Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Jak szybko przygotować PDF na czytnik 6″ (np. Kindle) w LaTeXu?

Przyjęło się, że systemu TeX używa się głównie do pisania artykułów i prac naukowych, ale w rzeczywistości jest o wiele bardziej elastyczny. Co więcej, niewielkim nakładem pracy, bez zbytniego wnikania w dokumentację, da się przygotować książkę w formacie pdf w miarę dobrze wyglądającą na czytniku wyposażonym w ekran 6″.

Oczywiście, żeby dostać plik sformatowany dokładnie tak jak chcemy, trzeba trochę poczytać i posiedzieć, no ale tak jest ze wszystkim :-)

TeX (czyt. tech) i jego rozszerzenie LaTeX (czyt. latech) działają trochę inaczej niż standardowe edytory tekstu czy programy DTP. Przygotowujemy plik źródłowy *.tex, a następnie „texujemy” (czyt. techujemy) tak przygotowany plik i otrzymujemy plik wynikowy, gotowy do użycia. Nie zajmujemy się składem, cyzelowaniem poszczególnych akapitów, ustawianiem marginesów, wszystko „robi się samo”. Niestety nie da się w ten sposób przerobić posiadanych plików pdf, potrzebujemy czystego pliku tekstowego, który odpowiednio formatujemy.

Co zyskujemy w stosunku do formatów mobi/epub?

  • ładnie złożony dokument, zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami DTP,
  • poprawne dzielenie wyrazów, oczywiście także w języku polskim.

porownanie2

Co tracimy?

  • nie możemy zmieniać rozmiaru i kroju czcionki w gotowym pliku pdf (ale możemy wybrać je na etapie tworzenia pliku źródłowego),
  • ograniczona nawigacja, na Kindle Keyboard/Classic nie działa spis treści w pdf oraz linki wewnętrzne (na Kindle Touch/Paperwhite już tak),
  • strony nie wypełnione do końca tekstem wyświetlają się jako wyśrodkowane w pionie.

bledy

Zaznaczam, że ten artykuł nie jest kursem LateXa. Mocno zalecam przeczytanie podręcznika LaTeX i wiki, choć niekoniecznie od deski do deski. Przydatne mogą być linki umieszczone w komentarzach w plikach, które udostępniam.

0) Instalacja:

Ubuntu GNU/Linux: w terminalu wpisujemy:

$ sudo apt-get install latex texlive-lang-polish texlive-fonts-extra

Ms Windows: pobieramy instalator z miktex.org, instalujemy i konfigurujemy. W razie niejasności, opis instalacji jest tu.

1) Przykładowe pliki umieściłem na Dropboksie. Najlepiej zacząć od przejrzenia dokładnie pliku simple.tex, potem go ztexować, obejrzeć wynikowy pdf, potem to samo z advanced.tex. Jeśli wiemy już o co chodzi, możemy brać się za własnoręczne przygotowanie książek, zaczynając od załączonego Prousta.

Plik z szablonem przeglądamy w ulubionym edytorze, np. vim, gedit (GNU/Linux), Notepad++, lub wbudowany w miktexa (Windows). Mają one podświetlanie składni, co bardzo ułatwia pracę i ewentualne poszukiwanie błędów.

miktex

Struktura dokumentu jest następująca: na początku jest tzw. preambuła, w której opisane są wszystkie cechy dokumentu  (rodzaj publikacji, rozmiar papieru, język). Rodzaj publikacji to tzw. klasa – class. Zależnie od tego, jaką klasę wybierzemy, możemy używać różnych opcji dotyczących struktury dokumentu. Przykładowo, rozdziałów – chapter można używać tylko dla klasy book, w innych przypadkach używa się sekcji – section. W preambule poleceniem  \usepackage dołączamy także dodatkowe style, dostarczone przez twórców LaTeXa lub inne osoby. Mogą to być dodatkowe czcionki, formaty nagłówka lub całego dokumentu, dołączanie grafiki itp.

My użyjemy klasy book (książka), jednostronnej (bez lustrzanych marginesów), rozmiar papieru ustawiony specjalnie dla czytnika i małe marginesy. Wymiary wziąłem z artykułu, o którym już było na SC.

