Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Jak ponownie wypróbować czasopisma w Kindle Store?

Informacja dla prenumeratorów, że nie można skorzystać z okresu próbnego

Wszyscy, którzy prenumerowali Gazetę Wyborczą, Tygodnik Powszechny, czy też inny magazyn z Kindle Store wiedzą, że na początku przez 14 dni mamy darmowy okres próbny.

Dopiero jeśli nie zrezygnujemy przed jego upływem, zacznie się „pełna” prenumerata i nasza karta zostanie obciążona za pierwszy miesiąc.

Gdy zrezygnujemy i spróbujemy ponownie zaprenumerować gazetę, dostajemy komunikat, że ponieważ już raz to zrobiliśmy, teraz nie ma „taryfy ulgowej”, trzeba będzie zapłacić od razu.

Wyborcza - komunikat, że już skorzystano z okresu próbnego

Ale… jeśli mamy podłączone do konta dwa modele Kindle, to możemy subskrypcję zacząć… osobno dla każdego Kindle. Wtedy 14-dniowy okres próbny wystartuje ponownie.

Co więcej – jeśli mamy aplikację Kindle na urządzenie z iOS (iPad/ iPhone) albo z Androidem, wtedy próbną subskrypcję możemy także wysłać do tych urządzeń. Czyli nawet jeśli nie mamy drugiego fizycznego czytnika, to możemy okres testowy powtórzyć.

Jak się zapisać ponownie na dane pismo?

Na stronie gazety w Kindle Store widzimy listę „Deliver to”, a tam lista naszych urządzeń oraz aplikacji Kindle. Wybieramy z tej listy inne urządzenie niż to, na którym próbowaliśmy wcześniej dany magazyn, klikamy „Subscribe now” i … subskrypcja próbna poszła.

Subscribe Now - przycisk zapisu na pismo i wybór urządzenia

Tutaj przykładowo wysłałem Gazetę Wyborczą do mojego Kindle Touch (wcześniej ją próbowałem na Kindle Keyboard).

Gazeta Wyborcza na Kindle Touch - potwierdzenie subskrypcji

Co jest najważniejsze – my wcale nie musimy czytać tych pism tam dokąd je wysłaliśmy.

Po zalogowaniu do konta Amazon przechodzimy do „Manage Your Kindle Subscriptions” i wybieramy „Deliver future editions” – a tam na liście zaznaczamy urządzenie, czy aplikację, dokąd od teraz gazeta będzie wysyłana.

Zmiana subskrypcji Kindle

Oczywiście z poziomu tej strony możemy także wysłać każde z ostatnich 8 wydań do dowolnego naszego urządzenia. Tak samo jeśli korzystając z Kindle wejdziemy do Archived Items – możemy ściągnąć w każdej chwili ostatnie numery.

Sposób na ogranie systemu?

Czy jest to dziura w systemie Amazonu? Nie wydaje mi się, to raczej funkcjonalność zaplanowana.

Amazon po prostu zakłada, że kilka czytników może mieć cała rodzina, wtedy byłoby nie fair, że mąż „testuje” Politykę przez 2 tygodnie, a pół roku później nie może zrobić tego żona…

Czy ludzie faktycznie mogą „cwaniakować” i co dwa tygodnie włączać nowy okres próbny na inne urządzenie? Sądzę, że to strata czasu, bo w końcu liczba aplikacji nam się wyczerpie. Owszem, można rejestrować coraz to nowe aplikacje. Tu chciałbym jednak ostrzec. Amazon ma sposoby na wyłapywanie takich prób, w najgorszym przypadku może się to skończyć zablokowaniem konta i utratą dostępu do wszystkiego co kupiliśmy. Relacje kilku osób z forum Mobile Read dowodzą, że wtedy „przyjazny Amazon” zmienia się w bezduszną korporację, w której bardzo trudno jest taką blokadę odkręcić.

Dlatego zachęcam do umiarkowanego korzystania z opisanej tutaj możliwości.

Ale i tak w końcu kiedyś okresy testowe się skończą, jeśli gazeta jest dobra, to każdy z nas chętnie za nią zapłaci.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

14 odpowiedzi na „Jak ponownie wypróbować czasopisma w Kindle Store?

  1. Czytelnik Stały pisze:

    Sprawdzone – działa :-)

    0
  2. KTo pisze:

    A dla mnie to oczywiste namawianie do oszustwa i działanie na szkodę wydawnictw. Skoro jest 14-dniowy okres próbny to chyba tyle powinien on wynosić, bez sztucznego przedłużania. Promowaie tego typu zagrywek wśród polskich użytkowników Kindle’a może co najwyżej doprowadzić świeże inicjatywy wydawania gazet w sklepie Amazonu do upadku, skoro mądre głowy w wydawnictwach zobaczą cyferki i powiedzą: „Jak to jest, tyle osób nas czyta a nikt nie subskrybuje za pieniądze? Nie opłaca się!”.
    Czym innym jest ściąganie książek z gryzoniów, gdy nie ma ich legalnych wersji a czym innym pokazywanie, jak za coś legalnego nie płacić. Takie moje zdanie.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Kategorycznie odrzucam takie sugestie. Napisałem do czego może doprowadzić próba notorycznego używania tej funkcji.

