Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Last Minute: Kindle Paperwhite III za ok. 520 zł, Kindle 8 za ok. 260 zł!

Moje rekomendacje z urodzinowej promocji Ebookpoint

polecenia-eb2

Jeszcze tylko dzisiaj (5 listopada) trwa przedłużona urodzinowa promocja Ebookpoint. Promocję opisywałem już w kilku artykułach, a tutaj postaram się z tych 4000 tysięcy tytułów coś wyciągnąć i polecić.

I obiecuję, to już ostatni tekst na ten temat. :-)

Przy okazji – przygotowałem też listę TOP 150 z dwóch dni z cenami i z rabatami. Listę można sortować np. po rabacie.

11 moich rekomendacji

W każdym przypadku są to książki, które czytałem i mogę z czystym sumieniem polecić.

e_593l1. Życie wirtualnych dzikich – Dariusz Jemielniak (14,90 zł)

Jest to pierwsza na świecie etnograficzna analiza społeczności stojącej za Wikipedią. Napisana przez profesora Akademii Koźmińskiego a jednocześnie czynnego wikipedystę. Ze wstępu:

W ciągu ostatnich sześciu lat prawie nie było dnia, w którym nie zalogowałbym się do Wikipedii i nie poczynił jakichkolwiek zmian, lub choćby nie sprawdził, czy nie doszło do zniszczenia któregokolwiek z obserwowanych przeze mnie artykułów. Uczestniczyłem w kilku reformach tej organizacji, widziałem zachodzące w niej zmiany, dyskutowałem o jej rozwoju. Blokowałem wandali, kłóciłem się z trollami, tworzyłem hasła i je usuwałem, czasami dyskutując nad ich istotnością dla encyklopedii, a przy tym wszystkim zdobyłem sporo przyjaciół i wrogów.

Stając się wikipedystą-tubylcem, cały czas prowadziłem badania etnograficzne. Obserwowałem, organizowałem wywiady, sporządzałem notatki. Życie wirtualnych dzikich jest wynikiem mojego długofalowego studium etnograficznego społeczności Wikipedii. Jest to pierwsza publikacja poświęcona nieeksperckim społecznościom otwartej współpracy, oparta na długotrwałym, uczestniczącym badaniu etnograficznym.

To jest świetne podejście, bo z jednej strony mamy teorię, ale zweryfikowaną przez doświadczenia i praktykę. Jemielniak opisuje na przykład wielki konflikt na angielskiej Wikipedii dotyczący hasła o Gdańsku – a konkretnie, czy powinno nazywać się „Gdańsk” czy „Danzig”. Na jego przykładzie pokazuje, jakich argumentów używa się w projekcie, gdzie przynajmniej teoretycznie nie ma władzy zwierzchniej, a wszystkie decyzje podejmowane są przez konsensus.

Lektura „Życia wirtualnych dzikich” nie zawsze jest łatwa, bo to jednak praca naukowa (chyba praca habiliatcyjna na Akademii Leona Koźmińskiego), ale dowiemy się z niej znacznie więcej niż z prac naukowców, którzy swoją wiedzę czerpią z prac innych naukowców, lub co gorsza – dziennikarzy.

Jemielniak jest przy okazji jednym z głównych redaktorów omawianego u nas Wielkiego Słownika Angielsko-Polskiego…

 

9788377465943-big2. Twój mózg, twoje pieniądze – Jason Zweig (14,90 zł)

Chyba najlepsza wydana w języku polskim książka na temat tzw. finansów behawioralnych. Z pisarstwem Zweiga zapoznałem się czytając klasyczną już pracę Bena Grahama Inteligentny Inwestor, gdzie dodał on po 40 latach komentarze do każdego rozdziału. Były one znacznie lepsze niż oryginał…

Książka jest wypełniona wynikami badań naukowych, które pokazują różne nasze skrzywienia dotyczące pieniędzy i to jak walczą ze sobą nasz umysł racjonalny i emocjonalny. Główne rozdziały noszą nazwy: „chciwość”, „strach”, „zaskoczenie”, „żal”, „szczęście” – dowiemy się, jak możemy nad pewnymi emocjami zapanować i jaką rolę pełnią w nich pieniądze.

Ostrzegam, że pozycję męczyłem dosyć długo – ale to dlatego, że nie jest zdecydowanie do przeczytania za jednym razem – każdy rozdział to właściwie dłuższy wykład na dany temat.

