Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Last Minute: Kindle Paperwhite III za ok. 520 zł, Kindle 8 za ok. 260 zł!

Promocje dnia – 8.02.2016: Woblink na walentynki, Zapach siarki, Virtualo na luty, Nowa Michalak, Dialog, RW2010, Coaching

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Nowy tydzień zaczynamy poradnikowo i powieściowo.

Walentynki pod prąd

0802_walentynkowo

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o seksie i o co wreszcie nie boisz się zapytać (10,90 zł w Woblinku) – poradnik, którego autorami są François Olivennes i Sophie Bramly jest pierwszym w serii walentynkowych promocji. Taniej tylko dziś.

„Niejednokrotnie zamykałam z trzaskiem różnego rodzaju specjalistyczne książki i poradniki, których lektura sprawiała, że początkowe podniecenie uginało się pod ciężarem długich opisów chorób wenerycznych i zagrożeń z nimi związanych.” – pisze Sophie Bramly.

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o seksie i o co wreszcie nie boisz się zapytać to książka, która w prosty, bezpośredni i ciekawy sposób pokazuje rozwiązania konkretnych problemów. Bez akademickiego zadęcia i bez tabu.  Autorzy, François Olivennesowi i Sophie Bramly, poruszają takie tematy jak fetyszyzm, oziębłość, pornografia, BDSM, satyriaza, kluby swingersów, zabawki erotyczne, miłość osób starszych i wiele innych.  Udało się im stworzyć połączenie poradnika, książki popularnonaukowej oraz eseju na temat seksualności kobiet. Wszystko co chciałabyś… to książka skoncentrowana właśnie na kobietach, ich seksualności, oraz problemach, z jakimi borykają się we współczesnym świecie. Doskonale wypełnia lukę na rynku zorientowanym głównie na seksualność i potrzeby mężczyzn.

Zgaduję, że grafikiem tworzącym baner był jednak mężczyzna, stąd dość istotna literówka. :-)

 

Zapach siarki

880x330_zapach_siarki

Zapach e-booka w Publio – bardzo przewrotna akcja, która ma udowodnić, że nawet e-booki pachną…

Dzisiaj klasyka: Mistrz i Małgorzata – Michaił Bułhakow (13,95 zł) – wyd. Rebisu i tłumaczenie Drawicza.

 

Nowy sklep promocyjny Virtualo

sklep2_std1

Przygoda z Virtualo – nowy sklep promocyjny ze zniżkami do 50%. Do 17 lutego.

Z nowości m.in.:

 

Nowa Michalak

0802_michalak

Powieści Katarzyny Michalak do 40% taniej w Woblinku do 14 lutego.

Premiera: Spełnienia marzeń! (18,99 zł)

Osiemnastoletnia Klaudia rozpoczyna nowe życie. W małym, niewyremontowanym domku na warszawskiej Białołęce,  bez grosza przy duszy, za to z wielkim marzeniem i jeszcze większym sekretem. Choć jest młoda, już wiele w życiu wycierpiała… Dziewczyna jednak ma nadzieję, że uda się jej nie tylko uciec się przed demonami z przeszłości, ale też samodzielnie stanąć  na nogi i odnaleźć  spokój. A może o wiele więcej?…

Skąd te autorki biorą te domki na Białołęce dla dziewcząt bez grosza przy duszy?

 

RW2010 po 9 zł

rw2010_sliderpb_2201

Cała oferta wydawnictwa RW2010 po 9 złotych w Publio. Tylko dziś.

 

Dialog -40%

dialog_726x230

Cała oferta wydawnictwa akademickiego Dialog o 40% taniej w Nexto do 10 lutego.

Np.

 

Kienzler x9

880x330_Kienzlerowa

Książki historyczne Iwony Kienzler do 30% taniej w Publio do 11 lutego.

Np. Mąż wszystkich żon – Stanisław August (13,94 zł).

 

Coaching -40%

portal(5)

Książki o coachingu do 40% taniej w Woblinku. Do 14 lutego.

 

 

Szustak audio

szustak

Audiobooki o. Adama Szustaka OP po 19,90 zł w Publio do 10 lutego. Niezwykle popularny ostatnio kaznodzieja.

