Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Last Minute: Kindle Paperwhite III za ok. 520 zł, Kindle 8 za ok. 260 zł!

Promocje dnia – 6.12.2017: Shantaram za 9,90 zł; Księgi Jakubowe za 14,90 zł; Publio co godzinę, „Skarpeta25” w Ebookpoint, Ciszewski, Archer, Weir

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Dzisiaj najtaniej w historii kupimy dwa hity wydawnicze ostatnich lat. Mamy też mikołajkowe promocje Publio i Virtualo oraz kod na 25 zł do Ebookpoint.

Shantaram za 9,90 zł!

Shantaram – Gregory David Roberts (9,90 zł w kalendarzu adwentowym Nexto) – najtaniej w historii jeden z największych bestsellerów ostatnich lat, a w papierze olbrzymia cegła. To jedna z tych promocji, za które kochamy e-booki, a nasze kręgosłupy też nam podziękują. :-)

Link prowadzi od razu do koszyka, jeśli przejdziemy przez opis książki – pamiętajmy o kodzie rabatowym „9FWb6”.

Shantaram to zdumiewająca historia młodego Australijczyka, który porzucony przez żonę znalazł pocieszenie w heroinie. Z czasem zaczął napadać na banki (ubrany zawsze w garnitur okradał tylko ubezpieczone firmy, przez co media zwały go rabusiem-dżentelmenem). Schwytany, skazany na dwadzieścia lat, w biały dzień uciekł z więzienia i przedostał się do Indii. Ukrywał się w slumsach, gdzie leczył biedaków, był żołnierzem bombajskiej mafii, walczył z Armią Czerwoną w Afganistanie. „Jakby tego było mało, jest jeszcze Karla – femme fatale, jakich mało w literaturze, i zagadka w tle – pisze polecający książkę Marcin Meller. I dodaje: – Shantaram to przypadek ciężkiego uzależnienia: jeżeli przeczytasz kilka pierwszych stron, jesteś stracony dla bliskich i pracy na nadchodzący czas.

W LC ocena 7,76/10, a oficjalna recenzja Bogdana Karpowicza poruszyła też częste zarzuty wobec powieści.

Przede wszystkim należy pamiętać, że „Shantaram” napisał były bandyta z literackimi ambicjami, a nie np. profesor literatury. Z tego faktu wynika, jak sądzę, większość niekwestionowanych zalet powieści, ale też tych jej cech, które niektórzy czytelnicy uznają za wady. Najprościej można to ująć w ten sposób, że autor występuje w podwójnej roli: niezrównanego gawędziarza, ale też refleksyjnego aforysty. Tę drugą cechę „Shantaram” doskonale oddaje określenie „purple prose”, pojawiające się w anglojęzycznych recenzjach książki, a oznaczające kwiecisty i emocjonalny styl narracji, bogaty w przymiotniki i metafory. Oto mały przykład: „Dusza jest wieczna. Dusza jest jedna. A kiedy serce przeżywa chwilę prawdy i smutku, duszy nie da się uspokoić”. Wielbiciele twórczości Paolo Coelho powinni być zachwyceni (i są, o czym świadczą liczne „dziesiątki” dla „Shantaram” na naszym portalu). No dobrze, ale co z tymi czytelnikami, u których aforystyka a lá Coelho wywołuje jedynie ból zębów? Otóż im również rekomenduję powieść Gregory’ego Davida Robertsa, zapewniając, że nie cały „Shantaram” to „purple prose”, gdyż Roberts-gawędziarz gra pierwsze skrzypce znacznie częściej niż Roberts-aforysta.

Zobacz całą rozpiskę Kalendarza Adwentowego.

 

 

Księgi Jakubowe za 14,90 zł

Księgi Jakubowe – Olga Tokarczuk (14,90 zł w Virtualo) – tylko dziś i najtaniej w historii. Powieść zdobyła m.in. nagrodę  NIKE.

