Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nowy i stary Kindle Classic za $89 – co o nich dzisiaj wiemy?

Aktualizacja: jak potwierdził sam Amazon – nowy i czarny Classic to jest ten sam model! Różnią się wyłącznie obudową. Tak więc to czy wybierzemy „Kindle 4” czy „5” to jest wyłącznie kwestia gustu.

Powyżej widzicie porównanie dwóch modeli Kindle Classic – starego i nowego. Na pierwszy rzut oka, jedyne co je różni to tylko kolor obudowy. Jak jest naprawdę?

Nowego Kindle z czarną obudową za $89 można już zamówić z Amazonu i będzie wysyłany od 12 września. Nadal jednak dostępny jest „stary” Kindle Classic w srebrnej obudowie – i jego cena także została obniżona do $89.

Zdjęcie powyżej pochodzi od użytkownika Mobile Read, do którego nowy model już dotarł. Na pierwszy rzut oka nie ma specjalnych różnic.

Popatrzmy jednak na to co obiecywał Jeff Bezos:


(fot. the verge)

O 15% szybsza zmiana stron, nowe fonty, wyraźniejszy tekst.

Serio? Coś poprawili w sprzęcie? Czy to tylko oprogramowanie?! Bo odnoszę wrażenie, że Bezos jako nowego Kindle sprzedał po prostu… nowe oprogramowanie w wersji 4.1 do Kindle Classic!

Właśnie tam wprowadzono wyraźniejszą czcionkę. O przyspieszeniu zmiany stron nic nie mówili, ale to może też być zmiana programistyczna.

Pamiętam, że już jedna taka zmiana była w przypadku Kindle 2 – aktualizacja 2.5 przyspieszała zmianę stron, choć to sprawiało, że przy intensywnym czytaniu czytnik mógł się grzać. :)

A pamiętajmy, że według strony Kindle Software Updates oba modele mają dokładnie to samo oprogramowanie, mianowicie 4.1.

Jak jednak donosi użytkownik Mobile Read:

1. I like the black bezel, slightly more rubberized back, and fit/finish. It somehow feels „softer” in the hand. I don’t notice fingerprints. The silver Kindle logo on top looks classier. Overall, a nicer looking device than the K4NT.

2. The screen is noticeably better – more contrast and whiter (less grey?) background. The fonts seem a little bit cleaner and blacker but it may just be the improved contrast with the lighter background.

3. The page turns are slightly faster and cleaner – I’d say the 15% improvement feels about right if that’s the case.

A zatem:

  • Czarna obudowa wygląda lepiej. Czytnik odczuwa się bardziej „miękko” w ręku, to dzięki gumowanej tylnej części.
  • Ekran jest zauważalnie lepszy – większy kontrast i bielsze tło, fonty wydają się być odrobinę wyraźniejsze, ale to może być kwestia kontrastu.
  • Zmiana stron jest delikatnie szybsza i czystsza – w sam raz na zapowiadane 15%.

Oczywiście forumowicze przypomnieli mu o rozrzutach jakościowych w ekranach Pearl (dwa ekrany obok siebie mogą mieć różny kolor tła) i tym, że czarna ramka zawsze poprawia postrzegany kontrast. Takie złudzenie optyczne.

Na to autor wykonał prezentowane na początku artykułu zdjęcie i stwierdził, że różnica jest zauważalna – chociaż tylko wtedy gdy porównuje się czytniki obok siebie. Przyglądając się osobno, trudno stwierdzić, który jest lepszy.

A tak wyglądają z tyłu:

Przypomnijmy podstawowe cechy Kindle Classic:

  • Ekran Pearl o rozdzielczości 800 x 600 i 16 odcieni szarości. To dotychczasowy standard, co może zmienić premiera Kindle Paperwhite.
  • Procesor 800 Mhz (przynajmniej w starej wersji).
  • Obsługa przy pomocy przycisków: po dwa z każdej strony ekranu oraz pięć poniżej ekranu: Home, Menu, Back, Keyboard, kontroler kursora.
  • Klawiatura ekranowa obsługiwana przyciskami (z dużą ilością skrótów). Nie jest tak wygodna jak fizyczna w Kindle Keyboard czy dotykowa w Kindle Touch, ale wystarczy do okazjonalnego wpisania hasła do WIFI, albo wyszukiwania.
  • 2GB pamięci, co oznacza 1,25 GB do dyspozycji użytkownika.
  • WIFI: WEP, WPA, WPA2, WPS (bez sieci ad-hoc).
  • Bateria, która ma trzymać do miesiąca przy czytaniu pół godziny dziennie. Bateria ma mniejszą pojemność niż w Kindle Touch/Keyboard.

Wymiary pozostają takie same: 165.75 mm x 114.5 mm x 8.7 mm. Także waga: 170 g. Amazon reklamuje Classic jako czytnik, który można nosić w wewnętrznej kieszeni marynarki:

Kindle w kieszeni marynarki

Jedna rzecz, która przewija się w komentarzach:

Czy obsługa słownika i podkreślanie trudniejsze są na Classic, który nie ma ekranu dotykowego? Moim zdaniem nie. Dojście do właściwego słowa kursorem jest bardzo szybkie – wystarczy przytrzymać klawisz kursora przez sekundę lub dłużej, aby przejść do właściwego wiersza. Z kolei Classic ma fizyczny klawisz „Back”, którego mi bardzo brakowało przy recenzowaniu Touch.

Ceny Kindle Classic

Powtórzę wyliczenie z poprzedniego artykułu. Tak wygląda ostatnia strona podsumowania zamówienia (krok 5 z przewodnika po kupnie)

Płacimy zatem:

  • $89,00 za urządzenie
  • $20,98 za wysyłkę
  • $25,30 opłat celnych (jest to 23% polskiego VAT)
  • Razem: $135,28 – co przy dzisiejszym kursie dolara daje około 440 złotych.