      Wiem, że są ludzie, którzy lubią kombinować i dziadować, żeby zaoszczędzić parę dolarów ustawią sobie przypomnienie w kalendarzu itd. Jednak zupełnie inną jest sytuacja, w której ktoś próbował gazetę pół roku temu, wtedy mu nie podeszła i chciałby spróbować ponownie.

      Parę miesięcy temu miałem artykuł o możliwości zwrotu KAŻDEJ książki z Kindle Store: http://swiatczytnikow.pl/darmocha-z-kindle-store-a-co-jesli-sie-pomylisz/
      – czy to było namawianie do oszustw? Jeśli ktoś to tak potraktował i próbował zwracać każdą zakupioną książkę, to obawiam się że w pewnym momencie bardzo go to zabolało.

      0
      • KTo pisze:

        Widzę w tym dwie różne rzeczy: zwrot zakupionych książek to funkcjonalność, którą warto opisać i która jest oficjalnie wspierana przez Amazon, natomiast wpis powyższy pokazuje, jak ominąć system. Ciekawe co na ten temat miałby do powiedzenia support firmy… :)

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Wejdź na czata i zapytaj. :) Zakładam, że decyzja Amazona, żeby przypisać „free trial” do każdego urządzenia i aplikacji jest świadoma – mogliby równie dobrze to przypisać do konta, ale nie zrobili tego.

          0
      • AnetaCuse pisze:

        A propos oddawania książek, zupełnie przypadkowo odkryłam, że raz oddanej książki nie można oddać drugi raz, jeśli jeszcze raz kupisz.

        0
    • RobertP pisze:

      A jeśli w piśmie zmienił się redaktor naczelny i zespół? Kiedyś Ci nie pasowała linia pisma, a jesteś ciekaw zmian.
      To zresztą działa w dwie strony. Np. kupiłeś roczną prenumeratę a potem zmiana profilu pisma sprawia, że tego żałujesz.

      0
      • KTo pisze:

        „A jeśli, a jeśli” – takich „a jeśli” można mnożyć. Nie zmienia to faktu, że jeśli dla wydawnictw ma to być rentowny interes, to powinny dostawać za to kasę albo się wycofają.
        Owszem, zgodzę się z Tobą, że są przypadki (m.in. te, które wymienileś) usprawiedliwiające zrobienie tego, co powyżej zostało opisane, ale wg mnie system ten będzie częściej wykorzystywany do darmowej lektury, czyli piractwa.

        0
        • Czytelnik Stały pisze:

          „Piractwo” :-D Otwórz sobie proszę http://tiny.pl/hpv1s i poczytaj zanim zaczniesz szafować na lewo i prawo dużymi słowami. Regulamin pozwala? Licencji się nie obchodzi? Znaczy, że wszystko jest w porządku.

          Wczoraj pisał tu ktoś nazywając system bezproblemowych reklamacji w Amazonie zachętą do braku szacunku wobec własnego urządzenia – wpisujesz się idealnie w ten trend intelektualnych rozważań :-D

          0
    • @KTo: nie zgadzam się z Tobą.

      Milczenie na temat tego, że coś można zrobić legalnie i prawidłowo (zwłaszcza gdy ktoś wydał swoje pieniądze by mieć drugi czytnik) tylko i wyłącznie dlatego, że zawsze znajdzie się grupa osób, które będą kombinować… było by krzywdą dla osób uczciwych.

      Należy zacząć od tego, że taka funkcjonalność ma sens. Dobrym przykładem jest tutaj Gazeta Wyborcza, która weszła do oferty Amazona już jakiś czas temu. Każdy jednak wie, że jej oferta nie była (i w sumie nadal nie jest) pełna. Ciągle brakuje w niej lokalnych dodatków.

      Jak pisał Robert parę dni temu, GW w końcu zaczęła dodawać dodatek sportowy… i w świetle idących mistrzostw (które będą trwać prawie miesiąc) prenumerata takiego czasopisma na pewno dużo osób zainteresuje. Niestety… duża część z tych osób swoje okresy próbne zmarnowała na wówczas jeszcze rojącą się od błędów wersje GW.

