Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocje dnia – 13.01.2014: Historia z Literackim, Powergraph -50%, Czerwone i Czarne, Kalyta, Dawkins, Node.js

Uwaga: to jest artykuł archiwalny. Opisane promocje mogą już nie być aktualne.

Najnowsze znajdziesz na stronie głównej bloga.

Trzynastego wszystko zdarzyć się może… Trzy ciekawe promocje z trzech wydawnictw oraz sporo premier.

Historia z Literackim

Tydzień z Wydawnictwem Literackim: Historia w Woblinku – tylko dzisiaj kilka bardzo ciekawych tytułów historycznych:

Wegner, Kosik, Kańtoch i inni

Cała oferta wydawnictwa Powergraph o 50% taniej w Publio do 19 stycznia. M.in.:

Czerwone i e-book

E-booki wydawnictwa Czerwone i Czarne do 30% taniej w Virtualo. Sporo tytułów, które w promocjach praktycznie nie bywały:

Premiera: opowieści położnej

Położna. 3550 cudów narodzin (17,90 zł w Woblinku) – nie wiedziałem, że Jeanette Kalyta jest najbardziej znaną polską położną, pewnie wystąpiła w jakimś programie. Ale temat ciekawy.

Wzruszająca, momentami zabawna, głęboko prawdziwa historia jej życia i pracy. Niezwykły dokument cudu narodzin dziecka i mocny głos w społecznej dyskusji na temat podmiotowości kobiety w czasie porodu. Najciekawsze historie par i matek rodzących pod opieką Jeannette wywołują żywe emocje i skłaniają do refleksji. To książka i dla rodziców, i dla tych, którzy chcą nimi zostać.

Premiera: Polak w San Francisco

Ślady zbrodni. Niezwykła historia Polaka, który został ekspertem od broni palnej policji San Francisco i biura śledczego ATF  (13,90 zł) – o swoich przygodach opowiada Ryszard A. Grzybowski.

Richard Grzybowski nie planował niczego wyjątkowego na swoje urodziny. Miał zamiar jechać do laboratorium kryminalistycznego policji San Francisco, gdzie pracował jako ekspert do spraw broni palnej i balistyki, gdy zadzwonił telefon. W ratuszu dokonano zbrodni. Ofiarą morderstwa jest kontrowersyjny radny Milk. To nie jest jedyne śledztwo w którym brał udział Richard Grzybowski. Emigrant, któremu udało się wydostać z komunistycznej Polski, został cenionym ekspertem najpierw policji, a potem agencji ATF. Wśród spraw, którymi się zajmował, były najgłośniejsze zbrodnie San Francisco, jak strzelanina w restauracji Pod Złotym Smokiem w chińskiej dzielnicy. W tej niezwykłej książce Richard Grzybowski mówi o tej i innych strzelaninach, przerażających zbrodniach i pracy śledczych oraz ekspertów. Wspomina wizytę Clinta Eastwooda w swoim laboratorium, opowiada, jak pomagał rozpracować bostońską mafię i co czuł podczas spotkania twarzą w twarz z mordercą.

Premiera: node.js

Podręcznik Node.js. Smashing Magazine (47 zł w Ebookpoint) – podręcznik coraz bardziej popularnej technologii.

Dzięki temu wspaniałemu podręcznikowi błyskawicznie skonfigurujesz i uruchomisz swoją pierwszą aplikację. Potem będzie już tylko ciekawiej – sterowanie zdarzeniami, wykorzystywanie wydajnych operacji wejścia-wyjścia oraz połączenie z bazą MongoDB to tylko niektóre z poruszanych tematów. Dowiesz się także, jak skorzystać z dostępu do danych w czasie rzeczywistym z pomocą technologii WebSocket oraz jak testować napisany kod z użyciem testów automatycznych. Po lekturze tej książki bez trudu przygotujesz aplikację, która będzie w stanie obsłużyć dziesiątki tysięcy jednoczesnych połączeń na jednym serwerze. Zainteresowany? Sięgnij po książkę – naprawdę warto!

Premiera: Prawda o Dawkinsie

Kapłan diabła. Opowieści o nadziei, kłamstwie, nauce i miłości (31,99 zł w Ebookpoint) – o, ładnie się profesor Richard Dawkins przedstawił przed milionami czytelników.