Jeśli zechcemy dołożyć okładkę – koszt wysyłki wzrośnie o 5 dolarów i wyniesie $25,98. Wzrośnie też wartość VAT liczonego od ceny produktu i przesyłki.

Akcesoria do Kindle Classic

Okładki na Kindle Classic

Amazon proponuje swoje dwie firmowe okładki:

Te same modele są oferowane i do nowego i starego modelu. Pamiętajmy, że są to okładki, do których czytnik „wciskamy”, a więc inne modele Kindle pasować nie będą.

Ceny są dość wygórowane, ale do nowego Classica pasują wszystkie istniejące okładki, które możemy kupić od prawie roku.

Mogę polecić Marware Atlas Cover ($19,99) – okładkę, którą recenzowałem rok temu. Jest teraz o 10 dolarów tańsza niż wtedy. Dzięki elastycznym zaczepom pasuje do Classic, Touch, ale także Paperwhite, jeśli kiedyś zechcemy zrobić aktualizację.

Parę słów o nazwie czytnika

Dla Amazonu najtańszy czytnik wprowadzony we wrześniu ubiegłego roku, to był po prostu „Kindle”, bez żadnych dodatków. Aby go odróżnić od innych modeli, blogerzy i użytkownicy znaleźli kilka innych określeń: Kindle Classic, Kindle Basic, Kindle 4 albo Kindle NT (od Non-Touch).

Przy nowym modelu zamieszanie jest jeszcze większe, bo nazwą nie różni się od starego.

Jak więc go nazywać? Na Świecie Czytników zdecydowałem się na dalsze używanie nazwy Kindle Classic. Bo w zasadzie to ten sam czytnik, różniący się tylko szczegółami. Można też mówić o „nowym i starym Classicu”, albo o czarnym i srebrnym.

Którego Classica kupić?

Nowe czytniki zostaną wysłane 12 września. Stare będą pewnie sprzedawane do wyczerpania zapasów.

Jak pokazałem wyżej – jeśli istnieje różnica między oboma modelami, to jest ona ledwo zauważalna. Mają to samo oprogramowanie, wymiary i parametry. Dlatego w zasadzie wybór pozostaje teraz kwestią gustu. Tak więc do dyspozycji mamy:

Mam już Classica, warto kupować nowego?

Moim zdaniem zdecydowanie nie warto, na pewno nie dla różnic, które są zauważalne dopiero przy bezpośrednim porównaniu.

Słowo do osób, które w sierpniu i wrześniu kupowały „starego” Classica za $109 i mogą się czuć poszkodowane, że przepłaciły. Proponuję wejść na czat Amazonu i zapytać o możliwość rekompensaty. Konsultanci w takich czy innych przypadkach są władni na rozdawanie kart podarunkowych na $10 czy $20, które możemy wykorzystać na zakupy w Amazonie. Nie wiem czy się uda, ale warto spróbować.

Czy w ogóle kupić Classic, czy czekać na Paperwhite?

Na Kindle Paperwhite w wersji międzynarodowej przyjdzie nam zapewne czekać (podobnie jak to było z Touch) do początku przyszłego roku. Jednak już teraz widać, że te urządzenia przeznaczone są dla innych grup użytkowników.

Czekaj na Paperwhite jeśli potrzebujesz podświetlenia, wyższej rozdzielczości i ekranu dotykowego. W moim rozumieniu nie są to cechy, które są niezbędne do cieszenia się korzystaniem z czytnika. Za 440 złotych (z opłatami) Kindle Classic jest obecnie najtańszym czytnikiem z niezłymi parametrami, dlatego to chyba wciąż najbardziej oczywisty wybór dla polskiego czytelnika.

Zainteresowanych modelem Classic odsyłam też do swoich wpisów sprzed roku:

O tym jak zamówić Kindle można przeczytać w przewodniku.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

126 odpowiedzi na „Nowy i stary Kindle Classic za $89 – co o nich dzisiaj wiemy?

  1. Sebastian pisze:

    Zamówiłem wczoraj czarnego Classica, ma dotrzeć do 16 września. Akurat dobrze się złożyło, bo miałem zamawiać wcześniej, a tu akurat wyszła nowa, tańsza wersja. Dzięki za porównanie!

    Ps.
    kiedy jeszcze zastanawiałem się nad zakupem Kindle ciekawiło mnie, jak będą prezentować się książki informatyczne na nim. Może mógłbyś napisać w przyszłości post pokazujący, jak wyglądają ebooki dot. programowania na Kindle? Chodzi głównie o przykłady kodu, czy się nie rozjeżdża, czy dobrze tego typu pozycje się na czytniku przerabia.

    Pozdrawiam!

    0
    • mmm pisze:

      nie wiem jak programowanie ale książki techniczne na 6 calach to mało wygodne, dużo jest w formacie pdf którego obsługa przez czytnik nie jest jak dla mnie rewelacyjna. Ja chętnie kupił bym czytnik 10 calowy lub większy bo czytanie książek informatycznych typu biblia lub księga eksperta w wersji papierowej (ponad 1tys stron) do przyjemnych nie należy. Na czytniku lekko i wygodnie. Czemu amazon zaniedbuje 10 cali? Z ciekawości czy istnieją większe czytniki?

