Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Gwarancja na czytniki zakupione w amazon.de – teoria i praktyka

kindle-mlotek

Gwarancja jaką dostajemy na Kindle kupowanego w Amazonie jest czymś, co zadziwia nas od wielu lat.

W styczniu 2012 w artykule Gwarancja Amazonu w praktyce: jedna rozmowa na czacie i nowy czytnik po 3 dniach opisałem swoją przygodę z wymianą czytnika, wówczas nowy egzemplarz dostałem paru dniach od zgłoszenia problemu na czacie.

To się nie zmieniło w przypadku zamówień z amerykańskiego Amazonu.

Od pewnego jednak czasu piszę tutaj o czytnikach z Amazon.de, które możemy kupić znacznie taniej, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę koszt pośrednika.

Co powinniśmy jednak zrobić w przypadku, gdy czytnik nam się uszkodzi? Przecież my go zamawialiśmy na niemiecki adres, a przynajmniej w teorii niemiecki Amazon nie wysyła czytników do Polski. Czy roczna gwarancja zadziała tak samo jak w przypadku amazon.com?

Wątpliwości w zasadzie możemy mieć trzy:

  1. do którego Amazonu zgłaszać usterkę, niemieckiego czy amerykańskiego?
  2. czy ewentualny zamiennik Amazon wyśle do nas do Polski, czy też wyłącznie na terenie Niemiec?
  3. co z odesłaniem wadliwego czytnika?

Obiecałem ten artykuł już dość dawno, ale miałem za mało informacji, aby coś napisać konkretnie.

Co wiemy w teorii

Najfajniej by było tak, że skoro czytnik mam podpięty pod konto amazon.com (był o tym artykuł), to wchodzę po prostu na czata w amazon.com i zgłaszam problem, nie pisząc skąd jest czytnik. Czyli tak jak przy zamówieniu ze Stanów. Co więcej – u paru osób to zadziałało.

Druga możliwość jest taka, że czytnik zakupiony w Niemczech do tych Niemiec jest na stałe przypisany (niezależnie od konta Kindle) i trzeba zgłaszać w niemieckim Amazonie.

No i taka jest oficjalna wykładnia: oto co mi napisał jeden z konsultantów na czacie:

If there is any problem with the device you have contact amazon.de, because the device was purchased from our partner site amazon.de. However if you have problems with the digital content you have to contact us amazon.com.

Oczywiście, że konsultanci mają tak w skrypcie, nie znaczy, że taka jest rzeczywistość, ale praktyka to potwierdza.

Co wiemy w praktyce

Zebrałem różne relacje na temat realizacji gwarancji czytników zakupionych w Niemczech. Choć ten sposób zamówienia jest dość popularny, relacji nie było dużo – jakoś czytniki ostatnio się mniej psują. Większość reklamacji dotyczy zresztą problemów z jakością ekranu.

W praktyce – relacje nie były zgodne.

Niemniej da się wydobyć kilka punktów wspólnych.

  1. Zwykle z czata amazon.com zostaniemy odesłani do amazon.de. Konsultantów na czacie można przekonać do różnych rzeczy, ale w tym przypadku nie zawsze mają możliwość manewru.
  2. Na czacie amazon.de nie zawsze znają angielski (choć Google Translate powinien sprawować się nieźle), ale można się domagać kontaktu po angielsku (będą chcieli zadzwonić, na co nie musimy się zgadzać).
  3. Nowy czytnik wysyłany jest zazwyczaj bez problemu na polski adres. „Zazwyczaj” oznacza, że miałem jedną relację, gdzie konsultant robił z tym problem. Podobnie było przy reklamacji czytnika kupionego w UK w brytyjskim Amazonie – wysyłka tylko na adres brytyjski.
  4. A co z odesłaniem czytnika? Gdy reklamowałem swojego, otrzymałem etykietę zwrotną dla kuriera UPS. Niemiecki Amazon korzysta jednak z Poczty Polskiej. Kilka osób reklamujących dostało etykiety na paczki pocztowe z opłatą przerzuconą na adresata. Naklejamy na pudełko, idziemy na pocztę i nic nie płacimy. Niektórzy odsyłali do polskiego magazynu w Kątach Wrocławskich.
  5. W przypadku gdy skontaktujemy się po upływie gwarancji, dostajemy – podobnie jak opisałem to przy amazon.com – propozycję kupna nowego czytnika ze zniżką, choć tu z wysłaniem do Polski gorzej.

