Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocje dnia – 4.12.2013: Pilipiuk, Siła nawyku, MG, 3 za 2, Czarne, FBI, Droga artysty, Rublowka

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Coraz dłuższe te wpisy. Środa to bardzo dużo promocji, w tym kilka po naszej ulubionej cenie… No i rozstrzygnięcie Kota.

Dzień czytania

Dzień wskrzeszenia (9,90 zł w Publio) – powieść Andrzeja Pilipiuka z całym zestawem jego ulubionych atrybutów. Postapokaliptyczny świat, podróże w czasie, XIX-wieczna Warszawa, erudycja głównych bohaterów oraz ich moralne dylematy. Czyta się z wielką przyjemnością – ja zrobiłem to dwa razy, najpierw w papierze, potem w e-booku.

Rozpoczęło się końcowe odliczanie… Rakiety z głowicami atomowymi są już gotowe do odpalenia. Nikt się nie spodziewa, że właśnie Polsce przypadnie niechlubna rola wywołania ostatecznej wojny. A wszystko z powodu ambicji nowego prezydenta, który postanowił uczynić z kraju atomowe mocarstwo. Jak na rasowego polityka przystało, nie wziął pod uwagę, że jego plan może wymknąć się spod kontroli, a świat stanie w obliczu zagłady…

Młodzi bohaterowie biorą odpowiedzialność za losy przyszłych pokoleń. I nie tylko przyszłych, cel ich tajnej misji znajduje się bowiem w przeszłości. Podjęte przez nich zadanie jest nadzwyczaj trudne, bo podróżom w czasie towarzyszą liczne paradoksy, które mogą zmienić obraz świata w teraźniejszości. Może się przecież zdarzyć, że syn zawróci w głowie swojej przyszłej matce… Czy któremuś z bohaterów uda się zakończyć operację „Dzień wskrzeszenia” z powodzeniem i uratować ludzkość przed atomową katastrofą?

Pilipiuk do -45% + „Carska manierka” w przedsprzedaży

E-booki Andrzeja Pilipiuka do 45% taniej w ksiazki.pl do 15 grudnia. Przykładowo:

Psychologiczny hit ostatnich miesięcy

Siła nawyku.Dlaczego robimy to, co robimy, i jak to zmienić w życiu i biznesie (9,90 zł w Publio) – Charles Duhhig o tym, jak wyjaśnić, utrwalić lub zmienić nasze nawyki. Polecam!

Co robicie po przebudzeniu? Biegacie? Jecie śniadanie? Bierzecie prysznic? Palicie papierosa? Zastanawialiście się kiedyś, na ile świadomie wykonujecie te czynności? Nasze życie to suma nawyków, często niestety zgubnych dla nas. Charles Duhigg pokazuje, jak wielka jest ich siła i jak ich zmiana może diametralnie wpłynąć na życie. Nie tylko jednostki. Ciekawa jest zwłaszcza część dotycząca kształtowania nawyków w organizacjach, opis tego, jak zmiana starego nawyku na nowy może zmienić system pracy, relacje międzyludzkie i jak dzięki temu firma jako całość może osiągnąć sukces.

Ta książka była w sierpniu jednym z hitów Wakacyjnej Promocji Osobistej. Teraz wraca w akcji Kalendarza adwentowego w Publio i jest to świetna okazja dla tych, którzy nie załapali się w wakacje.

MG -50%

Wydawnictwo MG taniej o 50% w Allegro do 6 grudnia. W porównaniu do referencyjnych cen papieru jeszcze większa obniżka. Np.

Uwaga: z kodem „czytniki” dostaniecie dodatkowe 20% zniżki – czyli te książki będą kosztowały po 9,96 zł!

Mikołajki w Ebookpoint

Mikołajkowa promocja 3 za 2 w Ebookpoint do 6 grudnia. Zasady podobne jak wcześniej. Przy zakupie 3 ebooków lub audioboków jeden z nich (ten najtańszy) otrzymasz gratis.

W promocji znajdziemy 4500 e-booków i ponad 800 audiobooków z kilkudziesięciu wydawnictw. Nie trzeba mozolnie przeglądać całej listy – po prostu wszystkie tytuły objęte promocją zostały oznaczone przez znaczek „3 za 2”.

Dobre kryminały

Kryminały do -50% w Virtualo do 10 grudnia.

  • Jest premierowe Wołanie kukułki (21,90 zł) – kryminał J.K. Rowling vel Roberta Galbraitha trafił z dniem dzisiejszym do kilku innych księgarni poza Publio.
  • Fatum – Karin Slaughter (13,95 zł)
  • Punkt Borkmanna – Hakan Nesser (15,90 zł)

Kot ujawniony

Znamy już e-booki wydane jako Kot w Worku. Do wyboru będą dwie premiery:

  • Tytan. Życie Johna D. Rockefellera – Ron Chernow – niedawna premiera wydawnictwa Magnum, świetne recenzje w Amazonie – choć warto zwrócić uwagę, że polskie wydanie jest skrócone – 200 stron zamiast 800.
  • Instalacja Idziego – Jerzy Sosnowski – nowy tytuł z wydawnictwa Literackiego.

Oraz… 5 poprzednich kotów czyli m.in. Pan od seksu profesora Lwa Starowicza, albo Wyścig z czasem Toma Clancy’ego. Wszyscy, którzy koty kupili, dostaną mailem kod, korzystając z którego będą mogli pobrać jeden z tytułów.

Czarny grudzień

E-booki z wydawnictwa Czarne o 40% taniej w Virtualo do 7 grudnia. Przykładowo Bracia Sisters (17,94 zł)

Minibooki taniej

Minibooki o złotówkę czy półtorej taniej w Woblinku. Do znanych zbiorów artykułów ze Znaku dołączyły przygody Mikołajka.

FBI na grudzień

Książki o tajnych służbach do 50% taniej w Publio do 10 grudnia.

Gorzkie e-booki

Seria Gorzka Czekolada o 45% taniej w Woblinku do 10 grudnia.

Premiera: obudź w sobie twórcę

Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę (15,90 zł w Woblinku) – Julia Cameron uczy jak zacząć tworzyć od zaraz, pomijając różne wymówki.

