Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

inkBOOK Classic 2 w ofercie Legimi za złotówkę – jak dotąd najniższy abonament z czytnikiem!

Dziś ruszyła ważna nowość w ofercie abonamentowej Legimi. Teraz za złotówkę możemy kupić nowy inkBOOK Classic 2 – i za miesiąc abonamentu zapłacimy tylko 42,99 zł.

Przypomnijmy – w połowie 2015 Legimi wystartowało z abonamentem na e-booki, w ramach którego mogliśmy kupić czytnik za złotówkę. Tą drogą dostępne były dwa modele inkBOOKów, a od sierpnia 2016 PocketBook Touch Lux 3.

Oczywiście abonament miesięczny pokrywać musiał koszty czytnika – wynosił więc zwykle ponad 50 złotych. Teraz jest wyraźnie taniej.

Przyjrzyjmy się bliżej nowej ofercie.

Koszty abonamentu

Ile zapłacimy za abonament przy czytniku Classic 2 za złotówkę?

Przy abonamencie na 24 miesiące, miesiąc kosztuje 42,99 zł. Podobnie przy krótszych abonamentach – jednak tam za czytnik płacimy więcej.

Ponieważ Classic 2 jest modelem bardziej podstawowym niż oferowane dotąd w abonamencie – miesięczne koszty są niższe.

W ramach abonamentu dostaniemy gratis filcowe etui i nie płacimy za przesyłkę czytnika.

Gdybyśmy chcieli kupić sam czytnik – zapłacimy 349 zł (+ przesyłka); możemy wtedy wybrać abonament bez czytnika – nie musi to być „Bez limitu” (za 32,99 zł), ale może też być to Legimi 1000 (za 19,99 zł) – w tym przypadku zliczana jest liczba stron.

Porównajmy z kosztami przy zakupie PocketBooka Touch Lux 3, którego kiedyś testowałem razem z aplikacją.

Różnica w miesięcznych ratach to 12 złotych.

Warto też dodać, że Legimi wycofało niedawno ze sprzedaży starszego inkBOOK Obsidian – w jego przypadku koszty były podobne do PocketBooka.

Zapytałem też o możliwość wejścia do sprzedaży modelu Prime – na razie się zastanawiają – niestety Prime jest droższy od Obsidiana, więc to by pociągało za sobą wyższy abonament.

Parę słów o czytniku inkBOOK Classic 2

inkbook-classic2

inkBOOK Classic 2 został zaprezentowany w listopadzie 2016 – co zresztą relacjonowałem. To nowy podstawowy model firmy Arta Tech, zaprojektowany w Polsce i w przeciwieństwie do swojego poprzednika z otwartym Androidem.

Najważniejsze parametry:

  • Ekran: 800 x 600 (166 ppi) w technologii Carta
  • Brak doświetlenia.
  • Przyciski fizyczne do zmiany stron + do powrotu (HOME) + włącznik (na tylnej ściance, jak w Kindle Voyage).
  • Procesor 1 Ghz.
  • Pamieć na pliki to 4 GB, z czego użytkownik ma mniej niż 2 GB.
  • Obsługa kart microSD do 32 GB.
  • Wymiary: 15,9 x 11,4 x 0,9 cm.
  • Waga: 153 gramów – jeden z najlżejszych czytników na rynku.

Najważniejsza sprawa to brak oświetlenia – co zmniejsza koszty czytnika, choć oczywiście ogranicza jego zastosowanie. Pamiętajmy że światełko lub jego brak to sprawa fundamentalna dla komfortu korzystania z czytnika.

Ale jednocześnie taki brak nie musi być wadą. Jeśli nie zamierzamy czytać w ciemnych autobusach, knajpach i pokojach, to nie potrzebujemy światełka.

Niestety nie miałem okazji testowania Classic 2, skorzystałem jedynie przez parę minut podczas prezentacji nowych czytników w listopadzie. Wydawał się dość szybki, obsługa przypominała starsze inkBooki, a interfejs został nieco wygładzony.

W grudniu obu inkBookom przyjrzał się Łukasz Kotkowski ze Spider’s Web i choć twierdził, że Kindle jest lepszy, to uznał je za sensowną alternatywę.  Wspomniał m.in. o aplikacjach:

Na pokładzie oprócz aplikacji ink Reader do czytania znajdziemy tylko: przeglądarkę internetową (niepotrzebny, ale miły dodatek), czytnik RSS (podobnie), sklep z aplikacjami inkBook Apps (który jeszcze nie został uruchomiony) oraz dostęp do Księgarni i Dysku Midiapolis.

