Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Moje 12 tysięcy podkreśleń na Kindle. Czy ma to sens i jak z nich korzystam?

Niedługo minie osiem lat od zakupu mojego pierwszego czytnika Kindle. Cała epoka! Przez ten czas w czytanych książkach zrobiłem prawie 12 tysięcy podkreśleń. Warto się temu przyjrzeć.

12 tysięcy to spora liczba, choć jeśli weźmiemy pod uwagę tak długi okres, wychodzi około czterech podkreśleń dziennie. Czasami dodaję ich kilkadziesiąt – gdy czytam jakąś książkę poradnikową czy podręcznik, czasami wcale – gdy biegnę przez powieść, ale nie zwróci mojej uwagi żaden wyjątkowo celny akapit.

W tym artykule chciałbym zebrać większość moich doświadczeń z podkreśleniami.

Uprzedzając pytania: książka, z której pochodzą podkreślenia prezentowane w artykule, to Nasza wojna. Tom I, którą wiele razy tu polecałem. Wciąż niestety czekam na kontynuację.

Dodawanie podkreśleń

W starszych czytnikach klawiszowych, np. Kindle Keyboard, podkreślanie, podobnie zresztą jak korzystanie ze słownika było dość żmudne. Trzeba było przy pomocy klawiszy kursora mozolnie dojść do wybranego miejsca, wejść w tryb dodawania podkreślenia, przejść do końca i zatwierdzić. Zaletą tego podejścia była precyzja – trudno było się pomylić.

Wraz z pierwszym dotykowym Kindle pojawił się nowy sposób dodawania podkreśleń – tak jak na większości telefonów i tabletów. Początkowo jego ofiarą była właśnie precyzja – jak ktoś ma duże palce, to ciężko było utrafić. Amazon to stopniowo poprawiał i na nowych czytnikach rzadko mam z tym problem. Zresztą całkiem niedawno, w aktualizacji 5.9.5 wprowadzono tryb zaznaczania tekstu, który nie wymaga zatwierdzania – wystarczy przejechać palcem po wybranym zdaniu czy akapicie. Dopiero jeśli nie trafimy, można wejść w zaznaczenie i dopasować jego granice. Polubiłem ten nowy tryb i korzystam z niego na co dzień.

Archiwizacja i przenoszenie podkreśleń

Od paru lat niemal 100% książek czytanych na Kindle wysyłam na czytnik bezprzewodowo. To, poza dostępem do książek na każdym swoim urządzeniu daje mi też synchronizację podkreśleń między czytnikami. I w ten sposób dzisiaj na Oasis 2 mogę kontynuować czytanie książki zaczętej kiedyś na Paperwhite.

Jednak przez pierwsze kilka lat nie korzystałem z chmury – i książki wgrywałem ręcznie. Co z podkreśleniami? Na czytnikach klawiszowych były przechowywane w plikach „.mbp”. Jeśli je przeniesiemy razem z e-bookiem, nowy czytnik je rozpozna, a w przypadku dotykowych – przekonwertuje na nowy format. Pisałem o tym szerzej w artykule: Jak przenieść swoje pliki i ustawienia między różnymi czytnikami Kindle?

Dlatego mimo swojego zamiłowania do chmury – kilka książek, które podkreślałem szczególnie intensywnie przeniosłem ręcznie z Keyboarda na Paperwhite, potem na Voyage, a teraz na Oasis.

Przeglądanie podkreśleń

Podkreślenia są oczywiście widoczne w treści książki. W przypadku klawiszowych Kindle były to faktycznie podkreślone słowa – w dotykowych jest to zakreślenie ciemniejszym tłem.

Gdy chcę wejść do listy podkreśleń, mogę wybrać Menu » Notes, lub Go To » Notes.

Jednak przewijanie długiej listy bywa mozolne, a jeśli przejdę do wybranego fragmentu, ponownie muszę kilka razy klikać, aby przejść do listy. Brakuje mi skrótu pozwalającego poruszać się po podkreśleniach.

