Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocje dnia – 16.08.2014: Nowości od 10,90 zł, Matka Feministka, Lackberg, Wielka Litera

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Edycja weekendowa to przedostatnie promocje w wersji minimalistycznej.

Woblink:

Nexto:

  • Weekendowy Promopak to dwa pakiety: 3 thrillery historyczne z REBIS albo 3 kryminały Camilli Lackberg.

Publio:

Virtualo:

Ebookpoint:

Kindle Daily Deal

Zobacz też promocje dnia z poprzednich dni.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

31 odpowiedzi na „Promocje dnia – 16.08.2014: Nowości od 10,90 zł, Matka Feministka, Lackberg, Wielka Litera

  1. Andrzej pisze:

    Virtualo mogłoby dodać w swojej strefie relaksu „realne” zdjęcia autorów. Szczególnie chodzi o Panie. Bo te, które są teraz to photoshop, poziom master. Lackberg na ich zdjęciu nie wygląda na 40-latkę, a co najwyżej 25.

    0
    • BioBuster pisze:

      Szczególnie o panie? Sorry, to chyba nie widziałeś jak wygląda na dzisiaj Jacek Dukaj.

      0
      • oliardi pisze:

        Może go nie interesuje jak wyglądają panowie?;) A zdjęcia autorów to pochodzą od wydawców albo autorzy dają takie zdjęcia jakie im pasują. Trudno oczekiwać od księgarni aby dawała aktualne i odpowiadające prawdzie zdjęcia.

        0
    • Teresa pisze:

      A starsze filmy powinny być nakręcone jeszcze raz, bo aktorzy w nich grający obecnie wyglądają całkiem inaczej. To nieuczciwe.

      0
      • Andrzej pisze:

        Podziwiam was. To takie typowo polskie – wpadać w skrajności. Jak komuś się nie podoba że coś jest krystalicznie białe, to trzeba mu dowalić żeby było czarne jak smoła. Otóż:

        Po pierwsze – napisałem że szczególnie Panie, bo nikt Dukajowi nie cofnął licznika o 20 lat. Poza tym słowo „szczególnie” nie oznacza, że Panów to nie dotyczy. Gwoli ścisłości jakby ktoś dalej nie kojarzył to w tym kontekście: szczególnie = zwłaszcza.

        Po drugie wątpię żeby te zdjęcia wybierali wydawcy, a już tym bardziej autorzy. Nikt nie napisał, żeby biegać za autorami i robić im co miesiąc aktualne zdjęcia, ale chyba nie jest dobrze jeśli przesadza się w drugą stronę i wrzuca zdjęcie z jakiejś gazetki dla Pań, specjalnie „upiększone” w photoshopie.

        A na komentarz Teresy nie ma co odpowiadać, bo jest tak infantylny, że człowiek musiałby sięgnąć dna żeby cokolwiek odpisać, a wtedy niestety można zakopać się mule. Dlatego nie zostaje nic innego jak złożyć pozdrowienia dla Tereski, która bezskutecznie próbuje się wykaraskać z poziomu dna.

        0
      • Tofi pisze:

        Dlatego teraz w kinach pełno remaków.

        0
        • Teresa pisze:

          Bo to wszystko powoli będzie uaktualniane, nawet w „Stawce większej niż życie” wygląd aktorów już jest zgodny z rzeczywistością. ;-))

          0
  2. dampf pisze:

    Trochę kodów do Woblinka ode mnie:

    sdzgoxii
    vhxhsdjv
    lnyggjid
    gehqeqnq

    Z życzeniami miłej lektury zakupionych książek ;)

    0
  3. rudy102 pisze:

    Dzisiejszy woblink travel wygląda ciekawie, ale:
    „EPUB dostępny wyłącznie w aplikacjach Woblink”
    czyli w praktyce bardziej upośledzony brak multiformatu niż w Merlinie czy Ravelo.
    Jak wynika z komentarzy to dlatego, że wrzucili w epub filmy. Super pomysł, tak jakby nie można było ich dorzucić osobno w jakimś archiwum.

    0
    • BioBuster pisze:

      Zawsze pozostaje konwersja z mobi na zwykłego epuba. No ale takie fikołki to można przeboleć jak jest promocja a przy sprzedaży w normalnej cenie to już nie wypada.

      Ciekawe czemu nie zrobili tak jak z „Orzeł biały. Gwiazda czerwona”, że są dostępne dwie wersje, multimedialna z epubem do czytania na tabletach i zwykła z formatami czytnikowymi.

      A co do dorzucenia filmów w osobnym archiwum to… koszta. Licencja pewnie obejmuje jakieś zabezpieczenia, które udostępnianie przez dedykowaną aplikację spełnia. Nie mówiąc już o modyfikacji sklepu uwzględniającej dodatkowy format „zip” do pobrania ;-).