Rok 1752. Do Rohatyna na Podolu przybywają kasztelanowa Katarzyna Kossakowska i towarzysząca jej poetka Elżbieta Drużbacka. Jednym z gości na powitalnej kolacji jest miejscowy proboszcz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Ksiądz i poetka, osoby rozmiłowane w księgach, szybko znajdują wspólny język – rozpoczynają rozmowę, którą później kontynuować będą  w listach.

Nieco później, także na Podolu, pojawia się młody, przystojny i charyzmatyczny Żyd – Jakub Lejbowicz Frank. Tajemniczy przybysz z odległej Smyrny zaczyna głosić idee, które szybko dzielą społeczność żydowską. Dla jednych heretyk, dla innych zbawca już niebawem ma wokół siebie krąg oddanych sobie uczniów, zaś wywołany przezeń ferment może odmienić bieg historii.

Niemal tysiąc stron, kilkadziesiąt wątków i postaci — Księgi Jakubowe imponują literackim rozmachem,  wielością poziomów i możliwych interpretacji. Olga Tokarczuk pełnymi garściami czerpie z tradycji powieści historycznej, poszerzając jednocześnie jej granice gatunkowe. Z ogromną dbałością o szczegóły przedstawia realia epoki, architekturę, ubiory, zapachy. Odwiedzamy szlacheckie dwory, katolickie plebanie i żydowskie domostwa, rozmodlone i zanurzone w lekturze tajemniczych pism. Na oczach czytelników pisarka tka obraz dawnej Polski, w której egzystowały obok siebie chrześcijaństwo, judaizm, a także islam.

To w ramach promocji Grube e-booki do 50% taniej w Virtualo do 9 grudnia. Jutro:  Jan Karski. Jedno życie. Tom 1 (9,90 zł).

 

Mikołajkowe Publio

Co godzinę inny tytuł po 12 zł w Publio – tylko dziś. Oto rozpiska na cały dzień.

 

25 zł rabatu w Ebookpoint!

Cała oferta grupy wydawniczej Helion o 25 zł taniej w Ebookpoint – z kodem „SKARPETA25”. Warunkiem jest zamówienie ponad 50 zł.

Kod działa tylko dziś dla całej oferty następujących wydawnictw:

 

Urodziny Woblinka: ulubione książki -60%

7 urodziny księgarni Woblink: dzień trzeci  – 100 ulubionych książek ekipy Woblinka do 60% taniej. Tylko dziś. Np.

Ponadto wraca Turbo Bumerang – wydana kasa wraca podwójnie! A konkretnie: za każde wydane 10 złotych dostaniesz dwa kody po 10 zł. Warunkiem jest zrobienie zakupów za ponad 20 zł. Bonusowe kody rozdawane są do niedzieli, 10 grudnia.

 

Mikołajki z Virtualo

Nowości i bestsellery do 50% taniej w Virtualo do 10 grudnia. Np.

 

Świąteczna promocja na punkty Virtualo – doładowanie już od 50 zł zrealizujemy o 10% taniej!

 

Ciszewski wraca z „Mgłą”!

Cykl „Meteo” Marcina Ciszewskiego taniej w Publio do 12 grudnia.

Nowość: Mgła (24,90 zł) – na razie na wyłączność w Publio.

Czwarty tom bestsellerowego „Cyklu Meteo”. Po „Mrozie”, „Upale” i „Wietrze” nadszedł czas na „Mgłę”. Opozycja obejmuje władzę. W polskiej polityce następują wielkie zmiany. Nie wpływa to jednak na plany terrorystów, którzy zamierzają dokonać zamachu na terenie Warszawy…

Wybory wygrywa partia opozycyjna. Podinspektor Jakub Tyszkiewicz, szef Biura Zwalczania Terroryzmu CBŚ, nie był ulubieńcem urzędującego ministra, a już na pewno nie będzie nowego…

Tymczasem podczas lądowania na Okęciu rozbija się samolot wiozący ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Dzień wcześniej ludzie podinspektora aresztują dwóch pochodzących z Bliskiego Wschodu terrorystów, którzy zamierzali dokonać zamachu na terenie Warszawy. Zeznają oni, że w mieście przebywa jeszcze jedna podobna im grupa.
Tyszkiewicz stara się znaleźć połączenie pomiędzy katastrofą rosyjskiego samolotu a terrorystami. Musi się śpieszyć, bo w kolejnym tygodniu do Polski ma przylecieć prezydent Stanów Zjednoczonych…

Pakiet czterech powieści kupimy za 79,90 zł.