Możesz kochać Dawkinsa albo go nienawidzić, nie wolno Ci jednak przejść obojętnie obok tej książki. Jest ona imponującym wycinkiem naszego wszechświata, doskonale przeanalizowanym i odkrytym na nowo. To zebrane w jednej książce najlepsze i najbardziej przełomowe z esejów Dawkinsa: na temat pseudonauki, determinizmu, memetyki, religii, terroryzmu i wielu innych. To także poruszający hołd złożony przyjaciołom i polemistom. Przyjrzyj się z bliska myśleniu i pasji jednego z największych intelektualistów naszych czasów. Poznaj jego trzeźwe poglądy na rzeczywistość oraz refleksje, które sprawią, że spojrzysz na wiele spraw we własnym życiu z zupełnie nowej perspektywy.

Premiera: jeden e-book, by wszystkie języki poznać

Władca Języków, czyli prawie wszystko o tym, jak zostać poliglotą (31,99 zł w Ebookpoint) – poradnik Mariusza Włocha.

Obowiązkowa znajomość języków to jedno z najtrudniejszych wyzwań, jakie stawia przed nami współczesny świat. Życie w globalnej wiosce zmusza do posługiwania się innymi językami, podejmowania prób zrozumienia innych kultur, tradycji, sposobów myślenia i postrzegania świata. Niestety, wbrew temu, co można usłyszeć w mediach, wbrew powszechnym działaniom edukacyjnym i nawet wbrew entuzjazmowi potencjalnych poliglotów nadal zbyt wielu ludzi nie jest w stanie opanować (w pełni albo chociażby na poziomie swobodnej komunikacji) żadnego nowego języka. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić? Doskonałej odpowiedzi na te pytania udziela właśnie ta książka. Bo od tej chwili nie ma już języków obcych – są tylko te, których jeszcze nie znasz.

Premiera: Sztuka blogera

Sztuka rynkologii (31,99 zł w Ebookpoint) – książka Jacka Kotarbińskiego, znanego ze swojego bloga o marketingu.

Ta książka nie jest o marketingu. I równocześnie jest o nowej tożsamości marketingu. Nie jest, jeśli rozumiesz marketing na sposób XX-wieczny, jako narzędzie do tego, by za wszelką cenę coś sprzedać. Jeśli chcesz zarobić na produkcie, usłudze, idei, a równocześnie zdajesz sobie sprawę, że to, co oferujesz, nie jest warte swojej ceny – ta książka nie jest dla Ciebie i nie pomoże Twojemu biznesowi. Jeśli jednak wiesz, że oferujesz wartość, i chcesz stworzyć dla niej rynek: zdobyć grono potrzebujących jej klientów, ulepszać ją dzięki dwustronnej komunikacji, słowem – jeśli rozumiesz marketing na sposób XXI-wieczny, ta książka jest dla Ciebie i powinna stać się Twoją lekturą obowiązkową! Przeczytaj, jeśli chcesz zrozumieć rynkologię – sztukę kreowania wartościowych rynków i zarządzania nimi.

Dodam, że zbiór artykułów Kotarbińskiego pod tytułem „Sztuka marketingu” pobierzemy za darmo z kilku księgarni, m.in. Virtualo, Koobe i Woblinka.

Audiobook o bardzo małym rozumku

Audiobooki o Kubusiu Puchatku o 40% taniej w Publio – trzy tytuły po 11,94 zł, a czyta Janusz Gajos.

Pozostałe promocje dnia – 13 stycznia:

Ostatni dzień Nowego Roku :-)

Noworoczny sklep Virtualo – to dział w księgarni Virtualo, w którym na przełomie roku do 75% taniej można było kupić bestsellery i nowości.

Swoje sklepy mają też poszczególni wydawcy: Sklep świąteczny PrószyńskiegoSklep świąteczny AlbatrosaSklep świąteczny REBISSklep świąteczny Wydawnictwa WAB. Odsyłam do artykułu z rekomendacjami.

