Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

„Starość aksolotla” – nowa powieść Jacka Dukaja. Tylko w e-booku i tylko w Allegro!

scz_allegro_dukaj_600x200

Ruszyła właśnie największa premiera e-bookowa tego roku. Powiem więcej – największa premiera w historii polskiego rynku książek elektronicznych. 

Od dziś możemy na platformie Allegro kupić nową powieść Jacka Dukaja, zatytułowaną „Starość aksolotla”.  Ukazuje się wyłącznie w formie elektronicznej (EPUB, MOBI oraz PDF) – i tutaj forma jest równie ważna co treść.

Oficjalnie książka jest dostępna od dzisiaj, ale wiem że przecieki były wczoraj wieczorem i kilkudziesięciu osobom udało się e-booka nabyć już wcześniej. :-)

Artykuł przygotowany przeze mnie we współpracy z Allegro. 

O powieści

starosc-aksolotla_okl

Zacznijmy od treści. Trochę zdradzę, ale wydawca też tyle ujawnia.

Główny bohater, to Grześ, pracujący w firmie IT w niezbyt dalekiej przyszłości, ot jakoś po roku 2020. Jego sąsiadce zalało łazienkę, musi więc przyjść po południu do pracy, ale nikt nie będzie już pracował, bo oto media zwiastują zagładę. Niewiadomego pochodzenia promieniowanie neutronowe zabija wszystkie istoty żywe w kolejnych częściach świata. Co pokazują już kamery uliczne z azjatyckich metropolii.

Wiadomo kiedy fala promieniowania dojdzie do Warszawy. I dociera. Pierwsza część książki szybko się skończy, szybko się dowiemy, że nie przeżył żaden człowiek. Ale mimo tego ludzie przetrwali…

„Starość aksolotla” to fascynująca i wstrząsająca postapokaliptyczna wizja świata, w którym kosmiczny kataklizm sterylizuje Ziemię ze wszystkiego, co żywe. Nielicznym ludziom na chwilę przed katastrofą udaje się przekopiować scyfryzowane umysły w hardware. Pogrążeni w nostalgii ocaleńcy tworzą cywilizację po cywilizacji, życie po życiu i ludzkość po ludzkości. Dzielą się na gildie, tworzą alianse, prowadzą wojny. Mają swoje polityki, ideologie, szalone religie hardware’u. I podejmują wyzwania, przed jakimi nikt wcześniej nie stawał. „Starość aksolotla” opowiada o odwróceniu porządków życia i śmierci, postępu i stagnacji, tego, co biologiczne, i tego, co mechaniczne; o tajemnicy duszy ludzkiej i odwiecznej samotności człowieka, czy to w ciele, czy w pancernej stali robota.

Co czyni nas ludźmi? Czy duszę można skopiować? Kto tak naprawdę żyje, walczy i umiera w tych metalowych ciałach? Kto odgrywa w nich ów melancholijny teatr fizjologii i białka? „Starość aksolotla” opowiada o odwróceniu porządków życia i śmierci, postępu i stagnacji, tego, co biologiczne i tego, co mechaniczne; o tajemnicy duszy ludzkiej i odwiecznej samotności człowieka, czy to w ciele, czy w pancernej stali robota.

Dobrym wprowadzeniem do klimatu książki jest ten film:

Równie ważna jest forma. W niedawnym artykule dla kwartalnika „Książki” Dukaj wspominał o koncepcji powieści warstwowej, w której dodatkowe warstwy odciążają główny tekst i pozwalają dowiedzieć się czegoś więcej na temat świata, w którym rozgrywa się akcja.

W „Starości aksolotla” realizują to przede wszystkim przypisy, których w książce jest prawie 200.

Przypisy są dwojakiego rodzaju – po pierwsze objaśniają obecną terminologię i skróty „z naszego świata”, jeśli np. ktoś nie wie, co to jest MMO albo PIAP. Pokazują więc historyczne tło powieści.  Po drugie – objaśniają tamten świat – czyli choćby zrzeszenia (gildie) robotów i powiązania między postaciami.

Są też ilustracje, loga poszczególnych klanów, wreszcie projekty robotów – z linkami do strony, na której można taki projekt pobrać i… wydrukować na drukarce 3D. Modele robotów zaprojektował Alex Jeager, amerykański designer odpowiedzialny za projekty postaci do takich filmów jak „Transformers”, czy „Avengers”.

Wersja PDF ma 295 stron, objętość na Kindle to ponad 3 tysiące lokacji – nie jest to więc zapowiadane ongiś opowiadanie w formie minibooka, ale też nie jest dzieło wielkości „Lodu”.

Co ciekawe – „Starość aksolotla” ukaże się także w angielskiej wersji językowej. Angielski przekład dokonany przez Stanleya Billa  i zatytułowany „The Old Axolotl” pojawi się w sprzedaży 24 marca.

Jak kupić „Starość aksolotla”?

Powieść na platformie Allegro sprzedają trzy księgarnie: Ebookpoint, Lideria i Virtualo.

dukaj-oferty

Lista ofert na Allegro jest dość długa. Najprościej kupić samą „Starość aksolotla”. Powieść kosztuje około 10,50-12,50 zł, co jest ceną promocyjną w stosunku do „zwykłej”, wynoszącej 19,90 zł.

W każdej księgarni kupimy wszystkie trzy formaty, nawet jeśli informacja na stronie produktu jest niekompletna.

Ale nowy tytuł możemy kupić też w pakiecie – bo jednocześnie nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazały się minibooki Jacka Dukaja – jego opowiadania z różnych zbiorów, jak również spoza zbiorów.

O platformie Allegro pisałem dokładniej dwa tygodnie temu. Zakupu dokonujemy podobnie jak w przypadku jakiegokolwiek zakupu w Allegro. Przy zakupach powyżej 50 złotych można wykorzystywać np. kody, które otrzymują użytkownicy aplikacji mobilnej.

Po zakupie pliki do pobrania widzimy na naszym koncie w zakładce „Ebooki”.

allegro-polka

Jeśli nasz login z Allegro jest taki sam jak adres w sklepie, powinniśmy książkę zobaczyć jednocześnie na półce w sklepie, w którym kupiliśmy książkę. Jeśli adres mailowy z Allegro jest inny niż login ze sklepu – sklep tworzy nam konto i wysyła mailem hasło. Oznacza to, że książki będą dostępne do pobrania w dwóch miejscach.

Co do wysyłki na Kindle – z Allegro nie można tego zrobić bezpośrednio, ze sklepów i owszem – a w przypadku kupna w Virtualo link do MOBI z Allegro prowadzi do formularza wysyłki.

Wersja MOBI

Tak wyglądają dwie strony tekstu na czytniku Kindle:

dukaj-startosc-aksolotla-mobi1 dukaj-startosc-aksolotla-mobi2

Przypisy na dotykowych Kindle otwierają się w osobnym okienku, acz żeby obejrzeć ilustrację związaną z przypisem, trzeba przejść dalej:

dukaj-startosc-aksolotla-przypis1dukaj-startosc-aksolotla-przypis

Czasami przypisy są zagnieżdżone, gdy jakiś czytamy, możemy sprawdzić coś w kolejnym…

dukaj-startosc-aksolotla-przypis-w-przypisie

I jeszcze rzut oka na spis treści.

dukaj-startosc-aksolotla-spis

Dodam jeszcze, że na starszych czytnikach Kindle przypisy działają tradycyjnie – po prostu jako linki.

Wersja EPUB3

„Starość aksolotla” przygotowano w formacie EPUB3, zawierającym zaawansowane formatowanie. Allegro zaleca jej czytanie w aplikacjach, które właśnie się ukazały:

Instrukcja obsługi książki z aplikacji na Androida (w telefonie)

Screenshot_2015-03-10-01-00-17

Tekst książki i przykładowy przypis:

Screenshot_2015-03-10-01-02-18 Screenshot_2015-03-10-01-02-13

I tekst z ilustracją oraz jej powiększenie:

Screenshot_2015-03-10-01-01-14 Screenshot_2015-03-10-01-01-25

Na iPadzie wygląda to podobnie:

ipad-dukaj1

Przypisy w aplikacjach otwierają osobną kartę, którą wystarczy przesunąć palcem w dół, aby zamknąć przypis.

Dodam, że format EPUB otwierany na czytniku nie różni się za bardzo od wersji MOBI, tak więc posiadacze czytników innych niż Kindle nie mają prawa czuć się dyskryminowani. :-)

Wersja PDF

dukaj-pdf

W ofertach wszystkich księgarni (w Liderii również; przepraszam za nieporozumienie) znajdziemy też wersję PDF. Tutaj nie mamy aż takiej interaktywności jak w MOBI/EPUB – ale przyznaję, że przekonywałem Allegro, żeby jednak format PDF pojawił się w ofercie.

Bo nie ma co ukrywać, że to format ważny dla osób, które jednak nie znają formatów mobilnych, czytają np. na komputerze czy okazjonalnie na tablecie – a jednak książkę Dukaja będą chcieli przeczytać.

Będzie rekord?

Allegro przywiązuje ogromną wagę do tego debiutu. W najbliższych dniach o Dukaju, e-bookach, czytnikach i aplikacjach do czytania będziemy słyszeli częściej niż kiedykolwiek.

Nawet recenzenci mieli okazję poczytać książkę na Kindle Paperwhite, tak więc dla wielu ludzi z branży było to też zetknięcie z papierem elektronicznym. Zapraszamy. :-)

Czy zaangażowanie Allegro oznacza rekord sprzedaży polskiego e-booka? Wierzę w to mocno, że za pół roku będą mogli pochwalić się naprawdę sporą liczbą. Tym bardziej że my te liczby, te setki kupionych egzemplarzy – w aukcjach aktywnych i zakończonych – widzimy. Już po paru godzinach widzę, że powieść kupiło kilkaset osób.

Aktualizacja z 11 marca: po jednej dobie sprzedało się już ponad 3 tysiące e-booków!

W tym momencie Allegro mówi „sprawdzam”. Czy polski rynek e-booków to kilkanaście osób na krzyż, czy jednak książką zainteresują się tysiące. Sam jestem ogromnie ciekaw.

Was nie muszę do Jacka Dukaja przekonywać, bo promocje na jego tytuły należały na Świecie Czytników do rekordowych. Teraz czekamy, aż do e-booków, czytników i ważnych pytań zadawanych przez „Starość askolotla” przekona się reszta świata.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

258 odpowiedzi na „„Starość aksolotla” – nowa powieść Jacka Dukaja. Tylko w e-booku i tylko w Allegro!

  1. eMeR pisze:

    Dukaj przeczytany, jednak zachwytu niestety brak. To troszkę inny Dukaj niż do tej pory nas przyzwyczaił. Sam zapowiadał „Starość Aksolotla” jako „krótką opowiastkę o końcu świata” i przyznaję że rzeczywiście tak jest. Jako fan Linii Oporu jestem troszeczkę zawiedziony dosyć prostą konstrukcją przedstawionego świata. W PDFie treść zajmuje ok. 170 stron plus prawie drugie tyle na przypisy, które się jednak powtarzają. Za to myślę że jest to świetny tekst dla osób które jeszcze nie znają autora. Gigantyczny plus za cenę startową.

