Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nexto ma 4 urodziny i trochę rabatów z tej okazji

Urodzinowa promocja Nexto - wygraj tablet

Księgarnia Nexto.pl ogłosiła wczoraj urodzinową promocję. Jeśli w styczniu wydamy więcej niż 39 złotych, bierzemy udział w losowaniu konkursie, w którym można wygrać tablet Asus Transformer.

Niezależnie od tego, dostajemy zestaw rabatów o wysokości 10-50%.

Rabaty zostały podzielone według wydawnictw – na każde jest osobny kod rabatowy, który możemy wykorzystać. Oznacza to, że chyba w jednym zamówieniu nie da się połączyć dwóch kodów rabatowych. To jednak nie przeszkadza – można złożyć dwa zamówienia (każde z osobnym rabatem), po czym ich numery wysłać do Nexto, aby wziąć udział losowaniu.

rabaty na 4 urodziny Nexto.pl

Przypominam, że obecnie w Nexto część wydawnictw (np. W.A.B., Złote Myśli) sprzedaje e-booki bez DRM, a pozostałe wciąż mają Adobe DRM, na co oczywiście jest sposób.

Jako przeciwnik DRM przypominam jednak, że warto sprawdzić, czy gdzie indziej, np. w Virtualo nie znajdziemy tych samych plików bez zabezpieczeń.

Promocja 4 Urodziny Nexto.pl trwa do 31 stycznia.

Uzupełnienie: nie doczytałem, tablet nie jest losowany, w regulaminie promocji jest mowa o wyborze:

Zwycięzcą promocji będzie Uczestnik promocji, który złożył zamówienie lub zamówienia na kwotę powyżej lub równej 39 złotych w trakcie trwania promocji oraz udzielił najciekawszej odpowiedzi na otwarte pytanie zawarte na stronie promocji.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

59 odpowiedzi na „Nexto ma 4 urodziny i trochę rabatów z tej okazji

  1. Tak, rabaty nie łączą się i aby dokonać zakupu z rabatem produktów kilku wydawnictwa trzeba dokonać kilku zamówień. Jeśli wartość zamówień w okresie 8-31.01 jest równa 39,00 zł lub większa, to już się klient kwalifikuje do wzięcia udziału w losowaniu tabletu. Więcej informacji oczywiście na Landing Page i w Regulaminie akcji (link dostępny na stronie promocji).

    0
  2. inkognit pisze:

    pewien mądry człowiek napisał – chcesz wiedzieć kto jest Wielkim – patrz na te małe rzeczy które on zrobił …

    niestety Nexto nie najlepiej wypada w z tej perspektywy
    o książce – Anglia i Szkocja. Przypomnienia z podróży roku 1820-1824 odbytej
    – Krystian Lach Szyrma – 1,99zł x 3 tomy – a właściwie o jej jakości pisałem w wątku –
    Dzień Domeny Publicznej 2012 – z 5 stycznia
    niestety nic się nie zmieniło – książka wciąż jest w sprzedaży ( 3 osobne tomy) i wygląda że wciąż nie jest poprawiona – albo po prostu zapomniano o tym napisać …
    dodam że na mój list dostałem odpowiedz (5 stycznia) powiedzmy dość enigmatyczną
    „Dziękuję za wiadomość. Skierowałem problem celem jego wyjaśnienia do naszego działu produkcji, który przygotowywał pliki ebooków. Gdy tylko uda się zaktualizować pliki na prawidłowe, natychmiast Pana poinformujemy.”
    na ponowny list z prośbą a jakiekolwiek konkrety nie otrzymałem już odpowiedzi ……….

    przepraszam admina za ten wpis – nie zdziwię się jeżeli go zdejmie – ale nie wiem gdzie o tym powiedzieć żeby po prostu takie buble się już więcej nie zdarzały w polskich księgarniach …
    i znów – Amazon mnie chyba zbyt rozpieścił jako klienta …..

    0
    • Dziękuję za informację.

      Nasz dział Pomocy skierował informacje do działu produkcji, który postara się szybko poprawić e-booki. Przypomnę tylko, iż owe pozycje pochodzą z bazy Polskiej Biblioteki Internetowej i takie je otrzymaliśmy niemniej jednak szanujemy i dziękujemy za informacje w sprawie jakości produktów, gdyż wtedy możemy je poprawić i klienci, w tym Pan, będzie zadowolony z produktu.

