Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

[Off topic] Jak zdobyć 55 złotych za założenie konta w banku?

reiffeisen600

W ramach promocji dnia dziś artykuł nietypowy, bo piszę o promocji w banku, a nie w księgarni z e-bookami. :-)

Konkretnie: za założenie „Wymarzonego konta osobistego” w Raiffeisen Polbank otrzymamy 55 złotych premii. Za lokatę dodatkowe 10 zł.

Uwaga: promocja zakończyła się 15 kwietnia.

Założyliście ponad 150 kont, dziękuję bardzo za zaufanie. Przypominam, że do 15 maja dostaniemy mailowo potwierdzenie, że przysługuje nam premia – i wtedy w ciągu 5 dni musimy podać dane naszego konta na stronie Comperii, na które zostanie przelany bonus.

Z samego wpisu tłumaczę się na końcu, teraz o co chodzi.

Raiffeisen ma w tym momencie jedno z najlepszych kont w polskich bankach:

  • jest bezpłatne (prowadzenie, przelewy), bez żadnych wymogów co do regularnych przelewów itd;
  • ma oprocentowanie do 2%, co samo w sobie jest ewenementem, bo zwykłe rachunki są już bardzo rzadko oprocentowane;
  • można wziąć do niego, ale nie trzeba, kartę płatniczą, która w najprostszej opcji kosztuje 3 złote miesięcznie (w tym jest ubezpieczenie i bezpłatne wszystkie bankomaty w PL, nie ma obowiązku regularnych płatności).

Co najważniejsze, aby otrzymać 55 zł, wystarczy konto utrzymać do końca maja, a wg regulaminu nie trzeba nawet niczego na to konto wpłacać (poza 1 PLN w przelewie weryfikacyjnym).

Dodatkowo otrzymamy 10 zł premii, jeśli założymy przez aplikację mobilną banku lokatę  – 3 miesiące na 4% w skali roku.

W poniższym filmie reklamowym szczegóły promocji:

Gdzie haczyk? Raiffeisen Polbank będzie niedługo sprzedany i chcą zdobyć jak najwięcej klientów, żeby podnieść swoją wartość. Mają też nadzieję, że będziemy korzystali z innych usług, czego oczywiście robić nie musimy. Mnie np. do tej pory żaden bank nie namówił na kartę kredytową, dzisiaj pewna pani z BZ WBK próbowała przez pół godziny. Ale wiadomo, że do zakupów za granicą, o czym wielokrotnie tu wspominałem wystarczy zwykła karta płatnicza.

O czym trzeba pamiętać?

  • Bonus otrzymają tylko nowi klienci, choć samo konto mogą założyć też dotychczasowi.
  • Co ciekawe, w tym przypadku nie trzeba się zgadzać na przetwarzanie danych w celach marketingowych – po prostu nie zaznaczamy innych pól niż wymagane.
  • Po przejściu na stronę Comperia Bonus, najpierw podajemy maila – a potem dostajemy dane do logowania – i uwaga: one mogą wpaść nam do spamu (mi wpadły na gmailu), następnie wypełniamy wniosek i dokonujemy przelewu autoryzacyjnego z innego banku.
  • Z regulaminu wynika, że akcja trwa do 15 kwietnia –  niemniej bank może ją zamknąć wcześniej, jeśli założą odpowiednią liczbę kont.
  • Do 15 maja dostaniemy potwierdzenie, że przysługuje nam premia – i wtedy w ciągu 5 dni musimy podać dane naszego konta na stronie Comperii, wtedy do 29 maja otrzymamy premię na to właśnie konto.
  • Jeśli założyłeś już konto, możesz wziąć udział w konkursie – trzeba wymyślić hasło reklamowe, wstawić je na stronie Comperii (po zalogowaniu) i udostępnić je na Facebooku – do wygrania m.in. iPady Mini.

Załóż konto z premią 55 zł w Reiffeisen Polbank

Na końcu parę wyjaśnień:

To nie jest artykuł reklamowy, tzn. nikt mi nie zapłacił za jego publikację. Uczestniczę w programie partnerskim Comperialead, jeśli założysz konto, otrzymam prowizję, w ten sposób wspomagasz Świat Czytników.

