Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Mailem czy po kablu? Porównanie dwóch metod wrzucania książek na Kindle

Kabel usb obok czytnika Kindle

Dziś wrócę do tematu dość podstawowego, czyli przesyłania naszych książek na czytnik Kindle. Są na to dwa sposoby, które wiążą się z różnymi możliwościami, mają swoje zalety i wady.

Jeśli mamy plik z książką – czy to kupiony w księgarni, czy leżący na dysku, możemy go do Kindle wrzucić dwoma drogami.

  1. Bezprzewodowo – czy to wysyłając mailem, czy to korzystając z takich aplikacji jak Send To Kindle.
  2. Przewodowo – podłączamy kabelkiem USB do komputera, widzimy Kindle jako dysk zewnętrzny i przegrywamy do katalogu „documents”. Można skorzystać też z programu Calibre, w którym zobaczymy czy dana książka z naszej biblioteki znajduje się już na czytniku.

Istnieją między tymi dwoma sposobami pewne różnice, mianowicie, od zastosowanej metody zależeć będzie dostępność kilku funkcji, a nawet wygląd naszego e-booka.

Aktualizacja z 7 marca 2015: poprawiam parę drobiazgów, dotyczących wysyłki mailowej.

Najpierw różnice w skrócie

Funkcja \ Metoda wysyłki Bezprzewodowo Przewodowo
Kopia w chmurze Amazonu +
Dostęp w aplikacjach Kindle i na innych czytnikach Kindle +
Bezpośrednia wysyłka z polskich księgarni +
Synchronizacja podkreśleń i notatek +
Synchronizacja miejsca w książce + (+)
Możliwość osadzenia numerów stron +
Możliwość podziału wyrazów (+) +
Przesyłanie formatu KF8 (+) +
Okładki na Kindle Touch/Paperwhite (+) (+)
Etykieta „Personal” na okładkach (+)

Plus oznacza, że funkcja jest, minus, że funkcji nie ma. Z kolei (+) oznacza że funkcja będzie pod pewnymi warunkami.

A teraz omówię kolejne funkcje.

Kopia w chmurze Amazonu

Każda książka wysłana mailem na czytnik trafia na naszą chmurę w Amazonie, chyba że wyłączymy to w ustawieniach – opcja „Personal Documents Archiving”:

Jeśli korzystamy z funkcji Send To Kindle, a przypomnę, że są to aplikacje na PC/Mac/Androida oraz rozszerzenia dla przeglądarek – możemy w momencie wysyłki odznaczyć opcję „Archive document in your Kindle Library”.

Warto opcję wyłączyć, jeśli wysyłamy np. jakiś krótki tekst, czy artykuł – i nie chcemy żeby „zaśmiecał” nam chmurę, albo nie potrzebujemy dostępu na innych naszych czytnikach czy aplikacjach.

Dostęp w aplikacjach Kindle i na innych czytnikach Kindle

Skoro kopia będzie w chmurze – można ją z tej chmury ściągnąć. Na Kindle Touch/Paperwhite klikamy w zakładkę Cloud.

Na starszych modelach wchodzimy do Menu – Archived Items.

Daje to spory komfort, gdyż nie musimy pamiętać czy konkretny plik wgrywaliśmy czy nie – jeśli jest w chmurze, to go sobie ściągniemy w każdej chwili. Jest to zresztą jedna z większych zalet wersji 3G.

Bezpośrednia wysyłka z polskich księgarni

Większość polskich księgarni – Woblink, Publio, Nexto, Virtualo, Ebookpoint umożliwia już wysłanie kupionej książki bezpośrednio na Kindle.

Jak skonfigurować taką wysyłkę pokazywałem niedawno na przykładzie Nexto, wygląda to podobnie w większości księgarni. Zwracajmy uwagę tylko na to, czy sklep wysyła książkę automatycznie po kupnie, czy też musimy to zrobić ręcznie z biblioteczki.

Synchronizacja podkreśleń, notatek, zakładek i miejsca w książce

Ta funkcja jest centralną częścią ekosystemu Kindle – przenosząc się np. z Paperwhite na Keyboarda, a potem na telefon – mamy dostęp do naszych zakładek i podkreśleń, a książka otworzy nam się w miejscu, w którym ostatnio skończyliśmy.

Synchronizacja dotyczy wszystkich plików wysłanych do chmury i działa na:

Niechlubnym wyjątkiem… Kindle for PC. Książki wysłanej mailem nie ściągniemy na PC. W aplikacji możemy oczywiście otworzyć plik .mobi klikając po prostu na niego. Specyficzna jest też aplikacja na Windows 8 – tam dostępne są wyłącznie książki z Kindle Store.

Synchronizację da się wyłączyć na koncie Kindle w zakładce Device Synchronization,

Jak widzimy w podpowiedzi – wyłączenie ma sens jeśli jednocześnie dwie osoby czytają daną książkę na dwóch urządzeniach i te urządzenia są podpięte pod to samo konto. Ten temat w przyszłości poruszę; moim zdaniem nawet w tej sytuacji wyłączanie nie ma sensu.