PYTANIE: Wiesz, ile będę miał lat, zanim nauczę się grać na fortepianie? ODPOWIEDŹ: Tyle samo, co wtedy, kiedy się nie nauczysz. Jeśli marzysz o tym, żeby malować, pisać, śpiewać, tańczyć, komponować lub po prostu być bardziej twórczym w jakiejś sferze życia, „Droga artysty” proponuje ci sprawdzone autorskie narzędzia, dzięki którym usuniesz przeszkody blokujące twoją kreatywność. Nowatorska metoda JULII CAMERON pomogła odkryć uśpione talenty i zrealizować twórcze marzenia tysiącom ludzi na świecie.

Premiera: tak żyją „nowi Rosjanie”

Rublowka (24,99 zł w Publio) – reportaż ze świata, który znamy głównie z dowcipów oraz serwisów plotkarskich.

Podmoskiewski park narodowy milionerów nazywa się Rublowka. Poruszamy się tu powoli, a naprzeciwko nas suną samochody klasy luks: mercedes, mercedes, maybach, mercedes, bentley, volkswagen (ups, to służba pojechała), mercedes, mercedes, maybach, mercedes… Wokół nas rozpościera się dziewiczy las. Na jego skraju reklamy zachęcają do kupna pierścionka w cenie niewielkiej posiadłości, posiadłości w cenie niewielkiego kraju, łódki w cenie niewielkiego lotniskowca… Bogaci i sławni żyją tu za wysokimi płotami, a my, po drugiej stronie, chcemy wiedzieć, co jedzą, w co wierzą, czego się boją, na co mają nadzieję…

Premiera: Pamiętnik nastolatki

Seria „Pamiętnik nastolatki” o 45% taniej w Ebookpoint do 11 grudnia. Pierwszą część serii Beaty Andrzejczuk kupimy za 5,45 zł.

Już tysiące dziewczyn pokochało Pamiętnik nastolatki! Dlaczego? Bo to wyjątkowa książka O NAS: o przyjaźni, miłości, niełatwych nieraz relacjach z rodzicami, szkolnych wzlotach i upadkach, marzeniach i planach na przyszłość… a wszystko opowiedziane w pamiętniku! Natka to dziewczyna taka jak TY! Sięgnij po Pamiętnik nastolatki i przeżyj to, co Natka!

Premiera: Miasto rowerów i używek

Amsterdam. Historia najbardziej liberalnego miasta na świecie (19,90 zł w Publio) – Russel Shorto zaprasza do odwiedzenia Holandii…

Biografia miasta słynącego z kanałów, rowerów, szlifierni diamentów, znakomitych kolekcji malarstwa, a także niezwykłej tolerancji władz dla wszelkiej odmienności, zakazanych używek i prostytucji.

Autor, amerykański historyk i pisarz, dyrektor Instytutu Johna Adamsa w Amsterdamie, w fascynujący sposób opowiada o historii i dniu dzisiejszym miasta, w którym mieszka od wielu lat. Publikację wzbogacają barwne portrety związanych z Amsterdamem sławnych ludzi, m.in. Spinozy, Rembrandta, Kartezjusza, van Gogha oraz Anne Frank.
E-book nie zawiera zdjęć z wydania książkowego.

Pozostałe promocje dnia – 4 grudnia:

Kończą się w środę:

Pozostałe promocje tygodnia

Premiery tygodnia:

Stałe promocje:

  • Kod rabatowy w Ebookach Allegro: z kodem „czytniki” dostaniecie 20% zniżki na wszystkie e-booki, również te w promocjach. Kod działa do 5 stycznia 2014.
  • Woblink: akcja Bumerang – każdy kto dokona zakupów na minimum 20 złotych dostanie jeden kod za każdą wydaną dychę. Taki kod ważny jest przez 45 dni i obniża ceny innych książek o 10 złotych (maksymalnie do 14,90 zł).
  • Kindle Countdown Deals – cykliczna promocja w Amazonie, gdzie cena książki najpierw wynosi $0,99 – potem $1,99 – następnie $2,99.

Nie chcesz przegapić promocji dnia?

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

108 odpowiedzi na „Promocje dnia – 4.12.2013: Pilipiuk, Siła nawyku, MG, 3 za 2, Czarne, FBI, Droga artysty, Rublowka

  1. takitutaki pisze:

    koty takie sobie.. kupiłem ale raczej w przyszłości się nie skuszę..

    co do promocji to w promocji w empiku jest Szamo Krzyszstofa Stanowskiego (weszlo.com) i Grześka Szamotulskiego za niecałe 13 zł. myślę że warto :)

    http://www.empik.com/szamo-stanowski-krzysztof,p1085476537,ebooki-i-mp3-p

    0
    • Dagon pisze:

      Takie sobie to mało powiedziane…To powtórka z poprzednich kotów. Jak dla mnie akcja kompletnie bez sensu. Na początku akcji kupiłem 2 koty i teraz mam dokładnie te same książki do wyboru… Woblink ukarał osoby, które kupowały wcześniejsze koty zmniejszeniem możliwości wyboru…

      0
      • Dumeras pisze:

        A że premiery, to są ogrzane pozycje sprzed nawet 15 lat, to…
        Się zawiodłem. Kolejne podejście i kolejna wtopa.
        Zabieram zabawki i idę do innej piaskownicy.

        0
      • wilku pisze:

        Wy piszecie, że słabe a ja pluję sobie w brodę, że nie kupiłem. Chciałem kupić Wyścig z czasem i czekałem na jakąś promocję. Teraz to chyba pozostaje kupić po normalnej cenie. :(

        0
        • sebadad pisze:

          pożycz do przeczytania od tych co kupili ;-)

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Tylko pamiętaj o konieczności pozostawania w stosunkach towarzyskich :) znaczy postaw komuś kawę, a ten Ci pożyczy e-booka.

            0
        • marcinq82 pisze:

          To ma ktoś pożyczyć lodołamacza , dogadamy się :)

          0
        • Dumeras pisze:

          No właśnie ten „wyścig z czasem”, zaraz po „tytanie” mnie interesuje, ale nie jestem na bieżąco z twórczością Clancyego, więc jak na razie posiłkuje się zasłyszanymi opiniami, w większość średnio ocenia tę pozycję. „odcinanie kuponów”, skakanie po tematach, wątków sporo nie dopracowanych, współautor dał plamę, Clancy nie przypilnował, itp.
          Więc nie wiem co wybrać z tej siódemki.

          0
          • Bartek pisze:

            Clancy wyjątkowo słaby, imho nie warto.