Kończą się w poniedziałek:

Pozostałe promocje tygodnia

Premiery tygodnia

Stałe promocje:

  • Pakiety czytników Pocketbook z voucherami w Virtualo. Nie tylko na prezent świąteczny… Porównanie czytników i pakietów w osobnym artykule.
  • W Ebookach Allegro z kodem „bez-vat” dostaniecie 23% zniżki na wszystkie e-booki, również te w promocjach. Kod działa do końca stycznia 2014.
  • Woblink: akcja Bumerang – każdy kto dokona zakupów na minimum 20 złotych dostanie jeden kod za każdą wydaną dychę. Taki kod ważny jest przez 45 dni i obniża ceny innych książek o 10 złotych (maksymalnie do 14,90 zł).
  • Kindle Countdown Deals – cykliczna promocja w Amazonie, gdzie cena książki najpierw wynosi $0,99 – potem $1,99 – następnie $2,99.

Nie chcesz przegapić promocji dnia?

  • Artykuły o promocjach mają swój własny kanał RSS: http://rss.swiatczytnikow.pl/promocjednia
  • Można zapisać się na powiadomienia mailowe o nowych promocjach, obsługiwane przez Google. Maila dostaniesz raz dziennie około godziny 13.
  • Na stronie głównej Świata Czytników znajdują się tylko dwa ostatnie wpisy z promocjami – poprzednie znajdziesz w archiwum.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia, Stare promocje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

50 odpowiedzi na „Promocje dnia – 13.01.2014: Historia z Literackim, Powergraph -50%, Czerwone i Czarne, Kalyta, Dawkins, Node.js

  1. slavicek pisze:

    Panie Robercie, nie pamięta Pan reklamy?

    „Nazywam się Żanet Kaleta. Jestem położną…”

    0
  2. Lag pisze:

    Największy intelektualista? Błagam. Człowiek, który pluje i drwi ze wszystkich, co odważają się myśleć inaczej niż on – także z byłych mistrzów ateizmu (zobacz: A. Flew – Bóg istnieje. Dlaczego najsłynniejszy ateista zmienił swój światopogląd), który fałszuje wypowiedzi Einsteina (a ten wściekał się, gdy nazywano go ateistą), który filozofię tomistyczną pojmuje w kategoriach fizycznego smrodu (tak bardzo go przerasta). Pewien dziennikarz próbował kiedyś wypisać jego ateistyczne argumenty z „Boga urojonego”, ale… nie udało mu się znaleźć ani jednego. Flew przynajmniej podaje, dlaczego dowody naukowe są sprzeczne z ateizmem (fajny jest dowód matematyczny z małpą i komputerem). Dawkinsa wreszcie przyłapano na przyznaniu, że nie da się naukowo wykluczyć istnienia Boga, więc teraz pewnie chce zakrzyczeć wszystko, zamiast pomyśleć, trzeźwo i spokojnie.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Sam „God Delusion” jest bardziej atakiem na amerykańskie fundamentalistyczne kościoły niż na religię w ogóle, sam o Dawkinsie nie mam najlepszego zdania, ale prośba, żeby nie wdawać się tu w dyskusje o nim, bo ten blog jest jednak na inny temat. Ja tylko niosę linki. :-)

      0
      • asymon pisze:

        „Boga urojonego” nie dałem rady przeczytać, ale bardzo polecam „Samolubny gen” i „Ślepego zegarmistrza”, książki dobre, choć z lat 80-tych, a w genetyce to prehistoria. Ale rozumiem że Dawkins biologią się już od dawna nie zajmuje…

        0
        • Dalek pisze:

          Zajmuje, zajmuje. Wyklada dalej na Oxfordzie. W 2009 wydał „The Greatest Show on Earth: The Evidence for Evolution”. Swoją drogą znakomita książka, swego rodzaju podsumowanie aktualnie dostępnych dowodów potwierdzajacych istnienie ewloucji.

          0
          • RobertP pisze:

            A potem „Magię rzeczywistości” małe dzieło sztuki edytorskiej – w przypadku tej książki papier wygrywa z każde ebookiem.

            0
          • asymon pisze:

            Zajmuje w sensie badania robi, publikuje.

            A nie, jednak coś działa, jest lista publikacji, choć nie takie fajne rzeczy jak w młodości. Teraz publikuje o papieżu, postmodernizmie i bojkocie.

            „Magię rzeczywistości” sprawdzę, przyciagnięty także nazwiskiem Dave McKeana.