    Tak myślę że można ten projekt porównywać bardziej do Wrońca niż do powieści z „Króla Bólu”

    0
  2. slonio pisze:

    Jacek Dukaj będzie dziś gościem w radiowej Trójce (audycja „Klub Trójki” o godz. 21:00).

    0
  3. Maks pisze:

    Dzięki za screeny spoza darmowego fragmentu, pomogły podjąć decyzję. Miałem podejrzenia jak zobaczyłem product placement pewnego portalu (nie allegro), więc czekałem na jakąś recenzję, większy opis. Jak dla mnie jedyny plus, to że Dukaj przegonił self-publish w popularności ebooków allegro :) I jestem z siebie dumny, że nie zrobiłem zakupu pod wpływem impulsu :D

    0
  4. PRzemo pisze:

    3000 lokacji, z tego chyba około 30%, albo i więcej (tak na oko) to przypisy. Więc to raczej minibook niż powieść…

    0
    • Dumeras pisze:

      cytuję za wiki:
      „krótki utwór literacki, pisany prozą, charakteryzujący się wyraźnie zarysowaną i sprawnie skrojoną akcją główną, mocno udramatyzowaną, która zmierza do punktu kulminacyjnego”
      Taka definicja dotyczy noweli a nie minibooka. Ale lektura przede mną, więc mogę źle sklasyfikować ;-)

      0
    • Robert Drózd pisze:

      No nie, minibooki czy „Kindle single” to zwykle kilkadziesiąt stron, takie są właśnie minibooki z opowiadaniami Dukaja.

      Zresztą cena nominalna 19,90 zł wskazuje, że to epopeja nie jest. :-) Własnie takie było zalożenie – książka ma mieć naprawde dobrą cenę.

      0
  5. pj91 pisze:

    Kupiłem wczoraj od Liderii i do tej pory nie ma ani maila, ani e-booka na półce ;(

    0
  6. Dumeras pisze:

    Dla mnie o tyle dobrze, że książki Pana Dukaja lubię i bez wahania pozycje zakupiłem. Inaczej miałbym dylemat, czy kupić, żeby rozkręcić akcję, licząc, że w przyszłości będzie lepiej.
    A tak przyjemne z pożytecznym.
    Powieść już czeka.

    Ojć, dziwne te pojęcie minibook, jakoś nie trawię tego podziału albo powieść (najlepiej 1tys. stron) albo opowiadanie (chyba wszystko co ma mniej niż 200). A ze szkoły jeszcze pamiętam taką formę jak nowela. A teraz to wychodzi, że to obraza wydać nowelę.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nowela jest formą literacką, minibook jest formą publikacji. Ale racja, że w dobie angielszczyzny (gdzie są okreslenia „short story”, „novelette” i „novel” – i ta ostatnia znaczy co innego), trudno byłoby się przebić z tym określeniem, tym bardziej że kojarzy się z Sienkiewiczem i Prusem. :-)

      0
      • Dumeras pisze:

        No tak, jakoś jeszcze nie dochodzi do mnie, że taka forma dotyczy tylko pozycji w wersji elektronicznej i tylko w takiej postaci ma sens, bo jakoś nie widzę, żeby na pułkach empiku było dużo książek po kilkadziesiąt stron maks.
        W takim „elektronicznym” świecie takie określenie minibook bardziej pasuje niż nowela. Zwłaszcza, że trochę szersza jest, bo pojedyncze opowiadanie wyjęte ze zbioru i sprzedawane, rozdawane w sumie jako promka pasują do minibooka, pojedyncze eseje też, ale i nowelki też.

        Jak na razie dyskryminujące jest dla mnie nazywanie takich pozycji jak Dukaja minibookiem i „minibooki gazety wyborczej”, które są zbiorami tematycznie powiązanych artykułów, i pojedyńcze opowiadania ze zbiorów. Liczyłem, że minibook będzie rozwijał się w kierunku „Twarz w tłumie” Kinga.

        0
        • asymon pisze:

          W Polsce nowele wydaje się zwykle w zbiorach opowiadań. np. w antologii „Kroki w nieznane”. Żeby daleko nie szukać, „Król bólu” to zbiór tekstów krótszych i dłuższych, o czym zresztą Autor pisze w postscriptum.

          A Locus przyznaje nagrody osobno w kategoriach „novella” i „novelette”, ale to chyba naprawdę sztuka dla sztuki ;-)

          0
          • Storm pisze:

            Nie tylko Locus – Hugo i Nebula przyznawane są na tych samych zasadach. Za to wg. regulaminu Nagrody Zajdla wszystko powyżej 100 stron znormalizowanych od razu zostaje powieścią, bez żadnych faz przejściowych. :)

            0
          • Dumeras pisze:

            Ale właśnie ebook uwalnia nas od zbierania nowel w zbiory. Przy rozsądnej cenie ebook z nowelą może mieć „normalną” sprzedaż, nie będzie raziło ludzi, że dwie dychy mają dać za taką cieniutką książeczkę.
            Przy ebooku nie trzeba sztucznie pompować grubości książki, żeby dobrze wyglądała na półce empiku.

            0
            • asymon pisze:

              W ostatnim Humble Bundle było właśnie parę dłuższych tekstów wydanych osobno. Na amazonie też są, za 3-5 dolarów.

              0
    • Storm pisze:

      Zawsze można jeszcze sklasyfikować coś jako minipowieść. Może nie brzmi to tak ładnie jak nowela, ale dla dzieła o długości 100-200 stron będzie jak znalazł. :)

      0
  7. aaa pisze:

    Niech pisz, tworzy – będzie materiał na doktorat po magisterce :D

    0
    • h. pisze:

      A o czym piszesz? Ja napisałam o roli języka w kreacji świata w fantastyce na podstawie „Innych pieśni” :D

      0
  8. UncleLion pisze:

    Mobi dostępny jest poprzez księgarnię czy sam Pan go generował?

    0
  9. kurczę, kupiłem chybcikiem na ebookpoint i co się okazuje, nie ma wersji mobi :(

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Niemożliwe. Może trzeba poczekać chwilę na wygenerowanie?

      EDIT: mam potwierdzenie, że MOBI zniknęło na chwilę, ale już jest.

      Poza tym: plik powinien być na koncie Ebookpoint (jeśli go nie ma dla danego maila, to zostanie założone)

      0
      • ThimGrim pisze:

        Możliwe. Zauważ, że w opisie aukcji (po prawej dwa kółeczka – chyba różowe, choć po niebieskiej złotej sukience nic już nie jest pewne)
        jest tylko pdf i epub

        http://allegro.pl/hit-starosc-aksolotla-jacek-dukaj-sa-i5162054429.html

        Nie zwróciłem na to uwagi, ale tak jest.

        Ps. A w virtuallo są wszystkie formaty

        0
        • PRzemo pisze:

          A ja kupiłem w virtualo format epub. Ale po jakimś czasie i tak na kindle’a dotarł automatycznie plik wysłany przez księgarnię (mam takie same maile). Chyba więc nie ma znaczenia jaki format kupi sie na allegro.

          0
        • Robert Drózd pisze:

          Jak wyżej wyjaśniłem i Ebookpoint wyjaśnił – to była chwilowa przerwa w dostępności. Mobi na pewno jest.

          Jedynym formatem, którego nie jestem pewien jest PDF w przypadku zakupu w Liderii.

          0
          • Lideria.pl pisze:

            Pdf jest również dostępny, czyli oferujemy 3 formaty epub3, mobi i pdf dla „Starości aksolotla” J. Dukaja (tak samo jak pozostałe sklepy). Wczoraj w ramach testów dostępne były tylko epub i mobi.

            0
            • zosiasamosia pisze:

              fajne są zestawy z innymi ebookami, też się opłaca. ale tylko ten jeden jest „nowoczesny”

              0
              • pioterg666 pisze:

                Różne bywa z tym. Ja osobno kupiłem Starość i Katedrę w Virtualo, bo kosztowała o 1,5 PLN mniej niż w pakiecie :-)

                0
        • asymon pisze:

          Kupiłem wczoraj w ebookpoint i mam trzy formaty.

          http://imgur.com/BAhnXjq

          0
    • ThimGrim pisze:

      Ja tyż. Ale przerobiłem w Calibre na mobi (a w zasadzie AZW3) i chyba wszystko gra.

      Ale to prawda: uważajcie bo w swojej aukcji ebookpoint nie ma .mobi.

      0
    • Ebookpoint pisze:

      Drogi Czytelniku, plik mobi do kilku minut będzie dostępny na Twoim koncie. Życzymy przyjemnej lektury ;)

      pozdrawiamy
      Ebookpoint

      0
    • a003 pisze:

      Jest mobi na Ebookpoint ale… Do pobrania ze strony ebookpoint.pl. Jeśli masz u nich konto to na nie wejdź i książka powinna być. Jeśli nie masz to sami Ci założą (informację o tym dostaniesz na maila z allegro wraz z hasłem). I jest jeszcze 3-cia opcja (jak w moim przypadku), zatem jeśli masz konto na ebookpoint a w nim innego maila niż w allegro to również zostanie utworzone nowe konto na ebookpoint ;)
      PS. Swoją drogą, to ciekawe czy można jakoś połączyć takie dwa konta…

      0
      • Ariel pisze:

        Miałem tak w przypadku zakupu na Allegro książek z Virtualo i po poproszeniu połączyli (książki z konta allegrowego dodali do mojego głównego konta).

        0
        • kunaka pisze:

          No właśnie… Virtualo podpięło mi maila allegrowego do konta. Ciekawe czy Ebookpoint też to może zrobić…

          0
  10. h. pisze:

    Jako naczelna psychofanka autora zanabyłam. Mam nadzieję, że będzie śmigało na K3 no i jestem ciekawa cóż to dokładnie jest…

    A wiadomo coś o tej „Rekursji” co to od lat ma być, a nie ma?

    0
  11. asymon pisze:

    Zastrzegam: przeczytałem dwa rozdziały, więc nie wiem, jak cała historia się skończy.

    Co do treści: podoba mi się, można powiedzieć, że autor idzie w stronę przeciwną do „Perfekcyjnej niedoskonałości”, gdzie opisywano ewolucję ludzkości coraz bardziej oderwanej od fizycznej powłoki. To mamy „zakonserwowane” umysły ludzkie, a intryga to próby uzyskania, lepszych, bardziej dopasowanych do warunków „ciał”. Jakbym musiał na siłę porównywać, miejscami trochę przypomina „Czarne oceany”.

    Co do formy: opisywana „wielopłaszczyznowość” sprowadza się do wstawienia w książce dużej ilości przypisów, co więcej przypisy się powtarzają, żeby nawigacja po książce była spójna. Nie przeszkadza w lekturze, ale jest lekko irytujące. Po hucznych zapowiedziach spodziewałem się chyba czegoś w rodzaju gry paragrafowej :-)

    Podsumowując: Allegro „podkupiło” najnowszą nowelę Jacka Dukaja żeby szerzej rozreklamować nową wersję swojego sklepu z ebookami. Z jednej strony reklamowane wygodne przypisy to standard, który jest w ebookach właściwie od zawsze, z drugiej ma to pewnie (według wydawcy? autora?) ułatwić odbiór, bo książki Dukaja są uważane za dosć trudne.

