • Stefan pisze:

        Nie bójmy się powiedzieć głośno – wydawcy nie boją się, tylko audioteka zrobiła taką ruchawkę na rynku, że namieszali wszystkim w głowach.

        0
  8. Borygo pisze:

    Dobrze by było, gdyby wyszukiwarka na stronie internetowej pozwalała na wyszukiwanie po seriach (np. „Uniwersum Metro”). A tak poza tym to może być ciekawa oferta. Dużo słucham audiobooków w samochodzie i możliwość pobrania i słuchania w offline to może być to co tygryski polubią :)
    Czy mając kilka książek offline i przełączając się pomiędzy nimi program zapamiętuje ostatnie miejsce słuchania dla każdej z nich?

    1
  9. asymon pisze:

    Czy pliki audiobooków są da-DRM-owane, czy można ich słuchać w innej aplikacji?

    0
  10. rag pisze:

    Informacja wielce istotna dla fanów ‚Doctor Who’ – jest spora porcja katalogu słuchowisk Big Finish. Torchwoodu wprawdzie nie widzę, ale jest kilkadziesiąt kawałków z Doktora, a także The Avengers czy Blake’s 7.
    Rewelacja, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę oryginalne angielskie ceny tych produkcji…

    6
  11. Dziad z lasu pisze:

    „W momencie wybrania książki, którą aktualnie słuchamy […]”
    Nie! Dopełniacz, a nie biernik! Powinno być „w momencie wybrania książki, KTÓREJ aktualnie słuchamy”.

    10
  12. asymon pisze:

    Jest zniknięte ze Spotify wydawnictwo Story Box – na szybko widzę że jest Joe Alex czy Arkady Fiedler. Tam się nie opłacało, to się opłaca? Biere, na razie na miesiąc… :-)

    3
  13. YuukiSaya pisze:

    Od dłuższego czasu spoglądałam na ten serwis i chyba przyjdzie się zapisać. Polski katalog wygląda nieźle, angielski jeszcze ciekawiej – dotąd zawsze trochę się obawiałam audiobooków po angielsku na dłuższą metę, ale może wcale nie taki wilk straszny? I o wiele lepiej robi się nudne rzeczy w pracy jak uszami wlewa się książka. Legimi niestety ze swoim katalogiem stoi trochę w miejscu, ale ok, to niejako dodatek do ich oferty, tak jak ebooki są dodatkiem do Storytel. Tylko skończę co mam zakupione i zacznę testy ;)

    0
  14. Art pisze:

    Konto założyłem i od razu skasowałem subskrypcję. Zawsze tak robię po to, aby ewentualne przedłużenie umowy było w pełni świadomym krokiem, wymagającym mojego działania, a nie braku działania.
    Aplikacja działa, ale e-mail jaki otrzymałem, jest co najmniej dezinformujący: „twoje konto zostało zamknięte”…

    1
  15. Piotr pisze:

    1. Trochę słaby katalog wj. polskim. W angielskim jest lepiej, choć oczywiście nie jest to poziom Amazona/Audible.

    2. Brak możliwości sortowania po popularności. To największa wada wg mnie.

    3. Brak węższych kategorii, np. lubię sci-fi, ale fanstastyki już nie. W tym Amazon jest królem.

    Ale ogólnie fajna strona :)

    5
  16. Huma pisze:

    Zdecydowanie mogę polecić Storytel. Jestem subskrybentem praktycznie od początku obecności serwisu w Polsce i uważam go za doskonałą alternatywę dla kupowania audiobooków w innych serwisach (na własność). Całkiem spore zasoby w języku polskim, do tego cały czas rozbudowywane. Naprawdę warto skorzystać, szczególnie, gdy ktoś słucha kilku audiobooków na miesiąc. Finansowo zdecydowanie lepiej wychodzi niż zakup na własność w innych serwisach, nawet na promocjach. Jedyne do czego mogę się przyczepić to aplikacja i brak opcji zapisywania audiobooka offline na karcie pamięci – funkcji dostępnej chociażby w Audiotece. Ale liczę, że i to się w końcu poprawi.