 

Poznaj ich lepiej

Seria „Biografie” wyd. Czarne do 50% taniej w Ebookpoint do 12 grudnia. M.in.:

 

Kalendarz Adwentowy Publio: Obyczaje polskie

Kalendarz adwentowy w Publio to codziennie książki po 12,90 zł.

Tylko dziś: Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach

Pamiętacie pralkę Franię? Może nawet stoi jeszcze gdzieś w piwnicy, ale czy zdajecie sobie sprawę z tego, że jej pojawienie się przyspieszyło rozpad mikrostruktury społecznej? Kiedyś pranie angażowało pół wsi, później całą rodzinę, dzisiaj wystarczy jedna osoba. Albo spłuczka klozetowa – wynaleziona pod koniec XVI wieku długo nie mogła zagościć w łazienkach, gdyż budziła obawy natury ekonomicznej, a nawet… historiozoficznej. A czy kiedy bierzecie tabletkę przeciwbólową (statystycznie Polacy kupują ich najwięcej na świecie), przeszło wam przez myśl, że zmiana, którą spowodowały środki przeciwbólowe, ma charakter egzystencjalny?

Dla zachęty zacytuję recenzję z Histmaga, gdzie książka dostała ocenę 8/10.

Wprawdzie historię obyczajów trudno przedstawić suchym, rzeczowym językiem, ale jednak łatwo wpaść do rzeki pełnej statystycznych danych i płynąć z prądem socjologicznych badań, pełnych szczegółowych analiz, oddalając się od istoty rzeczy. Autorkom udało się tego uniknąć. „Obyczaje polskie…” przeznaczone są nie tylko dla specjalistów. Nie odstraszają doborem słownictwa ani ogromem przypisów. Ich liczba jest optymalna – na tyle, by zainteresować czytelnika i zachęcić go do dalszych, samodzielnych poszukiwań. To nie jest sucha, przepełniona danymi encyklopedia.

W książce widać tyle przykładów literackich i filmowych, zdjęć i porównań, że aż trudno nie zainteresować się np. przywoływaną sytuacją kobiet dokonujących aborcji w latach 30. lub historią stołówek pracowniczych, pełniących funkcję, którą starają się dzisiaj zastępować na różne sposoby wielkie korporacje. Miały one na celu integrować pracowników i wiązać ich silniej z firmą. Dla osób pamiętających smak obiadów w takich stołówkach książka ta może być ciekawą formą przypomnienia sobie o minionych czasach – często z nutką sentymentu, którą gdzieniegdzie w niniejszej publikacji słychać.

 

Andy Weir x2

Dwie powieści Andy’ego Weira taniej w Nexto do 12 grudnia.

Nowość: Artemis (21,90 zł; z Premium 13,14 zł)

Dwudziestokilkuletnia Jazz marzy o życiu pełnym przygód i dostatków, ale musi pogodzić się z rzeczywistością małego prowincjonalnego miasteczka. Nawet bardzo prowincjonalnego, bo na Księżycu. Dobrze żyje się tam właściwie tylko turystom i ekscentrycznym miliarderom, a tak się składa, że Jazz nie należy do żadnej z tych kategorii. Ma nudną, nisko płatną pracę i sporo długów do spłacenia, nic więc dziwnego, że dorabia drobnym przemytem. Nic dziwnego, że kiedy pojawia się okazja zarobienia naprawdę wielkich pieniędzy, nie waha się ani chwili. Tym, że misterny plan oznacza konieczność wejścia na ścieżkę przestępstwa, nie przejmuje się ani przez chwilę. Prawdziwe problemy pojawiają się wtedy, kiedy okazuje się, że plan ma drugie i trzecie dno oraz że Jazz dała się wplątać w gigantyczną aferę o potencjalnie katastrofalnych konsekwencjach.