Po preambule znajduje się odpowiednio sformatowana treść książki. Stopień skomplikowania języka nie jest większy niż np. html, składnia pliku tex jest moim zdaniem prosta do opanowania. Co więcej, dużą część pracy można zautomatyzować. W naszym przypadku stworzenie książki, po ściągnięciu szablonu, sprowadza się do ustawienia \title, \author i wypełnienia działu \frontmatter. Z drugiej strony, poważniejsza modyfikacja stylów nagłówków może być trochę skomplikowana.

2) Plik wypełniamy treścią używając ulubionego edytora. W katalogu z plikiem możemy umieścić okładkę, domyślnie dla szablonu plik powinien mieć nazwę cover.jpg.

3) Gdy mamy gotowy plik tex, uruchamiamy terminal i „texujemy” gotowy plik:

linux: wpisujemy w konsoli:

$ pdflatex ksiazka.tex

windows: otwieramy plik w miktex-u, klikamy z menu: Składaj -> Składaj

miktex2

Pojawi się mnóstwo napisów, ale jeśli wszystko mamy zainstalowane i nie pomyliliśmy się w składni, po chwili proces powinien się zakończyć. W katalogu pojawi się kilka plików, między innymi pdf. Jeśli proces zatrzyma się, najczęściej błąd jest wyświetlony kilka linijek wcześniej. Mała uwaga: żeby w pdf-ie pojawił się spis treści, należy plik źródłowy ztexować dwukrotnie.

4) Gotowy plik pdf możemy obejrzeć np. w Acrobat Readerze i – jeśli jest tym, czego się spodziewaliśmy, wysłać go na czytnik w dowolny sposób (mail, kabel).

Podsumowując, gdy już dobierzemy pasujący nam krój i rozmiar czcionki oraz marginesy, wpisujemy je w preambule pliku-szablonu. Przy tworzeniu każdej nowej książki dodajemy tylko treść, zmieniając w szablonie tylko autora i tytuł.

I jeszcze raz podkreślę: nie da się tym sposobem przerabiać znalezionych w sieci pdf-ów z A4 na format pasujący na czytnik.

Musimy mieć czysty tekst, który umieszczamy w pliku źródłowym, lekko go formatując i dodając strukturę dokumentu. Polecam też zapoznanie się z edytorem LyX, który trochę przypomina Worda.

Jeśli ktoś ma chęci i czas, i chce zagłębić się w meandry LaTeXa, najlepszym miejscem będzie polska strona GUST.

Powieść Marcela Prousta „W Stronę Swanna” w formacie txt (który był podstawą przygotowania pliku tex), a także mobi, pobrałem ze strony Wolne Lektury.

Od RD: Dodam, że PDF wygenerowany w sposób opisany w artykule ściągniemy, jako się rzekło z Dropboxa – i na sześciocalowym ekranie wygląda on naprawdę pięknie. Polecam także grupę LaTeX – kurs On Line na Google+, na której Wojciech Myszka uczy składania książek przy pomocy tego systemu.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

52 odpowiedzi na „Jak szybko przygotować PDF na czytnik 6″ (np. Kindle) w LaTeXu?

  1. Joanna pisze:

    Świetnie trafiony w moje potrzeby artykuł – zastanawiałam się właśnie, jak się ma TeX do Kindle’a. A jak wzory? Próbował jakiś matematyk, czy da się sensownie czytać artykuły matematyczne? Albo – zgrywał ktoś np. jakąś matematyczną stronę z Wikipedii?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Odsyłam do artykułu Remigiusza Durki, o którym wspominałem tutaj:
      http://swiatczytnikow.pl/kindle-latex-i-pdf-dla-6-calowego-ekranu/

      Sam artykuł:
      http://users.ift.uni.wroc.pl/~rdurka/blog/2012/10/24/kindle-latex/

      0
      • Joanna pisze:

        Dzięki. A czy ktoś sprawdził, czy zgranie czegoś z Wikipedii działa sensownie? Np. coś w stylu http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Hahna-Banacha – zachowuje się „sensownie”? To dla mnie istotna informacja przed kupnem Kindle’a;). Arxiv to arxiv, ale czasem nie ma czasu kompilować, a jest czas błyskawicznie zgrać coś z Internetu, żeby doczytać później.

