Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nowe funkcje aplikacji Kindle na tablety/telefony – przeszukiwanie i powtórki naszych podkreśleń

Jeśli korzystamy z podkreśleń i notatek na Kindle, warto czasami sięgnąć również po telefon lub tablet.

Pierwsza z funkcji, którą opiszę została wprowadzona w Kindle for iOS w wersji 5.13.1 – parę dni temu, w Kindle for Android nieco wcześniej, ale na pewno jest w 7.14. Druga z funkcji ma już kilka miesięcy.

Niestety obie nie są dostępne na czytnikach.

Przeszukiwanie podkreśleń

Jeśli czytamy książkę i skorzystamy z wyszukiwarki, w pierwszej kolejności zobaczymy te wyniki, które podkreśliliśmy, lub dla których dodaliśmy notatkę.

Tu przykład z niedawno przeczytanej przeze mnie książki Longterm. Jak inwestować na giełdzie i osiągnąć zysk. Oczywiście była ona wysłana na czytnik mailem, dlatego dostępna jest też w aplikacji.

Nazwa firmy Mostostal jest wymieniana wiele razy – ale na początku widzimy fragment, który podkreśliłem.

I podobnie Powstanie Warszawskie 1944, polecana niedawno przeze mnie niemiecka praca na temat Powstania. Nazwisko gen. Antoniego Chruściela, czyli „Montera” również pojawia się wielokrotnie – ale zaczynamy od miejsca, które podkreśliłem.

Możemy od razu przejść do fragmentu.

Jest to bardzo wygodne – w ogóle przeglądanie podkreśleń na tablecie wychodzi szybciej niż na czytniku. Dlatego czasami robię tak, że gdy już skończę książkę (na czytniku), wtedy sięgam po iPada, aby sobie przejrzeć jeszcze raz, to co mnie zainteresowało.

Wyszukiwanie działa w identyczny sposób na telefonie.

To wszystko sprawia, że jeśli potrzebujemy szybko znaleźć jakąś informację w czytanej książce – może lepiej skorzystać z telefonu, a nie czytnika. Oczywiście pod warunkiem, że mamy tam aplikację Kindle i że ściągnęliśmy daną książkę.

Warto zauważyć – i jest to kolejna różnica między aplikacjami a czytnikiem, że w aplikacjach nie ma możliwości przeszukiwania treści wszystkich naszych książek, podczas gdy taka istnieje na czytniku. Wyszukiwarka „ogólna” przeszuka wyłącznie tytuły i autorów, a także skorzysta z okazji, aby zaproponować nam jakieś e-booki z Kindle Store.

Flashcards

Kolejną ciekawą funkcją, dostępną od jakiegoś czasu w aplikacjach Kindle jest możliwość powtórek naszych podkreśleń. Działa to trochę podobnie jak Vocabulary Builder na czytnikach, z tym że zestaw takich powtórek musimy sobie utworzyć.

W tym celu przechodzimy do menu podręcznego i wybieramy „Flashcards” i „New Deck from Notebook”.

Nowy zestaw powtórek może dotyczyć np. wyłącznie notatek, albo podkreśleń w jednym kolorze. Jeśli korzystamy z czytnika, to i tak wszystkie będą na żółto, bo możliwość ustawiania koloru znajdziemy tylko na tablecie.

Ciekawą opcją jest też możliwość stworzenia powtórek tylko z rozdziału, który czytamy – idealna rzecz dla tych, którzy przerabiają akurat podręcznik i muszą się przygotować np. z jednej jego części.

No i tak wyglądają powtórki.

Jeśli stworzyłem zestaw powtórek, mogę go również odpalić na telefonie.

 

To, co mi się nie podoba, to absurdalnie duża czcionka przy powtórkach i brak możliwości jej pomniejszenia – co sprawia, że cały fragment nie mieści się na ekranie, trzeba klikać „See More”.