    Tylko czy naprawdę człowiekowi który ukończył kilka lat szkoły trzeba co trzy strony przypominać, czym jest konkretny model robota, czy frakcja i dlaczego jedna jest cool, a druga nie?

    0
    • eMeR pisze:

      Porównanie do Czarnych Oceanów moim zdaniem w ogóle nie trafione. We wprowadzonych przypisach brak zapowiadanej rewolucji – po prostu jest to wygodny sposób na sprawdzenie nieznanego terminu, nic więcej, żadna zapowiadana „książka w książce”. Zresztą ten tekst Dukaja jest chyba jednym z najprostszych w jego karierze.

      0
    • Maks pisze:

      Ta książka Dukaja trudna w odbiorze? rany, po przeczytaniu „Diaspory”, „Starość aksolotla” to powieść debiutanta…

      0
      • asymon pisze:

        Książki Jacka Dukaja są ogólnie uważane za trudne, głównie przez to, że tworzy świat od podstaw, nie pieści się z czytelnikiem, nie wyjaśnia i jak ktoś się nie spodziewa, dostanie po głowie. Jak to ktoś w internecie napisał, to nie są książki jakie hurtowo pisano i pisze się teraz – klasyczne kryminały, tylko strzela się z blastera i jeździ po mieście pojazdem antygrawitacyjnym.

        Nie znam innych autorów, którzy pisaliby w ten sposób, do głowy przychodzi mi tylko „Peanatema” Stephensona. Egana nie znam, od książek po angielsku kilkukrotnie się odbiłem, „Diasporę” nawet zacząłem, ale jako że kupiłem papier, to ciągle odkładam i czytam inne książki na czytniku.

        Moja teoria jest taka, że przyszli do niego panowie z Allegro i poprosili o napisanie czegoś „dla ludu”, co się dobrze sprzeda. Stephen King też swego czasu napisał „Ur”, specjalnie na czytniki kindle.

        0
      • Andrzej pisze:

        @ Maks

        A nie dociera do Ciebie, że mogą być osoby, które uważają że dla nich ta książka jest trudna w odbiorze? I że nie każdy czytał „Diasporę”? Ja rozumiem, że ludzie tacy jak ty czytają „Rękopis znaleziony w Saragossie” przetłumaczony na język suahili z zawiązanymi oczami, nocą, w pokoju bez świateł i odwróceni plecami do tekstu, ale na miłość Boską: nie każdy jest Tobą.

        0
  12. h. pisze:

    A pytanie z innej bajki – ktoś wie, czemu na mojej półce na allegro nie ma książek, które kupiłam w poprzedniej wersji sklepu?

    0
    • ThimGrim pisze:

      Głowy nie dam, ale oni chyba zlikwidowali tę swoją księgarnie. Dawali jakiś czas na ściągnięcie książek (szczęśliwie miałem tam tylko jedną pozycję), a później wszystko pochłonął ogień piekielny.

      Zerknij jeszcze na inne e-księgarnie, bo jak nie podpisałeś jakiegoś tam cyrografu, który nawiasem mówiąc był do podpisania gdzieś pod koniec zeszłego roku, to możesz się zdziwić. Wiele e-księgarń aktualizowało swoje regulaminy.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Książki można pobrać do końca marca – http://swiatczytnikow.pl/ebooki-allegro-przenosza-sie-na-allegro-tylko-dzis-pozegnalna-promocja-40/

      Pobieranie z półki działa chyba tak, że choć klikasz w linka na stronie Allegro, to pobierasz bezpośredniu ze sklepu który sprzedaje na platformie – a sklep Ebooki Allegro już zakończył działalność i nie chcieli przedłużać jego istnienia, a tym bardziej go integrować z platformą.

      0
      • h. pisze:

        Heh, jakoś ominęła mnie ta informacja… maila żadnego nie przysłali.

        Sprawdziłam: na stronę ebooki.allegro.pl można się zalogować i chociaż muli niemożliwie, książki da się ściągnąć.

        0
      • asymon pisze:

        „nie chcieli przedłużać jego istnienia, a tym bardziej go integrować z platformą” – raczej nie chcieli płacić za coś tak oczywistego dla mnie – klienta, jak przeniesienie ebooków na nową platformę. Znacznie tańsze jest zrobienie popupu „zrób sobie backup”.

        Oczywiście lepiej zapłacić jakiemuś gościowi z Ameryki za zrobienie dwóch modeli do druku 3-D, z czego pewnie skorzysta 6 osób, ale za to w wywiadach można opowiadać jacy jesteśmy, hoho, do przodu z technologią ;-)

        0
        • zipper pisze:

          Polska myśl biznesowa takiego pojęcia jak długoterminowe wsparcie dla klientów nie uznaje.

          Kupuję setki rzeczy online w różnych sklepach i na razie tylko z polskimi sklepami miałem do czynienia z sytuacją, że coś musiałem backupować, poza oczywistą sytuacją upadłości firmy.

          Allegro gdyby tylko chciało, to by zapewniło backup dla wszystkich użytkowników. Ale nie chce, bo po co.

          0
          • g pisze:

            Ja bym to rozszerzyła, myślę, ze polskie firmy (a nawet cało państwo) ma problemy z planowaniem długoterminowym. Szybko, byle jak, byle wynik był tu i teraz. Byle do wyborów, byle do zamknięcia roku i wzięcia premii.
            Stąd takie kwiatki, jak „niechęć” do połączenia starej półki z nową platformą.

            0
        • tagnieszka pisze:

          Nie tylko nie przeniesiono książek, ale jedna z tych na mojej półce (Cherezińska, „Ja jestem Halderd”) jest tam dostępna tylko w EPUB.
          Na maila nie raczyli odpowiedzieć…

          0
  13. Tofi pisze:

    Po tej krótkiej zajawce pojawia się następujące pytanie: kiedy Bagiński dostanie Oscara za ekranizację? Poprzednio z Dukajem mu wyszło, a tutaj jest szansa na coś naprawdę ciekawego.

    0
  14. bongozz pisze:

    Czy ta apka ebookowa od Allegro ma blokade na reszte swiata czy tez nie da sie zainstalowac na Note 3 bo nie, lub tez „Allegro cannot into Lollipop”? W kazdym razie smiech.

    0
  15. Darth Artorius pisze:

    Kupiłem w sumie dlatego ,że :
    – zaciekawiła mnie ta forma sprzedaży – tylko ebook !
    – PROMOCJA ! – kupiłem za 10,49 zł . Mam nadzieję,że zachęceni tą akcją i jej powodzeniem, wydawcy będą dodawali w swojej ofercie, takie promocje, chociaż chwilowe. Prawdopodobnie 19,90 zł nie dał bym, bo nie jestem fanem Dukaja. Ale przeczytam.

    0
  16. Sdfsdf pisze:

    A jak się mają przypisy w starych kindlach, np v4? Normalnie to wszystko działa?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, działają jako linki – podobnie jak w przypadku epub na innych czytnikach niż Kindle.

      0
      • eMeR pisze:

        W przypadku Onyx Boox i62HD Angel Glow jak zwykle wszystko wygląda okropnie – przypisy wyświetlają się ze zbyt dużą czcionką oraz gigantycznymi marginesami, przez co najczęściej trzeba je przewijać.

        http://i.imgur.com/eARvQBA.jpg

        Ale przynajmniej grafiki się skalują, nie to co w 90% innych ebooków odczytywanych na tym urządzeniu…

        0
        • Robert Drózd pisze:

          A to akurat w EPUB w aplikacji podobnie wygląda (patrz screen z telefonu w artykule). Chyba tak miało być, no poza tym przewijaniem.

          0
  17. g pisze:

    Ja książki raczej nie kupię, bo nie moja bajka. Chciałam kupić ze wzg na tą „wielowastwowość”, nowe możliwości itp itd, ale jeśli to są głównie wygodne przypisy, to sorry, ale gdzie ta nowość?

    Po drugie sądzę, że akurat ta akcja nie pokaże wcale liczy e-czytelników w Polsce. Podejrzewam, że będzie mocna promocja + atrakcyjna cena + PDF i książkę kupi wiele osób z ciekawości, bo słyszały, bo można „obejrzeć” na lapku, bo tanio. To w części pewnie nie będą wcale „prawdziwi”, regularni e-czytelnicy.
    Podpompowana akcja, żeby Allegro mogło się pochwalić statystykami.

    0
    • h. pisze:

      Jeśli interesuje Cię wyłącznie forma – faktycznie nie kupuj, po prostu jest naćpane przypisów niczym w Wolnych Lekturach, tylko są lepiej zrobione (oceniam po iBooksach, bo do czytnika dostanę się dopiero po pracy).

      0
  18. baszar pisze:

    Muli strasznie. Od rozliczenia transakcji do maila z informacją o pojawieniu się plików: 7 minut. Ściągnąć można było po kolejnych 7.

    0
  19. pioterg666 pisze:

    Ktoś wie ile się czeka na wygenerowanie ebooka na półce w Allegro? Minęło już dobrych parenaście minut od zakończenia transakcji na PayU, a półka z ebookami pusta.
    Pytanie też o połączone konta – czy wystarczy, że email do konta w Allegro i Virtualo jest ten sam, czy jeszcze login musi być taki sam? (czyli mail, bo na Allegro można też użyć loginu innego niż mail)

    0
    • h. pisze:

      Trochę to trwało (12 minut), też się zaczęłam niepokoić, ale w końcu zaskoczyło. Przychodzi mail z powiadomieniem, że książki są gotowe – i też trzeba chwilę poczekać aż będą naprawdę gotowe.

      0
      • pioterg666 pisze:

        No, u mnie trwało coś koło 20 minut. Kupiłem, poszedłem na obiad, wróciłem i wciąż nie było. Człowiek się tak przyzwyczaił, że się niepokoi a przecież logiczne, że ruch spory, to może potrwać… :)

        0
        • h. pisze:

          To prawda. I człowiek się do tej prędkości przyzwyczaja błyskawicznie i potem cholera go bierze, jak mu się coś dłużej niż 10 minut ściąga, chociaż kilka lat temu czekał dobę i się cieszył, że tak szybko ;)

          0
  20. Maks pisze:

    Kurcze, chyba nie będzie informacji ile ebooków łącznie się sprzedało… Zniknęła aukcja Virtualo, licznik nabija od nowa, pewnie z pozostałymi też tak będzie… Trochę szkoda, fajnie by było jakby informacja o ilości sprzedaży była łatwo dostępna dla wszystkich..

    0
  21. h. pisze:

    Teraz zwróciłam uwagę:

    Liczba stron 585

    Aż się boję pytać jakich…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No to jest jakaś pomyłka, chyba żeby każdy przypis traktować jako stronę. Program Adobe Digital Edtions faktycznie pokazuje 583 strony…

      0
      • Ar't pisze:

        „Realnych” do czytania jest 120-130 stron adobowych, a przypisy są każdy na osobnej stronie, stąd zrobiło się prawie 600.

        0
    • Doman pisze:

      Pomijając przypisy, zajawki itp. utwór jest porównywalny długościowo np. z Córką łupieżcy (którą kupiłem swego czasu jako standalone za 18,63 zł.)