        0
        • tg pisze:

          Wikipedia wygląda sensownie, tzn. wyświetla się m.wikipedia.org, czyli wersja mobilna. Wzory bardzo ładne. Nie wiem w jaki sposób zgrać coś z wiki — zrobić pdfa z artykułu? to może już wyglądać tak samo obleśnie jak każdy pdf A4.

          0
          • Joanna pisze:

            Hm, może zacznę od początku: od pewnego czasu rozważam zakup Kindle’a. Miałam w rękach kilka pożyczonych od znajomych i jeden z nich mówił mi, że ogromną zaletą jest możliwość zgrania konkretnej podstrony czy np. artykułu z Internetu. Pomyślałam, że to ogromnie praktyczne w kontekście uczelni; o ile jednak rozumiem zgranie artykułu składającego się z samego tekstu (ew. z jakimiś zdjęciami), to zastanawiam się, jak będzie z wstawkami texowymi – potraktowane zostaną jak obrazki? Nie uda się? Na pewno to, co oglądałam, nie było w formacie pdf, tylko jakimś czytnikowym, tylko nie za bardzo to zapamiętałam, a znajomy nie jest matematykiem i nie wiedział, o co mi chodzi w wzorami…

            0
            • Luke_l pisze:

              Do zgrywania artykułów z Internetu polecam wtyczkę GrabMyBooks do Firefoksa. Ma duże możliwości w tym zakresie.

              0
              • Joanna pisze:

                Dzięki za podpowiedź. Będę nudna, ale nie wiesz, czy radzi sobie z wzorami w TeXu?;)

                Wiem, że ciągle powtarzam jedno pytanie, ale to dla mnie naprawdę ogromnie istotne przy podejmowaniu decyzji o zakupie (bądź nie) Kindle’a.

                0
            • Natalijah pisze:

              Ja używam aplikacji Send To Kindle – można zrobić szybki podgląd jak będzie wyglądał pdf danej strony. Świetnie się sprawdza przy przepisach kulinarnych z blogów i artykułach, niestety nie wiem jak wzory, ale myślę, że jak klasyczny pdf A4. Jeśli potrzebujesz „na szybko” to da radę, obracasz ekran i jest ok :) A potem w wolnej chwili można ładnie obrobić.

              0
            • Artaks pisze:

              Hej, chyba troche myla Ci sie pojecia, mam nadzieje, ze uda mi sie naprowadzic Cie na wlasciowy tor

              Ten art nie jest o zgrywaniu tresci z wikipedii na kindle, to jest art o sformatowaniu sobie wlasnej ksiazki, posiadajac zrodlo czysto tekstowe.

              Wzory na wikipedii nie sa zapisane tex-owo, wiec w ogole nie ma to nic do tego wpisu o TeX-u. Natomiast sa narzedzia, np Send to Firefox, dzieki ktorym bedac na stronie mozesz jednym przyciskiem wyslac ja sobie na swoj czytnik i przeczytac pozniej.

              Niestety zle wiesci: probowalem Send To Kindle ten art o tw Hahna-Banacha i zgubil wzory, wiec to nie zadziala.
              Natomiast w wikipedii jest opcja utworzenia pdf z art. Takiego pdf mozesz juz wrzucic na kindle (ja musialem go zapisac na dysk uzywajac wirtualnej drukarki CutePdf) i bedzie jakos wygladal.

              Prawdopodobnie tworzac pdf-y uzywajac TeX-a, wzory beda dobrze wygladac, ale musialbym sprawdzic.

              0
              • Robert Drózd pisze:

                Tak jak pisałem niżej – z Wikipedii można wygenerować ładny plik EPUB i to na dwa sposoby (funkcja utwórz książkę na Wikipedii oraz wtyczka do Calibre).

