Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

PixelQi, czyli rewolucja wśród wyświetlaczy. Czy zastąpi e-papier?

Rynek e-booków rozwija się dzięki wynalezieniu całego spektrum wyświetlaczy typu e-papier. Upowszechnienie się technologii firmy E-Ink – wraz z wypuszczeniem na rynek pierwszych czytników Sony i Amazona przewróciło rynek wydawniczy do góry nogami. Coś co nie miało szans zagrozić książce papierowej, teraz już zagraża. Miliony ludzi zachwyca się tą technologią i nie ma co się dziwić – tak przyzwyczailiśmy się do świecących ekranów, że ekran, która wyświetla obraz bez emitowania światła jest powalający przy pierwszym kontakcie. (Tak, wiem, pierwszym ekranem wyświetlającym obraz bez świecenia był papier – a dokładniej jego poprzednicy). Zwłaszcza, że mało kto rozumie jak e-papier naprawdę działa.

Jeszcze do niedawna, w mediach masowych dominowało przekonanie, że tablety są najlepszym urządzeniem do czytania. Zwolennicy e-papieru często irytowali się takimi stwierdzenia, ponieważ ekran robi dużą różnicę.

Sądzę, że niedługo (kilka lat) przestanie mieć to jakiekolwiek znaczenie, dzięki PixelQi.

Czym jest PixelQi?

Po zakupie Kindle pomyślałem, że jakiś producent (liczyłem na Amazon) musi w końcu wypuścić hybrydę e-papieru i LCD. Wtedy nie wiedziałem, że taka technologia już istnieje. Lepiej – przerasta moje oczekiwania. Zanim przejdziecie dalej, obejrzyjcie te filmy:

Zwróćcie uwagę na promieniowanie („falowanie”) w trybie „świecącym” i jego brak w trybie „odbijającym”.

Jeśli jeszcze się nie domyślacie co w nim takiego wyjątkowego, to podpowiem – posiada wszystkie zalety e-papieru (poza ceną) i LCD, nie posiadając ich wad. W skrócie:

  • Pozwala na wyświetlanie obrazu tak jak zwykły LCD – czyli świecąc.
  • Pozwala na wyświetlanie obrazu jak e-papier, czyli nie wydzielając światła. Tym samym nie męczy wzroku bardziej niż zwykły papier.
  • Pozwala na płynne odtwarzanie animacji bez świecenia – na razie tylko w czerni i bieli, ale myślę, że koloru też możemy się wkrótce spodziewać.
  • Zużywa bardzo mało energii co pozwala na dłuższe życie urządzenia na baterii (ok. 12h).

Co to oznacza?

Przede wszystkim to, że jeśli te ekrany staną się bardziej popularne i tańsze możemy zapomnieć o problemie „Czym się różni tablet od czytnika?”

Po drugie czytniki mogą zostać zastąpione przez wielofunkcyjne tablety z tym ekranem, ponieważ wtedy zwiększy się „konsumpcja treści” wszelkiego rodzaju, łącznie z e-bookami. Obecnie kupienie czytnika lub tabletu to dość duży wydatek. Jednak jeśli jedno urządzenie będzie dość tanie i będzie pozwalało na korzystanie ze wszystkich treści: filmów, zdjęć, e-booków, muzyki i na dodatek będzie pozwalało komfortowo przeglądać Internet lub pracować – kto wie, może takie urządzenie ma szansę na tytuł pogromcy e-czytników?

Dostępność w Polsce

W chwili obecnej dostępne są tylko ekrany o przekątnej 10,1″ lub mniejsze i są dostępne tylko przez wybranych sprzedawców i głównie online. Zobaczenie ekranu na żywo również może być trudne, ponieważ poza różnymi wydarzeniami branżowymi nie jest on pokazywany. Według informacji, którą otrzymałem od COO PixelQi w najbliższym czasie się to nie zmieni. A szkoda – dostępność takiego ekranu przez duże sklepy internetowe i stacjonarne na pewno czynnikiem stymulującym ich sprzedaż, zwłaszcza poza USA. A tak musimy męczyć się inaczej.

Uzyskanie sensownej odpowiedzi w sprawie dostępności tego ekranu lub urządzeń go posiadających w Polsce było dość trudne. COO PixelQi odesłał mnie do niemieckiej firmy, która nie sprzedaje ekranów do zwykłych klientów (czytaj – indywidualnych). W końcu jednak dogrzebałem się do… netbooka z ekranem PixelQi.

