Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle pod mikroskopem: papier elektroniczny, a papier zwykły

Wygląd litery pod mikroskopem: Kindle, papier zwykły, LCD

(Zdjęcia: Piotr Kucharski, CC BY-NC-ND)

Parę dni temu na Google Plus (mój profil) zauważyłem wiele mówiący eksperyment. Co się stanie, jeśli pod mikroskopem obejrzymy różne rodzaje wydruku? Czy e-papier jest w stanie dogonić wydruk na zwykłym papierze? Jeśli nie, to jak dużo mu brakuje?

Taki właśnie zestaw fotografii litery „e” przy powiększeniu 200x przygotował Piotr Kucharski, któremu bardzo dziękuję za ich udostępnienie.

Porównujemy

Na pierwszy ogień idzie Kindle 3 z ekranem Pearl:

Literka e na Kindle

Na Kindle w powiększeniu widać wyraźnie kwadraty tworzące poszczególne „piksele”. Ale widać też, że te piksele składają się z dziesiątek drobin atramentu, dzięki czemu ich struktura nie jest jednolita, a między pikselami nie ma też widocznych przejść. To sprawia, że litery są wizualnie bardziej wygładzone, niż by to wynikało z samej rozdzielczości. Na Kindle po prostu nie widać pojedynczych pikseli, chyba że ktoś ma naprawdę dobry wzrok.

Jak e-papier wygląda przy papierze zwykłym? Zobaczmy kolejno:

  • wydruk z drukarki laserowej:
    Literka e na wydruku laserowym
  • zwykła książka (paperback):
    Literka e w książce
  • wydruk magazynowy na gładkim papierze:
    Literka e z magazynu

Różnice widać. Kindle ma rozdzielczość 167 dpi (punktów na cal). Profesjonalny druk zaczyna się od 300 dpi (offset), najtańsze drukarki laserowe uzyskują 600-1200 dpi, a drukarnie cyfrowe 2400 dpi. Choć jeśli chodzi o zdjęcia, to standardem jest 300 dpi.

E-papier przegrywa, ale o ile?

Tak więc do osiągnięcia drukarskich standardów potrzeba jeszcze dwukrotnego zwiększenia rozdzielczości. Ale jednocześnie czytniki 6″ mają sporą przewagę nad większością ekranów „świecących”. Przeciętny monitor to 90-110 dpi, iPad ma 132. Więcej mają napakowane pikselami telefony, mój HTC Desire Z ma 252, a ostatni iPhone nawet 326. Ale nawet nie myślę, ile wyświetlacz Retina by kosztował w wersji 6 czy 10-calowej.

Tylko czy zwiększenie rozdzielczości jest najważniejsze? No nie. Iriver Story HD jako jedyny czytnik 6-calowy ma wyższą rozdzielczość (1024×768 – 213 dpi), ale w recenzji Azahiela efekt psuł fakt, że ekran Irivera jest ciemniejszy niż w Kindle, więc postrzegany kontrast jest znacznie gorszy. A właśnie pod względem kontrastu e-papierowi brakuje najwięcej do zwykłego papieru.

Na powyższych zdjęciach e-papier jest po prostu ciemniejszy niż wydruki. Ziarnistość kuleczek z atramentem przyczynia się do tego, że tło nie jest idealnie gładkie. Przypomina bardziej papier gazetowy starej daty.

W czasach PRL każda książka miała podaną klasę papieru, na którym ją wydrukowano. Klas było dziesięć, trzy najlepsze wymagały użycia włókien szmacianych i celulozowych. Te gorsze wypełniane były ścierem drzewnym, a najgorsza klasa – z makulatury. Po starych książkach to widać, szczególnie z kryzysowych lat 80., gdy i drukarnie podupadały. Mam w domu sporo starych powieści, które wyglądają zdecydowanie gorzej niż ich odpowiednik na Kindle.  Zaryzykowałbym więc stwierdzenie, że na razie e-papier dogonił te gorsze klasy papieru i teraz będzie się piął wyżej. :-)

Poza konkursem: LCD

I dla porównania – ta sama literka „e” na ekranie LCD:

Literka e na ekranie LCD

Myślę, że to nie wymaga komentarza. Papier elektroniczny i zwykły są do siebie niezwykle zbliżone, a LCD to już inne światy.