Przegrywając książkę po kablu możemy mieć automatyczną synchronizację miejsca w książce (działa ona także w Kindle for PC). Warunkiem zmiana ustawienia przy konwersji w Calibre.

Notatki i podkreślenia możemy synchronizować też ręcznie w przypadku Kindle Keyboard i Classic przegrywając plik .mbp o takiej samej nazwie jak e-book. W ten sposób swoje podkreślenia przeglądam na Kindle for PC. Niestety na Paperwhite i Touch jest już inny format i nie da się go bezpośrednio synchronizować. Jeśli jednak przegramy plik .mbp ze starszego modelu Kindle – wtedy np. Paperwhite takie podkreślenia i notatki odczyta.

Możliwość osadzenia numerów stron

Dla własnych książek numery stron możemy wygenerować w programie Calibre, na co są nawet trzy sposoby. Ale na czytniku zobaczymy je wyłącznie w przypadku wysłania książki po kablu. Dlaczego? Numery są przechowywane w pliku .apnx, który trzeba wysłać razem z książką, a nie ma możliwości wysłania go bezprzewodowo. Jest to też przyczyna dla której plików MOBI z numerami stron nie kupimy w polskich księgarniach.

Dodam jednak, że jest możliwość utworzenia numerów stron dla książek które już się znajdują na czytniku (czyli również wysłanych bezprzewodowo) – i na ten temat też był artykuł.

Możliwość podziału wyrazów

We wprowadzonym niedawno nowym formacie książek Kindle (KF8) istnieje możliwość dodania podziału wyrazów. Opisywałem to szczegółowo w artykule na temat wtyczki Hyphenate do Calibre. Część polskich księgarni sprzedaje już w tym momencie ten właśnie format.

Niestety takie podziały zobaczymy na czytniku wyłącznie jeśli przegramy książkę po kablu. Format KF8 przy wysyłce mailowej jest konwertowany do „starego” MOBI, a to oznacza że podziały wyrazów są utracone.

Aktualizacja z marca 2015: w osobnym artykule opisałem, jak przy pomocy Calibre przerabiam pliki, tak aby miały zarówno nowy format, podziały wyrazów itd. – jak również przetrwały wysyłkę mailową.

Przesyłanie formatu KF8

To o czym wspomniałem w poprzednich akpitach. Jeśli przekonwertujemy sobie książkę do formatu KF8, np. w programie Calibre – wtedy:

  • jeśli będzie miała rozszerzenie .azw3 (jakie domyślnie nadaje Calibre) – zostanie odrzucona przez Amazon. Dostaniemy maila, że plik nie jest w dopuszczalnym formacie.
  • jeśli będzie miała rozszerzenie .mobi, albo .azw – wtedy przy wysyłce mailowej zostanie przekonwertowana na stary format .mobi. Tym samym utracimy zaawansowane formatowanie.

Dlatego jeśli zrobiliśmy sobie ładną książkę w nowym formacie – trzeba ją wgrać po kablu.

Aktualizacja z czerwca 2014: nie do końca – jeśli chcemy wysyłać plik w nowym formacie, musimy pamiętać o tym, aby w opcjach konwersji do MOBI ustawić „both” – wtedy KF8 dostanie się na czytnik. Szerzej na ten temat na blogu Quirisa.

Aktualizacja z marca 2015: w osobnym artykule opisałem, jak przy pomocy Calibre przerabiam pliki, tak aby miały zarówno nowy format, podziały wyrazów itd. – jak również przetrwały wysyłkę mailową.

Okładki na Kindle Touch/Paperwhite i etykieta „Personal”

Na koniec zostawiłem najtrudniejszy temat. W widoku „Cover view” chcielibyśmy widzieć okładki naszych książek, najlepiej bez denerwującego napisu „Personal”, którym Amazon oznacza wszystkie pliki niekupione u nich.

Generalnie – część książek okładki ma, część nie ma i nikt nie wie na 100% od czego to zależy jest sporo teorii temu poświęconych. Na forum Mobile Read było kilka wątków na ten temat, np. pierwszy, drugi.

Pojawia się m.in następująca porada: w opcjach konwersji Calibre wykasować pole „etykieta osobistego dokumentu” oraz wyłączyć poniższą opcję dotyczącą udostępniania przez Facebooka.

I faktycznie – Starożytna Litwa z Wolnych Lektur przesłana po kabelku ma okładkę i nie ma napisu „Personal”. Przez czytnik jest traktowana jako „Book” a nie „Personal Doc”.

Podobnie potraktowałem „Ekonomię wdzięczności” z eBookpoint i wysłałem mailem – etykieta jest nadal – tak więc metoda działa wyłącznie przy przegraniu przez kabel.

Nie ma jednak gwarancji, że zawsze to będzie działać. Nie ma też chyba sposobu na pozbycie się „personal” przy wysyłce bezprzewodowej. Jeśli znacie – podzielcie się w komentarzach, chętnie o tym napiszę artykuł.

Dzień później Paweł Jastrzębski przygotował osobny artykuł, w którym wyjaśnia kwestie okładek, tagu „personal” oraz formatu KF8. Polecam!