 

e_593v3. Tak! 50 sekretów nauki perswazji – Robert B. Cialdini, Noah J. Goldstein, Steve J. Martin (9,90 zł)

Chyba każdy, kto interesował się kiedyś psychologią czytał słynne Wywieranie wpływu na ludzi – wprawdzie moja wykładowczyni psychologii społecznej na studiach nazywała ją „psychologią dla komiwojażerów”, ale… i tak polecała, szczególnie jeśli ktoś nie chciał czytać wielkich cegieł Aronsona czy Zimbardo.

Tutaj mamy wydaną 24 lata później kontynuację. Można powiedzieć, że to „wywieranie wpływu w przykładach”. Cialdini oraz pozostali autorzy przyglądają się zasadom takim jak reguła wzajemności czy niedostępności – i sprawdzają, jak można je wykorzystać w praktyce. Za takie „case’y” kiedyś pokochałem nauki społeczne, może to być dobry zbiór historii do popularyzacji.

Na podobny temat polecić mogę również dwie prace Susan Weinschenk:

 

rozinw4. Rozważny inwestor. Wydanie II zaktualizowane – Maciej Rogala (14,99 zł)

Maciej Rogala od wielu lat popularyzuje regularne inwestowanie  – głównie w fundusze akcji. Tych funduszy wiele osób się boi – i słusznie.  Rogala zaczyna od wyjaśnienia, jak to jest, że tylu inteligentnych ludzi wrzuca w fundusze pieniądze na górze hossy, a potem narzeka na spadki.

Odpowiedzią jest strach przed uciekającymi zyskami – człowiek, który zignoruje giełdę, gdy ta rośnie 10-15% rocznie, dostaje małpiego rozumu, gdy widzi że poszła o 40% w górę, a on jeszcze w tym nie siedzi. Część psychologiczna wydaje mi się najmocniejsza i pokazała mi zupełnie inną perspektywę na cykle giełdowe.

Rogala radzi nie przejmować się aż tak bardzo koniunkturą, tylko regularnie dopłacać do funduszy. Dzieli się też historiami ze swoich inwestycji – co jest całkiem pouczające, choć… nie zawsze potwierdzające przesłanie z poprzednich stron. O książce napisałem szerzej rok temu na swoim blogu prywatnym, oceniłem ją wtedy na 7/10.

Odsyłam też do artykułu z innymi poleceniami nt. giełdy i inwestycji.

 

e_01225. JA, czyli instrukcja użycia – Tadeusz Niwiński (6,90 zł)

Tę pozycję od kilkunastu lat mam w papierze i w swoim czasie wpłynęła mocno na moje myślenie o świecie.

Jest to jeden z pierwszych polskich poradników o rozwoju osobistym, wydany po raz pierwszy w 1993, a od tego czasu dorobił się kilkunastu wznowień. Gdy porównuję tę książkę z innymi poradnikami (od których Złote Myśli się przelewają), to widać podstawową różnicę. Niwiński, rocznik 1947, w latach 80. emigruje do Szwecji, a potem do Kanady, z pozycji dyrektora ośrodka badawczego przechodzi do pracy fizycznej, choć ostatecznie pracuje jako wykładowca na kanadyjskich uczelniach. Ma on więc większe doświadczenie życiowe niż wielu autorów ZM – i to w jego książkach widać. On wiele z tych rzeczy sprawdził na sobie.

Ja poznałem książkę Niwińskiego mając 20 lat – zastanawiam się, jak na nią patrzą dzisiejsi 20-latkowie. Ale jak patrzę na rzesze młodych ludzi, którzy nie rozstali się z mentalnością PRL (państwo ma dać, pracodawca ma dać, rodzina ma dać, szkoła ma dać), to nie mam wątpliwości, że potrzebna jest i dzisiaj.

Innym książkom ze Złotych Myśli przyglądałem się w kwietniu tego roku.

 

pcs6np6. Photoshop CS6/CS6 PL. Nieoficjalny podręcznik (19,90 zł)

Świetna cena za bodaj najlepszy kompletny podręcznik do Photoshopa, wydany w serii O’Reilly: The Missing Manual.

Fakt, że obecna wersja to CC, niewiele zmienia, bo 99% treści pozostaje aktualna. Książka ma ponad 900 stron – i kupno jej w tej cenie jest niezłą okazją dla wszystkich użytkowników PS.

