Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocje dnia – 4.01.2015: Literanova -40%, Audiobooki po 12,90 zł, Krytyka Polityczna -45%, Burda Książki, Język R

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Uff, największa promocja stycznia zakończona, ale to nie znaczy, że księgarnie nie mają dla nas nowych rzeczy…

Znak Literanova -40% oraz bonusy

znak-literanova

Seria wydawnicza Znak litera nova do 40% taniej w Woblinku – tylko dziś. Np.

Dodatkowo przy zakupie co najmniej dwóch książek w promocji, w koszyku zobaczymy do wyboru jeden z pięciu tytułów po 10,90 zł:

woblink-5litera

M.in. : Krüger. Szakal albo Lekko Stronniczy – jeszcze więcej.

Audiobooki po 12,90 zł

audioeb

Audiobooki po 12,90 zł w Ebookpoint – to dla tych, którzy mają jeszcze niedosyt po promocji noworocznej na e-booki. :-) Tu m.in.:

Ta promocja trwa do 9 stycznia, więc czasu na zamawianie nie zabraknie.

Krytyka Polityczna -45%

krytyka1(1)

Wydawnictwo Krytyka Polityczna o 45% taniej w Virtualo do 5 stycznia. M.in.

Alfabet Publio: litera Ć

ks_cie

Alfabet w Publio to promocja z książkami o 50% taniej – dzisiaj literka „Ć” i m.in. Pod mocnym aniołem – Jerzy Pilch (13,95 zł) albo Drink. Intymny związek kobiet z alkoholem – Ann Dowsett Johnston (15,95 zł)

Burda Książki od 4,90 zł

baner_burda1

Oferta wydawnictwa Burda Książki do 35% taniej w sklepie świątecznym Virtualo. Mamy tradycyjnie podział  na kategorie i wybór z ulubionych autorów.

Coben -35%

coben1

Powieści Harlana Cobena do 35% taniej w Virtualo – tylko do 4 stycznia czyli do dzisiaj.

Język R w praktyce

uczenie-maszynoweUczenie maszynowe dla programistów (9,90 zł w Ebookpoint) – gdybym miał dzisiaj nauczyć się nowego języka programowania, to na pewno byłby R.

Zastanawiasz się, jak nauczyć maszynę myślenia? Jak sprawić, żeby podejmowała trafne decyzje oraz przewidywała najbliższą przyszłość na podstawie przygotowanych modeli? Na to i wiele innych pytań odpowiada ta wspaniała książka.

Dzięki niej poznasz język R, nauczysz się eksplorować dostępne dane, określać wartość mediany i odchylenia standardowego oraz wizualizować powiązania między kolumnami. Gdy opanujesz już solidne podstawy teoretyczne, możesz śmiało przejść do kolejnych rozdziałów i zapoznać się z klasyfikacją binarną, tworzeniem rankingów oraz modelowaniem przyszłości przy użyciu regresji. Ponadto zrozumiesz, jak tworzyć systemy rekomendacyjne, analizować sieci społeczne oraz łamać szyfry. Książka ta jest doskonałą lekturą dla pasjonatów analizy danych i wyciągania z nich wniosków.

Każdy rozdział książki jest poświęcony konkretnemu zagadnieniu uczenia maszynowego: klasyfikacji, predykcji, regresji, optymalizacji i wreszcie rekomendacji. Czytelnik nauczy się konstruować proste algorytmy uczenia maszynowego (i przepuszczać przez nie próbki danych) za pomocą języka programowania R. Uczenie maszynowe dla programistów jest więc znakomitą lekturą dla programistów parających się czy to projektami komercyjnymi, czy to rządowymi, czy wreszcie akademickimi.

Co ciekawe – tytuł oryginału to Machine Learning for Hackers, pewnie określenie „hacker” się brzydko kojarzy, bo zmieniono je na „programistę”. Tymczasem wiele przykładów z książki to czysta radość odkrywania nowych rzeczy, która charakteryzuje właśnie hackerów.

PS. Od wielu miesięcy czytam z zapartym tchem bloga Smarter Poland, którego autor wykorzystuje R do przygotowania bardzo ciekawych wizualizacji.