Pewnym ułatwieniem jest wyróżnienie przez czytnik podkreślonych fragmentów przy przeszukiwaniu. Pisałem o tym w omówieniu aktualizacji 5.9.4 z lutego 2018. Funkcja ta pozwala łatwiej dotrzeć do poszukiwanego podkreślenia – szczególnie, jeśli zrobiliśmy ich dużo.

Czasami robię tak, że po przeczytaniu książki, przeglądam ją ponownie w… aplikacji Kindle dla iPada. Rzecz jasna, tylko jeśli książka została wysłana do chmury, bo wtedy wszystko się synchronizuje.

Największą zaletą aplikacji Kindle na tablety/telefony jest to, że mogę łatwo przewinąć wszystkie podkreślenia z danej książki, mam je też w całości.

Mogę też w każdej chwili przejść do fragmentu książki, której dotyczą.

Czytanie na świecącym ekranie byłoby trudniejsze niż na czytniku, ale jeśli chcę tylko szybko utrwalić wiedzę, nie będzie mi przeszkadzać.

Świetną funkcją, którą mają również tylko aplikacje na Androida oraz iOS jest „Flashcards” – czyli możliwość wygenerowania sobie powtórek naszych podkreśleń.

Pisałem o tej funkcji w sierpniu 2017, gdy pojawiła się w aplikacjach. Ja z niej praktycznie nie korzystam, ale podejrzewam, że może być pomocna dla osób, które na Kindle czytają podręczniki i muszą pewne rzeczy wykuć.

Kopie zapasowe podkreśleń

Jak chyba każdy doświadczony użytkownik Kindle wie, kopie wszystkich podkreśleń z czytników są przechowywane w pliku „My Clippings.txt”.

Ten plik możemy przerzucić na komputer i obrabiać sobie dowolnie.

Możemy też skorzystać z różnych narzędzi, które tam ten plik przerobią i pokażą w bardziej zorganizowanej formie.

Podkreślenia trzymam w dwóch miejscach.

Pierwsze – online – to serwis Clippings.io. Pisałem o nim parę razy, ostatnio w 2015, gdy zmienił nazwę. Jest on dostępny w języku polskim, wystarczy wgrać nasze pliki My Clippings – i będziemy mogli je przeglądać według książki i przeszukiwać.

Może paść pytanie o prywatność, czy chcemy nasze podkreślenia wysyłać do jakiegoś innego serwisu. Dlatego jest też rozwiązanie, które działa tylko na naszym komputerze.

Drugie – offline – to program Kindle Mate. O nim też pisałem trzy lata temu. Poza podkreśleniami zaciąga z czytnika także bazę sprawdzonych słówek.

Program jest o tyle prosty w obsłudze, że wystarczy podłączyć czytnik – a pobierze wszystko automatycznie. Mamy też sporo możliwości eksportu.

Gdy przeglądam sobie bazę Kindle Mate, rzuca mi się od razu w oczy: jak wiele książek zacząłem, przeczytałem jeden czy dwa rozdziały i… zupełnie o tym nie pamiętam. A tutaj mam świadectwo, że nie tylko dany tytuł czytałem, ale nawet coś mnie w nim zainteresowało.

Jest jeszcze trzecie miejsce – na stronie Amazonu. O tym serwisie nigdy nie pisałem i pewnie dla niektórych jego istnienie będzie zaskoczeniem.

Niestety tam znajdziemy wyłącznie podkreślenia w książkach zakupionych w Kindle Store. Przydatną rzeczą jest to, że z każdego podkreślenia możemy natychmiast przejść do treści książki, otwartej w aplikacji Kindle for PC.

Same pliki My Clippings trzymam też w chmurze – one są w sumie najważniejsze. Bo jeśli stracę książkę, mogę ją pobrać z księgarni, w ostateczności kupić ponownie – podkreśleń (czyli tego co było dla mnie w książce ważne) nie odzyskam.

Warto zwrócić uwagę na jedną dużą wadę aplikacji Kindle na telefony/tablety. Otóż nie ma tam odpowiednika pliku My Clippings. Oznacza to, że wszystkie dodane podkreślenia trafią oczywiście do chmury i będą widoczne na czytniku – ale nie będziemy mieli ich kopii. Dlatego jeśli zależy nam na przechowywaniu kopii podkreśleń, nie warto ich robić w aplikacji.

