Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocje dnia – 4.09.2017: Ścieżki północy, Historia z Prószyńskiego, PIW -50%, Zero za dychę, Thorwald, Susza, 3x Google, Kuba

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Zaczynamy od ważnego polecenia, potem sporo historii, literatury i reportażu. Parę tytułów najtaniej w historii.

WLO: Nogaś poleca Flanagana

Ścieżki północy – Richard Flanagan (14,90 zł w Publio) – w ramach nowej Wakacyjnej Listy Osobistej.

Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o ocalenie podlegających mu żołnierzy przed głodem, cholerą, torturami… Pewnego dnia otrzymuje list, który zmieni jego życie na zawsze.

W tym tygodniu książki poleca Michał Nogaś – chyba jeden z najpopularniejszych dziennikarzy literackich ostatnich lat.

Booker z Tasmanii! Prawdziwe arcydzieło współczesnej literatury. Historia Dorrigo Evansa, młodego chłopaka, który ze spokojnej wyspy na Antypodach trafia w sam środek piekła II wojny światowej. Jako jeniec osadzony w obozie, który śmiało można nazwać koncentracyjnym, bierze udział w budowie Kolei Śmierci – linii kolejowej w Birmie, dzięki której japoński cesarz miał szybciej dotrzeć do… Indii. Widzi i doświadcza głodu, upokorzenia, jest świadkiem odchodzenia bliskich mu osób. Ale „Ścieżki północy” są także opowieścią o miłości – szczęśliwej i tej, której nie da się spełnić. I o tym, że nie należy w życiu robić wszystkiego za wszelką cenę. Język Flanagana jest zachwycający. Polscy czytelnicy nie byliby jednak w stanie w pełni go docenić, gdyby nie bardzo dobry przekład Macieja Świerkockiego.

Na stronie WLO mamy listę poleceń na cały tydzień.

 

Historia z Prószyńskiego

Historia z wydawnictwem Prószyński i S-ka o 50% taniej w Woblinku – tylko dziś. M.in.

To pierwszy dzień promocji tematycznych tego wydawnictwa. Niektóre tytuły są dziś najtaniej w historii.

 

PIW -50%

Wszystkie e-booki Państwowego Instytutu Wydawniczego o 50% taniej w Virtualo, tylko przez dwa dni, do 5 września. M.in.

Bardzo mnie cieszy, że e-bookowa oferta PIW-u stale się powiększa.

 

Alfabet literacki: Z jak Zero

Książki na literę Z do 50% taniej w Virtualo do 6 września. M.in.

A tylko dziś i jutro: Zero – Marc Elsberg (9,90 zł) – zniżka aż 72%.

Moderatorzy znanej platformy internetowej Freemee obiecują użytkownikom lepsze, pełne sukcesów życie. Gwarantują to dzięki zgromadzonym i przeanalizowanym danym milionów ludzi. To właśnie do Freemee trop wiedzie dziennikarkę Cynthię Bonsanth, która próbuje wyjaśnić zagadkę śmierci młodego chłopaka zastrzelonego w Londynie.

Cynthia już na samym początku dostaje ostrzeżenie. Freemee jest o wiele potężniejsze niż jej się wydaje. Jej tajemniczym informatorem jest Zero, jeden z najbardziej aktywnych użytkowników platformy. Im więcej faktów poznaje dziennikarka, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo.

Okazuje się jednak, że kto raz wejdzie do Sieci, już w niej pozostanie. W świecie, gdzie na każdym kroku można trafić na terminale, kamery czy smartfony ucieczka jest niemożliwa.

 

Stwórz własną listę lektur

Książki na nadchodzący rok szkolny do 45% taniej w Woblinku do 10 września. M.in.

 

W drodze -40%

Cała oferta wydawnictwa W drodze o 40% taniej w Virtualo – do dziś. M.in.

 

 

Nowy Thorwald

Książki Jürgena Thorwalda do 35% taniej w Publio do 7 września.

Premiera: Dawna medycyna, jej tajemnice i potęga. Egipt, Babilonia, Indie, Chiny, Meksyk, Peru  (23,90 zł)

Autor „Stulecia chirurgów” i „Ginekologów” na tropie tajemnic starożytnych lekarzy. Non-fiction w najlepszym wydaniu! Trzecia książka znakomitego niemieckiego pisarza popularnonaukowego to fascynująca opowieść o wielkich cywilizacjach. Prezentuje dorobek badań medyczno-historycznych i przegląd świata medycyny pięciu starożytnych kultur.