Aktualizacja z marca 2015: istnieje opisane tez u nas narzędzie Extract Cover Thumbs, które pozwala wygenerować miniatury okładek także dla książek wysłanych mailem.

Jaką metodę wybrać?

Podsumujmy:

  • Wysyłka bezprzewodowa ma tę zaletę, że książka będzie dostępna na wszystkich naszych Kindlach, a między nimi przeniosą się nasze podkreślenia, notatki i zakładki.
  • Przesyłanie po kablu może w pewnych sytuacjach dać po prostu ładniejszy wygląd książki.

Jaką metodę sam stosuję? U mnie to się bardzo zmieniło od czasu kupienia Paperwhite. Wcześniej, korzystając z Kindle Keyboard wysyłałem książki po kablu i synchronizowałem sobie notatki z Kindle for PC.

Przez większą część roku 2013 używam zamiennie dwóch czytników – Keyboarda w domu, Paperwhite poza domem (+ do czytania w łóżku). To wymusiło synchronizację między czytnikami – i teraz większość wysyłam bezprzewodowo.

Książkę puszczam po kablu wyłącznie gdy zależy mi na jej super wyglądzie, a jednocześnie gdy nie zamierzam niczego podkreślać. Dodaję wtedy podziały wyrazów, usuwam wiszące spójniki itd. Robię tak zwykle z beletrystyką i to poważniejszych rozmiarów – przy krótszych mi się nie chce. :-)

Aktualizacja z marca 2015 – jak widać z dopisków pod paroma sekcjami, również pliki wysyłane mailowo można maksymalnie upiększyć – całą (prostą) procedurę przedstawiłem w nowszym artykule.

1,5 roku po napisaniu tego tekstu ja osobiście coraz rzadziej wgrywam pliki kablem, bo liczy się dla mnie dostępność plików w chmurze, co zresztą opisałem przy okazji podsumowania roku z Paperwhite.

A jak to u Was wygląda?

Kablem czy bezprzewodowo? Jak wysyłasz książki na Kindle?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

88 odpowiedzi na „Mailem czy po kablu? Porównanie dwóch metod wrzucania książek na Kindle

  1. Icchak Newton pisze:

    Jeśli chodzi o książki, to używam kabla ponieważ całą bibliotekę mam w calibre a tam ładnie mi się wyświetla co już jest na czytniku a co nie. Oprócz tego, po wysłaniu mailem nie zawsze pojawiają mi się okładki. Z drugiej strony muszę stwierdzić, że wysyłanie bezprzewodowe jest rzeczą cudowną jeśli chce się coś szybko przerzucić na czytnik. Szczególnie funkcjonalne jest w połączeniu z rozszerzeniem do przeglądarki typu „push to kindle”, wreszcie zacząłem czytać dłuższe artykuły, czy wpisy na blogach, których czytanie na monitorze zawsze wydawało mi się męczarnią.

    0
    • Krystian pisze:

      E tam, wysyłanie przez kabel też jest bardzo szybkie. Przez internet jest po prostu znacznie wygodniej, bo nie trzeba szukać kabla po pokoju. :)
      Ja kiedyś wysyłałem przez internet, ale odkąd zrobiłem sobie porządek w Calibre, ściągnąłem „Hyphenate this!” i wgrałem modyfikację, która wyświetla okładkę aktualnie czytanej książki zamiast wygaszacza, używam już tylko kabla – taka moja obsesja na punkcie wyglądu. :)

      0
  2. marcin pisze:

    Mailem nie można wysłać książki z rozszerzeniem .azw3 , próbowałem dzisiaj i nie poszło (Kindle classic), kablem książka wyświetla się jak powinna.

    0
  3. Cool pisze:

    Jeśli ktoś chce miec PEWNOŚĆ że będą okładki i brak napisu Personal to radze kablem przesyłać pliki w formacie .AZW3. Mam ponad 250 ksiazek w tym formacie i po przeniesieniu na PW2 przez Calibre nie ma problemu z okładkami w żadnej.
    Przesłanie mailem u mnie powoduje różne wyniki przy rożnych plikach (raz okładka jest a raz nie), a wgranie kablem pliku z rozszerzeniem .mobi spawia że jest napis PERSONAL.

    0
  4. tzigi pisze:

    Nigdy nie użyłam chmury do wrzucenia chociażby jednej książki na Kindle’a. Ale też prawie wcale nie kupuję ebooków i nie czytam plików mobi, więc te wszystkie funkcje opisane były dla mnie wyłącznie wodotryskami – do pdf-ów są nieprzydatne (a wysyłanie kilkusetmegowego pdf-a byłoby… niepraktyczne). I jeszcze jedna sprawa – raczej nie bywam w miejscach z wi-fi, więc korzystanie z chmury wymagałoby stawiania hot-spota za pomocą komórki i marnowania transferu w ramach abonamentu…

    0
  5. bartekzst pisze:

    Wielkie dzięki Panie Robercie za podpowiedź jak skonwertować książkę, aby okładka była widoczna. U mnie sposób ten również działa! Pozdrawiam :)

