Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

PocketBook InkPad 3 – kolejna odsłona znanego ośmiocalowego czytnika

Do sprzedaży trafił właśnie InkPad 3, długo oczekiwany kolejny ośmiocalowy czytnik firmy PocketBook. W porównaniu z poprzednikiem wygląda nieco inaczej, jest też szybszy i ma lepszy ekran.

Nieco ponad rok temu testowałem InkPada 2, z którego byłem całkiem zadowolony – jednak już koło sierpnia model ten zniknął ze sklepów.

Ponad pół roku czekaliśmy na jego następcę. Chyba było warto, bo w segmencie „premium” może nieźle namieszać.

Co warto wiedzieć o czytniku InkPad 3?

Oto parametry nowego modelu w porównaniu z jego poprzednikiem:

Czytnik InkPad 2 (2016) InkPad 3 (2018)
Ekran: 8″ Pearl
1600 x 1200 (250 ppi)
7,8″ Carta
1872 x 1404 (300 ppi)
Światło: Tak Tak + SmartLight
Procesor: 1 GHz 1 GHz (dwurdzeniowy)
Pamięć RAM: 512 MB 1 GB
Pamięć na pliki: 8 GB + możliwość użycia karty microSD do 32 GB.
Formaty: PDF, EPUB (oba również z Adobe DRM), DJVU, FB2, FB2.ZIP, DOC, DOCX, RTF, PRC, TXT, CHM, HTM, HTML, MOBI, MP3
Audio: Tak (wyjście słuchawkowe) Tak (adapter do microUSB)
Wymiary: 195,5 × 163 × 7,4 mm 195 x 136,5 x 8 mm
Waga: 305 g 210 g

W wewnętrznej nomenklaturze firmy PocketBook nowy model ma numer 740.

Co zatem się zmieniło?

Ekran jest nieco mniejszy (stracił 0,2 cala) – ale za to ma wyższą rozdzielczość. Jest prawdopodobnie identyczny jak w Kobo Aura One.

Dodano też możliwość sterowania barwą oświetlenia, zwaną SMARTlight. Tę samą funkcję ma wprowadzony niedawno model Touch HD2.

Szybszy jest procesor – dwa rdzenie, zamiast jednego. Niestety nie wiem, czy zastosowany został ten sam model (i.MX 7), co w Oasis 2. Raczej nie, bo producent pewnie by się pochwalił. Według informacji ze strony firmowej (którą wynalazł Cyfranek), ma to przyspieszyć otwieranie PDF z 20 do 5 sekund.

Pamiętamy nietypową, asymetryczną budowę InkPada 2 z dużymi dwoma przyciskami po prawej stronie. W tym przypadku przyciski zostały znacznie zmniejszone i przeniesione poniżej ekranu. Przez to szerokość czytnika udało się zmniejszyć aż o 3 centymetry, pozostawiając niemal taką samą wysokość i grubość. Nowy InkPad wygląda zatem podobnie do czytników sześciocalowych PB – poza klawiszami zmiany stron mamy też przycisk powrotu do strony głównej oraz wywołanie menu kontekstowego.

Zastanawia mnie tylko, czy taka zmiana nie odbędzie się kosztem ergonomii, bo to wymusza inny sposób trzymania czytnika – jeśli chcemy oczywiście korzystać z przycisków…

Nowy czytnik jest też aż o 1/3 lżejszy – waga 210 g jest rewelacyjnym wynikiem jak na ten rozmiar czytnika, przecież wiele 6-calowych (np. Kindle Paperwhite czy starsza edycja Touch Lux 3) ważyło tyle samo. To na pewno wpłynie na mobilność nowego czytnika.

Przy odchudzaniu czytnika wycięto z niego gniazdo słuchawkowe – podobnie jak w omawianym PB Aqua 2 zamiast niego dostajemy adapter microUSB – minijack.

InkPad 3, podobnie jak jego poprzednik nie obsługuje Legimi, na razie nie ma żadnych zapowiedzi, aby miało się to zmienić. Obawiam się, że będzie to urządzenie jednak zbyt niszowe, aby obu firmom opłacało się przygotowanie oprogramowania, które trzeba opracować osobno dla każdego modelu. Choć moim zdaniem powinni to zrobić.