Zmiana zwyczajów

Fakt, że przeglądam podkreślenia niezależnie od książki sprawia, że dodaję je inaczej. Gdy zaczynałem czytać na Kindle, podkreślałem tak jak w książce papierowej – jakieś pojedyncze stwierdzenia czy zdania, które pozwalają mi zwrócić uwagę na dany fragment. Ale bez kontekstu były one mało zrozumiałe.

Dlatego teraz podkreślam czasami całe akapity. Co z kolei przy ponownym czytaniu/przeglądaniu książki jest gorszym rozwiązaniem, bo wzrok nie trafia na najważniejsze stwierdzenie, ale musi się przebijać przez akapit. No cóż, tutaj z niechęcią stwierdzam, że papier wygrywa. ;-)

Brakuje mi też „papierowej” możliwości oznaczenia czegoś na marginesie, czy dopisania. Praktycznie nie dodaję na Kindle notatek. Głównie przez to, że klawiaturę czytnika uważam za dostosowaną do wpisania paru słów, ale nie dłuższych tekstów.

Wygoda dodawania podkreśleń oraz ich archiwizacja są jednymi z „kotwic”, które trzymają mnie w ekosystemie Kindle. Bo mimo różnych wspomnianych wad, żaden inny producent tak dobrze tego nie rozwiązał.

Podsumowanie: czy warto?

Ciężko odpowiedzieć na pytanie, czy warto dodawać podkreślenia, bo akurat mnie to nic nie kosztuje. Po prostu zatrzymuję się na chwilę i przesuwam palcem po ekranie. Na pewno zatrzymanie się w lekturze i pomyślenie, co warto podkreślić pozwala na chwilę refleksji nad książką.

Sięgając do swoich papierowych biblioteczek, wielu z Was mogło mieć sytuację, że oto biorą książkę czytaną lata temu i znajdują swoje podkreślenia. Ja mam podobnie na czytnikach. Otwieram e-booka na rozdziale, którego chyba nie czytałem, czytam go i… trafiam na podkreślenie. :-)

Owszem, małe są szanse, że ktoś za 100 lat odnajdzie książkę elektroniczną z czyimiś podkreśleniami, co dla książek papierowych jest przecież typowe w historii literatury. Wciąż lubię taką fizyczną pracę nad tekstem. Lubię usiąść w fotelu z ogromnym tomem i zakreślaczem (ilustracja otwierała artykuł: Kiedy wciąż wybieram papier).

Ale z drugiej strony na Kindle mogę zakreślać akapity nawet jeśli stoję stłoczony w SKM i trzymam czytnik jedną ręką, a zakreślacza do książki na pewno bym nie wyciągał.

Tak czy inaczej, te 12 tysięcy podkreśleń dokumentuje bardzo ładnie moje 8 lat czytania na Kindle i na pewno będę do nich nieraz wracał.

Dodajcie podkreślenia na swoich czytnikach? Jak często?

Jak często podkreślasz książki na Kindle?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

I jeszcze niezależnie od ankiety, ciekaw jestem, czy liczyliście, ile tych podkreśleń Wam się zgromadziło w Clippings.io/Kindle Mate. Ktoś przebije moje 12 tysięcy? :-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle, Mój Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

49 odpowiedzi na „Moje 12 tysięcy podkreśleń na Kindle. Czy ma to sens i jak z nich korzystam?

  1. Wiesiek pisze:

    Pewnie jestem dziwny, ale ja najczęściej podkreślam… literówki w tekście i błędne łamanie e-booka, potem robię screenshoty i po lekturze przesyłam całą paczkę do wydawcy, żeby poprawił… :P

    56
    • Nie każdy superbohater nosi pelerynę!