Jak wykonać zgłoszenie?

Przechodzimy na stronę Kontaktieren Sie uns (odpowiednikiem w amerykańskim Amazonie jest Contact Us). Z listy urządzeń w zakładce Fire und Kindle wybieramy to właściwe, następnie z listy wybieramy temat zgłoszenia.

kontaktieren-papwerhite3

Na końcu klikamy „Chat”

Jeśli nie znamy niemieckiego i nie chcemy używać Google Translate, można na wcześniejszym etapie wybrać „Write to us in English”, przy czym dostępny jest wyłącznie e-mail.

kontaktieren-write-english

Oto przykładowa relacja z realizacji gwarancji:

Po kilku miesiącach na ekranie pojawiła się plamka (uszkodzenie ekranu, ale bez widocznych oznak zewnętrznych uszkodzenia, więc pewnie to wada ekranu). Wymiana poszła bezproblemowo. Amazon.de przysłał mi nowy czytnik a ja odesłałem uszkodzony. Za przesyłkę płacił Amazon.de. Nowy czytnik został mi wysłany z Polski (z ich magazynu centralnego, uszkodzony odsyłałem również na Polski adres.

I druga:

Wszedłem na czat na stronie niemieckiej i napisałem, że nie znam niemieckiego i mam problem z czytnikiem. Odpisali mi żebym podał nr telefonu to skontaktuje się ze mną ktoś angielskojęzyczny. Jakoś dzień później zadzwoniła Pani z pytaniem co się dzieje, opowiedziałem, że ekran się zawiesił i nie da się nic zrobić. Zapytała czy pasuje mi opcja, w której wyślą mi nowy a ja będę miał 30 dni na odesłanie mojego z numerem listu przewozowego, który mi przyślą. Powiedziałem, że jasne (było to w czwartek a w poniedziałek miałem już nowy czytnik). Ten list przewozowy to była chyba strona a4 zaadresowana na magazyn we Wrocławiu, trzeba to wydrukować w 4 kopiach i iść z tym i zapakowanym czytnikiem na pocztę i oddać to w okienku i wystarczy. A jeszcze mi się przypomniało, że przez telefon mi Pani powiedziała, że chcą sam czytnik, więc jak przyszedł ten nowy to wyciągnąłem instrukcje i kabel i wsadziłem mój i odesłałem. Na koncie w amazonie była jeszcze opcja podglądu co się z nim dzieje i jak doszedł do nich zmienił się status i sprawa została zakończona.

Uwaga: jest hipoteza, że Amazon inaczej traktuje czytniki bez reklam (bo te technologicznie są identyczne jak te które zamawiamy z .com) – i te łatwiej zareklamować bezpośrednio w amazon.com – ale nie mam dostatecznych danych, aby to potwierdzić.

Podsumowanie

W przypadku czytnika zamówionego w amazon.de realizacja gwarancji przebiega inaczej niż w przypadku amazon.com.

Na pewno nie pozostaniemy bez pomocy, natomiast sposób zgłoszenia może okazać się inny. Można powiedzieć, że ta niedogodność jest wliczona w różnicę cen między zamówieniem ze Stanów, a z Niemiec…

Wiemy tyle:

  • W większości przypadków trzeba zgłoszenie załatwiać przez amazon.de, da się po angielsku. Generalnie – próbowałbym jednak zaczynać reklamację od czata na amazon.com, a nuż się uda.
  • Jeśli stary czytnik odsyłamy (nie jest to regułą), to dostajemy do Amazona etykietę na paczkę pocztową.
  • Nowy czytnik otrzymamy na adres w Polsce, albo wyłącznie na adres w Niemczech. Tak więc w najgorszym przypadku będziemy musieli ponownie skorzystać z pośrednictwa mailboxde, co doda 12-15 euro do obsługi zamówienia.

Jeśli realizowaliście gwarancję na czytnik zakupiony w niemieckim Amazonie, to napiszcie w komentarzach jaka to była usterka i jak przebiegało zgłoszenie.

Przypominam też, że omawiana szczegółowo promocja na Kindle w Amazon.de trwa do 2 sierpnia, do godziny 22.