Podsumowanie i cena

Na papierze nowy InkPad zapowiada się bardzo dobrze. Czekam na pierwsze testy prawdziwych użytkowników.

Na razie znalazłem tylko dwa amatorskie filmiki z Rosji porównujące ekran, światełko oraz szybkość zmiany stron z Kindle Paperwhite III.

Za dużo to z nich nie widać, choć odnoszę wrażenie, że InkPad 3 jest nadal nieco wolniejszy od Kindle. Szkoda, że nie sprawdzono PDF.

Ile zapłacimy? Sugerowana cena PocketBook InkPad 3 to 1099 zł, w promocji o 50 zł mniej. Można zauważyć, że to drożej niż InkPad 2, którego rok temu można było dostać poniżej 900 zł.

Cena ta jest porównywalna do Kindle Oasis 2 z włoskiego Amazonu, choć tu oczywiście mamy dodatkowe 0,8 cala.  Co ciekawe – konkurencyjny Kobo Aura One kosztuje teraz w niemieckim Amazonie ledwie 213 EUR, co z darmową wysyłką do Polski daje kwotę poniżej 1000 zł. [Aktualizacja: już nie, znów jest ponad 250 EUR].

Ciekaw jestem, co sądzicie o nowym czytniku. Niestety nie wiem jeszcze, czy uda mi się przeprowadzić jego test.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

41 odpowiedzi na „PocketBook InkPad 3 – kolejna odsłona znanego ośmiocalowego czytnika

  1. Radek pisze:

    Zastanawiałem się nad Oasis 2 i Kobo Aura One..a teraz to już sam nie wiem. W PB kusi mnie niska waga i w sumie takie same parametry ekranu jak u konkurencji,ponadto PB nie ma tak agresywnej polityki sklepowej jak Amazon i Kobo. Man nadzieje,że Pan Robert przetestuje…bo jestem w kropce..

    2
  2. Simplex pisze:

    To może chociaż test Kobo Aura One uda się przeprowadzić? :)

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Przyznaję, że jak zobaczyłem tę cenę to trochę zgłupiałem. Chociaż z tych dwóch wolałbym jednak inkpada, przy założeniu że mają ten sam ekran, PB na pewno ma lepszą obsługę PDF/DJVU.

      1
  3. nick pisze:

    Panie Robercie, przecież może Pan zamówić, zrobić test i odesłać : ) Pewne rozwiązania kuszą. Duża pojemność, fizyczne przyciski i Ivona. Uważam jednak, że przyciski powinny być na bokach urządzenia a nie na dole. Jeśli komuś zależy na ich wykorzystaniu, będzie musiał trzymać czytnik za spód. Waga problemem nie będzie ale gabaryty już tak. Poza tym tak patrzę na ten film i wydaje mi się, że mógłby jednak strony zmieniać trochę szybciej.

    1
  4. Anik pisze:

    „Niestety nie wiem jeszcze, czy uda mi się przeprowadzić jego test.”

    Jeśli łaskawie nie wypożyczą go bezpłatnie, to pewnie nie. W końcu to nie kundel (nie obrażając psiaków).
    Przy Kobo była wymówka, że nie ma ich oficjalnie w Polsce. Co teraz Robercie wymyślisz?

    11
    • maria pisze:

      ROTFL*

      Twoja wypowiedź jest tak absurdalna że aż śmieszna. Napisałabym: „you made my day” ale nie napiszę ;-)

      W jednej krótkiej wypowiedzi sugerujesz spisek, obrażasz autora i dajesz wyraz swojej postawie roszczeniowej. A to wszystko na blogu który jest udostępniany za darmo więc nie masz prawa niczego oczekiwać. Cóż życzę powodzenia w rządzie bo z taką postawą masz tam obecnie jasną ścieżkę kariery.

      * – Młodziez sobie wygoogla.

      P.S. Robercie nie przejumuj się (wiem, że się nie przejmujesz i nie potrzebujesz tych słów, ale napisałam to by inni zobaczyli że nie wszyscy są obojętni na zło) a tu specjalnie dla Ciebie:
      http://adonai.pl/perelki/duchowe/?id=78

      8
    • gred pisze:

      Nie ma obowiązku kupować każdego czytnika do testów.
      Niepotrzebnie się czepiasz.