Inne porównanie ekranów, które obiegło światowe media wykonał w sierpniu 2010 twórca bloga BIT-101. Oto jedna literka na Kindle oraz iPadzie:

Kindle 2 miał jeszcze ekran Vizplex, dlatego atrament był mniej ciemny, ale i tak robiło to wrażenie.

Nie mam wątpliwości, że za dwa albo trzy lata pojawią się takie wyświetlacze e-papierowe, przy których będzie nam wstyd wyciągnąć obecnego Kindle. Co nie zmienia faktu, że obecne ekrany czytników, szczególnie z Pearlem są już wystarczające do wygodnego czytania. A my, klikając przycisk „następna strona” zapominamy po paru minutach o tym, że czytamy e-booka.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

33 odpowiedzi na „Kindle pod mikroskopem: papier elektroniczny, a papier zwykły

  1. katnap pisze:

    „A my, klikając przycisk „następna strona” zapominamy po paru minutach o tym, że czytamy e-booka.”

    Dokładnie, złpałam się kiedyś na tym, że parę razy chciałam przerzucić kartkę, bo kompletnie zapomniałam, że czytam na Kindle ;)

    0
  2. pablo pisze:

    Kindle to super sprawa. Czytam już n-ta książkę na nim i powiem szczerze, że nie żałuję żadnej złotówki wydanej na ten sprzęt. Lepszy niż zwykła książka bo nigdy nie ma problemu z przerzucaniem stron – można to zrobić kciukiem lewej czy prawej ręki bo po obu stronach są przycisku to zmiany kartki w tył lub do przodu.

    0
  3. Alex pisze:

    Miał może ktoś z Was problem z przeglądarką objawiający się zwracaniem komunikatu:
    „Http/1.1 Service Unavaliable”? Czasami po kilku przeładowaniach strona się wczytuje. Nie pomaga restartowanie kindla, oraz wyłączenie i włączenie go ponownie :/

    0
    • Mchl pisze:

      „Http/1.1 Service Unavaliable ” oznacza że wina leży po stronie serwera a nie przeglądarki. Po prostu jest przeciążony.

      0
      • Robert Drózd pisze:

        To zależy czy Alex używa wifi czy 3g – w przypadku 3g połączenie leci przez proxy amazona, więc to może być też coś po stronie proxy.

        0
        • Mchl pisze:

          To nadal jednak problem poza Kindle i resetowanie nic nie da.

          0
          • Alex pisze:

            mam Kindle 3G i problem występuje od tego tygodnia – wcześniej wszystko chodziło ok, a teraz mam problemy nawet żeby wejść na gmail…

            0
            • dr_After pisze:

              Pomaga restart Kindle (Menu > Settings > menu > restart). Nie wiem jednak, czemu tak się dzieje. Sytuacja ma miejsce tylko w przypadku 3G.

              A swoją drogą: witam wszystkich. Kindle mam od tygodnia i jest to mój najlepszy zakup w tym roku. Znowu nie mogę oderwać się od książek :)

              0
              • dectrrick pisze:

                Z tego co gdzieś przed chwilą wyczytałem to jest ograniczonej do 50 MB / mc i może po prostu wykorzystałeś limit ale pewności nie mam.

                0
  4. Druk offsetowy to najczęściej 2400 lub 2550 ppi i właśnie z taką rozdzielczością drukowany jest czarny tekst. Jeśli chodzi o grafikę, zdjęcia, to trzeba pamiętać, że kolor w druku uzyskujemy jako złudzenie optyczne powstałe z postrzegania małych kolorowych (3 kolory podstawowe i czarny) punkcików. Jakość druku nie zależy tylko od rozdzielczości, ale też od rodzaju rastra (na który składa się kilka elementów), jakości papieru + masę innych czynników.
    Rozdzielczość 300 dpi to rozdzielczość w jakiej zwyczajowo zapisuje się zdjęcia do druku, tak aby uzyskać ich optymalną jakość (w praktyce nie musi to być 300 dpi).

