Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle Oasis wreszcie wysyłany na bieżąco – ale tylko czarny!

oasis-in-stock

Najdroższy sześciocalowy czytnik świata, czyli Kindle Oasis był przez ostatnie miesiące również czytnikiem najmniej dostępnym. Teraz się to zmienia, ale tylko dla jednego wariantu.

Kindle Oasis został ogłoszony 13 kwietnia i jego wysyłka miała się zacząć po dwóch tygodniach, 27 kwietnia. Ja zamówiłem go chyba następnego dnia – i rzeczywiście dostałem pod koniec kwietnia. Ale jeśli ktoś spóźnił się tydzień – ten trafiał na koniec kolejki i musiał czekać do maja lub czerwca…

Czy zainteresowanie przeszło oczekiwania Amazonu, czy też próbują kreować tę niedostępność przez celowe ograniczenie dostaw? Trudno powiedzieć.

Od czerwca do sierpnia

Kindle_Oasis_9

Kindle Oasis ma trzy warianty – różniące się kolorem okładki w zestawie. I bardzo, bardzo różniące się datą dostawy.

Sprawdźmy jak to wygląda w niemieckim Amazonie:

Te same terminy są w innych europejskich Amazonach, z kolei amerykański wali między oczy – czekajcie 2-4 miesiące, niezależnie od koloru.

Po moim teście Oasis i pełnym już miesiącu używania mogę powiedzieć, że faktycznie – bordowa okładka wygląda obłędnie. Ale żeby czekać na nią dwa miesiące…?!

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

26 odpowiedzi na „Kindle Oasis wreszcie wysyłany na bieżąco – ale tylko czarny!

  1. Wojtek pisze:

    „bordowa okładka wygląda obłędnie” ?
    Robercie, „są granice, których przekraczać nie wolno” :)
    To czytnik, do czytania, Amazon wszedł na droga Apple i naprawdę życzyłbym sobie i innym aby ta skądinąd sympatyczna firma poszła drogą „czytnik dla każdgo” za rozsądne pieniądze.
    Zanim nie będzie kolorowego e-papieru to te wszystkie nowinki nie są NIC warte albo bardzo mało, na pewno nie dodatkowe 100% ceny Paperwhite.
    Albo obiektywnie o czytnikach, albo merkantylne podejście do blogowania.
    Ale to warto zaznaczyć we wstępniaku, bo jeszcze ktoś się nabierze.
    Wszystkiego dobrego.
    Wojtek

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Ejże, wygląda obłędnie, ale już nieraz tutaj pisałem, że nie jestem zwolennikiem wyceny Oasis. I to mimo pozytywnego testu.

      Jeśli ktoś ocenia wyłącznie cenę/możliwości – PW3 jest zdecydowanym wyborem i polecam go tutaj w wielu miejscach. Zresztą artykuł o wyborze czytnika z oświetleniem będzie pewnie kiedyś w czerwcu.

      3
      • Athame pisze:

        Obrazek w treści się nie wyświetla.

        0
      • Wojtek pisze:

        Masz rację, pisałeś. Nie chodzi mi o to, żeby w czambuł krytykować teraz Amazona. Śmieszy mnie ta cała „niedostępność”, kolory okładek, itp, itd, powinni jeszcze zrobić „dedykowane” złącze do ładowania i „emejzing!” ładowarki, żeby więcej wydusić z bogatego klienta.
        No i jeszcze ta naturalna skóra na okładce… wstyd.
        Tak wiem, kto bogatemu zabroni, zapewne rynek amerykański wchłania na tyle dużo tego sprzętu, że głos wołającego na puszczy takim pozostanie. Ja zagłosuję portfelem i nie kupię tego czytnika choćbym miał w końcu na tablecie czytać :) Wszystkiego dobrego.

        3
    • Athame pisze:

      Oasis to ponury żart. Poważnie uważam, że to czytnik gorszy niż Voyage, a z całą pewnością mniej zaawansowany technologicznie. Poszerzenie, a właściwie ukwadratowienie powoduje, że osoby takie ja ja, czyli noszące czytnik niemal zawsze przy sobie, muszą zabierać torbę. Voyage spokojnie chowam do kieszeni jeansów. Przy okazji Amazon zdecydował się pogorszyć Voyage przygotowując specjalnie ułomną aktualizację. Do tego stopnia mnie to wkurzyło, że po serii testów (potwierdzających, że nie odnoszą mylnego wrażenia) postanowiłem wrócić do 5.6.5, przy której nie tracę żadnej funkcjonalności, za to czytnik odczuwalnie lepiej zarządza energią. Parę dni temu zawiesiłem Voyage pierwszy raz w życiu, co również ma związek z umyślnie postarzającą produkt aktualizacją.