PS. Na zdjęciu Paperwhite 3 w oryginalnej okładce z PW1, którą kiedyś testowałem. Przypominam, że wymiary wszystkich generacji tego czytnika są identyczne, więc akcesoria pasują.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

55 odpowiedzi na „Gwarancja na czytniki zakupione w amazon.de – teoria i praktyka

  1. Monika pisze:

    Przez telefon udało mi się rozmawiać po angielsku bez problemu. Nowy czytnik wysłali do Niemiec na adres, gdzie wysłali pierwszy (usługa która przesyła potem paczkę do Polski). Potem drugi czytnik wysłałam do siebie do Polski, a wadliwy miałam odesłać w ciągu 30 dni.
    Niestety nic mi nie powiedzieli o możliwości skorzystania z poczty polskiej. Zamówiłam więc taniego kuriera, wyszło jakoś 30zl. Amazon mówił, że mogę potem zwrócić się do nich o zwrot kosztów, ale ostatecznie tego nie zrobiłam.

    0
  2. syd pisze:

    Ja reklamowałem swój Paperwhite II z powodu ‚świecących pixeli’. Sam czytnik zakupiony na amazon.de ale przez znajomego jako prezent dla mnie. Próbowałem trzy razy reklamować przez czat na amazon.com i za ostatnim prawie się udało. Pracownik powiedział, że wymiana się należy i że wszystko będzie załatwione. Jednak gdy sprawdził, że zakupiony był za Odrą od razu poinformował mnie żebym skontaktował się z niemieckim konsultantem. Sprawa została ostatecznie załatwiona przez telefon. Dostałem maila z danymi dla kuriera/poczty. Opłata przerzucona na amazon.de. Mimo początkowych trudności wszystko poszło piknie, ładnie.

    0
  3. Hub pisze:

    Świetnie, że zebrales to w jednym miejscu. Nigdy tego nie zgłębialem, może jest jakiś proste wytłumaczenie: dlaczego Amazon.de daje rok gwarancji, skoro w UE wymagana jest minimum dwuletnia?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dwuletni termin dotyczy rękojmi, a to jest co innego.

      0
      • Hub pisze:

        Dziękuję, fakt: rękojmia. Mieliście może jakieś doświadczenia z dochodzeniem praw z tego tytułu, czyli czy reklamowaliscie kindle kupione w Amazon.de (.uk/.fr) w drugim roku od zakupu i jak to się skończyło?

        0
    • Alf pisze:

      Pamietam, jak kilka lat temu kupowałem w ispocie iPada, to tez sprzedająca informowała mnie, ze gwarancja tylko rok…. Nie chciało mi się w to wierzyć, ale tematu nie drążyłem, bo gwarancja nie była potrzebna…

      0
    • Przemek pisze:

      Dokładnie, jeżeli „towar niezgodny z umową”, to należy się wymiana. Dlatego sam kupiłem ostatnio w polskiej firmie (dość stabilnej, raczej przez dwa lata nie upadnie).
      Nie wiem jak mocno musi być niezgodny z umową, z tego co kiedyś czytałem, np. ekrany lcd mają normy, że ileś tam pikseli może być wadliwych, jakie są normy na epapier? I być może gwarancja obejmuje nawet niewielkie uszkodzenia, a żeby skorzystać z dwuletniej rękojmi niezgodność musi być duża.
      A sprzedawcy mogą sobie informować jak chcą, w Polsce (i UE) i tak ich obowiązuje dwuletni okres :)
      A co do tych narzekań, dla mnie logiczne, reklamujesz tam gdzie kupiłeś. Po to mamy prawo konsumenckie, że idę z wadliwym sprzętem do sprzedawcy, a nie szukam nie wiadomo gdzie producenta. Rękojma obowiązuje sprzedawcę.

      0
  4. asymon pisze:

    Czytnik Kindle 5, bez reklam, kupiony na amazon.de w lutym 2013, wysyłka do Niemiec (akurat kolega siedział). W maju 2013 reklamacja, rozlany ekran, z amazon.com twardo odsyłają do amazon.de, mają w rejestrze, że tam był kupiony, tam trzeba reklamować. Fragment maila:

    You’ll need to contact our partner site, Amazon.de, for more information about replacing your kindle. as our international websites operate independently. You can contact them directly at:
    https://www.amazon.de/gp/help/contact-us/general-questions.html
    or http://www.amazon.de/gp/help/customer/display.html/?nodeId=505532
    Amazon.de offers English-language Help pages and also provides customer service in English via e-mail.