            0
      • SlaveckM pisze:

        A co to są „fundamentalistyczne kościoły”? Czyż nie żyjemy w czasach tzw. „wolności religijnej”? A jeśli nawet jakieś są, to kiedy już się świat z nimi upora, kto będzie nastepnym „fundamentalistą”?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Fundamentalizm to nie jest pejoratywne określenie :-) chodzi o to, że wiele miejsca Dawkins poświęca walce z tematami, które np. w katolicyzmie czy kościołach protestanckich głównego nurtu nie istnieją, np. kreacjonizm.

          0
          • SlaveckM pisze:

            Kreacjonizm nie istnieje w katolicyźmie?! To ja nie rozumiem jednak.

            0
            • RobertP pisze:

              W kościele rzymsko-katolickim „Roma locuta, causa finita” W omówieniu tej książki jest cytat z JP2 , dość jednoznaczny
              http://nauka.wiara.pl/doc/468657.Jan-Pawel-II-a-ewolucja
              Więc IMHO katolicki kreacjonista, to coś jak katolicki użytkownik prezerwatyw. Zjawisko popularne, ale chyba niezgodne z wytycznymi ;-)

              0
              • SlaveckM pisze:

                To nie miejsce na taką dyskusję, ale pozwolę sobie jedynie zauważyć, że albo kolega nie doczytał, albo… nie zrozumiał. Wytyczne od kilku tysięcy lat są te same i nie zmienne :) co jak byk stoi w podanym cytacie.
                EOT

                0
            • Robert Drózd pisze:

              Nie istnieje w rozumieniu takim jak rozumieją go ewangeliczni chrześcijanie w Stanach – czyli dosłownej interpretacji Biblii. W kościele katolickim rozwijano interpretacje np. duchowe, typiczne, alegoryczne – i tak też jest np. z biblijnym opisem stworzenia świata. Już papież Pius XII w encyklice „Humani generis” z 1950 akceptował badania nad ewolucjonizmem i nie widział generalnej sprzeczności z Biblią.

              0
    • RobertP pisze:

      Tak w ogólności, bo dostaję się za to Gospodarzowi, przecież nie On to pisze! To tylko wstępniak, materiały od wydawcy od lub http://pl.wikipedia.org/wiki/Blurb

      0
  3. RobertP pisze:

    Zwykle Dawkinsa nazywają „papieżem ateizmu” a tu :-)
    Sporo rozdziałów tej książki było przetłumaczonych i opublikowanych w portalu Racjonalista
    np. tu jest list od córki http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,3681 (a na dole link pokaż inne teksty autora, jeszcze kilka rozdziałów tam się znajdzie)

    0
  4. mistermister pisze:

    Dawkins ebook 32zł, papierowy w matrasie 29zł…

    0
  5. anu pisze:

    „Hitler i święte insygnia”. Co to w zasadzie jest? Fabularyzowana proza czy literatura faktu?

    0
  6. zajeBEASTY pisze:

    Skoro już tematyka zahacza o religie/ateizm – polecam ten dokumentalny film o egzorcyzmach Annelise Micheal – jesli ktos nie wie to wlasnie na podstawie jej histori nakrecono egzorcyzmy Emily Rose, po wyjsciu tego dokumentu, wszystkie materialy dokumentalne w nim użyte utajniono na 40 lat… swiat nie lubi jak mu sie burzy swiatopoglad, a istnienie demonow jest mu bardzo nie w smak:

    http://www.youtube.com/watch?v=03u9FcIVchU

    biedna dziewczyna, ale ja podziwiam, tu jej zdjecia:

    http://imageshack.us/photo/my-images/826/annelieseok.jpg/

    0
    • Lukasz pisze:

      Zagadka: Czemu w państwie, gdzie większość obywateli jest katolikami egzorcyści mają więcej do roboty niż na zlaicyzowanym zachodzie?

      Czyżby to w ramach kontynuowania polskiej tradycji martyrologicznej?

      W sprawie Annelise Michel wystarczy zapoznać się z angielską/niemiecką/szwedzką (i pewnie wieloma innymi) wersją artykułu na Wikipedii, by niekoniecznie obwiniać demony. Jednakże jak sam to ująłeś „swiat nie lubi jak mu sie burzy swiatopoglad”.