      Patrząc z punktu widzenia samej GW… tak naprawdę bardzo im się to może opłacić. Jeżeli tym razem zauroczą oni swoich czytelników, duża część z nich na pewno zdecyduje się na stałą prenumeratę.

      ————————–

      No dobra… no ale ktoś powie, że to tylko rozpatrywanie jednego przypadku, a rzecz w tym, że krzywda może się dziać ogółowi.

      Pytanie dlaczego osobna wersja próbna dla każdej z wersji Kindle ma sens?

      * Kindle Classic posiada software 4.0.1
      * Kindle Touch posiada software 5.1.0
      * Kindle Keyboard posiada software 3.3
      * Kindle DX posiada software 2.5.8
      * Kindle Fire posiada software 6.3.1

      Każdy kto posiada więcej niż jeden czytnik, wie że różne książki (a zwłaszcza czasopisma… które w ogóle są wyświetlane w innym widoku) mogą wyglądać bardzo rożnie. Jedno wydanie może się kompletnie nie sprawdzać w jednej wersji (np. w jeszcze niedawno Kindle Touch niewspierało czytania w trybie Landscape!), a inna może się okazać dla niego stworzona. Dla kogoś czytanie gazet na 6″ calowym ekranie będzie mordęgą (ktoś wspominał, że woli mieć ogląd całego artykułu), dla kogoś innego, priorytetem będzie czytanie na służbowym laptopie, bo będzie mógł robić wszystko na jednym urządzeniu.

      Musimy sobie zdawać, że czytnik świadczy o jakości czytanego tekstu. Amazon doskonale sobie z tego zdaje sprawę dlatego daje możliwość wypróbowania czasopisma na każdym urządzeniu. Zyskać może na tym tylko rynek e-booków jak i sam wydawca.

      Prawda jest taka, że kto miał kilka czytników i chciał sobie nadużywać możliwości wypróbowywania gazet, to już dawno to robił. Bo przecież nic nie stało na przeszkodzie, by założyć drugie konto w Amazonie. Druga, trzecia karta kredytowa mogłaby być problemem? Nie w dzisiejszych czasach, gdzie nie wychodząc z domu możesz sobie założyć kartę wirtualną….

      Nie doszukujmy się w tej funkcjonalności sposobu na oszustwa. Czy faktycznie My Polacy mamy takie złe zdanie o sobie, że myślimy o nas tylko jak o złodziejach? Gdyby wszyscy tak myśleli, to nadal tkwilibyśmy w epoce płyt CD. Amazon wie co robi… bądźcie o to spokojni.

      0
  3. Tomasz Pokornowski pisze:

    Moim zdaniem, Robert OBIEKTYWNIE informuje o możliwościach systemu Amazona.
    To dziennikarski obowiązek, jaki na siebie nałożył. Nie galopujcie z interpretacją, bo się pokłócicie. Po co nam tu utarczki. Jak zwykle – dziękuję Robercie za rzetelną INFORMACJĘ !

    0
    • Na dowód twojej tezy, że takie postępowanie Roberta faktycznie jest w porządku, załóżmy taką hipotetyczną sytuację:

      A co gdyby owa funkcjonalność okazała się błędem? Milczenie na jej temat powodowałoby, że ludzie i tak by z niej korzystali. I tak ludzie by się o tym dowiedzieli.. tylko że z innych źródeł… od znajomych, czy z forów internetowych.

      Jednocześnie wprawiało by to w konsternacje uczciwych użytkowników, którzy nie wiedzieliby, czy to co robią, jest zgodne z prawem i czy przypadkiem po wszystkim nie kazano by im za to wszystko zapłacić…

      Wniosek? Nieuczciwi by korzystali tak czy inaczej… uczciwi baliby się korzystać.

      A kto powinien być ważniejszy? To chyba wiadomo…

      ————————–
      No i teraz przykład taki…. a co jeżeli to faktycznie jest błąd…ale jak wiemy największy serwis (któremu to Agora sama wysyła informacje prasowe o nowościach, jakie ma zamiar wprowadzić) pisze o tym dość głośno i wyraźnie.

      Gdyby się okazało, że taka funkcjonalność jest błędem… to w mgnieniu oka zainteresowane strony zajmują odpowiednie stanowisko i naprawiają całą sytuację.

      Wszyscy są szczęśliwi… Nieuczciwi użytkownicy mają pstryczka w nos… uczciwi nie muszą się martwić, że robią coś złego.

      ————————–
      No i scenariusz nr 3… że jak się okazuje, wszystko jest przemyślane.

      Uczciwi się cieszą, bo wiedzą, że mogą robić więcej rzeczy, nieuczciwi z kolei… zaraz, zaraz! A co z nimi? Oni już nie istnieją :)
      ——————

      Obiektywne informowanie zawsze jest na miejscu.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.