    0
  5. Janek pisze:

    „Lepszy niż zwykła książka bo nigdy nie ma problemu z przerzucaniem stron”

    To jest jakaś komedia? Mam nadzieje, że ten koleś wyżej żartuje.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ale ja go rozumiem akurat. Stoisz w zatłoczonym autobusie, jedną ręką trzymasz się poręczy, w drugiej trzymasz:
      a) ksiązkę
      b) kindla

      w kindlu wystarczy ruszyć kciukiem, a przekręcić kartki jedna ręką jest trudniej :)

      0
      • Pelias pisze:

        Autobus, który robi to, co autobusy robią ciągle – a to gwałtownie przyhamuje, przyspieszy, wejdzie w zakręt, wyminie rowerzystę, wjedzie w dziurę lub na muldę?

        Gdy książka wyślizgnie się z rąk, pozostaje otrzepać z kurzy, wzruszyć ramionami i wracać do czytsnia.
        Gdy upadnie nam Kindle – O JA PIER******* MOJE 480 złotych (+ cała biblioteka ściągniętych przez wispernet książek, + kilka tygodni czekania na nowy czytnik).

        Do tego jeszcze fakt, że książką raczej nikt się nie ‚zainteresuje’, to już epatując współpasażerom Kindle trzeba liczyć się z szansą (małą, ale zawsze) otrzymania propozycji „Dawaj czytnik, albo wpierdól”. Na to, ilu dresów jeździ komunikacją miejską niestety nie mamy wpływu.

        0
        • parampapa pisze:

          1. Nie wiem, czy upuszczenie książki w autobusie nie zostawiłoby na niej pomimo wszystko jakichś śladów. A czytnik być może od razu by się nie popsuł.
          2. Wątpię, żeby typowy dres chciał komuś ukraść czytnik. Pomyślałby, że to jakiś słaby tablet (czarno-biały!).
          I argument o przekręcaniu strony jest nadal aktualny.
          Rozumiem, że wiele osób ma sentyment do papieru itd., ale dla mnie zwykła książka jest mniej wygodna niż czytnik. deal with it.

          2
    • waltharius pisze:

      Pod wieloma względami Kindle jest lepszy niż książka:
      1. Ilość możliwych książek jakie pomieści urządzenie. Jak się skończy jedną, albo zachce inną, to po prostu kilka kliknięcia na urządzeniu.
      2. Lekkość. Nie każda książka jest tak cienka jak Kindle.
      3. Łatwość przerzucania stron w zatłoczonych miejscach.
      4. Kilka innych, ale nie chce mi się wymieniać :)

      Co do minusów to jednak czasami brakuje mi ciężaru zwykłej książki. Dlatego też nie mam zamiaru zrezygnować z czytania „normalnych” książek. Do tego dochodzi fakt, że na Kindle mamy jeszcze malutko książek polskojęzycznych. Nie mam większego problemu z językiem angielskim, a odkąd czytam na Kindle podszkoliłem go sobie jeszcze bardziej, co jednak nie zmienia faktu, że czasami ma się ochotę wrócić do normalnego języka :D

      0
  6. Adam pisze:

    A ja stałem się posiadaczem Sony PRS-350. Na dotykowym ekranie palcm przerzucam kartki książek. Cudowne urządzenie i jakoś mnie te zbliżenia oraz dane w częściach milimetrów nie obchodzą, bo i tak czyta się jak na prawdziwym papierze:)

    0
  7. seur pisze:

    To ja mam takie pytanie z innej beczki. Czy ktoś spotkał się z takim problemem w Kindle3, że pstryczek włączania zaczął ciasno chodzić? Kiedyś był „miękki” teraz chodzi topornie słabo odbija.