      0
      • zajeBEASTY pisze:

        lol – wikipedi?? napisali to, co mieli napisac, jest to zreszta w filmie wytlumaczone – sad nie dopuscil do procesu zadnego z lekarzy psychiatrow, z ktorymi byla konslutowana przez egzorcyzmami, a ktorzy stwierdzili, ze opetania nie sa w stanie wyleczyc,

        żadne taśmy z nagraniami z egzorcyzmow, które teraz są de facto utajnione nie zostaly dopuszczone jako dowod w procesie,

        gdyby ktos byl w stanie zmierzyc ile faktow, i prawd w mediach, prasie i Internecie jest przemilczanych, tuszowanycg, zakłamywanych to powstałaby z tego księga o kilku milionach stron,

        media (w wiekszosci) naleza do szatana – ludzie nauki zreszta tez, a dusze w tysiącach każdego dnia giną w piekle i ludzie tego nie widza i nie rozumieją, lol – szatanowi udalo sie jak nigdy zaślepić świat, nie żebym temu potworowi uważającemu nas – jak sam powiedział – za gorszych od świń nurzających się w błocie – gratulował, świat mu na to pozwolił i cóż… nawet jeśli cała reszta świata miałaby zostać potępiona to ja chce być z Jezusem,

        Co do twojego początkowego pytania – to proste.

        W Polsce Kościół jeszcze coś znaczy (w przeciwieństwie do innych zachodnich krajów, gdzie szatan go przesiał całkowicie) – a wiec mamy kapłanów, mamy kościoły, mamy też egzorcystów, którzy swoją posługę wykonują,

        a teraz zachód np. Niemcy – większość teologów i kapłanów niemieckich NIE WIERZY w szatana!, w jego działalność – zamyka się kościoły, brakuje kapłanów, jest 20x razy mniej egzorcystów chociaż potrzeby są o wiele większe, bo im więcej ludzi żyjących w ciężkim grzechu lub uprawiających wszelkie formy magii, okultyzmu, satanizmu (czyli 2 najczęstsze powody zniewoleń duchowych) – tym więcej opętań,

        ehh… pewnie i tak nikt nie uwierzy, ale coż spróbować można.

        a na końcu link, niech każdy się dowie, co „szatan myśli o człowieku”:

        http://adonai.pl/rozwazania/?id=38

        0
      • SlaveckM pisze:

        A o co mają prosić egzorcystę niewierzący? Niechże mnie kolega oświeci? Od uwolnienie od czegoś, w co nie wierzą?!

        0
        • Lukasz pisze:

          Poszedłbym jeszcze dalej i powiedział: uwolnienie od czegoś, co nie istnieje?

          Przedstawiciele skrajnej prawicy* lubią sobie ponarzekać na uciemiężenie, reżim Tuska i przymus pracy w piątym obiegu, ale gdyby porównać polskich egzorcystów, demonologów, specjalistów od new age itd z ich niemieckimi odpowiednikami to w Polsce bliżej im do celebrytów, a w Niemczech mają raczej status „oszołomów” korzystających z ludzkiej naiwności i ignorancji. Osoby widzące „demony” prędzej pójdą do psychologa niż do egzorcysty. A przecież Niemcy to nie tylko wschodnie agnostyczne lub ateistyczne landy, lecz również protestancki zachód.

          *DISCLAIMER
          Nie, nie jestem lewakiem/komuchem/wyznawcą szatana.

          0
    • RobertP pisze:

      Filmiki na blogu o e-książkach? A tak serio, może się okazać, że „opętania” mają i taką przyczynę jak opisano w tej książce http://ebooki.swiatczytnikow.pl/szukaj/cahalan

      0
  7. quiris pisze:

    Zdaje się, że przewiozłem się na punktach Virtualo :( Kupiłem 5000 punktów, myśląc, że nie będzie problemu, żeby różnicę pomiędzy ewentualną liczbą punktów należnych za książki dopłacić pieniędzmi. Okazuje się, że nie! Nie można łączyć form płatności.

    I skończyło się na tym, że mam zamrożone 930 punktów, z którymi nie wiadomo co zrobić. Książka, którą chciałem zakupić warta jest 1290 punktów. Najniższy nominał doładowania konta punktów 5000. Czyli, żeby zdobyć te brakujące punkty muszę wydać kolejne pieniądze na kolejne punkty, które będzie ciężko wyzerować. Porażka!

    Przecież, jeśli nie ma możliwości łączenia form płatności, to powinna być możliwość dokupienia punktów w niewielkich nominałach powiedzmy od 100 punktów z gradacją co 10.

