Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Jak przenieść czytnik Kindle zakupiony w niemieckim sklepie do Amazon.com?

Od kiedy napisałem o sposobie na zamówienie Kindle w niemieckim Amazonie, pojawia się sporo pytań o różne szczegóły, w tym takie, które przy kupnie w Stanach nie mają miejsca.

Kilka razy pojawiała się taka sytuacja: ktoś otrzymuje Kindle z amazon.de i… widzi na czytniku niemiecki Kindle Store – może też kupować tam e-booki.

Oznacza to jednocześnie, że nie może ich kupować w Amazonie amerykańskim i korzystać choćby z informacji o codziennych promocjach w amazon.com, o których co jakiś czas donoszę.

Można to oczywiście łatwo przełączyć.

Konto w Amazonie, a konto Kindle

Na początku wyjaśnię, o co w tym wszystkim chodzi.

Konto w różnych Amazonach mamy jedno. Z tymi samymi danymi (adres e-mail, hasło) zalogujemy się w sklepie amerykańskim, brytyjskim, niemieckim czy francuskim, podobnie w sklepie Audible z audiobookami czy butiku Myhabit.

Dla treści cyfrowych Amazon stosuje jednak regionalizację, która zależy od naszego adresu zamieszkania. Tzw. konto Kindle może być przypisane tylko do jednego sklepu.

Jeśli więc zamawiamy czytnik oficjalną drogą, opisaną w przewodniku – czyli prosto ze Stanów – wtedy podajemy adres polski – i ponieważ Polska nie ma swojego sklepu, to korzystać będziemy z amazon.com, bo zostajemy tam przypisani.

Jeśli zamawiamy Kindle z amazon.de – a nie robiliśmy wcześniej innych zakupów – to podajemy adres pośrednika (Mailboxde). W ten sposób sklep kwalifikuje nas jako klientów z  Niemiec i automatycznie podpadamy pod niemiecki sklep i jego treści cyfrowe.

Inaczej będzie, jeśli dokonywaliśmy wcześniej zakupów na nasz polski adres – jak stało się w moim przypadku w listopadzie 2014. Zamawiałem wprawdzie Kindle Voyage z Niemiec, ale korzystam już od dawna z konta na amazon.com – i to pojedyncze zamówienie niczego nie zmieniło. Nowy czytnik przyszedł od razu zarejestrowany w Amazonie amerykańskim i od razu widziałem go w amazon.com – niczego więc nie musiałem przenosić.

Od października 2015 niemiecki Amazon wysyła czytniki bezpośrednio do Polski i powinny być od razu rejestrowane w amerykańskim, nawet jeśli nie robiliśmy wcześniej tam zakupów.

Przeniesienie konta Kindle

To co trzeba zrobić, to poinformować Amazon, że podlegamy pod inny sklep.

Procedura jest prosta:

  1. Logujemy się na konto w amazon.de
  2. W zakładce „Einstellungen” (pierwsza od prawej) znajdujemy sekcję „Ländereinstellungen” – gdzie prawdopodobnie jest „Deutschland”:
    ustawienia-kraju-deutschland
  3. Klikamy „Ändern”, po czym wpisujemy nowy adres, wybierając jako kraj „Polen” – czego efektem będzie następujące ustawienie.
    lander-polen
  4. Nastąpi przeniesienie konta Kindle do Amazon.com. Otrzymamy potwierdzenie w rodzaju „Thank you for transferring your Kindle Account to Amazon.com”.

W momencie gdy zmieniamy adres, z pierwszego pola „Bestehende”, wybrać możemy jeden z naszych innych adresów podawanych w Amazonie.

formularz-adres

 

(kliknięcie w obrazek powiększa go)

Jeśli kupowaliśmy np. w kiedyś w Amazon.com, to nie będziemy musieli wpisywać nowego adresu.

Parę pytań i odpowiedzi

Jak rozpoznać, w którym Amazonie zarejestrowany jest nasz czytnik?