    1
  17. violino pisze:

    Popędziłam testować i możemy się polubić. Pierwszy strzał w wyszukiwarce i bingo.
    Przy czym, o, ironio, nie pożądam polskich audiobooków. Skusiły mnie angielskie :) Cena jest zdecydowanie przystępniejsza niż Audible, które niedawno testowałam.

    2
  18. Darth Artorius pisze:

    Może dziwne pytanie zadam. Lubicie Audiobooki i macie na nie czas ? Nie denerwuje Was , że ktoś Wam czyta ?
    Lubię książki i ebooki. Lubię czytać. Ale np. w trasie w autobusie wolę słuchać muzyki i czytać z czytnika książkę. Czyli dwa w jednym.

    1
    • Paweł pisze:

      Ja osobiście też wolę raczej czytać, niemniej miałem taki okres w pracy, że czytanie odpadało a audiobook był jak ulał. W autobusie – ebook. W trasie samochodem jako kierowca – audiobook.
      Natomiast żeby namiętnie słuchać audiobooków to nie, jakoś wolę sobie wzrok pomęczyć :)

      1
    • kunaka pisze:

      Mycie garów, podłóg, okien, w ogóle sprzątanie, obsługa pralki, przemarsz do pracy w deszczu… tylko audiobook.
      Prowadzenie samochodu, nawet w trasie, nie pozwala mi na skupienie się na audiobooku, wolę muzykę.
      W tramwaju, pociągu, kolejce do lekarza… ebook.

      5
    • mameluch pisze:

      audiobooków zacząłem słuchać kiedy pojawiło się dziecko i zacząłem codzienne długie spacery. od tego czasu zacząłem też słuchać na siłowni, rolkach, rowerze, tak że mało mam czasu na słuchanie muzyki :)

      a jeśli chodzi o to, że ktoś mi czyta – z czasem stało się to zaletą i czasami kiedy wpadnie nowy punkt do wykorzystania na Audiotece, a nie mam pomysłu na kolejną książkę, sprawdzam jakie książki czytają moi ulubieni lektorzy.

      0
  19. Ela pisze:

    Podczas wielu czynności domowych słucham, bo czytać nie ma jak. W dodatku spacer z psem, jazda samochodem. Teraz choruję i ciężko czytać, więc słucham. Nie, nie denerwuje mnie, że mi ktoś czyta :)

    6
  20. kookimonster pisze:

    Generalnie pomysł fajny – bo ja słucham i po polsku i po angielsku. Kiedyś nie mogłam się wkręcić w słuchanie audiobooków, od razu mnie to usypiało. Teraz, kiedy pojawiły się dzieci, to najlepsza dla mnie forma, bo mogę słuchać sobie książek spacerując z wózkiem albo sprzątając, kiedy dzieci śpią :)
    Katalog po angielsku jeszcze jednak ubogi. Mam abonament w Audible i tam jest olbrzymi wybór. Tutaj nieco skromniej. Klasyka literatury widzę, że jest ta sama i z tymi samymi lektorami (polecam Hrabiego Monte Cristo czytanego przez Johna Lee), ale poza tym jeszcze bida. Będę obserwować, może z czasem się rozrośnie i się przerzucę z Audible, ale jeszcze nie teraz.

    0
    • violino pisze:

      No tak, ale Audible kosztuje 8 funtów (po mojemu) i daje jeden audiobook miesięcznie. Za kolejne trzeba dopłacić, prawda? Miałam wersję testową tylko i wykorzystałam tylko ten jeden kredyt, który dają darmowo, więc nie wiem, ile kosztuje dokupienie tych kredytów.

      0
  21. pfs. pisze:

    Audible ma trzy przewagi. O jednej nie wypada pisać :-) . Druga jest taka, że można pod konto podpiąć iPoda Shuffle – o ileż łatwiejszy w użyciu przy jakiejkolwiek aktywności fizycznej, nawet sprzątaniu. Trzecia i dla mnie największa jest taka, że w większości przypadków można wybrać wersję książki – czytaną z akcentem brytyjskim albo z akcentem amerykańskim. No i łatwo szukać książek po lektorze. W sumie Audible wygrywa „hands down” (skoro już mówimy o języku angielskim).
    Dlatego od ponad 10 lat mam abonament audible.co.uk (a nie audible.com). W Storytel etykietka „angielski” niestety prawie zawsze oznacza „amerykański”.