      13
      • mjm pisze:

        Właśnie to chciałem napisać :-)

        3
        • Wiesiek pisze:

          Miło mi. :-)

          Im więcej osób będzie tak robić, nawet pro bono*, tym lepiej dla całej naszej e-czytelniczej braci…

          * Czasem wydawca pokaże klasę i sypnie darmowym ebookiem ze swojej oferty w ramach podziękowań. Czasem też zgłoszone przeze mnie poprawki literówek zostaną faktycznie wprowadzone… :P Niestety, często odbijam się od procedury ujednolicenia druku z ebookiem – po poprawkach w tekście trzeba robić nowe wydanie papierowe, co skutecznie utrudnia łatwe i szybkie naprawy wersji elektronicznej… :-(

          2
  2. Marcin pisze:

    Podkreślenia służą mi do robienia pewnego rodzaju streszczenia książki, więc od pewnego czasu zaznaczam również tytuł rozdziału. Dodaję nieraz także hasłowo notatki. Przez prawie 4 lata nazbierało mi się już 17684 podkreślenia.
    Niestety nawet po usunięciu podkreślenia w czytniku, w Kindle Mate i tak jest widoczne.

    1
  3. Jacek pisze:

    Mam do Doświadczonych Czytelników pytanie. Na aplikacji Kindle na iPadzie mam zestaw wszystkich książek z Amazonu, natomiast na aplikacji Kindle zainstalowanej na iMacu niestety tego nie mam. Pracuję często z tekstem więc byłoby przydatne abym mógł pisać teksty korzystając z iMaca a nie iPada. Może ktoś z Was ma doświadczenie w tej materii?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A książki kupione w Amazonie, czy wysłane tam mailowo? Bo Kindle for PC/Mac synchronizuje tylko te z Kindle Store.

      0
      • Jacek pisze:

        Dziękuję za informację, gdyby tylko synchronizował te z Kindle Store nie byłoby problemu, ale zsynchronizował jedną wysłaną via mail (Nieco inna historia Polski). I to jest właśnie zastanawiające…
        Pozdrawiam

        0
  4. d3mariusz pisze:

    Fajnie że można łatwo podkreślać. Tylko po co. Może to się przyda komuś kto przeszukuje materiały, może studentowi. Ja tego nie potrzebuje.

    0
    • Agalin pisze:

      Z perspektywy studenta: nigdy nic nie podkreślam. Całe moje „My clippings” to przypadki kiedy interfejs się przyciął przy przypadkowym zaznaczeniu.

      0
    • Anna pisze:

      Ja akurat jestem studentem i podkreślam, szczególnie we własnych plikach Word wysłanych na Kindle :) I często używam podczas rozrywkowego czytania, jak mi się jakiś cytat bardziej spodoba albo jako zakładkę na środku strony, kiedy muszę np. już wysiadać z tramwaju.

      1
      • Agalin pisze:

        No cóż. Zakładka w konkretnym punkcie strony mi nie jest potrzebna. Właściwie to nawet w papierowej książce jej nie potrzebuję. Zawsze jakoś otwieram ją na właściwej stronie w maksymalnie kilka sekund, nawet jeżeli liczy 800 stron.
        A jeśli chodzi o podkreślenia, notatki w papierowych książkach: mam uszkodzić dobrą książkę? Jeszcze czego! ;)

        1
        • Anna pisze:

          Ja podkreśleń i notatek w papierowej książce też nie robię ;) Dlatego tak lubię to robić na Kundelku, bo można je zrobić, a potem usunąć bez śladu, jeśli się chce :) A podkreślone fragmenty pliku potrzebne do pisania pracy albo notatki we właściwych miejscach mogą się przydać :)

          0
  5. Kasia pisze:

    A jak to jest z podkreśleniami po tym jak usunę książkę z Kindle? Zostają w tym dokumencie tekstowym czy też z niego znikają?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, to jest kopia wszystkiego co zostało podkreślone – Kindle tylko do tego pliku dopisuje.

      0
  6. Almos pisze:

    Robercie, wielkie dzięki za informację o pliku myclippings.txt! Nie wiedziałem o nim. Ja bardzo dużo podkreślam, m.in książek historycznych i psychologicznych, a potem kopiuję podkreślone fragmenty z epuba, co było dosyć czasochłonne. Teraz mogę skopiować z tego pliku, wspaniale!

