Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kobo bliskie przejęcia Tolino – rewolucja na niemieckim rynku czytników

Ta informacja wyszła na jaw dopiero parę dni temu, ja dowiedziałem się dzisiaj i może to być jedna z najważniejszych rzeczy na rynku czytników (i e-booków) w tym roku.

Jak donosi serwis lesen.net, japońska firma Rakuten, producent czytnika Kobo jest bliska przejęcia projektu Tolino, prowadzonego przez Deutsche Telekom.

Obecnie cała transakcja podlega sprawdzeniu przez niemiecki urząd antymonopolowy, o czym przeczytamy na stronie Bundeskartellamnt.

Platforma Tolino to przedsięwzięcie niemieckich wydawców, na które składają się księgarnie i zestaw e-czytników. Od paru lat toczą udaną walkę z Amazonem na tamtejszym rynku – dwa lata temu nawet przegonili Amazon. Powód był prosty – jako lokalny gracz mieli po prostu lepszą ofertę dla niemieckiego klienta, jednocześnie eksponując ją w setkach księgarni stacjonarnych. Warto dodać, że w Niemczech również w przypadku e-booków, obowiązuje ustawa o stałej cenie książki, więc Amazon nie może za bardzo konkurować cenowo.

Tolino, pewne swojej pozycji rynkowej, pozwalało sobie na bardzo odważne promocje.

Jak przeczytamy w serwisie Buchreport, klienci sieci Mayerische i Osiander, którzy do 7 stycznia 2017 przyniosą do sklepu swojego starego PocketBooka lub Kindle, dostaną za darmo (!) podstawowy czytnik Tolino Page, lub zniżkę na wyższe modele. Jakbym mieszkał w Niemczech i miał niepotrzebnego Kindle, to bym się chyba wybrał. :-)

Jednocześnie ich czytniki w kolejnych odsłonach wydawały się bardzo interesujące. Ja nigdy ich nie testowałem, ale przyglądał się im dokładniej Cyfranek np. tak pisząc o Tolino Vision 3.

Korzystając z Tolino, można zrozumieć, co to jest kultura pracy z czytnikiem. Podobnie jest chyba tylko z czytnikami Kindle, Kobo czy PocketBook.

Wadą z polskiego punktu widzenia była ścisła integracja z niemieckimi księgarniami, np. ich reklamy, których nie da się wyłączyć.

Teraz wygląda na to, że Deutsche Telekom wycofuje się z całego projektu. Nie wiadomo, jak będzie jego przyszłość po przejęciu przez Rakuten. Autor bloga lesen.net ma dość pesymistyczne przypuszczenia: wygaszenie całego projektu Tolino i zastąpienie w Niemczech tych czytników przez Kobo. Czytniki Kobo były dostępne w Niemczech – ale głównie online, nie mieli dużych partnerów lokalnych.  Zakup Tolino oznaczałby więc zakupienie dostępu do niemieckiego rynku.

Może jednak być też tak, że Rakuten wykorzysta istniejący sprzęt i zintegruje go z własną księgarnią. A może wykorzystają jakieś pomysły i patenty z Tolino tworząc kolejne generacje Kobo?

Tradycyjne pytanie – co to znaczy dla nas?

Na razie nic, bo Kobo, ani Tolino nie są oficjalnie dostępne na polskim rynku. Czytniki można zamówić – ja np. testując Kobo Glo HD skorzystałem z… Amazonu. Również w przypadku Tolino, szereg ich modeli zakupimy w Amazonie, albo innych niemieckich sklepach. W przeciwieństwie do Kindle oba te czytniki nie mają u nas gwarancji czy integracji z polskimi księgarniami.

Aktualizacja: Cyfranek zwrócił mi uwagę, że udało mu się reklamować czytnik Tolino zakupiony w niemieckim sklepie ebook.de – tak więc jest możliwość zakupu z gwarancją.

Ale taki ruch ze strony Rakutena oznacza, że chcą wejść mocniej na europejskie rynki, a z Niemiec do Polski nie jest daleko. Wiem z różnych źródeł, że Kobo nieraz interesowało się Polską. Może pójdą za ciosem i zaproponują też coś dla nas.

Aktualizacja z 3 stycznia 2016: jest już informacja prasowa Kobo. Firma stanie się partnerem technologicznym w projekcie Tolino w miejsce Deutsche Telecom – obok dotychczasowych: Hugendubel, Thalia oraz Weltbild. Marka Tolino pozostanie, podobnie jak czytniki. Wiele o planach na przyszłość nie powiedziano.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

8 odpowiedzi na „Kobo bliskie przejęcia Tolino – rewolucja na niemieckim rynku czytników

  1. Alek pisze:

    Szkoda – oznacza to zmniejszenie konkurencji, a wiec mniej modeli do wyboru.
    Kiedys byl Sony, dwa modele Samsunga… nawet EMPIK mial cos swojego…
    Zostanie nam tylko KINDLE, KOBO…Onyx i cos tam jeszcze

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Akurat Empik nie miał nic swojego – czytniki Oyo i Trekstor, przygotowane były dla niemieckich wydawców przed erą Tolino (i tam podobnie jak u nas kariery nie zrobiły).

      Trochę żałowałem że żadna polska księgarnia/platforma nie próbowała wprowadzić u nas Tolino, oczywiście w wersji dostosowanej do naszych potrzeb.

      2
  2. asymon pisze:

    Co to oznacza dla nas? Jeśli nie będzie konkurencjj dla kindle, skończą się promocje 30 euro taniej za czytnik.

    2
    • Robert Drózd pisze:

      No nie wiadomo, bo Kobo może okazać się jeszcze groźniejszym konkurentem dla Kindle w Niemczech niż Tolino.

      3
  3. olmeca pisze:

    Miałem drugą wersje Trekstora (już e-ink), przez chwilę i cieszyłem się, że udało mi się go sprzedać w cenie zakupu późniejszego kindle – ale w moim przypadku to się nie liczy.
    Teraz szukam na szybko znajomości lub transportu do DE by swojego uszkodzonego kindle zmienić na Tolino by poszło gdzieś na prezent.

    0
    • debros pisze:

      *Nur gültig für funktionsfähige Geräte.

      Słowem oddawane czytniki muszą być sprawne.

      Według jednej z osób na forum lesen.net która dokonała wymiany jest to kontrolowane przy zdawaniu starego czytnika.

      Wynika to stąd, że oddane czytniki zostaną przeznaczone na cele charytatywne.

      „Die abgegebenen Geräte werden von OSIANDER für einen wohltätigen Zweck gespendet.”

      0
  4. Tomasz (tomaszek71) pisze:

    Jak to przejdzie to namiesza na europejskim rynku eczytników. My Polacy na bank skorzystamy :) Ubolewam nad końcem Tolino bo paru uczniów korzysta i chwali ale zobaczymy z czym Kobo wypali

    2
  5. ms777566 pisze:

    co mówi ten news? twórca najlepszych czytników przejmuje sieć dystrybucji w Niemczech. Przy tamtejszej regulacji rynku mimochodem zje Kindla

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.