M.in. Wielka RybaJudytaJestem nikimRozplątani.

 

 

Kod z Sensus

sensus-kod

Kod na 10 zł dla zamówień powyżej 40 zł – zobaczymy go po zalogowaniu na nasze konto w Sensus.pl. Kod ważny do 14 lutego, a przypomnę, że logujemy się na te same dane co w innych księgarniach Grupy Helion, np. Ebookpoint.

 

Kończą się w poniedziałek:

  1. Powieści osadzone w epoce średniowiecza do 40% taniej w Woblinku do 8 lutego. Nowość: Xięgi Nefasa. Trygław – władca losu – Małgorzata Saramonowicz (19,99 zł). W promocji poza tym m.in. Królowie przeklęci. Tom 3 – Maurice Druon (24,99 zł).
  2. Publikacje szachowe po 12,90 zł w Nexto do 8 lutego. Dwie książki Jerzego Konikowskiego.  Podobna promocja w Ebookpoint, temat szachów na czytniku poruszałem wczoraj.
  3. Powieści Michała Cholewy z cyklu „Algorytm wojny” do 30% taniej w Publio, do 8 lutego. Premiera: Inwit (24,43 zł)
  4. BEL Studio o 37% taniej w Ebookpoint do 8 lutego. Są to głównie pozycje naukowe – wyłącznie PDF, mamy też kontynuację losów Nikodema Dyzmy…
  5. Seria „Pewnego razu w Nibylandii” w Ebookpoint – zestaw czterech części za 12,90 zł lub każda osobno po 4,90 zł. Taniej do 8 lutego.

 

Pozostałe promocje tygodnia:

 

Nie chcesz przegapić promocji dnia?

  • Artykuły o promocjach mają swój własny kanał RSS: http://rss.swiatczytnikow.pl/promocjednia – możesz go czytać np. w programie Feedly.
  • Można zapisać się na powiadomienia mailowe o nowych promocjach, obsługiwane przez Google. Maila dostaniesz raz dziennie około godziny 15.
  • Chcesz dostać najważniejsze promocje oraz specjalne okazje? Zapisz się na newsletter Świata Czytników – będzie wysyłany raz na tydzień.
  • Na stronie głównej Świata Czytników znajdują się tylko dwa ostatnie wpisy z promocjami – poprzednie znajdziesz w archiwum.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

62 odpowiedzi na „Promocje dnia – 8.02.2016: Woblink na walentynki, Zapach siarki, Virtualo na luty, Nowa Michalak, Dialog, RW2010, Coaching

  1. Teresa pisze:

    Kody woblinkowe do jutra
    mjhzhzgf 09.02.2016 12:41
    lwhcybtx 09.02.2016 12:41
    wzqgdtjw 09.02.2016 12:41

    0
  2. Magdalaena pisze:

    Nie wiem, jak wygląda „Wszystko, co chciałabyś …” w wersji z woblinka, ale w legimi książka jest fatalnie sformatowana. Nie ma odnośników, klikalnego spisu treści, pytania i odpowiedzi nie są wyróżnione graficznie.

    0
    • kunaka pisze:

      Oprócz tego warty coś ten poradnik?

      0
      • Magdalaena pisze:

        Ja się z niego nic nowego nie dowiedziałam ;-) i dałam sobie spokój w połowie.

        To są pytania i odpowiedzi umieszczanie na jakimś francuskim portalu i zebrane w całość. Trochę jak z forum „Zdrowie kobiety” ;-)
        Właśnie w takich przypadkach abonament legimi świetnie się sprawdza – można zerknąć na nowy chwytliwy tytuł, a ja nie wypali, to nic się nie traci.

        0
        • kunaka pisze:

          No tak, ja pod kątem córki myślę, bo młode z matką nie bardzo chce gadać na takie tematy, ale może podrzutkę pokątnie przeczyta ;) (oczywiście po uprzedniej weryfikacji przez mamusię) I tak się zastanawiam, czy warto. Ech.

          0
          • di pisze:

            Myślę, że na naukach przedmałżeńskich w parafii wskażą córce oraz jej narzeczonemu wartościowe książki. Do tego czasu nie warto jej atakować taką tematyką. Po ślubie młodzi będą wdzięczni za to, że czekali.