Jest nim SunBook. W rzeczywistości jest to Samsung N145 z wymienionym ekranem. Więc mają one taką samą specyfikację techniczną oraz system operacyjny – Windows 7 Starter. Niestety nie da się kupić taniej bez Windowsa, czego niektórzy mogliby oczekiwać. :) Ten sam netbook ze zwykłym LCD kosztuje 400 dolarów, więc 349 dolarów to koszt samego ekranu i przeróbki.

Ile to kosztuje?

UWAGA! Wszelkie wyliczenia są tylko orientacyjne. Nie jestem ekspertem w temacie opłat związanych z importem elektroniki, więc nie mogę zagwarantować, że żadnych innych kosztów poza wymienionymi nie poniesiemy przy zamówieniu. Jeśli zdecydujecie się na zakup – robicie to na własną odpowiedzialność.

Wersja podstawowa kosztuje 799 USD razem z wysyłką do Polski.

Niestety producent, w przeciwieństwie do Amazona, nie pobiera z góry VATu i cła, a więc możemy spodziewać się, że je zapłacimy:

  • 23% VAT – 184 USD
  • Ok. 3% cła – 24 USD

Razem zapłacimy więc ok. 1007 dolarów, co przy obecnym kursie będzie oznaczało wydatek rzędu 3308 zł (sprawdź aktualny przelicznik w Google).

Gwarancja

Gwarancja jest roczna. (Gdyby SunBook był sprzedawany w Polsce, to zgodnie z prawem miałby 2 lata gwarancji). Załóżmy, że SunBook zepsuje się przed upływem roku. Co wtedy?

To zależy. Jeśli zepsuje się ekran musimy odesłać urządzenie i opłacić wysyłkę w obie strony. Ale… podobno ekran nie psuje się często. Jeśli zepsuje się nam sprzęt możemy zgłosić awarię do serwisu Samsunga w Polsce. Wtedy producent SunBooka zwróci nam koszt naprawy, a my zaoszczędzimy na przesyłce. Nie jest to może tak idealne rozwiązanie jak wysyłka nowego egzemplarza bez sprawdzenia awarii, jak ma to miejsce w Amazonie, ale warunki są bardzo dobre.

Cały problem w jego zakupie leży w tym, że jest za drogi jak na substytut tabletu lub czytnika, a za słaby żeby zastąpić porządnego laptopa w zbliżonej cenie. Jak słusznie zauważył pracownik producenta:

SunBook is too expensive for ordinary users, so the market is people who work outdoors and NEED this capability

Głównym składnikiem ceny jest koszt ekranu, który podwyższa cenę sprzętu dwukrotnie. Jest on produkowany obecnie w zbyt małych ilościach, aby był tańszy. Na pewno koszt jego  produkcji będzie malał, ale trudno przewidzieć kiedy osiągnie cenę akceptowalną dla całego rynku.

Pocieszeniem może być fakt, że firma zamierza wypuścić jeszcze netbooka z 7″ ekranem, który będzie znacznie tańszy, ale też mniej wydajny. Jak bardzo stanieje oraz kiedy rozpocznie się sprzedaż – nie wiadomo.

Kupić można go tutaj, korzystając z PayPala (pamiętajcie, że PayPal pobiera prowizję za przewalutowanie, której nie uwzględniłem w cenie powyżej).

Dlatego dla większości z nas, PixelQi oraz tani tablet pełniący również rolę czytnika jest odległy. Nie ulega jednak wątpliwości, że kiedyś się go doczekamy, a wtedy czeka nas mała rewolucja na rynku ekranów LCD.

(Zdjęcie porównawcze iPada i laptopa z ekranem PixelQi pochodzi stąd).

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

32 odpowiedzi na „PixelQi, czyli rewolucja wśród wyświetlaczy. Czy zastąpi e-papier?

  1. Ruuuu pisze:

    To bzdura. Cena wyświetlacza to grosze. Taki sam wyświetlacz od lat jest w xo nowa wersja będzie tabletem i będzie można pewnie ja kupić w systemie g1g1 więc to będzie jakieś 300 dolcow.