      10
    • Giw1988 pisze:

      Zawsze możesz kupić, zrobić test i poprosić p. Roberta o udostępnienie testu na blogu. Jeśli nie pasuje Tobie polityka tego bloga to po co tu zaglądasz?

      10
  5. Eczytanie pisze:

    Szkoda, że porzucili asymetryczny dizajn z szerszą ramką z jednej strony. JA przy większym czytniku wolałbym mieć przyciski z boku.
    Z drugiej strony to InkPad 3 jest bardzo lekki. W porównaniu z Kobo Aura zapewnia obsługę dźwięku, w tym funkcje TTS.

    1
  6. Ela pisze:

    Czy ktoś kodem do woblinka się podzieli? :)

    0
  7. KecajN pisze:

    Wygląda ciekawie, jeśli tylko porządnie obsługuje PDFy, to się chyba skuszę. Mój DX powinien w końcu pójść na emeryturę…

    0
  8. Aleks pisze:

    W sklepach naszych poludniowych sasiadow cena tego cuda w przleiczeniu na zlotowki jest jakies około 150 zł nizsza w zaleznosci od kursu – 966,62 zł (ok. 6 tys koron)

    http://www.ebook-ctecky.cz/pocketbook-740-inkpad-3-tmave-hnedy-zdarma-vice-nez-8000-eknih-a-program-na-konverzi-formatu

    0
  9. Dziad z lasu pisze:

    „Co warto wiedzieć o InkPad 3?”
    A to, że w języku polskim nazwy się ODMIENIA przez przypadki!
    Jeśli koniecznie musi (bo inaczej się udusi) być mianownik, to wstaw „czytniku” przed nazwą, zamiast kaleczyć język.

    5
  10. sanrid_01 pisze:

    KoboA1 w Amazon.de nagle podrożało i przestało być wysyłane do PL (chociaż przez ostatnie tygodnie było) :(

    btw – a jak z ekranem w PBiP3, czy jest płaski (bez ramek) jak w Voyage czy z wystająca ramką (jak w Keyboard)?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      To jest ciekawa rzecz z tym Kobo, bo ceny 213 EUR nie miał żaden zewnętrzny sprzedawca, a sam Amazon. Teraz Amazon przestał sprzedawać i pojawili się zewnętrzni sprzedawcy, którzy mają drożej. Jeśli ktoś poluje na ten model, poczekałbym i obserwowałbym tę stronę.

      0
  11. mrkf1 pisze:

    Od końcówki sierpnia mam Kobo Aurę One.

    – rozdzielczość i kontrast są bardzo dobre; zmiana temperatury przydatna (od biało-niebieskawego odcienia jak w Kindle do mocnej sepii); z dołu mam kilka delikatnych zielonkawych przebarwień (w miejscach, gdzie chyba są diody, dosięga to maksymalnie ostatniej linijki tekstu, w niektórych przypadkach te przebarwienia są bardzo widoczne, u mnie jest ok)
    – prędkość działania – dla mnie w porządku, ale mógłby być szybszy
    – PDF – nie sprawdzałem nawet, do PDF-ów mam tablet (też ośmiocalowy)
    – bateria – przy (uśredniając) 1h czytania dziennie, ładuję go co ok. 2 tygodnie
    – możliwość ustawienia okładki aktualnie czytanej książki na wygaszacz jest bardzo fajna.

    W porównaniu do mojego starego PW1:
    – można ustawić mniejsze marginesy, co pozwala zmieścić jeszcze więcej tekstu
    – jakieś 30 gramów cięższy pomimo dużo większego ekranu
    – Kindle, kiedy był jeszcze nie tak stary jak teraz, trzymał jednak na baterii ten tydzień, półtorej dłużej.