      0
    • blinkin pisze:

      Właśnie czytam Microsoft Visual C# 2010 Step by Step na Kindle 4. Przyciąłem PDF-a programem PDF Scissors i w orientacji poziomej czytnika da się czytać. Z przykładami kodu nie ma problemu, są sformatowane tak, jak sobie to wymyślił składający PDF-a. Problem jest z ilustracjami – za mała rozdzielczość i nie widać tekstu. Trzeba sobie powiększać, co nie jest wygodne. Sądzę, że 10 cali pozwoli na komfortowe czytanie. Wyższa rozdzielczość w Paperwhite też może rozwiązać ten problem.
      O konwersji książek z MS Press można zapomnieć, te PDF-y są chyba składane z myślą o uniemożliwieniu tego :) chociaż ta książka jest na Amazonie dostępna dla Kindle.

      0
    • sebas86 pisze:

      Z około programistycznych mam tylko UML 2.x. Ćwiczenia zaawansowane. I powiem krótko, tragedia. Normalny tekst w akapitach jest super ale wszystkie tabelki i schematy są kompletnie zmasakrowane w wersji EPUB. PDF oczywiście trzyma fason ale na ekranie telefonu kiepsko się mieści i podejrzewam, że na Kindlu będzie to samo (800×480 vs 800×600). Z kodem pewnie nie będzie lepiej, bo wymaga albo dobrego automatu dostosowanego do składni (czego raczej nie spodziewam się po czytniku książek) albo sztywnego narzucenia formatu przez autora.

      Szkoda, że White jest na razie w sprzedaży tylko wewnątrz US, rozdzielczość powinna być wystarczająca pod PDF i chyba wreszcie bym się zdecydował na czytnik.

      0
      • darek pisze:

        Ja mam kilkanaście książek programistycznych (już w formacie epub/mobi) czyta się je całkiem dobrze, no może źródła czasem mają kiepskie formatowanie, ale i w życiu takie się spotyka

        0
    • W. pisze:

      Z książkami informatycznymi na małym Kindle nie ma rewelacji. Jest tak w formacie MOBI, bo fragmenty kodu są zamieszczane jako obrazki, często rozmyte, żeby zajmowały mniej bajtów, albo jako tabelki, po których na czytniku 6-calowym trzeba się przewijać. Zwykle jeszcze gorzej jest z PDF-ami, bo wielkość liter może być mała w stosunku do szerokości szpalty, a ustawienia powiększenia w Kindle są ograniczone.

      Na Kindle nie można bez kombinowania nawet przeglądać HTML-i polinkowanych, a taki format ma często dokumentacja.

      Dopiero czytnik 10-calowy daje jakiś komfort.

      0
      • q-ku pisze:

        a po co się męczycie na siłę z czytnikami – w przypadku fachowej literatury? Od tego jest laptop

        0
        • sebas86 pisze:

          A po co męczyć oczy przez kilka godzin dziennie na LCD i do tego w niewygodnej pozycji? Poza tym pomyśl o tym jak o dodatkowym ekranie, który leży obok – też czasami może się przydać.

          0
        • W. pisze:

          Przy Onyx Boox M92 (10 cali) nie męczę się. W przypadku niektórych książek „komputerowych” na Kindle też nie, tzn. jak nie ma w nich dużych fragmentów kodu, kiepsko przekonwertowanych tabel itp. Nie mam też nawyku czytania książek technicznych i od razu wypróbowywania zdobywanej wiedzy przy komputerze, chociaż może jest to efektywna forma nauki. Raczej traktuję czytanie jako wstępne nabieranie orientacji w temacie.

          Natomiast po kilku godzinach przy laptopie zdecydowanie męczę się.

          Swoją drogą większość książek informatycznych jest do kupienia w 3 formatach i bez DRM w sklepach związanych z wydawnictwami i gdy skorzysta się z dostępnych kodów promocyjnych (nie takich jednodniowych, ale prawie stale dostępnych), to często kosztują one nawet po kilkanaście dolarów mniej niż w Kindle Store. Rzeczywiście Amazon nie kłamie – chcą zarabiać na używaniu ich sprzętu.

          0
    • jaguarek pisze:

      Kupiłem książkę „jQuery Poradnik programisty”. Jest dostępna w formacie .mobi, epub i pdf.
      mobi: Nie ma problemu z rozjeżdżającym się listingiem. Co prawda listingi są krótkie, ale prawidłowo sformatowane. Czytelność dobra. Ale na 6 calach Kindle Touch prezentuje się nieco gorzej niż na papierze. Przy ustawieniu najmniejszej czcionki strona w Kindle to około pół strony książki papierowej – efekt nie widać całego listingu jeśli jest długi. Utrudnia to analizę.
      pdf: Trochę lepiej się czyta niż mobi, pod warunkiem ustawienia trybu landscape i zwiększenia kontrastu na max. Przy tych ustawieniach jedna strona to dokładnie 1/3 strony papierowej
      Moim zdaniem obecne wydania Helionu dają radę na Kindlu, ale papier jest komfortem niedościgłym. Ebook jako wersja przenośna, dodatkowa ściąga, albo przy okazji promocji.
      Sądzę, że należy podchodzić indywidualnie do każdej książki – niektóre z krótkimi listingami dają radę, inne będą ciężkie do ogarnięcia na czytniku. Dlatego warto zobaczyć przykłady
      rozdziałów przed decyzją zakupu.

      0
      • Paweł pisze:

        tak offtopic
        szkoda tylko że helion ostatnio książki wydaje na papierze toaletowym ;)
        jak ostatnio kupiłem to miałem już reklamować ale okazało się że to taki nowy eco standard

        0
    • Sebastian pisze:

      Pozwoliłem sobie poszukać i znalazłem w necie taki post o książkach dla programistów na Kindle. Wygląda to całkiem nieźle, ale te książki nie były konwertowane z PDFów, tylko oryginalnie zakupione w odpowiednim formacie.