Czubaj -50%

legimi-czubaj

Martwe popołudnie (14,96 zł w Legimi) – zeszłoroczna powieść Mariusza Czubaja z niezłą przeceną

„Pewni ludzie znikają, a inni ludzie ich szukają. Tak to jest skonstruowane”, mówi Marcin Hłasko, specjalista do spraw bezpieczeństwa i ekspert zajmujący się poszukiwaniem zaginionych. Upalne lato 2013 roku. W gdańskim hotelu  zostaje zastrzelony polski parlamentarzysta. Motywy sprawcy – lub jego mocodawców – nie są jasne, a zabójstwo, które wyraźnie wygląda na egzekucję, budzi niepokój wśród polityków i urzędników państwowych.

Kilka tygodni później Marcin Hłasko dostaje prywatne zlecenie: ma odnaleźć specjalistę od marketingu politycznego, Daniela Okońskiego, który pracował nad biografią wpływowego polskiego biznesmana i pewnego dnia zniknął bez śladu.

Kończą się w niedzielę:

  1. „Bestsellerowa seria” wydawnictwa Zielona Sowa o 30% taniej w Publio do 4 stycznia. To dziecięce książeczki, których bohaterami są rozmaite zwierzęta, najczęściej psy i koty.
  2. Reportaże z wydawnictwa Czarne do 40% taniej w Virtualo, do 4 stycznia. Np. Angole – Ewa Winnicka (19,90 zł), Miedzianka. Historia znikania – Filip Springer (17,90 zł), Czerwony rynek – Scott Carney (17,90 zł), Antologia 100/XX. Tom 1 – Mariusz Szczygieł (32,60 zł)
  3. Powieści Joanny Chmielewskiej o 35% taniej w Publio do 4 stycznia. Np. słynny Lesio (20,79 zł), prześmieszna historia architekta, który spóźniał się do pracy i wobec tego postanowił popełnić zbrodnię…

Pozostałe promocje tygodnia:

Premiery tygodnia miesiąca:

Zobacz stały, acz nieregularny cykl artykułów: e-bookowe premiery, gdzie przedstawiamy najważniejsze tytuły, które trafiły ostatnio na czytniki.

Nie chcesz przegapić promocji dnia?

  • Artykuły o promocjach mają swój własny kanał RSS: http://rss.swiatczytnikow.pl/promocjednia – możesz go czytać np. w programie Feedly.
  • Można zapisać się na powiadomienia mailowe o nowych promocjach, obsługiwane przez Google. Maila dostaniesz raz dziennie około godziny 15.
  • Chcesz dostać najważniejsze promocje oraz specjalne okazje? Zapisz się na newsletter Świata Czytników – będzie wysyłany raz na tydzień.
  • Na stronie głównej Świata Czytników znajdują się tylko dwa ostatnie wpisy z promocjami – poprzednie znajdziesz w archiwum.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

18 odpowiedzi na „Promocje dnia – 4.01.2015: Literanova -40%, Audiobooki po 12,90 zł, Krytyka Polityczna -45%, Burda Książki, Język R

  1. Anna pisze:

    Pozwolę sobie przypomnieć woblinkowe kody ważne do 11 stycznia:
    trbizapu
    wjzlhmih
    mdlcfwze

    0
  2. PanGoladkin pisze:

    Zdradzę Wam ludzie sekret, o którym wiedzą tylko nieliczni ;-) : najlepsza promocja… to brak promocji. Kupuję tylko na bieżąco, nie odkładam listy lektur, zawsze mam co czytać, a wydaje małe kwoty. Polecam :)

    0
    • kunaka pisze:

      Spróbuj tak zrobić mając czytelniczo do „obsłużenia” kilka osób. Ja mam w tej chwili… hmm… 6 osób w wieku od 3 do 60 lat, każde z zupełnie innymi preferencjami (najłatwiej jest póki co z 3-latkiem i jego mamą ;-)). Okazuje się, że najlepszą opcją jest obkupienie się na promocjach (+BookRage i WolneLektury) i podtykanie kolejnych tytułów. No i dodatkowo odcięcie od informacji o różnych „must read” ;-) – tu ciężko bywa, bo moja nastolatka jest niestety na bieżąco (więc dzięki, Woblinku, za kody).

      0
    • RA pisze:

      PanGoladkin to jest prawda w pewnej liczbie przypadków. Jeżeli ktoś pracuje, studiuje i się rozwija, potrzebuje literatury fachowej. Książki takie są drogie i w danym momencie stać cię na 1 góra 2. Odkładasz przez kilka miesięcy i kupujesz za ten czas dwa razy więcej w promocji. Z każdej książki zainteresuje cię tylko kilka rozdziałów, niektóre wiadomości będą nieaktualne. Część książek pożyczasz, zrobisz notatki, wytniesz interesujące cię fragmenty do twojej bibliografii i zapomnisz. Ebooki mają tę wartość, że zawsze masz je ze sobą, możesz pracować podczas dojazdu do pracy, wycieczki czy będąc w pracy. Nie leżą w domu, a nawet nieużywane nie tracą tak na wartości.