Klasyk: Marsjanin (19,99 zł; z Premium 11,99 zł) – to książka, która powinna stać się lekturą szkolną. Dlaczego na polskim nie mielibyśmy czytać o fizyce i astronomii?

Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez wichurę obozie, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności, a na dodatek bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej; zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności. Czyżby to był koniec? Nic z tego. Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair…

 

Jeffrey Archer -30%

Książki Jeffreya Archera o 30% taniej w Nexto do 12 grudnia. Posiadacze Premium mają do 58% zniżki.

Polecam szczególnie Dzienniki więzienne (29,90 zł; z premium: 17,94 zł) – wznowienie w jednym e-booku trzech tomów dziennika sprzed kilkunastu lat. 60-letni wówczas pisarz i polityk trafia do więzienia, gdzie jest traktowany trochę jako celebryta, ale na wszelki wypadek nikt mu nie pobłaża. Czytałem swego czasu pierwsze dwa tomy, teraz chętnie wrócę.

W 2001 roku Jeffrey Archer został skazany na cztery lata więzienia za krzywoprzysięstwo i utrudnianie pracy wymiaru sprawiedliwości – proces był echem skandalu z roku 1987, kiedy Archer walczył w sądzie z gazetą „The Daily Star”, która oskarżyła go o korzystanie z usług prostytutki.

Pisarz nie byłby sobą, gdyby czasu w więzieniu – ostatecznie dwóch lat z zasądzonych czterech – nie poświęcił na stworzenie nowego dzieła. Już pierwszego dnia zaczął prowadzić dziennik. Opisywał swoje doświadczenia z poznawania zupełnie mu obcego świata, kontakty z innymi więźniami, procedury, zdarzenia, przelewał na papier własne refleksje. Tak powstały Dzienniki więzienne – w trzech częściach, odpowiadających zakładom, w których odsiadywał wyrok: od najcięższego Belmarsh – Piekła, przez łagodniejsze Wayland – Czyściec, po więzienie otwarte North Sea Camp – Niebo.

Zagłębianie się w Dzienniki więzienne Archera to jak wejście w zaklęty krąg na co dzień zamknięty przed naszymi oczami.

Choć nie we wszystko warto wierzyć, to Archer ma lekkie pióro i czyta się go naprawdę bardzo przyjemnie.

Poza tym posiadacze Premium ucieszą się takimi cenami:

 

 

Mikołajki z informatyką

Książki informatyczne z PWN o 30% taniej w Nexto do 12 grudnia. Posiadacze Premium mają 58% zniżki.

Podaję ceny z Premium:

Przypominam, że do końca grudnia mamy promocję -70% na Premium i 6 miesięcy kupimy za jedyne 15 zł. Dwie książki z PWN i inwestycja w abonament się zwraca.

A jakby tak rzucić wszystko i wyjechać na Fidżi?

Na haju do raju. Życie na Fidżi i Vanuatu – J. Maarten Troost (11,50 zł w Publio) – tylko dziś, zwycięzca bitwy tytułów.

J. Maarten Troost, autor książki „Zagubiony w Chinach”, po raz kolejny oparł się urokom stabilnego życia. Rzucił dobrze płatną posadę w Waszyngtonie, spakował walizki i uciekł na koniec świata – egzotyczne archipelagi południowego Pacyfiku.
Na skalistych wyspach Vanuatu, gdzie tubylcy nadal są znani z tego, że „jedzą ludzi”, popada z jednego zabawnego nieszczęścia w drugie. Zmaga się z tajfunami, trzęsieniami ziemi, olbrzymimi stonogami i szybko przekonuje się, że odpowiada mu niefrasobliwy styl życia wyspiarzy. Zwłaszcza gdy poznaje kavę, lokalny napój o lekko narkotycznym działaniu.

