Artykuły z kategorii Mój Kindle

Osobiste doświadczenia z Kindle

Trzy dobre teksty o e-czytaniu: Aspirujący Pisarz, Cdblog.pl, Roztargniona Sowa

Zdarza mi się tutaj cytować jakieś niezbyt mądre artykuły na temat e-booków pojawiające się na blogach technologicznych albo w czasopismach. Czas pokazać coś pozytywnego.

Oto trzy niezłe teksty z blogów, na które trafiłem niedawno.

Aspirujący pisarz

E-czytanie oczami fetyszysty papieru na blogu Aspirującego Pisarza czyli Łukasza Kotkowskiego, z niego zaczerpnąłem też zdjęcie ilustrujące artykuł.

Tu warto zwrócić uwagę na podejście do tematu – autor jest miłośnikiem książki papierowej. I pierwsze dwa doświadczenia z czytnikami… pozytywne nie były:

E-papier szumnie reklamowano jako idealny substytut włókien

czytaj dalej »

Mój pierwszy rok z Kindle Paperwhite – co się zmieniło w moim czytaniu?

Kindle Paperwhite trzymany w ręku

Rok temu, pod koniec stycznia 2013 przybyła do mnie pierwsza wersja Kindle Paperwhite. Od ponad trzech miesięcy mam wersję drugą. Jakie są moje wrażenia po tym czasie? Co się zmieniło?

Przypomnę, że opublikowałem tutaj czteroczęściowy test nowego Paperwhite. Tam odsyłam, jeśli chcecie poznać dokładnie funkcje czytnika.

To, co znajdziecie w tym artykule to głównie osobiste uwagi.

Zacznę od tego, że rok temu moim podstawowym czytnikiem wciąż był Kindle Keyboard. Ominąłem jedną generację Kindle – jakoś nie miałem potrzeby, … czytaj dalej »

Oto, co czytałem w roku 2013

Zacznę od takiej krótkiej opowieści. W maju 2013, z okazji Warszawskich Targów Książki, Agnieszka Tatera z bloga Książkowo zorganizowała spotkanie blogerów książkowych, czy raczej blogerek, gdyż dominowała płeć piękna.

Zaszedłem tam na godzinkę i spotkałem się m.in. z Magdą i Krzyśkiem prowadzącymi konkurencyjnego eKundelka. Rozmawiamy sobie, rozmawiamy, a głównym tematem są – oczywiście – czytniki. Co ciekawego można zrobić z Kindle, z Nookiem, Onyksem, jakie hacki, okładki, skórki i akcesoria. Wreszcie siedząca po przeciwnej stronie stołu Ana, która prowadzi bloga MISJA K.S.I.Ą.Ż.K.A nie wytrzymała i zapytała: „a wy to czytaj dalej »

Okładka z magnesem do Paperwhite czyli „zrób to sam”

Czytniki ze światełkiem mają bardzo przydatną funkcję automatycznego wybudzania przy użyciu okładki z magnesem. Działa to w przypadku Kindle Paperwhite, Kobo Glo/Aura oraz Onyx AfterGlow

Swojego Paperwhite używam z oryginalną okładką, która ma taki magnesik i jest to szalenie wygodne – przykładowo, czytam na peronie, przyjeżdża SKM, zamykam i wsiadam. Zajmuję miejsce, otwieram i dalej czytam. Nie trzeba nic wciskać, sam gest.

Magnesik mają też różne okładki innych producentów (m.in. przymierzam się do opisania okładki z Tuff Luv, która jednak trochę mnie zawiodła), ale … czytaj dalej »

Nie śpię, bo czekam na robota

Amazon ogłosił właśnie projekt Prime Air – w ramach którego specjalne latające roboty będą dostarczały paczki bezpośrednio z magazynów. 

To nie SF. Na razie dopracowują technologię i czekają na regulacje Federal Aviation Administration, których można się spodziewać w roku 2015.

A wyglądało to będzie jak na tym filmie:

Minie parę lat, technologia wejdzie też do Polski.

Jakie będą dyskusje na Świecie Czytników w listopadzie 2023?

