Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocje dnia – 2.07.2015: Ten jedyny, Florystka, Diuna, biznes, książki na żółto, Williams

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Dziś promocje w wersji skróconej, bo wzywają mnie na szlak. :-)

Pozostałe promocje w archiwum Promocji Dnia.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

23 odpowiedzi na „Promocje dnia – 2.07.2015: Ten jedyny, Florystka, Diuna, biznes, książki na żółto, Williams

  1. k0nrad pisze:

    dział marketingu Publio ma u mnie wielkiego plusa za pomysł z „nie pamiętam tytułu, ale okładka była żółta” :D
    I promocja niezła i uśmiechnąć się rano można ;)

    0
  2. W audiotece promocja na audiobooki z Jakubem Wędrowyczem, a w ebookpoint na audiobooki z cyklu Ziemiomorza.

    0
    • Crosser pisze:

      Jakoś audiobooki mi nie podchodzą. próbowałem parę razy podejść do nich, ale zawsze po 5-10 minutach moje myśli błądzą już gdzieś indziej a audiobook gra sobie w tle…

      0
      • JurekT pisze:

        dobrze włączyć np przy sprzątaniu :)

        0
      • Anna pisze:

        O, mam podobny problem. U mnie to chyba jakaś nadpobudliwość oczu. Kilka minut niczego nie czytam i już oczy same błądzą w poszukiwaniu literek. Chyba tylko w samochodzie audiobook byłby dla mnie w sam raz, ale ostatnio rzadko jeżdżę gdzieś dalej, zresztą jestem uzależniona od Trójki i ciężko byłoby mi ją wyłączyć…

        0
      • Dumeras pisze:

        Ja się powili z nimi oswajam, wchodzą coraz lepiej ;-) ale głównie lekka fantastyka, nawet jak na chwilę stracę skupienie, to i tak niewiele tracę ;-)

        0
      • rudy102 pisze:

        Mam tak samo. Audiobooki działają dużo lepiej na moją wyobraźnię niż książki, ale trochę posłucham i zasypiam..
        Jak na razie jedyny, którego słuchałem trochę dłużej to „Gwiezdny pył”, ale też na zmianę z czytaniem.
        Przy sprzątaniu czy innych czynnościach też nie posłucham, bo niestety w moim mózgu jest procesor jednordzeniowy i albo nic bym nie pamiętał z książki, albo dalej byłoby brudno. ;)

        0
        • Bishop pisze:

          to polecam na początek spróbować Blade Runnera albo Karaluchy Jo Nesbo. Całkiem inne doświadczenie niż standardowy audiobook. przy takich raczej nie zaśniesz.

          0
          • rudy102 pisze:

            Kryminały średnio lubię, ale „Czy androidy śnią..” sprawdzę, bo film był super, a nie czytałem jeszcze nic Dicka.

            0
      • Jakec pisze:

        Też tak miałem dopóki nie przeprowadziłem się i do pracy miałem 20 minut spacerkiem… Spróbowałem i… teraz nie wyobrażam sobie chodzenia gdzieś dalej bez audiobooka. Ale tylko przy chodzeniu. Jakakolwiek inna czynność – nawet jazda autobusem – audiobook odpada. Tak samo bezczynne leżenie – ni cholera, wtedy musi być ebook.

        0
    • MonikaK pisze:

      Uwielbiam audiobooki z jednym lektorem: Krzysztof Gosztyła! Cykl o Fandorinie w jego wykonaniu to arcydzieło. Marzę o tym, aby dla dobra narodu ktoś zdecydował się na sfinansowanie nagrania „Potopu”, ba całej trylogii w jego wykonaniu. (nadmienić wypada, że nie jestem w tym przekonaniu odosobniona)
      Ta myśl pojawiła się w trakcie słuchania audiobooka „Gambit turecki”.
      Natomiast już teraz żaden lektor mnie nie zadowala :(
      Czekam zatem na nagranie kolejnych tomów… ale coś nic w tej sprawie się nie dzieje.
      A szkoda. Mimo wszystko nie tracę nadziei :)

      0
      • dm pisze:

        Potwierdzam, Gosztyła jest rewelacyjny, a Fandorin w jego wykonaniu bezkonkurencyjny. Nie lubię natomiast lektorów, którzy w czytanie wkładają zbyt dużo emocji. Przy audiobookach to się raczej nie sprawdza.
        A odnośnie niemożności słuchania audiobooków – chyba faktycznie część osób nie jest w stanie wejść w ten tryb odbioru książki. Z drugiej strony znam takich, którym to wyjątkowo służy. Sama po długich latach tradycyjnej czytelniczej kariery zorientowałam się, że trochę lepiej przyswajam tekst słuchany, i było to dla mnie sporym zaskoczeniem. No i nie wyobrażam sobie sprzątania bez audiobooka, to byłaby po prostu strata czasu :)

        0
        • MonikaK pisze:

          Moje zafascynowanie Gosztyłą zaczęło się od przypadku. Przeczytawszy Azazela – drugą część „Gambit turecki” miałam wyłącznie na płycie i chcąc nie chcąc, nie mając innej opcji, pełna obaw zaczęłam słuchać. Wciągnęło mnie niesamowicie.
          Krzysztof Gosztyła zdaje się jest laureatem Złotego Mikrofonu.
          Ale przyznaję, że słuchanie wymaga skupienia, bo bardzo szybko gubi się wątek. Zatem przy nudnych lub/i monotonnych czynnościach domowych jak najbardziej się sprawdza.

          0
  3. sthol pisze:

    Kod Woblinka ważny do 09.07.2015 17:39:
    akkqrgvu

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.