      Dzisiaj jest poniedziałek, dzień pracy, więc powinien dostać pan odpowiedź na wiadomość.

      0
      • inkognit pisze:

        Dziękuję za tak szybką odpowiedz :-)
        rozumiem że dostaliście tak te pliki ale czy nie jest warte zajrzenie „przekartkowanie” książki zanim dacie ją do sprzedaży ?
        i teraz rozumiem że cała firma miała pewnie zawrót głowy z nową promocją – ale wciąż najbardziej mi się nie podoba że nie zdjęliście tej pozycji ze sprzedaży … choć wasza konkurencja zrobiła to w tym samym dniu gdy wysłałem im zgłoszenie.
        dodam również że nie ma możliwości przejrzenia fragmentu książki przed zakupem ….
        No ale i tak widać że idzie ku lepszemu ;-)

        0
        • Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Plików jest kilkanaście tysięcy (sama klasyka literatury), a osób do pracy nie aż tyle, aby sprawdzić wszystko w np. tydzień. Najlepiej, abyśmy to My dostawali już przetestowane pliki, ale tak nie jest, dlatego zdarzają się takie sytuacje.

          0
          • inkognit pisze:

            tu się nie zgodzę – wystawiacie książkę w sprzedaży – nie za darmo – i zwykłe otworzenie pliku na pierwszej stronie pokazuje kompletny bubel – OCR z wczesnych 90lat -ok to jakiś mało znany autor i prawdopodobnie nikt go nigdy nie kupi – ale jak go kupi ….?
            czemu nie zdjęliście jej po powiadomieniu – czas potrzebny na sprawdzenie jakości – 1 minuta -????
            jeżeli tak ma Pan zamiar podchodzić do sprzedaży to traci Pan i cała wasza firma w moich oczach bardzo wiele ….

            0
            • Powtórzę, klasyka literatury to 14 tys. pozycji, i ciężko zweryfikować każdą pozycję. Kiedy już dostaniemy powiadomienie, że coś jest nie tak z plikiem, to staramy się naprawić problem. Plik, kiedy zostanie już uaktualniony, będzie pan mógł pobrać z tego samego linku, który otrzymał pan w mailu.

              Pragnę przypomnieć, że każde zamówienie jest chronione Gwarancją Satysfakcji :)

              0
              • Czarek pisze:

                Czyli lepiej iść w ilość i „ponad 14 tys. pozycji”, niż w jakość? Przecież to żadne wytłumaczenie, że jest ich dużo… Może wystarczyłoby, gdyby książki były za darmo (a gdzie indziej pewnie są, skoro to domena publiczna). Może lepiej nic nie kupować w tych serwisach, gdzie jest dużo pozycji? Przecież nie nadążają z ich sprawdzeniem, wrzucają wszystko jak leci, byle się pochwalić liczbami, a może nawet ktoś się złapie i kupi…

                0
  3. slawek pisze:

    „Przygotowanie” plików przez „dział produkcji” polegało na odpaleniu skryptu zassysającego treść z Polskiej Biblioteki Internetowej, a „zaktualizować pliki na prawidłowe uda się” kiedy PBI się za to zajmie. Oto całe wyjaśnienie.

    0
    • inkognit pisze:

      i 1,99zł wpada ;-)

      0
      • slawek pisze:

        Ta. Z drugiej strony nikt za 1.99 nie będzie tego poprawiał bo robota jest potężna. Tak więc, doceniając zaangażowanie, deklaracje Pana Kaczmarka z Nexto raczej należy uznać za świąteczno-noworoczne życzenia ;-)

        0
        • Panie Sławku,
          ja akurat jestem taki jak Wy, tj. jeśli kupię produkt, to pragnę go mieć w najwyższej możliwej jakości, zatem proszę wierzyć mi, że takich spraw nie zostawiam i nasz dział produkcji poprawia takie pozycje. Raz się poprawi i po kłopocie :)

          0
          • inkognit pisze:

            ale jeżeli wiecie że plik nie nadaje się do czytania to dlaczego od 5 dni wciąż jest w ofercie ???