    Na czacie amazon.de nie miałem problemu z dogadaniem się po angielsku, poprostu rozpoczynając czat poprosiłem o kogoś „English speaking” i tyle. Niestety nie dało się (wtedy) zorganizować wysyłki do Polski, więc wysłali pod ten adres, co poprzednio (na szczęście kolega jeszcze siedział). Zepsuty czytnik został u mnie, nie musiałem go odsyłać.

    Ale to działo się ponad 2 lata temu.

    0
  5. Mando pisze:

    „Nowy czytnik wysyłany jest zazwyczaj bez problemu na polski adres. „Zazwyczaj” oznacza, że miałem jedną relację, gdzie konsultant robił z tym problem. Podobnie było przy reklamacji czytnika kupionego w UK w brytyjskim Amazonie – wysyłka tylko na adres brytyjski.”
    Mojego pierwszego Kindla kupiłem przez allegro, jak się okazało pośrednik zaopatrywał się w UK właśnie. Po jakimś czasie szlag trafił m ekran, amazon.com po sprawdzeniu poinformował mnie że numer seryjny jest przypisany do amazon.uk i oni za to odpowiadają, w rozmowie na chacie z kimś kto posługiwał sie pisanym angielski chyba z google tłumacza nawet gorzej niż ja ustaliłem że konieczna jest wymiana i że mam odesłać stary czytnik do 30 dni inaczej dostanę rachunek za nowy. Przy okazji wyszły dwa zgrzyty
    – przysłali mi wersję z 3G – trochę się wkurzyłem jak to odkryłem, raz że to było już po tym jak amazon dość drastycznie zredukował możliwości użycia netu w czytniku, a bałem się że każą mi dopłacić lub odesłać i ten a wyślą kolejny – na szczęście nie kazali
    – dostałem jak przedmówczyni info gdzie odesłać wraz z infem o zwrocie kosztów, sprawdziłem ceny przesyłki do angli, wyszło mi że clasic w polsce jest minimalnie droższy, przedstawiłem sprawę ponownie supportowi uk, po 5 minutach ciszy (czyli pewnie weryfikowaniu cen) stwierdzili że nie muszę odsyłać bo opis uszkodzenia definiuje czytnik jako nienaprawialny ;D

    0
  6. Anna pisze:

    Kupiłam czytnik w UK z wysyłką na angielski adres znajomego, który jechał akurat do Polski. Kiedy czytnik dotarł do mnie, okazało się, że ma uszkodzony ekran. Po pierwszej rozmowie z amerykańskim amazonem (bo zarejestrowałam czytnik na swoim koncie) dostałam zapewnienie, że wyślą mi nowy. Przez dwa dni nic się nie działo, więc spytałam grzecznie, dlaczego jeszcze nie wysłali mi nowego czytnika. Konsultant sprawdził, stwierdził, że był problem, bo to czytnik kupiony w UK, ale teraz już na pewno wyślą i faktycznie dwa dni później miałam nowy czytnik u siebie.

    0
  7. bartomeusz pisze:

    Ja powiem tak: z amazon.de zamawiałem czytniki 2 razy. Pierwszy- PW2 , wadliwy. Drugi- PW3, wadliwy. Z odesłaniem nie było problemu, dostałem link z etykietą adresowaną do Kątów Wrocławskich, zwrot pieniędzy nastąpił po ok. tygodniu ale na wysłanie nowego do Polski Amazon się nie zgodził.
    Zrażony tymi sytuacjami postanowiłem kupić Kindla w Polsce- w […] za 600zł (dorzucają jeszcze ładowarkę).
    Dają gwarancję na rok- zostało mi powiedziane że Amazońską tj. mogę skontaktować się z Amazon.com i oni wymienią mi czytnik.
    Na początku w to nie wierzyłem dlatego napisałem do Amazona na czacie i podałem nr DSN. Napisali że jeśli w ciągu 12 miesięcy coś się stanie to mam pisać do nich, najpierw kilka troubleshoots, a jeśli one nie pomogą to wymienią mi czytnik na nowy.
    :)
    W takim wypadku zamawianie z Amazon.com mija się z celem.
    Tyle ode mnie. Pozdrawiam

    0
    • asymon pisze:

      Chodzi o to, że na amazon.de kupisz czytnik w promocji za ok. 400 zł, plus ewentualnie przesyłka. Gra jest warta świeczki, przynajmniej dla mnie, nie każdy ma takiego pecha jak ty.