      0
    • Dumeras pisze:

      Na Nook Simple Touch też wyświetla ponad 580 stron, przypisy są kolejnymi stronami, jeden przypis jedna strona (kilka jest dłuższych). Jak klikam w słowo z przypisem, przeskakuje do niego i dalej mogę przewijać przypisy jak zwykłe strony. Tak trochę topornie, ale działa.

      0
  22. Kuba pisze:

    Robercie, jaki jest rekord komentarzy do jednego Twojego wpisu? Coś mi się wydaje, że będzie tu dziś pobity ;)

    0
    • Storm pisze:

      Z tego, co widzę na dole strony: 317. Ale idziemy w dobrym kierunku. ;)

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Na samym dole strony jest lista: „Wszystkie nasze pirackie hipokryzje (317)”

      Jeszcze trochę brakuje… :-)

      0
    • pioterg666 pisze:

      Wolałbym nie, bo zaznaczyłem subskrypcję na ten wątek i jak tak dalej pójdzie, potem będę kasował maile pół dnia ;) Wiem, można się wypisać, sęk w tym że nie chcę ;)

      0
      • Anna pisze:

        A do mnie znów nie docierają maile z powiadomieniami :( W spamie ich nie ma, więc nie wiem, co się dzieje.

        0
  23. zipper pisze:

    Świetna rzecz. Nawet abstrahując już od treści książki, to sama forma pokazuje przyszłość e-czytania. Formuła zdecydowanie oferująca więcej, niż książka papierowa. Jest to krok w dobrym kierunku i projekt wręcz pionierski.

    Z samego tego powodu kupiłem z prędkością błyskawicy.

    0
    • h. pisze:

      Forma jest wybitnie ciężkostrawna. Po 11% odpuściłam klikanie w te przypisy, bo nie tylko jest to irytujące i wytrąca z rytmu, to jeszcze zabija całą zabawę, bo wszystko jest podane na tacy. Nie na takiego Dukaja czekałam >:(

      0
      • mucher pisze:

        A na czym czytasz? Na aplikacjach allegro jest to bardzo wygodne. Na czytniku Kindle paperhwhite też daje radę.

        0
      • zipper pisze:

        Jak masz starego Kindle to faktycznie nie jest to nic ciekawego. Ale jak już mówiłem, jest to też forma przyszłościowa – jak urządzenia będą reagować szybciej, to klikanie nie będzie irytować.

        chodzi mi też ogólnie o tę stronę „meta”. Modele 3D do drukowania, trailer książki na youtube, cała strona internetowa itd.

        W przyszłości np. kryminały mogłyby mieć odnośniki do filmików z oględzin miejsca zbrodni, zdjęć, akt osobowych, no co tylko ktoś sobie wymarzy a jednocześnie obowiązku klikania w to nie będzie.

        no i jest to w sumie dla mnie pierwsza książka, którą całkiem fajnie użytkuje się na tablecie. Pomijając kwestie związane z ekranem oczywiście.

        0
        • h. pisze:

          Nie chodzi mi o sam fakt klikania tylko właśnie o nieliniowość. Ja nie mam ADHD…

          Co do braku obowiązku klikania – no nie jestem taka pewna. Oczywiście, zapewne nikt do klikania zmuszał nie będzie, ale jednocześnie ile treści się straci? Bo przecież te wszystkie dodatki o których piszesz nie mogą być zupełnie pozbawione sensu, no nie? Po co je dodawać, skoro są zbędne?

          0
          • zipper pisze:

            Już tłumaczę. Oglądałem kiedys serial The Killing, do któego dorobiono stronę internetową, na której można było

            – przeszukać pokój ofiary
            – przeczytać akta podejrzanych
            – obejrzeć zawartość telefonu komórkowego ofiary

            itp itd. Znajomośc tych detali nie była obowiązkowa do poznania treści fabuły, nie ułatwiała rozwiązania zagadki, ale dodawała ciekawych smaczków.

            0
            • h. pisze:

              Czyli „nie klikając” coś tracisz, wyłącznie o to mi chodzi ;)

              Do filmu o Popiełuszce była strona z pokojem, gdzie można było klikać tu i ówdzie. Dość wstrząsająca sprawa :D

              0
              • Dawid Miarka pisze:

                Nie, nie tracisz. Problem jest zrozumienie, że Ty zyskujesz klikając. Teoretycznie idzie o to samo, ale tak nie jest. Coś podobnie jak w DLC, gracze twierdzą „ale to powinno być w grze, wycieli i dali osobno”. Sprawa wygląda tak, że już na etapie projektowania projektują to DLC, ale jakby nie założenie iż ono będzie dodatkowo płatne, to po prostu tej zawartości by nie było. Możesz to czytać bez przypisów, droga wolna. Możesz nie oglądać filmu – utwór jest kompletny i spójny bez tego. Ty po prostu zyskujesz kiedy to odpalasz. Równie dobrze można dodawać soundtrack do powieści i kazać odpalać sobie do wprowadzenia w klimat zapętlone dane kawałki w danych rozdziałach, albo dawać więcej ilustracji. Książka bez tego, też jest ok, ale chcesz skorzystać, bardziej się wciągnąć, poznać uniwersum – odpalasz, oglądasz, szperasz. Oglądając wiele filmów i seriali jest od groma ukrytych smaczków, których 99% oglądających nie wyłapie, weź takiego true detective np. Ty możesz ZYSKAĆ, jeśli chcesz się w to zagłębić i z tego skorzystać, ale nie każdy musi mieć na to ochotę, a i tak będzie czerpał przyjemność z oglądania.

                0
              • Dawid Miarka pisze:

                Jeszcze dodatkowo wracając do przykładów książkowych.
                Przeczytałem też niedawno Diunę. Po niej od razu wziąłem się za dodatkową zawartość w postaci wytłumaczenia jak powstawała religia Diuny, dlaczego Fremeni robią to co robią itp. I w końcu dałem sobie z tymi rzeczami spokój. Fajnie, że one tam są – jak ktoś chce, żeby ten świat był bardziej klarowny, jak chce go dobrze poznać – SUPER. A, ja jednocześnie jestem wdzięczny, że to jest opcjonalne, bo w takiej formie mi się tego na dłuższą metę czytać nie chciało po prostu i nie uważam żebym coś tracił kiedy to odpuściłem. Tj. jasne = wiem mniej, ale dla mnie frajda z pozyskiwania tej wiedzy nie była wystarczająca, aby to ciągnąć. Cieszę się, że tej zawartości nie ma w ten sposób wciśniętego do głównego utworu. Jednocześnie potrafiłem jak byłem młodszy czytać wszystko z jakiegoś „uniwersum”, bo mnie tak cieszyła wiedza o jakimś wyimaginowanym świecie. Fajnie czasem mieć wybór.

                0
        • Rafał pisze:

          To już było i się nie przyjęło. „Level 27” (bodajże taki tytuł) już dobrych kilka lat temu był reklamowany jak „pierwsza książka multimedialna”.

          Przyszłość moim zdaniem leży w książkach-aplikacjach. Gra+Film+Audio+Tekst. Działające offline, zarówno dziś jak i za 20 lat. Coś takiego wyszło na WP jako „The Veil” i wprawdzie jest toporne, jednak wyznacza pewien kierunek.

          0
          • Rafał pisze:

            A co do samej „SA” – najbardziej przełomowy to są tutaj marketing i reklama. Bo bądźmy szczerzy – z ilustracji i przypisów zrobiono coś przełomowego, niezwykłego, rewolucję wręcz. Nic nie ujmując samej książce – największe brawa dla speców od marketingu ;)

            0
            • asymon pisze:

              A ja myślę, że dopiero się okaże, czy panowie(?) z Allegro dobrze przemyśleli kampanię reklamową swojego sklepu. Bo to jest reklamowane, książka jest tylko „killer app”.

              Ta przełomowa forma, o której Autor pisał w agorowym magazynie „Książki”, nie miała dotyczyć nowego rodzaju ebooków, a samych ebooków właśnie, ich wygody używania. Czyli czegoś o czym Robert pisze tu od lat, a o czym każdy od razu się przekonuje biorąc kindle do ręki. To że bierzesz czytnik, otwierasz np. „Game of thrones” i jednym naciśnięciem palca sprawdasz znaczenie słowa „destrier”, a nie kartkujesz słownik czy siedzisz przy biurku i co chwila sprawdzasz na ling.pl. Wiem co piszę, bo robiłem i tak, i tak. ;-)

              Dopiero teraz to do mnie dotarło, bo Jacek Dukaj pisze czasem dość… naokoło. Głównym, przepraszam, „targetem” kampanii powinni być czytelnicy analogowi, a nie ludzie już używający czytników.

              0
              • Robert Drózd pisze:

                Zgadza się, targetem będą czytelnicy analogowi. Niedługo rusza kampania TV. :-)

                0
              • Maks pisze:

                Ja tej kampanii TV się boję, jak będą popularne ebooki, to ceny ebooków będą droższe niż papierowych, tak jak w Amazonie…

                0
              • Robert Drózd pisze:

                Jak e-booki nie będą popularne to za parę lat ich nie będzie, bo wydawcy stwierdzą, że wydawanie im się nie kalkuluje.

                0
            • Rafał pisze:

              I jeszcze refleksja z lektury: skoro wydawca/autor chcieli stworzyć prawdziwy „augmented book”, to było zintegrować całość ot chociażby z Wikipedią. A teraz to sobie skaczę po przypisach jak za Króla Ćwieczka, a i tak co chwilę sprawdzam coś w sieci. Trailer ładny: też tylko w sieci. Dziwne toto… (dziwny koncept, sama książka daje radę ;) )

              0
          • Marcin pisze:

            Sprawdź:
            http://www.kongregate.com/games/RedHerringLabs/hetherdale
            http://www.kongregate.com/games/RedHerringLabs/morningstar

            Ja znalazłem w tych przygodówkach właśnie połączenie Gra+Film+Audio+Tekst (choć teraz nie pamiętam już, czy rzeczywiście był aż Film, czy tylko statyczny Obraz, i tekstu też raczej nie za dużo), które bardzo mi się podobało.

            0
  24. rmldsky pisze:

    Witam,
    Trochę z innej beczki. Kiedyś był wpis: http://swiatczytnikow.pl/stanislaw-lem-od-czego-zaczac/ , może przy okazji nowego wydawnictwa Dukaja zrobić podobny tyczący się właśnie jego twórczości? Czy jego twórczość nie jest na tyle zróżnicowana/ogromna aby poświęcać jej cały wpis.

    A może cała seria wpisów „od czego zacząć” dla autorów, których twórczość potrafi przytłoczyć a na przeczytanie zasługuje?

    Pozdrawiam.

    0
    • Jagum pisze:

      Popieram, z chęcią zobaczę taką inicjatywę na ŚCz :D.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Jak najbardziej, myślę tutaj o kontynuacji tej serii, generalnie, większość artykułów z rekomendacjami czy choćby próbą uporządkowania tej coraz większej oferty sprawdzała się całkiem nieźle.