            0
            • Koledzy z działu Pomocy widocznie pominęli ten fakt. Produkty są już tymczasowo wyłączone do czasu aktualizacji plików.

              0
              • inkognit pisze:

                Tak się zastanawiam – czytając powtórnie wczorajszą rozmowę z p.Adamem – ile można stracić lub zyskać zadowolonych klientów samym odpowiadaniem na zażalenia – czy niejasności

                czy jest jakiś psycholog sprzedaży na linii ??? ;-)
                Nie chcę obwiniać p.Adama nie o to chodzi i nie mam nic personalnie do Niego – hołduje anglosaskiej zasadzie rozróżnienia biznesu od spraw osobistych
                nie czuję się też urażony – za co Nexto przeprosiło mnie wczoraj w mejlu do mnie.
                Chodzi mi jedynie o inne podejście – inne wyszkolenie pracowników związanych z obsługą klienta w polskich sklepach do tego do czego przyzwyczaiłem się w UK
                (choć nie we wszystkich)
                B. Treacy mawiał: nigdy nie obwiniaj – nigdy się nie tłumacz
                z tego co wczoraj przeczytałem w wypowiedziach od Nexto zapamiętałem że mają dużo książek których jakości nie są wstanie sprawdzić, oraz że nie jestem w stanie (nie tylko ja) zrozumieć że losowanie to wybieranie ;-)
                czy w tym momencie nie kupię już książki od Nexto – raczej będę kupował – właściwie dopiero zacznę kupować bo dopiero pojawiają się interesujące mnie pozycję – ale w mym umyśle pozostanie niemiły zgrzyt i pewnie najpierw sprawdzę ofertę konkurencji …

                0
              • Drogi Panie,
                ja osobiście mam zasadę: „nie kłam, bo zapomnisz” i lubię po prostu być uczciwym wobec innych.

                W przypadku klasyki literatury, to posiadamy te pozycje od Polskiej Biblioteki Internetowej i jeśli potraktujemy PBI jak wydawcę, który przesyła nam swoje pozycje, to nie mamy możliwości przerobowych, aby wszystko sprawdzać – każdą książkę. Tak samo jak w przypadku księgarni, które posiadają książki drukowane – niektóre z nich to buble, ale nie każdą da się zweryfikować kiedy nakłady idą w tysiącach, prawda?
                Sam Amazon też nie sprawdza każdego e-booka i jemu też zdarzają się ‚wpadki’ (co można zobaczyć tutaj: http://www.teleread.com/paul-biba/terry-pratchetts-snuff-an-ebook-full-of-typos-harpercollins-charges-premium-agency-pricing-for-unproofed-book/), ale każdy z Nas stara się jak najlepiej, aby problemów było jak najmniej i jeśli klient znajdzie jakieś błędy, to rozwiązujemy sprawę „od ręki”. Nasi klienci są zawsze chronieni Gwarancją Satysfakcji [http://bit.ly/w6i00W] :)
                Takie przypadki, jak Pana, zdarzają się rzadko i wyłącznie przy klasyce literatury. Nowe komercyjne tytuły zazwyczaj nie posiadają takich wad.

                0
    • Robert Drózd pisze:

      No i właśnie to jest pytanie, czy te treści z domeny publicznej warto sprzedawać, czy raczej udostępnić za darmo, żeby zachęcić klientów do rejestracji. Zysków ogromnych z tego nie ma, a może być rozczarowanie klientów, którzy trafią na takie niezweryfikowane pliki.

      0
      • inkognit pisze:

        nie widzę nic zdrożnego w sprzedawaniu utworów z Domeny tyle że jeśli widzę taką książkę z ceną większą niż 0 zł, to oczekuję że ktoś to przejrzał i jest ona w miarę poprawnej jakości –
        Jestem miłośnikiem starych książek – są one dla mnie niezwykle cenne jako źródło historyczne, jak i prezentują kompletnie odmienną jakość skojarzeń i doświadczeń – polecam Polską fantastykę z XIX w ;-)
        dzięki e książkom mam nadzieję na dużo łatwiejszy dostęp do tych perełek – jednak wolę by sprzedawca wstawił do sklepu wersję: za darmo – niesprawdzone niż sprzedawał buble – uważam takie rozwiązanie za uczciwsze … i chyba tańsze patrząc na to co może wywołać jedna niesprawdzona publikacja + ociąganie się ze zdjęciem książki z „półki”