            0
            • wilku pisze:

              Hmmm… Nigdy nie czytałem opinii o książkach Clancy’ego. Po prostu czytałem co mi wpadło w rękę i wszystkie dotychczas mi się podobały. Po przeczytaniu „Poszukiwany żywy lub martwy” mam wielki niedosyt i myślę, że nawet jeśli „Wyścig z czasem” jest niedopracowany to i tak dowiedziałbym się o tym od znajomego, który jest bardziej wyczulony na tym punkcie.

              0
  2. P pisze:

    Tydzień promocji w Empiku – codziennie co innego.

    Pytanie do zorientowanych – czy w Pocketbook 623 można przytrzymać dłużej słowo w książce i pojawi się jego tłumaczenie (tak jak to ma miejsce w Paperwhite) ?

    0
    • bastard pisze:

      Dokładnie to wygląda tak: Przytrzymujesz słowo, pojawia się pasek z kilkoma ikonkami na górze i  masz do wyboru tłumaczenie, wyszukiwanie w internecie, komentarz, itp. Czyli potrzeba dwóch ruchów palcem. Przytrzymać słowo i dotknąć ikonki słownika.

      0
  3. eRajwa pisze:

    Pilipiuka to jedynie za dopłatą bym przyjął. Kartonowe pisarstwo.

    0
  4. alatair pisze:

    Mam pytanie z innej beczki, od miesiąca wysyłam na adres kindla książki i niestety nie pojawiają się na czytniku. Korzystam z tabletu i jest to dla mnie bardzo przydatna funkcja, macie jakieś rady co z tym zrobić?

    0
    • marcin pisze:

      jeżeli książka jest z jakiegoś powodu odrzucona, to powinieneś dostać maila od amazonu z wyjaśnieniem dlaczego (z automatu)

      0
    • jarek0z pisze:

      a czy po zalogowaniu na stronę amazon widzisz książki w bibliotece?

      0
    • wolbashi pisze:

      mam parę pytań:
      1) czy adres z którego wysyłasz książki jest na liście akceptowanych adresów?
      2) czy Kindle na pewno nie jest w trybie samolotowym?
      3) czy poprawnie wpisałeś adres e-mail Twojego kindla?

      0
      • alatair pisze:

        The Kindle Personal Document Service can convert and deliver the following types of documents:
        Microsoft Word (.doc, .docx)
        Rich Text Format (.rtf)
        HTML (.htm, .html)
        Text (.txt) documents
        Archived documents (zip , x-zip) and compressed archived documents
        Mobi book

        Images that are of type JPEGs (.jpg), GIFs (.gif), Bitmaps (.bmp), and PNG images (.png).
        Adobe PDF (.pdf) documents are delivered without conversion to Kindle DX, Second Generation and Latest Generation Kindles.

        Adobe PDF (.pdf) can be converted to Kindle format and delivered on an experimental basis.

        If the document that failed belonged to one of the above document types, please ensure the document is not password protected or encrypted. Note that the Latest Generation Kindles support password protected PDFs.

        Helpful tips for personal document attachments:
        The file size of each attached personal document should be less than 50MB (before compression in a ZIP file)
        The email submitted should not contain more than 25 attached personal documents

        dostaje takie info uprzedzę pytania książki oryginalne z zakupione w księgarniach

        0
        • wolbashi pisze:

          mi się takie e-maile pojawiały przy plikach mobi (od czasu do czasu) pomagało zrzucanie po kablu ;) czy książka którą wysyłasz na pewno jest w formacie MOBI? a nie np. w Epub?

          0
        • RobertP pisze:

          Czy Ty wysyłasz EPUBy?

          0
          • alatair pisze:

            nie mobi na bank :) Mam problem z dwoma książkami dziś kupiłem Szamo i poszło bez problemu. Może pliki są walnięte po kablu weszło bez problemu i jest ok czyta się bez problemu

            0
  5. Monika pisze:

    Pobrałam kota „Tytan. Życie Johna D. Rockefellera”. Okazuje się, że to wersja skrócona wydania oryginalnego :/. Szkoda, że nie ściągnęłam najpierw fragmentu.

    0
    • Dumeras pisze:

      Chyba polskie wydanie z 98 roku już było „skróconym”, a teraz mamy wersję elektroniczną starego polskiego wydania. Teraz sprawdziłem, to polskie miało około 200 stron, a amerykańskie coś koło 800.
      W ogóle śmieszne te premiery, jedna miała pierwsze wydanie w 98, druga w 2009 r. :-/
      Teraz w wersji elektronicznej „premiery”.
      I znowu wtopiłem z tym kotem :-( Zabawa może i jest, pomysł na pewno fajny, ale książki do upolowania, to raczej trzeci sort.

      Ciekawe, co w tym zyciu powycinali w stosunku do oryginału. Warto tę pozycję brać? Bo z całej siódemki jak na razie najsensowniej wygląda.

      0
      • jarek0z pisze:

        wrzucają do worka to co ciężko byłoby normalnie sprzedać,
        numer z wrzuceniem do tej promocji książek z poprzednich kotów tylko to potwierdza, słabo się sprzedały to trzeba podgonić,
        mój ostatni kot, na pewno

        0
      • Monika pisze:

        Trudno jest mi powiedzieć czy warto, czy nie. To się okaże po przeczytaniu. Zasugerowałam się bardzo dobrymi opiniami na goodreads oraz tym, że wydanie oryginalne ma właśnie 800+ stron. Na pewno dużo zostało wycięte, skoro w polskiej edycji brakuje około 600 stron. Gdybym wiedziała, że nie jest to pełna wersja książki, to chyba skusiłabym się na „Agentkę Mossadu”. Ogólnie nie jestem zadowolona z dzisiejszych kotów. Dwa już mam z poprzednich edycji, a z pozostałych najbardziej „Tytan…” mnie zainteresował. Liczę jeszcze na to, że na lubimy czytać ta nasza okrojona wersja ma całkiem wysokie noty.

        0
        • Dumeras pisze:

          Aż podejrzanie wysokie, pierwsza edycja na rynku była jak jeszcze lubimyczytac nie było ;-) 4 oceny, nowa, która niby jest od tygodnia (a w woblinku od dzisiaj) już 12 ocen i to bardzo wysokich. A już za samo obcięcie treści w stosunku do oryginału należała by się gwiazdka mniej ;-)
          Ale to tak, mi się tryb teorii spiskowej włączył ;-)

          Więc może mimo wszystko warto?