Na długo przed Hipokratesem, nad Nilem, między Eufratem i Tygrysem, u stóp meksykańskich wulkanów czy peruwiańskich Kordylierów wybitni lekarze stawiali czoło przeróżnym chorobom i schorzeniom. Stosowali pierwotne formy antybiotyków w leczeniu ran, amputacje, zabiegi chirurgiczne i trepanacje czaszki (a to wszystko bez znieczulenia!). Co więcej, nieobce im było cesarskie cięcie, operacja zaćmy czy przeszczepy skóry, a jedna trzecia znanych i używanych obecnie ziół była wykorzystywana przez lekarzy w starożytnym Egipcie. Wydaje się niemożliwe? A jednak!

 

Nowy Przybyłek

Książki Marcina Sergiusza Przybyłka do 45% taniej w Publio do 6 września.

Nowość: Orzeł Biały. Tom 2 (28,99 zł)

Kontynuacja oszałamiającej alternatywnej historii Polski. Polacy bez strachu stawiają czoło otaczającym ich orkom. Woje elitarnego batalionu „Orzeł Biały”, na których Swaróg bez wątpienia patrzy życzliwym okiem, liżą rany po brawurowej akcji za zachodnią granicą. Chwilowy pokój to jednak tylko zapowiedź kolejnej nawałnicy, która niczym tajfun uderzy w Polaków…

Przypominam, że promocja na Przybyłka do 5 września jest też w Nexto – szczególnie opłacalna, jeśli mamy Premium.

 

Tradycyjne: Polacy nic się nie stało…

Książki na temat piłki nożnej o 55% taniej w Ebookpoint do 10 września. Oferta wydawnictwa SQN. M.in.

 

Kryminalny wrzesień: Susza

Susza – Jane Harper (11,89 zł w Publio) – taniej tylko dziś.

Agent federalny Aaron Falk otrzymuje wiadomość wzywającą go do przyjazdu do Kiewarry. Powodem pierwszej od lat wizyty w rodzinnym miasteczku jest pogrzeb jego najlepszego przyjaciela Luke’a i jego najbliższych. Kiedy dwadzieścia lat wcześniej Falk został oskarżony o morderstwo, Luke zapewnił mu alibi. W atmosferze pełnej podejrzeń Falk i jego ojciec uciekli z Kiewarry. Przed formalnym oskarżeniem Aarona uratowało niezachwiane zapewnienie Luke’a, że w feralnym momencie on i Aaron byli razem. Lecz jest ktoś, kto ma pewność, że to było kłamstwo.

Pośród najdotkliwszej suszy w całym stuleciu Falk i miejscowy policjant próbują dociec, co naprawdę przytrafiło się Luke’owi. Kiedy pełen obaw Falk rozpoczyna śledztwo dotyczące śmierci przyjaciela, głęboko skrywane tajemnice i kłamstwa wracają ze zdwojoną siłą. Wkrótce Falk przekona się, że małe miasteczka zawsze skrywają wielkie tajemnice…

W LC ocena 7,1/10. Z oficjalnej recenzji pióra Malwiny:

Lekkie pióro i dojrzałość godna autora kilku książek – to cechy debiutu Jane Harper, z którego powinna być ona niezwykle zadowolona. Udało jej się stworzyć powieść, która jest zarówno wciągającą zagadką z cyklu: „kto zabił?”, jak i obyczajową, skłaniającą do refleksji opowieścią o ludziach i ich słabościach. Mając do tego w tle spalony słońcem kraj na końcu świata, trudno się dziwić, że prawa do sfilmowania „Suszy” zostały już sprzedane. Jeśli do ekranizacji dojdzie, będzie hit. A póki co warto czekać na kolejną powieść Harper z Aaronem Falkiem w roli głównej, która ma mieć premierę jeszcze w tym roku. Oby i tym razem się udało.

 

Google x3

3 książki na temat Google po 12,90 zł w Publio – tylko dziś:

Okazją są 19 urodziny założenia Google. To firma, która ogromnie wpływa na naszą codzienność. Wciąż pamiętam, jakim koszmarem było korzystanie z Altavisty czy HotBota, na szczęście dla polskich materiałów był nieźle działający Infoseek. Ale dopiero pojawienie się Google dało komfort wyszukiwania i narzędzie z którego korzystam dziesiątki razy dziennie. Podobnie jednak jak większość użytkowników wyszukiwarki o samej firmie za wiele nie wiem.