            0
          • cypis pisze:

            Temat delikatny. Porozmawiaj z jakąś panią psycholog.
            Bo dzieci i tak się dowiadują różnych rzeczy od rówieśników.Tym bardziej ,że mamy epokę internetu.

            0
            • kunaka pisze:

              Psychologa to mam nawet w domu :)
              Przy okazji tematu przypomina mi się anegdota z życia przedszkolnego Młodej, kiedy to rodzice zostali pilnie wezwani na zebranie, ponieważ jedno z dzieci opowiedziało całej grupie (4-latki to były), jak to zastało rodziców kochających się na stole w kuchni. To była najmniej istotna część opowieści, bo dziecko z tej sytuacji wyniosło przesłanie, którym chciało się podzielić z rówieśnikami. Przesłanie brzmiało: „gdyby ludzie częściej uprawiali seks, byłoby mniej wojen na świecie”. Jakby znane, nie?
              I jak tu czekać do nauk przedmałżeńskich? ;)

              0
              • di pisze:

                Perspektywa życia wiecznego sprawia, że seks staję się tak mało istotny, że aż nie warto o nim wspominać.

                Bardziej niż na seksie przedmałżeńskim warto skupić się na zdrowym życiu, aby po ślubie móc dać dar życia kolejnym pokoleniom. O to przecież chodzi.

                A tamci rodzice z anegdotki byli bardzo nierozważni. Współczuję dziecku, które zostało wystawione na taki widok, nieodpowiedni dla jego wieku. Mam nadzieję, że nie będzie to dla niego traumą.

                0
  3. di pisze:

    Chciałabym się dowiedzieć, gdzie w bannerze reklamującym dzisiejszą promocję Woblinka znajduje się informacja, że książka ta nie jest przeznaczona dla osób poniżej 18 roku życia? Jeśli porusza ona kwestie związane z życiem seksualnym, to powinna być oznaczona taką adnotacją, bo z treści takich nie mogą korzystać osoby niepełnoletnie (a takie też korzystają z internetowych księgarni).

    Prosiłabym o dodanie właściwej informacji w formie tekstowej i graficznej. Bo bez tego podpada to chyba pod szerzenie erotyki, co nie jest legalne i powinno być zgłoszone.

    0
    • Mar pisze:

      Na jakiej podstawie osoby niepelnoletnie nie mogą korzystać z tej książki?

      0
      • di pisze:

        Gdyż jest ona o seksie czyli erotyce. A ta nie jest dozwolona dla osób niepełnoletnich.

        0
        • g pisze:

          Przecież w PL seks można legalnie uprawiać od 15 rż. Skąd Ci się wzięła ta pełnoletność? To nie alkohol ;)

          0
          • di pisze:

            Seks może i tak (prawnie, a co z moralnością?), ale erotyki już nie można oglądać. A książka o seksie jest erotyką.

            0
            • g pisze:

              Moralność to może zostawisz dla każdego do przemyślenie indywidualnie. Jeśłi książka jest niemoralna, to nie kupuj, nie czytaj, nie polecaj. Proste.

              0
              • di pisze:

                Za dwa dni Środa Popielcowa, a potem Wielki post. Życzę dobrych przemyśleń z tej okazji.

                0
              • g pisze:

                Nie wszyscy są katolikami, chrześcijanami a moralność chrześcijanska nie jest jedyną.. Naprawdę tak trudno to dostrzec?

                0
              • di pisze:

                Ale żyjemy w Polsce, a ona jest od wieków państwem katolickim, co zobowiązuje nawet tych nielicznych, którzy odeszli od wiary do uszanowania dominującej większości.

                A tak zamiast wyciszenia przed Wielkim Postem mamy zalewającą lawinę walentynek. Nie świadczy to dobrze.

                0
              • g pisze:

                Ale to chyba musisz mieć pretensje do tej przytłaczającej, katolickiej większości, że się w walentynki i seks przedmałżenski bawi :) Gdyby nie było popytu, nie byłoby podaży.

                0
              • di pisze:

                To na pewno nie jest żadna większość, a raczej znikoma mniejszość. Ale jest to rozdmuchiwane i reklamowane przez co zaciera się obraz rzeczywistości.