          0
        • Robert Drózd pisze:

          Zacząłem czytać, na razie jest nieźle. Też byłem zaskoczony zejściem z 800 na 200 – ale może tych 800 osadzonych mocno w amerykańskiej historii końca XIX wieku i ze szczególami jakie to spółki Rockefeller zakładał i likwidował, nikt z nas by nie dał rady przebrnąć.

          0
  6. andrew pisze:

    W Empiku „Mroczna połowa” Stephena Kinga za 9,90 zł
    http://www.empik.com/mroczna-polowa-king-stephen,p1051418529,ebooki-i-mp3-p

    0
  7. Marek pisze:

    Kota w worku zakupiłem tym razem ostatni raz.

    0
    • g pisze:

      Chyba też kota kupiłam ostatni raz.
      Fajna zabawa, ale książki coraz słabsze.
      Nie podoba mi się też nadużycie słowa premiera. Powinna być ew. e-premiera, to spora różnica!!

      Miałam pobrać Tytana, bo to jedyna sensowna propozycja, ale jeśli to tylko 1/4 biografii…

      0
  8. Taraban pisze:

    W poprzednich „Kotach” nie brałem udziału i za każdym razem cieszyłem się, że nie dałem się wciągnąć w tę zabawę, bo książki były raczej z tych, których nie wziąłbym nawet za darmo. Teraz pomyślałem, że wśród siedmiu pozycji, w dodatku wybranych przez firmę na urodziny, na pewno będzie coś wartego uwagi, no i zapisałem się. Kurtka na Wacię, nadziałem się na wszystko, czego dotąd z sukcesem unikałem. Odgrzewane kotlety i pozycyjki, które – gdyby nie worek – nie cieszyłyby się zapewne wielkim powodzeniem. Poczułem się jakby znajomy zaprosił mnie na imprezę obiecując wyżerkę, po czym uraczył mnie przeterminowaną mielonką z puszki z czerstwym chlebem.
    Pozwolę Woblinkowi wylosować książkę dla mnie; w końcu co za różnica której nie przeczytam. Kiszka trochę.

    0
    • g pisze:

      Też sądziłam, ze urodzinowy kot, to będzie takie fajne tłuste kocisko :)
      A tu d..a!!

      Natomiast nie rozumiem takiego działania Woblinku, zabijają fajny pomysł i jeszcze pozostawiają wkurzonych użytkowników.

      0
      • Dagon pisze:

        Zdecydowanie się zgadzam.
        Jeśli chcą świętować urodziny i zrobić sobie jakiś fajny marketing to mogli wrzucić coś na poziomie. Kot w worku to super pomysł o ile nie daje się za każdym razem słabych pozycji…
        Jakos inne księgarnie potrafiły nawet Dukaja za 9.90 zaprezentować.

        Nie da się ukryć, że woblink w ramach prezentu urodzinowego strzelił sobie w kolano…

        0
    • dzielony pisze:

      Większość promocji Woblinka, polega ostatnio na mielonce, czyli w kółko Macieju te same pozycje z nowymi hasłami – staram się trzymać z dala od tych pseudo promocji. Jednak coś mnie podkusiło na kota w worku i dostałem szczura w brudnej skarpecie, czyli wybrakowaną od początku (skróconą wersję) kotleta z epoki przed ebookowej. Moje najszczersze życzenia Woblinku z okazji 3 rocznicy.

      0
      • Dumeras pisze:

        Hmmm…
        Chyba trochę sobie zdają z tego sprawę, sami napisali:
        „trwa odliczanie do naszych 3. urodzin, a taką okazję ma się tylko… raz na trzy lata”, czyżby świadomie lub podświadomie wstydzili się swojej oferty i chcieli zacząć wszystko od nowa ? ;-)

        0
  9. pioterg666 pisze:

    Nigdy nie kupiłem ani jednego „kota w worku”. Nigdy też nie żałowałem specjalnie. Ale to co Woblink zrobił w tym wydaniu – przepraszam, ale […]. Ja rozumiem, że hazardzik, że było info, że to nie są premiery. Ale dać drugi raz to samo jako „kota”??! No sorry, mam ochotę skasować swoje konto z takiej księgarni (chociaż jak wspomniałem – nawet nie jestem tu poszkodowanym). Współczucia dla nabranych i oszukanych.

    [Edit RD. bardzo proszę o powstrzymanie się z inwektywami.]

    0
    • g pisze:

      No właśnie problem w tym, że było info, że 2 książki będą premierowe.
      Ja się oszukana nie czuję, bo wiedziałam, że ryzyko jest, ale niesmak pozostał.
      Szczególnie, że to kot urodzinowy.

      0
      • Piotrek pisze:

        No premiery tak do końca to nie były, premiere w ebooku owszem.

        0
      • pioterg666 pisze:

        Ale ja przecież napisałem, że BYŁO INFO. Ale czym innym info, że „to nie są premiery” a czym innym wrzucenie do tej samej promocji tych samych książek. Jak ktoś jest „nałogowym hazardzistą” i kupił wszystkie koty (w tym 7 sztuk kota w obecnej), to teraz „w nagrodę” ma zdublowane książki na półce…

        0
    • kollekk pisze:

      Z tego kota mam wszystko, oprocz tego chlamu co mial premiere. To byl ostatni kot w ktorego sie bawilismy woblinku…

      0
    • pioterg666 pisze:

      @RD & forumowicze: chociaż „inwektywy” były ocenzurowane przeze mnie, to i tak przepraszam za zaniżanie poziomu. Pozdr.

      0
  10. andrew pisze:

    Mi kot podpasował tylko dlatego, że nie wziąłem udziału w edycji gdy były „Atomowe dziewczyny” – i dziś uzupełniłem ebookozbiór o tę pozycję.

    0
    • g pisze:

      Atomowe dziewczyny bardzo ciekawe, ja je kupiłam właśnie w kocie, ale wtedy to był taki kot bez worka, bo udało się na 99% zgadnąć, że to ta książka.
      Książka ok, natomiast moim zdaniem tłumaczenie drewniane.
      Ale i tak warto.

      0
  11. Mariusz pisze:

    Chcę pobrać kota – Instalacja Idziego w mobi, wyskakuje komunikat Brak zasobu. Epub bez problemu, ale jest mi on zbędny skoro kupiłem mobi, ma ktoś taki sam problem? no i to jest także mój ostatni kot.