Łukasz zwrócił też uwagę na brak słownika – coś, czemu się bardzo dziwiłem przy niedawnym porównaniu marek. Producent zapowiada, że ta możliwość trafi przy kolejnej aktualizacji.

Najdokładniejszy test nowych czytników polskiej firmy ukazał się jak dotąd na niemieckim blogu Papierlos Lesen – autor również krytykował brak sklepu z aplikacjami, ale doinstalował ich kilka, korzystając z plików APK i zwracał uwagę na dobrze działający Moon+ Reader. Dało się też uruchomić aplikacje księgarni takie jak Kobo czy Kindle – ale ich dostosowanie do ekranów kolorowych zmniejszało ich użyteczność.

Wnioski były więc podobne do tego, co sam stwierdziłem rok temu testując poprzednią generację inkBOOKa. Android daje dużo możliwości, ale nie zakładajmy, że będziemy mieli „tablet z e-inkiem”.

Jeszcze słowo o etui, jakie dostaniecie z Legimi. Z tego co rozumiem, jest ono filcowe i uniwersalne – a nie dedykowane do tego typu czytnika (czyli z włącznikiem z tyłu), bo producent go jeszcze nie wprowadził do sprzedaży.

Jeśli ktoś z Was ma Classica 2, dajcie znać, jak Wam się z niego korzysta.

PocketBook czy inkBOOK?

To nieustanny dylemat, któremu poświęciłem osobny artykuł z grudnia: PocketBook czy inkBOOK? Jaki czytnik do Legimi?

Dokonując wyboru między inkBOOKiem i PocketBookiem warto mieć na uwadze trzy sprawy:

  • Całkowicie inny sposób działania aplikacji Legimi na obu czytnikach – co dokładniej porównywałem we wspomnianym artykule.
  • Różnice w abonamencie – PocketBook jest o 10 zł droższy
  • Fakt, że Touch Lux 3 ma oświetlenie, a Classic 2 nie ma.

Podsumowanie

Legimi rozwija wciąż swoją ofertę – chwalą się, że w abonamencie dostępnych jest aż 18 tysięcy tytułów. Nie zapomnijmy też o audiobookach, których możemy słuchać np. na telefonie.

InkBOOK Classic 2 za złotówkę szczególnie zainteresuje być może tych, dla których abonament z czytnikiem był dotąd zbyt drogi. Albo też tych którzy nie kupowali dotąd czytnika, a czytali np. na tabletach.

Porównajmy jeszcze dwie opcje:

  • Abonament bez czytnika kosztuje 39,99 zł miesięcznie – a 32,99 zł przy zakupie na rok.
  • Abonament z czytnikiem to 42,99 zł – czyli zaledwie o 10 zł więcej. Przez dwa lata dopłacisz zatem 240 złotych w stosunku do opcji bez czytnika.

Dlatego sądzę, że Legimi może tutaj liczyć na wielu nowych klientów. Ciekaw jestem, co o tym sądzicie.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

40 odpowiedzi na „inkBOOK Classic 2 w ofercie Legimi za złotówkę – jak dotąd najniższy abonament z czytnikiem!

  1. Joanna pisze:

    To może faktycznie przekonać osoby, którym do tej pory inne opcje z czytnikiem wydawały się za drogie. Z dużym zdziwieniem jednak przyjmuję wycofanie Obsidiana z oferty (nie wiedziałam o tym) – bo nie ma teraz wcale w ofercie czytnika z Androidem i światełkiem. Poza tym ja akurat oświetlony ekran uwielbiam i nie wyobrażam sobie przejścia na czytnik bez tej opcji, i trochę smuci mnie zmniejszenie wyboru czytników dla osób o podobnym podejściu.

    Nieco dziwne wyliczenia wyświetlają się na http://www.legimi.pl/czytnik/ – wynika z nich, że niby dla obu czytników cena-punkt odniesienia wynosi 549 zł, i osoba wybierająca Classic 2 po prostu więcej zyskuje/oszczędza. Trochę to wprowadza w błąd, bo to jednak czytniki z różnych półek cenowych.

    A poza tym jestem ciekawa, co jeszcze wymyśli Legimi – jakie czytniki pojawią się w ofercie (Android ze światełkiem może?) i czy zaoferują coś ciekawego, kiedy będą kończyły się pierwsze abonamenty dwuletnie z czytnikiem.

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Wydaje mi się, że sam producent czyli Arta Tech wycofał Obsidiana, aby zrobić miejsce dla nowych modeli.

      Co do oszczędności – w tabelce się ewidentnie walnęli, pewnie przez przeoczenie, przekreślone powinno być 349.