Zdobyte w ten sposób 55 (lub 65) złotych wydasz na kolejne e-booki, a ja mam na obiad. :-)

Co jest najważniejsze: nie polecałbym czegoś, z czego sam nie korzystam i co do czego miałbym wątpliwości. Nigdy nie zachęcałbym np. do brania kredytów, czy korzystania z kontrowersyjnych form inwestowania. W tym przypadku, sam złożyłem wniosek o to konto i zachęcę do tego rodzinę.

Konto poleca na swoim blogu Maciej Samcik, zaś artykuły z jego omówieniem są na wielu blogach finansowych m.in. Jak Oszczedzac Pieniadze, Appfunds, albo Oszczedzanie-pieniedzy.pl. Oczywiście możesz wesprzeć też autorów tych blogów i skorzystać z ich linków.

Liczę się z tym, że parę osób da mi wieczystego bana. Trudno. Niemniej – o poprzednich promocjach tego typu pisałem – i głosów negatywnych było kilka, a lokaty zakładały wtedy dziesiątki osób. Jeśli więc będzie to dla Was przydatne – to korzystajcie. Jeśli nie – przepraszam za zawracanie głowy.

PS. Przez pewien czas można jeszcze założyć lokatę na 3 miesiące z 4% w skali roku w Idea Banku, o niej wcześniej pisałem – tu nie musimy zakładać konta. Bez bonusa, ale to dobry pomysł dla osób, które chcą lokatę przedłużać, bo potem bez promocji dostajemy około 2,8-3,2% mimo obniżki stóp.

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Promocje dnia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

55 odpowiedzi na „[Off topic] Jak zdobyć 55 złotych za założenie konta w banku?

  1. Jakub pisze:

    Ja skorzystam z tej promocji, dzięki za info!

    0
  2. hobart pisze:

    Przynajmniej uczciwie i wyczerpująco piszesz, co i dlaczego. Dla mnie to jest w porządku i może skorzystam z promocji. Tym bardziej, że niemal wszystkie ebooki, jakie udało mi się kupić w super promocjach, to dzięki Tobie i informacjom od Ciebie. Pozdrawiam.

    0
  3. Olgierd Rudak pisze:

    Każda karta kredytowa jest kartą płatniczą (ale nie każda karta płatnicza jest kartą kredytową), reszta się zgadza. No może oprócz tego, że kredytowe są fe! — używam od przeszło 10 lat i nie mogę sobie nachwalić. (A ile e-książek zakupiłem przy jej pomocy! ;-)

    0
    • Olgierd Rudak pisze:

      I ile Kindli — zarówno z USA, jak i z Amazon DE… i ile przesyłek w Mailbox.de opłaciłem… ;-)

      Dzięki, tak trzymaj!

      0
    • Robert Drózd pisze:

      No wiem, że używając rozsądnie (i wybierając oferty bez opłat rocznych) to kredytowa nas nic nie kosztuje, a w czasach wyższego oprocentowania na lokatach, to niektórzy na tym jeszcze biznes robili. ;-) Ale wiadomo, że bankowi zależy na tym, żebyśmy kiedyś zapomnieli spłacić, albo na koncie nie było akurat salda do automatycznej spłaty…

      0
      • andrew pisze:

        Darmowa kredytówka CITI Mastercard World co roku przynosi mi punkty promocyjne o wartości kilkaset złotych, które zamieniam na zakupy w Merlinie :) Za takie profity warto pilnować terminów spłat.

        0
      • MonikaS. pisze:

        A ja mam np. taką kartę kredytową, że dostaję jakiś tam niewielki procent cashbacku za zakupy internetowe. Biorąc pod uwagę te drobne zakupy, to i tak miesięcznie niezła sumka się mi zbiera.

        Są też karty kredytowe, dzięki którym można zbierać mile itd. Jak na mój mały rozumek – opłaca się.

        0
      • Olgierd Rudak pisze:

        Ale przecież nie powiesz, że boisz się kredytówki przez to, że zapomnisz zapłacić? Zresztą dziś przeciętna karta jest na 10% rocznie, co przy powiedzmy saldzie 1000 zł na 1 miesiąc daje… słaby ze mnie matematyk, ale daje niewielką „stratę” :)

        PS jeśli chodzi o Rajfiego, to nawet miałem kiedyś k. kredytową (National Geographic), a złotą z Polbanku bardzo ciepło wspominam — ze względu na super warunki przewalutowania transakcji (to se ne vrati).