      0
  25. Anna pisze:

    Ech, a pomyślcie, gdyby tak zrobili swego czasu z „Sezonem burz”… To byłby dopiero hit.

    0
    • Dumeras pisze:

      Zadanie prawie że nie wykonalne. Inna tematyka, inny świat, i nowe technologie nijak nie pasują do Wiedźmina ;-)
      Tutaj koncept pasuje do świata, świata gdzie nie ma ludzi jako masy białkowej, czysta technologia.
      W przypadku „Sezony burz” wystarczyłoby, żeby premiera ebooka była w tym samym czasie co papieru. Bez tych dodatków, to niezbyt by pasowało.

      0
  26. rudy102 pisze:

    Świetna inicjatywa, kupiłem już wczoraj, po informacji z komentarzy, żeby ją wesprzeć, choć czytałem jak na razie tylko jedną nowelę Dukaja.

    0
    • YuukiSaya pisze:

      A ja wcześniej nic Dukajowego nie czytałam, no ok, jedno opowiadanie przesłuchałam bo akurat było wrzucone przez Kawernę czy NF na fejsie i zaciekawiło. Ale Aksolotla wzięłam w ciemno bo cena, bo fabuła zarysowana została w zaciekawiający sposób no i… Przeczytałam niemal jednym tchem. Podobało mi się, choć spokojnie można by to wydać w papierze, ale nie będę się czepiać.

      0
  27. Gustaf pisze:

    A ja mam pytanie techniczne: przez niezbyt przemyślany sposób zakupów „udało” mi się zakupić dwie sztuki ebooka. Tzn kiedy chce zapłacić to mogę zapłacić tylko za obie sztuki, co oczywiście jest dla mnie bez sensu. Czy mieliście kiedyś podobna sytuacje i jak można najłatwiej sobie z tym poradzić.
    Allegro nie daje możliwości usunięcia nadliczbowej sztuki albo częściowej zapłaty karta.

    BTW – zakup z Virtualo. napisałem do nich ale na razie bez odpowiedzi.
    Drogie Virtualo – jeśli to czytasz – proszę o jakiekolwiek sugestie jak w moim przypadku zakupić tylko jedna sztukę? Czy jak wybiorę przelew i zapłacę za jeden egzemplarz to sprawę załatwi?

    0
    • RayX pisze:

      Mi się zdarzyło parę razy nawet zapłacić za nadmiarową ilość przedmiotów. Nigdy nie miałem problemów ze zwrotem pieniędzy. Jeżeli nie chcesz czekać, może po prostu zapłać i poproś o zwrot.

      0
    • Dumeras pisze:

      Teoretycznie nie powinno to być trudne, maksymalnie po 14 dniach powinien być zwrot pieniędzy jeśli już zapłacone jest, warunek nie pobierać pliku.
      Po zmianach prawa, to nie jestem pewien jak to będzie konkretnie działać, zwłaszcza przy platformie allegro, gdzie pośrednik dochodzi.
      Jak sprawa się wyjaśni, proszę o info w tym wątku, przyda się na przyszłość.

      0
    • Virtualo pisze:

      Gustaf, tak jak napisałeś w komentarzu – niestety Allegro nie daje możliwości usunięcia nadliczbowej sztuki albo częściowej zaplaty kartą i nie mamy na to żadnego wpływu :( Jedyne rozwiązanie, które możemy zaproponować w tym wypadku, to pozostawienie wcześniejszego zamówienia bez zapłaty i dokonanie nowego zamówienia. Poprzednie zamówienie wygaśnie wraz z zakońćzeniem się aukcji.

      0
      • Gustaf pisze:

        Niestety nowe zamówienie z tej samej aukcji będzie skutkowało dodaniem kolejnej sztuki. Już to raz przerabiałem z innym towarem.

        Czy w związku z tym mogę zapłacić za obie sztuki i potem uzyskać zwrot kasy za ta jedna, zupełnie mi niepotrzebna?

        0
        • Virtualo pisze:

          Gustaf, prosimy skontaktuj się z nami na biuro@virtualo.pl. Pomożemy rozwiązać problem, potrzebujemy jednak Twojego loginu na Allegro lub nr. transakcji.

          0
          • Gustaf pisze:

            Dzięki Virtualo. Poprzednia transakcja zamknięta, co umożliwiło mi dodanie do koszyka nowego ebooka.
            Już opłacony. Teraz cierpliwie czekam.

            Tak czy inaczej Allegro musi się jeszcze trochę nauczyć jak być przyjaznym portalem zakupowym.

            0
      • jaguarek pisze:

        Gustaf ma rację – nowe zamówienie równa się dodanie kolejnej sztuki. Wysłałem zapytanie do Allegro jak rozwiązać tę sytuację i do księgarni ebookpoint, gdzie chciałem dokonać zakupu. Na razie cisza. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że pośrednik Allegro – może być w tym wypadku bardzo wyboistą drogą. Formularz zamówienia jest ciut źle zrobiony i nie można cofnąć rodzaju płatności. Dokładniej niby można, ale jest zaliczona kolejna sztuka. I powstaje sytuacja patowa. Dlatego zakupom z Allegro raczej podziękuję – wolałem ich własną księgarnię. Nie mam zamiaru płacić dwa, a teraz to nawet gdybym chciał zapłacić trzy razy więcej. Dam znać jak księgarnia i Allegro rozwiążą ten problem.

        0
        • jaguarek pisze:

          A taką odpowiedź otrzymałem o Allegro:
          Samych zakupów nie da się co prawda wycofać i będą one widoczne na stronie oferty, ale nie jest to przeszkodą w Państwa porozumieniu.

          Przypominam, że w przypadku zakupu u przedsiębiorcy może Pan poinformować Sprzedającego o odstąpieniu od części zakupu. Należy to zrobić najpóźniej do 14 dnia od otrzymania towaru.

          Wyjaśniam, że system PayU nie umożliwia dokonania wpłaty na kwotę niższą niż wynika to z aukcji. Nie wpłaci Pan zatem przez opcję PayU za 1 z 2 sztuk zakupionych przedmiotów. Kwestię zapłaty zatem proszę także wyjaśnić ze Sprzedającym.

          0
  28. Zeratul pisze:

    Trochę słabe jest to zakładanie kont w sklepach z automatu – zwłaszcza, jeśli ktoś wszędzie używa „unikalnych” maili typu login+nazwa_serwisu@gmail.com
    Jeśli Allegro mi utworzy zdublowane konto, to pewnie jeszcze będzie jakiś spam ze sklepu przychodził na taki adres… :/
    Powinna być możliwość podania, na jakie konto w sklepie ma trafić książka (domyślnie może być i nowe z loginem z Allegro)

    0
    • igawron pisze:

      Ja z kolei w ebookpoint kupiłem z rozmachem i „Starość Aksolotla”, „Lód” i „Xsavrasa…..”. Po czym okazało się, że na koncie allegro mam 3x „Starość Aksolotla”, a na koncie ebookpoint tylko 1x „Starość Aksolotla”. Napisałem maila rano, ale na razie bez odzewu. Ech! Starość nie radość.

      0
      • Ebookpoint.pl pisze:

        Drogi Czytelniku,
        sprawdzamy co sie stało, niebawem ebooki będą na Twoim koncie.

        pozdrawiamy
        Ebookpoint.pl

        0
        • igawron pisze:

          Bardzo dziękuję ebookpoint!
          Książki już są.
          A tak poza wątkiem, to Twój blog Robercie, zaczyna być skutecznie działającym „telefonem interwencyjno- alarmowym” na linii księgarz- czytelnik. Na reakcję sklepu, co obserwowałem już wielokrotnie i  „co widać na załączonym obrazku” z reguły nie trzeba długo czekać.
          Pozdrawiam i siadam w końcu do „Lodu”

          0
  29. P pisze:

    Fajnie, że w opisie każdego pakietu są podane zbiory opowiadań z jakich są poszczególne minibooki.

    0
  30. W. pisze:

    Po artykule Jacka Dukaja w „Książkach” spodziewałem się zdecydowanie więcej po tej dodatkowej warstwie informacyjnej, choćby że będzie miała własną spójną hierarchię lub będzie miała pozór zbioru informacji z różnych źródeł ze świata książki, np. jako obszerniejsze fragmenty katalogów robotów i urządzeń, logi komunikacji sieciowej dokumentujące przeszłe zdarzenia, itp. Tymczasem są to zwykłe przypisy, tylko o sztucznie napompowanej objętości, bo wydaje się, że każda unikalna definicja jest powtórzona tyle razy, ile jest różnych możliwych dróg dojścia do niej przez linki. Chyba chodziło tu o to, żeby zapewnić powroty z przypisów przez kliknięcie na nagłówku definicji na urządzeniach, które nie mają normalnych powrotów. Przynajmniej w przypadku formatu mobi to jest raczej bez sensu, bo czytniki Kindle mają funkcję cofania się chyba od zawsze.

    Jednak cieszę się, że ten autor wydał coś lekkiego i rozrywkowego. To powinno być coś w sam raz dla mnie, bo moje przygody z jego twórczością raczej nie były typowe – bardzo lubię „Czarne oceany” i parę pomniejszych rzeczy, a odbiłem się z odrazą od „Lodu” i szczególnie „Innych pieśni”.

    0
  31. H pisze:

    Nie podoba mi się ta platforma allegro. Moje dawne książki ze starego konta muszę pobrać do końca miesiąca. Jak kupuję książkę wystawioną na allegro przez virtualo, a mam u nich konto, ale z nazwą inna niż adres maila, to założą mi kolejne: czyli już mam 3 konta do pilnowania ebooków + pilnowanie starszych ebooków z allegro na własną rękę. Jakieś to wszystko wydumane. Poza tym działa to wolniej chyba niż ebooki od gandalfa, bo jak na razie książki nie mogę pobrać

    0
    • H pisze:

      edit: lol, ksiązka kupiona, zapłacona, ale nie ma jej ani na pólce allegro, ani żadna informacja skąd ją pobrać nie przyszła

      0
      • miniok pisze:

        Od kogo kupowałeś? Ja kupiłem od Virtualo SA, a od Ebookpointa minibooki i oba maile przyszły po kilku minutach.

        0
      • MonikaS. pisze:

        Mam ten sam problem – zapłacone o 20:07 w „oficjalnym sklepie ebookpoint” i nic :-(

        0
        • tst256 pisze:

          Ja czekam od 19:10 – też ebookpoint.

          0
        • masurro pisze:

          Chlip. Też się tu pożale. Dokładnie to samo, tylko 19:30 zapłacone.

          0
        • Ebookpoint.pl pisze:

          Drodzy Czytelnicy,
          dziękujemy za zgłoszenia, szukamy przyczyny i niebawem udostępnimy Wam ebooki.

          pozdrawiamy
          Ebookpoint.pl

          0
          • masurro pisze:

            U mnie już są. Na półce w Allegro. I to dwie sztuki ;) Mejl dostałem o 22:47; zatem ok. 3h po zakupie – nie że to tragedia jakaś, ale oczywiście w sprzedaży ‚elektronicznej’ chodzi o natychmiastowość. No i Dukaj…

            0
  32. Rafał pisze:

    Z tego co kojarzę, to w „Książkach” był artykuł Jacka Dukaja, a nie wywiad z nim.