    0
    • Przemysław pisze:

      Skąd ja to znam… Dla mnie to też niezrozumiałe, by nie można było brakującej kwoty dopłacić normalnie. Potem okazuje się, że te ileś tam złotych które zaoszczędziliśmy kupując punkty po przecenie i tak nijak się mają, bo kolejne parę złotych w punktach zostaje na koncie jeśli nie kupimy kolejnego doładowania. Smutne ale prawdziwe.

      0
      • BioBuster pisze:

        Bo punkty nie są zrobione dla Waszej/naszej wygody, tylko po to, żeby klienta związać ze sklepem.
        Czasami bywa, taka wirtualna waluta jest realizowana trochę bardziej przyjaźnie dla klienta, to znaczy za zaangażowanie inne niż zakupy (typu recenzja produktu) można dostawać niewielkie ilości „punktów”, czasami to jakiś payback w stylu za każde wydane 100zł dostajesz x „punktów” i da się dozbierać na jakieś małe zakupy typu „i tak mi to niepotrzebne, ale żeby się punkty nie zmarnowały wezmę i nigdy więcej”. Niemniej generalnie to jest po to, żeby klient kupował w tym sklepie, bo przecież ma już ileś tam punktów i szkoda je zmarnować.

        0
    • takitutaki pisze:

      może dogadaj się z virtualo, aby Ci jakiś specjalny kod rabatowy zapodali co by starczyło Ci tych punktów na książkę..

      0
      • quiris pisze:

        Napisałem… i czekam na łaskę… Czy to tak ma wyglądać? Czy taka konstrukcja rozliczania punktów i więzienia klientów jest tą właściwą metodą przywiązywania klienta do sklepu.

        Przecież mnie to w tym momencie odrzuciło od sklepu, a nie zachęciło. To się nazywa marketingowy strzał w stopę…

        Przypomina mi się tu takie stare powiedzenie: zadowolony klient powie o firmie trzem znajomym, a niezadowolony dziesięciu…

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Mi się wydaje, że to nie jest jakieś celowe działanie, tylko po prostu niedoróbka w konstrukcji sklepu, że nie można zapłacić za zamówienia dwoma drogami, w tym punktami + inaczej. Tak czy inaczej, zapytam o to przy okazji, uświadomiłeś mi że też mi jakoś niedużo punktów zostało na koncie. ;-)

          0
          • quiris pisze:

            Robert, ja też skłaniam się ku teorii „nieprzemyślenia” mechanizmu punktów. Tym bardziej, że np. na stronie: http://virtualo.pl/doladowanie_punktow_virtualo_5_000_punktow/c8i126678/ nie jest nigdzie napisane, że z „resztkami” nic się nie będzie dało zrobić. A taka informacja wydaje mi się bardzo ważna.

            Powyższy przykład pokazuje, jak ciągle wiele do zrobienia mają polskie księgarnie w zakresie orientacji prokonsumenckiej.

            0
            • BioBuster pisze:

              Ale przecież za „resztki” możesz kupić kolejną książkę a jeśli Ci brakuje, dokupić punktów, więc nie jest tak, że z „resztkami” nic się nie dzieje.

              Zamiast „skłaniać się ku teorii nieprzemyślenia” i pisać „jak wiele do zrobienia mają polskie księgarnie” zobaczcie sobie jak to jest robione w zagranicznych sklepach, korzystających z mechanizmu wirtualnej waluty. I przecież w Virtualo działa to nie od wczoraj, klienci narzekają stosunkowo mało, więc co tu zmieniać? To jest decyzja biznesowa a nie pomyłka czy niedoróbka.

              A czy dobra decyzja biznesowa to już zupełnie inna bajka. Moim zdaniem na płaceniu punktami za jakieś społecznościowe działalności czy zakupy z referali mogliby zyskać i wizerunkowo i materialnie.

              Jeśli nie kojarzycie takich sklepów, to mogę ze 3 wskazać. Co prawda żaden z nich nie jest księgarnią, ale wszystkie to też sklepy z cyfrowym towarem. W każdym punkty kupuje się pakietowo, w każdym ceny są tak skalkulowane, żeby punktów zostawało, w niektórych nie da się kupować inaczej niż za punkty, a żeby było śmieszniej przynajmniej w dwóch punkty mają termin ważności i niewykorzystane po pewnym czasie znikają.