                0
              • patyczak pisze:

                matko jedyna co za bzdury…
                di, weź się ogarnij i nie spamuj przy każdej okazji, bo to nudne jest.

                0
              • kunaka pisze:

                Wielki Post zaczyna się w środę. Wyciszanie przed nim wydaje się zbędne, skoro przed nami jeszcze ostatki i staropolski śledzik ;)

                0
        • rudy102 pisze:

          Po co piszesz takie głupoty?

          0
          • bongozz pisze:

            Albo troll albo no jak by to tak delikatnie ujac…

            0
            • di pisze:

              Słucham?

              0
              • Robert H pisze:

                Na blogu Roberta piszemy przede wszystkim o książkach i czytnikach, wielokrotnie Robert prosił o nie poruszanie tematów politycznych itp.
                Dlatego drogi @di. Prosimy o uszanowanie tego o co prosił Robert. Chcemy by to miejsce było wolne od tego typu „wojenek”. Przypuszczam, że jest to nie tylko Roberta, ale i większości, wolą.

                0
    • MirZa pisze:

      To chyba sobie obrałaś niewłaściwego adresata, bo Robert nim nie jest na pewno.
      Ciekawe czy wg Ciebie przedmiot szkolny „przysposobienie do życia w rodzinie” jest również dla pełnoletnich…
      Nie wspominając już o zwykłej biologii, pszczółkach, kwiatkach i zapylaniu…

      0
      • di pisze:

        Miałam na myśli Woblink, bo to oni zrobili banner.

        0
        • Ula pisze:

          fanatyzm jest gorszy od faszyzmu – no nie dajmy sie zwariowac…
          10letnie dziecko nie kupi sobie ksiazki w ksiegarni samowolnie (dla uspokojenia duszy napiszę) bo do tego potrzebne jest konto w banku by zaplacic za przelew…
          tylko 2 banki oferuja konta dla dzieci ponizej 13 roku zycia (bez karty!)- maja tam dzieci mozliwosc robienia przelewow, ale! tylko za potwierdzeniem rodzica…
          Chcę również przypomnieć, ze poniżej 15 roku zycia dziecko nie ma mozliwosci pracy, wiec wszelkie fundusze dostaje od rodziców.

          0
    • Robert Drózd pisze:

      Wyczyściłem odrobinę konwersację. Proszę bez wyśmiewania i obrażania się nawzajem.

      Odpowiadając na to pytanie – nie mam tej książki, ale jeśli dobrze rozumiem jej opis, jest to literatura poradnikowa, a nie erotyczna czy pornograficzna. I takie poradniki są również dostępne w księgarniach „papierowych”, bez tworzenia barier dla osób niepełnoletnich.

      Jeśli masz co do tego wątpliwości, zapytaj przede wszystkim w Woblinku.

      0
    • yacoob pisze:

      Nie karmcie trolli

      0
  4. asymon pisze:

    A propos „zapachu książki”, w ostatniej Polityce jest ciekawy tekst o tym że w Stanach czytelnictwo rośnie a książki są coraz grubsze. Jest też trochę o ebookach, a o zapachu mówi Grzegorz Gauden z Instytutu Książki.

    0
    • g pisze:

      O coraz grubszych ksiązkach był ciekawy artykuł w Guardianie (jeśli dobrze pamiętam), jakiś miesiąc temu. Pewnie się Polityka zainspirowała. Filmy zresztą też są coraz dłuższe, co nie zawsze im wychodzi na dobre.

      http://www.theguardian.com/books/2015/dec/10/are-books-getting-longer-survey-marlon-james-hanya-yanagihara

      0
      • asymon pisze:

        Hm, dobór przykładowych tytułów i przytoczone statystyki są dość zbieżne, ale w Polityce jest sporo przykładów z naszego kraju.

        Moje sumienie kłuje swierdzenie z Guardiana, że only 60% of books bought electronically are ever begun, and completion rates that can fall as low as 20% for some titles.