    4
  22. agata pisze:

    Dzień dobry.
    Czy ktoś mógłby użyczyć mi wolny kod do Woblinka?

    0
  23. oktaryna pisze:

    Zainstalowałam wersję na Androida i nie ma opcji ustawienia prędkości odtwarzania. Bez tego aplikacja nie ma większego sensu. Proszę o informację skąd mogę ściągnąć aplikację ze wszystkimi funkcjami.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zrzuty ekranowe jakie sa w artykule, pochodzą właśnie z appki na Androida. Na obrazku z Game of Thrones to pierwsza ikonka od prawej pod paskiem przewijania.

      0
      • asymon pisze:

        U mnie też nie ma:
        https://www.dropbox.com/s/d2vd2haawx3xl94/Screenshot_2017-01-22-18-57-31.png?dl=0

        Niedyskretnie zapytam: jesteś w okresie próbnym czy już płacisz? Zastanawiam się czy to nie jest ograniczenie, żeby za dużo na próbę nie przesłuchać ;-)

        Bardziej prawdopodobna wersja, to że to sprawa wersji Androida, ja mam 5.0.2, appka Storytel w wersji 4.70.

        Wysłałem maila do supportu, też mnie to wolne czytanie irytuje, dam znać co odpiszą.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Płacę. Wersja appki to 4.70, może to ma znaczenie. A może faktycznie coś jest w trialu wyłączone. Nie pamiętam czy przez pierwszy miesiąc ta ikonka była, bo screena zrobiłem już jak ściągnięto mi opłatę.

          0
          • luk850 pisze:

            Mam aktualnie darmowy miesiąc i mogę zmieniać prędkość odtwarzania, więc prawdopodobnie chodzi o wersję aplikacji.

            3
            • oktaryna pisze:

              Mam wersję 4.70 i próbny okres – tylko trzy ikonki i brak zmiany prędkości. Myślałam że może to zależy od Androida ale na wersji powyżej 5 na tablecie mam to samo. Ale w opisie aplikacji w sklepie Play jest wspomniana zmiana prędkości. Ciekawe co odpowie support Storytel.

              1
    • Storytel pisze:

      Aby móc korzystać z opcji przyspieszania musisz mieć przynajmniej wersję 6.0 Androida.

      0
      • oktaryna pisze:

        To się zmartwiłam bo dla jednej aplikacji nie będę zmieniać sprzętu. A może jest szansa na update w niedalekiej przyszłości?

        2
      • Quetz pisze:

        A jest szansa, że pojawi się dla starszych wersji (5.X?) W moim przypadku to może zdecydować. A androida 6 narazie w planach nie mam…

        2
        • Storytel pisze:

          Zapytam się działu IT i dam znać

          4
          • Quetz pisze:

            Jakieś wieści?

            1
            • Quetz pisze:

              Czyli zlewka :) Cóż, wracam do Audioteki, a Storytel obejrzę po następnym artykule w świecie czytników, nie wcześniej.

              0
              • asymon pisze:

                Tradycyjnie polecam appkę Smart Audiobook Player: kosztuje kilkanaście zł, a masz możliwość regulowania prędkości w znacznie większym zakresie niż Audioteka. Regulujesz prędkość co 0.1 a nie co 0.25. Też są różnice między wersjami Androida, w 5.0 nie ma tylu opcji powiadomień co w nowszych. Można odtwarzać pliki pobrane przez Audiotekę, bo nie są za-drm-owane.

                Ja korzystam ze Storytel i jestem w sumie zadowolony, po prostu dobieram lektora, który mnie nie usypia, np. obie książki Christophera Priesta. Będę próbował po angielsku, chyba Autostopem przez Galaktykę, bo czytane przez Stephena Fry’a. Tu się nie ma co obrażać, tylko korzystać.