    0
  6. Dagon pisze:

    Nie zgodzę się, że nie ma sensu wyłączać synchronizacji książek. Bardzo dobrze, że jest taka opcja. Dla ułatwienia i wygody mam na swoim koncie 5 Kindli (+szósty w drodze) – wszystkie są w rękach różnych osób w mojej rodzinie. Zdarza się, że jedna książka jest czytana na kilku urządzeniach. Ciągłe pytania czytnika czy zsynchronizować książkę z innym czytnikiem są bardzo uciążliwe.
    Oczywiście praktycznie wszystkie książki wysyłam mailem do chmury dzięki czemu wszyscy mogą spokojnie z tych książek skorzystać :)

    No ale może ja jestem dziwny – nie podkreślam, nie robię notatek w czytniku, a każdy użytkownik mojego konta czyta na jednym tylko urządzeniu :)

    0
  7. Aga pisze:

    Wysyłam tylko bezprzewodowo. Z wygody, z lenistwa itp. Wysyłam książki w różnych formatach i wiem, że na czytniku znajdę wersję zdatną do czytania (ta funkcja jest boska). Nie jestem maniaczką idealnych wyglądów. Jasne, wolę jak książka jest ładnie skonwertowana i z okładką, ale bez przesady. Grunt, że w kilka sekund to co na komputerze, czy w domowej chmurze mam na czytniku.

    0
    • krl.krl pisze:

      Ja wysyłam po kablu, również z lenistwa. Żeby wysłać mailem to trzeba Kindla uruchomić i mu wifi włączyć. A jak jeszcze czytnik zapomni hasła do wifi to olaboga…

      0
  8. Raist pisze:

    Używam głównie bezprzewodowej, choć jak chcę mieć książkę szybciej, to po kablu. Czy tylko u mnie po wysłaniu mailem książka pojawia się ze sporym opóźnieniem (czasami 10 minut, co jest akceptowalne, czasami jednak przychodzi po godzinie…)? Czy ktoś jeszcze spotkał się z takim problemem? A może to normalka?

    P.S. Dzięki za trick z numeracją stron, zaraz to wypróbuję. Nie miałem pojęcia, że jednak można.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tylko pamiętaj, że ta numeracja ma znaczenie wyłącznie psychologiczne, bo nie musi odpowiadać papierowi. Tzn. jeśli konwertujemy z EPUB w którym są zawarte numery stron (rzadko bo rzadko ale niektórzy sprzedają z numerami), to Calibre powinno chyba te numery zachować przy przerzucaniu na Kindle, ale muszę to jeszcze przetestować.

      0
      • Raist pisze:

        Tak, akurat kwestii umowności stron mam świadomość. Ale zawsze to lepiej mniej więcej wiedzieć, na której się jest :)

        0
    • marcin pisze:

      tak, czasami jest spore opóźnienie w przesyłaniu książek mailem. musi to wynikać z jakiegoś kolejkowania na serwerach amazonu i przy większym ruchu się dłużej czeka.

      0
  9. Magdalaena pisze:

    Wysyłam tylko bezprzewodowo – nie chce mi się wstawać od komputera i iść do drugiego pokoju po kindla, więc pliki lecą przez USA ;-)
    Plus podoba mi się chmura / synchronizacja itp. Teraz pracuję nad koordynacją kopii zapasowych na PC.

    Ja też nigdy nie podkreślam ani nie wrzucam zakładek – ani na kindlu ani w papierowych książkach.

    0
  10. Su pisze:

    A ja mam taki problem. Podłączam PW2 do komputera, żeby go naładować jednocześnie czytając. Więc „odłączam” kindla tak jak się odłącza pen driva, ale komunikat z Kindla nie znika. Oczywiście po odłączeniu kabla mogę czytać, ale przy ładowaniu już nie. Z classikiem i PW1 nie miałam takich problemów.

    0
  11. rrr pisze:

    Dla mnie istnieje tylko chmura. Po pierwsze mam zarejestrowane dwa Kindle (mój i żony) i każde ściąga to co potrzebuje. Często żona mi pisze do pracy, że coś chce i za pięc minut już czyta u siebie. Nigdy nie wiem, czy gdzieś w telefonie nie będę chciał albo w tablecie poczytać.

    0
  12. Kuba pisze:

    Pragnę tylko podkreślić, że to, co dumnie nazywa się Kindle for PC w rzeczywistości jest Kindle for Windows.

    0
  13. RobertP pisze:

    Przewodowo tylko PDFy, zwłaszcza te przerabiane http://www.willus.com/k2pdfopt/
    Nieźle się je czyta, ale strasznie „puchną” podczas konwersji, nawet do kilkudziesięciu MB

    0
  14. Katarzyna pisze:

    Do niedawna korzystałam z Send to Kindle ale od jakiegoś czasu pobiera tylko 10% i otrzymuję komunikat „Network error occurred”. Może ktoś wie, dlaczego?