      0
      • PanGoladkin pisze:

        Oczywiście – są wyjątki np. studia. Moje założenie odnosi się do czytania wyłącznie dla przyjemności, a więc bez konieczności zakupu czegokolwiek.

        No i oczywiście przy zakupach dla większej liczby osób promocję są użyteczne. Są również tacy „maniacy” (wg. moich kategorii ocen) jak mój znajomy, którzy czytają po 120 książek 300 stron + rocznie (jako osoba nie przekonana do czytników kolega wydaje niekiedy na książki ponad 1000 zl miesiecznie i to okazyjnie np. 3 książki w cenie 2 :))

        Mechanizm promocji zazwyczaj skłania do kupowania w nadmiarze, „na zapas” i jak ktoś się nie opanuje, to wtedy często wychodzi, że nie ma nic droższego od promocyjnych zakupów :-)

        0
  3. gość pisze:

    Trzeba przyznać, że ta książka zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Wczoraj pisałem, że większość książek z Helionu, oczywiście z tych z którymi miałem do czynienia, to czubek góry lodowej omawianego materiału, co oczywiście nie jest żadnym zarzutem czy przytykiem w stronę Helionu, przeciwnie – nie da się z oczywistych względów opisać całego ogromu materiału czegokolwiek, to potem lata cierpliwego uczenia się i przekuwania zdobytej wiedzy na praktykę. Bardzo fajny był kiedyś wywiad na Antyweb na temat bezpieczeństwa z osobami pracującymi dla MS, w którym padło określenie, „kopiemy w głąba nie w szerz”, podobnie jak i w jednej z Helionowych książek do C choć w nieco innym kontekście „rób jedną rzecz i rób ją dobrze”. Takie jest też chyba jedno ze znaczeń słowa „haker” czyli osoby znającej się na czyś doskonale, od podszewki.
    Ta książka zapowiada się rewelacyjnie, temat analizy danych robi się też coraz bardziej gorący, warto jednak zwrócić uwagę, że to nie jest książka do R, taki myk, że mimo iż czasem Helion dokonuje poetyckich zmian w tytułach, w praktyce jednak właśnie wiele one mówią o realnej zawartości książki. Zawsze mówię , że jedna książka na dany temat to jest praktycznie nic, podobnie jest i tutaj, pozwolę sobie zacytować:
    „Niniejszy rozdział nie stanowi wcale kompletnego wprowadzenia do programowania
    w języku R. Łatwo się domyślić, że takie wprowadzenie zajęłoby więcej miejsca
    niż jeden rozdział. Chodzi raczej o przygotowanie Czytelnika do wykonywania zadań
    związanych z uczeniem maszynowym w R ze szczególnym uwzględnieniem ładowania,
    czyszczenia i analizowania danych. O samym języku, jego podstawach, typach
    danych, koncepcjach arytmetycznych i zalecanych technikach programistycznych
    można przeczytać w innych wydawnictwach. Tu będziemy poznawać aspekty R tylko
    w takim stopniu, w jakim będą konieczne do analizowania poszczególnych studiów
    przypadków. Czytelników zainteresowanych pełniejszym omówieniem R odsyłamy
    do materiałów wymienionych w tabeli 1.3.”
    , „R to niezwykle efektywny język manipulowania danymi i ich analizowania. Jego gwałtownie
    rosnąca popularność wśród społeczności analityków danych i badaczy uczenia maszynowego
    sprawiła, że pełni de facto funkcję lingua franca analityków. Sukces języka R w społeczności
    osób parających się analizą danych wynika z dwóch czynników opisanych w powyższych
    mottach: R daje statystykom większość znanych im narzędzi w postaci gotowych rozwiązań,
    a do tego ma silne wsparcie ze strony społeczności tych statystyków, którzy są równocześnie
    zapalonymi działaczami ruchu otwartego oprogramowania.”
    Nie chciałbym dalej cytować, bo podpadnę Helionowi, ale warto do tej książki nabyć w Ebookpoincie (wersji drukowanej już nie ma) „Head first Statystyka”, książka absolutnie rewelacyjna, choć to oczywiście zależy kto i z jaką wiedzą podchodzi do książki w dzisiejszej promocji. W każdym razie dalej zakłada się, że w praktyce później „niezbędne będzie szerokie obeznanie użytkownika z metodami matematycznymi i statystycznymi”.
    Ogólnie temat jest rzeczywiście mega ciekawy i bardzo gorący, zgadzam się z Panem Robertem, że to jest coś czego bezwzględnie warto się uczyć, nie zniechęcając powiem jednak, że są też baaardzo złożone książki do analizy z wykorzystaniem R, przyda się tu bardzo duża pokora, naprawdę bardzo duża, szczególnie po lekturze jednej czy dwóch książek. A’ propos tego słowa (pokora) bardzo ciekawy wywiad, naprawdę polecam – http://m.technologie.gazeta.pl/internet/1,113033,15293786,O_drodze_programisty_i_poczatkach_iOS___wywiad_z_Mike_iem.html#BoxTechTxt
    Co do wizualizacji, chyba aktualnie najpopularniejsza jest D3, coś niesamowitego, warto się z tym zapoznać, tu jeden z przykładów – http://bl.ocks.org/mbostock/1256572