Najprościej wejść na czytniku w ikonkę sklepu Kindle – zobaczysz ten, w którym jesteś zarejestrowany. Jeśli nie jesteś pewien czy trafiłeś do Amazonu niemieckiego czy amerykańskiego, możesz też wejść na wspomniane wyżej konto. W przypadku jeśli swoje konto Kindle masz gdzie indziej – zobaczysz komunikat „Der Kindle-Shop unter Amazon.de ist nur für Kunden aus Deutschland, Österreich oder Schweiz verfügbar.”

amazonde-ostrzezenie

Jeśli nasze konto Kindle jest zarejestrowane w Niemczech – wtedy podobny komunikat – tylko w drugą stronę – zobaczymy logując się na koncie amerykańskim.

Co jeśli mój czytnik jest zarejestrowany w Amazonie brytyjskim albo francuskim?

Piszę w tym artykule o migracji amazon.de → .com – ale dokładnie tak samo działa ona między innymi Amazonami. Wchodzimy na konto i wybieramy ustawienia kraju.

Ciekawostka: podobną instrukcję opublikował swego czasu pewien japoński blog.

Czy muszę wyrejestrować czytnik z amazon.de, aby go przenieść?

Nie. Między dwoma sklepami Amazona przenosimy całe konto Kindle – ze wszystkim podpiętymi do niego czytnikami i aplikacjami. A przypomnę, że ten sam login i hasło działają dla wszystkich Amazonów.

Czy warto się przenosić z Amazon.de?

Niemiecki Amazon też ma swoje promocje odpowiadające amerykańskiemu Kindle Daily Deal. Są tam też pozycje anglojęzyczne, a ze względu na podatek, część może okazać się tańsza niż w amazon.com. Nie ma tu jednak reguły – są to po prostu różne sklepy – i różnią się też ofertą.

Jeśli korzystamy z oferty książek po niemiecku, to przenosiny nie mają sensu.

Swoją drogą – gdy Amazon uruchamiał dział Kindle w Niemczech parę lat temu, swoim ówczesnym klientom z tego kraju dał wybór – albo zostać w .com, albo przenieść się do .de.

Nie mam tu pewności – ale wydaje mi się, że korzystanie z konta amerykańskiego może oznaczać łatwiejszą reklamację – wtedy gadamy na czacie z konsultantem ze Stanów.

Co zrobić, jeśli na żadnym koncie nie widzę swojego czytnika?

Kilka razy pisano do mnie z takim przypadkiem, że po wejściu na konto w którymkolwiek Amazonie nie widać naszego czytnika. Najczęściej chodzi jednak po prostu o to, że nasz czytnik mógł być zarejestrowany na inne konto Kindle. Może ktoś dla nas kupował?

Najlepiej wtedy wejść do Menu – Settings – Registration and Houshold i niezależnie, co by tam było – wybrać „Deregister Device”. Następnie podajemy dane logowania do tego konta w Amazonie, z którego korzystamy. Oczywiście czytnik musi być połączony z siecią.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

33 odpowiedzi na „Jak przenieść czytnik Kindle zakupiony w niemieckim sklepie do Amazon.com?

  1. masurro pisze:

    Nie mam tu pewności – ale wydaje mi się, że korzystanie z konta amerykańskiego może oznaczać łatwiejszą reklamację – wtedy gadamy na czacie z konsultantem ze Stanów.

    Nie ma znaczenia. Mam konto Kindle-de, i jak coś, to zawsze był pod ręką angielskojęzyczny konsultant.

    0
  2. Olgierd Rudak pisze:

    Czasem bywa jeszcze inaczej:

    W niemieckim Amazonie kupiłem Kindla w grudniu, był podpięty pod moje konto amerykańskie. 3 tygodnie temu zamówiłem 4 Kindle, których nie było nigdzie — musiałem sam je podpinać od początku.