                1
              • Quetz pisze:

                asymon, dzięki za info :) Smart Audiobook playera używam od chyba dwóch lat i jestem baaaardzo zadowolony. A pisząc o Audiotece miałem na myśli źródło audiobooków a nie apkę. :)

                1
  24. Grzegorz pisze:

    Do kiedy jest ważna ta oferta?
    I czy 30 dni liczy się od rejestracji, czy pobrania pierwszej książki?

    0
  25. OMCh pisze:

    Hm, jak ktoś koniecznie musi słuchać nowych „dzieł” (mało zasługuje rzeczywiście na tą nazwę), ok, może i dobre rozwiązanie. Ameryki nie odkrywam, ale przypominam, że całe pokłady prawdziwych DZIEŁ są jednak już dostępne za darmo, że wspomnę LibriVox (wiele języków), francuska strona Litterature audio.com, hiszpańska espamobi.com, i wiele, wiele innych. Parafrazując jedno z haseł reklamowych: po co przepłacać.

    0
    • Sylwia pisze:

      A na ile legalne są to źródła. Bo jak rzuciłam okiem na tą hiszpańską, to nie chce mi się wierzyć, że na przykład „Dziewczyna z pociągu”, która wyszła chyba dwa lata temu (albo coś około tego, nie pamiętam dokładnie) była dostępna za darmo legalnie. W takie cuda chyba nie uwierzę…

      0
  26. Matty pisze:

    Niestety oferta książek popularnonaukowych w storytel jest rozczarowująco uboga. Pod tym względem Audible wygrywa w przedbiegach!

    2
  27. jaredj pisze:

    Czy wszystkie pozycje są czytane przez lektora a nie przez „Ivonę”? Legimi niestety ma dużo pozycji czytanych przez komputer a dla mnie to odpada zupełnie. Powiem szczerze, że widziałbym usługę Storytel i Legimi w jednym :) jeden abonament by wszystkim rządzić ;)

    0
  28. arnold pisze:

    Po co im numer kary? Chciałem tylko przetestować serwis i już z niego nie korzystać, a tu mam podawać dane karty!

    0
  29. asymon pisze:

    OK, skończyłem pierwszą książkę, „Prestiż” Priesta, polecam bardzo. Mam na półce papierową „Rozłąkę”, ale nie złożyło się jakoś, jak z większością papierowych wydań ostatnio. Zastanawiam się czy nie przesłuchać audiobooka, bo jest :-)

    – program czasem się wywala, zwłaszcza jak uruchamiam przeglądarkę. Pewnie za mało pamięci, mam smartfona typu „tani a niekoniecznie dobry”. Najgorsze, że audiobook cofa się, do jakiegoś losowego punktu, pewnie ostatnio zapamiętanego. Rozwiązaniem jest schowanie telefonu do kieszeni, co przy okazji zwiększa uważność czytania.
    – audiobooka można pobrać lub strumieniować. Nie można zapisywać plików na karcie, ale strumieniowanie działa bardzo dobrze, przynajmniej przez wifi.
    – nie działa przyspieszanie na Androidzie 5.0.2, ale wystarczy dobrać lektora, którego nie trzeba przyspieszać. Nie słuchałem na razie Krzysztofa Gosztyły. Jacek Rozenek daje radę bez poganiania.

    Jak dla mnie jest porównywalnie z Audioteką, brak możliwości zapisu na karcie rekompensuje streaming (wiem że nie dla wszystkich to jest rozwiązanie). Za to w przeciwieństwie do Audioteki, nie ma możliwości pobrania plików i odtwarzania Smart Playerem, bo jak tu pisano, jest DRM. Z Woblinkiem nie porównuję, słuchanie tam audiobooków (dałem radę przesłuchać dwa) skutkowało bólem brzucha jednak, w Storytel jest spoko.

    2
    • Grzegorz pisze:

      Również właśni skończyłem „Prestiż” i również gorąco polecam – znakomita! Aczkolwiek ja na prędkości x2, bo zbytnio się niecierpliwię słuchając powolnego czytania.
      Mam teraz ten sam dylemat z „Rozłąką” – czy sięgać na półkę, czy jednak przesłuchać (chętnie poznam opinie).