To 21 rozdziałów, które omawiają wszystkie możliwe funkcje Photoshopa. Co ważne, nie trzeba czytać wszystkiego – np. dla fotografów autorzy proponują krótszą ścieżkę, w zależności od tego, co chce się osiągnąć.

Ważne jest to, że mamy trzy formaty – tak więc można zapoznać się z tematem na czytniku (MOBI/EPUB), a następnie odpalić PDF na komputerze czy tablecie i robić ćwiczenia. Wiedza podana w ten sposób bardzo ładnie wchodzi.

Zobacz też: mój przegląd książek o Photoshopie i Lightroomie. Sporo z nich jest teraz w promocji.

(nie, nie wiem gdzie się podziała propozycja 7.)

rozoso8. Rozbój osobisty. Fakty i mity na temat rozwoju osobistego – Artur Król (9,90 zł)

To ważny tytuł dla wszystkich, którzy zachwycili się rozmaitymi „guru” rozwoju osobistego. Wielu z nich zajmuje się głównie wyciąganie pieniędzy z kieszeni swoich fanów, których trzymają przy sobie za pomocą różnych sprzedażowych sztuczek. Albo organizujących „eventy” na których dokonuje się manipulacji na wielką skalę, a niekoniecznie pomaga w rozwoju. Jak przeczytałem niedawno o ludziach tłukących się po twarzach w ramach takiego szkolenia, ręce opadły.

Artur Król na swoim blogu od dawna demaskuje działalność niektórych takich specjalistów, również na polskim rynku. Stąd też skomplikowana historia tej książki, która długo czekała na wydanie – paru „guru” zapowiadało kroki prawne. Wydawca się wahał, bo to on ponosi odpowiedzialność. Ostatecznie w książce nazwisk nie ma, ale uważny obserwator zorientuje się dobrze o kogo chodzi.

Król przygląda się też różnym dziwnym teoriom np. „prawu przyciągania”, które, jak pokazuje wracają co kilkadziesiąt lat. Ciekawe było dla mnie wyprowadzenie podatności Amerykanów na różne „sekrety” z duchowości protestanckiej, której te teorie są całkowitym odwróceniem.

No i mamy też rady, jak z tego całego „biznesu rozwojowego” korzystać, żeby dla siebie wynieść korzyść i potraktować te różne książki i szkolenia rzeczywiście jako inwestycję. Denerwuje mnie trochę przyjęty styl autora (który sam jest coachem i chce coś ugrać dla siebie), ale merytorycznie zgadzam się co do większości.

 

antysq9. Antywzorce języka SQL – Bill Karwin (19,90 zł)

Pomijam w tych rekomendacjach pozycje stricte informatyczne, ale akurat język SQL jest czymś, z czego korzysta choćby wielu managerów.

Zwykły podręcznik mówi, jak coś trzeba robić. Tutaj mamy nieco na odwrót – książka jest pełna przykładów tego jak nie należy pisać zapytań SQL. A jednak to robimy, często nie zdając sobie sprawy, że można inaczej. Pewnie każdy, kto na dowolnym poziomie korzysta z SQL znajdzie w wielu przykładach siebie, zobaczy, co robi nieoptymalnie. Większość porad jest niezależna od platformy.

Polecałem tę książkę jeszcze w roku 2012 – i zwracałem wtedy uwagę, że bardzo przyjemnie kolejne rozdziały czyta się na Kindle – jest to jeden z przykładów, gdy książka stricte programistyczna wypada dobrze na ekranie 6-calowym.

 

e_452k10. Mistrz i Małgorzata – Michaił Bułhakow (14,90 zł)

No dobra, czas na literaturę piękną. W większości rekomenduję tutaj książki „non-fiction”, ale nie zapominajmy o dobrej lekturze.

O samej książce trudno napisać cokolwiek nowego, bo to oczywista klasyka, trzeba znać, choćby żeby powiedzieć, że nam się nie podoba. :-)

Niedawno dopiero przeczytałem to wydanie M&M w przekładzie Andrzeja Drawicza. Tłumacz zachował sporo kultowych cytatów, których jak sam stwierdził nie mógł już ruszyć, ale język jest ogólnie bardziej współczesny i – ponieważ nie pamiętam już za bardzo przekładu Lewandowskiej i Dąbrowskiego – nie wydał mi się bardzo kontrowersyjny. Oczywiście jeśli ktoś zna na pamięć tamten przekład, to może mieć inne zdanie. Ale dzięki e-bookowi jesteśmy je sobie w stanie wyrobić.