        0
        • Slawek pisze:

          Nawet za cenę 0 zł wystawianie tak niechlujnie zOCRowanego tekstu nie ma sensu. Już lepiej gdyby PBI zostawiło to w formie skanu. Zwłaszcza, że stare teksty miewają urzekające czcionki i pisownię ;-)
          No i zniechęciło by to księgarnie od oferowania „stu tysięcy darmowych tytułów” (i licytowania kto wystawi więcej)

          0
  4. Łukasz pisze:

    Mnie niestety, albo stety oferta nie satysfakcjonuje. A DRM nie kupuje z zasady, że i tak są w mało przystępnych cenach.

    0
    • Panie Łukaszu,
      czy „niesatysfakcjonująca oferta”, to chodzi o niedostępność jakiś pozycji danego wydawnictwa? Może pan powiedzieć, czego panu brakuje – może uda się rozwiązać ten problem i dołączyć publikacje wydawnictwa, którego produktów panu brakuje w Nexto?

      Co do DRM – to oczywiście, kwestia decyzji wydawnictw i samych autorów, ale jak sam autor bloga i wpisu wspomniał, jest na to sposób i dla chcącego nic trudnego.

      0
      • Łukasz pisze:

        Co mi się nie podoba?
        1. Ceny ebooków, ale to chyba każdemu, brak odpowiedniego formatu, wspomniane zabezpieczenia. W Amazonie w ostatnim tygodniu „zakupiłem” dwie bardzo fajne książki: 1,000 Recordings to Hear Before You Die ($0,99) i „The Secret Holocaust Diaries” (za 0,00$), o której wcześniej słyszałem sporo dobrego. I taka polityka cenowa ma sens, przyciąga klientów, bo potem jak widzę książka, której już nie ma za free a chce ją kupić to ją kupię (parę tygodni temu zrobiłem to z biografią Morrisseya za $6.89).

        2. Rozumiem, Vat, marże, ale ludzie (tak myślę) nie lubią przepłacać. Nie kupuję w Polsce płyt CD, blu-ray, DVD bo po prostu jest mnie na to nie stać, albo wytwórnia=wydawca proponuje mi ochłap w „polskiej cenie”. Skoro album X mogę mieć za 20 zł to nie będę patriotycznym masochistą aby za niego płacić dwa razy tyle (zresztą vat i tak płacę polski). Jaki jest sens kupna e-booka za 40 zł, jak wersja papierowa kosztuje 45zł? To już wolę dołożyć te kilka złotych i postawić sobie „cegiełkę” na półce.

        3. Nie podoba mi się płacenie za klasykę literatury.

        To tak w skrócie.

        0
      • Tzigi pisze:

        Wiem, że pytanie nie było do mnie, ale chętnie się wtrącę z moją odpowiedzią – czego brakuje?
        Otóż większości książek, których oryginalnym językiem jest polski, a które mi odpowiadają – współczesnej fantastyki. Chciałabym widzieć Fabrykę Słów czy SuperNową (chociaż obecność Runy dobrze rokuje). W autorach będzie to wyglądało na początek tak: Pilipiuk, Piekara, Kossakowska, Sapkowski, Grzędowicz, Komuda (można tak dłużej wymieniać albo przeczytać spis autorów na stronach tych wydawnictw). Nie ograniczam się w lekturach do fantastyki, ale akurat współczesna polska literatura niczym więcej mnie nie pociąga.
        I szkoda, że wydawnictwa Czarne tak mało… Chociaż ich i tak wolę kupić na papierze – bo raz kupiona książka idzie potem w pożyczanie po iluśtam znajomych (z których większość nie ma czytnika, więc zapatruje się niechętnie na wersje elektroniczne).