    0
  3. mariks pisze:

    Czy mając podpięty Kindle do Amazon.de można bez problemu kupować z Polski? Czy trzeba mieć jakiś VPN?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Teoretycznie jest tak, że Amazon sprawdza lokalizację i może poprosić po jakimś czasie o dowód ze mamy taki adres jaki podaliśmy – ale to raczej dotyczyło sytuacji w których ktoś podawał adres w USA (choćby po to żeby nie płacić VAT i mieć dostęp do szerszej oferty), a łączył się z Europy. Nie słyszałem o takich przypadkach przy adresie z Niemiec.

      0
  4. Qiuqiao pisze:

    Wybaczcie, że nie na temat, ale aż się we mnie zagotowało. Widzieliście to dziś? Panie Robercie, jakoś Pan to skomentuje? Książka ważna dla Polaków, ale oryginalny wydawca ma polskich klientów za bandę złodziei. Mam Onyxa oprócz Kindla ale nie kupię tego. http://woblink.com/pl/serce-europy-norman-davies?krzl=banerglowna&msc=baner1

    0
    • Ulala pisze:

      Nie martw się. Wszystko da się ściągnąć. Kupujesz tego epub’a i przerabiasz w calibre.

      0
      • Qiuqiao pisze:

        Chodzi o pewną zasadę. Po pierwsze plik ma DRM, po drugie jeśli coś kupuję, to chcę aby działało bez żadnych dodatkowych ingerencji.

        0
        • pioterg666 pisze:

          Ale o jaką zasadę? Na świecie DRM wciąż jest głównym typem zabezpieczenia. Tak sobie zażyczył wydawca, tak ma. Jasne, wygodniej dla nas byłoby jakby nie miał DRM, ale gdzie tu widzisz jakieś złamanie zasad? Dlaczego od razu takie słowa, że ktoś kogoś ma za bandę złodziei?

          0
          • Qiuqiao pisze:

            Jest dostępny tylko 1 format. Jakoś inni wydawcy nie mają problemu ze sprzedażą ebooków w 2 a nawet 3 formatach. Skoro w promocji Znak tłumaczy się z takiego rozwiązania, to znaczy, że sami czują, że to nie jest fair. Sam DRM mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi dostępny tylko 1 format, którego nie używam.

            0
            • pioterg666 pisze:

              Bo Znak to polski wydawca i rozumie specyfikację naszego rynku. Napisali wyjaśnienie od razu, żeby nikt się ich nie czepiał i nie wysyłał miliona zapytań „dlaczego”. Natomiast wydawca oryginału operuje na innym rynku, gdzie DRM to norma (bo praktycznie na całym świecie to norma). Do mobi takiego zabezpieczenia nie wstawisz, stąd masz tylko epub. Wciąż nie widzę nic gorszącego w takim podejściu. Ich sprawa czy zarobią więcej czy mniej.

              0
            • R pisze:

              To dlaczego nie kupisz u tych innych wydawców jeśli oni nie mają takich problemów ?

              0
              • Qiuqiao pisze:

                Czy dostrzegasz śmieszność tego zapytania? Czy ta książka ma innego wydawcę?

                0
              • R pisze:

                Na tym miała polegać ta śmieszność.
                a konkretnie nawiązuje to do stwierdzenia „Jakoś inni wydawcy nie mają problemu ze sprzedażą ebooków w 2 a nawet 3 formatach.”
                Bo ci inni wydawcy w ogóle nie mają takiej pozycji aby móc ją sprzedać w nawet 3 formatach, więc dziękujmy woblinkowi chociaż za to.
                A tak nawiasem jeśli się nie boisz kupować w podejrzanej księgarni: http://ebooki.swiatczytnikow.pl/ebook/9788375150070,norman-davies–serce-europy.html
                Zwróć szczególną uwagę na opis tej książki i na fakt że tu nie ma ona DRM

                0
              • Robert Drózd pisze:

                @R:
                akurat ta oferta z Muve jest najwyraźniej jakąś pomyłką (już ich powiadomiłem, sprawdza to) – nie sądzę aby którakolwiek księgarnia poza Woblinkiem miała książkę Daviesa.

                0
              • para pisze:

                Również nie sądzę żeby to mieli, pewnie ktoś się rozpędził bo karta produktu nie jest uzupełniona, ale nazywać Muve podejrzanym sklepem? Proszę się nie ośmieszać.