 

Książka tygodnia: Kuba

Kuba. Syndrom wyspy – Krzysztof Jacek Hinz (9,90 zł w Virtualo) – pozycja z Dowodów na istnienie jest książką tygodnia – taniej do 10 września.

Krzysztof Jacek Hinz rozpoczyna swoją opowieść o Kubie w dniu, w którym obudził go telewizyjny komunikat, że oto został wrogiem rewolucji. Paszkwilancki wstępniak o polskim dyplomacie napisał w „Granmie” sam Fidel…

Kuba. Syndrom wyspy to reporterska książka o wyspie Fidela Castro: o rewolucji i dysydentach, o Kubankach próbujących zdobyć podpaski i o Kubańczykach, którzy obrażają rewolucyjną poprawność obyczajową szortami i sandałami. Jest tu dawna świetność Hawany, do której uciekali przed prohibicją amerykańcy mafiosi, są prosięta hodowane w wannach i jest krowa, która została bohaterką rewolucji.Syndrom wyspy ma smak Cuba Libre!

Autor wrósł w kubańską rzeczywistość jeszcze w latach 70., kiedy pierwszy raz odwiedził wyspę w ramach studenckiej wymiany między bratnimi krajami. Wielokrotnie powracał na Perłę Antyli – najpierw jako korespondent, a później jako dyplomata ambasady RP. Jednak gdziekolwiek rzucił go los, zawsze towarzyszyło mu obsesyjne marzenie: żeby być świadkiem wielkich zmian na Kubie. I żeby być pierwszym, który ogłosi tę wiadomość światu

 

SOT -50%

TOP 50 wydawnictwa słowo/obraz terytoria o 50% taniej w Woblinku do 6 września. Np. Cztery dramaty – Thomas Stearns Eliot (17 zł).

 

Make Life Harder x2

Książki z cyklu „Make Life Harder” po 16,90 zł w Publio do 10 września.

 

Dunkierka w Kindle Store

The Miracle of Dunkirk: The True Story of Operation Dynamo  – Walter Lord ($2,45) – tylko dziś taniej jedna z najpopularniejszych pozycji na temat ewakuacji Dunkierki.

The true story of the World War II evacuation portrayed in the Christopher Nolan film Dunkirk, by the #1 New York Times–bestselling author of Day of Infamy.

In May 1940, the remnants of the French and British armies, broken by Hitler’s blitzkrieg, retreated to Dunkirk. Hemmed in by overwhelming Nazi strength, the 338,000 men gathered on the beach were all that stood between Hitler and Western Europe. Crush them, and the path to Paris and London was clear.

Unable to retreat any farther, the Allied soldiers set up defense positions and prayed for deliverance. Prime Minister Winston Churchill ordered an evacuation on May 26, expecting to save no more than a handful of his men. But Britain would not let its soldiers down. Hundreds of fishing boats, pleasure yachts, and commercial vessels streamed into the Channel to back up the Royal Navy, and in a week nearly the entire army was ferried safely back to England.

Zwracam tylko uwagę, że nie jest to pozycja Joshuy Levine’a na której oparto film – tę kupimy zresztą taniej po polsku.

 

 

Kończą się w poniedziałek:

  1. Książki na temat II wojny światowej do 50% taniej w Virtualo do 4 września. M.in. Jan Karski. Jedno życie. Tom II. Inferno – Waldemar Piasecki (29,90 zł), Dunkierka – Joshua Levine (17,50 zł), Jak pogoda zmieniała losy wojen i świata – Erik Durschmied (19,20 zł), Z błyskawicą na tygrysy – Janusz Rola Szadkowski (16 zł), Sekretna wojna. Z dziejów kontrwywiadu II RP (19,50 zł)
  2. Książki wydawnictwa Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów o 50% taniej w Virtualo do 4 września.
  3. E-booki o zdrowiu i urodzie do 40% taniej w Woblinku do 4 września. Np. Piękne życie.Jak nauczyłam się mówić nie, przestałam być idealna i odnalazłam spokój – Shauna Niequist (16,79 zł), Smak zdrowia – Agnieszka Maciąg (23,39 zł), Tajniki DIY z Red Lipstick Monster – Ewa Grzelakowska-Kostoglu (17,99 zł; tylko PDF)
  4. Wydawnictwo Histmag od 3,33 zł w Publio do 4 września. Np. Warszawa – miasto grzechu – Paweł Rzewuski (6,54 zł), Z Miodowej na Bracką. Część 1 – Maciej Bernhardt (6,54 zł), Inteligenci w bezpiece: Brystygier, Humer, Różański – Paweł Sztama (8,19 zł)
  5. Porzuć swój strach – Robert Małecki (16,90 zł w Publio) – druga część cyklu z Markiem Benerem. Do 4 września.
  6. E-booki i audiobooki językowe do 40% taniej w Woblinku do 4 września. Np. Angielski Czasy z ćwiczeniami (10,53 zł; mp3) albo Wall Street Story. Angielski thriller z ćwiczeniami (13,74 zł)

 

Pozostałe promocje tygodnia:

Pozostałe promocje dnia znajdziesz w archiwum.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

49 odpowiedzi na „Promocje dnia – 4.09.2017: Ścieżki północy, Historia z Prószyńskiego, PIW -50%, Zero za dychę, Thorwald, Susza, 3x Google, Kuba

  1. anka pisze:

    oddaję kody do woblinka ważne do 25 wrz:
    juelewpe
    drvzluef
    uprgeiof
    rsnvogxk

    3
  2. kjonca pisze:

    Trochę OT, ale opiszę co mnie dziś spotkało w ebookpoint.
    Wczoraj (czy przedwczoraj kupiłem ) „Obwód głowy” i w czasie zakupu przeoczyłem że tam tylko pdf jest.

    Napisałem do księgarni czy jest szansa na epub/mobi (co bym wolał), albo wycofanie zamówienia.

    W odpowiedzi dostałem maila, że „ponieważ pobrałem książkę to zwrot mi się nie należy”
    No i niby wszystko ok, ale … ja książki nie pobrałem.
    Kliknąłem pobierz, pojawiło sie okienko z wyborem formatu i na tym poprzestałem.

    PS. nie chcę tu rozstrząsać regulaminu. Chodzi mi tylko o argumentację opartą na nieprawdziwych przesłankach.

    3
    • kjonca pisze:

      Jednak musze zwrócić honor. Faktycznie pobrałem. Jakby Robert mógłs skasować komentarz, to byłbym wdzięczbny.

      4
      • andrew pisze:

        Inna sprawa, że słabo wygląda sprzedawanie tylko pdfów. Ja się w ostatnim momencie dopatrzyłem i zrezygnowałem z zakupu. W innych księgarniach są dostępne czytnikowe formaty, tam więc dokonam zakupu.

        3
      • Bociek pisze:

        Skoro już i tak zapłaciłeś, a pdf jest dobrej jakości, to możesz pokusić się o konwersję do mobi.

        2
      • Robert Drózd pisze:

        Dyskusja już rozgorzała, więc nie będę usuwał. Rozumiem, że chodzi o tę książkę: https://ebooki.swiatczytnikow.pl/ebook/9788394277710,wlodzimierz-nowak–obwod-glowy.html

        Z Dowodami jest o tyle ciekawie, że epub+mobi mają tylko te księgarnie, które korzystają z dystrybucji Virtualo – bo to konwersja robiona przez Virtualo. Te które mają jako dystrybutora Azymut (jeśli się nie mylę), sprzedają tylko PDF.

        2
      • Uta pisze:

        Dopowiem tylko, że w razie niepobrania w ebookpoint zwrot rzeczywiście jest możliwy. Też kiedyś przez nieuwagę kupiłam PDF-a i zorientowałam się dopiero przy wyborze formatu – odpowiedź była szybka i uprzejma, pieniądze wróciły na konto.

        2
        • kjonca pisze:

          _Kiedyś_ to mi nawet niektórzy po pobraniu byli w stanie zwrócić kasę, czy zamienić na inną książkę. Kwestia zaufania.

          2
          • Yacoob pisze:

            No nie wiem. Mnie niedawno Virtualo zwróciło za książkę ktora – jak się okazało po kupieniu – miałem już z któregoś BookRage’a. I to pomimo ze pobranie było. Może to kwestia zaufania – w końcu kupiłem u nich pewnie ponad 100 książek a coś takiego po raz pierwszy (i zakładam że jedyny)

            2
            • kjonca pisze:

              Czyli jednak jeszcze niektórzy dalej ufają ludziom :). Tylko się cieszyć.