                0
              • bato3 pisze:

                Wzory na Wiki są zapisywane TeX-owo. A przynajmniej te bardziej skomplikowane.
                Dodanie:
                \usepackage{amsmath}
                \usepackage{amssymb}

                i wystarczy zamiana na $
                Najwięcej roboty jest z tymi wzorami, które są zapisane w HTMLu…

                0
              • Joanna pisze:

                Jak już napisano, są w TeXu;) Podałam przykład Wikipedii, bo wtedy łatwo widać, o co mi chodzi. Można oczywiście za każdym razem kopiować do np. TexnicCenter czy czegoś i obrabiać, ale długo trwa, stąd miałam nadzieję, że uda się „szybko”. Dlatego zmartwiło mnie, że SendToKindle sobie nie poradził:( Miałam nadzieję, że przerobi na zwykły obrazek.

                0
              • Adampe pisze:

                Dziwne, że zgubił wzory, bo na stronie wiki są w postaci obrazów png.

                0
        • Robert Drózd pisze:

          Jak już mówimy o Wikipedii – to od niedawna funkcja generowania książki z artykułów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomoc:Ksi%C4%85%C5%BCki ) pozwala też na eksport w formie EPUB, którego można przekonwertować w Calibre do MOBI. Wzory są jako obrazki, ale wyglądają całkiem przyzwoicie.

          Mam w planach osobny wpis na ten temat.

          0
          • Joanna pisze:

            Wzory jako obrazki to najrozsądniejsza forma. Plus dla czytników więc.

            0
            • Doman pisze:

              Obrazki rastowe są najbardziej przenośne, ale nie umożliwiają płynnego powiększania i utrudniają a często uniemożliwiają łamanie linii. EPub obsługuje grafikę wektorową SVG i to byłoby chyba optymalne dla czytników z obsługą ePub-a, ale z tego co wiem narzędzia tworzące SVG ze wzorów w TeXu są cały czas w fazie eksperymentalnej.

              0
    • bogunio pisze:

      Jak wzory? Pdf to pdf… tak samo wygląda na ekranie, drukarce no i czytniku. TeX to TeX – matematykę składa najładniej na świecie. Jeśli więc Robert pisze, że pdf złożony TeXem na ekranie 6″ czytnika wygląda pięknie tak też będą wyglądały zawarte w nim wzory matematyczne. Wszystko pięknie tylko jeden warunek… książkę (z tekstem nie jest wielki problem ale jak pisać wzory w TeXu to trzeba mieć pojęcie) musimy przygotować sobie sami przy pomocy narzędzi opisanych w tym artykule.

      0
  2. tvhgv pisze:

    tylko po co?

    skoro mamy txt to chyba bardziej poprawnie bedzie zrobic epub/mobi
    jesli chcemy pdf to i tak najprosciej drukac do pdf byle softdrukarka

    latex jest imho dobry do wzorow bo przy odribinie wprawy szybko idzie wpisywanie i zadne wordowskie klikanie nie ma szans. …. ale to margines czytelnikow

    swoja droga daliby 7″ einki i juz byloby calkiem milo z pdf, taki kindle 7″ przy malej ramce bylby jak obecny touch

    0
    • asymon pisze:

      Dlatego, że pdf stworzony w ten sposób wygląda moim zdaniem ładniej niż plik mobi (brak dzielenia wyrazów, wiszące spójniki). Ale coś kosztem czegoś – te niepełne strony wyglądają słabo.

      Wzorowałem się na pliku Remigiusza Durki, ale jak sam piszesz, wzory przydadzą się pewnie „marginalnej” ilości osób. Jeśli ktoś tego nie potrzebuje, zobaczy wzory, pomyśli „fu! matematyka” i sobie odpuści. ;-) A w LaTeXu da się przygotować ładnie wyglądającą powieść bez wzorów.

      Zresztą wspomniany artykuł dobrze opisuje kwestię wzorów na Kindle.

      0
      • Joanna pisze:

        Wzory w pdfie to żaden problem. Pytanie, co z edytowalnymi formatami;)

        A w LaTeXu w sumie wszystko wygląda ładniej – ja tym składałam np. wszelkie podania.