Kiedy jego żona zachodzi w ciążę, przenoszą się na nieco bardziej cywilizowane Fidżi. Tam, zamiast upragnionego spokoju, napotykają kraj pełen prostytutek, zamachów politycznych i wodzów plemiennych, których najbardziej interesuje wynik ostatniego meczu rugby…

 

Marginesy do -40% z bonusami

Wydawnictwo Marginesy do 40% taniej w Publio przez 3 dni, do 7 grudnia.

Codziennie będzie jednak jeden tytuł po 12,90 zł.

Dzisiaj: Iłła – Joanna Kuciel-Frydryszak

Wielka dama i kontrowersyjna osobowość. Znakomita poetka i dumna ze swojej służby Polsce urzędniczka. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie to historia zmagań z przeciwnościami losu i wstrząsami historycznymi, jakie ta ekscentryczna pisarka toczyła przez niemal całe swoje życie. 

W czwartek: Skandynawski sekret – Bertil Marklund.

 

Odliczanie: Škvorecký

Przypadki inżyniera ludzkich dusz – Josef Škvorecký (26 zł w Publio) – kolejna książka w ramach odliczania do nowego roku.

 

Kończą się w środę:

  1. 600 e-booków do 14,90 zł w Virtualo do 6 grudnia. Np. Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj – Joseph Conrad (14,30 zł), Taniec mewy – Andrea Camilleri (13,70 zł), Smak suszy – Tomasz Sekielski (13,90 zł), Przyducha – Maciej Piotr Prus (12 zł), Uczniowie Cobaina – Miroslav Pech (9,90 zł)
  2. Wydawnictwo Od deski do deski o 50% taniej w Ebookpoint do 6 grudnia. Np. Inna dusza – Łukasz Orbitowski (12,51 zł), Smak suszy – Tomasz Sekielski (12,51 zł), Poza napisanym – Jarosław Czechowicz (12,51 zł)
  3. Książki na Andrzejki do 50% taniej w Publio. Do 6 grudnia. Są to książki Andrzejów – autorów, oraz Andrzejów – współautorów, np. tłumaczy.
  4. Literatura faktu z wydawnictwa Literackiego do 45% taniej w Ebookpoint do 6 grudnia. Np. Pojutrze. O miastach przyszłości – Paulina Wilk (17,94 zł), Głód – Martín Caparrós (21,95 zł), Księga morza. czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku – Morten A. Strksnes (15,45 zł), Cztery sztandary, jeden adres. Historie ze Spisza – Ludwika Włodek (16,45 zł)
  5. Kryminały Henninga Mankella o 55% taniej w IBUK.pl do 6 grudnia. Np. Ręka (14,36 zł), Morderca bez twarzy (14,36 zł), Piąta kobieta (12,56 zł).
  6. Audiobooki Henninga Mankella o 40% taniej w Ebookpoint do 6 grudnia. Większość po 15-24 zł.
  7. Książki Jolanty Marii Kalety do 50% taniej w Publio do 6 grudnia. Nowość: Pułapka (19,90 zł).
  8. Książki Brandona Sandersona do 40% taniej w Virtualo do 6 grudnia. Premiera: Dawca przysięgi. Tom 1 (24,90 zł) – długo oczekiwana kontynuacja „Słów światłości”. Wg porównywarki nieco lepszą cenę ma IBUK.
  9. Książki George’a R.R. Martina do 40% taniej w Virtualo do 6 grudnia. Premiera: Ręka Umarlaka. Dzikie karty. Tom 7 – George R.R. Martin, John Jos. Miller (24,90 zł).
  10. Sklep promocyjny Virtualo ze zniżkami do 50%. Do 6 grudnia.

 

Pozostałe promocje:

Pozostałe promocje dnia znajdziesz w archiwum.

Nie chcesz przegapić promocji dnia?

Książki nie ma w promocji?