              2
              • Lidia pisze:

                Mnie Nexto też porządnie potraktowało. Wykupiłam prenumeratę czasopisma pomyłkowo od numeru bieżącego, który już miałam na swojej polce. Równowartość jednego numeru zwrócili mi w punktach

                0
        • Robert Drózd pisze:

          To jest w sumie pewna wada tych wszystkich ustawień wrzucających książki na Kindle czy Dropboxa, bo wtedy każda książka jest pobrana od razu po zakupie.

          3
    • Katemeika pisze:

      Ja zachowałem czujność rewolucjonisty i… nie kupiłem. Swoją drogą to dziwne, że niektóre księgarnie oferują multiformat, a niektóre tylko pdf, a ceny się praktycznie nie różnią. Stąd można wysnuć [zapewne pochopny] wniosek że przygotowanie ePuba i Mobi jest tak tanie, że w zasadzie nie ma o czym mówić.

      3
    • Dumeras pisze:

      A to teraz nie jest tak, że tak naprawdę czy się pobrało, czy nie to dobra wola księgarni na możliwość rezygnacji?
      Jeśli się zaznaczyło ptaszek, że się rezygnuje z 14 dni na zwrot to już klops i po zapłaceniu odwrotu nie ma?

      0
      • kjonca pisze:

        Pewnie formalnie jest tak jak piszesz. Co nie zmienia faktu, że człowiekowi który ‚trochę’ kupuje księgarnie idą na rękę. A tu takie coś :)

        0
      • Uta pisze:

        I właśnie w ebookpoint nie ma tego problemu – dopóki nie pobierzesz, dopóty masz prawo zrezygnować; deklaracją o odstąpieniu od 14-dniowego prawa do zwrotu jest właśnie akt pobrania książki. Bardzo wygodne, nie trzeba się zastanawiać przy zakupie, czy na pewno chce się to czytać w ciągu najbliższych 2 tygodni, już nie mówiąc o szukaniu kwadracika, żeby się przekonać, co jest zaznaczone domyślnie (często o tym zapominam).

        1
        • Robert Drózd pisze:

          Ale jak wspomniałem wyżej – jeśli ustawisz integrację konta z Dropboxem czy wysyłkę na Kindle – to książka jest pobrana automatycznie po zakupie – i odstąpić od zakupu nie możesz.

          0
    • Tm pisze:

      Wczoraj kupilem za 18zl w papierze z merlin. 10zl znizki za platnosc masterpass.

      0
    • Karambola pisze:

      To porównanie czytników pozostawia wiele do życzenia, Autor nie dokładnie chyba testował … ;-)

      4
      • Dumeras pisze:

        Jak dla mnie nie testował i nie używał ich wszystkich. W moim odczuciu to wierszówka zrobiona na podstawie tabeli z parametrami.
        Słaby wpis :-(

        0
      • Robert Drózd pisze:

        Artykuł nie jest jakiś zły, jeden błąd merytoryczny (że niby na PocketBooku można używać Pocketa) autor jak widzę poprawił, inna sprawa, że jest tam spory chaos. Czytam i czytam i nie wiem w zasadzie, który z czytników do 400 zł należałoby wybrać. :)

        1
        • Dumeras pisze:

          Dla mnie też zabrakło jakiejś konkretnej konkluzji, dlatego po przeczytaniu tego wpisu miałem wrażenie, że to tylko słowne opisanie tabelki z parametrami. Nic osobistego od autora.

          0
  3. W komentarzach widać obawy przed mobi. I tym, że Kindle nie czyta epub.

    0
  4. oktaryna pisze:

    Zastanawiam się nad przesiadką z Inkbooka Onyx na Pocketbook. Inkbook już mnie zmęczył ciągłym zawieszaniem siebie i aplikacji. Ciekawa jestem jak z czytaniem w Legimi i poza na Pocketbooku? Nic się nie zawiesza? Bardzo proszę o podzielenie się doświadczeniami użytkowników.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Polecam lekturę: http://swiatczytnikow.pl/pocketbook-czy-inkbook-jaki-czytnik-do-legimi/ – moim zdaniem PB sprawdzi się dobrze, ale Legimi działa na nim zupełnie inaczej.