      0
  2. mmm pisze:

    Nowy paperwhite nie ma audio tak jak touch, jak oceniacie przydatność funkcji czytania książek przez czytnik przy nauce języka angielskiego?

    0
    • danan72 pisze:

      Funkcji text-to-speach nie używam, audiobooków też od czasu zakupu Kindla nie słuchałem (a nawet gdyby to wolałbym do tego użyć mp3 playera albo zwykłej komórki) ale mimo wszystko brak audio uważam za ogromną wadę. A to dlatego, że po wgraniu jailbreaka (na Paperwhite też prędzej czy później się taki pojawi) można używać Kindla jako odtwarzacza radia internetowego a to dla mnie druga najistotniejsza funkcja mojego K3.

      0
    • Ferro pisze:

      Na DX mam audio i przydaje się, a to dlatego, że dużą wadą słowników angielskich jest brak transkrypcji fonetycznej. Wyjaśnią Ci, co znaczy sprawdzane słowo, ale zdarza się, że nie wiesz, jak je przeczytać. W Classicu nie mam audio i żałuję.

      0
    • wujo444 pisze:

      Touch ma audio.

      0
    • Xzaara pisze:

      Uważam że funkcja słownika jest bardziej pomocna, raczej brakuje mi w słownikach kindlowych transkrypcji fonetycznej.

      0
      • Karol pisze:

        Transkrypcja fonetyczna jest dostępna po wybraniu ‚Show Full Definition’ dla słownika ‚The New Oxford American Dictionary’ (standardowy) lub ‚Merriam-Webster’s Advanced Learner’s Dictionary’ (dodatkowy, do kupienia). Faktycznie brakuje jej natomiast w szybkim podglądzie definicji oraz zupełnie w słowniku ‚Oxford Dictionary of English’ (drugi standardowy).

        0
  3. Geko pisze:

    No i właśnie pogadałem na czacie (zamawiałem K4 trzy tygodnie temu) i dostanę zwrot 20$. Super! :-)

    0
  4. golem14 pisze:

    Czy 15% szybciej daje się jakoś odczuć, czy to tylko „efekt placebo”? ;-)
    mmm pisze, iż paperwithe nie ma audio – bardziej radosnej informacji nikt mi nie przekazał od dawna! Dzięki. Czytnik to ma być czytnik. Po zakupie K4 przekonuje się, iż drugi jest mi jak najbardziej potrzebny, bo go od 3 dni Żona okupuje. Raczej jednak będę zbierał na paperwithe’a ze względu na podświetlaniem.

    0
  5. witoldyna pisze:

    Zastanawiam się czy faktycznie kontrast jest większy czy to też, przynajmniej w małym stopniu, efekt kontrastu z czarną obudową. Mi osobiście wciąż podoba się bardziej srebrny, a co do „miękkości” to i tak większość ludzi ma okładkę, więc czytnika od tyłu nie dotykają ;)

    Kusi mnie czytnik z wbudowaną lampką, szczególnie, że świeci w dół, a nie do góry. Większa wygoda na pewno. Ciekawe tylko jak będzie z awaryjnością… Może się skuszę ;)

    0
  6. Marek pisze:

    „Na Kindle Paperwhite w wersji międzynarodowej przyjdzie nam zapewne czekać (podobnie jak to było z Touch) do początku przyszłego roku”

    Dobrze rozumiem, że zamówienie Kindle Paperwhite po adres „Poland” nie będzie możliwe wraz z 1. października tego roku? Czy muszę cierpliwie czekać na ową „międzynarodową wersję Paperwhite”, żeby w ogóle móc zamówić ową wersję Kindle do Polski, czy chodzi tu jedynie o to, że w europejskich oddziałach Amazonu (i innych poza USA), Kindle Paperwhite pojawi się dopiero w przyszłym roku?

    0
    • Dam pisze:

      Od 1.10 sprzedawana bedzie jedynie wersja USA, nie będzie natomiast wersji „International” co oznacza, że nie kupisz go oficjalnie do innego kraju, ani przez stronę z końcówką .com, ani przez europejskie oddziały. Na Paperwhite’a musisz więc poczekać do końca gorączki świątecznych zakupów w USA, czyli pewno styczeń-luty 2013, albo zakupić go przez pośredników z Allegro czy Ebaya.

      0
      • Yarns pisze:

        JA zamówiłem paperwhite korzystając z usługi viaddress… Zobaczymy co powie urząd celny, ale już kiedyś zamawiałem i przesyłka przeszła bez dodatkowych opłat. Jeśli i tym razem się uda to koszt skorzystania z usługi tej firemki pokryje się z opłatami które pobiera Amazon na poczet cła i podatku VAT. Dostawa na 11 października…

        0
    • sebas86 pisze:

      To jest przewidywanie autora niniejszego artykułu (magiczne słówko „zapewne” oraz „prawdopodobnie” użyte w poprzednim tekście o KW).

      A tak w ogóle to trochę dziwna polityka ze strony Amazon. Na stronie Amazon Wielkiej Brytanii w ogóle nie ma żadnych informacji na temat Kindle White, chociaż słówka, a na pewno nie czekają na niego tylko wygłodniali gadżetów geecy i nerdy… dziwne tym bardziej po tak dużej konferencji i tylu informacjach jakie można znaleźć w sieci. Może czekają aż zacznie spadać sprzedaż starych wersji i przy okazji dokładniej przetestują nową wersję na rodzimym rynku.