              0
              • quiris pisze:

                Tylko akurat w cenie 930 punktów nie ma nic interesującego mnie.

                Wychodzi więc na to, że te „resztki” mam wydać na byle jaki „chłam” po to, żeby wydać, bo inaczej nie uda mi się ich wykorzystać.

                Mdli mnie na myśl o tych wszystkich „decyzjach biznesowych”, które w ostatecznym rozrachunku mają za zadanie wykiwać klienta.

                PS. Otrzymałem informację, że Virtualo może mi zamienić „resztki” na kod rabatowy.

                I tak też zakończy się mój pierwszy i ostatni kontakt z punktami Virtualo, które wg zapewnień miały być superwygodne dla klienta.

                0
              • quiris pisze:

                Zauważ, że ja nie miałbym pretensji o to, że zostały mi jakieś punkty, które dostałem gratisowo w zamian za jakąś aktywność.

                Tu tego nie ma. Ja zapłaciłem za te punkty, bo miał to być wygodny i szybki sposób zapłaty za książki. Niestety takim nie jest. Jest kajdanem wiążącym siłą klienta ze sklepem, czy tego chce, czy nie.

                0
              • BioBuster pisze:

                Żeby nie było. W żaden sposób nie bronię sklepu, tylko stwierdzam, że to „przemyślane” działanie a nie jakaś „tymczasowa pomyłka”.

                Sam na punktach już się przejechałem gdzie indziej, bo nie zauważyłem przy kupowaniu, że za rok się przedawnią i w efekcie ze zdumieniem przeczytałem w jakimś mailu na koniec roku, że mam jeszcze miesiąc na ich wydanie. Więc koniec końców kupiłem coś co może mi się przyda a może nie.

                A z kolei w jeszcze innym sklepie za polecanie ich produktów i branie czynnego udziału w społeczności sklepowej zebrałem tyle punktów, że kilka rzeczy „kupiłem za darmo” a de facto na nie zapracowałem. Ale tam też, po pierwsze można punkty kupować i oczywiście tylko w pakietach, po drugie właśnie jakieś drobne dostaje się za działalność i cudze zakupy z twojego polecenia, a po trzecie punkty też są ważne tylko rok.

                0
  8. Iboy pisze:

    Dla rozluźnienia atmosfery polecam pod wszystko mówiącym tytułem ebook „Książka, którą napisałem, żeby mieć na dziwki i narkotyki”. Cena jak na promocję jeszcze trochę wysoka, ale dla fanów twórczości Raczkowskiego pozycja obowiązkowa. Nie ma tu tematów tabu, a ubaw po pachy.

    0
  9. yacoob pisze:

    A ja polecam wszystkim Kubusiowe audiobooki w wykonaniu Gajosa – moja córka przepada za nimi (chyba już na pamięć zna…), a to, jak Gajos samym głosem potrafi przedstawiać charakter postaci – majstersztyk!

    0
  10. mistermister pisze:

    W temacie religii polecam http://www.imdb.com/title/tt0815241/ – Religulous. Opis: „Bill Maher spotyka się z wieloma przedstawicielami różnych religii, aby poznać istotę Boga.” Oczywiście istoty nie pozna (ciekawe dlaczego…), ale film na prawdę dobrze się ogląda. Jest dostępny na YT: http://www.youtube.com/watch?v=ZhI17Ky3fNg

    0
  11. sl0n pisze:

    Skusiłem się na „Ego-rcyzmy” w promocji dnia, bo słyszałem, że problemy z ego u facetów są tak naturalne jak problemy rozdwajających się końcówek włosów u kobiet :)

    0
  12. mundek pisze:

    Mam na zbyciu kody do Woblinka:

    yylyobzr ważny do 16.01.2014 06:33
    swabzvyg ważny do 16.01.2014 06:33
    zwnfxwhv ważny do 16.01.2014 06:33
    tdgnzmoe ważny do 16.01.2014 06:33
    hdtivvue ważny do 16.01.2014 06:33
    sidzmhhf ważny do 15.01.2014 22:33
    itbeyzsx ważny do 15.01.2014 22:33

    Miłego używania :)

    0
  13. aga pisze:

    Przez Ciebie i Twoje artykuł y nie nadazam czytac bo prawie codziennie pojawia sie cos co bym kupila:D a tak na powaznie bardzo przydatne i wszystko w jednym miejscu. Dziekuje :)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.