        Jednak podstawowym problemem pozostaje DRM – może jestem wybitnie niezdolna, ale do tej pory nie udało mi się ściągnąć zabezpieczeń z „Cmentarza w Pradze”, więc cóż, książka czeka aż znajdę .mobi w internecie… A cała sytuacja tak mnie rozczarowała, że postanowiłam kupować ebooki od polskich księgarni dopiero wtedy, kiedy będą podawane w komfortowym .mobi bez DRM.

        0
        • Łukasz pisze:

          Ja ostatnio pościągałem z innych źródeł Kuczoka, Huellego. Ponieważ mam wszystkie te książki w wersji papierowej na półce, nie czuję dyskomfortu korzystając z „pirackich” ebooków. Analogicznie jak z plikami mp3 czy flac. Nie mam ochoty targać oryginałów po pociągach itd.

          I tak jak wyżej. Książkę papierową dam komuś, pożyczę z ebookiem gorzej. Wydawcy, sklepy, autorzy… powinni motywować cenami. To samo z prasą. Ta sama treść, dodatki i mniejsza cena. Ale gazetę dzień, dwa dni po wywalam i tak do kosza (dąb pada, sosna pada, las…) – z książką jest trochę inaczej. Z polskich e-księgarni chyba najbardziej przemawia do mnie Virtualo. Właśnie się zastanawiam czy dla relaksu nie kupić sobie „Każdy żyje jak umie” Mularczyka. 10 zł taniej niż papier.

          0
        • Dagon pisze:

          Z FS jest niestety tak, że się wypieli na ebooki i zawiesili projekt ich wydawania. Z tego też powodu ja zawiesiłem kupowanie książek FS ;)

          0
  5. art pisze:

    To i ja się czepnę.
    Po kliknięciu w linka z maila z konkursem otwiera się strona ze szczegółami. Wielkimi literami stoi – „Jak wygrać tablet” i poniżej 2 punkty: 1.Zrób zakupy za 39zł oraz 2.Wyślij wiadomość z odpowiedzią na pytanie. Pod tym link do kuponów rabatowych i małą czcionką taki oto tekst: „Po zakończeniu promocji, Twoje zgłoszenie weźmie udział w losowaniu.Regulamin promocji dostępny jest tutaj. ”
    Jakie losowanie? Sugerują, że po spełnieniu punktów 1 i 2 odbędzie się losowanie. Po przeczytaniu regulaminu wiem, że nic nie wiem. Par.2 pkt.2 – „Zwycięzcą promocji będzie Uczestnik…udzielił najciekawszej odpowiedzi…” a par.3 pkt.5-„…takie zamówienia nie mogą brać udziału w losowaniu nagrody…”.
    Ten punkt jest jedyną wzmianką o losowaniu czegokolwiek w całym regulaminie.

    0
    • Drogi Panie,
      Jury będzie wybierało najciekawszą odpowiedź wśród poprawnych zgłoszeń. Staraliśmy się jak najprościej wytłumaczyć zasady akcji promocyjnej i uważamy, że przekaz jest dość klarowny. Proszę o informację czego, z podanych punktów, pan nie rozumie. Postaram się wytłumaczyć.

      0
      • Czarek pisze:

        Bo zwykle losuje nie żadne jury, tylko sierotka.

        0
      • xsl pisze:

        niejasne jest to, że mieszacie Państwo pojęcia. czym innym jest losowanie (nie jestem pewien czy nie jest potrzebna zgoda Ministra Finansów) a czym innym konkurs. w pierwszym przypadku o wygranej decyduje los a w drugim trzeba na wygraną „zapracować” i czasem poddać się ocenie komisji konkursowej.
        Wydaje się więc, że Państwa przekaz nie jest wcale tak klarowny jak się Państwu wydaje.

        0
        • Nie jest jest to pierwsza taka akcja i po raz pierwszy spotykam się z niezrozumieniem przekazu i/lub regulaminu, niemniej jednak dziękuję za informację. Pozwoli nam to w przyszłości polepszyć ewentualny przekaz na stronie promocji.

          0
      • art pisze:

        Niejasne jest to, że na stronie „Urodzinowy styczeń” (tej z odliczającym zegarem) widnieje informacja „Po zakończeniu promocji, Twoje zgłoszenie weźmie udział w losowaniu. ” Proszę mi wyjaśnić, kiedy i co będzie losowane. Jeśli nie ma losowania, to warto ten tekst usunąć.