    0
    • ciembor pisze:

      Interesowałem się ostatnio OLPC i z dostępnością nie jest tak różowo. XO-1 można co prawda kupić na ebay już od 100$, ale wersji 1.75 nie znalazłem. Zakup jest możliwy tylko w ilościach hurtowych: http://www.olpcnews.com/laptops/xo-175/how_to_purchase_olpc_xo_175_laptops.html . Sam oczywiście bardzo chętnie bym taki sprzęt nabył, nie tylko ze względu na ekran, ale też bardzo niski pobór mocy.

      0
      • Róóóó pisze:

        http://www.amazon.com/xo

        szukaj hasła G1G1
        oczywiscie teraz sa problemy, albo dziaa ale z przerwami bo ma wyjśc nowy model i wszyscy czekają. Ale jak bedzie xo-3 to po prostu bedziesz mogl kupic bez problemu, a ja sam czekam z utensknieniem na ten sprzet bo pobiera 1w tak 1W na wszystko, procesor, pamiec, flash dysk , matryca wszystko! panel sloneczny daje jakies 4W. teoretycznie da sie pracowac pod lampka.

        0
  2. igru555 pisze:

    Nareszcie coś o tej technologii po polsku!
    Szkoda, że sunbooki są takie drogie…

    0
  3. skaposzczet pisze:

    Nie wiem czy ta technologia wyprze e-papier. Na porównaniach na wideo widać, że nie wygląda na słońcu tak dobrze jak e-papier i pewnie w cieniu będzie jeszcze gorzej. Czytniki są do książek i jeśli ktoś chce urządzenia do książek (jak ja) to wybierze najwygodniejszy ekran z najmniejszym poborem energii. Z kolei jeśli chodzi o tablety to tu już jest lepiej aczkolwiek w cieniu/ciemnym pokoju nie wygląda ten ekran tak fajnie jak dobry LCD czy OLED. Ma mniejsze nasycenie barw a przy braku podświetlenia wygląda to prawie jak odcienie szarości. Jest to takie coś pomiędzy e-papierem a LCD.

    0
    • Tak czy inaczej chciałbym, aby to było bardziej dostępne (i tańsze). Nawet nie po to, aby zamienić kindla na pixel qi, tylko aby praca przy komputerze (sporo godzin dziennie) była bardziej komfortowa.

      0
      • igru555 pisze:

        święta racja, nie jest to technologia pozbawiona wad i dużo jeszcze jej brakuje do E-ink albo porządnego LCD, ale posiada też wiele zalet, i gdyby nie cena – stałby na moim biurku zamiast tabletu.

        0
  4. aaa pisze:

    PixelQi reklamuje się od kilku lat już, niestety nie trafił na razie do dużych producentów.

    Najsensowniejszym urządzeniem z tą technologią jest indyjski tablet Adam http://www.notionink.com/design.php

    Cena z PixelQi za wersje Wifi 400$ + wysyłka i podatki.

    0
  5. Herr Flick pisze:

    Dziwi mnie, że nie wspomniano o Notion Ink Adam, który miał wersję z wyświetlaczem PixelQi, recenzje (nawet polskie) tego tabletu można znaleźć dość łatwo. I niestety na razie nie jest to chyba konkurencja dla e-papieru…

    „posiada wszystkie zalety e-papieru”
    Potrafi wyświetlać obraz nie zużywając energii? Dla mnie to jest najciekawsza rzecz w e-papierze :).

    0
    • Tak to bywa jak ignorant artykuły pisze. Robert, kogo Ty zatrudniasz? ;-)
      O tablecie Adam wie chyba każdy poza autorem. Poza tym autor myśli, że można się spodziewać działających w ten sposób ekranów LCD na których będzie widać kolor, a to potwierdza tylko jego ignorancję. No chyba, że chodzi o coś jakościowo zbliżonego do kalkulatorów CASIO, w których ten pomysł w bardzo prymitywnym wykonaniu zastosowano w połowie lat 90. ubiegłego wieku.
      A przy okazji pytanie: PayPal na pewno pobiera prowizję za przewalutowanie przy zakupie? Czy może robi to bank?

      0
      • Robert Drózd pisze:

        To zależy chyba w jakiej walucie ma się konto w Paypalu (można utworzyć chyba w dowolnej, ale jeśli płacimy w walucie, w której nie mamy kasy, to Paypal to przewalutowuje po niezbyt korzystnym kursie).