      7
      • Marian Koniuszko pisze:

        Athame,
        Czy możesz napisać coś więcej na temat tej ‚postarzającej’ aktualizacji dla Voyage? Czym podpierasz swoje osądy? No i która aktualizacja jest w takim razie wskazana dla Voyage? Pytam, bo bardzo cenię swój czytnik i nie chciałbym go za chwilę wymieniać na nowy, a na razie nie widzę dla niego konkurencji.
        BTW: Voyage udało mi się zawiesić raz, gdy spadł mi (na szczęście w okładce origami) na ziemię. Dotyk przestał działać. Po restarcie wszystko wróciło do normy.

        0
        • Athame pisze:

          Najlepsze FW dla Voyage to 5.6.5. Trochę gorsze 5.7.2, a najgorsze 5.7.4. Główne negatywne objawy są takie:
          – wolniejsze działanie – przetestowane fachowymi narzędziami),
          – znacznie większy drenaż akumulatorka – sprawdzony ubytek z czasie symulacji normalnego korzystania, jak i pod obciążeniem oraz całkowita długość działania przy przerzucaniu stron w tempie 4/s.

          0
          • Marian Koniuszko pisze:

            dzięki za wyjaśnienie
            ja oczywiście mam 5.7.4 :(
            Czy mogę w bezbolesny sposób (nie czyszcząc całej zawartości KV i wgrywając wszystko ponownie) wgrać wcześniejszą wersję?

            0
      • Joanna pisze:

        Athame, a która wersja oprogramowania jest najlepsza dla Paperwhite 3? Też jest efekt „postarzania” w późniejszych aktualizacjach?

        0
        • Athame pisze:

          Nie wiem. Przy Voyage robiłem testy profesjonalnym sprzętem (po wcześniejszym odczuciu, że coś jest nie tak). PW 3 jest młodszy, więc jeszcze nie powinien paść ofiarą sabotażu.

          1
  2. Kim Dzong Un pisze:

    Podobno ta czarna okładka to tandeta straszna.
    Przypomina dużo bardziej tani plastik niż skórę.
    Może dlatego nie ma wzięcia ?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie miałem czarnej w ręku, ale chyba wszystkie wykonane są tak samo i różnią się tylko kolorem. Ale z tego co wiem, wszystkie egzemplarze testowe, które np. mieli polscy dziennikarze i blogerzy miały okładkę czarną, więc ew. opinie dotyczyły tylko czarnej.

      0
  3. wq pisze:

    szkoda, że te okładki są tylko ze skóry.

    0
  4. Amadeuszx pisze:

    „bordowa okładka wygląda obłędnie” – ubawiło mnie to podsumowanie :-) Po co komu Oasis – wystarczy bordowa okładka i jest super :-)

    6
  5. Art pisze:

    Robercie, przesiadłeś się ostatecznie na Oasis, czy używasz zamiennie z Voyage?

    6
  6. dfs pisze:

    Z tytułu wnioskowałem, że Amazon robi różne wersje kolorystyczne oasisa (co uważam za wysoce pożądane), a w treści okazuje się, że chodzi o okładki. Poziom Onet.

    3
    • Robert Drózd pisze:

      Jakby to był Onet, to w n-tym artykule o Kindle Oasis bym pisał cały czas to samo. Tutaj zakładam, że jak ktoś czyta regularnie bloga i interesują go takie pierdoły jak dostępność nowego czytnika – to czytał już poprzednie teksty i wie czym jest i jak działa Oasis.

      6
      • R pisze:

        Ja czytam bloga regularnie, do tego stopnia że mam blokadę na tą stronę :D aby nie wchodzić za często i też na początku pomyślałem że chodzi o sam czytnik nie o etui.

        0
  7. Edek pisze:

    Obawiam się że Chińczycy zawłaszczą dorobek intelektualny Amazona i wypuszczą pirackie wersje okładek w bezprawnych kolorach.

    0
  8. Simplex pisze:

    Faktycznie nastąpiło jakieś nieoczekiwane zwiększenie dostępności Oasis. Zamówiłem 5 maja, termin dostawy był na 17 czerwca (adres w Niemczech). We wtorek napisali maila, że wyślą w środę i przyjdzie w piątek. Przyszło dziś, a w poniedziałek trafi do mnie.

    0
  9. AnetaCuse pisze:

    Miałam oszacowana datę na 7 września z okładka bordowa, ale przesiadłam sie na brązowa i przyszło pod koniec maja. Okładka rzeczywiście jest obłędna, nie tylko w wyglądzie ale przede wszystkim w dotyku , a brązowy wyglada bardzo klasycznie – żadne zdjecia tego nie oddają. Sam Kindle tez przerósł moje oczekiwania – lekki i wyrazisty. Przyciski są w sam raz, tył sie mniej palcuje od Voyage, ciut mniej śliska powierzchnia. Jedyne czego mi brakuje po Oasis to czujnik światła.

    1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.