        0
        • inkognit pisze:

          dołączam się do pytania – dopiero pod koniec czytania regulaminu w p4 dowiaduję się że to jednak nie losowanie a konkurs
          czyli pytanie nie jest tylko formalnością – lub np. potrzebą sprawdzenia rynku – ale ma to być coś więcej …
          no chyba że najpierw losujemy np 10 osób a potem wybieramy ???

          0
        • Została dodana poprawka, aby przekaz był jaśniejszy. Czy owa poprawka Panom odpowiada?

          0
          • art pisze:

            Par.3 pkt.5 dalej wspomina o losowaniu „to takie zamówienia nie mogą brać udziału w losowaniu nagrody”. Tak, wiem – czepiam się. Ale sprowokowało mnie „Czy owa poprawka Panom odpowiada?” Jak dla mnie to nie musicie nic poprawiać, ja i tak nie zamierzam w konkursie brać udziału.

            0
            • Rozumiem. Tylko wspomnę, że Regulamin został zaakceptowany przez prawników, więc jest zgodny z prawem.

              0
              • xsl pisze:

                Panie Adamie!
                To, że regulamin napisał prawnik nic nie musi oznaczać. A już z pewnością tego, że na pewno jest zgodny z prawem…
                W sądach po obu stronach najczęściej stają prawnicy i raczej tylko jeden z nich ma rację.
                A swoim klientom wcześniej pewnie mówili, że to co napisali w umowie/regulaminie/itp. jest zgodnie z prawem.

                0
    • Robert Drózd pisze:

      Racja, nie wczytałem się – już poprawiłem, że to konkurs, a nie losowanie.

      0
  6. Podła jakość plików z klasyką, co jest przypadłością nie tylko Nexto, ale też wszystkich portali oferujących tytuły z domeny publicznej, zarówno za odpłatnością jak i bezpłatnie, to właściwie łamanie autorskich praw osobistych, które wcale nie wygasają w 70 lat po śmierci autora. Prawa autorskie osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem. Gwarantują między innymi nienaruszalności treści i formy utworu – art. 16 pkt 3 prawa autorskiego. A niechlujność udostępniających pliki z klasyką treść często zmienia. Zmienia się zwłaszcza często interpunkcja. Zmienia się pisownia, bo wątpię czy zamiarem autora było pisanie kilku wyrazów na stronie z myślnikiem w środku – a takie wrażenie może odnieść ktoś, kto nie zna oryginału i obcuje z tytułem za pośrednictwem właśnie takiej niechlujnej wersji elektronicznej. Czasem zmieniają się też niektóre wyrazy, a tym samym sens zdań… Tyle prawo. Pozostaje jeszcze zwyczajny szacunek do dawnych autorów i ich dzieł….

    Ciekaw jestem też, czy e-księgarnie wywiązują się z obowiązku określonego w art. 40 prawa autorskiego? Bo wejście do domeny publicznej i wygaśnięcie praw majątkowych, wcale nie oznacza, że na utworze można żerować do woli:

    „Producenci lub wydawcy egzemplarzy utworów literackich, muzycznych, plastycznych,
    fotograficznych i kartograficznych, niekorzystających z ochrony autorskich
    praw majątkowych, są obowiązani do przekazywania na rzecz Funduszu,
    o którym mowa w art. 111, wpłaty wynoszącej od 5 % do 8 % wpływów
    brutto ze sprzedaży egzemplarzy tych utworów. Dotyczy to wydań publikowanych
    na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

    Chodzi o Fundusz Promocji Twórczości pozostający do dyspozycji Ministra Kultury. Z niego wypłacane są m.in. stypendia i zapomogi żyjącym twórcom oraz dotowane pisma literackie i imprezy kulturalne.
    Artur

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Wychodzi z tego, że najbezpieczeniej utwory PD publikować za darmo, tak jak to robią Wolne Lektury :)

      Co do praw osobistych chroniących formę utworu – nie wypowiadam się, jaka jest interpretacja – ale wydaje mi się, że lepiej aby dzisiejszy czytelnik dostał książkę ze współczesną ortografią i interpunkcją, niż XIX-wieczną. Projekt Wikiźródła: http://pl.wikisource.org/ zajmuje się dokładnym odtwarzaniem utworów w domenie publicznej, pozostawia choćby akcent nad „e” – i choć można rozumieć intencje, to użyteczność wielu utworów dla współczesnego czytelnika jest w ten sposób znacznie mniejsza.