      1
      • oktaryna pisze:

        Oglądałam PB na Targach Książki i wyglądało to wszystko dobrze. Podobała mi się integracja z Legimi. Ale pani podczas prezentacji czytnik zawiesił się z trzy razy na 5 minut więc boję się że to norma. Nie myślałabym o zmianie ale Inkbook zawiesza mi się już prawie tylko jak zacznę czytać tak że nie mam w ogóle przyjemności z czytania. Aplikacja Legimi jest coraz wolniejsza i uruchamia się lata. Nie pomógł nawet reset fabryczny. Czytnik ma już dwa lata więc może pora na zmianę. Chciałabym coś solidnego na czym po prostu można czytać a nie restartować w nieskończoność.

        0
        • asymon pisze:

          „Czytnik ma już dwa lata więc może pora na zmianę”

          – nie powiedział żaden użytkownik kindla nigdy ;-)

          Bardziej serio, w (starszym) Pocketbooku 623 jedyne co mnie denerwuje, to czas uruchamiania się czytnika. Ale to model bez Legimi.

          11
          • oktaryna pisze:

            Kindla na pewno nie ale jeśli chodzi o Legimi to już mniejszy wybór. Inkbook jest cały w porządku oprócz oprogramowania i co tutaj robić… Mam wrażenie że Android już siada a ostatnia aktualizacja systemu była z rok temu chyba. Skoro producent się nie interesuje to czas rzucić do śmieci.

            0
            • See pisze:

              Polecam PB. Mam pocketbooka Touch Lux 3 juz ponad 2 lata i nic sie z nim nie dzieje. Od roku, czyli od kiedy pojawila się opcja mam Legimi na czytniku i tez się nie wiesza. Wczesniej mialam basic touch i tez był spoko wymienilam.go tylko ze wzgledu na brak podświetlenia. Największą zaletą korzystania z Legimi na PB jest właśnie ta integracja,mam jeden katalog i wszystkie książki, zwykle czytam z Legimi ale jeśli mam cos.ze swoich zbiorów to czytnik działa dokladnientak samo. Jeśli masz jakieś konkretne pytania odnośnie użytkowania chętnie odpowiem :-)

              2
            • Grzegorz pisze:

              Szkoda wyrzucać. Ja chętnie przytulę jakiś czytnik działający z Legimi :).

              1
            • Sylwia pisze:

              Jeżeli chodzi o stabilność to Kindle są naprawdę dobre. O ile telefony wymieniam co dwa lata. O tyle czytnik ma już ponad 3 lata i nie widzę żadnego powodu dla którego miałabym go wymieniać. Także zgadzam się z asymonem ;)
              A fakt, jeżeli warunkiem jest to, żeby działało Legimi, to trzeba poszukać czegoś innego. Ale znajoma korzysta z Pocketbooka (chociaż z tego co wiem, to nie używa Legimi) i ogólnie nie narzeka.

              0
    • Kasia pisze:

      Ja polecam Pocketbook. Integracja z Legimi, to był dobry pomysł :) Mi się nic nie zacina, książki otwierają się dosyć wolno (5-10 sekund), ale tak mają wszystkie książki, nie tylko te z Legimi. Ja od siebie mogę dodać tylko, że już nigdy nie kupię czytnika bez Legimi ;)

      Dlatego przeszkadza mi trochę niezdecydowanie Legimi i Pocketbook… Po roku czasu od uruchomienia Legimi na PB można by pomyśleć, że ich usługa pójdzie jakoś do przodu, a ta ich współpraca jakoś średnio wygląda. Nie wiem, ale myślałam, że wszystkie nowe czytniki będą miały od razu wgrane Legimi. Od dawna czaję się na Touch HD i nadal nic nie słychać… Co prawda czytałam tutaj jakiś komentarz ostatnio, że na zimę mają wdrożyć Legimi na Touch HD, ale gdy zapytałam się o to Pocketbooka na ich fejsie, to powiedzieli, że nic o tym nie wiedzą… Trochę słabo, bo np. z zapowiedzi podoba mi się czytnik 7,8′, ale co z tego skoro pewnie nie będzie miał legimi…

      0
      • oktaryna pisze:

        Dzięki za opinie! Ciężko podjąć decyzję bo Inkbook jeszcze trochę zipie ale z drugiej strony PB wydaje się o wiele stabilniejszy i solidniejszy. Może to kwestia, iż Onyx był pierwszym modelem i zabrakło wsparcia producenta. Też trochę czekam czy Legimi nie zaproponuje czegoś ciekawszego w kwestii czytników a tutaj ciągle cisza.