        0
        • Mariusz "murek" Urbanek pisze:

          słabiutki :)
          10% z 1000 to 100, 100/12 to 8,33… niby niedużo, ale rocznie daje to już 100 złotych. I jeśli mnie intuicja nie myli, to o ile 1000 złotych na karcie jest regularnie spłacane w większości przypadków, o tyle zmaksowane karty już niekoniecznie.

          0
          • Olgierd Rudak pisze:

            Rok… jeśli ktoś ma problem z pamiętaniem o spłacie karty przez rok, to jasne, lepiej nie ruszać. Osobiście polecam, jednak jako instrument do rozliczeń bieżących, nie do kredytowania się…

            … chociaż już np. patrząc na niektóre kredyty na auto zacząłbym się zastanawiać czy lepiej wziąć powiedzmy 30 tys. z karty, czy pierniczyć się z opłatą przygotowawczą i oprocentowaniem rzędu 8%.

            0
        • kjonca pisze:

          „Ale przecież nie powiesz, że boisz się kredytówki przez to, że zapomnisz zapłacić? ”

          O ile wiem, większość ludzi sądzi, że dopilnuje terminu. Po czym się okazuje, że ok. 70% nie spłaca w GP …
          No i poza tym, przy obecnych relacjach oprocentowania, opłat, itp. nie jest wcale oczywiste, że warto sobie obciążać umysł pilnowaniem terminu.

          0
          • Olgierd Rudak pisze:

            Pewnie jestem jakimś super mózgowcem ;-) bo nigdy nie mam problemu z terminem spłaty kredytu, zapłaty rachunku za internet, prąd, etc.

            Przyznam, że od jakiegoś czasu korzystam ze wspomagań w postaci kalendarza internetowego, ale to tylko ze względu na to, że takich pozycji mam już przeszło kilkanaście w ciągu miesiąca.

            0
            • kjonca pisze:

              Ja też nie mam problemów. Chciałem ci tylko uświadomić, że „wbrew pozorom, inni też istnieją” :)

              0
              • Olgierd Rudak pisze:

                Ale ja to wiem :) Zwróć jednak uwagę, że to właściwie komentarz bezpośredni do P.T. Autora — że nie wierzę, żeby ogarniał te wszystkie promocje, etc., a nie dał rady ogarnąć rozliczenia karty kredytowej ;-)

                0
  4. Kris pisze:

    Nie wiem o co chodzi z tą zmasowaną akcją promocyjną Raiffeisen, ale artykuły:
    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1178137.html
    http://www.forbes.pl/raiffeisen-bank-polska-polbank-na-sprzedaz-austriacy-sie-wycofuja,artykuly,189780,1,1.html
    dają trochę do myślenia

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, sprawa jest znana od dawna i o to właśnie chodzi – dzięki takiej akcji chcą szybko urosnąć, bo wtedy mogą zażądać za cały bank lepszą cenę. Stąd nie ma nawet wymogu minimalnej kwoty na koncie. Reiffeisen skupiał się dotąd na obsłudze firm, nawet po przejęciu Polbanku nigdy nie był największym bankiem w Polsce – wg PB są na 8 miejscu – http://www.pb.pl/3995171,68365,raiffeisen-bank-international-sprzedaje-polskie-aktywa – i według tego co spekulowano w artykule, miałby się w przyszłości połączyć z BZ WBK albo Pekao.

      0
  5. eRajwa pisze:

    „…głosów negatywnych było kilka, a lokaty zakładały wtedy dziesiątki osób…”

    Czy naprawdę trzeba w taki oderwany od tematyki bloga sposób się monetyzować?

    Jestem rozczarowany tym wpisem.