      Dobrze też widzieć książki czytane przez Rocha Siemianowskiego – jakoś mi podszedł przy cyklu Endera. (Jestem chyba jednym z nielicznych, którzy unikają popularnego, acz nadzwyczaj powolnego K. Gosztyły). A teraz jeszcze pojawia się cykl Amberu czytany przez Siemianowskiego!

      1
  30. Grzegorz pisze:

    Za mną również pierwsze książki. Ogólne wrażenie dość pozytywne, choć na pewno można mieć wiele zastrzeżeń do samej aplikacji (iOS) czy strony (przeglądanie katalogu w obu może być jeszcze baaardzo poprawione). Warto też ściągać książki i słuchać offline – zdarzyło mi się widzieć przy swoich, że książki nie ma już w ofercie, więc zapewne mogłem odsłuchać dzięki temu, że uprzednio ściągnąłem.
    Jak na początek jest nieźle, warto spróbować, ale też mam nadzieję, że zarówno katalog audiobooków będzie się powiększał, jak i aplikacja mobilna będzie wciąż rozwijana. Jest trochę bugów do poprawy, trochę optymalizacji UX-owych, trochę opcji można też dodać (np. mi bardzo brakuje szukania po wydawcach, choć pod tym kątem najpierw warto by poprawić katalog, by faktycznie działało to wygodnie).
    Życzę pomyślności i testuję dalej.

    2
  31. Łukasz pisze:

    Storytel usunął z oferty książki, których słuchały moje dzieci, m.in. Baśniobór (były wcześniej 3 części, udało nam się pobrać offline i przesłuchać pierwsze dwie), zniknęła „Kuba i Buba” poza tym: Wehikuł czasu Wellsa, Blackout Marka Elsberga, 20 000 mil podmorskiej żeglugi Verne’a…
    Szkoda, chyba przed zapłaceniem drugiego abonamentu przyjdzie nam się rozstać ;(.

    0
    • Joanna pisze:

      No właśnie to znikanie książek mocno mnie zniechęca. Na razie pozwoliłam na pobranie pierwszej opłaty za abonament, ale jeśli sytuacja jeszcze raz się powtórzy, że znika książka, której właśnie słucham lub planuję przesłuchać, to się raczej rozstaniemy.To nie są miłe niespodzianki.

      0
      • Storytel pisze:

        Joanno, renegocjujemy umowę z Biblioteką Akustyczną. Liczymy na to, że tytuły wrócą, ale ciężko powiedzieć kiedy dokładnie. Jest to jednorazowa sytuacja, jeżeli chodzi o zniknięcie tak dużej ilości tytułów.

        1
        • jaredj pisze:

          No to jednak Legimi lepiej ma to rozwiązane – książka dodana do półki w abonamencie nie znika z niej nawet jeśli zniknie z oferty. Bo jest zakupiona (znaczy zapłata za książkę została przekazana wydawcy). Oczywiście po zaprzestaniu opłacania abonamentu nie mamy dostępu do takich książek, ale to raczej zrozumiałe.
          Powyższy przypadek trochę mnie odstraszył od zaczęcia współpracy z Wami. Ja wiem, że nie wszystko jest w waszej mocy, ale w takim układzie, postarałbym się o inne warunki umów.
          I dodatkowe pytanie do Storytel – pytałem w innym komentarzu, lecz odpowiedzi brak – czy wszystkie pozycje u Was są czytane przez lektorów?

          0
          • Storytel pisze:

            Hej! U nas nie kupujesz konkretnych tytułów, a płacisz za dostęp do katalogu przez określony czas. To wydawca decyduje czy i jak długo książka może być przez nas udostępniana i ma prawo poprosić nas o wyłączenie książki z katalogu, na szczęście takie sytuacje są naprawdę rzadkie.

            Co do drugiego pytania, to oczywiście – wszystkie nasze audiobooki są czytane przez lektorów.