        0
        • Anna pisze:

          Podejrzewam, że statystyki są podobne, jeśli nie niższe w przypadku książek papierowych. W moim przypadku na pewno niższe :)

          0
        • g pisze:

          Na moim czytniku taki zapas, że to 60% pewnie się sprawdza, choć jak zaczynam to kończę, staram się literaturę dobierać ostrożnie. Może 1 książki rocznie nie kończę, także tej statystyki nie nabijam :)

          0
        • patyczak pisze:

          Moim zdaniem ten artykuł był dość dziwny szczególnie w części eboookowo-czytnikowej. Śmiesznawe było takie zdanie, że książki elektroniczne nie wyparły papierowych a co więcej starają się dopasować do czytelnika. Że ekrany mają wyglądać jak papier (ebook to czytnik z epapierem, więc…), przyciski do zmiany stron są na każdym brzegu czytnika (no też nie bo raczej przyciski fizyczne są w odwrocie), no i dba się o równomierne oświetlenie z prawej i lewej bo dowiedziono, że na ogół przerzucamy czytnik z ręki do ręki zupełnie jak książki…

          No i śmiesznie wyglądało podpieranie tezy o coraz grubszych książkach przykładem tryolgii Miłoszewskiego gdzie zsumowano liczbę stron wszystkich trzech tomów.

          I jeszcze ten początek artykułu gdzie pisano o tym, że ebooki mogą być grubsze bo nie odstraszają czytelnika grubością. Nie wiem, chyba nie jestem czytelnikiem, bo jak kupowałem książki to zwykle narzekałem, że mają za mało stron.

          0
          • asymon pisze:

            Właśnie, też się zastanawiałem, o co chodzi z tym równomiernym oświetleniem.

            Ale mimo wszystko artykuł przeczytałem z ciekawością (oczywiście na kindlu), a autorka nie była tak jednoznacznie anty-, jak się zdarza. No i mimo że z czytnikami jej chyba nie po drodze i może nie do końca się rozeznaje, nie maskuje swej niewiedzy atakami, że „wiedza z ebooka się gorzej przyswaja”, czy „przez czytanie ebooka w nocy ludzie cierpią na bezsenność”. Było nawet kilka argumentów „za”.

            A tezy o zapachu papieru i „eksponowaniu biblioteczki” sprytnie włożyła w usta Grzegorza Gaudena z Instytutu Książki ;-)

            0
          • Anna pisze:

            Artykuł może nie był bardzo stronniczy, ale dało się wyczuć lekką niechęć do ebooków (choć podejrzewam, że wynikała z nieznajomości tematu). A gdyby nie czytnik, nigdy bym go nie przeczytała, bo kiedy kupowałam jeszcze papierowe wydania gazet, to zawsze je tylko przeglądałam, czytałam może jeden lub dwa artykuły, które najbardziej przykuły moją uwagę, a potem odkładałam na stosik, który tak sobie rósł i rósł… Tymczasem od kiedy mam czytnik zawsze przy sobie, czytam czasopisma od deski do deski :)

            0
  5. Lord Rayden pisze:

    Zapach książki… poproście Amazon o dodawanie do czytnika „choinek” zapachowych ;) . Albo o montaż zbiorniczka w Kindlu. Tylko że cena wzrośnie..

    0
  6. Yelayah pisze:

    Woblink kod rabatowy ampvooow do 10.02.2016 r.

    0
  7. slonio pisze:

    Straszenie chyba trochę trochę na wyrost, ale… http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,19594537,to-koniec-aliexpress-i-amazona-w-polsce-ustawa-pis-moze-zmiazdzyc.html Nie sprawdzałem szczegółów o których pisze autor, ale może Robercie będziesz zainteresowany.

    0
    • Mar pisze:

      To chyba nie jest realne. Każda paczka by musiała być otwierana i sprawdzana bo skąd kurier będzie wiedział ile to co w środku jest warte? Nie mówiąc o tym, że cały pomysł może być przez sądy w UE uwalony – podobnie jak na Węgrzech z podatkiem obrotowym państwo kilka razy przegrało i obecnie chyba jest 0,1% i od wszystkiego. Oczywiście nikt nie pobiera od Internetowych sklepów z zagranicy. Tylko przy 0,1% Węgrzy nie kombinują z przenoszeniem za granicę sklepów. A jak u nas wprowadzą podatek rzeczywiście kilkunastokrotnie wyższej stawki to pewnie właściciele firm przeniosą siedziby. Zostaje jeszcze VAT tzn. jego podwyżka. Wtedy sklepy i tak sprzedają z VATem odbiorcy a kontroluje to US właściwy dla rejestracji spółki.