    0
    • Massurro pisze:

      Tak, ja miałem. Dokładnie tak jak opisujesz. Nie wiem czemu się tak zrobiło, ale później się samo naprawiło. To naprawienie być może zostało zaindukowane tym, że mi Kindle upadł na ziemie, ale nie z bardzo wysoka. Niemniej jednak nie rekomenduję tej metody naprawy, jako że nie ustaliłem koreleacji naprawy włącznika z upadkiem Kindla na 100% :)
      Może obstukaj, pozygluj, spróbuj poprzesuwać przyciskając palec pod różnymi kątami – to coś mechanicznego, więc może samo przeskoczy. ~~~~

      0
    • mamut9 pisze:

      miałem,
      winą były drobinki brudu – przedmuchałem sprężonym powietrzem.
      Jest OK.

      0
  8. Anna pisze:

    ksiązki, gazety czytam dość szybko, ale odnoszę wrażenie, że na czytniku czytam jeszcze „szybciej” … może to tylko wrażenie, bo strony są nieco mniejsze niż w normalnej książce i wzrok szybciej ogarnia tekst … ? zawsze sceptycznie podchodziłam do technik szybkiego czytania, ale myslę, że warto wypróbować je na kindelku, skoro odpada ruch przewracania kartki

    0
  9. Irek pisze:

    Mam i polecam Kindle DX – zajebisty!

    0
  10. Paweł pisze:

    Witam serdecznie!

    1. Czy Kindle dla studenta to dobry pomysł? Prawie wszystkie notatki dostaje od ćwiczeniowców/wykładowców w formie elektronicznej i zastanawiam się czy zakupić Kindle który nie ma na celu głównie czytania kilkuset stronicowych książek, ale tych krótkich kilku-kilkunastostronicowych dokumentów…
    2. Bardzo pomocna by mi była funkcja przeszukiwania całego dokumentu pod kątem haseł – kluczy. Czy jest takie coś?
    3. Czy jest notatnik? Nie chodzi tu o notatki przypisane stricte do książki, ale ot taki prosty windowsowy notatnik.
    4. Jak jest z językiem? Czy umożliwienie wyświetlania polskich znaków automatycznie wykasuje mi funkcje wyswietlania angielskiej definicji angielskiego słówka?
    5. Czy można wgrywać inne słowniki?
    6 Jak jest z wyświetlaniem matematycznych symboli typu Σ, π itd? I jeśli mozna robić notatki to czy jest opcja dodania takich symboli?

    Tyle do nauki, teraz sprawy podrzedne…
    7. Czy można za darmo czytać takie tytuły gazet jak Rzeczpospolita, Newsweek, Polityka, Uważam Rze, Wall Street Journal?
    8. Sa juz w Polsce gry na Kindla?
    9. Jak z czytaniem komiksów? Czy obrazki szybko się wczytują?
    10. Jest coś takiego jak radio? Czy łączy się za pomoca internetu czy ma wbudowana antene czy trzeba miec podlaczone sluchawki jako antene?

    Z góry dziekuje za odpowiedz.

    0
    • Mruk pisze:

      1. imho potrzebujesz raczej tabletu/netbooka/ultrabooka, a nie Kindla lub innego e-booka. Kindle to rewelacja do czytania książek lub prasy w formacie e-bookowym (np. mobi; pdf albo doc czyta ale nie do końca jest to wygodne; np. pdf nie skaluje się dobrze, często litery za małe do dobrego czytania. Chociaż zdaje się nowsze wersje radzą sobie lepiej).
      2. można przeszukiwać, ale niekoniecznie działa to szybko i wygodnie. Nie przeszukuje pdf, nie wyszukasz słowa z pl-literkami
      3. notatki / przypisy do tekstu – robi dobrze. Nie nadaje się do wygodnego napisania np. kilku akapitów. Nie można (przynajmniej w najlepiej mi znanym DX, ale chyba też w 4) wpisywać pl-literek.
      4. wyświetlanie pl-znaków działa bezproblemowo (z wyjątkiem tytułów książek, ale to nie kłopot)
      5. nie próbowałem, ale w sieci widziałem przepisy; podobno można nawet wgrać odczytywanie po polsku.
      6. równania nie napiszesz. symbole tylko podstawowe
      7. artykuły za darmo? nie bardzo. chyba, że ściągniesz we właściwym formacie. Z polskich czasopism dostępne: Wyborcza, Polityki, Tygodnik Powszechny, Więź. Prenumerata zdaje się trochę tańsza niż na papierze, i możesz zrezygnować w każdej chwili. Możesz też kupić pojedynczy numer. Newsweek i WSJ są w oryginale. W oryginale zresztą mnóstwo prasy – najwięcej amerykańskiej, ale też brytyjska, francuska, hiszpańska/hiszpańskojęzyczna, włoska, niemiecka.
      8. nie interesowałem się
      9. można ale nie bardzo warto. Na dx (duży ekran) widać kiepsko
      10. nie ma radia. przeglądarka jest mało stabilna i w zasadzie nadaje się żeby coś sprawdzić i wrócić do książki.
      Reasumując – jak chcesz czytać książki (zwłaszcza angielskojęzyczne – masz dostęp do miliona ! pozycji z amazon) – kupuj kindla. Do notatek, przeglądania wykładów itd. nie będzie zbyt wygodny.
      8.

      0
      • Robert Drózd pisze:

        Mruku, odpowiadasz na post sprzed prawie roku :))

        co do pkt 4 – tylko kindle dx i kindle 2 miały problemy z tytułami książek, w nowych modelach jest to poprawione. Mój DX z oprogramowaniem 3.2.1 też już sobie radzi.

        0
        • nasciturus pisze:

          Warto odpowiadać nawet na stare wpisy.
          Sam nie szukałem informacji na ten temat – ot, czytam komentarze pod artykułami.
          Swoją drogą rewelacyjny portal. Zamierzam zakupić czytnik i znalazłem tu kopalnię wiedzy w temacie.

          0
  11. Patyk pisze:

    Na ostatnich targach IFA producent epapieru, na którym pracuje Kindle, mówił, że w tej chwili mogą robić epapier o rozdzielczości 12x większej niż obecnie w Kindle.
    Inną ciekawostką była ta, że epapier produkują w postaci pasów nawet do 1km długości, a potem tną na potrzebny wymiar.

    0
  12. MiS pisze:

    Mam pytanie.

    Do mojego Kindle dokupiłem prosty futeralik, ot takie minimum bezpieczeństwa :) Futerał ten jest zamykany na dwa magnesiki. W związku z tym pojawia się pytanie, czy pole magnetyczne emitowane przez te dwa magnesy nie uszkodzi jakże delikatnej struktury, jaką jest ekran e-ink?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Takie magnesy na pewno nie zaszkodzą. To jest zresztą powszechny mit, że magnes może uszkodzić jakąkolwiek elektronikę.

      0
      • MiS pisze:

        Przezorny zawsze za/u bezpieczony, wolałem zapytać :) Dziękuję za odpowiedź.

        0
      • Trolik pisze:

        > To jest zresztą powszechny mit, że magnes może uszkodzić jakąkolwiek elektronikę.

        Pozwól, że pożyczę Ci moje cudeńka z neodymem wielkości pięści. Następnie spróbujesz nimi potraktować HDD (nie SSD) i się przekonamy cóż to za mit :)

        0
      • nasciturus pisze:

        Trolik wspomniał o HDD a ja dodam, że w (już cokolwiek starej) technologii CRT magnes potrafi zniszczyć działko elektronowe.
        Nie chwaląc się załatwiłem tak dwa kineskopy (i to bez neodymu – wtedy nikt jakoś o nic nie słyszał).

        0
  13. Monda pisze:

    A właśnie ze magnes szkodzi,bo mi bankomatowa karta ciagle sie psula jak ja miałam przy magnesie więc lepiej uważać.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.