    0
    • Mariusz "murek" Urbanek pisze:

      oj przestań, mało jest w internecie blogów prowadzonych przez jedną osobę na takim poziomie warsztatowym, praktycznie bez trolli z regularnymi wpisami i taką responsywnością autora. jeden wpis niczego nie zmienia, sam może z promocji skorzystam.
      /wiem, że wazelina, ale trudno.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Rozumiem, że masz prawo być rozczarowanym, zresztą długo zastanawiałem się czy o tym pisać. Sytuacja analogiczna trochę do promocji papierowego Znaku rok temu, którą na początku zignorowałem, a potem pomyślałem, no że niby blog o e-bookach, ale czytelnicy kupują też książki papierowe, jeśli mają dobrą cenę. Jeśli nie spróbuję, to się nie przekonam. Dla mnie ostatecznym elementem weryfikacyjnym przy wszystkich materiałach „komercyjnych” na blogu jest to, czy jestem w takim przypadku uczciwy i wobec siebie i wobec czytelników, czy będę dobrze się z tym czuł także po miesiącu czy dwóch. Pod tym względem nie mam wątpliwości.

      Rozumiem, że elementy odbiegające od „corowej” tematyki bloga są dla wielu osób nie do przyjęcia – zresztą dla tych, którzy nie chcą np. codziennych promocji e-bookowych przygotowałem odrębny RSS: http://rss.swiatczytnikow.pl/SwiatCzytnikowBezPromocji

      0
      • Marcin pisze:

        Ten odrębny RSS bez promocji nie działa poprawnie. Jako jedyny pokazuje mi jako „nowe” wpisy z przed paru miesięcy. I tak działo się praktycznie co dzień. Musiałem przestawić się na wersję pełną z promocjami. Wątpie by to mój czytnik RSS miał problem bo inne rss-y, które subskrybuję działają poprawnie. Używam Leaf.

        0
    • dumeras pisze:

      To nie czytaj, temat dość wyraźnie oznaczony ;-)

      0
    • kjonca pisze:

      „Czy naprawdę trzeba w taki oderwany od tematyki bloga sposób się monetyzować? ”

      Zapewne tak.
      Zwracam uwagę, ze autor odwala kupę roboty (prawie) codziennie, z nieoczywistym dla mnie wynagrodzeniem (tzn wiem że ma prowizję od sprzedanych za pośrednictwem strony ebooków, ale jakbym nie liczył to mi jakaś gigantyczna ona nie wychodzi)

      Poza tym, no cóż to jego blog. I dopóki stosunek sygnału do szumu będzie akceptowalny to ludzie będą go czytać.
      Zawsze możesz tupnąć nóżką i przestać.

      0
  6. klikklok pisze:

    Jest bezpłatne bezterminowo ?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Deklarują, że tak, chociaż w takich przypadkach to wolę sprawdzać co jakieś pół roku komunikaty od banku.

      0
    • Endi pisze:

      Bezpłatne, o ile nie weźmiesz karty debetowej (najtańsza to 3 zł ma miesiąc). W sumie ciężko uzasadnić potrzebę posiadania konta bez możliwości wypłaty gotówki poza oddziałem. Chyba, że chodzi o to, żeby zgarnąć 55 zeta, ale to już trochę cebulą zalatuje…
      Jeśli jednak ktoś się zdecyduje (chociażby dla Roberta), to warto wiedzieć, że premia nie jest wypłacana natychmiastowo. Prawdopodobna data to druga połowa maja. Do 12.05 Comperia wyśle do wszystkich, którzy spełnią warunki promocji e-maila potwierdzającego. Żeby otrzymać premię, trzeba w ciągu 5 dni od otrzymania wiadomości podać dane do przelewu. Jak przegapisz, zostaje konto na pocieszenie :)

      0
      • Endi pisze:

        … upps, nie zauważyłem, że R. napisał o tym.

        0
      • Robert Drózd pisze:

        Mam kilka kont bez karty (np. w Meritum o którym też kiedyś pisałem przy okazji innej promocji), tam konto było w zasadzie tylko dodatkiem do lokat, w końcu można zrobić sobie przelew na konto w banku, gdzie akurat mamy podpiętą kartę, zresztą tak samo mam też lokaty bez konta (w Idea). Co do 55 zł to może nie jest wielka kwota, ale dla niektórych to wartość dniówki… Chociaż jestem zdania, że zakładając konto warto brać pod uwagę, że możemy z niego potem też korzystać.