W naszej porównywarce cen e-booków możesz ustawić alerty cenowe. Określasz pożądaną cenę i dostaniesz maila, gdy książka będzie taniej. Zobacz, jak łatwo dodać taki alert.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

63 odpowiedzi na „Promocje dnia – 6.12.2017: Shantaram za 9,90 zł; Księgi Jakubowe za 14,90 zł; Publio co godzinę, „Skarpeta25” w Ebookpoint, Ciszewski, Archer, Weir

  1. Charlotte.allen1988 pisze:

    Porzucam kody do Woblinka:
    wolny
    Kod bonusowy za zakupy o wartości 10.00 zł tlkjvwge ważny do 06.12.2017 21:20
    wolny
    Kod bonusowy za zakupy o wartości 10.00 zł hyoqlggc ważny do 06.12.2017 21:20

    2
  2. Jami pisze:

    Właśnie od 2 tygodni czytam Shantarama na czytaj.pl (długa ksiązka) i jest bardzo ciekawa, ale niestety Cień góry przegapiłam na nexto za 9,9zł 3 dni temu. Ale dziwne, że najpierw dawali drugą część, a dopiero dzisiaj Shantarama.

    Może na koniec wrócą te promocje albo chociaż najlepsze ? Jak było rok temu ?

    0
  3. K. pisze:

    „Shantaram” jest książką wybitną. Legendarny dziennikarz Marcin Meller określił ją jako „czytelniczy Święty Graal”. Filozoficzna głębia i niezrównany styl zapewniają autorowi miejsce wśród największych twórców literatury anglojęzycznej.

    Przykładowy cytat (za Lubimyczytać.pl):
    „Jedną z przyczyn, dla których pragniemy miłości i tak rozpaczliwie jej szukamy, jest to, że miłość to jedyne lekarstwo na samotność, wstyd i smutek. Są uczucia, które zapadają w serce tak głęboko, że tylko samotność może je znowu wyciągnąć. Są prawdy tak bolesne, że tylko wstyd pomaga z nimi żyć. I są sprawy tak smutne, że w płaczu nad nimi może cię wyręczyć tylko dusza”.

    3
    • asymon pisze:

      Legendarny bloger Cyfranek co prawda nie zamieścił recenzji „Shantaram”, ale wspomiał w recenzji kontynuacji: […] „Shantaram” jest dla mnie udaną współczesną wersją powieści awanturniczych (coś w rodzaju „płaszcza i szpady”). „Shantaram” nie jest powieścią wybitną, ale dzięki ulokowaniu jej akcji w Bombaju, posiada trochę indyjskiego kolorytu i z tego powodu ma dla mnie wiele uroku.

      2
      • Dziad z lasu pisze:

        To ja jeszcze wtrącę swoje trzy grosze, pijąc do przytoczonego przez Roberta fragmentu recenzji:
        „Przede wszystkim należy pamiętać, że „Shantaram” napisał były bandyta z literackimi ambicjami, a nie np. profesor literatury. Z tego faktu wynika, jak sądzę, większość niekwestionowanych zalet powieści, ale też tych jej cech, które niektórzy czytelnicy uznają za wady.”

        Otóż mamy w literaturze polskiej piękny przykład byłego bandyty z literackimi ambicjami, który – a to dopiero! – w zasadzie nawet nie posługiwał się polskim do późnej młodości. Ów były bandyta z literackimi ambicjami nie tylko potrafił pisać pięknie – po polsku, a jakże – ale też nie siląc się na niepotrzebne komplikowanie języka, już o jakichkolwiek cohellizmach nie wspominając. Ambicje literackie spełnił, był autorem znanym i poczytnym (choć obecnie, jak się zdaje, zapoznanym, całkiem niesłusznie), pozostawiając w swojej twórczości świetny i jakże plastyczny obraz szczególnej epoki i szczególnych ludzi.
        Mając taki przykład na podorędziu można śmiało odrzucić tezę przywołanego przez Roberta recenzenta, jakoby w literaturze skruszonemu grzesznikowi wolno było więcej tylko dlatego, że „skruszał”.

        5
        • mua pisze:

          Panie Dziadu, Sergiusz Piasecki (bo rozumiem, że to o tego autora chodzi) z całą pewnością nie jest zapomniany. Jego książki są nieporównywalnie lepsze od „Shantaram”.