        0
        • Lord of the Winds pisze:

          Ja wiem, czy taki niekorzystny?
          Minutę temu:
          „PayPal Conversion Rate as of 14 May 2012: 1 British Pound = 5.10107 Polish Zlotys”

          0
        • gg pisze:

          Wręcz przeciwnie – kurs sumarycznie jest zwykle ciut korzystniejszy niż np. płacąc kartą mBanku. Paypal kupuje waluty hurtowo także nawet jak doda swoją prowizję to i tak wychodzi korzystniej.
          Przykład sprzed 30min: płaciłem przez PayPala w $ i kurs wyszedł 3,52zł, a aktualny kurs mBanku to 3,54, a do tego doszła by jeszcze prowizja banku za przewalutowanie + przelicznik visy euro->$

          0
  6. Zglanowany pisze:

    http://www.cloversystems.com/SunBook.htm :)
    zastanawia mnie jedna rzecz. Można zwiększyć pojemność baterii do takiej jaka mam teraz w netbooku (okolo 6000 mAh). Moja bateria w trybie oszczędzania pociągnie jakieś 4-6 godzin, w zależności od tego w jaki sposób jest użytkowany.

    Dzis wróciłem z krótkiego urlopu. Sam nie wiem ile czasu kundel był używany, ale z pełnej baterii spadło mi około 60% (w grę wchodziło czytanie po kilka godzin dziennie od środy do dziś włącznie). Jeśli bateria (przy użytkowaniu e-papieru) nie będzie miała takiej wytrzymałości, to niestety jeszcze nie jest dopracowana.

    0
  7. KHRoN pisze:

    Jaka znowu rewolucja… ot zwyczajny wyświetlacz transrefleksyjny – lata temu montowali takie w PDA, np. w Palmach :)

    Do tego od dawna są takie dostępne – wystarczy sobie taki kupić i zamontować w laptopie…

    0
  8. Tomek pisze:

    „Gdyby SunBook był sprzedawany w Polsce, to zgodnie z prawem miałby 2 lata gwarancji”. Nie ma w Polsce takiego prawa, które by to narzucało. Dwa lata gwarancji to tylko dobra wola producenta/dystrybutora.

    0
  9. W. pisze:

    Ech, przecież Pixel Qi zachwala te swoje ekrany już od lat i nic na naprawdę masową skalę jakoś się z tego nie urodziło, więc pewnie o czymś to świadczy. Nie widziałem takiego ekranu na żywo, ale ludzie, którzy widzieli, pisali, że łączy on raczej wady LCD i E Ink. ;) Być może będą jeszcze jakieś ulepszenia tej technologii.

    W tej chwili mnie ciekawsze wydają się wyświetlacze Mirasol.

    0
    • Raczej nie będzie dalszego ulepszania na siłę czegoś co prawie osiągnęło kres możliwości. Pójdzie to w inną stronę, jak choćby wspomniana technologia Qualcomma.

      0
  10. sbdbgsdbg pisze:

    czuje tu swoj udzial w informowaniu o takich sprawach jak nook czy pixel ;P

    1. sam ekran mozna za ~200$ jak dobrze pamietam sciagnac sobie z chin
    2. firma moim skromnym zdaniej nie umie skutecznie tego wprowadzic, chyba chca za duzo kasy za licencje i nikt nie chce brac.
    3. ludzie sa dzis inni, kazdy szuka laptopa za 1300 i marudzi na jakosc ekranu i plastiku wiec nikt nie chce ryzykowac i robic dobrych rzeczy, sa laptopy i za 8k ale to pewnie 15% rynku.

    0
  11. Doman pisze:

    Jak już się wszyscy czepiamy: VAT i cło się składają, tj. VAT oblicza się od ceny po ocleniu, albo cło od ceny z VAT-em (dla konsumenta jeden czort, bo mnożenie jest przemienne), ale w efekcie da to końcowy koszt o 5$ większy niż sugeruje artykuł.

    0
  12. wrubi pisze:

    Bawiłem sie NotionInkiem – i powiem szczerze – pixelQi jest beznadziejny. Jest wyblakły, wygląda to jak zepsuty wyświetlacz LCD. E-ink bije go na głowę komfortem czytania.

    0
  13. Roddy pisze:

    Pojawił się tablet wyposażony w PixelQi:
    http://nt.interia.pl/news/pancerny-tablet-dla-kazdego,1810881
    http://www.inhand.com/products/tablets/hydrat3
    Ciekawe, kiedy będzie do kupienia w PL i w jakiej cenie?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.