      0
      • Joanna pisze:

        > Wydaje mi się, że sam producent czyli Arta Tech wycofał Obsidiana,
        > aby zrobić miejsce dla nowych modeli.

        No, to mam nadzieję, że producent, a zanim Legimi, wprowadzi jakiś porównywalny cenowo i funkcjonalnie model.

        1
        • Robert Drózd pisze:

          No raczej nie wprowadzi bo to Prime jest następcą Obsidiana. Sądzę jednak, że rynek skoryguje za jakiś czas jego cenę.

          0
    • Legimi pisze:

      Oczywiście cena bazowa powinna wynosić 349 zł (skorygujemy). Dzięki za czujność.

      1
  2. Przemek pisze:

    Czy za ponowne przeczytanie książki są pobierane strony z konta? Taki przykład: wykupiłem abonament z czytnikiem na 12 miesięcy, ileś tam książek przeczytałem i są na półce, po umownych 12 miesiącach zmieniam na minimalny abonament. Jeżeli będę czytał ponownie książki wcześniej przeczytane w ramach abonamentu „bez limitu”, to czy będzie zmniejszona liczba dostępnych stron? Podobnie gdy wykupię tylko na jeden miesiąc „bez limitu”, to czy później w niższych abonamentach, są pobierane strony, za już przeczytane książki w okresie „bez limitu”?

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Z tego co wiem, pobierane jest tylko raz (i to gdy przekroczysz 10% darmowego fragmentu). Zamierzam to wypróbować, bo przeszedłem właśnie z Legimi 1500 na niższy plan.

      0
      • bq pisze:

        Jak skasujesz ksiazke z czytnika (reset) to nalicza sie na nowo.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          A to już mi się mniej podoba, szczególnie w kontekście PocketBooka, który resetu wymaga przy każdej aktualizacji oprogramowania, a czasami i bez niej.

          0
          • bq pisze:

            Dlatego powrocilem do Inkbooka, bo resety w Pocketbooku co chwila mnie irytowaly, mam full abonament, wiec niby mnie nie rusza, ale to nie jest OK. Prosze sprawdz ta info dokladnie, ale jestem pewien, ze tak bylo w regulaminie.

            0
            • MateuszLegimi pisze:

              W przypadku abonamentów z limitem stron, jeżeli wylogujesz się z aplikacji i czytasz ponownie książkę to strony zliczane są od nowa.

              0
              • bq pisze:

                No to drobna sugestia dla Legimi, zeby to poprawic. Niby kto czyta 2 razy te sama ksiazke, ale jednak … [moze sie zdarzyc jakis biedny student, ktory przez to nie doczyta rozdzialu, bo legimi zrobilo na poketbooka aktualizacje i musial zresetowac ;-) ]

                0
              • SK pisze:

                Czy tak było do tej pory? Korzystam o kilku lat z pakietu 1000 i wcześniej powtórne przeczytanie strony na drugim zarejestrowanym urządzeniu nie powodowało powtórnego naliczenia stron.
                Nie było też chyba wcześniej zapisu w regulaminie, na który po tym wpisie zwróciłem uwagę. A pojawił się w Art. 2 nowy pkt 3. (porównując do tego, który akceptowałem).
                Dla mnie to istotna zmiana właściwie podważająca sens korzystania z Pakietów. Zmiana urządzenia powoduje konieczność powtórnej (i kolejnych) opłaty za powrót do tej samej pozycji. Wątpliwa jest też korzyść – atak robiłem do tej pory – czytania na zmianę na czytniku i tablecie.

                0
    • Skylla pisze:

      Pewnie chodzi o to, żeby nie wziąć abo bez limitu na miesiąc, ściągnąć ile się da książek, przekartkować je szybko, że niby przeczytane, a potem na najmniejszym abo je sobie spokojnie miesiącami czytać:-).

      2
  3. am pisze:

    Legimi, a czy soft dla Pocketbook Ultra z wbudowanym Legimi jest akutalny? Czy te plany są już nieaktualne?

    0
  4. Marian pisze:

    Może czytanie na kartę?

    Nie jestem abonentem Legimi, podobnie jak nie jestem abonentem żadnej sieci GSM – korzystam z możliwości gadania na kartę w sieci Play: ile wygadam, za tyle zapłacę. Konto po doładowaniu jest ważne przez rok! Nie muszę doładowywać co miesiąc jak w innych sieciach. Chętnie zapisałbym się do Legimi+ (?), pod warunkiem, że wprowadzi możliwość płacenia tylko za to, co przeczytałem.