    0
  33. tzigi pisze:

    A do mnie nie trafili – po prostu Dukaja nie trawię i nawet jeśli dla dobra ebookowej sprawy byłabym skłonna wydać pieniądze, to na pewno nie na twórczość Dukaja, która dla mnie jest grafomanią. Wiem, że wiele osób się nim zachwyca i szanuję ich gust, ale ja nie jestem w stanie przełknąć jego dzieł. Z tego powodu nie pomogę Allegro pobić rekordu w sprzedaży ebooka.

    0
    • kowal pisze:

      Grafomania, powiadasz? Hmm…

      0
      • tzigi pisze:

        „Dla mnie”. Nie trawię Dukaja. Czytanie jego książek to koszmar – a cenię sobie i różnoraką klasykę literatury (od antyku – jedne ze studiów, które skończyłam, to filologia klasyczna – przez różne epoki do uznanych współczesnych autorów), i literaturę popularną takiej czy innej jakości. A Dukaja znieść nie mogę. Czytam i mnie odrzuca.

        0
  34. Quetz pisze:

    Książka kupiona, płatność dostarczona sprzedającemu… e-mail taki sam na allegro jak i ebookpoint… A książki nie ma ani tu, ani, tu. Debiut allegro jako sprzedawcy ebooków spalony, wracam do zwykłych e-księgarni, położyli tematykę sprzedaży ebooków już drugi raz, tym Państwu już podziękuję…

    0
    • H pisze:

      Myślę tak samo

      0
      • Quetz pisze:

        Jakby to delikatnie nazwać? Że-na-da?
        Przykre, ale albo autorzy będą publikować e-booki w dotychczasowych serwisach, które działają, albo… no cóż… Wyłączność jak widać nikomu nie służy :(

        0
    • Kor pisze:

      nie chce bronic na sile, bo u mnie nie bylo problemow
      ale patrzac na cyferki, to dzis maja sprzedaz tej ksiazki na poziomie kilku tysiecy sztuk, moze systemy informatyczne nie nadążają
      czytajac wypowiedzi powyzej, widac ze u innych dystrybutorow jest podobnie, ale z godziny na godzine kazdy otrzymuje swoje zamowienie

      0
    • Ebookpoint pisze:

      Drodzy Czytelnicy,
      dziękujemy za zgłoszenia, szukamy przyczyny i niebawem udostępnimy Wam ebooki.

      pozdrawiamy
      Ebookpoint.pl

      0
  35. Kor pisze:

    a czemu kupujecie to z innych serwisow ?
    przeciez jest dedykowany dukaj.allegro.pl z promocyjnymi cenami,
    plus nowa aplikacja alle do ebookow
    i nie szukamy sobie dodatkowych problemow

    0
    • H pisze:

      Bo Allegro promuje swój beznadziejny produkt jako platformę sprzedażową wszystkich sprzedawców?

      0
      • miniok pisze:

        Nie dostałeś ebooka? Napisz do sprzedawcy, na pewno ci pomogą. Już zresztą napisali powyżej, że szukają przyczyny.

        0
      • Kor pisze:

        takie prawo rynku
        jesli tylko beda mieli dobre ceny, to nie widze roznicy miedzy kupowaniem gdzie indziej, a jesli lepsze ceny, a pewnie dzieki ilosci sprzedawanych ksiazek i ebookow tak bedzie, to tym bardziej wole placic mniej

        0
      • Robert Drózd pisze:

        Nie dostałeś od razu e-booka i teraz będziesz narzekał w każdym wątku? Tam dzisiaj poszło dwa tysiące sztuk tej książki, coś ma przez chwilę prawo nie zadziałać.

        0
        • Kor pisze:

          doslownie mysle tak samo
          a te pare-kilka tysiecy sprzedanych ebookow potwierdzaja zainteresownie tworczoscia
          i wg mnie to cena wiele daja

          0
        • H pisze:

          W każdym wątku, który tego dotyczy. A co? Allegro poprosiło żeby partner wstawił się troszkę za nimi? Bo jak na razie z klientami się nie kontaktują, że padła im platforma, że maja problem, że coś nie działa – zwyczajnie olewają klientów i komunikację z nimi. . Jak na razie przejął się tylko ebookpoint. Ale broń, broń, zasłuż na grosz ze startu

          0
        • Seba pisze:

          Robercie, coś nie tak z Tobą? serio podważasz prawo Konsumenta do bycia dobrze obsłużonym i usprawiedliwiasz allegro (podkreślam: ALLEGRO!)?
          Nie poznaję Pana… :)

          0
          • YuukiSaya pisze:

            Nie, czemu? Zawsze przy większych akcjach Robert przypomina, że systemy nie są z gumy i statystyka też uwielbia uderzyć w takim momencie, o prawach Murphy’ego nie wspominając. A jeśli mamy też więcej losowych zdarzeń, to czasem zabraknie personelu – a uwierz, nikt nie zatrudni na stałe dodatkowych 10 osób bo raz na rok zdarzy się akcja promocyjna, na krótki okres też nie przejdzie, bo to muszą być osoby odpowiednio przeszkolone i z doświadczeniem… Kumulacja jak w totku. Napisali, że każdy dostanie swojego ebooka tak szybko jak tylko się da, poprosili o kontakt? Robieniem burzy od razu nic nie przyspieszycie.

            0
          • Doman pisze:

            Co ma wspólnego prawo konsumenta do spamowania komentarzy na cudzych blogach?
            Aż dziw, że jeszcze nikt nie wyskoczył z zamykaniem ust i Urbanem ;)

            0
          • Seba pisze:

            Ok dostalem. Ale tak byc nie moze. Mam nadzieje ze wnioski zostana wyciagniete.

            0
        • cactuss pisze:

          To nie jest chwilowe. Zamówienie opłacone około ósmej rano zrealizowali późnym popołudniem, dwie godziny po reklamacji. I nie ma co się tłumaczyć wyjątkowym zainteresowaniem klientów, skoro pomysł z wyłącznością Allegro na to właśnie był obliczony.

          0
        • g pisze:

          Oj, Robert! Moim zdaniem nie ma prawa nie działać, nie usprawiedliwiajmy ciągle niedoróbek i wpadek. To nie pierwszy raz, nie mamy roku 2010, e-księgarnie chwilę działają, były rózne promocje, także wielkie, mogli wreszcie to ogarnąć.
          Czy gdybyś poszedł do fryzjera i fatalnie by Cie obciął, to też być to usprawiedliwiał, bo duży ruch, świetna promocja i „różne rzeczy się mogą zdarzyć”??
          No daj spokój, płacimy, wymagamy i tyle. I nie wymagamy lodów na patyku, a produktu, za który zapłaciliśmy.

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Porównanie do fryzjera nietrafne, chyba że pójdziesz do takiego co to kiedyś wystawił ofertę na grouponie, nie mógł jej wyłączyć i potem przez pół roku strzygł ludzi za pół darmo :) Tutaj jest styk różnych systemów i nie da się przewidzieć wszystkiego co może nie zadziałać, chocby przez chwilę.

            A zwróć uwagę, że narzekanie „mi nie działa” nijak w temacie nie pomaga, bo jedyne co moze zrobić księgarnia to sprawdzić coś dla konkretnego klienta, więc można to załatwić tylko przez kontakt z nimi, zreztą YuukiSaya wyżej to już pisała.

            0
          • asymon pisze:

            No nie, idziesz do fryzjera, jest duży ruch, więc musisz poczekać dłużej niż zwykle. Ale obetnie cię dobrze, zaufaj mi, Jacek Dukaj sprawnie macha nożyczkami.

            PS. Słusznie ktoś ostatnio pisał, w Polsce rynek jest taki, że nie trzeba super serwerów dla tych kilkudziesięciu osób dziennie. Pierwsza akcja promocyjna na nowym Allegro to sprzedaż ~350 ebooków przez tydzień. A tym razem przez 24 godziny sprzedało się pewnie ponad tysiąc.

            Rozumiem więc do pewnego stopnia, że Allegro nie chce płacić za przeniesienie plików z http://ebooki.allegro.pl ale uważam to klasyczne wdupiemanie klienta i jeśli nic się nie zmieni do końca marca, pieniądze będę wydawał gdzie indziej.

            0
            • Robert Drózd pisze:

              Co do liczb – dzisiaj rano policzyłem aktualne i zakończone aukcje – wyszło 3200 :-)

              0
              • Dumeras pisze:

                Cyfra robi wrażenie :-)
                Książka rozchodzi się jak bilety na Graya ;-)

                0
              • joanna pisze:

                w jeden dzień, wow! nieżle,ciekawe czy dużo zainteresowanych nowym ebookiem, nową powieścią, czy promocją?

                0
              • Kor pisze:

                nice!
                az jestem ciekaw czy to fani Dukaja, czy 10zl za nowy ebook, czy nowoczesnosc ebooka ?

                0
  36. marek pisze:

    Od Virtualo dostałem raz dwa. Zasłużyli na plusik. Nie dostałeś od Ebookpointa? To wystaw im negatywa. Pierwszy raz korzystasz z allegro? :)

    0
  37. Ebookpoint pisze:

    Drodzy Czytelnicy,
    pliki cały czas trafiają do Waszych bibliotek. Jeśli ktoś nie otrzymał ebooka od razu, to z pewnością niebawem znajdzie pliki w swojej bibliotece. Nikt nie zostanie bez plików, prosimy tylko o cierpliwość. W razie problemów prosimy o kontakt mailowy ebookpoint@ebookpoint.pl.

    pozdrawiamy
    Ebookpoint

    0
  38. Tamar Kalibari pisze:

    Zapis audycji z Jackiem Dukajem w PR3.

    https://www.youtube.com/watch?v=mqcxUPp4aJw

    0
  39. Grzegorz pisze:

    Czy wiadomo kiedy książka będzie dostępna w normalnych sklepach z ebookami?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie mam informacji na ten temat. Wydawcą jest Allegro, możliwe więc, że platforma będzie miała wyłączność na książkę przez dłuższy czas lub na stałe.

      0
      • Grzegorz pisze:

        Tego się właśnie obawiałem. No nic, najwyżej tej książki Dukaja nie przeczytam.

        Dziękuję za odpowiedź :)

        0
        • czarnykapelusz pisze:

          Jakiś foch na allegro?? ;)

          0
          • jaguarek pisze:

            Może nie foch, tylko mały problem, taki jak ma Gustaw z zapłatą za dwie sztuki. W momencie, gdy nadejdzie rozwiązanie ze strony Allegro lub księgarni i będzie przetarta ścieżka rozwiązania, to można cofnąć focha, a tak, to chwilowo łatwiej w księgarniach, w których się kupowało do tej pory i łatwo było dojść do porozumienia w różnych spornych i nietypowych sprawach.

            0
          • Grzegorz pisze:

            Żaden foch, bo na allegro kupiłem przykładowo okładkę na czytnik ;) Ale tak jak napisał poniżej jaguarek – przywykłem do kupowania w „swojej” eksiegarni ;)

            0
            • Robert Drózd pisze:

              Można powiedzieć że jesteś idealnym klientem tej księgarni, o którym pracownicy marzą od dawna. :) Ale w sytuacji gdy niektórzy wydawcy mają wyłączności na jeden sklep lub kilka sklepów, jedna ulubiona księgarnia może stwarzać kłopoty.