    0
    • Gośka pisze:

      u mnie to samo

      0
      • Monika pisze:

        Miałam ten sam problem wczoraj z inną zakupioną książką (epub bez problemu, mobi: Brak zasobu). Napisałam o tym tutaj w komentarzach. Ktoś z woblinka odpowiedział, żeby do nich wysłać wiadomość na maila. Tak zrobiłam. Na razie dalej nie działa. Mam nadzieję, że już jutro jakąś odpowiedź z woblinka dostanę.

        0
  12. rufi pisze:

    nie wiem co tak narzekacie na tego Woblinka, przecież wiadomo, że na urodziny prezenty dostaje solenizant a nie cała reszta :)

    0
  13. Magdalena pisze:

    Kupiłam dzisiaj w Woblinku dwie książki i pobrać ich od 2 godzin nie mogę, bo ciągle „brak zasobu”… Coś i promocje nie wyszły, i kot raczej mniej warty od samego worka i jeszcze z kupionej książki na półce sama okładka. Kiepski dzień w Woblinku.

    0
  14. edutm pisze:

    ciekawostka :

    Rosyjski smartfon YotaPhone z e-papierowym ekranem trafił do sprzedaży

    http://www.pcworld.pl/news/393542/Rosyjski.smartfon.YotaPhone.z.e.papierowym.ekranem.trafil.do.sprzedazy.html

    0
    • kollekk pisze:

      W Europie w przyszlym roku, ze strony Yoty: „YotaPhone will be sold online in December in Russia and four European markets and eventually rolled out to 15 other CIS, European and Middle East markets by the end of Q1 2014. Yota Devices has signed contracts with leading distributors: Ingram for European markets, Jumbo for the Middle East and Brodos for Germany. YotaPhone will also be available in Yota, Svyaznoy and Evroset retail outlets throughout Russia starting in December. YotaPhone will retail for 19,990 RUB in Russia and €499 elsewhere. „

      0
  15. Woblink pisze:

    Drodzy Czytelnicy!

    Świętujemy nasze 3. urodziny. W tym tygodniu przypominamy najciekawsze akcje promocyjne z naszej 3-letniej historii – tysiące tytułów w dobrych cenach oraz akcje, które cieszyły się powodzeniem i wielokrotnie sprawiały, że dobrze się bawiliście.

    Jest nam prawdziwie przykro, że tym razem nie zadowoliliśmy wszystkich. Zapewniamy Was, że wszystkie Wasze uwagi przeczytaliśmy, przyjęliśmy i postaramy się wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość.

    Przypominamy również, że możecie wykorzystać kod rabatowy o wartości 10 zł, który otrzymaliście biorąc udział w zabawie z Kotem w worku.

    Zapraszamy Was do udziału w kolejnych dniach odliczania.

    Dziękujemy również za głosy zadowolenia, które otrzymujemy. Są dla nas niezwykle ważne.

    Pozdrawiamy,
    Zespół Woblinka

    0
  16. Robert Drózd pisze:

    W sprawie Kota:

    Bardzo proszę o głęboki oddech. Pousuwałem i wyedytowałem parę komentarzy.

    Jaki charakter ma ta promocja wiadomo nie od dzisiaj. Wydając 9,90 zł ryzykujesz, że trafisz na coś, co Ci nie odpowiada. Jednocześnie księgarnia to przewiduje, bo przecież dostajesz dodatkowy kod na 10 złotych. Ja też bywałem zawiedziony, np. gdy dostałem kiedyś biografię Hitchcocka, ale dlaczego miałbym robić o to raban? Trudno, żeby w promocji dostać wszystkie premiery i to po 10 złotych, bo wtedy nikt by w normalnych warunkach ich nie kupował.

    Naprawdę dziwią mnie reakcje niektórych osób, szczególnie tych, które nawet nie wzięły w promocji udziału. To jest tylko 9,90, a emocji tyle jakby było 99. Nie róbmy z tego bloga miejsca zabaw dla hejterów, jak ma to miejsce na innych portalach.

    0
    • Hokan pisze:

      Bez brania głębokiego oddechu bo nie jest mi to potrzebne, napiszę tylko, że edytowanie lub usuwanie wpisów, które nie zawierały żadnych jakichś szczeólnie obraźliwych treści pachnie nadgorliwą cenzurą rodem z PRL-u, które to czasy powinien Pan pamiętać.
      Od razu zaznaczam, że nie zostałem dotknięty procederem edytowania wpisów, więc na sprawę patrzę z boku.
      Dodam tylko, że porównanie wpisów koleżanek i kolegów, które zostały usunięte do innych portali jest nadużyciem i to sporym.
      Jestem fanem tego bloga, ale tak wręcz lizusowskie podejście do Woblinka w tej konkretnej kwestii, uderza brakiem obiektywizmu żeby nie napisać więcej (z szacunku do Pana, Panie Robercie).

      Mam wrażenie, że nie zwrócił Pan uwagi na najważniejszą rzecz w wypowiedziach moich poprzedników a mianowicie na to, że prawie nikt nie narzekał, że dane pozycje mu nie odpowiadają bo nie trafiają w czyjeś gusta.
      Chodzi o to, że Woblink zastosował wredną manipulację nie dodając ( a la mały druk na umowach papierowych), że nie będzie żadnej premiery, a tylko e-premiery, nie wspominając o bezczelnym wrzuceniu pozycji z poprzednich kotów.

      Czy Pana zdaniem ktoś, kto brał udział w poprzednich edycjach i teraz kupił 5-7 „kotów”, został potraktowany uczciwie?
      Cena, którą Pan przytacza nie ma żadnego znaczenia. Dla Pana 9.90zł to może nic, dla innych to może być sporo, szczególnie jeśli wyrzucili je w błoto. Chodzi o sam fakt zrobienia czytelników w balona przez Woblink i jakby Pan nie bronił Woblinka, zawiedzeni klienci tam nie wrócą.

      Ode mnie żółta kartka dla Pana, nie warto „ginąć” za Wobl-sterplatte…

      PS. Powyższy wpis kogoś z Woblinka a la „macie oświadczenie i się odwalcie z łaski swojej” pokazuje, że klientów mają tam, gdzie światło nie dochodzi.