    Wyobrażam to sobie tak: wpłacam jakąś kwotę na swoje konto w Legimi+, ściągam 10% książki, czytam i dopiero wtedy decyduję – płacę za nią lub nie. Oczywiście wymagałoby to zapewne radykalnej zmiany podejścia, zupełnie inny model biznesowy Legimi+, mój własny czytnik, (pewnie z Androidem), zapewne także podjęcie decyzji ile kosztuje 100 stron…

    Podrawiam
    Marian

    1
    • jabrzoza pisze:

      Tak działa kupowanie :) Ściągam 10% książki, czytam i dopiero wtedy decyduję – płacę za nią lub nie.

      3
      • Marian pisze:

        Przykro mi, ale nie zrozumiał Pan idei. Tu chodzi o pozbycie się stałego abonamentu, który trzeba płacić, niezależnie od tego, czy mam czas czytać czy nie. Przy „czytaniu na kartę” płacę tylko za to co faktycznie przeczytałem i kiedy na to miałem ochotę. Marian

        0
        • Virroo pisze:

          Wydaje mi się, że właśnie o to w tym chodzi, cena książek rozkłada się na abonament i na użytkowników, dlatego jak ktoś dużo czyta to wychodzi bardzo tanio i żeby to wszystko jakoś działało, lojalka jest raczej konieczna.

          Tak jak Pan chce korzystać a’la „na kartę” to przecież można po prostu kupować normalnie ebook’i na legimi bądź gdziekolwiek indziej, wtedy kupuje Pan co chce i kiedy chce. Przecież nikt Panu nie będzie sprzedawał książek za pół darmo (bo tak by to działało gdyby było na „kartę” i w praktyce mógłby Pan kupować cokolwiek i kiedykolwiek za bardzo niską cenę). To by działało jak bardzo tanie wypożyczanie książek. Teraz przynajmniej legimi na tym nie traci, ponieważ czytasz czy nie to płacisz.

          Ewentualnie w grę wchodziłby jakieś ograniczenia, ale to i tak byłby trudne, proszę pamiętać że autorzy i wydawcy i tak zarabiają mniej na takim interesie, także wydaję mi się, że to po prostu nie opłacałoby się. Pozdrawiam.

          : W sumie to dopiero teraz dokładnie przeczytałem, co Pan napisał. Trochę o tym samym napisałem…no cóż, tak wyszło ;). W każdym bądź razie na chwilę obecną uważam, że legimi nie jest w stanie zmienić podejścia biznesowego, żeby Pański pomysł był opłacalny, chyba, że ceny byłby kosmiczne.

          1
    • Mike pisze:

      Przecież można włączyć abonament na miesiąc, wyłączyć i potem znowu za kilka miesięcy włączyć. Abonament bez umowy/można zrezygnować kiedy się chce istnieje i chyba legimi nie planuje się go pozbywać więc takie rozbijanie pakiety są bez sensu nie mówiąc o tym, że byłyby droższe i wtedy narzekanie na cene pewne…

      0
  5. Eczytanie pisze:

    Od czasów czytnika Onyx C65 Storia to pierwszy czytnik bez podświetlenie z dostępem do Legimi. InkBOOK Classic 2 to może być też dobra oferta dla tych co mają już Kindla, ale chcieli by mieć jakiś dodatkowy czytnik do Legimi.

    0
  6. jabrzoza pisze:

    Legimi, a jak to teraz wygląda – które wydawnictwa macie w abonamencie?

    0
  7. Trititi pisze:

    Ze swojej strony mogę serdecznie polecić ten czytnik niezdecydowanym.
    Jest to pierwszy tego typu sprzęt w moich rękach i jestem bardzo zadowolony :)

    1
  8. art pisze:

    „Łukasz zwrócił też uwagę na brak słownika – coś, czemu się bardzo dziwiłem przy niedawnym porównaniu marek. Producent zapowiada, że ta możliwość trafi przy kolejnej aktualizacji.”

    patrząc na obecne postępowanie producenta, to bym nie liczył na to za bardzo, obiecali już wiele rzeczy poprawić i większość zostawała, jak była. Praktycznie wyjdą być może 1 albo max 2 aktualizacje (dodająca jak zwykle potrzebną obsługę kilku dziwnych języków, i jakieś drobne poprawki stabilności) i dalej się już bujaj z nieaktualizowanym sprzętem.
    Pomimo że oryginalny producent hardware coś tam jednak już zaktualizował.

    Przynajmniej takiego podejścia spodziewał bym się na podstawie dotychczasowych doświadczeń z tą firmą.