      0
      • Dam pisze:

        Nie do końca dziwna, wrzesień-listopad to czas premier sprzętu, który ma trafić na czas przedświątecznych zakupów. Amazon nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek opóźnienia, które mogły by się pojawić gdyby musiał obsłużyć jeszcze rynki europejskie, gdyż to rynek amerykański jest jego punktem docelowym. Widać, że już ściągają się z czasem, skoro nowe Kindle nie są jeszcze dostępne.

        0
  7. brasilka pisze:

    Chyba coraz więcej osób do nich pisze o rabat w związku z obniżką ceny Kindla, bo mi już tylko zaproponowali zwrot starego i zakup nowego w niższej cenie :(

    0
  8. porcoazurro pisze:

    Z ciekawości przygotowałem inne porównanie – ze zdjęcia z Mobile Read wyciąłem tylko obszar e-papieru, żeby wyeliminować możliwość, że czarny model wydaje się lepszy przez większy kontrast z obudową. Pod linkiem poniżej znajdują się oba ekrany, jeden obok drugiego. Zdecydujcie sami, jak bardzo się różnią, i spróbujcie zgadnąć, który jest który ;)
    http://img837.imageshack.us/img837/1746/versusf.jpg

    0
    • fili[ pisze:

      Po prawej jest nowy.

      0
    • Andy. pisze:

      heh zrobilem dokladnie to samo tylko skleilem polowki ponizej ;) ale faboie i tak napisza ze nowy ma lepszy ekran…

      0
    • evolucja pisze:

      Z prawej czarny, z lewej srebrny.

      nie wiem czy to dobre porównanie, wystarczy, że inaczej się nieco światło ułożyło obok i już jasność z kontrastem mogły zostać zakłamane.

      0
    • Artaks pisze:

      Zrobiłem inny test, popróbkowałem kolory tła z obydwu czytników (są na jednym zdjęciu więc daje to jako taki wstep do porównania, mimo kompresji obrazka).

      Przedstawiam wyniki, średnia Brightness kolorów z 5 próbek na każdym czytniku, z różnych obszarów, wynosi:
      – nowy: 0.7632,
      – stary: 0.7592,
      gdzie kolor biały ma Brightness 1.0.

      Wydaje mi się, że różnica jest na poziomie błędu statystycznego i ludzkie oko nie widzi tutaj różnicy.

      0
      • leszekomega pisze:

        A odchylenie standardowe poszczególnych średnich jest jakie, bo bez tego nie można powiedzieć czy różnica jest istotna statystycznie czy nie? :)

        0
        • Artaks pisze:

          OK, rozumiem, że to troche zaczepne, ale czuję się wywołany do tablicy i z zawodowej przyzwoitości uzupełniam dane o odchylenia standartowe poszczególnych próbek:

          nowy: 0.31229494671263386
          stary: 0.3115776203984112

          interpretację pozostawiam czytelnikom! ; )

          0
  9. Andy. pisze:

    „Na to autor wykonał prezentowane na początku artykułu zdjęcie i stwierdził, że różnica jest zauważalna”
    http://desmond.imageshack.us/Himg827/scaled.php?server=827&filename=afdsgdf.jpg&res=landing

    to stwierdzenie to chyba jakis zart jest okrutny… powyzej zdjecie ze sklejonymi polowkami obu czytnikow na podstawie pierwszego zdjecia i jak ktos widzi roznice na korzysc ktoregos z nich to radzilbym sie zglosic do okulisty (chyba ze ktos powie ze jest radiologiem z 40 letnim doswiadczeniem i potrafi odrozniac 20 odcieni szarosci to wtedy uwieze na slowo)

    0
    • evolucja pisze:

      ja tam widzę większy kontrast na korzyść tego z lewej :)

      0
    • Andy. pisze:

      zeby bylo jasne nie twierdze ze stary jest lepszy bo nie jest ale nie ze wzgledu na ekran ktory jest identyczny, tylko na oprogramowanie, ktore jest po prostu nowsze, a starego pewnie amazon oleje i juz nie bedzie zadnego update’u

      0
    • mamut9 pisze:

      I am -:)

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Szczerze mówiąc to tego rodzaju zdjęcie (trzaśnięte z ręki w przeciętnych warunkach) niewiele powie o różnicy między ekranami. A szczególnie jeśli jest subtelna.

      Ja jestem jednak za tym, że jeśli coś jest, to raczej chodzi o różnice produkcyjne w ekranach pearl. Mój Classic wydawał się mieć nieco mniejszy kontrast niż Keyboard i co z tego – inni mieli dokładnie odwrotne spostrzeżenia.

      To nie jest sytuacja jak np. przy porównaniu KTouch i Onyxa i62 gdzie różnica była widoczna na pierwszy rzut oka:
      http://swiatczytnikow.pl/warszawskie-targi-ksiazki-maly-obchod-czytnikow/

      0
    • Xzaara pisze:

      Ekrany są w końcu takie same a w nowym jest przecież dodatkowa powłoka, wiec siłą rzeczy jest nieznacznie ciemniejszy. Generalnie takie porównania mijają się z celem. To tak samo jak stwierdzanie że classic jest lepszy od touch „bo można zmieniać strony jedną ręką…” a tak naprawdę każdy chwali to co sobie kupił (użytkownicy „czytników” z ekranem lcd tez je sobie chwalą ;-) ). Paperwhite został stworzony do czytania z podświetleniem i w takim wypadku biel ekranu wypada jak biel :-) – a przynajmniej tak amazon chce nowy czytnik przedstawić.

      0
  10. Lizergamid pisze:

    Wynegocjowałem właśnie na czacie 10$ na zakup czegokolwiek w Amazonie. Zaznaczam, że mam już czytnik pół roku i Amazon bezpośrednio ode mnie nie dostał żadnych pieniędzy, gdyż kupiłem go na allegro. Bardzo profesjonalna obsługa.