              0
              • Grzegorz pisze:

                Nie sposób się nie zgodzić :) To trochę jak z czytnikiem, który jest dla mnie „good enough” i ewentualne minusy nie przesłaniają mi plusów (ale jakby Woblink miał u siebie w ofercie MAG-a, to by było idealnie ;)).

                0
              • R pisze:

                Czasem się robi wyjątki, ale też tak mam że potrafię jeździć do sklepu na drugim końcu miasta bo tam byłem kiedyś dobrze obsłużony.

                0
            • Kor pisze:

              rozumiem, choc nie wroze przyszlosci
              takie sytuacji, gdy ksiagarnie beda mialy wylacznosc, jak allegro na nowego Dukaja beda stawaly się standardem, a klient stanie sie elastyczny i bez przywiazan,
              dla mnie to nie problem kupic raz tu taz tu, szczegolnie przy fajnych cenach

              0
              • Ar't pisze:

                A mi się nie chce zakładać w każdej księgarni, jaka się pojawi, nowego konta, wymyślać hasła (a powinno się jakieś mocne bo podajesz w końcu sporo danych), czytać regulamin (wypadało by – po zapoznani się można bardzo znielubić co niektóre firmy) itp.

                Fajne ceny? Będą i gdzie indziej – może trochę później.

                Całkowita wyłączność? To broń obosieczna, np mogę jakieś księgarni nie lubić i wtedy jak nie ma gdzie indziej to… pewnie po pewnym czasie wyląduję w znanym serwisie „wypożyczania” e-booków i tyle będzie z zarobku z powodu wyłączności, albo mi przejdzie chęć na tą pozycję.

                0
              • pioterg666 pisze:

                Do Ar’t. Możesz lubić i nie lubić kogo tylko chcesz, ale żeby z tego powodu okradać (pozbawiać potencjalnych zysków) autora i jeszcze parę innych osób? Wiele słyszałem wymówek dla piractwa, ale ta jest chyba najbardziej wyrafinowana. A co do danych, które trzeba podać – w większości e-księgarni wystarczy adres email…

                0
              • Ar't pisze:

                pioterg666: to nie jest żadne usprawiedliwienie, tylko kolejny powód (i wcale taki nie wyimaginowany) na to by sobie przemyśleć strategie pełnej wyłączności. A że cierpi autor – trudno, widziały gały z kim podpisywał umowę wydawniczą. Nie mam zamiaru udowadniać że czynie w ten sposób dobrze :D bo nie, ale też nie czuję się jakoś strasznie źle w takich wypadkach (choć, jak mi się wydaje, kupuję ponad przeciętną ilość e-książek, a nawet jak by brać pod uwagę papier to pewne też).
                Jako że mam co czytać na kilka lat do przodu, to najczęściej po prostu rezygnuje.

                anyway
                Poza mailem podajesz jeszcze pełny adres zamieszkania (via przelew) a „sklepiki” mogą to sprzedawać dalej.
                Cześć ma jakiś operatorów ale wtedy część danych i tak trafia gdzieś gdzie nie wiesz co z tym zrobią. Zresztą teraz co niektórzy żądają adresu do faktur. I podanie tutaj zmyślonych nie jest już takie niegroźne jak to się nie którym wydaje.

                0
              • pioterg666 pisze:

                Oczywiście, że to wyimaginowany argument. W jaki sposób dajesz do myślenia Allegro takim podejściem? „Nie lubię Was, nie kupię u Was. Kupię albo u konkurencji, albo ściągnę za darmo z chomika”. Jak myślisz, jaką różnicę im to sprawi?

                0
              • Ar't pisze:

                Rożnicę sprawi mi!
                Prawdę powiedziawszy mam gdzieś co sprawi moje postępowania dla sklepu którego z jakiś powodów nie lubię. Czy wyciągnie jakieś wnioski czy też nie. Ale fakt faktem czasem mam ochotę wydać swoje pieniądze i trafią one gdzie indziej.

                Jakieś wnioski płyną dla takich nielubianych firm np: nie podpadać i przede wszystkim nie olewać klienta. Szanować jego czas i chęci wydania pieniędzy. Mieć w miarę przewidywalny interfejs z jakimkolwiek podejściem UX. Przeczytać własny regulamin!, ba kupić coś testowo u siebie (ale przez przejście całej ścieżki zakupowej i wszystkich rodzajów płatności).
                Dla firm świeżych niestety sprawa nie jest łatwa, po za tym co wyżej podałem dochodzi jeszcze kwestia nie chęci wielu do zakładania kolejnego konta – więc coś trzeba pokazać, zaistnieć (i nie tylko cena, bo ona coraz częściej nie jest taka kluczowa*).

                * trzeba to stwierdzić ale klient skaczący z promocji na promocję, ze sklepu do sklepu, zwykle nie przynosi sensownego dochodu.

                0
              • pioterg666 pisze:

                No Tobie sprawi, ale w takim razie kto ma sobie przemyśleć tą strategię wyłączności? Pisałeś o tym jedną wypowiedź wcześniej, do tego się odniosłem. Dwie wypowiedzi wcześniej twierdzisz, że to ma wpływy na zyski księgarni, która ma wyłączność. Pokazałem Ci że nie ma, bo TAKI argument jak podałeś nie przekona nikogo. To wszystko. Pozdro, a z mojej strony EoT.

                0
              • Ar't pisze:

                (Przyznaje, dość nie jasno się wyraziłem, a potem odpłynąłem w inny temat :P ) To nie księgarnie mają sobie przemyśleć stosowanie tej wyłączności tylko wydawnictwa.
                One mają do stracenia kiedy nielubienie danej księgarni (a np tylko w niej można kupić) oznacza mniejszy przychód (a to można sobie chyba już wyliczyć ze statystyk sprzedaży „hurtowej” i wyciągać wnioski).

                Pozdrawiam, i też EOT.

                0
  40. Pirx pisze:

    Da się jakoś połączyć konta na ebookpoint.pl?
    Mam już tam koto z wieloma książkami na półce i teraz po zakupie via allegro mam nowe konto z jedną książką.

    Mam konta chyba w każdej księgarni w PL i już ledwo to ogarniam, a tu na dodatek będzie drugie konto w ebookpoint.pl :)


    Pozdrawiam
    Pilot Pirx

    0
    • jaguarek pisze:

      Pirx – Ty to masz poczucie humoru! Wszyscy wiedzą, że tak jak Huck Norris jest nie do zdarcia, tak samo Pirx zawsze sobie poradzi. Pirx jest naszym narodowym superbohaterem i wiemy wszyscy, że wydrukował sobie spis wszystkich loginów i haseł oraz zawartość wszystkich półek z każdej księgarni i zgrał zeskanowane kartki na kartę micro SD – zaszyfrowując całą kartę. Przyklejona plasteliną do podeszwy trampka jest zawsze w zasięgu ;)

      0
  41. dawid pisze:

    Jak część komentujących – mocno się zawiodłem. Nie tyle samą książką. Ok, jest krótka, no ale nadal niezła. To co mnie zabolało, to fakt, że sprzedano to jako wielką rzecz. Wykorzystanie wielowarstwowości, nowa jakość. A tak naprawdę dostajemy krótką, 140 stronnicową opowiastkę. W pięknym opakowaniu znalazłem zdecydowanie za dużo rozczarowania.
    https://www.youtube.com/watch?v=Fsu0jFcfw30

    0
    • marek pisze:

      Ja nie narzekam. Kupiłem nowego Dukaja w dniu premiery za 10,49 zł (!) Ebook ma trzy formaty, fajne ilustracje i bonusy. Może rzeczywiście „nowy wymiar książki” jest na wyrost, ale nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek wcześniej robił taką promocję na starcie.

      0
      • joanna pisze:

        ktoś musi byc pierwszy , ale według mnie to i tak super pomysł , nawet jeżeli niektórzy twerdzą, że takstu za mało, obrazków za dużo… czytam i wszytskiego w sam raz

        0
      • Dumeras pisze:

        A wyobrażasz sobie, że na półkach empiku i tylko tam pojawia się książeczka znanego autora, takie 120 stron z okładkami i ilustracjami, i kosztuje więcej niż 20zł? Ja sobie wyobrażam, ale nie widzę tam tłumów.

        Nowela miała być pierwotnie wydana w formie Kindle Singles, wszystkie pozostałe dodatki są materiałem reklamowym nowej platformy allegro i służą tylko i wyłącznie jej promocji.

        Ogólnie szału nie ma :-(
        Całe szczęście, że sama nowelka jest dobra! :-)

        0
    • Kor pisze:

      oj, bardzo rozbawil mnie ten koles z YT, taki rozżalony,
      nikt nikogo nie oszukal, wszystko bylo wiadome,
      jest nowy Dukaj, fajna powieść, nowoczesna technicznie, jednoczesnie w ramach promocji ksiegarni allegro, cena tak niska ze az nie mozna zlego slowa powiedziec, tylko sie cieszyc, ciensza i krotsza gazete mozna kupic za wiecej jak 10zl

      0
      • dawid pisze:

        w sumie cieszę się że Cię rozbawiłem :) Ja mam prawo do swojej opinii, a Ty swojej. I rzeczywiście widzę, że jestem w mniejszości. Trudno, zdarza się :) Ale pytanie – co w tej powieści było dla Ciebie nowoczesne technicznie. fakt, przypisy nie są stosowane często, ale już je widziałem, arty w tekście też. Ot, wylałem swoje rozżalenie, dokładnie jak mówisz, bo mi się nie podoba, jak ktoś nie dostarcza tego, co obiecał. Nawet jak to za dychę jest.

        0
        • asymon pisze:

          Mam podobne przemyślenia ale trochę inne wnioski, o czym napisałem wyżej.

          PS. Poza „Lodem” Jacek Dukaj wydał też w WL „Extensę” – 130 stron, czy „Córkę Łupieżcy” – 138 stron. Sam autor pisał w RSS, że „Starość” to opowiadanie, więc wiesz…

          0
        • Kor pisze:

          spoko Twoja opinia Twoja rzecz. Twoja ekspresyjnosc i zaangażowanie w temat mnie rozbawily
          co do Twojego pytania, raczej zwyklem korzystac z ebookow w pdfie, i tam zwykle nie uświadczysz hipertekstu itp dlatego nie mialem z tym stycznosci wczesniej, z odsylaczami owszem, w formie przypisow, ale taki rodzaj ebooka jaki zaoferowal Dukaj z allegro byl dla mnie nowoscia

          0
      • joanna pisze:

        widziałam, faktycznie zabawne, sam nie wie co mu nie pasuje, ilosc stron mimo dobrej tresci , czy cena mimo marketingu

        0
  42. mafer pisze:

    Mam pytanie dotyczące wyglądu ilustracji w tym e-booku.