      W przypadku AliExpress to obecnie i tak (legalnie) trzeba opłacić cło i VAT 23%. Chociaż niektórym się udaje bez tego przesłać, bo nawet przy imporcie spoza UE jest tego tyle, że nikt nie nadąża z weryfikacją. A co dopiero gdy będą chcieli do tego dołożyć cały import wewnątrz UE do Polski.

      0
      • W. pisze:

        To ma być od towarów, więc ebooków przynajmniej nie dotyczy.
        Co do towarów z Amazona, w tym czytników, to zapewne się dostosują. Co za problem, skoro VAT polski doliczają. Stawka tego podatku to chyba 1,3 – 1,9 % i jest to zabawne uwzględnianie różnych dni tygodnia. Gdyby tylko to coś miało dać i mieli z tego zysk, to jestem skłonny uwierzyć, że Amazon pozbiera na papierze rezygnacje z klauzuli sumienia od magazynierów, a nawet apostazje. ;)

        0
        • Mar pisze:

          VAT doliczają bo taki mają obowiązek w UE. Chętnie by go nie doliczali bo to tylko niepotrzebna komplikacja i z prawidłowym naliczeniem VATu i rozliczeniem z US. Ale to nie jest wymysł polskiego rządu tylko uzgodnienie na poziomie całej UE. A jest sporo wątpliwości czy podatek obrotowy od importu w ramach UE jest zgodny z prawem UE. Sklepy i kurierzy pewnie będą protestować. Jak się firmy wyniosą np. na Słowację czy do Czech (i tam będą płacić CIT) to zgadnij czy takie kraje poprą Polskę gdyby rząd chciał przepchnąć zmiany w prawie UE? Przykład Węgier pokazuje, że jedno to mówić o czymś a co innego to zrobić w rzeczywistości.
          Można oczywiście podnieść VAT. I to już będzie zgodne z prawem a zagraniczne sklepy w UE muszą się do nowych stawek dostosować przysyłając do Polski. Tylko czy jeżeli różnica nie będzie zbyt duża to takich firm jak Mailbox nie powstanie więcej i z pewnej niszy staną się standardem? Akurat kombinować to w kraju nad Wisłą potrafimy…

          0
    • Ekspert pisze:

      Będą wysyłać wszystko jako gift.

      0
  8. majkel pisze:

    Takiego oto maila od Woblinku znalazłem w swojej skrzynce:

    „Drogi czytelniku,
    Przepraszamy za nadprogramowe wiadomości, które otrzymałeś w piątek.
    Czasami zawodzą nawet najlepsze mechanizmy :(
    W ramach rekompensaty za dodatkowy ciężar na Twojej skrzynce przyjmij kod rabatowy 40% na 1 e-booka z naszej oferty.”

    Bardzo to miłe z ich strony ale nie przypominam sobie abym jakikolwiek spam w piątek dostał z Woblinku. No chyba, że to chwyt marketingowy :P
    Kod oczywiście z chęcią wykorzystam i poproszę o wysyłanie spamu w każdej ilości ;)

    0
    • g pisze:

      Rzeczywiście, jest kod. Choć ja dostałam od nich nadprogramowe wiadomości w piątek, cztery, jedna po drugiej, to takie przeprosiny są bardzo ok :)

      0
    • Anna pisze:

      Ja kodu nie dostałam, jakiegoś wielkiego zalewu spamu nie pamiętam (tylko dwa razy ta sama wiadomość przyszła, jeżeli się nie mylę).

      0
      • kunaka pisze:

        No proszę, a ja nawet newslettery przestałam dostawać od Woblinka – wysyłają jeszcze? Nawet spam przekopałam, bo takie 40% chętnie bym przygarnęła ;)

        0
  9. Hubal71 pisze:

    Woblink – kody ważne do 26.02.2016

    xvmncnec
    bhvocviq
    qpnydddx
    babopxvq
    ynveyssc
    ofdedvee
    cufkxpol

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.