    0
  11. Shenson pisze:

    Wkleiłem pierwszy obrazek do Photoshopa i porównałem kolor tła (wyciąłem same ekrany + sprawdziłem pipetą) i o dziwo okazało się że ekran w starym srebrnym Kindlu jest delikatnie jaśniejszy (bardziej biały). Nie wiem czy to przez jakość zdjęcia czy rzeczywiście stary kindle ma jaśniejszy ekran. W każdym razie jeśli uważacie, że czarny Kindle ma jaśniejszy ekran to jest to jedynie złudzenie optyczne.

    0
  12. matt pisze:

    ha ja nie dostałem refundu z racji polityki amazonu o płynnych cenach:( za późno

    0
  13. leszekomega pisze:

    Czy mi się wydaje, czy biel na ekranie starego Kindla wpada w odcień zimnego błękitu, a na nowym już tego nie widać?
    Poza tym, to chętniej bym zobaczył takie spotkanie bliskiego stopnia między Classic a PaperWhite, wtedy by się dopiero okazało o ile jest faktycznie lepszy ten ich nowy, zachwalany ekran :)

    0
  14. krl.krl pisze:

    Heloł.
    Właśnie chciał zamówić sobie nowego Kindla i w Order Summary widzę wszystko ok, wychodzi 135 dolarów ALE niżej mam: Gift Certificate/Card: -$112.18.
    To znaczy, że mam jakąś magiczną zniżkę? Za co?
    Bo teraz wychodzi mi Order Total: $23.10. Tak śmiesznie.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Wejdź do „View Card Balance”: https://www.amazon.com/gp/css/gc/balance/ref=ya_34
      Prawdopodobnie masz na koncie „gift card” właśnie $112,18. Ale skąd to masz, tego nie wiem. :-) Może Amazon zwrócił Ci kiedyś kasę za jakieś zamówienie? Albo dostałeś prezent?

      0
      • krl.krl pisze:

        Refund from Amazon.com order (numerki).
        Akurat wtedy miałem wymienianego Kindla na gwarancji wydaje mi się. Czyli jakiś błąd?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          A potrącali Ci z karty za nowego? Bo czasami tak jest że potrącają z karty, a potem oddają gdy odeślesz starego.

          Może to też być błąd obsługi i kasa za free – w Amazonie nie takie rzeczy się działy :)

          0
          • krl.krl pisze:

            Nic nie wiem o potrąceniu z karty, gdyż ta do zakupów za większe pieniądze nie jest na moje konto.
            Ale myślę, że nic z karty nie ubyło, mama by raczej spostrzegła.
            Aha, i teraz widzę jeszcze, że „dostałem” gift carda w dniu reklamacji (czyli te 3 tygodnie wcześniej) i tego samego dnia został on użyty na zamówienie Kindla. Więc to raczej nie to.

            0
          • sebas86 pisze:

            Gdybym wiedział, że za takie pierdoły upominki można dostać zareklamowałbym źle wyciętą i kilka usmolonych książek, które kiedyś zamówiłem. :)

            0
      • krl.krl pisze:

        W sumie to było prawie 3 tygodnie po reklamacji chyba.

        0
  15. W. pisze:

    Co do zdania
    „Za 440 złotych (z opłatami) Kindle Classic jest obecnie najtańszym czytnikiem z niezłymi parametrami”,
    to chyba trzeba zdefiniować, co to są niezłe parametry.

    Bo np. widziałem ostatnio taką ofertę za ciut mniej: http://www.gandalf.com.pl/e/e-czytnik-prestigio-nobile-per3562b/
    To ma ekran Pearl, prawdopodobnie „reflow” w PDF (software jak w Onyksach, chociaż to nie jest komplement ;D ), etui i słuchawki w komplecie, a nie ma Wi-Fi. Sam pewnie wolałbym Kindle, bo jest sprawdzony i Wi-Fi jest przydatne, ale ktoś może mieć inne priorytety.

    0
    • leszekomega pisze:

      I do tego od razu etui oraz gwarancja 24 miesiące. Nigdzie dotychczas nie widziałem tego czytnika za mniej niż 499zł i to na promocji, ale za taką cenę poważnie się teraz zastanawiam czy nie kupić go zamiast Kindla…

      0
      • Sophia pisze:

        Zwróć tylko uwagę na to, że on jest dużo większy i cięższy od Kindla -bez etui waży prawie 300 gram. Dla mnie to by były parametry nie do zaakceptowania.

        0
    • Robert Drózd pisze:

      Z opinii w sklepie Euro: „Otwarcie konkretnej książki trwa kilkanascie skund”, „Wczytanie książki -trwa chwile, przewrót kartki -ok 1s.”

      To ja może zostanę przy Classic. :)

      0
      • asymon pisze:

        Czytniki Prestigio są wystawione w Saturnie w warszawskich Złotych Tarasach. W zeszłym tygodniu temu pooglądałem sobie trzy różne modele i działało to całkiem przyzwoicie. Nie był to chyba ten, ale na 99% to te dwa modele (i trzeci z ekranem LCD):

        http://www.gandalf.com.pl/e/e-czytnik-prestigio-libretto-per3162b
        http://www.gandalf.com.pl/e/e-czytnik-prestigio-e-book-reader/

        Interfejs faktycznie dziwny i nadmiernie rozbudowany, ale może jestem przyzwyczajony do wygody Kindle. Jest odtwarzacz mp3, przeglądarka zdjęć itp. Było wgranych trochę książek, otwierałem, czytałem, nie było problemu z nadmiernie długim wczytywaniem ksiażki, choć faktycznie trwało to zauważalnie dłużej niż w Kindle. Jedyną wadą jest nawigacja, układ klawiszy przerzucania stron w Kindle jest naprawdę super wygodny. To samo miałem z czytnikami Iriver – wszystko pięknie działa, ale bardzo niewygodne rozwiązano przerzucanie stron.