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Widzę, że warto wracać do starszych tematów. :)

      Co do kopiowania całych akapitów, dodam jeszcze że Kindle ma teoretycznie ograniczenie ilości podkreśleń w pliku – gdzieś koło 10% treści książki. Pisali o nim ludzie parę lat temu, ja jednak nigdy do niego nie dotarłem i nie wiem czy nadal to obowiązuje.

      0
      • Grzegorz pisze:

        Wczoraj właśnie rzucałem swoje notatki z ,,Finansowego Ninja” w Kindle for Android. Eksport do Google Drive (bo Android nie ma myclippings, a notatki z Androida się do myclippings na moim Keyboardzie nie kopiują i nie mam do nich dostępu w clippings.io).

        Notatek było trochę i dostałem info, że osiągnąłem 27% limitu ustawionego przez autora.
        Więc może to ile możemy zaznaczyć zależy też od wydawcy.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Musiałbym poszukać (może Athame coś wie), ale wydaje mi się, że to jest jakieś wewnętrzne ograniczenie w pliku i większość wydawców zapewne nie wie jak to zmienić (ja też).

          0
  7. Almos pisze:

    Robercie, mam pytanie off topic. Kupiłem sobie Oasis 2, ustawiłem tak jak Paperwhite 2 ale na liście DOWNLOADED, be okładek, książki pojawiają mi się w kolejności wgrania, a nie zaczynając od ostatnio przeglądanej, jak w PaperWhite 2. Jak to zmienić?

    0
  8. Bociek pisze:

    Podkreślam rzadko. Głownie krótkie zdania lub dialogi, które zwróciły moją uwagę ze względu na ich trafność lub dowcip. Przed rokiem robiłem pierwszy w życiu reset do ustawień fabrycznych po aktualizacji, ale nie wpadłem na to, żeby zrobić kopię myclippings.txt Dodam tylko, że wtedy wrzucałem książki po kablu, tak więc wszystkie podkreślenia poszły się…

    1
  9. Piotr pisze:

    A ja mam pytanie, jak usunąć podkreślenie? Muszę wejść do danego fragmentu w książce, czy da się to zrobić w pliku w Kindlu, który zawiera wszystkie podkreślenia? Obecnie mam zaledwie kilkanaście podkreślen w tym kilku dubli. Jakoś nie umiem chyba tego robić intuicyjnie.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Dotykasz podkreślenia na czytniku i z menu wybierasz Delete.

      „My Clippings” to kopia wszystkich podkreśleń do której Kindle tylko dopisuje. Nawet jak ten plik usuniesz, to podkreślenia w książkach zostają.

      1
  10. temp pisze:

    Żeby się nie wcinać – jest gdzieś obszerny techniczny opis/wątek notatek/podkreśleń dla PB 626?
    Coś takiego jak ten.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Chyba nikt tego dokładnie nie opisywał. Ale z tego co sprawdzałem przy okazji InkPada, na PB nie ma chyba opcji archiwizacji czy kopiowania podkreśleń. Nie wiem też, czy można je przenieść na inny czytnik.

      1
  11. Agnieszka Żak pisze:

    Właśnie z książkami na Kindle pracuje mi się lepiej, bo nie mam zwyczaju podkreślać/pisać po papierowych, więc albo zaznaczam zakładkami, albo przepisuję co mi będzie potrzebne.

    Zaś podkreśleń używam głównie do późniejszych postów o książkach, co by nie zapomnieć, jak się bohaterowie nazywali albo jaki był zwrot w fabule ;) Ba, zdarza mi się nawet notatki robić, żeby pamiętać, czemu dany fragment zwrócił moją uwagę.

    Z My clippings mam ten problem, że przypinam sporo artykułów z Polityki, więc panuje tam teraz spory bałagan. Może powinnam wypróbować któryś z proponowanych przez Ciebie programów, łatwiej byłoby to przeglądać.