                Z drugiej strony, proces zamówienia przechodzi do ostatniego kroku.

                0
              • R pisze:

                No wiesz ja o nich się dowiedziałem znajdując tą ofertę, która była zbyt piękna i dawała do zrozumienia że coś tu jest nie tak. Więc określenie tego sklepu dla mnie na aktualny stan wiedzy jako podejrzanego było dla mnie w 100% słuszne. Szczególnie że przez użycie tego przymiotnika miałem na celu zasugerowanie ostrożności z zakupem, a nie jako takiego określenia że sklep oszukuję klientów, bo jakby nie patrzeć dla mnie fakt że znajduje się w porównywarce jest jakąś renomą i gwarancją.

                0
              • para pisze:

                Dla mnie z kolei są pewniejszą firmą niż większość internetowych e-księgarenek, pewnie dlatego że wiem skąd się wzięli. Co do samej książki, to przy tej cenie za mobi i tak wybiorę o 10 złotych tańszy papier .

                0
        • Ulala pisze:

          Tak jak tu pioterg666 pisze, i ja nie widzę problemu. W samoobsługowych też się na piszczące bramki przy wyjściach z kas obrażasz?

          0
          • Qiuqiao pisze:

            Czytaj ze zrozumieniem. Nie mogę kupić tej książki, bo czytam na Kindlu. A zgodnie z zasadami, których przestrzegania życzy sobie wydawca nie mogę sobie pliku w DRM zamienić na mobi. Jeśli Tobie nie przeszkadza, że firmy utrudniają Ci życie – to ja Ciebie nie przekonam.

            0
            • Ulala pisze:

              Wierz lub nie ale naprawdę Cię rozumiem. Ale Twoje oburzenie tą sytuacją jest śmieszne. Nie widzę problemu w zapłaceniu za tego ebook’a i przerobieniu sobie na inny format (nawet jak jest jakiś zapis zabraniający mi tego, nie znam się czy jest czy nie, ale jak jest to jest też śmieszny).

              0
            • pioterg666 pisze:

              Ale jakie znowu „utrudniają Ci życie”? Czy jest przymus kupowania tej książki? Czy jest przymus kupienia wersji czytnikowej? Sam pisałeś, że masz też inny czytnik, więc w czym masz problem? Jasne, można sobie ponarzekać, ale żeby od razu się tak oburzać, rzucać stwierdzenia o traktowaniu jak złodziei itp? Bez przesady.

              0
    • szeroki pisze:

      Coś jest na rzeczy,
      jako że na Amazonie książka jest dostępna w mobi dla Kindle.

      0
  5. Ulala pisze:

    Wierz lub nie ale naprawdę Cię rozumiem. Ale Twoje oburzenie tą sytuacją jest śmieszne. Nie widzę problemu w zapłaceniu za tego ebook’a i przerobieniu [u]sobie[\u] na inny format (nawet jak jest jakiś zapis zabraniający mi tego, nie znam się czy jest czy nie, ale jak jest to jest też śmieszny).

    0
    • Qiuqiao pisze:

      Nie widzę śmieszności – widzę brak logiki u Ciebie i u oryginalnego wydawcy. Skoro mogę sobie kupić epub DRM i zamienić go na mobi (przecież to nielegalne z punktu widzenia wydawcy!), to znaczy, że można go było od razu sprzedawać w mobi. Kupuję ebooki, nie ściągam ich z chomików, ale skoro kupuję, to oczekuję, że wydawca sprzeda mi produkt, którego nie będę musiała przerabiać. Jak czytam komentarze to już wiem, czemu polscy konsumenci są uznawani za jednych z najmniej wymagających na świecie. Można nam rzucić cokolwiek i cieszmy się, że w ogóle mamy.

