Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

InkBOOK Explore dopiero we wrześniu – problemy z przyciskiem włączania

Parę tygodni temu pisałem o rozpoczęciu przedsprzedaży czytnika inkBOOK Explore. Miał być wysyłany w sierpniu. Niestety jego premiera uległa przesunięciu.

Jeśli zamówiliście czytnik w przedsprzedaży, prawdopodobnie otrzymaliście wczoraj następującego maila od firmy Arta Tech:

Pewnie chcesz wiedzieć, jak idą pracę nad tym wyjątkowym czytnikiem? :) Wszystko szło według planu, niestety pod koniec testów poprodukcyjnych wykryliśmy niespodziewany, powtarzalny problem dotyczący przycisku OFF/ON, który zwyczajnie wypadał z obudowy, wystając ponad jej profil.

Ponieważ na tym etapie nie wprowadzaliśmy więcej zmian, szybko udało się ustalić, że problem dotyczy samego przycisku. Komponent wchodzący w skład mechanizmu przycisku okazał się nie wytrzymywać obciążenia, przez co pękał, a przycisk odczuwalnie się luzował.

Aby mieć pewność, że dostarczymy Ci urządzenie najwyższej klasy, a problem z przyciskiem nie powtórzy się w przyszłości, zdecydowaliśmy się na zmianę kompozytu, z którego odlewane są przyciski. Jest to proces czasochłonny – musimy wykonać mechaniczne testy na kilku różnych próbach, aby wybrać najlepszy skład kompozytu. Kiedy czytasz tego maila, jedna z próbek naciskana jest przez robota, który ma za zadanie włączyć i wyłączyć czytnik 50 000 razy.

Klienci mają teraz wybór, albo poczekać (w tym przypadku dostaną dodatkową niespodziankę), albo poprosić o zwrot pieniędzy.

W pierwszej chwili pomyślałem sobie ironicznie, że oto przycisk zgodnie z nazwą czytnika postanowił poeksplorować świat.

Warto jednak docenić transparentną postawę firmy, która wyjaśnia co się stało i co zamierzają zrobić. Nie jest to standardem w świecie technologii. Dobrze też, że usterka została odkryta jeszcze przed wysyłką czytników, co pozwoli zaoszczędzić nerwów i kosztów związanych z reklamacjami.

Przypomnijmy, że to inkBOOK Explore, to pierwszy autorski ośmiocalowy czytnik tej marki. W przedsprzedaży kosztuje 898,99 zł, a w zestawie otrzymamy także etui. Więcej pisałem na początku lipca.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

23 odpowiedzi na „InkBOOK Explore dopiero we wrześniu – problemy z przyciskiem włączania

  1. tom_w pisze:

    widocznie ten przycisk nie był wykonany w technologii InkButtons TM tak jak w Prime – te bez TM po prostu wypadają …

    7
    • opliko95 pisze:

      Miejmy nadzieję, że i tu wykorzystają TradeMarkium, albo przynajmniej Patentium, Innowacjum, czy inne Marketingium.
      Choć niestety InkBook nie ma raczej dostępu do emejzingu z którego zrobione są telefony Apple… A szkoda – byłby to idealny materiał.

      5
      • asymon pisze:

        Ja myślę, że to dobrze, że zmieniają „komponent wchodzący w skład mechanizmu” na kompozytowy, kompozytowy komponent to na 100% coś dobrego, aż prawie zamówiłem.

        1
        • Qfwfq pisze:

          Ja zaczekam na te 50 tysięcy naciśnięć. Czuję, że to może być jak w telenoweli. Bo w telenoweli wiadomo co się wydarzy, i tutaj też wiadomo: chodzi różne wydarzenia w procesie związanym z wymianą komponentu. Mi jednak chodzi o ciągłość, o długość tego procesu… i może będzie jakaś zmienność, nieprzewidywalność, niepowtarzalność albo małe odchylenie. Uuuuch jak ja na to czekam! A kupić to potem…

          0
          • mjm pisze:

            A może wcale nie trzeba zmieniać materiału przycisku? Według obrazka reklamowego przyciski są programowalne, więc powinno wystarczyć napisać, a następnie wgrać program „nie wypadaj”.

            5
  2. Magdalena pisze:

    Szkoda, że producenta prześladuje nieustanny pech :-/

    Co to za „dodatkowa niespodzianka”?