        0
        • oktaryna pisze:

          Zapomniałam się zapytać czy PB bardzo zmienia style wydawcy w plikach? Czy usuwa podziały paragrafów, kursywy, pogrubienia? I czy jest znośny słownik angielsko-polski? Potrzebuję słownika do sprawdzania nieco rzadszych słów więc taki podstawowy mnie nie urządza.

          0
          • Athame pisze:

            PocketBook (TL2) był bardzo stabilny zanim pojawiło się na nim Legimi. Od tego czasu soft jest niemal równie niestabilny, co ten brandowany przez pewną firmę z Wrocławia.

            PB sam z siebie nie zmienia stylów – to może robić konkretny program, ale w PB znajdziesz taki co uszanuje formatowanie wydawcy. Oczywiście nie ma problemów z kursywą czy innym wyróżnianiem.

            Jakiś słownik angielsko–polski znajdziesz. Czy znośny to kwestia względna – porównywalny jakością do tego z Kindle (WSAP) nie istnieje, ale może masz mniejsze wymagania. Inna sprawa, że na każdym czytniku poza Kindle jaki miałem w ręku (a sporo tego było – ponad 20 różnych modeli) słownik działał (jeśli był) albo beznadziejnie, albo sprawdzał się tylko do bardzo okazjonalnego użycia. Ten w formacie używanym przez PB (o ile nic się ostatnio nie zmieniło) nie obsługuje odmian, więc np. słówka „better” nie wyszukasz jako odmiany „good” (chyba że będzie w słowniku jako osobne hasło).

            0
            • oktaryna pisze:

              Zmartwiłam się tą niestabilnością. Czyżby to znaczyło że nie warto się przesiadać?

              A czy program który zachowuje style wydawcy obsługuje książki z Legimi?

              0
              • Athame pisze:

                Niestabilność jest ograniczona –
                zdarza się, ale akceptowalnie rzadko. Dotyczy wyłącznie Legimi, a najdokuczliwszym zjawiskiem jest długie (blisko 20-minutowe) otwieranie się niektórych książek.

                Legimi działa w programie FBReader, ale czy ksiązki wyglądają tak samo jak te wrzucane luzem, to musi napisać ktoś kto korzysta.

                Jeśli stary czytnik jeszcze działa (przyzwoicie) to nie wymieniaj – szczególnie jeśli chodzi tylko o Legimi. O ile PB jest jakościowo lepszy niż Inkbooki, o tyle ta konkretna usługa na PocketBookach działa gorzej.

                0
              • See pisze:

                20 minut otwiera się książka? Nigdy się z tym nie spotkałam. Dla mnie książki w wyglądzie nie różnią się, tak samo wyglądają kupione na zewnatrz jak i te z Legimi. Umówmy się, 10 sekund otwierania się książki to nie jest jakiś dramat…

                0
              • Athame pisze:

                Są takie relacje na forum.eksiazki.org…

                0
              • Kasia pisze:

                Wydaje mi się, że style nie są zachowane w 100%, ale nie sprawdzałam tego nigdy.

                A tą niestabilnością się nie przejmuj, w każdym czytniku zdarzają się błędy… ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, by jakaś książka otwierała się dłużej niż 10-15 sekund.

                I dla mnie osobiście lepszym pomysłem jest zintegrowanie Legimi, niż jakaś osobna aplikacja jak w Inkbooku… Przynajmniej te książki możesz sobie normalnie posegregować, dodać na półki itd. No i jest dzielenie wyrazów.

                0
  5. bard87 pisze:

    Na brytyjskim Amazonie można kupić z Warehouse Deals używany tablet Fire 7 z 25% zniżką – https://www.amazon.co.uk/dp/B00Y3TM6CO
    Z przesyłką wychodzi £27.26 – może ktoś podpowie czy to się opłaca, zwłaszcza że to starszy model (rozdzielczość 1024 x 600/171 ppi) i większość usług Amazona u nas nie działa?
    (Jest też promocja na używany Fire HD 8, ale tylko 20%)

    1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.