      Ciekawi mnie za to sprawa rękojmi, kupując w polskim sklepie mamy dwa lata rękojmi czy niezgodności z umową, nie wiem jak to się nazywa po ostatnich zmianach, gwarancja tego nie kasuje. Oczywiście ekran pewnie podpada pod uszkodzenie mechaniczne, ale bateria czy wieszanie się… Ciekawe.

      Nie wiem niestety jak jest w Niemczech, czy właściwie Luksemburgu, bo to tamtejszy oddział amazona sprzedaje wszystko w Unii.

      0
  8. Anna pisze:

    Trochę nie na temat, ale w razie gdyby ktoś szukał kodów do Woblinka, to proszę bardzo:
    zwyayify
    urzerlsg
    aprzjqbk

    0
  9. Karola pisze:

    Przepraszam, ze troche nie na temat, ale mam pytanie odnosnie czytnikow Kindle. Czy jest szansa, ze kolejne edycje czytnikow beda troche wieksze, np. 7 calowe, czy Amazon cos o tym wspominal? Mam tablet 7calowy i moim skromnym zdaniem 7 cali to minimalna wielkosc ekranu do czytania, przynajmniej dla mnie, osoby dosc szybko czytajacej.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie można tego wykluczyć, ale nic na to nie wskazuje. Inne firmy (Kobo, Onyx) miały już czytniki 6,8″ (Aura HD/H2O oraz Lynx) – inne eksperymentują z 8-calowymi (np. PocketBook InkPad), ale Amazon nie rozwijał nawet 10-calowego DX wydanego już pięć lat temu.

      0
      • Karola pisze:

        Juz zabieram sie za szukanie informacji o PocketBook InkPad, mam tylko szybkie pytanie – czy to porownywalna jakosc do Kindle Paperwhite 3?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Ekran – tak. Obsługa – były różne opinie nt. oprogramowania. Miałem to w rękach przez parę minut tylko, więc nie mogę za dużo powiedzieć.

          0
    • Mando pisze:

      Ale wiesz że w Kindlu można dość drastycznie zmniejszyć czcionkę tracąc o wiele mniej na jakości czytania (lub nie tracąc wcale) w porównaniu z tym bękartem laptopa zgwałconego przez stado komórek którego niektórzy ludzie upierają się używać do czytania formatów elektronicznych? :P ;)

      0
      • Karola pisze:

        Niestety jestem krotkowidzem, wiec nie moge za bardzo zmniejszac czcionki.

        0
        • Mando pisze:

          Z tej strony osobnik noszący pingle ze szkłami przypominającymi denka słoików. -5 na jednym ślepiu, chyba -4,5 na drugim, czytam z kindla na trzeciej od dołu czcionce, bynajmniej nie metodą nosa opartego o ekran.

          0
          • Karola pisze:

            I nie denerwuje Cie czestsza niz w przypadku normalnej ksiazki koniecznosc „przekladania” stron?

            0
            • Mando pisze:

              Przecież od tego mam na krawędzi kindla przycisk, który przy moim normalnym chwycie usytuowany jest tak że minimalne poruszenie kciuka go wciska, ciągłość czytania na tym nie traci, a druga ręka jest wolna więc można się złapać jakiejś rurki w autobusie (bo ostatnio spędzam w tym wynalazku o wiele więcej czasu niż bym chciał po tym jak radni wymyślili sobie u nas tramwaje i postanowili je zbudować w niecałe pół roku, będącym jednocześnie ostatnim pół roku kilkuletniej „inwestycji” na którą kasę wyłożyła UE)

              0
          • Robert Drózd pisze:

            Ja sam mam -4,5 na obu :) i nie mam problemu z wielkością czcionki.

            0
        • FallenLeaf pisze:

          Z tej strony również krótkowzroczny osobnik, ale z soczewkami. Gorąco polecam. W przypadku soczewek można stosować słabsze moce niż w przypadku okularów, gdyż są bliżej oka (np. zamiast 4,5 -> 3,5). Soczewki to jak nowy komplet oczu. Sam czytam na też na mniejszych niż większych rozmiarach czcionek i za nic w świecie nie wróciłbym do okularów.

          Przy rozsądnych zakupach (np. większe ilości na dłużej) koszt soczewek to 30zł/ms-c.