      0
      • Ulala pisze:

        Większość potrafi sobie z problemami sama radzić, a Ty nazywasz ich „niewymagającymi”. Wydawca daje DRM na ebook’a, Ty mówisz, że ma klientów za „złodziei”. Naprawdę widać, że dużo czytasz. Widać po Twojej bujnej wyobraźni. Ale z brakiem logiki w stosowaniu DRM/czy jednego formatu, które można łatwo łamać/zamienić, nie sposób się z Tobą nie zgodzić. To zabezpieczanie jest jak bramka bez ogrodzenia, którą zamiast otwierać można obejść. Ty mówisz, że nielegalne jest jej obejście. Ja mówię, że równie dobrze może jej tam nie być. Czytając Ciebie, już wiem dla kogo tworzą tego typu idiotyczne prawa.

        0
  6. Tormak pisze:

    Może ktoś miał sytuacje taką jak moja. Zarejestrowałem swojego Kindle w amazon.com, niestety ekran nie wytrzymał i chciałem go zareklamować. Konsultant stwierdził, że wymieniamy – świetnie, ale został kupiony w amazon.co.uk, więc proszę kontaktować się z nimi. Nawiązałem kontakt z konsultantem z UK – tak wymienimy, ale adres musi być w granicach UK. Czy istnieje sposób na wymiane Kindle’a bez anagażowania rodziny/znajomych z UK? :)

    0
  7. andro1973 pisze:

    Witam
    Z góry przepraszam za zaśmiecanie tematu ale jestem przyszłym nowym użytkownikiem czytnika Kindle otóż do rzeczy kolega zakupił dla mnie czytnik w Amazon DE bo obecnie jest promocja i kupił na siebie czy ten czytnik już bedzie na niego zarejstrowany ? a jeśli tak to mam rozumieć że mam zrobić tak jak w tym artykule powyżej jest opisane żeby przypisać czytnik do siebie to mam zrobić tą dezaktywację i przypisać go do swojego konta ?Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam miłośników czytników i książek z tuszem elektronicznym :)

    0
  8. iman pisze:

    Witam,
    chcialabym zarejestrowacz swoj czytnik na amazon.fr, ale mnie wyrzuca nawet jesli wprowadzilam adres i zmienilam kraj? dzieki za pomoc

    0
  9. Jureq pisze:

    Czy ktoś testował częste przenoszenia konta między .de i .com? Ewentualnie wchodzi w 
    rachubę podanie jakiegoś bzdurnego adresu w USA?

    Coraz bardziej odczuwam taką potrzebę. Już dwukrotnie zdarzyłą mi się sytuacja, że jakiś ebook jest niby w .com, ale przy próbie zakupu wychodzi jako niedostępny dla klientów z Polski. Ten sam ebook jest dostępny (nawet po lepszej cenie) w .de, ale też kupic nie mogę.

    Nie próbowałem jeszcze zmiany kraju. Z tego co rozumiem wiąże się to z podaniem
    nowego adresu w danym kraju. Pojawiają się tu kilka problemów.

    1. Czy ktoś w jakiś sposób te adresy weryfikuje? Jak częste zmiany przechodzą?

    2. Czy nie jest problemem,  że karta płatnicza pochodzi z innego kraju niż zadeklarowany adres?

    3. Czy istnieje ryzyko ze strony skarbówki? Podanie fałszywego kraju oznacza unikanie lub obniżanie należnego podatku VAT.

    0
  10. Szymon pisze:

    Hej, mam problem z 3G w Kindle Keyboard – kupilem go od znajomego ktory kupil go w niemczech przez amazon.de. Teraz podczas uzywania w PL dostaje informacje o ograniczeniu w dzialaniu 3G w niektorych krajach, chociaz wikipedia i strona amazon.de dzialaja poprawnie. Wyrejestrowalem czytnik z jego konta, oraz zarejestrowalem na swoje na amazon.com, ale przy probie kontaku z obsluga amazon.com przekierowuje mnie do amazon.de a obsluga w amazon.de mowi mi ze poniewaz czytnik byl kupiony w DE to 3g nie bedzie dzialalo w Polsce, tylko w Niemczech i Austrii. Czy jest jakis sposob na wyjscie z sytuacji, tak zeby 3g dzialalo mi w Polsce i innych krajach?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.