Zajrzyjmy do komentarzy:

Mój właśnie wystartował! Z magazynu Amazon #42 pod Pruszkowem! Żeby tylko dał radę przelecieć nad A2, czytaj dalej »

Marcin M. skaczący po książkach, czyli suplement do „felietonowej afery”

Jak wspominałem dziś wcześniej, nowa książka Marcina Mellera, Między wariatami, ukazała się dzisiaj w formie elektronicznej.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie sposób promocji. Mianowicie autor postanowił wystąpić w filmie, w którym… ilustruje swój prześmiewczy felieton sprzed tygodnia na temat bezużyteczności czytników.

Widzimy więc Marcina Mellera wąchającego książkę, przesypującego w niej piasek, w końcu wchodzącego na stertę książek, żeby wymienić żarówkę. A na końcu… okazuje się, że i tak czyta na czytniku. No, autoironii to nie można mu odmówić. :-)

Przy okazji w dziale Kultura … czytaj dalej »

Trzy lata Świata Czytników – odpowiedzi na Wasze pytania

Dziękuję serdecznie za wszystkie życzenia i gratulacje pod jubileuszowym wpisem. :-) Tak jak obiecałem, postaram się odpowiedzieć na pytania, które tam zadawaliście.

Na początku wyjaśnię treść zdjęcia otwierającego artykuł. Jest to tzw. stosik, którym chwalą się blogerzy książkowi, gdy tylko wrócą z zakupów, albo gdy wydawnictwo przyśle im kolejny zestaw do recenzji. Stosik pochodzi z maja tego roku, bo wtedy chyba ostatni raz przyszedłem do domu z udanych zakupów książkowych – trzy górne pozycje odebrane z Merlina, który akurat miał zniżkę 30% na wszystko, … czytaj dalej »

Kundelki gryzą, czytelnicy czytają dalej – odpowiadam na kolejny felieton Marcina Mellera

Marcin Meller, nad którego sentymentem do papieru znęcaliśmy się w zeszłym tygodniu, postanowił odpowiedzieć w kolejnym felietonie na łamach Newsweeka.

W wersji online nosi on tytuł: Nie doceniłem wyznawców Czytnika.

Poza poleceniem serwisu Świata Czytników (dziękuję!), znalazły się tam również co smakowitsze cytaty z Waszych komentarzy i stwierdzenie, że nie znamy się na ironii.

I tak się zastanawiam, czy może nie dałoby się w felietonach wprowadzić takich oznaczeń jak w restauracjach: zielony listek znaczy wege, a trzy papryczki, że ostre jak cholera i pali dwa razy.

czytaj dalej »

Papierowe sentymenty Marcina Mellera

Marcin Meller, historyk, dziennikarz, prezenter telewizyjny, podróżnik, felietonista Newsweeka, były reporter Polityki i naczelny Playboya, postanowił podzielić się ze swoimi czytelnikami przemyśleniami na temat książek elektronicznych.

Które, jak wiemy, nie pachną.

A jak Kindle – najpopularniejszy czytnik e-booków na świecie, produkt Bezosa – pachnie po deszczu? W ogóle nie pachnie, bo go pewnie szlag trafił, a on z kolei – na cmentarzysko anonimowych czytników, którym padły podzespoły.

Mogłoby się wydawać, że książka papierowa po deszczu pachnie głównie zgnilizną, ale nic to, ma przecież … czytaj dalej »

„Szach mat, zwolennicy gazet”

Charlie Librarian wrzucił do nas na facebooka fotografię:

Na zdjęciu przedstawiam Wam pierwszą muchę jaką uśmierciłem za pomocą czytnika Kindle…

Biedaczka chyba nie wiedziała, że to było jej pierwsze i ostatnie spotkanie z tak zaawansowaną technologią. A ja oficjalnie mogę o sobie powiedzieć, że jestem w dwudziestym pierwszym wieku…

Można też napisać, że mucha nie siada, chociaż ta wygląda jakby siedziała i zastanawiała się co ją spotkało.

P. S. Mam nadzieję, że obrońcy praw zwierząt mi wybaczą.

Przed powtórzeniem wyczynu Charliego pamiętajmy o ubraniu naszego czytnika w okładkę, … czytaj dalej »