          4
        • asymon pisze:

          Zakładam, że piszesz o kochanku Wielkiej Niedźwiedzicy? Bo chyba nie o „Masie” :-D

          Ja z kolei ponowię rekomendację Papillona, też fajne, też przygodowe wspomnienia przestępcy, a czyta się chyba lepiej, choć było to za młodu i może miałem większą tolerancję. Widziałem kilka lat temu w księgarniach, nie ma ebooka, szkoda, może ktoś wyda. Da się reklamować jako francuska wersja „Shantaram” xD.

          5
        • spamiel pisze:

          Dorzucę jeszcze nazwisko Urke Nachalnika, może ktoś zna i podzieli się wrażeniami.

          0
    • P. pisze:

      Po przeczytaniu Twojej krótkiej recenzji wiem jedno – nie kupię tej książki i nie przeczytam. I jeszcze to: „Legendarny dziennikarz Marcin Meller…” – brak słów, słowo „legendarny” mnie rozbroiło.
      Poza tym „przykładowy cytat” kompletnie zaorał książkę. Wygląda mi to, jak pseudo-cohelowskie pieprzenie bez znaczenia.
      Naturalnie moja wypowiedź jest jak najbardziej subiektywna i dotyczy tylko powyższego polecenia. Nie oceniam książki.

      17
      • Mateusz pisze:

        P. ale zdajesz sobie sprawę że K. ciężko ironizował „polecając” książkę?

        7
      • Athame pisze:

        Żałuj – to książka wybitna. Wielowymiarowa – każdy znajdzie tam coś w swoim guście – jedni 10%, inni 90% całej treści.

        5
        • K. pisze:

          Nie przeczytać „Shantaram” – to błąd.

          „Ale jeden błąd może spalić w twoim sercu cały las, ukryć wszystkie gwiazdy na wszystkich niebach. I dopóki jego ogień płonie, dopóty zdradzona miłość czy utracona wiara może ci podsunąć myśl, że już po tobie, że nie możesz żyć dalej. Ale to nieprawda. To nigdy nie jest prawda. Bez względu na to, co robisz, bez względu na to, gdzie się zgubiłeś, ta świetlistość nigdy cię nie opuszcza. A dobro, które w tobie umiera, może się odrodzić, jeśli bardzo tego chcesz. Serce nie potrafi się poddać, bo nie potrafi kłamać”.

          7
    • Endi pisze:

      Opinie biało-czarne i dlatego najbliżej mi do cytatu z legendarnego blogera Cyfranka, a przytoczonego przez równie legendarnego Asymona. Warto przeczytać dla Indii, bo odnajdziesz je w książce, a emocjonalny styl autora pasuje do opowieści z ulic Bombaju.
      A co najważniejsze książka jest naprawdę obszerna, więc jeśli nawet ominiesz fragmenty „pieprzenia bez sensu”, to sporo jeszcze zostanie :)

      8
    • john smith pisze:

      Dziękuję za cytat. Nie kupię tej książki.

      6
      • Athame pisze:

        Ten cytat nijak nie kojarzy mi się z tą książką. To chyba jakaś prowokacja.

        1
        • P. pisze:

          Athame, sprawdziłem. To cytat z tej książki. Koniec rozdziału piątego.
          BTW. Kilka lat temu spędziłem w Indiach dwa miesiące i jestem pewien, że nie chcę już nigdy spędzić tam nawet jednego dnia… Nie wiem skąd ludzie biorą tak romantyczne wyobrażenie tego kraju.

          7
          • K. pisze:

            Już to było cytowane w komentarzach na tym blogu, ale powtórzę:

            „Robimy krok, a po nim następny. Podnosimy oczy na grymas i uśmiech świata. Myślimy. Działamy. Czujemy. Dodajemy nasze małe znaczenie do fal dobra i zła, które zalewają świat i cofają się. Ciągniemy nasze krzyże w nadziei, że dotrwamy do następnej nocy. Niesiemy nasze odważne serca w obietnicę nowego dnia. Z miłością: namiętnym poszukiwaniem prawdy innej niż nasza. Z pragnieniem: czystą, niewysłowioną tęsknotą za zbawieniem. Bo dopóki los czeka, żyjemy dalej. Niech nam Bóg pomoże. Niech nam Bóg wybaczy. Żyjemy dalej”.