        0
    • olmeca pisze:

      Pewnie po zmianie właściciela, nowy wprowadzi odpłatne bonusy :)

      0
  7. iboy pisze:

    Panie Robercie, zazdroszczę braku karty kredytowej. Co do wpisu to liczę, że pochwali się Pan ilością założonych kont. Może jakieś bonusy dla korzystających z Pana linku ? To co mnie tylko niepokoi w ofercie to rozwiązanie konta osobiście lub tylko przez infolinię. Jeśli oddział jest daleko lub infolinia płatna (nie sprawdzałem) to korzyści finansowe mogą być bliskie zero.

    0
    • Endi pisze:

      Wokół kart kredytowych narosło widzę sporo demonicznych mitów. Z punktu widzenia konsumenta karta kredytowa niesie wygodę i ewentualnie kilkadziesiąt dni darmowego kredytu. A jeśli ktoś obawia się, że w miesiąc wyda kilkanaście pensji na zachcianki, to niech czym prędzej wystąpi o ubezwłasnowolnienie i nadzór nad finansami. Rozpieprzenie (o ile cię nie stać) kilkudziesięciu tysięcy z karty kredytowej skutkuje dokładnie tym samym, co wydanie tych pieniędzy za pomocą karty debetowej czy w inny sposób. Co do spłaty, to istnieje automatyczne zasilenie karty do sumy zadłużenia.

      0
      • Cyfranek pisze:

        Narosły nie tyle mity, co konkretne przykre doświadczenia. Ja na przykład mam kilka takowych:
        Z pierwszej karty kredytowej zrezygnowałem po tygodniu, jak mi naliczyli „karę” za wypłatę z bankomatu (tego samego, w którym miałem kartę).
        Z drugiej zrezygnowałem, jak mi naliczyli „karę” bo o dzień się spóźniłem ze spłatą (byłem za granicą bez dostępu do internetu, nie mogłem zlecić odpowiedniego przelewu).
        A z kolei do trzeciej, która ma „Świat” w nazwie są „karne” opłaty za korzystanie poza strefą Euro i właśnie wprowadzona zostanie dodatkowa „kara” za wszystkie transakcje za granicą.
        Jeśli narastają demoniczne mity, to dlatego, że banki same się o to proszą oferując produkt niedostosowany do potrzeb użytkowników lub po prostu pełen „haczyków”.

        0
        • Endi pisze:

          Dobrze, że „karę” umieszczasz w cudzysłowie, bo są to opłaty wyliczone w tabeli opłat i zgodziłeś się na nie podpisując regulamin. Co do wymowy, zgadzam się. W tej grze bank jest tym złym (mówię serio) i zawsze będzie chciał nas przyciąć na kasę. Naszą rolą jest, nie dać się łobuzom i rezygnując z karty dajesz temu wyraz. Jeśli bank nie szanuje moich pieniędzy, to trzymam się od niego z daleka :)
          Nawiązując do wpisu Roberta, to jak widać bankom lepiej opłaca się zapłacić kilkadziesiąt zeta za konto, niż budować uczciwe i przejrzyste relacje z klientem. W miesiąc zbudują portfolio, a koszt przerzucą finalnie na tegoż klienta pod postacią „haczyków” i debilnych opłat.

          0
        • Olgierd Rudak pisze:

          Opłata za wkładanie karty kredytowej do bankomatu to oczywista oczywistość. Natomiast oczywiście dodatkowa sankcja za nieterminową spłatę kwoty minimalnej jest klauzulą niedozwoloną — bo za to bank ma prawo wyłącznie do odsetek.

          0
  8. tomtom pisze:

    Santander BZWBK nie brzmi dobrze jako (możliwa) wersja rozwojowa tego konta :(
    Podziwiam za odwagę i uczciwe podejście do czytelników. Pozdrawiam Tomek

    0
  9. SlaveckM pisze:

    Wygląda nieźle nawet z tymi 3PLN za kartę, ale czy w Reiffeisen Polbank maja tez konta walutowe, czy tylko PLN?

    0
  10. kjonca pisze:

    Ale, ale,… kiedyś bankowość internetowa rajfiego to było jakieś flashowe quano, czy dalej tak jest?