    Swoją drogą, to ilość informacji o czytniku (jego funkcjonalności, możliwości, zdjęcia, może demo-wideo) jest zatrważająco mała, by podjąć decyzję zakupową. To samo tyczy się nowego modelu Lumen.

    Czekam zatem na recenzje, tych, którzy dostaną czytniki do rąk i je przetestują.

    0
    • Jarosław pisze:

      Niespodzianka, jak sama nazwa wskazuje, to niespodzianka :) Dowiesz się, jak ją otrzymasz.
      Tak sobie myślę, że może to np. zapasowy przycisk włącznika…:D

      17
    • rudy102 pisze:

      Producenta prześladuje pech. Taki z nich producent, że Chińczyki zamówione z fabryki przyszły tym razem tak złe, że opchnięcie ich nie przeszłoby tak jak z pierwszymi inkBookami gdzie podświetlenie potrafi radośnie migać podczas czytania. xD

      13
  3. dsdf pisze:

    Przecież to zwykły pijar. Na pewno dostawca/producent nawalił, a z tym przyciskiem to takie tam wymyślone naprędce wytłumaczenie, żeby „ładniej” wyglądało.

    2
  4. pieluchowaty pisze:

    ten pokrowiec – jeżeli to ten co na h++ps://inkbooks.eu/inkbook-explore?acc=5 to wielkie gó….
    Do Angel Glow był chyba taki sam, to kupa i nic więcej, nie wart żadnej uwagi i funkcjonalności. To tak jakby wsadzić czytnik w torebkę foliową.

    1
  5. Dark Passenger pisze:

    Czyli już wiemy czym objawia się wyjątkowość tego czytnika…

    5
  6. kfiaciarka pisze:

    Ja miałem InkBook Obsidian 6 cali. Spadł mi z kanapy na dywan z wysokości 40 cm i pół ekranu nieczytelne. Kupiłem go z legimi. Obecnie mam pocketbook Touch Lux 3 i pomimo niedogodności jaką jest dodawanie książek na innym urządzeniu cechuje się duża stabilnością. Czytnik pdf wywala się na dużych i kolorowych pdf, ale książki z legimi wcale. Wcześniej InkBook kraszował dość często. Ja od nich więcej nic nie kupię.

    4
    • Qfwfq pisze:

      Gdzieś czytałem, że inkbook przeszedł celująco wszystkie testy spadania z kanapy na dywan. Oni to testowali na meblach z IKEA’i. Nawet jak nie masz takich mebli, to ja bym zareklamował albo kanapę albo dywan, albo jedno i drugie pod pozorem, że wyposażenie twojego domu nie spełnia specyfikacji upadku z wysokości dla inkbooka… Chuck Noris reklamował i reklamację uznali.

      8
  7. Cp pisze:

    nigdy więcej czytnika z Arta Tech, tylko Kindle

    4
    • Athame pisze:

      UWAGA!!! Fanboy! Fanboy!

      9
    • bq pisze:

      Mam pierwszego inkbooka z Legimi I o dziwo zadnych z nim problemow nigdy nie mialem. Kupilem Pocketbooka lux 2, ciagle wgrywanie update ow I restartowanie do ustawien fabrycznych z byle powodu – wyrzucilem ustrojstwo.

      1
      • baszar pisze:

        A nie zawieszała Ci się aplikacja Legimi? U mnie tak co godzinę-dwie czytania trzeba resetować. No ale przynajmniej mam egzemplarz, w którym podświetlenie nie miga (przy wyłączonym wifi).

        0
  8. Eczytanie pisze:

    To rzeczywiście zaczynają przedsprzedaż, a okazuje się, że czytnik niegotowy. Trochę niehalo! W ogóle idea przedsprzedaży przypomina mi sprzedaż samochodów na przedpłaty w PRLu.

    Z tą różnicą, że cokolwiek by się wtedy nie kupiło, to można było drożej sprzedać na giełdzie.

    3
  9. GT pisze:

    To tłumaczenie sugeruje, że produkcja przycisku to jest najnowszy innowacyjny produkt który nigdy wcześniej nie był stosowany – marketingowe tłumaczenie wpadki. Dodam: słabe tłumaczenie.

    1
  10. Gall pisze:

    A źródła androida pod ten czytnik udostępnią?
    Bo przy takim wsparciu jak oferują to byłaby to jedyna droga na sprawny soft do tego czytnika…

    4
  11. zipper pisze:

    Mam nadzieję, że reszta czytnika wypadnie równie dobrze, co ten przycisk.

    21

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.