            Podoba mi się ten styl, taki uduchowiony, niesztampowy.

            2
    • sbdd pisze:

      Fajny jest ten blog (legendarnego) Roberta Drózda. Prawie kupiłem Shantaram, dzięki @K. i innym jednak nie kupię; jak to mówią: „wszystkiego co chcesz przeczytać nie kupisz, nie przeczytasz wszystkiego co kupiłeś, nie ze wszystkiego co przeczytasz będziesz zadowolony…” – tu odpuszczam, kindle i tak zapchany….

      6
      • Athame pisze:

        Pobierz demo i sam oceń. Wyrób własną opinię na bazie większego fragmentu niż wycięty pojedynczy akapit.

        1
        • Syriusz W pisze:

          Poświęciłem się, pobrałem fragment. Przeczytałem ok połowy tego fragmentu, więcej nie dałem rady. Wg mnie jest jeszcze gorzej niż w przytoczonych cytatach…

          7
  4. Olaf pisze:

    Czytał ktoś serię Richarda J. Evansa? Warta przeczytania?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ja teraz zaczynam. Przekonały mnie recenzje, no i bardzo wyważony wstęp. Zresztą darmowe fragmenty są dość długie, możesz sprawdzić.

      Jedno, co mi chyba nie będzie odpowiadać, to tłumaczenie. Chyba zbyt dosłowne.

      1
  5. rudy102 pisze:

    Kupiłbym Shantaram. Ale nie wiem czy już gdzieś nie kupiłem. Problemy polowania na promocje w każdej możliwej księgarni. xD

    12
  6. kayoobgood pisze:

    Gombrowicz. Ja, geniusz. Tom 1 – Klementyna Suchanow (29,92 zł)

    Tutaj cos nie gra. Za te cene jest Tom 2. Niestety nie pierwszy.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Przepraszam, moja pomyłka. Chyba przez to, że Ebookpoint w wynikach dla obu tomów pokazywał tę samą okładkę (na stronie książki jest już OK).

      0
  7. Ela pisze:

    Oj, dzisiaj coś kupię. Na Mikołajki dostałam przez pomyłkę romansidło dla nastolatek i chyba muszę sama sobie zrobić prezent 😂

    1
  8. Big Lebowski pisze:

    Czytał ktoś Artemis ? Też jest cała o sadzonkach ?

    2
  9. Magda pisze:

    Posiadam kod na książkę w aplikacji Legimi. Z chęcią oddam :)

    0
  10. asymon pisze:

    Greg, parę dni temu pisałeś o problemach z odbiorem kodu Inpost/Legimi, nie mogę znaleźć komentarza.

    Jeśli chcesz kod, podaj maila, to ci wyślę.

    0
  11. Ulka pisze:

    kody Woblink do 11.12.2017
    crwitjfm 14.12.2017 18:52
    jvmepmsd 14.12.2017 18:52
    xyrsfkbd 11.12.2017 16:24
    bwjhfgsz 11.12.2017 16:24
    ypwecfhk 11.12.2017 16:24
    vmbolmqt 11.12.2017 16:24
    buwmtpib 11.12.2017 16:24
    xeeslmmo 11.12.2017 16:24

    1
  12. Buła pisze:

    Czy legendarny Robert Drózd jest może w posiadaniu informacji, kiedy na ebooku będzie dostępne „Akwarium” Suworowa?

    1
    • Athame pisze:

      Masz na myśli wersję oficjalną? Jeśli tak, to może legendarny Robert odpowie, a jeśli nie to przygotowuję właśnie dla znajomego porządne opracowanie na bazie nieporządnego pirata krążącego po różnych serwisach.

      Mogę zrobić patcha, który przerobi badziewną wersję chomik edition na wersję lepszą niż e-booki w księgarniach. Przerobionej książki naturalnie nie dam.

      Zastrzegam jednak, że to dopiero w okolicach nowego roku, bo obecnie mam nadmiar pracy i projektów hobbystycznych.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.