Najwyraźniej twórcy aplikacji założyli, że powtórki dotyczyć będą pojedynczych zdań czy faktów – moim zdaniem bezpodstawnie. Ponieważ podkreślenie widzę często bez jego kontekstu (choćby przy eksporcie do Clippings.io), przyzwyczaiłem się do tego, że podkreślam nie jedno zdanie (jakbym to zrobił w książce papierowej), ale np. cały akapit.

Funkcja ta działa zarówno dla naszych własnych książek, jak i kupionych w Amazonie

Warto jeszcze zaznaczyć, że jeśli czytamy książki Amazonowe, funkcję Flashcards znajdziemy również w Kindle for PC.

Kindle dla iOS – aplikacja idealna?

Patrząc na działanie aplikacji Kindle dla iPada odnoszę wrażenie, że niemal wszystko działa tam tak, jak chciałbym, aby działał czytnik. Na przykład nie mamy absurdalnych z punktu widzenia np. posiadaczy PocketBooka problemów z okładkami dla książek wysyłanych mailem. Na iPadzie są wyświetlane wszystkie, gdy tylko pobierzemy je na urządzenie. Nie ma też oczywiście problemu z używaniem polskich znaków, np. przy wyszukiwaniu.

Potrafię sobie wyobrazić, że Amazon (czy ktokolwiek inny) stworzy wreszcie tablet z przyjaznym dla oczu ekranem, wtedy przesiadka z czytnika będzie jak najbardziej możliwa.

Jedyna i to spora wada aplikacji dla iPada jest taka, że  w przypadku dokumentów osobistych nie obsługuje formatu KF8! Jeśli mailowo wysyłamy plik hybrydowy (więcej o tym w artykule nt. różnych odmian MOBI) – to na iPadzie wyświetlana jest stara wersja MOBI. Mamy wprawdzie wszystkie swoje podkreślenia, ale nie ma np. podziału wyrazów, albo osadzonych czcionek.

Aplikacja dla Androida obsługuje zarówno KF8, jak i jego funkcje takie jak podział wyrazów. Jest natomiast wyraźnie wolniejsza od tej dla iOS. Od dawna radziłem tutaj, że możemy zarządzać kolekcjami przy pomocy tabletu. I wszystko było ładnie, gdy sięgałem po iPada. Ale próba odpalenia zarządzania kolekcjami na telefonach średniej klasy z Androidem sprawia, że się lekko przytykają. Na szczęście od paru tygodni kolekcje możemy już uzupełniać online.

Tak czy inaczej – nawet jeśli jesteśmy wielkimi fanami e-papieru, warto czasami sięgnąć po tablet. :-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

3 odpowiedzi na „Nowe funkcje aplikacji Kindle na tablety/telefony – przeszukiwanie i powtórki naszych podkreśleń

  1. „Na przykład nie mamy absurdalnych z punktu widzenia np. posiadaczy PocketBooka problemów z okładkami dla książek wysyłanych mailem. Na iPadzie są wyświetlane wszystkie, gdy tylko pobierzemy je na urządzenie. ”

    W wypadku Androida niestety zdarzają się i tutaj błędy. Mam np problem z książką „W ukryciu” Lisy Gardner (zakupioną w Nexto), która to po konwersji z epuba do mobi (old) w Calibre uparcie nie chce wyświetlać okładki w aplikacji (za to wyświetla bez problemu w czytniku). Błąd jest powtarzalny, bo konwertowałem ją i wysyłałem do chmury kilkukrotnie i za każdym razem jest to samo. Pomogłaby pewnie zmiana okładki, ale… ;-) W każdym razie jest to jedyna książka w mojej kolekcji, w której okładka działa na czytniku, a uparcie nie chce działać w aplikacji.

    0
  2. Athame pisze:

    „Na przykład nie mamy absurdalnych z punktu widzenia np. posiadaczy PocketBooka problemów z okładkami dla książek wysyłanych mailem.”

    Nie mam z tym żadnych problemów…

    3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.