Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

reMarkable – kolejny tablet z e-papierem?

remarkable-frontpage

Oto kolejne podejście do stworzenia dużego urządzenia z papierem elektronicznym. Poznajcie reMarkable.

Od paru dni na blogach technologicznych pisze się o „papierowym tablecie”, stworzonym przez firmę z Norwegii. Nie ma być to jedynie czytnik, ale narzędzie, które pozwoli na całościowe zastąpienie papieru.

Dużo ciekawych informacji znajdziemy w filmie:

Co wiadomo o tablecie reMarkable?

  • Ekran o wielkości 10,3″ i rozdzielczości  1872 x 1404 (226 dpi)
  • Technologia ekranu, nazwana przez twórców „Canvas” ma być „oparta częściowo na e-ink Carta”
  • Nie będzie oświetlenia.
  • Obsługa – jeśli dobrze rozumiem dotykowo oraz przy pomocy dołączonego rysika z 2048 poziomami nacisku (standard w tabletach graficznych).
  • 8 GB pamięci
  • Obsługa plików EPUB i PDF, bez DRM.
  • WIFI – możliwość wysyłania plików na tablet i synchronizowania z PC.
  • Bateria ma wystarczyć na „dni”  – takie określenie pada w filmie.
  • Nie będzie szklanych części, tak więc ekran będzie „niezbijalny”.
  • Waga około 350 g.

Brzmi to wszystko bardzo ciekawie – może z wyjątkiem tego braku oświetlenia, ale jeśli ma być to narzędzie do pracy, możemy się przecież wystarać o dobre światło.

Użycie przez twórców określenia „tablet” obiecuje dużo, ale reMarkable ma przede wszystkim umożliwiać trzy rzeczy:

  • Czytanie (PDF i EPUB)
  • Pisanie i notowanie – zapowiadają przy tym, że ekran ma bardzo szybko reagować na dotknięcie pióra – i to widać w filmie, choć oczywiście nikt nie gwarantuje, że na filmie widzimy prawdziwy egzemplarz.
  • Szkicowanie i rysowanie.

Nie ma zatem mowy o uruchamianiu jakikolwiek aplikacji czy rozszerzaniu wbudowanych możliwości.

Na razie producent ogłosił przedsprzedaż, a urządzenia mają być dostępne w sierpniu 2017. Promocyjna cena w przedsprzedaży to 379 dolarów, gratis dostaniemy okładkę i wspomniany rysik. Wliczona będzie przesyłka, a na liście krajów, do których wysyłają jest też Polska…

W FAQ znajdziemy jednak dość mocny haczyk:

Does the price include VAT or other duties?

No, you will have to pay all duties, fees and VATs relevant for your shipment address. Please see the Terms and Conditions for more details.

A w regulaminie jest informacja, że urządzenie produkowane będzie w Chinach i wysyłane do nas bezpośrednio. A tu już duże ryzyko, że obejmie nas i cło i VAT. Przerabialiśmy to w dawnych czasach przy zamawianiu Kindle – trzeba się liczyć ze wzrostem ceny o 3,7% (cło) i 23% (podatek), oraz koszty rozliczenia. A co z kontrolą jakości i ew. reklamacjami?

Dlatego ciężko mi polecić reMarkable w przedsprzedaży – choć oczywiście warto obserwować, co będzie dalej.

To nie jest pierwszy pomysł na takie urządzenie. W październiku 2015 pisałem o Noteslate  – miał być to notatnik z e-papierem o rozmiarach 6,8″. Na filmach wyglądał mniej przekonująco niż reMarkable (był wolniejszy), choć technologia wydawała się jak najbardziej możliwa w realizacji. No i niestety – na ich stronie czytamy, że wysyłka nastąpić miała… w sierpniu 2016 – najwyraźniej nie nastąpiła. Mam nadzieję, ze nikt z Was go nie zamówił.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

19 odpowiedzi na „reMarkable – kolejny tablet z e-papierem?

  1. Robert H. pisze:

    Pewne rozwiązania robią wrażenie…. No dobra, większość rozwiązań…

    4
  2. mariusz "murek" urbanek pisze:

    niesamowite… potwornie drogi, ale może jak się przyjmie to inne firmy pójdą śladem i wypuszczą coś tańszego… chociaż trochę

    5
  3. HappyBlack pisze:

    Kurczę, ekran takiej rozdzielczości przy takich wymiarach czytnika kusi niesamowicie – jednak cena ( plus ewentualne podatki) i wysyłka w sierpniu ’17 sprawia, że podziękuję i postoję.

    Długo już czekam na coś, co zastąpi mojego wysłużonego DXa, ale nadal nie ma żadnego dobrego konkurenta.