    0
  15. Raf pisze:

    Być może, dlatego, że mam DX’a,
    ale…
    chmura Kindla to największe dziadostwo jakie istnieje pośród wszystkich chmur.
    Nie dość, że książki kupione poza amazonem traktowane są jako „Documenty” i trzeba przesyłać oddzielnie na DX’a i oddzielnie na androida i PC’ta,
    to notatki tych książek również się nie synchronizują.

    czekam na czas kiedy chmura kindla będzie działać jak chmura evernota, ale na to się szybko nie zanosi. :(

    0
    • Robert Drózd pisze:

      DX ma stare oprogramowanie. Na moim z wgranym softem Keyboarda (3.2.1) działa to tak jak na Keyboardzie i jest synchronizacja.

      0
  16. Marcin pisze:

    Wiem, że nie na temat ale dodam, że w przypadku Pocketbook Lux mamy dwie opcje bezprzewodowe:
    – Synchronizacja z Dropbox (firmware 4.3),
    – Send to Pocketbook (firmware 4.4).
    Właściciele „starego” Pocketbook Touch muszą jeszcze poczekać na te funkcjonalności.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A tak o Send to Pocketbook wiem, mam zamiar o tym napisać, jak tylko pojawią sie pierwsze relacje ludzi którzy to przetestowali. :-)

      Obsługę Dropboxa ma też nowe oprogramowanie Onyxów.

      0
  17. Jarek pisze:

    W tak dokładnie opracowanym porównaniu zabrakło słowa o konwersji „w locie” przy przesyłaniu Send to Kindle lub mailem z tematem „convert”.

    0
  18. FortArt pisze:

    Prawdziwe książki tylko bezprzewodowo. Automatyczne wysyłanie z księgarni jest po prostu wygodne (o ile działa, bo niestety nie zawsze tak jest). Po kablu idą dokumenty, które sam napisałem i wyprodukowałem. Znów z tego samego powodu: bo prościej nacisnąć F5 niż słać maila z załącznikiem.

    0
  19. zylx pisze:

    Ja zadam może głupie pytania.
    1. Potrafi ktoś podzielić wyrazy w pliku .mobi który zawiera zarówno „stary” format jak i KF8?
    2. Można jakoś wyciąć KF8 z takiego bundla?
    3. Jest jakiś sposób bu usunąć etykietę [PDOC] bez konwertowania lub tak ustawić konwerter by nic nie utracić z domyślnego formatowania?

    0
    • Można jakoś wyciąć KF8 z takiego bundla?

      Jak chcesz oddzielić KF8 od MOBI7 to możesz użyć skryptu w Pythonie o nazwie Mobi Unpack: http://wiki.mobileread.com/wiki/KindleUnpack

      Po jego użyciu dostaniesz źródło MOBI7, KF8 (po wypakowaniu nazywa się mobi8) oraz oryginalnego EPUBa który został użyty do wygenerowania całego pliku.

      Jest jakiś sposób bu usunąć etykietę [PDOC] bez konwertowania lub tak ustawić konwerter by nic nie utracić z domyślnego formatowania?

      Z jakiego pliku źródłowego tworzyłeś plik dla Kindle?

      0
      • zylx pisze:

        Dzięki za skrypt i za wtyczkę Kindle Unpack. Rozwiązuje wiele problemów :)
        Co do [pdoc]. Nie ja tworzyłem plik. To gotowa książka z księgarni w formacie mobi (mobi7+kf8). Książka jest nieźle sformatowana (posiada dzielenie wyrazów, osadzone czcionki) i nie potrafię ustawić calibre tak by po konwersji wyglądała identycznie, a nie chcę tracić oryginalnego formatowania. Po wgraniu przez Calibre ląduje w „Docs” i ma tabelkę personal, a chciał bym by wylądowała w Books.

        0
    • salmon pisze:

      Do rozdzielenia mobi7 i kf8 można też użyć pluginu do Calibre – KindleUnpack a potem plik azw3(kf8) można bez problemu zaopatrzyć w dzielenie wyrazów za pomocą pluginu Hyphenate this.

      0
  20. salmon pisze:

    Tylko po kabelku. Zawsze dodaję dzielenie wyrazów. Jeśli trzeba, to justuję tekst. Wrzucam tylko format azw3. Lubię również mieć numery stron.

    0
  21. slawko pisze:

    Ja używam wyłącznie przesyłania mailem. To jest dla mnie podstawowa zaleta kindle. Gdybym miał używać kabla to równie dobrze wcale nie musiałbym kindla kupować… Zupełnie nie potrzebuję numerów stron, zupełnie nie przeszkadza mi brak dzielenia wyrazów. Nawet nie zauważyłem, że nie są dzielone ;)

    0
  22. zbeshek pisze:

    Witam, mam pytanie trochę nie na temat. Czy istnieje jakikolwiek program/nakładka/rozszerzenie pozwalające na zarządzanie biblioteką w amazonie? Dawno nie zaglądałem tam online i dzisiaj chciałem zrobić porządek. Jak wiadomo przy każdej wprowadzonej zmianie strona odświeża się, później ewentualnie znów trzeba uporządkować wg tytułu/autora/daty i znów czekać. Nie ukrywam że mnie to drażni. Jak wy sobie z tym radzicie?