            0
            • jaredj pisze:

              W Legimi też się nie kupuje konkretnych tytułów (choć można) ale dostęp do całej oferty. Sposób rozliczania z wydawcą książek jest na tej zasadzie, że gdy abonent przeczyta z książki więcej niż dostępny darmowy fragment, Legimi płaci wydawcy jak za zakup danej książki. Przynajmniej kiedyś to wyczytałem gdzieś. Tym sposobem książki mogą leżeć na półce, mimo że wydawca wycofał się ze współpracy z Legimi. Książka nie może być przypisana do innego konta, nie może zostać odsprzedana itp itd. Wydawca szczęśliwy, czytelnik też (o ile płaci), legimi też :)
              Dzięki za odp na pytanie. To jest dobra wiadomość. Nie cierpię słuchać książek czytanych przez syntezator.

              0
  32. Karol pisze:

    No fajnie to działa. Ale mam pytanko obsługowe. Może coś przegapiłem. Jak skoczyć do konkretnego rozdziału książki? Jak zobaczyć spis treści?

    0
  33. jabrzoza pisze:

    Link na 30-dniowy test miał działać do końca lutego, ale już nie działa. Luty skończył się dzień wcześniej ;)

    1
  34. OSZUKANY pisze:

    na początku wszystko fajnie ale po pierwszym miesiącu naliczono mi podwójnie opłatę za korzystanie czyli 60zł.Zgłosiłem to, przeprosili za zaistniały błąd, obiecywali zwrot, minął jeden miesiąc następnie kolejny i kolejny…,i pare maili w tym temacie i nic, po prostu zbywanie, żadnego zwrotu. JEDNYM SŁOWEM ZŁODZIEJE!!!!! NIE POLECAM CHYBA ŻE CHCECIE BYĆ NACIĄGNIĘCI NA KASE

    4
    • Storytel pisze:

      Drogi Oszukany,

      jest nam bardzo przykro, że taka sytuacja miała miejsce, zdecydowanie nie zależy nam na naciąganie naszych klientów na koszty i w podobnych sytuacjach pieniądze są zawsze zwracane. Niestety bez szczegółów dotyczących Twojego konta trudno stwierdzić dlaczego pieniądze do Ciebie nie wróciły, napisz proszę do nas na adres support@storytel.pl żebyśmy mogli sprawdzić dlaczego pieniądze nie zostały zwrócone i wtedy razem zastanowimy się nad satysfakcjonującym Cię rozwiązaniem.

      0
      • OSZUKANY pisze:

        Drogi STORTELU,
        pisałem do Was mailowo już nie raz, nawet tego samego dnia co umieściłem komentarz więc jak możecie nie mieć moich danych, chyba że jest NAS takich więcej i nie wiecie kto jest kim. Satysfakcjonujące rozwiązanie to zwrot mojej gotówki. Na forum ładnie piszecie z szacunkiem do klienta, a mailowo nawet po dwóch tygodniach nie ma odpowiedzi, więc z czym do ludzi. Śmiech przez łzy.

        2
        • Robert Drózd pisze:

          Storytel odpowiedział Ci jasno – nie mogą sprawdzić Twojej tożsamości jako komentującego na blogu, więc proszą o kontakt. Dlaczego każesz im zgadywać? Jeśli chcesz, wyślij mi na priv swoje dane, ja je im przekażę.

          0
          • OSZUKANY pisze:

            moje dane to już mają, bo w niedziele im wysłałem maila i odpowiedzi do tej pory nie otrzymałem, zaznaczę, że to był któryś z kolei w tej sprawie. Brzydko mówiąc na to wychodzi ,że mają mnie głęboko w d….!

            3
            • Drogi Oszukany,

              nie otrzymaliśmy w niedzielę żadnego maila w związku z niezwróconą opłatą, ostatni mail który mógłby pasować do Twojego opisu pochodzi ze środy i ta sprawa jest w tej chwili rozwiązywana przez operatora. Dlatego jeszcze raz prosimy, żebyś skontaktował się z nami przez support@storytel.pl.