        Przy okazji stwierdziłem, że chyba już chcę tablet :-) Prestigio zrobiło coś w rozmiarze 8,9″, z podgumowaną ścianką tylną i androidem 4.0 i jest to bardzo wygodne. Ma wifi, nie ma wbudowanego modemu 3G, można podłączyć modem USB na kabelku… Kosztuje jedyne 750zł.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Ale nie z e-papierem? :)
          Zdaje się, że Goclever też coś ma w podobnych cenach.

          0
          • asymon pisze:

            Nie, zwykły tablet, ale rożnica między 7″ a 9″ jest kolosalna.

            W ogóle zaczęło się od planów zakupu smartfona, a efekt oglądania był taki, że w cenie smartfona dostanę zwykłą nokię z klawiaturą i tablet. Bo z kolei różnica w  używaniu ekranu 2,2″ a 3,5″ jest niewielka. A większego telefonu nie zmieszczę do kieszeni.

            0
            • Doman pisze:

              @2,2” vs 3,5”

              Jako osoba, która zaliczyła 2,2”, 2,6” oraz 3,7” (ostatnie 2 dotykowe) powiem Ci, że nie masz racji. O ile jeszcze w przypadku samego patrzenia imho bardziej liczy się rozdzielczość (do pewnej granicy oczywiście) niż sama przekątna, o tyle w przypadku urządzenia macanego rozmiar wprost przekłada się na wygodę korzystania.

              0
        • asymon pisze:

          Aha. Czytniki są zauważalnie większe i cięższe od Kindle, zwłaszcza ten z klawiaturą. Dla mnie zarówo Kindle wygrywa zarówno gabarytami, jak oprogramowaniem (prostsze, szybsze) i wygodą przerzucania stron. Nie wiem czy dałoby się długo trzymać czytnik w jednej ręce , niestety były na krótkiej „smyczy”.

          0
        • nasciturus pisze:

          Ostatnio oglądałem 8 egzemplarzy Prestigio (kilka modeli) w Saturnie i Empiku. Nie wyniosłem dobrych skojarzeń…
          Tylko dwa były na chodzie a reszta albo nie chciała się włączyć albo była w zawieszeniu i próby restartu nie przyniosły efektu.
          Jedyny czytnik który wywołał moje pozytywne reakcje to TrekStor Pyrus. Jednak jak mam wydać 300 złotych no coś co jeszcze jest niedopracowane to wolę trochę dołożyć i kupić sprawdzony model Kindle 4 (za 430 mam czytnik i bardzo cienką acz sztywną okładkę w „skórze”).

          0
  16. Robercie, marnujesz się ;)

    Powinieneś założyć sklep z czytnikami.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      I odpowiadać cały dzień na zażalenia jak dystrybutor Onyxów na forum eksiazki. :)) Wolę poczytać a nie handlować.

      0
      • Ale w zasadzie, to co już robisz, to sprzedaż.
        A kto mówi, że musisz sprzedawać Onyx … czytników przybywa i nie tylko nieznanych marek.

        Rynek dopiero startuje (przynajmniej w Polsce), a sprzedaż można inaczej załatwić – robiąc tylko to co lubisz (i w zasadzie już robisz) tzn. marketing. Są takie modele sprzedaży, że wysyłkę i obsługę posprzedażną można zrzucić na dystrybutorów.

        0
  17. matt pisze:

    mam pytanie z innej beczki – tez dostalem zwrot jak dobrze ubralem w slowa wszystko, mój czytnik ma odbarwienie lekkie na tylnej klapce, coś można z tym zrobić? wyglada jak maźnięty brudnym palcem od tuszu lub moze to od skóry od okładki ? rozp. do paznokci nie schodzi

    0
    • jabol pisze:

      niestety okładki z allegro za 30zł brudzą, ja podłożyłem pod czytnik kawałek folii od bindownicy i już nie brudzi

      0
      • Sophia pisze:

        Ja podłożyłam zwykłą kartkę papieru i też jest OK, ale niestety zanim się zorientowałam co jest grane to już sobie zdążyłam Kindla odbarwić :D

        0
        • Natruszka pisze:

          Gdzieś czytałam, że podobno to odbarwienie usuwa płyn do czyszczenia obudowy. Ja swojego Kundelka nie wyciągam z etui i nawet nie zauważyłam, że zrobiły się na nim jakieś odbarwienia aż tutaj o tym nie przeczytałam, ale włożyłam odpowiednio wycięty kawałek papieru.

          0
    • Robert Drózd pisze:

      Możesz próbować to reklamować, ale przecież takie odbarwienie (tak, może być od okładki, szczególnie tych tanich z allegro) w żaden sposób czytnikowi nie szkodzi. Nie przesadzajmy z tym nadużywaniem dobroci Amazonu. :)

      0
    • Sophia pisze:

      Najprawdopodobniej, tak jak powiedział Robert, zabrudzenie powstało od skóry okładki. Ja niestety tak załatwiłam mojego Kindla – dopiero po jakimś czasie posiadania go dotarłam do informacji, że takie coś się może zdarzyć i jak wyciągnęłam go z okładki to rzeczywiście miał takie zabrudzenia. No ale w żaden sposób nie pogarsza to funkcjonalności czytnika, a zresztą za jakiś czas zapewne się skuszę na PaperWhite, więc absolutnie się tym nie przejmuję.