    0
    • W. pisze:

      Jeśli dla kogoś temat jest tak gorący, to chyba nie ma sensu, żeby czekał parę lat na tłumaczenie na polski dość słabej (wg ocen na Amazonie) książki. Nie ma też sensu oszczędzać pieniędzy na książce, bo i tak czas jej potem poświęcony jest chyba więcej wart. A jak ktoś chce oszczędzać jeszcze bardziej, to
      http://hackershelf.com/topic/r/?popular=1
      http://hackershelf.com/topic/statistics/?popular=1
      :)

      0
      • gość pisze:

        Ale kto mówi o czekaniu… „Przewodnik po pakiecie R” Przemysława Biecka ma już 3 wydanie. I to nie jedyna polska książka do R. Z drugiej strony kiedyś trzeba zacząć, no i jak powyżej – cóż to jest jedna książka, nie ma chyba książki z której nie dałoby się wyciągnąć jakichś wartościowych informacji nawet po upływie czasu.

        0
  4. Big Lebowski pisze:

    kody do 06.01.2015 21:46
    giepmpyz
    bupiddgm
    eyajqmlt
    htfiszau
    bkvlcjlo
    nzthzhzr
    slyvbnai
    forzosjw

    0
  5. kamil pisze:

    Podzieliłby się jeszcze ktoś kodami do woblinka? Z góry dziękuję:)

    0
  6. MaK pisze:

    Kody do Woblinka ważne do 13.01.2015 14:39
    cajtxlej
    blnwpdoz
    yxigfaas
    iapxpbcy
    rsnwhmzk
    nlhxfzby
    vkgsbrkg
    rjgdbzkw
    osfcgcng

    0
  7. PanGoladkin pisze:

    Woblink dzięki swoim kodom ma zdecydowanie najwięcej kupujących – stała, bardzo dobra promocja dla osób jak ja – kupujących książki do czytania na teraz, a nie czekających na promocje o kilka złotych niższe.

    0
    • andrew pisze:

      Generalizujesz w oparciu o swoje zachowania konsumenckie.
      Jeśli jest inaczej to chętnie ja jak i zapewne wielu e-czytelników poznamy stosowne liczby dowodzące postawionej tezy.

      0
      • PanGoladkin pisze:

        Robert musiałby zrobić ankietę wśród czytelników – „W jakiej księgarni najczęściej kupujesz/masz najwięcej książek”.

        Stwierdziłem, że Woblink jest najlepszy, bo kody są bardzo często oddawane przez innych ludzi na ŚCZ i wykorzystywane.

        0
    • PRzemo pisze:

      Ja sporo kupuję, ale kodu woblinkowego chyba jeszcze nigdy nie użyłem – zazwyczaj gdzie indziej jest taniej

      0
    • Piotrek pisze:

      To „zdecydowanie” jakoś mnie specjalnie nie przekonuje. Ja z kolei ostatnio bardzo rzadko kupuję w Woblinku, a dużo więcej książek mam w innych księgarniach.
      Ciekawy bylby artykuł o tym, które księgarnie najczęściej wybierają czytelnicy, chyba jednak ciężko coś takiego byłoby napisać bez współpracy ze strony księgarń,jakieś tam cząstkowe dane ma zapewne Marcin.

      0
  8. lemiel pisze:

    GTD – co jest z tym GTD?
    Opinie na Ebookpoint są skrajne, od „genialne” po „chłam” w stylu robienia czegoś dla samego robienia czegoś żeby na tym zarobić przekonując do tego kogoś innego.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.