    0
  23. Lech pisze:

    Na mojego kindle classic nie przesyła się mailem „W sieci”, które ma kilkadziesiąt megabajtów. Jest jakiś limit?

    0
    • pioterg666 pisze:

      Ja ostatnio jak próbowałem wysłać książkę w złym formacie, to mail z Amazonu mówił o sprawdzeniu kilku rzeczy w tym tego, czy książka ma nie więcej niż 50MB, więc wygląda na to że tak.

      0
      • quiris pisze:

        Tak, potwierdzam. 50 MB to sztywny limit na książkę przesyłaną do chmury Amazonu.

        0
      • Lech pisze:

        Wysyłka i przez księgarnię (Nexto) i ściągnięcie i wysyłka bezpośrednio na dedykowanego maila – kilka razy próbowałem, z dwoma numerami, i nic. Tylko przez kabel.

        0
        • Stonek pisze:

          Jeżeli nie dostajesz zwrotnie emaila z informacją o ograniczeniach, to raczej by znaczyło, że adres email z którego wysyłasz książkę jest nieautoryzowany dla konta na które je ślesz.
          Trzeba dodać ten adres do autoryzowanych.

          0
          • Lech pisze:

            Nie wiem co to jest autoryzacja maila z którego wysyła się książki, nie robiłem tego, ale inne pliki wysłane z niego dochodziły poprawnie.

            0
            • Stonek pisze:

              Aby obce osoby nie zaśmieciły Ci czytnika spamem wysyłanym emailem, Amazon wprowadził zabezpieczenie, że do chmury przyjmowane są tylko emaile z autoryzowanych adresów.
              Listą autoryzowanych adresów możesz zarządzać na stronie amazon.com, wybierając kolejno: Manage Your Kindle/Personal Document Settings. Tam w sekcji „Approved Personal Document E-mail List” widzisz autoryzowane adresy, które możesz modyfikować (dodawać i usuwać).

              0
  24. Marcin pisze:

    Wprowadzono format KF8, ale nie można go przesłać bezprzewodowo? Dziwię się, że ten stan rzeczy tak długo się utrzymuje i ludzie nie protestują masowo.

    0
  25. Ela pisze:

    Skoro mowa o sposobie przesyłania, to Was o coś spytam. Od jakiegoś czasu „giną” mi książki przesłane kablem. Tak jakby ich w czytniku nie było. Gdy chcę je przesłać drugi raz, pokazuje się komunikat, że dany plik już istnieje na czytniku. Nie rozumiem o co chodzi. Urządzenie nie wyszukuje książek, tzn po użyciu opcji „szukaj”. Ma ktoś jakiś pomysł?? Dodam, że mam PW1.

    0
    • Po wysłaniu książki użyj opcji odmontowywania urządzenia (nazywa się to też „bezpieczne usuwanie”).

      Na Windowsie jest to gdzieś w trayu.
      Na Ubuntu na pasku po lewej stronie („Odmontuj”).

      Możliwe, że po prostu plik nie do końca się skopiował przed wyjęciem kabla.

      0
  26. Sebastian pisze:

    Zauważyłem, że przy wysyłce po kupnie na czytnik „chrzani” się podział stron (widać to szczególnie na pierwszych stronach, ze wstępem, podziękowaniami) i czcionka jest standardowa. Po wrzuceniu pobranego pliku kablem wszystko jest ładnie i wydaje się takie jakie powinno być. Przykładowo „23 rzeczy, których …” kupione w Publio.

    0
  27. quiris pisze:

    Absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem: „Format KF8 przy wysyłce mailowej jest konwertowany do „starego” MOBI”.

    Zwykle wysyłam do chmury Amazonu programem Send to Kindle: http://www.amazon.com/gp/sendtokindle Ponieważ książki zdecydowanie szybciej pojawiają się na koncie w Amazonie i mogę jednocześnie rozesłać plik do wielu urządzeń lub mogę wysłać tylko do chmury, jeśli mam takie życzenie, a także mogę również poprawić ewentualnie pole tytułu oraz pole autora, gdy mi nie pasuje narzucone przez wydawnictwo. I tu absolutnie format KF8 jest zachowany: widać czcionkę osadzoną w pliku, jest obecne dzielenie wyrazów itp. Zrobiłem również eksperyment z wysyłką e-mailem tego samego pliku. Rezultat taki sam. Format KF8 jest w pełni zachowany.

    0
  28. Matt Marshall pisze:

    Witam wszystkich

    Do minusów przesyłania po kablu dodałbym jeszcze problem z aktualizacją kolekcji.

    Kiedy mam książkę na Kindlu, w jakichś kolekcjach (np [Aktualnie czytane] oraz SF) to po ponownym wysłaniu książki na Kindla – jej nowej wersji po jakichś poprawkach – książka ta znika z obu kolekcji. Nie jest też widoczna poza kolekcjami. Kiedy zmienię sposób sortowania na Autora lub Tytuł, książka pojawia się w katalogu głównym. Mogę ją wtedy dodać do kolekcji i kolekcje pokazują, że liczba książek w nich zwiększyła się. Kolekcja [Aktualnie czytane] pokazuje na przykład 3 książki. Ale po wejściu w nią widać tylko 2 – nie ma tej właśnie nowo dodanej.