    0
  11. Przemek pisze:

    Odradzam ten bank, dostaniecie depresji jak Justyna Kowalczyk. Justyna już w reklamach było widać, że coś jest nie tak, najpierw zadowolona, a później mina „co ja najlepszego zrobiłam”. I się okazało, ze depresja… Szczerze odradzam. Ten bank o mało nie zniszczył Justyny…

    0
  12. tzigi pisze:

    Bana ode mnie nie dostaniesz, ale znaczący spadek szacunku – owszem. Na Świat Czytników przychodzę czytać o czytnikach, ewentualnie o książkach szerzej pojętych – dlatego promocja Znaku była ok.

    A wyjaśnienie dotyczące tego tematu można kreatywnie rozwinąć na przykład na promocję sedesów – w końcu mało to ludzi czyta w toalecie?

    0
    • pani Eliza pisze:

      O to, to!

      0
    • R pisze:

      Zobaczyć tytuł, wiedzieć że będzie się nie zadowolonym, mimo wszystko wejść i przeczytać, i być niezadowolonym. Logika :D

      0
    • martyna pisze:

      Dostań z szacunkiem wyjaśnienie, skąd wpis o promocji, ogłoś następnie brak „znaczący spadek szacunku” dla autora. Ręce opadają.

      0
    • pk pisze:

      Przypominasz mi ludzi którzy wchodzą na forum o książkach/filmach widzą wątek „[UWAGA SPOILERY] Jak Wam się podobało zakończenie?” a później piszą w nim „Nie mam do was szacunku, zdradziliscie jak się kończy książka!!! ;(„.
      Jak wchodzisz tu po wpisy o książkach to nie czytaj wpisu który nazywa się [OFF TOPIC]…

      0
      • tzigi pisze:

        A koncepcja „widzę tytuł -> wiem, że mi się nie podoba, ale daję autorowi szansę na to, żeby się wytłumaczył -> argument do mnie zupełnie nie trafia -> komentuję wyrażając moje niezadowolenie z nadzieją, że autor więcej takich błędów nie popełni” jest taka trudna do wymyślenia?

        0
        • martyna pisze:

          Tyle tylko, że autor traktuje Cię z szacunkiem – oznacza wpis, tłumaczy się itp., a Ty zachowujesz się dokładnie odwrotnie.

          0
  13. iBoy pisze:

    Gdybym miał codziennie robić wpisy przez kilka lat tylko daj własnej satysfakcji to byłbym idiotą. Drugiego takiego bloga nie ma,a mi wyszukiwarki nie pasują. Tak trzymać Panie Robercie.

    0
  14. miroslav pisze:

    O co ta burza w szklance wody? Przecież jest napisane „off topic” przed tematem. To nie pańszczyzna.. czytacie z własnej woli..

    0
    • Przemek pisze:

      Jest takie powiedzenie „klient nasz pan”. Jako czytelnicy i kupujący pośrednio u Roberta (udzielamy mu prowizji od zakupów) mamy prawo mieć wpływ na blog i wyrazić swoją opinię. Robert może wziąć pod uwagę, lub nie…

      0
  15. pioterg666 pisze:

    Ktoś się orientuje jak wygląda sprawa szybkich płatności z tego banku? Mam na myśli obsługę np. PayU przez przelew. Na stronie nie widzę info o Raiffeisen, więc pewnie nie ma, ale pytam bo może info mają nieaktualne.

    0
  16. hobart pisze:

    Właśnie założyłem konto dla siebie i żony. Może i zalatuje to cebulą, ale 110 zł piechotą nie chodzi. A i Robert niech sobie zarobi, nic mnie to nie uwiera. Na blogu odwala kawał dobrej roboty, jeżeli na czymś zarabia, to ma do tego prawo i zawsze o tym mówi jasno i wyraźnie. Podobne wpisy pojawiają się bardzo rzadko i są wyraźnie oznaczone.

    Cebulakiem jest ten, kto ma o to do niego pretensje. Wyluzujcie ludziska.

    Robert, dzięki za Twoją pracę, ode mnie masz prowizję za dwa kolejne rachunki.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.