      0
  7. Piotr pisze:

    W virtualo też są fajne promocje na książki .mobi. Z tego co widzę to -15%.
    Przy okazji dwa pytania.
    Kindle usuwa gazeta z mojego czytnika jak jest ich tam już (według niego) za dużo. Czy da się to jakoś wyłączyć, nie musząc keep’ować gazety?
    Czy można tworzyć biblioteczkę gazet na komputerze, żeby gdzieś je trzymać i móc potem wrócić do nich? Często archiwalne magazyny i dzienniki się jednak przydają.
    Z góry dzięki za pomoc.

    0
  8. Rozpowszechnianie za darmo utworów, co do których wygasły prawa majątkowe, nie łączy się oczywiście z obowiązkiem wpłaty części przychodu na tzw. fundusz martwej ręki. A on naprawdę jest potrzebny i swoje robi:

    http://www.mkidn.gov.pl/pages/strona-glowna/finanse/dofinansowanie-do-wydan-z-fpt/fundusz-promocji-tworczosci.php

    @: „Co do praw osobistych chroniących formę utworu – nie wypowiadam się, jaka jest interpretacja – ale wydaje mi się, że lepiej aby dzisiejszy czytelnik dostał książkę ze współczesną ortografią i interpunkcją, niż XIX-wieczną”

    No właśnie prawa osobiste gwarantują, że nie można udostępniać utworu w innej formie niż chciał autor. I wypada się po prostu z tym pogodzić i uszanować to, a nie majstrować po swojemu. Wszelkie przeróbki, powinny być opatrzone odpowiednią adnotacją i opatrzone nazwiskiem zmieniającego. Taka przeróbka jest już zresztą osobnym utworem i na nowo objęta prawem majątkowym. Na Zachodzie są takie schamione wersje nawet Szekspira.

    Przy tym ja wyżej nie pisałem o jakichś intencjonalnych przeróbkach, bo intencjonalności to naprawdę nie można się w plikach z klasyką u nas dopatrzeć. To jest po prostu efekt niechlujstwa skanowania i ocr, które istotnie ingeruje w treść. A drobne nawet zmiany dla autora bywają jak plucie w twarz. Posłużę się aktualnym przykładem Pawła Pollaka, którego bardzo cenię, i jego ostatnią krucjatą przeciw wydawnictwu, które dokonało samowolnie zmian, dla laika bez znaczenia, w tłumaczeniu dokonanym przez Pollaka:

    http://www.pawelpollak.blogspot.com/2012/01/oswiadczenie.html

    Artur

    0
  9. M pisze:

    Zastanawia mnie tylko czy jeszcze nikt z ciekawości nie porównal cen w Nexto i chociażby w sklepie internetowym Empiku. ” Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” (ebook) w 2. z wymienionych kosztuje dokladnie 10,47 zł, natomiast w Nexto aż 34,90 zł. Nie jest to tylko jeden przykład. Kupując „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” w empiku zaoszczędzimy ponad 8 zł. Wykorzystując urodzinowy rabat w Nexto wychodzi minimalnie za książkę Perssona, ale chyba nie o to chodzi zeby czekać cały rok na promocję, tylko by przez pozostałe 11 miesięcy konkurować z pozostałymi wydawcami. Czy ksiągarni opłaca się tagowania obu pozycji hasłem „gwarancja najnizszej ceny”??

    0
    • W EMPIKU to nie jest regularna cena, a cena promocyjna :)

      0
      • M pisze:

        Dobra odpowiedz acz kolwiek nie do konca odpierające moje zarzuty;] zeby bylo spraiedliwie ceny z Panstwa księgarni również są cenami promocyjnymi, przecenionymi z 39,99 na 34,90. A skoro juz przy tym temacie jesteśmy skoro gwarancja najzniższej ceny e oznacza, iż w przypadku znalezienia w którymkolwiek innym sklepie oferty zakupu tego samego produktu po cenach niższych niż te oferowane w naszym sklepie różnica zostanie naliczona w postaci punktów czy dotyczy to również cen promocyjnych? W tym przypadu chodzi mi o podany przykład książki Stiega Larssona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Rozumiem że podany przelicznik dalej ma zastosowanie 1zł = 100 pkt??