    1
  12. Romek pisze:

    Cholerka, a ja to podkreślam z reguły gdy mi się paluch omsknie… :D A potem kombinuję jak to usunąć.
    Ale ten patent z plikiem tekstowym to rewelka jest. Trzeba się przekonać do zaznaczeń widzę.

    3
  13. Paweł pisze:

    Podkreślamy z narzeczoną fragmenty książek, które czytamy, żeby później móc sobie te podkreślenia pokazać. Wtedy rozmowa o książce nie jest jedynie taka ogólna i o całości, ale są konkretne punkty zaczepienia do szczegółowej dyskusji i uczenia się rzeczy.

    4
  14. maria pisze:

    Nigdy nic nie podkreśliłam w Kindle. W czasach „papierowych” jako zakładki używałam złożonej kartki A5 i na niej zapisywałam notatki (z numerami stron i komentarzami) jakoś tak bazgranie po książce do mnie nie przemawiało – może dlatego że zwykle książkami dzieliliśmy się w rodzinie i czytanie książki z cudzymi podkreśleniami rozpraszało. Obecnie kopiuję interesujący mnie fragment do pliku tekstowego i opatrzam tytułem, autorem i notatką. Sam cytat (podkreślenie) bez notatki to dla mnie za mało i może dlatego nie używam Kindlowych podkreśleń.

    0
  15. Tomasz pisze:

    Dużo podkreślam, a potem importuję wszystko do Clippings.io (poznane dzięki Tobie – ukłony!). Problem w tym, że czasem niedokładnie coś podkreślę i robię edycję – łapię za te krańcowe „haczyki” i rozszerzam albo skracam podkreślenie. W myclippings.txt powstają wówczas dwa podkreślenia – jedno stare, błędne, a drugie nowe, poprawne. Jak sobie z tym radzisz? Usuwasz błędne podkreślenia ręcznie? Clippings.io niestety tego z automatu nie robi, a mógłby…

    0
  16. kjonca pisze:

    „Jak często podkreślasz książki na Kindle?”
    Mimo, że zaznaczam sporo, to na takie pytanie musiałbym odpowiedzieć „wcale”

    2
  17. Przemek M. pisze:

    Dzień dobry Panie Robercie,
    Mam Paperwhite 3. Fragmenty, które zaznaczam zostają oczywiście umieszczone w tworzonej przez urządzenie kolekcji „My Clippings”. W związku z tym mam dwa pytania. Wchodząc w „My Clippings” wszystkie podkreślenia (z różnych książek) lądują w tym samym dokumencie. Czy można mieć pliki „My Clippings” do każdej książki osobno? Byłoby łatwiej.

    I drugie pytanie. Bardzo łatwo zaznaczyć coś w tekście przez przypadek czytając książkę (dotykając przypadkowo ekranu lub chcąc przerzucić stronę). Tekst automatycznie ląduje wtedy w „My Clippings” zaśmiecając dokument. Czy można temu jakoś zaradzić?

    Serdecznie Pana pozdrawiam.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ad 1&2 – nie ma takiej możliwości – My Clippings zbiera wszystkie podkreślenia z czytnika, nawet te omyłkowe.

      Jeśli chcemy rozdzielić podkreślenia wg książek, to przydają się m.in. te narzędzia które opisałem w artykule, czyli np. Kindle Mate.

      0
      • Przemek M. pisze:

        Dziękuję. I jeszcze zapytam – czy można w ogóle wyłączyć zaznaczanie?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Chyba nie ma takiej możliwości. Da się stworzyć plik MOBI z wyłączonym zaznaczaniem (na tej zasadzie dzialają pliki Sample z Kindle Store), ale nie da się wyłączyć dla wszystkich.

          0
          • Przemek M. pisze:

            Oj, to szkoda. Zaczynam żałować że zrobiłem upgrade do wersji 5.9.5.
            Mało zaznaczam, a w nowej wersji systemu łatwo o zaznaczenie przypadkowe – właściwie wystarczy dotknąć ekranu a już pojawia się pasek z menu. W poprzedniej wersji przynajmniej było tak , że zaznaczenie trzeba było potwierdzić osobnym kliknięciem (więc nie lądowało automatycznie w Clippings.