              0
            • Robert Drózd pisze:

              Nadal nie rozumiesz. Mogło się zdarzyć, że Twoją sprawę oznaczono jako załatwioną, a tak nie było, wtedy firma nie jest w stanie stwierdzić o którego klienta chodzi. Wybacz, ale Twoje wpisy wyglądają mi na zwykły trolling.

              2
              • OSZUKANY pisze:

                Panie Drózd trolling to raczej pan prowadzi w stosunku co do mojej osoby. A oto dowód, pisałem maila 27 czerwca i do 9 lipca nie odzyskałem odp. i na tego niedzielnego tez nadal nic. Więc ja tu żadnego oszczerstwa bezpodstawnego nie wprowadzam
                Dnia Niedziela, 9 Lipca 2017 09:23 > napisał(a)
                Dnia Wtorek, 27 Czerwca 2017 09:31 Storytel Support PL napisał(a)
                — reply above the line —
                Witam,
                dwa tygodnie i nic,brak jakiejkolwiek informacji poprostu brak szacunku dla klienta,jesteście zwykłymi złodziejami,wsadzcie sobie te pieniądze w dupe,takimi czynami i mydleniem oczu to długo na rynku nie pobędziecie
                Pozdrawiam

                10
  35. Drogi Oszukany,

    dzięki za treść maila, sprawdzimy, czy trafił do nas mail o takiej treści i odezwiemy się do Ciebie.

    0
  36. OSZUKANY pisze:

    Zwracam honor, wszystko zostało wyregulowane już. Troche to trwało ale najważniejszy jest efekt. Dziękuje

    0
  37. Sylwia pisze:

    Kod nadal działa. Dzięki :)

    0
  38. Ollsen pisze:

    Witam !
    Nie wiem jak to możliwe, że dopiero teraz dowiedziałem się o Storytel i w dodatku z reklamy TV. Przez Google trafiłem Tu choć bywa Tu od czasu do czasu :) i faktycznie link działa :) Tak zacząłem tekst ponieważ od dawna czekałem na taką usługę !! Uwielbiam książki, ale z różnych powodów w 80% mogę je słuchać niż czytać i robię to nałogowo :) Przez ten nałóg przyjrzałem się wielu dostępnym rozwiązaniom, które pozwalają na słuchanie audiobooków i usługom i aplikacjom i na tę chwilę najwięcej korzystam z Legimi. Z Legimi jestem w miarę zadowolony, choć jak już było tu mówione Legimi to bardziej ebooki niż audiobooki i mimo, że oferta jest całkiem przyzwoita to technicznie korzystanie z audiobooków w Legimi chwilami jest MOCNO irytujące. Czekałem aż Audioteka wprowadzi abonament bez limitu bo w cenie jaką proponują bez specjalnej „łaski” można kupić audiobooka raz w miesiącu więc zdecydowanie wolę Legimi. Dlatego bardzo jestem ciekaw propozycji Storytel, abonament 29,90 w opcji bez limitu zapowiada się interesująco, pytanie czy oferta spełni moje wymagania. Ponieważ dopiero zaczynam trudno coś więcej powiedzieć, ale postaram się za jakiś czas podzielić wrażeniami :)

    0
  39. Ollsen pisze:

    … zdaje się, że Piekary już nie ma :( ?

    0
  40. bartek pisze:

    Kod/link na 30 dni testowych przestał działać.. Czy można liczyć na reaktywacje?

    0
  41. asymon pisze:

    Ciekawostka, po zalogowaniu się na stronę Storytel mam taki komunikat:

    Jako nasz były użytkownik masz możliwość skorzystania ze Storytel przez miesiąc w cenie 0,99 zł. Kliknij poniżej, aby kontynuować.

    Po miesiącu twoja subskrypcja wróci do normalnej kwoty, czyli 29,90 zł miesięcznie.

    0
  42. oktaryna pisze:

    Niestety w aplikacji na Android starszy od 6 nadal nie ma regulacji szybkości odtwarzania. Rozumiem że klient docelowy to zamożny hipster z najnowszym modelem telefonu?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.