        0
      • natalia pisze:

        Kindli na wydziałach informatyczno-matematycznych widziałam więcej niż na innych (ale nie bywam na wydziałach ścisło humanistyczych… ;))

        0
        • Joanna pisze:

          To daje nadzieję;) Kindle, gdyby działał tak, jak sobie to wyobrażam, bardzo by mi się przydał (jako czytnik sam w sobie średnio – mam w domu blisko 10 tysięcy książek i nie wyobrażam sobie przechodzenia na cyfrową bibliotekę… Zresztą – kupować drugi raz…?)

          0
          • Natalijah pisze:

            Każdy tak mówi na początku ;)

            0
          • Piotrek pisze:

            Zmienisz zdanie jak ci sie skonczy miejsce albo pies zje twoja ulubiona ksiazke ;)

            0
            • Joanna pisze:

              Pewnie tak;) Ale wizja kupowania jeszcze raz książek, które mam, jakoś nie zachęca;) Niby jeśli mam książkę, to powinnam móc mieć plik w czytniku, bo już zapłaciłam za prawa autorskie… Ale zdaje się to tak nie działa, prawda?

              0
              • Adampe pisze:

                To zależy czy mówimy o Twoim sumieniu (moje jest czyste jeśli mam książkę zakupioną w wersji papierowej, a na czytniku „pożyczoną” wersję elektroniczną), czy o prawie. Wg tego drugiego zdaje się, że niestety tak fajnie nie jest. Chociaż z płyty CD możemy zrobić kopię bezpieczeństwa w mp3.

                0
              • Doman pisze:

                Możemy zgrać sobie kopię. Ale czy np, możemy pobrać gotowe empetrójki utworów które mamy na płycie?

                Myślę, że nikt się nie obrazi jeżeli sam(a) sobie zeskanujesz książkę, przejedziesz OCR-em i poprawisz błędy ;).

                0
              • Joanna pisze:

                Moim zdaniem, nie ma tu pola dla łamania praw autorskich, bo już raz za nie zapłaciłam. W ogóle marzy mi się, by do każdej książki papierowej była dołączana jej elektroniczna kopia, ale zdaję sobie sprawę, że raczej nie ma na to co liczyć. Książki w moim mieszkaniu są więcej warte od samego mieszkania, więc trudno doszukiwać się tu próby ominięcia zapłacenia, A co w ogóle w przypadku książek naukowych, z których jedna czasem kosztuje pół pensji…? Wiadomo, że jak ktoś kupi sobie papierową, bo kiedyś musiał, to nie kupi elektronicznej (chyba, że ma dużo pieniędzy).

                0
              • Adampe pisze:

                @Doman co racja to racja.

                @Joanna w nauce na szczęście inaczej to wygląda i nie znam kogokolwiek kto miałby coś na przeciw. Autorzy zazwyczaj nie wydają książek dla pieniędzy.
                Nie znam się na profesjonalnym składzie książek, ale jeśli jest podobny do TeXowego, tzn. utworzenie pdfa załatwia się jednym przyciskiem, to wydawcy powinni dołączać kopię.

                0
        • Adampe pisze:

          Większość studentów fizyki ma kindle :)

          0
  3. Radek pisze:

    +1, dzięki!

    0
  4. natalia pisze:

    Muszę to podsunąć swoim prowadzącym, może wreszcie dałoby się uczyć z Kindla :)

    0
    • Adampe pisze:

      Też na to liczę. Prowadzący mogliby udostępniać albo TeX-owy plik, albo dwie wersje pdfa. Zapewne jak popularność czytników wzrośnie, to tak będzie. Za niedługo sam prawdopodobnie będę prowadził zajęcia i będę udostępniał dwie wersje.

      0
  5. Paweł B. pisze:

    Jeżeli ktoś miałby jakies pytania lub nie mógł sobie z czymś poradzić, to polecam stronę http://tex.stackexchange.com/ (strona po angielsku) . Można zadawać pytania i uzyskać sensowną odpowiedź w ciągu kilkunastu minut.