        0
  10. 7oker pisze:

    Prędzej czy później powstanie porównywarka cen ebooków i nikt nie kupi książki która w jednej e-księgarni kosztuje 34,90 zł skoro w innej można ją znaleźć za 10,47 zł.

    0
  11. cpu pisze:

    Ale tutaj powstaje taka sytuacja że tworzymy front oporu, a ktoś niestety musi zrobić ruch na polu e-książek żeby maszyna ruszyła, przecież na początku książki na amazonie też nie były w takich cenach jak są teraz, po prostu czas, pierwsze osoby kupujące e-wydanie zamiast papieru, potem kolejni, inne spojrzenie wydawców i robi się efekt. Nie spodziewajmy się że momentalnie każdy wydawca na niszowym rynku będzie ciął ceny jak kataną bo w Polsce nie ma praktycznie w żadnym segmencie takiej filozofii, może by była gdyby e-książki sprzedawała biedronka no ale… Ja jeśli mam wybór to kupuję elektroniczne wersje, najtaniej oczywiście, i tyle, kiedyś powinno być lepiej jak nie to przejdę na angielską literaturę, a dla rodziny papierowe będę kupował. Nic od razu, tym bardziej jak podwyższyli VAT.

    0
  12. kremówki papieskie pisze:

    Zamówiłem 27go grudnia. Gadałem z DHL mówią, że nie dostali fizycznie przesyłki od amazona.
    Gadałem z amazonem, mówią, że już wysłali. kazali czekać do 17go. czyli 3 tygodnie po zamówieniu. jak nic do tego czasu się nie zmieni to wyślą jeszcze raz :/

    tyle tylko, że oddali opłatę za kuriera. ale co mi z tych 20$ jak wciąż nie mam kindla i wygląda na to, że będę czekał na niego miesiąc ://

    Jestem z tego powodu bardzo niezadowolony :///////

    0
    • Łukasz pisze:

      Napisz to do A. Jak znam życie to zrobią coś abyś czuł się usatysfakcjonowani. DHL nieraz tak ma. Mnie już „zgubili” kilka paczek z co.uk. Ale mam sposób. Bo paczki z UK najpierw trafiają do DE i ich status można śledzić jedynie na niemieckiej stronie (numer z zółtej naklejki), potem gdy trafiają do Polski mają inny numer trackingowy (biała naklejka). Sprawdzałem w de i ochrzaniałem tych w PL. Najpierw sam chodziłem odbierać na sortownie (mieszkam na tej samej ulicy co znajduje się DHL), ale potem już żądałem ewidentnie tego, że paczka ma się dziś znaleźć u mnie.
      Życzę Ci aby jednak paczka się szybciej znalazła i mógł się cieszyć Kundlem (bo jest czym).
      PS. Chociaż te 20$ zwrotu to i tak dobra rzecz. Życzmy sobie aby tak każdy sklep robił, że oddaje nam za przesyłkę – tym bardziej, że opóźnienie nie wynika z jego winy:) No ale są e-sklepy i Amazon…

      0
  13. osu pisze:

    Moim zdaniem nie warto. Przynajmniej nie warto dla samej nagrody bo i tak wiadomo kto nagrodę zgarnie.

    0
  14. ort pisze:

    W tytue powinno być „4.” Chodzi o czwarte, a nie cztery urodziny.

    0
  15. Artur T. Biel pisze:

    W kwestii zarzutu „ustawiania” konkursu/promocji przez Nexto – księgarnię „znalazłem” 3 miesiące temu, po zakupie czytnika. Przeczytałem o konkursie i wysłałem zgłoszenie, a 1,5 tygodnia temu dowiedziałem się, że… wygrałem tablet! Wiem, że czasem trudno uwierzyć, że nagrody w konkursach trafiają „zwykłych ludzi”. Jednak czasem warto, jak pokazuje życie :) Pozdrawiam.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.