    3
  4. Q pisze:

    Od lat korzystam z Galaxy Note 10.1
    Najpierw wersja z 2012 a później 2014.
    Dzięki pływającym okienkom, podziale ekranu notowanie aktywnym rysikiem Wacom bije na głowę wszystkie tablety i nawet rysiki a’la Adonit.
    Po naklejeniu folii matującej ekran i odpowiednim doborze końcówki do rysika mam system do robienia notatek na moje oko dużo ponad możliwości reMarkable.
    Jest kilka aplikacji dla S-Pen, które wyłączają zupełnie dotyk (czyli można swobodnie oprzeć dłoń) a do tego jest wariant rysika, który ma opcję gumki – jedną stroną piszę a drugą mogę wymazać, co napisałem.
    Obecnie Note 10.1 2014 kosztuje około 350-400 Euro. Pracować można bez przerwy przez 12 godzin (sprawdzone) i przez noc się doładuje.
    No i rozdzielczość 2560 x 1600 daje wspaniałą dokładność pisania.

    6
    • Adampe pisze:

      Note 10.1 jest już stary, a obecnie niestety ciężko o coś podobnego rodzaju. Jakiś czas jedynymi tak naprawdę urządzeniami dobrze spełniającymi funkcję zeszytu były Surface’y, ale powoli wychodzi dużo alternatyw :)

      0
  5. Wojciech pisze:

    Kupowanie tego urządzenia tylko do robienia notatek trąci przerostem formy nad treścią IMO. Kto chce robić notatki ma już albo smartfona albo zwykły papierowy notanik (polecam, ach ten zapach papieru™)

    4
    • Bla pisze:

      Papierowe notatniki, w porównaniu z takim urządzeniem, są bardzo niewygodne.
      Jak chcesz zapisywać wszystko w jednym, to robi się bajzel w notatkach. Jak do każdego tematu zakładasz osobny, to mnożą Ci się notatniki.
      Tu masz wszystko uporządkowane w jednym, z możliwością przeszukiwania, poprawiania i robienia notatek bezpośrednio w książce, którymi możesz zarządzać. Powiedziałbym, że to inna jakość.
      Do tego możesz przecież na nim po prostu czytać książki, więc czemu zakładać, że tylko do notatek?

      8
  6. Symonides pisze:

    jakby miał światełko to byłby dla mnie ideał – przede wszystkim duży, jasny i szybki ekran do czytania, na którym mogę zrobić dodatkowe rzeczy w razie takiej potrzeby

    4
  7. Athame pisze:

    „Nie ma zatem mowy o uruchamianiu jakikolwiek aplikacji czy rozszerzaniu wbudowanych możliwości.”

    Żartujesz? Urządzenie dla geeków szybciej będzie zrootowane, niż dotrze do zwykłych nabywców.

    O ile oczywiście powstanie, bo jak dotychczas informacje wskazują na mocno amatorski projekt, a cena podejrzanie niska (tylko przy ogromnym nakładzie mogłaby wyglądać realnie).

    0
  8. Krogot pisze:

    Popieram „Q”. Też mam SGN 2014. Jest świetny do PDF. Ale do czytania książek używam KOBO AURA HD.

    0
  9. Simplex pisze:

    Kolejna data wysyłki Noteslate SHIRO to marzec 2017 – ciekawe czy się wyrobią:

    „The shipping of Noteslate SHIRO is starting in March 2017. Please support our mission to bring handwriting back to humankind. Noteslate SHIRO is the first device for Noteslate handwritten platform. Pre-order now to get yours first numbered unit.”

    0
  10. Tomcio pisze:

    Nie wiem, jak u innych, ale jeżeli chodzi o PDF, to mój Paperwhite 3 jest dla mnie doskonały do tego celu. Kupuję sporo ebooków w formacie PDF i nie mam problemu z ich czytaniem. Wysoka rozdzielczość plus automatyczne przycinanie marginesów sprawiają, że komfortowo czytam podręczniki akademickie w PDF kupowane np. na Ibuk.pl czy ebookpoint i to bez zabiegów, typu czytanie mając czytnik ustawiony poziomo itp. Czcionka bywa czasem drobna, ale w żadnym ebooku nie jest u mnie na tyle drobna, żebym musiał wybałuszać na siłę oczy i męczyć się czytając takiego PDFa. Za to kocham Paperwhite – nadaje się i do formatów ebookowych i PDF i mam na nim całą bibliotekę wszystkich potrzebnych książek + masę artykułów naukowych w PDFach, zarówno dostępnych nieodpłatnie, jak i zakupionych, i mieści się bez większych w kieszeni, przynajmniej w moich spodniach. Zakup czegoś większego nie miał by dla mnie sensu, skoro to 6 cali mi całkowicie wystarcza. Co prawda liczy się też, jakiego rodzaju PDFy się czyta. Wiem, że publikacja naukowe w tym formacie czyta się ciężko, ale ja akurat zajmuję się naukami humanistycznymi, więc to pewnie zupełnie inne i bardziej pozytywne wrażenie, niż przy publikacjach technicznych itp. Powiedzmy, że Kindle dla humanisty to rozwiązanie idealne do PDF :)

    1
    • Athame pisze:

      Ja mam bardzo dobre doświadczenia z PDF na Voyage, ale żeby nie przekłamywać rzeczywistości, widzę sens urządzenia takiego jak omawiany. Oczywiście nie do czytania, a jako zastępstwo dla „analogowych” notatników.

      Niestety jestem w tym przypadku człowiekiem małej wiary – po prostu cena wydaje mi się podejrzanie zaniżona.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.