    0
  6. trycykl pisze:

    Ci, którzy obawiają się LaTeX-a albo wolą prostsze rozwiązanie, mogą posłużyć się Wordem lub LibreOffice bądź jakimś innym edytorem tekstu i wirtualną drukarką pedeefów (np. PrimoPDF). Muszą tylko sobie przygotować sformatowaną na wymiar czytnika stronę i wlać tekst, najlepiej wyeksportowany z Calibre do html (rtf z Calibre wymaga większej obróbki). Problem z wyśrodkowaniem niepełnej strony w pionie łatwo można rozwiązać, stawiając na końcu strony np. kropkę w najmniejszym rozmiarze.

    0
    • bato3 pisze:

      To nigdy nie wyjdzie tak samo, choć dla osoby niewprawnej dużo szybciej.

      0
      • Maciej pisze:

        No, ale może wyjść bardzo podobnie. Można ustawić w Wordzie odpowiedni rozmiar strony, marginesy, załączyć trzeba automatyczne dzielenie wyrazów (Układ strony -> Dzielenie wyrazów -> Automatycznie; w Wordzie 2007 jest ta opcja, nie wiem jak w starszych). Pozostaje zapisanie jako pdf, nawet bez żadnej drukarki softowej…

        Gorzej jednak takiego ebooka otworzyć w Wordzie przy zachowaniu podziału na rozdziały itd… Tutaj na chwilę obecną nie wiem jak to rozwiązać…

        0
  7. czytelnik pisze:

    Not Found

    The requested URL /u/28284728/LaTeX4Kindle.zip was not found on this server.
    Apache/2.2.16 (Debian) Server at dl.dropbox.com Port 80

    0
  8. bato3 pisze:

    Nie wiem, skąd autorowi wzięły się wyśrodkowane strony, przy niewypełnieniu…
    Zamiast użycia klasy book proponuję mwbk przygotowaną przez Pana Marcina Wolińskiego, która zawiera wszystkie modyfikacje wymagane przez język polski.

    Użycie pakietu fancyhydr obetnie nam wszędzie nagłówki i stopki.

    Polecam użycie http://writer2latex.sourceforge.net/ do przetwarzania plików openofice na tex.

    Mój szablon. (a dokładniej jeden z wielu)
    \documentclass[10.5pt,openany,oneside]{mwbk}% Rozmiary czcionki: 10, 10.5, 11, 12. Aby bardziej zwiększyć rozmiar czcionki należy zmniejszyć stronę.
    \usepackage[utf8]{inputenc}
    \usepackage{polski}
    \usepackage[includeheadfoot,noheadfoot,margin=.1cm,paperwidth=11.8cm,paperheight=9cm]{geometry}
    %brak nagłówków
    \usepackage{fancyhdr}
    \pagestyle{empty}

    \usepackage{palatino} %ja wolę tę czcionkę :)

    \usepackage{hyperref}
    %Potrzebne do spisów: bookmarks=true
    \hypersetup{pdfauthor={autor},pdftitle={tytul},pdfpagemode=None,colorlinks=true,linkcolor=black,bookmarks=true}

    %Makra formatujące
    \newcommand{\gw}{\centerline{* * *}} % gwiazdki
    \newcommand{\id}{--\hspace*{1ex}} % pierwszy myślnik przy tekstach mówionych
    \newcommand{\nl}{\bigskip} % ekstra pusta lininia

    %%formatowanie (kary)
    %Przenoszenie wyrazów
    \hyphenpenalty 210 %kara
    \lefthyphenmin=3 %min 3 litery ogona
    \righthyphenmin=3 %min 3 litery głowy

    \clubpenalty=10000 %to kara za sierotki
    \widowpenalty=10000 %nie pozostawia wdów
    \brokenpenalty=1000 %nie dzieli wyrazów pomiędzy stronami

    \author{Autor}
    \title{Tytul}
    %\date{Świat czytników 2012}
    \begin{document}
    \maketitle{}%strona tytułowa

    %\tableofcontents % spis treści

    \part{}
    \chapter*{Prolog} %rozdział nienumerowany
    \chapter{}%rozdział numerowany
    \section{}
    \subsection{}

    Lorem ipsum\dots{}

    \gw{}

    -- Test takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego

    \id{}A oto powód użycia \textbf{id} takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego, takiego

    \end{document}

    0
    • asymon pisze:

      Też nie rozumiem tego szpetnego centrowania, na aplikacjach typu acrobat reader, evince, foxit reader… wygląda OK, tylko na czytniku nie. Podejrzewam więc oprogramowanie amazonu.