    Po zakupieniu go w ebookpoint przesłałem plik mobi na Kindle Keyboard, ale dodatkowo pobrałem go też na tablet Kindle Fire HDX, żeby obejrzeć w kolorze okładkę i ilustracje. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że są czarno-białe. Pobrałem PDF, tam jest kolor, ale wszystkie kolorowe ilustracje (poza okładką) wyświetlały się na Fire podzielone na pół – jedna część pod drugą. Sprawdziłem jeszcze w Okularze (otwiera zarówno pdf, jak i mobi oraz epub) na komputerze – tu też w mobi wszystko było czarno-białe, w pdf-ie podzielone na pół, w porządku był tylko epub.

    Nie mam w tej chwili możliwości sprawdzenia, jak pdf wygląda w Adobe Reader, może ten podział obrazków to wina przeglądarek?

    Ostatecznie zainstalowałem na Fire Moon+ Reader i wrzuciłem ręcznie epub, ale jestem ciekaw, czy plik mobi celowo został wygenerowany w wersji czarno-białej? Rozumiem, że w przypadku czytnika nie ma to znaczenia (sam też nie mam zamiaru czytać książki na tablecie), ale gdy publikacja zawiera kolorowe ilustracje i podkreśla się to w materiałach promocyjnych, to chyba we wszystkich formatach powinien być kolor?

    A może to skutek sposobu wysyłki pliku mobi do chmury Amazona – przesłałem go na adres skojarzony z Kindle Keyboard, a potem pobrałem na tablet. Kiedy Amazon wydziela z pliku mobi format KF8 lub stary MOBI6 – przed zapisaniem pliku w chmurze, czy dopiero w momencie pobrania na czytnik?

    Przy okazji, żebym nie wyszedł na malkontenta, chciałbym:

    – zaznaczyć, że e-book mogłem pobrać już 12 minut po zakupie (trochę większe opóźnienie niż przy zakupach bezpośrednio w ebookpoint, ale przy tak dużym obciążeniu platform w pełni akceptowalne – kupowałem we wtorek o 18:30),
    – zaznaczyć, że wersja epub bardzo mi się podoba pod względem edytorskim – będę z niej korzystał, bo czytam na PocketBook Mini, Keyboard to czytnik żony,
    – podziękować Panu Robertowi za świetny blog – zaglądam tu od 2010 roku, dzięki poradom z bloga kupiłem Kindle Keyboard w wersji 3G dla żony, dwa czytniki PocketBook (dla córki i w końcu dla siebie), Kindle Fire HDX w promocji z niemieckiego Amazonu i wiele e-książek w rewelacyjnych cenach ;-)

    0
    • marek pisze:

      Ilustracje w wersji mobi przygotowano pod kindle w tonacjach szarości. Jeśli czytasz na kindle fire najlepszym rozwiązaniem jest pobranie aplikacji, która czyta epuba3 (np. Gitden reader) i w niej otworzyć plik.

      0
      • pioterg666 pisze:

        Co moim zdaniem było dość słabym posunięciem, bo ja na telefonie/tablecie też czytam te same mobi z chmury, w aplikacji Kindle. Teraz muszę dodatkowo wrzucać pdfa, albo instalować dodatkową apkę. Słabo ktoś to pomyślał – tym bardziej, że się ‚natrudził’ przerabiając zdjęcia na B/W z kolorwego epuba. I po co to było?

        0
      • mafer pisze:

        Dzięki za odpowiedź. Na Fire wrzucam tylko książki z ilustracjami i część pdf-ów, staram się nie czytać z LCD. Ale z sytuacją, gdy okładka i obrazki są czarno-białe pierwszy raz się zetknąłem.

        Na pewno taka konwersja ilustracji pozwala trochę zmniejszyć objętość e-booka, być może również poprawić jakość obrazu na czytniku, jeśli zejdzie się do 16 odcieni szarości i doda cieniowanie, ale czy ktoś to robi przy innych e-wydaniach, czy tylko w tym specyficznym przypadku?

        0
      • Kor pisze:

        a probowaliscie tą nową dedykowaną aplikację allegro do ebooka, jej promocja miała byc połączona z wydaniem Dukaja

        0
        • mafer pisze:

          W przypadku Kindle Fire to mocno okrężna droga – Allegro nie wrzuca swoich aplikacji do Amazon Appstore, więc pozostaje sideloading (i później powtarzanie go przy każdej aktualizacji) albo ewentualnie rooting.

          Ciekawe, czy tabletów i smartfonów Amazonu jest faktycznie w Polsce tak mało, że firmom nie opłaca się udostępnić swoich darmowych aplikacji w sklepie Amazonu? Z jednej strony Allegro stara się intensywnie promować aplikację do mobilnych zakupów (rozdaje kupony rabatowe, przestaje przyznawać punkty Payback za zakupy przez przeglądarkę), a z drugiej zupełnie ignoruje użytkowników tabletu Amazonu, nie mających dostępu do sklepu Google Play.

          0
          • mafer pisze:

            Po chwili zastanowienia i pogrzebaniu w FAQ Amazon Appstore stwierdziłem, że się trochę zagalopowałem ;-) W końcu nie po to Amazon tworzy swój zamknięty ekosystem, żeby wpuszczać do sklepu aplikacje obcej platformy sprzedażowej. W przypadku Allegro pozostanie sideloading – dobre i to.

            0
            • Dumeras pisze:

              Jest ich za mało, weź taką platformę jak Windows Phone, o wiele bardziej popularną niż tablety amazon, a choćby nowej aplikacji allegro do ebooków na niej nie masz :-(

              0
            • Kor pisze:

              i jestem tego wlasnie zdania, co innego apki z google i dla WM, a co innego zamkniety swiat amazona, jest kindle i nie wejdziesz w jego uzywalnosc,
              wiec aplikacja allegro przy okazji tej powiesci Dukaja to raczej uklon w strone androida (tabletow/smartphonow)

              0
    • pioterg666 pisze:

      Obrazki masz podzielone, bo musiałbyś ustawić widok 2-stronny. To jest tak zrobione, że jakbyś miał rozłożoną papierową książkę, to ilustracja jest na obu rozłożonych stronach. Jak sobie ustawisz taki widok, to ilustracje będziesz miał w całości.

      0
      • mafer pisze:

        Dzięki – nie wpadłem na to :-) Teraz widzę w tym wszystkim logikę. Czyli to jednak jest feature a nie bug – trzy formaty dostosowane do różnych urządzeń. Chociaż – jak zresztą sam piszesz – z mobi im trochę nie wyszło.

        0
    • Robert Drózd pisze:

      Zapomniałem o tym wspomnieć w artykule. Pierwsze moje wrażenie było takie, że przecież można książkę można czytać w aplikacjach Kindle na tablety, więc czemu nie zostawić ilustracji w kolorze? Okazało się, że zwykła konwersja do odcieni szarości jaką robi Kindle sprawia że ilustracje sa bardzo ciemne – dlatego też zoptymalizowano je pod Kindle, co oznaczało konwersję do czerni i bieli i podjaśnienie.

      0
  43. Majka pisze:

    Chyba nie polubię Allegro jako sprzedawcy ebooków.
    Kupiłam Dukaja w Virtualo, zazwyczaj książka jest do pobrania od ręki, tuż po wylogowania z banku. A tu – mimo, że mail w allegro i virtualo mam ten sam, po ebooku ani widu, ani słychu. Ani na allegro, ani w Virtualo.
    Za to mail od sprzedawcy – w pdfie, pełen kodów, oto początek, cytuję:

    żenada.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Chyba cytat nie wyszedł, ja kupowałem w Virtualo i nie było kłopotów, więc może jakaś chwilowa wpadka (wiem że księgarnie mają kłopoty z tym że aukcja się kończy i zaczyna druga taka sama ale o innym identyfikatorze). Udało Ci się otrzymać plik?

      0
      • zosiasamosia pisze:

        ja myślę, że skoro to debiut allegro jako wydawcy to powinniśmy dać mu większy margines na błędy. ten ebook i tak bije rekordy popularności.

        0
        • joanna pisze:

          skoro bije rekordy popularnosci tzn ,że sie podoba, więc warto poczekac ;]

          0
          • zosiasamosia pisze:

            nie poczekać tylko wybaczyć drobniutkie mankamenty.
            z resztą, mi nic nie przeszkadzało. a sama historia zawarta na tych stronach pozwala nie zwracać uwagi na nic w koło przez dłuższy czas :)

            0
  44. Wojciech pisze:

    Ja kupiłem od Liderii i do teraz nie dostałem pdfów, pomimo kontaktu mailowego z nimi. Czytam na Kindlu, ale chodzi o samo podejście do klienta – raczej nie skorzystam już więcej ani z usług Allegro (jako platformy zakupu ebooków) ani Liderii. Do tego jeszcze przymusowo założono mi konto na Liderii (z jego kretyńską maksymalną długością hasła 10 znaków) – not cool.

    0
    • miniok pisze:

      To wystaw im negatywa na allegro. To powinno ich zdyscyplinować ;)

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Hmm, przykre. Rozumiem że na półce masz MOBI + EPUB? Artykuł zmodyfikowałem po tym, jak dostałem od Liderii telefon, że też mają PDF, ale tego nie sprawdzałem.

      0
  45. Ziemo pisze:

    I objawiła się wada czytnika, książka w 65% postanowiła była się skończyć, a liczyłem na jeszcze 1-2 wieczory. Poza tym wzorowo, chociaż mój PW trochę zamulał z przypisami, może kwestia ok. 200 pozycji w pamięci, ale nie sprawdzałem.

    0
    • Dumeras pisze:

      No to sobie wyobraź reakcję starszej generacji czytników.
      Przypisy ok, na grafice lekkie przymulenie, takie na sekundę, ale jak dotarłem do okładek (reklam) innych książek Dukaja to po raz pierwszy pojawił mi się jakiś komunikat z błędem, przymuliło czytnik na amen, na szczęście wystarczyło poczekać i przemielił, te czarne plamy, ale chyba wszystko działa tak jak sobie wymyślili na iPadzie :-/

      0
    • zosiasamosia pisze:

      ale zadowolony z samego ebooka?

      0
  46. Marcin pisze:

    „Przypisy na dotykowych Kindle otwierają się w osobnym okienku”. Na moim Kindle Touch przypisy dzialaja jak linki. Czy to kwestia zmiany ustawien czy jednak nie wszystkie dotykowe Kindle dzialaja jak PW?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      To mój błąd, faktycznie „stary” Kindle Touch nie ma obsługi przypisów w okienku – pisząc to zdanie miałem na myśli nowe dotykowe Kindle czyli K7, PW1/2 i Voyage.

      0
  47. Kor pisze:

    na oficjalnym kanale allegro na YT https://www.youtube.com/watch?v=Y5FoBa0NgpA
    video jak montowali stanowisko, zeby wyswietlic szerokokątny i zmnienno plaszczyznowy klip reklamowy nowego Dukaja w kinie
    niby nic, a na mnie wrazenie zrobilo ogromne

    0
    • zosiasamosia pisze:

      nic?
      rozmach i przede wszystkim osiągnięty efekt lepszy niż we wszystkich polskich filmach dotąd. kosmos i absolutnie najwyższa półka. a wszystko dla króciutkiego ebooka :)

      0
  48. kjonca pisze:

    Czy tylko ja dostałem maila od allegro, że „usunięto mi z półki starość aksolotla”? (na półce w virtualo jest)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.