      0
      • Iboy pisze:

        Ja także jestem trochę wkurzony na KOTA. Premiera wykastrowana z 600 stron ? Reszta to odgrzewane kotlety, I nie chodzi o te 9.90 zł, ale trochę marketingowy bełkot Woblinku. Ostatni kot.
        Co do kasowania komentarzy, blog ten jest przedsięwzięciem prywatnym i pan Robert ma prawo robić co chce. Jeśli tego nie akceptuję, nie wchodzę na tę stronę. To tyle.

        0
      • Robert Drózd pisze:

        Wyedytowane zostały właśnie te wpisy, które były obraźliwe.

        Co do uwag – dobrze je rozumiem, mi też się niezbyt podobał pomysł powtórzenia kotów i to w sytuacji w której np. Lwa-Starowicza niedawno można było dostać za niewiele więcej. Tak samo jak Pan postawiłem się w sytuacji osób, które brały udział we wcześniejszych akcjach. Właściwie nie musiałem się stawiać, bo poza jedną – we wszystkich dotąd kupowałem. Poza „Dziewczynami atomowymi” mam wszystkie proponowane e-booki z tej piątki. Choć osobiście nie czuję się poszkodowany, bo książka o Rockefellerze całkiem niezła.

        Czy 9,90 to nic? Oczywiście nie – ale skoro formuła akcji zawiera w sobie ryzyko, trzeba je przyjąć. Choć zgadzam się, że przy urodzinowych zapowiedziach łatwo było przyjąć, że to będzie Kot zawierający same cuda. A zawierał mniej więcej to co wcześniej. Czy jak dostawaliśmy jeden tylko tytuł i to kompletnie niepasujący do zainteresowań to było lepiej czy gorzej niż teraz?

        Wysłałem swoje uwagi do księgarni i sądzę, że z innych merytorycznych wypowiedzi wyciągną jakieś wnioski do przyszłych promocji. Ale akurat sugerowanie stwierdzeń „odwalcie się z łaski swojej” wcale nie pomaga w dyskusji.

        0
        • Piotrek pisze:

          Heh, mój post zniknął w takim razie bez powodu, choć poza stwierdzeniem faktu nic nie wnosił w zasadzie. Mniejsza z tym.
          Ryzyko było wliczone w zabawę. Myślę,że chodzi o to,iż Woblink lekko przeciągnął strunę. Inna sprawa,że nie ma powodów upatrywać w tym jakiegoś złośliwego postępowania czy chęci oszukania jak sugerowano, ot,ktoś do końca nie przemyślał,komuś coś umknęło… I myślę,że najbardziej tu poszkodowanym jest sam Woblink.

          0
        • Hokan pisze:

          Dziękuję za odpowiedź i przesłanie uwag do księgarni, odbiór ostatniego „kota” przez czytelników powinien im dać do myślenia i mam nadzieję, że tak się stanie, okazja do rehabilitacji będzie przy następnym kotku.
          Pozdrawiam!

          0
      • marcin pisze:

        Dla mnie jest dość zabawne narzekanie na promocję, która nazywa się wprost kupowaniem kota w worku :D Czyżby lata 90. i znany wszem i wobec teleturniej „Idź na całość” niczego Polaków nie nauczyły? :D

        0
    • michałł pisze:

      Kocham takie myślenie. Dlatego właśnie mamy takie prawo, że można sobie kraść do 200 czy tam iluś złotych i nic złodziejowi nie grozi. Bo „to jest tylko 199zł, a emocji tyle jakby było 99”. I tak jest ze wszystkim. A potem człowiek, nauczony że sprzęt elektroniczny, książka czy tam nie wiem, jakaś usługa, jeżeli kosztuje mało, to może być wykonana kiepsko. Może się popsuć, może być zerowej jakości. Ale nie róbmy tragedii, przecież ten laptop w promocji kosztował tylko 1500zł ! I następnym razem kupuje się sprzęt Jedynej Słusznej Firmy za 5000zł… i dostaje się takiego samego bubla. Szkoda że nikt, absolutnie nikt nie zwraca uwagi na to, jak są robione ebooki w epub. Co druga książka w tym formacie jest źle złożona. Ale nikomu to nie przeszkadza skoro to format niszowy! Ciesz się Pan że w ogóle dostałeś w dwóch formatach, mogliśmy dać w jednym!

      0
      • quiris pisze:

        O przepraszam, ale mnie przeszkadzają źle przygotowane pliki. Dlatego siedzę i piszę reklamacje nawet w pozornie błahych sprawach, bo mam nadzieję, że jeśli ja to zgłoszę to wezmą to pod uwagę i może błędy tego samego rodzaju nie będą się powtarzać w przyszłości.

        0
      • Robert Drózd pisze:

        Kocham takie uogólnienia.

        Jak napisał quiris – jeśli jakość e-booka jest zła, to trzeba to zgłaszać i domagać się poprawki, albo zwrotu pieniędzy. Bez tego ta jakość sama się nie poprawi.

        0
    • PiotrK pisze:

      Z założenia zgadzam się z Tobą (jestem przeciwny inwektywom), ale czuję jednak dysonans między tym co czytałem na stronie Woblinku przed ujawnieniem książek (2 premiery + chyba bestselery z naszej strony) a rzeczywistością, czyli tytułami umieszczonymi w promocji.
      Uważam subiektywnie jako klient, za dużą przesadę umieszczanie pozycji, które już w promocji „kot w worku” były… Jako niesmak innych klientów odebrałem wpisy wcześniej krytykujące promocję. Warto również dodać, że 10 zł jest promocją do zakupów e-booków z regularną ceną … Ja tym razem po przerwie wziąłem kota i znowu powstrzymam się przy kolejnych razach.

      0
    • g pisze:

      Nie wiem, jakie komentarze usunąłeś, ale wydaje mi się że Twój komentarz nie jest trafiony.
      Nie chodzi o 9pln, choć to też pieniądze, na ulicy rzadko leżą. Nie chodzi o to, że można kiepsko trafić, bo to wliczone jest w zabawę.

      Chodzi o to, że Woblink napisał o premierach, a nie premierowych e-wydaniach. To dużą różnica, nawet bardzo.

      0
      • Robert Drózd pisze:

        Dlatego nie piszę, że komentarze są bezsensowne – tylko że trzeba na to jednak popatrzeć z odpowiedniej perspektywy:
        1. zabawa z określonymi warunkami
        2. premier w grudniu nie ma aż tak dużo
        3. jakby co, jest kod na 10 zł do wykorzystania

        Inna sprawa, że praktycznie nie przypominam sobie Kota, po którym nie byłoby narzekania. To jest promocja, która wywołuje emocje.