            0
        • Athame pisze:

          Można wyłączyć zaznaczania dla pliku MOBI modyfikując jedno pole metadanych. Niestety to rozwiązanie wymaga zajęcia się każdym plikiem z osobna.

          Globalne wyłączenie zaznaczania wymaga modyfikacji oprogramowania, czyli opcja nie dla każdego.

          0
          • Przemek M. pisze:

            Dziękuję za wszystkie informacje.
            Nie będę grzebał w oryginalnym oprogramowaniu bo to może źle się skończyć.
            Pozdrawiam i już nie mogę się doczekać następnego artykułu!

            0
  18. Petra pisze:

    Pytanie – „Jak często podkreślasz książki na Kindle” jest źle postawione, a szczególnie błędne są opcje odpowiedzi. Podkreśla się najczęściej w książkach dających wiedzę, informacje – a bardzo rzadko literaturę piękną. Choć oczywiście i  to się zdarza.
    Tak przynajmniej jest u mnie – gdy czytam powieść to bardzo rzadko chcę coś zaznaczyć, a więc gdy lektura zajmuje parę dni to i podkreśleń nie ma!

    0
  19. Bartłomiej Kurzyk pisze:

    Dzięki za artykuł! Podkreślenia to dla mnie jedna z głównych zalet systemu Kindle, korzystam z nich bardzo często.

    Do listy aplikacji, które ułatwiają korzystanie z wycinków dodałbym jeszcze https://readwise.io

    Poprawnie importuje wycinki, pozwala na dość wygodne ich przeglądanie i ma kilka dodatkowych funkcji, które mocno ułatwiają pracę. Wycinki można oznaczać tagami (i później wg nich szukać). Do wycinków można dodawać własne notatki i komentarze. Można również skonfigurować usługę tak, aby codziennie lub co kilka dni wysyłała na maila jeden lub kilka losowych wycinków z całej bazy lub wybranych książek. W ten sposób można traktować system jako bazę nauki i przypomnienia treści czytanych książek – to u mnie działa naprawdę świetnie – zaznaczam te fragmenty, które później mogą mi się do czegoś przydać. Wcześniej rzadko do nich jednak wracałem.

    System jest chwilowo w bezpłatnej wersji beta. Wersja płatna (na ten moment nie różni się funkcjonalnością od bezpłatnej) kosztuje około 50 dol rocznie – pewnie za jakiś czas wycofają się z pełnego bezpłatnego dostępu, więc warto to wziąć pod uwagę przy ewentualnym zainwestowaniu czasu w system.

    Na ten moment – polecam!

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dzięki, wygląda to ciekawie, potestuję i opiszę.

      Założyłem konto i sądziłem, że można zaimportować tylko podkreślenia z konta Kindle (czyli z książek kupionych w Amazonie), ale potem mamy też opcję załadowania My Clippings.

      0
  20. Michał pisze:

    Ciężko mi powiedzieć ile wygenerowałem podkreśleń bo czytam dużo, w różnych formatach a podkreślam niemal każdą książkę, ok. 10% objętości. Zatem każdy format określa inną technikę zachowywania podkreśleń, które potem i tak lądują do wspólnego foldera na google drive (łatwiej przeszukać w poszukiwaniu konkretnego słowa, również z OCR).

    Przeglądałem komentarze ale nie doczytałem się funkcji eksportowania clippings przez natywną opcję kindle’a na email. Bardzo wygodny sposób eksportu do plików .doc i .pdf jednocześnie. Ustawiłem w gmailu filtr by wszystkie wysłane z kindle maile szły do jednego folderu.

    Jaka jest tego zaleta? Wchodząc do tego folderu można przeszukać z pola wyszukiwania dowolnego słowa kluczowego lub fragmentu tekstu we wszystkich wyeksportowanych podkresleniach – w obu formatach.

    Bardzo przydatna funkcja jeśli się pamięta czego się szuka, lecz nie to w której książce :-)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.