 

9788372787842-big11. Podział ostateczny – Clive Staples Lewis (9,90 zł)

To błyskotliwa relacja z pośmiertnej wycieczki autokarowej z Ziemi do nieba i moja ulubiona książka Lewisa, którą – w papierze i e-booku czytałem chyba z 10 razy.

Główny bohater, trochę podobnie jak u Dantego wędruje po zaświatach i spotyka kolejnych rozmówców, którzy wyjaśniają mu sens życia i śmierci. Nie ze wszystkim możemy się zgadzać, ale mnóstwo rzeczy do przemyślenia. Bardzo dobra lektura dla chrześcijan (i nie tylko) na listopad.

Aha, w tej promocji znajdziemy sporo innych książek Lewisa – m.in. opowieści z Narnii, a także słynne Listy starego diabła do młodego oraz Chrześcijaństwo po prostu.

 

Rekomendacje sprzed 10 miesięcy

Odsyłam też do artykułu Moje rekomendacje z drugiego dnia promocji Ebookpoint, gdzie 3 stycznia tego roku – przy okazji promocji noworocznej – polecałem następujące pozycje:

  1. Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności – David Allen (14,90 zł) – w tej cenie również audiobook. W przygotowaniu jest już kolejne wydanie – jako wielki fan GTD kupiłem je w oryginale, ale nie uważam, aby coś wnosiło – ba, autor dolał trochę wody i korporacyjnego slangu. Za dużo pracy z prezesami nie wychodzi na dobre.
  2. Król biurowej klasy średniej – Maciej Mazurek (14,90 zł)
  3. Trening mentalny biegacza. Jak utrzymać motywację – Jeff Galloway (9,90 zł)
  4. System Białoruś – Andrzej Poczobut (14,90 zł)
  5. Jak pozostać anonimowym w sieci – Radosław Sokół (9,90 zł)
  6. Nie każ mi myśleć! O życiowym podejściu do funkcjonalności stron internetowych. Wydanie III – Steve Krug (19,90 zł)
  7. Twoja e-platforma. Jak się wybić w świecie pełnym zgiełku – Michael Hyatt (14,90 zł)
  8. Śmierć pieniądza. Nadchodzący upadek międzynarodowego systemu walutowego – James Rickards (19,90 zł)
  9. Biblia e-biznesu  (19,90 zł)

 

Artykuły z rekomendacjami

W ciągu ostatnich lat opublikowałem na blogu kilkanaście artykułów z przeglądem całych kategorii tematycznych, na które wyłączność ma Ebookpoint:

  1. Bieganie
  2. Fotografia cyfrowa
  3. Photoshop i Lightroom
  4. GIMP
  5. PHP (to dość stary artykuł i mogą być nowsze pozycje)
  6. Python (artykuł gościnny Krzysztofa Luksa)
  7. HTML i CSS
  8. SEO i wyszukiwarki (tu też patrzmy na datę wydania książki)
  9. Zarządzanie czasem
  10. Giełda i inwestycje
  11. E-biznes – zwróć uwagę na Podręcznik startupu ze zniżką 75%.
  12. Cała oferta wydawnictwa Editio (m.in. reportaże)
  13. Cała oferta wydawnictwa Złote Myśli
  14. Funkcjonalność stron internetowych
  15. Przegląd twórczości Jo Nesbø – to akurat autor dostępny w wielu księgarniach, Ebookpoint ma teraz większość jego powieści po 14,90 zł.

Oczywiście – nie wszystkie książki z tych omówień będą przecenione, ale artykuły mogą pomóc wybrać właściwy tytuł.