        0
        • Dagon pisze:

          Tak, jest 10 zl do wykorzystania. Niestety, tylko na nieprzecenione i cena po obnizce nie moze spasc ponizej pewnego poziomu a wiec i tak trzeba wylozyc kolejna kase u nich, zeby z tego skorzystac.

          0
        • Dumeras pisze:

          Jest ryzyko, jest zabawa.
          I przynajmniej ja nie bym nie miał pretensji, gdyby te premiery nie były odgrzewanymi kotletami.
          Ale i tak się na „tytana” skuszę.

          I tak się zastanawiam, czy gdyby to jednak była „perfekcyjna pani” jak wczoraj obstawiano, i to chyba w sumie w tonie „oby tylko nie było”, to czy poziom lamentu byłby mniejszy… nie lubię ppd, więc chyba tak tragicznie nie jest ;-)

          0
        • pioterg666 pisze:

          Ad 1) dokładnie tak – są jakieś zasady, ale w tym przypadku zostały złamane przez Woblink (premiera nie równa się e-premiera). Wrzucenie do worka tych samych kotów co kiedyś również nie jest fair.
          Ad 3) kod na 10 PLN jest raczej słabą pociechą – nawet u Ciebie na forum kody latają jak szalone, wystarczy poprosić. Nie mówiąc też o tym, że w serwisie konkurencyjnym można sobie samemu wygenerować jeden taki kod dziennie.

          0
  17. xxx pisze:

    tak poza tematem. Dlaczego jak wrzucam plik mobi przez program calibre to ebook ma jasniejszą okładkę niz gdybym wyslal plik do „chmurki”.

    0
    • quiris pisze:

      Co to znaczy jaśniejszą? Może pokaż jakieś obrazkowe porównanie dwóch okładek.

      PS. Ja zawsze przestrzegam i będę przestrzegać, żeby Calibre ostrożnie używać, bo ten program zachowuje się jak słoń w składzie porcelany.

      0
  18. Eczytacz pisze:

    Dziwnie wyglądają czarno-białe czytniki Pocketbook z serii Touch z kolorowymi okładkami książek na ekranie. Jest to wprowadzanie w błąd – mówiąc łagodnie, wciskanie ciemnoty – mówiąc trochę mniej łagodnie.

    0
  19. adelavro pisze:

    Dla mocno niecierpliwych – Sezon Burz można już pobierać!

    0
    • asymon pisze:

      Osoby niecierpliwe dawno kupiły wersję papierową, przeczytały i pożyczyły kolejnym :-)

      Ale widzę niestety, że osoba zajmujące się przygotowaniem ebooków w cdp.pl wciąż nie wie jak to zrobić dobrze. Akapity w ebooku są „rozstrzelone”, dodatkowo pierwszy wers nie jest wcięty, w efekcie ebook wygląda brzydko. Chyba nie będę tego zgłaszał, pracownicy cdp.pl niestety nie mają w zwyczaju odpisywać na maile czy formularz.

      Dostępne wcześniej 5 tomów sagi ma analogiczne formatowanie, przynajmniej pierwszy, bo już na następne szkoda mi pieniędzy, po przejrzeniu pierwszego. Ech… Pozostałe tomy sagi przeczytam pewnie jak opowiadania, w wersji papierowej. A dwa wpisy podczas konwersji do azw3 dają efekt dla mnie przynajmniej akceptowalny, o, proszę. Tylko dlaczego mam to robić, skoro zapłaciłem 25zł?

      EDIT: ze stopki: Przygotowanie wersji elektronicznej LogoScript, sp. z o.o.

      0
      • quiris pisze:

        Zgłoś reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=390 (oczekiwałeś prawidłowo złożonej książki, a nie jakiegoś pliku na kolanie zrobionego) i zażądaj poprawy pliku lub zwrotu pieniędzy.

        Jeśli nie będziemy oczekiwać produktu wysokiej jakości za wydane pieniądze to nigdy tego produktu nie otrzymamy, bo wydawcy stwierdzą, że skoro klientom taki chłam odpowiada to po co się starać? Przecież to taniej wychodzi.

        0
        • asymon pisze:

          @quiris: ale ja zwykle reklamuję, teraz też w końcu napisałem. Tyle że nie widzę większego sensu, bo najczęściej takie maile zostają bez odpowiedzi (wyjątkiem jest publio i czasem woblink). Trochę dziwnie rozpatrzono reklamację w książki.pl – dostałem maila z poprawioną książką bezpośrednio od osoby z wydawnictwa, która przygotowywała pliki, a na stronie dalej leżą nie zaktualizowane. Ech…

          Wydaje mi się, że pierwszy tom sagi też reklamowałem, ale bez skutku. Tyle że teraz dostałem maila z potwierdzeniem zgłoszenia, a tamtego nie znalazłem. I teraz nie wiem, czy to kwestia tego, że jednak nie napisałem, czy raczej błędu w działaniu skryptu. Niestety zgłoszenie wymaga wypełnienia formularza, nie da się wysłać maila, a tylko wtedy mam, że tak powiem, „dowód nadania” od razu w poczcie wychodzącej.

          0
          • quiris pisze:

            Asymon, ale bardzo ważne jest jak reklamowałeś. Czy powoływałeś się na niezgodność towaru z umową (ta ścieżka jest uregulowana ustawowo – poczytaj ten artykuł co linkowałem wyżej). Jeśli powołasz się na niezgodność towaru z umową i zażądasz zwrotu pieniędzy lub naprawy książki to sprzedawca musi odpowiedzieć w ciągu 14 dni.
            Jeśli nie powołasz się na niezgodność towaru z umową to tylko od dobrej woli sprzedawcy zależy jak podejdzie do tematu. W skrajnej sytuacji po prostu zignoruje sprawę.