    W porównaniu do Inkpada 2 (miałem go tydzień, porównanie nie bezpośrednie):
    – ekran IP 2 był praktycznie szary, żenujący kontrast, podświetlenie pomagało, ale nie bardzo (jedyny mój czytnik, gdzie żeby dało się wygodnie czytać musiałem ustawiać jasność ponad 1/5)
    – przyciski na boku były wygodne i przydatne, bo…
    – IP 2 był niesamowicie wolny, zmiana stron potrafiła trwać kilka sekund (co się zdarza mojej Aurze i PW – ten akurat kilka razy zawiesił mi się przy czytaniu, co śmieszniejsze, książek kupionych na Amazonie); gdyby nie to, że wyczułem wciśnięcie klawisza, nie wiedziałbym, że czytnik ma zamiar zmienić stronę
    – może trafił mi się słaby egzemplarz, ale nie wytrzymałem i po tygodniu go oddałem, więc ciężko mi się wypowiadać na temat baterii.

    W porównaniu do PW2 (nie mój, nie korzystałem z niego dłużej):
    – Kobo jest wolniejsze, ale nie na tyle, żeby miało to jakiś znaczący wpływ na komfort obsługi (przynajmniej dla mnie).

    Czy kupiłbym Aurę jeszcze raz?
    Patrząc na to, że Kindle Oasis 2 jest dość trochę droższy (za KA1 płaciłem niecałe 1000 zł), a Pocketbook mnie mocno zawiódł, myślę, że tak.

    10
    • Simplex pisze:

      Ja używałem Aury One od kwietnia 2017, byłem bardzo zadowolony, ale teraz kupiłem Oasis 2 no i Aura poszła w odstawkę. Jakby ktoś był zainteresowany kupnem Aura One (z okładką) i/lub pierwszego Oasisa, to proszę o kontakt na simplex(at)g.pl

      2
      • sanrid_01 pisze:

        Napisz pls dlaczego KA1 poszła w odstawkę.

        2
        • Simplex pisze:

          Odpowiedź jest zawarta w tamtej wiadomości – kupując Oasis 2 wróciłem ponownie na łono ekosystemu Amazon. Od 2011 roku używałem kolejnych modeli Kindle (Keyboard, Paperwhite 1/2, Voyage, Oasis) więc jestem mocno przywiązany do tego ekosystemu (przyzwyczajenie). Chciałem czegoś z większym ekranem, w końcu znudziło mnie czekanie aż Amazon łaskawie wypuści czytnik większy niż 6 cali i w kwietniu 2017 kupiłem Kobo Aura One. Z czytnika byłem bardzo zadowolony, ale brakowało mi pewnych rzeczy z Kindla takich jak wysyłanie wszystkiego bezprzewodowo, czy wygodną obsługę wielu słowników. Aury One używałem od kwietnia 2017 ale od początku wiedziałem, że jak jak pojawi się model Kindle z większym ekranem, to go kupię. No i tak się właśnie stało.
          Ale Kobo Aura One z czystym sercem polecam. Nawet się zastanawiam czy go sprzedawać, czy jednak sobie zostawić :)

          1
          • sanrid_01 pisze:

            Czyli 7,8′ w KA1 vs 7′ w KO2 nie robi dużej różnicy na korzyść KA1?

            0
            • Simplex pisze:

              Nie robi aż takiej żebym wolał zostać przy kobo zamiast wrócić do Kindle.
              Ideałem byłby czytnik Kindle z ekranem Kobo, no ale nie można mieć wszystkiego :)
              Ponownie zaznaczam, że używam kindle od 2011 roku, więc jestem skrzywiony pod tym względem. Gdyby ktoś nigdy nie miał żadnego czytnika, a zależało mu na dużym ekranie, to bez wahania mógłbym polecić Kobo Aura One

              0
    • Simplex pisze:

      Widzę, że brak podświetlenia, dla mnie dyskwalifikacja. Do tego kosztuje prawie 2 tysiące PLN.

      0
      • Piotr pisze:

        Tak jak w MAX/MAX2, problem z podświetleniem spowodowany jest, prawdopodobnie, typem ekranu (flexible screen).
        Jeśli chodzi o cenę, to reMarkable kosztował ponad 600€, ale teraz widzę, ze kosztuje 499€

        0
  12. tomaszek71 pisze:

    Leży właśnie na biurku Inkpad 3 a obok dwójka. Różnica jest duuża. Wieczorem porównam jeszcze z Kobo Aurą H2O bo do One niestety nie mam dostępu. Moje wypociny na ebooki.org czytnik wypożyczony, użyczony od dystrybutora za co bardzo dziękuje.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.