Przypominam – promocja trwa tylko dziś – i nie, Ebookpoint już jej nie przedłuży. :-) Radzę nie czekać z finalizacją zamówienia do północy, wiem że wczoraj przed końcem dnia księgarnia się już lekko przytykała.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki, Promocje dnia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

15 odpowiedzi na „Moje rekomendacje z urodzinowej promocji Ebookpoint

  1. zipper pisze:

    I jak, po przeczytaniu tych wszystkich poradników sukcesu jesteś już milionerem? :-)

    0
  2. Imbirro pisze:

    No właśnie, mi to nowe tłumaczenie „Mistrza i Małgorzaty” momentami niezmiernie zgrzytało. Jest to pewnie kwestia wpływu nostalgii i wspomnień, ale zdecydowanie to wydanie wydaje mi się mniej plastyczne i uboższe w treści. Aż sam się zastanawiałem, czy gdyby ta wersja była moim pierwszym zetknięciem z „Mistrzem…” to czy książka również wywarłaby na mnie takie wrażenie, chociaż oczywiście książka sama w sobie jest ponadczasowa. Nie wiem czy da się gdzieś zdobyć e-booka w oryginalnym tłumaczeniu, ale w mojej osobistej opinii nowa wersja niestety kuleje.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jest e-book z tłumaczeniem oryginalnym – wydała go Agora, jest w Publio, Virtualo, najtaniej w Gandalfie. Niestety nasza porównywarka (i nie tylko nasza) wyświetla oba wydania jako jedno. Będę myślał nad poprawieniem tego, bo to coraz większy problem przy niektórych wydaniach.

      0
    • Dudajew pisze:

      Oh, dziękuję za tę uwagę odnośnie tłumaczenia bo już bym „jedną noga wdepnął”.
      Tłumaczenie na kolanie może zniweczyć powieść.
      Zatem także zwrócę się do wydania Agory.
      Pamiętam jak kiedyś, bardzo dawno temu, czytałem Mistrza i Małgorzatę jadąc w pociągu i jak nie mogłem opanować spontanicznych salw śmiechu.
      Aczkolwiek dla pokoleń wychowanych w komunie z dzisiejszej perspektywy książka może się wydawać już bardziej rzewna niż śmieszna.

      0
      • Guga pisze:

        @”Tłumaczenie na kolanie może zniweczyć powieść.”

        Sugerujesz, że tłumaczenie Drawicza (czyli największego polskiego specjalisty od Bułhakowa) jest zrobione na kolanie? Trzeba mieć niezły tupet, żeby tak powiedzieć o pracy, do której w jakiś sposób przygotowywał się przez kilkanaście/dziesiąt lat, żyjąc w kregu Bułhakowa, że jest zrobiona „na kolanie”.

        0
        • prad pisze:

          To nie jest tłumaczenie na kolanie.
          To nie jest złe tłumaczenie.
          To jest tłumaczenie które czasami zgrzyta. Mnie przynajmniej zgrzytało. Nie tylko dlatego że byłem przyzwyczajony do tego starszego.
          Najbardziej zgrzytnął mi fragment o pisaniu na Berdyczów. Idiom z zupełnie innej bajki, zanadto polski, nawet jeśli Berdyczów jest teraz na Ukrainie. W czasie akcji powieści też był, zdaje się.

          0
  3. grzsz pisze:

    Gdzieś się numer 7 zagubił ;-)

    0
  4. KonradK pisze:

    Pozwolę sobie coś napisać na temat „Photoshop CS6/CS6 PL. Nieoficjalny podręcznik”, który kupiłem w styczniu.

    Fragment fragmentu, pod tytułem „SZCZYPTA WIEDZY: CO TO ZNACZY, ŻE PROGRAM JEST 64-BITOWY?”

    „[…] Co to oznacza w praktyce? Przy użyciu programów 32-bitowych można otwierać i edytować pliki o objętości nieprzekraczającej 4 GB — to i tak bardzo dużo. […]”

    Albo autorka postanowiła zadbać o to, by czytelnika nie rozbolała głowa od czytania, jak się faktycznie sprawy mają i zdecydowała się na uproszczenie kosztem sensu, albo taka jest jej wiedza.
    To przepuściła korekta, jeśli była jakaś korekta merytoryczna.

    Od strony technicznej zaś: tak jak w oryginale wydanym przez O’Reilly (którego mam próbkę), w PDF nie ma klikalnych odnośników w spisie treści. Inaczej niż w oryginale, nie ma osobnej numeracji (liczbami rzymskimi) spisu treści i reszty książki.
    Jest zaledwie poprawnie.

    0
  5. mbb pisze:

    ” Ale jak patrzę na rzesze młodych ludzi, którzy nie rozstali się z mentalnością PRL (państwo ma dać, pracodawca ma dać, rodzina ma dać, szkoła ma dać), to nie mam wątpliwości, że potrzebna jest i dzisiaj.”

    Za mało chomików kręcących trybiki w korporacjach?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.