            0
            • organic pisze:

              jak mnie pamięć nie myli to reklamujac w ramach niezgodności towaru z umowa możesz żądać tylko naprawy lub wymiany na nowy, jeśli zażądasz zwrotu pieniędzy termin 14 dni na odpowiedź przestaje obowiązywać

              0
              • quiris pisze:

                W pierwszym kroku żądamy naprawienia plików i czekamy na odpowiedź 14 dni.
                Jeśli nie otrzymamy odpowiedzi to reklamacja została uznana za zasadną i księgarnia musi naprawić plik. Jeśli nie naprawi to żądamy zwrotu pieniędzy lub obniżenia ceny. I tu rzeczywiście nie ma żadnego ustawowego terminu. Jest tylko informacja, że musi być załatwiona w „odpowiednim czasie”. Oczywiście szybkość załatwienia reklamacji powinna być w interesie księgarni, jeśli zależy jej na dobrym PR.
                Ładnie to wszystko jest rozpisane w tym pliku: http://www.konsumenci.org/userfiles/file/broszury/SKP_Reklamacje(1).pdf

                0
      • marcin pisze:

        To po prawej to jakaś komedia… Mnie się zdarzyło (w woblinku) jeszcze śmieszniej, że tekst był niewyjustowany.

        0
        • bastard pisze:

          Niewyjustowany tekst sam często widziałem w wielu książkach i imho to żadna sensacja.
          Wynika to z dosyć prymitywnego formatu jakim jest .mobi.
          Bez dzielenia wyrazów, wyjustowany tekst często wygląda paskudnie.

          W przypadku .epub powinien być zazwyczaj zrobiony porządnie.

          0
          • marcin pisze:

            I powinienem sobie potem takiego epuba bez żadnych zmian przerabiać na mobi i będzie działać poprawnie?

            Poza tym, akurat w przypadku, który mam na myśli dzielenia wyrazów nie ma.

            0
            • bastard pisze:

              Ja to pisałem czysto teoretycznie. To jedyna sensowna przyczyna braku justowania. W praktyce może to być zwykłe niechlujstwo (co wcale nie jest takie rzadkie w przypadku ebooków).
              Ja zawsze pobierałem epub, konwertowałem na azw3, dodawałem dzielenie wyrazów, justowanie, wiszące spójniki itp i dopiero na Kindle. Teraz mam święty spokój bo zmieniłem czytnik i po prostu wrzucam epuba i już nie muszę się bawić z taką dłubaniną.

              0
              • Piotrek pisze:

                Można wiedzieć na jaki czytnik się przesiadłeś?

                0
              • bastard pisze:

                Wybierałem pomiędzy Onyx C65 Afterglow, a Pocketbook 623 Touch Lux.
                W pierwszym jest Android (miałem wątpliwości z jego długą pracą na baterii i wydajnością), w drugim przekonała mnie opcja Send to Pocketbook (czyli zwykłe wysyłanie na adres @pbsync.com) do której już się przyzwyczaiłem mając Kindle.

                0
  20. 7oker pisze:

    Trafił do sprzedaży (chyba) pierwszy telefon z dwoma ekranami. LCD z przodu i Eink z tyłu.
    http://technologie.gazeta.pl/internet/1,113841,15070935,Yota_Phone___pierwszy_telefon_z_Androidem__ktory_naprawde.html#BoxSlotII3img

    edit: dopiero teraz zauważyłem że ktoś już podrzucił ten link wcześniej.

    0
  21. Teresa pisze:

    Dzisiaj w empiku jest w ogóle jakaś promocja do 60%, ale nie mniej niż 50% na kilkadziesiąt książek, część z WAB, ale inne wydawnictwa też się przewijają. Szkoda, że się szybko kończy, bo jest do 04.12.2013, więc tylko do dzisiaj. Nabyłam 10 książek (między innymi „Spalony” A. Iwana, którego nie kupiłam wcześniej, a teraz jest za nieco ponad 9 zł), na które to pozycje nie załapałam się wcześniej w korzystniejszej promocji. Tutaj link do tego, aby nie szukać za długo:

    http://www.empik.com/cyberweek/ebooki?c=ebooki-i-mp3-ebooki&searchCategory=3501&productPoolId=54532&sort=scoreDesc&drilldown=3501

    0
  22. Teresa pisze:

    Ja w Woblinku też mam problem z pobraniem „kotów z worka” w formacie mobi, nabyłam dwie nowe pozycje, właśnie premiery, ale ciągle wyskakuje komunikat „brak zasobu”. Pisałam do Woblinka, ale jeszcze nie odpisali, natomiast spam z reklamami (przepraszam: newsletter) już zdążył się pojawić.
    Może mają jakąś awarię systemu, bo tylko tym można to wytłumaczyć. Jutro sprawdzę ten „zasób”, mam nadzieję, że się pojawi.

    0
  23. Jagum pisze:

    Po głębszym zastanowieniu chyba skuszę się na „Dziewczyny atomowe”… Czy ktoś czytał tę książkę? Jest godna polecenia? Bo na LC zbiera pozytywne opinie i komentarze.

    0
  24. Magd pisze:

    Skoro Woblink czyta bloga, to czy Woblink czyta też komentarze i jest w stanie coś zrobić ze swoim systemem mailowym? Dostałam dziś mail o tym, że firma czeka na potwierdzenie płatności przez bank. Zamówienie sprzed dwóch dni, tak dla porządku dodam – 48h na dostarczenie maila, rewelacja. Maili z kodami rabatowymi bumerangowymi nie ma – w spamie również. Znalazłam w sklepie kody w systemie – ale nie ma ani słowa informacji, że nie będą już mailem wysyłane, a maile z potwierdzeniem zamówienia zawierają informację, że maile będą wysyłane – więc czekam jak głupia na maile, których nie ma i nie będzie…? Wysyłka na Kindle trwa obecnie około 5-6h – tyle zajęło to przy ostatnich dwóch zamówieniach. Niech ktoś coś z tym zrobi wreszcie…

    0
    • quiris pisze:

      Mnie dziś Woblink przysłał zmiany statusów transakcji z 11 i 15 października ;)

      0
      • kollekk pisze:

        Tez dostalem mejla „Zmiana stanu transakcji” z 11.10 :D

        0
      • Maq pisze:

        To jakaś większa akcja zmian statusów trqnsakcji. Ja również dostałam zmiany październikowe.

        0
      • Jagum pisze:

        Ja też otrzymałem maila o zmianie statusu transakcji z dnia… 9 listopada…
        Również na maila od supportu Woblinka czekałem miesiąc, dopiero w środę wysłałem przypomnienie o sobie. Jak na razie czekam…

        EDIT : Ale oczywiście ta sytuacja nie zmienia faktu, że Woblink pozostanie moją ulubioną księgarnią…
        No i z kota jestem raczej zadowolony.

        0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.