    Obejściem problemu jest całkowite usunięcie książki z Kindla i ponowne jej wrzucenie. Wówczas mogę ją dodać do wybranych kolekcji. Tyle że trafia wtedy z etykietą New i oczywiście straconą lokalizacją ostatniej strony, zapewne także bez stworzonych zakładek czy notatek (nie sprawdziłem tego).

    0
  29. KS pisze:

    Witam,

    parę dni temu zostałem szczęśliwym posiadaczem Kindle Paperwhite. Mam tylko jeden problem, którego rozwiązania nie znalazłem póki co na stronie. Otóż, przy podłączaniu czytnika do komputera wyskakuje mi komunikat o nakazujący sformatowanie dysku.
    Czy ktoś z was może mi powiedzieć dlaczego? Czy muszą go formatować i jeśli tak to (nie mam na razie za dużo książek, więc nie jest to problem) czy software Kindla nie ulegnie uszkodzeniu?
    Z góry dziękuję za pomoc.
    KS

    0
  30. scyzor pisze:

    Witam, piszę tu pierwszy raz więc pozwolę sobie zacząć od kilku słów od siebie. Od tygodnia czytam tego bloga i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem ilości informacji tu zawartych. Dzięki nim zdecydowałem się na zakup Kindla PW2, który jest juz w drodze :). Zacząłem więc od aplikacji na iOS i chmury mniej więcej jakoś to wszystko opanowałem ale martwi mnie to, że książki przesłane mailem lub wrzucone w chmurę nie zapisują się w Books tylko w dokumentach osobistych. Nie posiadam książek zakupionych w amazon tylko z polskich księgarni, ostatnia książka z promocji o bieganiu poleciała mailem wprost z księgarni i też zapisała się do dokumentów osobistych. Czy to jest normalne? Czekam na mojego Kindla i wtedy zacznę je jakoś segregować czy układać w kolekcje, bo bałagan tam straszny. Muszę przyznać, że czekam z niecierpliwością na mój sprzęt a on sobie leży w Koeln, Germany według UPSa :)

    0
    • slawko pisze:

      Tak, niestety jest to normalne. Jednak kiedy otwierasz książki w kindle to nie widać różnicy. Wszystko jest „na kupie”. Najwyraźniej Amazon uważa, że książki to są tylko te pozycje które kupujemy u nich ;) Powodzenia z nową zabawką. Kindle odmienił sposób w jaki czytam książki i już nie ma powrotu :)

      0
  31. Dorka pisze:

    Cześć, mam problem z ebookami kupionymi w publio czy woblinku. Dla wygody ustawiłam wysyłkę na kindle (pw1). Książki szybko przychodzą, lecz bez okładek, na których bardzo mi zależy. Pobrałam więc książki na kompa i przez calibre przesłałam kablem. Nie udało się, książki mają rozmiar 0.00 i nie widać ich na kindle. Kopiowanie ich do folderu „documents” – też nie działa. Wysłane mailem z calibre pojawiają się na czytniku, ale też bez okładek i z napisem personal. Na koncie w amazonie wykasowałam wszystkie książki z chmury (o ile czegoś nie poplątałam), i co ciekawe wysyłając książki mailem mam je w czytniku w „cloud” ale na koncie w amazonie jest pusto…strasznie to paplątane, może ktoś mi pomoże…

    0
  32. Anula pisze:

    Cześć… Jestem od kilku dni szczęśliwą posiadaczką PW2. Zabrałam się więc za przenoszenie książek z mojej skromnej kolekcji na czytnik (tak przy okazji ładowania) i tu spotkało mnie rozczarowanie, bo żadna z tych książek na czytniku nie jest widoczna. Wysłałam też kilka pozycji mailem, również jako konwersję z pdf-a i tu wszystko szybko i sprawnie dotarło na czytnik. Zupełnie nie rozumiem dlaczego tak się dzieje. Kopiowałam pliki normalnie tak jak robiłabym to na pendriva (kopiuj/wklej) do katalogu documents. Proszę o jakąś pomoc i poradę co z tym dalej zrobić…

    0
    • PaniKa pisze:

      Podbijam temat – mam dokładnie ten sam problem z niewidocznymi na Kindlu e-bookami zgrywanymi „po kablu”. Pomoże ktoś? :(

      0
    • Krystyna pisze:

      Mam dokładnie taki sam problem, nie widzę w czytniku książek wysłanych po kablu, nie wiem co robić, mam kindla papierwhite 2 i jest to mój pierwszy czytnik

      0
  33. Calcium pisze:

    Da się podesłać plik bezprzewodowo żeby mieć dobrodziejstwa kf8 i nie mieć tagu personal? Na razie mam classic i nie mogę sprawdzić ale na przyszłość chcę mieć ładną bibliotekę.
    Najpierw zrobić konwersje z mobi dual mobi żeby usunąć potem je na epub i epub za pomocą preview? Miałem jedną książke przekonwertowałem z mobi do dual mobi i mi się usunęły rozdziały zwykłe i mam tylko wielopoziomowe których classic nie obsługuje

    0
    • quiris pisze:

      Sorry, ale przerobienie MOBI na dual MOBI nic ci nie da. Jeśli masz NIC i to NIC przerobisz to dalej będziesz miał NIC ;) Potrzebujesz mieć pliki EPUB, które możesz przerobić na dual MOBI, żeby mieć ładne formatowanie.