      0
      • rudy102 pisze:

        „Licencja pewnie obejmuje jakieś zabezpieczenia, które udostępnianie przez dedykowaną aplikację spełnia.”
        Zapomniałem, że przecież trzeba się zabezpieczyć przed kwriożerczymi piratami, którzy kupują tylko po to, żeby wrzucić na chomika. I że najlepiej się to robi utrudniając dostęp do kupionej, legalnej treści klientom! :)

        „Nie mówiąc już o modyfikacji sklepu uwzględniającej dodatkowy format „zip” do pobrania ;-)”
        Rozumiem, że to żart. :)

        0
        • BioBuster pisze:

          @licencja i zabezpieczenia
          Do momentu „utrudniając dostęp do kupionej” jestem jak najbardziej za tym, żeby treść zabezpieczać przed bucami, którzy wrzucą ją na przysłowiowego gryzonia i będą kosić kasę na głuptaskach płacących za kradzione.
          Ba, jestem nawet w stanie znieść drobne niedogodności i zapłacić trochę więcej, gdybym wiedział, że kasa trafi do autora i pozwoli mu przeżyć na tyle, żeby dostarczać mi dłużej rozrywki.
          Natomiast w tym przypadku jak zapewne zauważyłeś, wyrażam zdumienie, że jest inaczej niż w analogicznym przypadku, który był dobrym i wygodnym rozwiązaniem. Zwłaszcza w opcji „kupiłem wersję multimedialną, dostałem na półkę również tę zwykłą”.

          @zip – żart
          No więc tak i nie. Stąd zresztą odpowiednia emota.
          Żart, bo zdaję sobie sprawę, że dodanie linka w opisie to pryszcz, ale! licencja może na to nie pozwalać.
          Nie żart, bo zdaję też sobie sprawę ile za modyfikację mechanizmu sklepowego (tak, żeby to było zrobione porządnie a nie przyfastrygowane) może sobie policzyć firma i jak bardzo może się to nie opłacać jeśli takich multibooków w ofercie byłoby na przykład trzy.

          0
    • Tofi pisze:

      Epub3 – przyzwyczaj się do postępu, chociaż z drugiej strony to nie istnieje jeszcze żaden czytnik (mowa nawet o programowym czytniku) spełniającym wszystkie wymagania tego formatu.

      0
      • rudy102 pisze:

        A co za problem wrzucić nawet tak jak pisze @BioBuster trzy formaty – epub, mobi i epub z multimediami (czyli jak właśnie się dowiedziałem – epub3)?

        0
    • kjonca pisze:

      ALe tu chodzi o epub3 czy o drm?

      0
  4. R pisze:

    Mam problem, mianowicie mój Kindle Touch z premedytacja wykańcza domową sieć wifi w parę minut po połączeniu. Po prostu łączę się z siecią, wszystko jest normalnie, pobieram książki, mogę przeglądać strony, a tu nagle traci połączenie i nie da się ponownie połączyć z WIFI, nawet z innych urządzeń chociaż sieć jest widoczna. Pomaga dopiero ponowne włączenie routera. Może mi ktoś doradzić co powinienem w takim wypadku zrobić?

    0
    • Tofi pisze:

      Przelecieć po sąsiadach z wielkim młotem do rozbiórek i zaserwować po strzale w każde urządzenie wifi. Problemem nie może być urządzenie zgodne ze standardem IEEE (chyba podałem dobrą liczbę literek E) w tym m.in. Kindle. Masz albo wadliwy modem, albo zbyt wiele zakłóceń w okolicy. Kanałów wifi w paśmie 2,4 GHz masz 15 ale w idealnych warunkach w sąsiedztwie mogą być wykorzystywane tylko 3 z nich. Sąsiedztwo dla wifi to kilkaset metrów podczas gdy w blokowisku w każdym budynku masz kilkaset routerów zagłuszających się na wzajem, to jak ten twój biedny router ma prawidłowo działać?

      0
      • R pisze:

        To tak, taki problem zdarza się tylko w przypadku korzystania z kindla, żadne inne urządzenie tak nie działa. Mieszkam w kamienicy, gdzie jest max 5 sieci wifi, w tym dwie moje, a mój smartfon łapie 4. Zaś mam to szczęście że w sąsiedztwie 200m mam dość mało budynków i będące max 4 piętrowymi kamienicami. Więc to nie jest raczej wina zagłuszeń, tylko coś z tym routerem jest nie tak, ale to dziwne że tak źle znosi obecność kindla :D , no nic zobaczę jak drugi router od neti go przyjmie, może nie będzie go odrzucał.

        0
        • Pedro pisze:

          Prawie na pewno winą jest dziadowski router wi-fi.

          Router nie ma prawa wieszać się nawet jeśli urządzenie klienckie było by produkowane w Chinach wyłącznie młotkiem i dłutem.

          Jeśli wiesza go urządzenie skonstruowane sensownie i standaryzowane to znaczy że z nim mocno nie tak.

          Kiedyś miałem starego TP-Linka – wieszał go IPad.

          Decyzję o wymianie podjąłem w 15 minut, zamówiłem router i wrzuciłem na niego Tomato – jak narazie nie powiesił się ani razu od 2 lat….

          0
  5. Marcinq82 pisze:

    Hej możecie polecić jakąś książkę o asertywności?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.