      Klasy mwbk (http://marcinwolinski.pl/mwcls.html) nie używałem, bo starałem się korzystać ze standardowych paczek, żeby nie zaciemniać instalacji.

      Fancy headers wyrzuciłem, bo jakoś nie był potrzebny :-)

      0
  9. bato3 pisze:

    Bardzo możliwe, że to centrowanie to wina Kindle. Ja mam Sony PRS-600 i takich problemów nie doświadczam. Zawsze można rozciągnąć stronę konstrukcją:
    \vfill

    .%kropka rozciągająca stronę

    Testowałeś, czy spis treści wyjdzie z dodaną opcją: bookmarks=true?

    Nie wiem, jak z  miktex-em, bo na windowsie także używam dystrybucji TeXLive (tak samo jak proponujesz na Linuksie) http://www.tug.org/texlive/, a tam klasy mwbk są w dystrybucji.

    0
    • asymon pisze:

      Patent z \vfill faktycznie pomógł, odświeżyłem pliki.

      Próbowałem tego wcześniej, ale chciałem ustawić białą kropkę, bo wiadomo :-) Otóż z białą kropką nie działa… z żółtą działa i jest prawie niewidoczne. Ech, całe życie prowizorka.

      Jeśli więc komuś przeszkadzają czarne kropki, trzeba dodać:
      w preambule:

      \usepackage{color}

      a pod koniec każdego rozdziału:

      \vfill
      \textcolor{yellow}{.}

      0
  10. slawek pisze:

    Po stronie strat jest niemożność dałnlołdowania PDF z www bezpośrednio na czytnik (ficzer content server w calibre)

    0
  11. baf pisze:

    Dla czytników obsługujących mobi KF8 można uzyskać nieco ładniejsze formatowanie stosując znaczniki „shy” i „nbsp”. Zyskujemy podział wyrazów na końcach linii, likwidujemy wiszące spójniki itp., a przy tym nie tracimy „płynnego” formatu.
    Przykładowa strona takiego pliku (Kindle Touch)

    0
  12. Dobrosław Żybort pisze:

    Jeśli ktoś nie chce grzebać się w samym Latex-ie to ja bardzo polecam LyX ( http://www.lyx.org/ ) edytor podobny w użyciu do Word-a (ale WYSIWYM w przeciwieństwie do Word-owego WYSIWYG, http://pl.wikipedia.org/wiki/WYSIWYM ).

    Ja napisałem w nim pracę magisterską i bardzo sobie chwalę.

    Pozdrawiam

    0
  13. Kamil pisze:

    mam pytanie czy istnieje jakiś sensowny sposób aby już do gotowego pdf (który naszczęście jest w formacie a5 wiec dobrze się go czyta na Kindlu) dodać spis treści?

    0
    • Dian.com pisze:

      Można, ale wymaga to trochę pracy (dodanie strony do już gotowego pdf-a wymaga jakiegoś PDF Editor-a).

      0
  14. Karol pisze:

    Na codzien uzywam latexa zintegrowanego z eclipsem. Ale napotkalem fajna stronke, gdzie pocztkujacy uzytkownik moze kozystajac z wielu szablonow zglebic tajniki latexa.

    Oto link do strony https://www.writelatex.com wystarczy sie tam zarejestrowac, tworzyc pliki i trzymac je tam, strona dziala na zasadzie chmury, wiec ciekawe rozwiazanie. Wiem ze na stronie sa rozniez linki do porad dla poczatkujacych itp, ale nie wypowiem sie na temat jakosci tych tutkow.

    Ogolnie polecam
    pzdr:)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.