      0
  34. Calcium pisze:

    A mogę te epuby robić z mobi?

    0
  35. Barb pisze:

    Witam. Od niedawna jestem posiadaczką Kindle Peperwhite i moja znajoma podzieliła się ze mną książkami, które kupiła. Mimo dodania jej adresu i podania mojego adresu kindle, nie wiem jak dotrzeć do przesłanych przez nią książek- wiem że je wysłała, proszę o podpowiedź!! pozdrawiam

    0
    • Cyfranek pisze:

      Jeśli książki zostały skutecznie wysłane (pliki MOBI) na adres Twego czytnika (np. kindelek_Barb@free.kindle.com) a adres znajomej został wpisany na listę zaufanych na Twym koncie w Amazonie, to nie ma co „docierać” do książek. Powinny znaleźć się na czytniku po podłączeniu go do internetów. Można też spróbować wymusić pobieranie. Trzeba w głównym ekranie wejść do menu (trzy kreseczki u góry po prawej) i wybrać „Sync and Check for Items”.
      Sprawdź proszę poprawność wpisania adresu do wysyłki (Twój czytnik) przez koleżankę i adresu pocztowego koleżanki w ustawieniach Twojego konta w Amazonie. Obstawiam, że któryś był błędnie wpisany.

      0
      • asymon pisze:

        A czy czytniki nie powinny być podpięte pod jedno konto na amazonie (bo DRM)?

        @Barb: Czy czytnik jest podpięty do internetu, np. przez wifi? Jeśli tak, co widzisz jak wybierzesz „Cloud” zamiast „On Device” nad listą książek, tuż pod ikonką domku w lewym górnym rogu?

        0
        • Cyfranek pisze:

          A czy czytniki nie powinny być podpięte pod jedno konto na amazonie (bo DRM)? – jeśli to książki amazonowe, to tak, oczywiście. Jakoś założyłem, że są z polskich sklepów i nie mają DRM.

          0
  36. Shilton pisze:

    Od piątku posiadam PW3 – jest oczywiście osobny email do niego, ale jak wysyłam na niego knigę to wysyła też na Classic (choć na nim już ta kniga jest)
    Co zrobić żeby nie wysyłało książki na oba czytniki tylko na ten jeden – w tym wypadku PW3 ???
    Można to jakoś ominąć???
    Aha czytniki są na jednym koncie.

    Dziękuję za odpowiedzi.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jak wysyłasz ponownie książkę, to na konto Kindle trafia po prostu druga jej kopia. Jeśli chcesz wysłać na czytnik książkę już znajdującą się na koncie, wybierasz ją na http://www.amazon.com/myk/ i korzystasz z opcji „Deliver”. Ewentualnie z działu „Archived items” na Classic, albo zakładki Cloud na PW3.

      0
  37. pali pisze:

    Witam serdecznie.

    Mam jedno nurtujące mnie pytanie. Czy naprawdę nie ma możliwości przesłania lub jakiegoś manualnego ustawienia synchronizacji na książce, która ma ponad 130 MB. Mam kilka książek naukowych, które ze zdjęciami mają ponad 100 MB. Korzystam z aplikacj na z Ipadzie, telefonu oraz czytnika kindla. Wiem, że jest limit na przesłanie 50 MB, ale może jakaś dodatkowa opcja za opłatą czy coś? Wiecie coś na ten temat?

    0
  38. pali pisze:

    Na anglojęzycznych forach doczytałem, że można próbować zmniejszać rozdzielczość zdjęć w Calibre. Jak będę miał więcej informacji i coś uda mi się zrobić w tym temacie z sukcesem napiszę tutaj

    0
  39. pali pisze:

    A to poproszę :)

    0
  40. MB pisze:

    Dziękuję za bardzo ciekawy artykuł i cenne porady. Niestety mam u siebie problem z okładkami. Przy wysyłce mailem część książek nie wyświetla okładek. Czy jest jakiś typowy błąd, który mogę popełniać? Czy rozmiar/rozdzielczość okładek ma znaczenie?
    Ewentualnie czy da się to jakoś poprawić? Może przy pomocy Calibre jakoś zaktualizować książki na urządzeniu?

    Dodam, że jestem szczęśliwym posiadaczem PW3. Książki konwertuję i ściągam metadane/okładki (jeśli trzeba) zgodnie z instrukcją podaną tutaj. Nie chcę wysyłać po kablu, bo zależy mi na synchronizacji.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.