    1
  9. kot pisze:

    majac abonament Legimi, nie poczytam ksiazek w Tajlandii czy gdziekolwiek na wakacjach, chyba, ze wczesniej sciagne na polke, tak? tylko w PL polka?
    oraz czy sciagniecie na polke wiaze sie automatycznie z zaliczeniem przeczytanych stron?

    0
  10. Maciej pisze:

    Tutaj zapraszam do pierwszej części recenzji Prime:
    http://www.fandroid.com.pl/inkbook-prime-recenzja-czytnik-ebookow,13983

    0
    • Robert Drózd pisze:

      „Czytnik inkBOOK Prime ogólnie jest dobrym produktem, a jeśli macie abonament w Legimi, to jest nawet bardzo dobrym produktem. Oczywiście, wczesna wersja oprogramowania nie da Wam tyle opcji jak w przypadku niektórych konkurencyjnych modeli. ”

      Od premiery minęły już ponad 3 miesiące. Zastanawiam się, przez jaki czas wersja oprogramowania będzie wciąż „wczesna”…

      0
      • Maciej pisze:

        Legimi działa jak na Obsidianie. Jednak całe oprogramowanie Prime jest faktycznie we wczesnej wersji. Masz rację, powinni coś z tym już zrobić.
        Też pytałem o aktualizację, ale nie byli w stanie odpowiedzieć kiedy.
        Aplikacja do czytania (domyślna) jest bardzo uboga. W nowej wersji mają dodać opcję słownika i tłumacza (WOW! :))
        Na mały plus dodam, że działa dobrze. Chociaż w ostatnim tygodniu dwa razy mi się zawiesił. Stało się tak w trybie uśpienia, kiedy przez cały dzień go nie wybudzałem.
        Pozdrawiam
        Nie będę jedyną osobą, która gratuluje Ci świetnej pracy. Twój blog jest rewelacyjny!

        0
  11. Melka pisze:

    A czy bylibyście tak uprzejmi i wyjaśnili mi jedną kwestię związaną z abonamentem? Przy wyborze abonamentu z czytnikiem, płacę przez 24 msce 42 lub 55 zl, w zależności od czytnika. Po tym okresie umowa przechodzi na czas nieokreślony a czytnik należy już do mnie i teraz pytanie, czy następne opłaty, będą wynosiły tyle,ile za abonament bez limitu na czas nieokreślony, czyli 40zł? Jeśli nie, to ile? Będę wdzięczna za odp. Pozdrawiam

    0
  12. iza pisze:

    otrzymałam dzoś właśnie czytnik od Legimi, bardzo szybko bo wczoraj zamówiłam…..niestety nie mogę korzystać z urządzenia i czytać, ponieważ czytnik nie chce się połaczyć z wi-fi. POł dnia spędziłam na rozmowach z Legimi , producentem urządzenia i swoim operatorem internetu czyli Toya, nikt nie potrafi mi pomóc, dodam że na moim wi-fi działa 5 urządzeń bez żadnego problemu. Legimi kazało mi napisać info do nich p zalogowaniu na stronę i podobno kurier ma odebrać ode mne urządzenie, zobaczymy co będzie dalej…a onament leci…z urządzenia korzystać nie można.

    0
    • j4c0b pisze:

      Legimi tak czasem ma że nie można pobrać książek. Kończysz książkę będąc w podróży chcesz zacząć kolejną a tu zonk. Mój inkbook Onyx ma często problemy z połączeniem się z hotspotem generowanym z iphone’a. Raz działa a raz nie nie ma żadnej reguły.

      0
    • Robik pisze:

      Sprawdź numer kanału na którym masz wifi. Miałem już taki problem z tabletem (androidowym), działał w jednych sieciach w innych nie. Tu musiałem poprawić błąd g…oclevera. Przyczyna jest dość idiotyczna, standard wifi 2.4 GHz g/n ma 14 kanałów. Tylko że jedynie Japonia używa wszystkich. Europa pozwala na użycie kanałów 1-13 a USA 1-11. Taka zmiana konfiguracji wymaga dużych uprawnień (w androidzie musiałem zrootować tablet) więc czasami producenci ustawiają na sztywno dla własnej wygody kanały w standardzie USA (FCC się nie szczypie, jak się zdenerwują to zakazują sprzedaży na terenie kraju). Jeżeli router ma ustawione automatyczne wybieranie kanału, (teoretycznie powinno to ułatwić konfigurację) ale w sytuacji jak masz kilka sieci dookoła (u mnie 26, wieżowiec) zapewnia niesamowitą zabawę w zgadnij co robi twoja sieć…

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.