      0
  18. matt pisze:

    reklamowac nie mam zamiaru! :) z tym że myślałem że może się ktoś spotkał z problemem

    0
  19. Magda pisze:

    Wohoo, także udało mi się otrzymać zwrot. Nie bójcie się pisać na chat amazonu, trzeba się trochę naczekać, ale warto :)

    0
  20. Pawel pisze:

    Niedawno kupiłem Kindle Classic (27 sierpnia) wersja z reklamami, zamówiony do USA. W piątek napisałem na chat z Amazonem, że chciałbym rekompensatę :) Dziś przyszedł zwrot różnicy w cenie :)

    0
  21. tomo pisze:

    a ja kupuję jeszcze jednego classica, tym razem dla żony i nie będziemy już musieli sobie wyrywać. poza tym mieszkam obecnie we Włoszech i wychodzi mi: 79€ x 4,13 powiedzmy 326 PLN.

    porównując to do czytnika kupowanego w PL to jest ponad 100 różnicy.

    0
  22. Rafał pisze:

    Próbowałem na chacie zawalczyć o zwrot różnicy za zakup KIndle w lipcu. Niestety nie udało się :(
    Dostałem po rozmowie od nich maila:
    Here’s the breakdown of your refund for this item:
    Import Fee Deposit Refund: $0.33

    Mogli by sobie odpuścić…….

    0
  23. Przemysław pisze:

    Ja trochę nie na temat ale mam pytanie.
    Od paru dni w moim Kindle Classic prawy przycisk „next page” działa tak jakby z oporem. Idzie przełączać strony bez problemu, ale w porównaniu do pozostałych przycisków trzeba go nadusić wyczuwalnie mocniej, klik jest jakby „bardziej ociężaly”. Czytnik nigdy nie został upuszczony ani uderzony więc nie wiem skąd to się wzięło. Miał ktoś z was coś podobnego?
    Nie wiem czy po jakimś czasie nie pogorszy się to. Czy można to reklamować i czy wogóle jest sens?

    0
    • Natruszka pisze:

      u mnie wszystkie przyciski działają tak samo, lekko. Może warto spróbować i reklamować póki jest na gwarancji, bo nie wiadomo czy się nie pogorszy.

      0
    • Simplex pisze:

      Odpisuje lepiej pozno niz wcale – mialem identyczny problem z przyciskiem w moim pierwszym kindlu. Uznalem, ze pewnie przez nieostroznosc sam go uszkodzilem, wiec nic z tym nie zrobilem, ale „na szczescie” niedlugo pozniej pękł mi ekran i dostalem nowy czytnik, a problem z przyciskiem juz nigdy nie powrocil.

      0
  24. atoms pisze:

    get ready: Kindle is on the way :) nowy classic już do mnie „leci”

    0
  25. lafleur pisze:

    Czy skórki na starszego Kindla Classic będą pasowały również na tego nowego, wersję z 2012 roku?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, wymiary są te same.

      0
      • lafleur pisze:

        Nie wiedziałam po prostu czy przyciski są identyczne :). Co lepiej wybrać, skórkę czy etui? Jestem kobietą, więc bardziej podobają mi się skórki (więcej wzorów, kolorów ;)), ale zdaje mi się, że etui może być bardziej praktyczne. Czekam na opinie ekspertów ;).

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Można jedno i drugie :) Skórka ma funkcję, no wiadomo jaką ma :) a etui ma dodatkowo chronić czytnik przed uszkodzeniem, szczególnie ekran. Jeśłi ma być jedno to wybrałbym etui/okładkę.

          0
          • lafleur pisze:

            Jeśli kupię skórkę, nie opłaca się brać etui, bo ono praktycznie całą skórkę zakrywa, dlatego pytam :). Dzięki!

            0
  26. Jak dokładnie wygląda teraz sprawa opłacalności zakupu Kindle Amazon vs Allegro?
    Szykuje się do zakupu classica na początku grudnia i z po dzisiejszym kursie z wszystkimi opłatami z Amazonu wychodzi 426 zł, a oferty na Allegro są już za 410 w tym darmowa wysyłka, czy coś tu przeoczyłem?

    Wiem, że potencjalnie mogę dostać zwrot za cło, ale czy w chwili obecnej jest on w jakiś sposób gwarantowany? Coś trzeba robić by go uzyskać?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Było o tym wielokrotnie w serwisie – na allegro można kupić wersje „special offers” przeznaczone tylko do sprzedaży w Stanach. Ludzie je sobie kupują w Amazonie, sprowadzają i odsprzedają. Firmy też tak robią – Polak potrafi. Zamówienie bezpośrednio w Amazonie jest jedyną oficjalną drogą, daje nam wersję bez reklam i pełną gwarancję producenta (w przypadku special offers z gwarancją różnie bywa, w zależności od tego jak czytnik trafił do Polski, choć zwykle jest respektowana).

      0
      • Tak, wiem o tym i znam różnicę.
        Szkopuł jest tylko taki, że za te 410 jest niby właśnie wersja bez reklam. Podaję przykładowy link: [zasady komentowania]
        Co prawda sprzedawca taki nie do końca jest pewny, ale parę odrobinę droższych aukcji z czytnikami bez reklam też jest – dlatego pytam.

        Prześledziłem kilka wątków, właśnie tu w serwisie i byłem po prostu ciekawy, odnośnie tej różnicy oraz ewentualnego zwrotu cła.
        Dzięki.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          No, jeśli ktoś sobie sprowadzi prywatnie czytnik, to nie płaci ani cła ani VAT, tak więc może wystawić go na aukcji taniej.

          0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.