          0
          • Mando pisze:

            Próbowałem soczewek i jest to zdecydowanie niekompatybilne ze mną rozwiązanie. Zbyt dużo z nich zniszczyłem / zgubiłem próbując wetknąć je tam gdzie być powinny.
            Na mieście bez okularów nie mam racji bytu, ale w domu czytam bez nich, fakt że czytnik jest zazwyczaj nieco bliżej twarzy niż np w autobusie, ale wciąż jest to co najmniej odległość mojego przedramienia, przy niezmienionych ustawieniach czytnika

            0
        • Kosiar pisze:

          – 3,0 na prawe i lewe oko. Niestety wszedłem już w wiek, że kiedy rano się buzę i nic mnie nie boli, to znaczy, że nie żyję ;P.
          Na PW2 czytam bez okularów (słabsza akomodacja soczewki oka) i na najmniejszej czcionce. Gdybym chciał czytać w okularach musiałbym mieć trochę dłuższą rękę :).

          0
  10. JanQ pisze:

    Classic kupiony w niemieckim Saturnie (bylo wtedy taniej niz w amazon.de). Po kilku miesiacach dol ekranu bialy (czytac sie dalo ale brak info o postepie). Zglosilem na amazon.com – odeslali mnie do amazon.uk poniewaz kupiony w Europie. Po konsultacji a amazon.uk (konsultant nie byl w stanie z poczatku zrozumiec, ze czytnik kupiony w sklepie a nie w amazon) – propozycja wymiany na nowy. Odeslalem do UK na swoj koszt – zaproponowali zwrot pieniedzy na konto po przedstawieniu kosztorysu, ale zapomnialem.

    0
  11. woocash pisze:

    Dodam od siebie ze aby wyłączyć reklamy na kupionym w amazon.de czytniku, wystarczy na niemieckim czacie ładnie poprosić. Zadziałało nawet dukanie używając Google translate :)

    0
  12. mikeyoski pisze:

    Ja miałem do czynienia z amazon.uk i bez problemów się nie obyło (miałem krzywo zamontowany ekran). Człowiek z UK nie widział problemu z reklamacją, ale wysyłka tylko i wyłącznie na terenie UK. Tłumaczenia nic nie dały. No nic, stoczyłem batalię z amazon.com. Kosztowało mnie to trochę czasu i nerwów. Pomogła chyba prośba o rozmowę z kierownikiem :) Nowy czytnik przyleciał ze Stanów, a nowy miałem zutylizować we własnym zakresie. A swoją drogą, ten co przyszedł miał porysowany ekran i też go musiałem reklamować :) Mam w domu 2 kundle, z każdym nowym, coś było nie tak. Pewnie to mój pech

    0
  13. Darek pisze:

    Podepnę się z zapytaniem do tych którzy kontaktowali się z amazonem w UK, czy jest jest jakiś specjalny dział do zalatwiania spraw kundelkowych ?

    0
    • Mando pisze:

      W moim wypadku przeklikałem się przez sekcję Kindla na stronie, wybierając chat jako formę kontaktu. Pojęcia nie mam czy połączyłem się z dedykowanym doradcą, czy ogólnym

      0
  14. Marta pisze:

    Dotarł dziś do mnie zakupiony podczas promocji na niemieckim Amazonie czytnik PW3. Radość nie trwała jednak długo, bo od razu po rozpakowaniu paczki zauważyłam na ekranie rysę. Nie jest duża, ale dość głęboka (paznokciem daje się to wgłębienie wyraźnie wyczuć), no i mimo wszystko zwraca moją uwagę.. Sama teraz nie wiem czy od razu pisać do nich i prosić o wymianę? Czy taka drobna rysa (mam zrobione zdjęcia macro na poparcie reklamacji) stanowi do tego podstawę? Ktoś miał może podobny problem?

    0
    • Przemek pisze:

      Najlepiej od razu, jeżeli po czasie, mogą uznać, że to uszkodzenie mechaniczne nie z ich winy.

      0
      • Alf pisze:

        Właśnie rozpakowałem mojego nowiutkiego PW3 i na środku ekranu zobaczyłem białą poziomą linię wzdłuż całej szerokości ekranu- ewidentnie wadliwy ekran.
        Dodatkowo na oryginalnej okładce na gumowej obramówce są 2 delikatne wgniecenia od metalowego uchwytu, ale to powiedzmy jestem w stanie darować…

        Czyli zamiast czytania, zabieram się za proces reklamacji, spróbuje z chatem w US najpierw… Eh, jeszcze się pzreproszę ze starym, niezawodnym keyboardem…

        0
        • Alf pisze:

          Aktualizacja: Amerykański konsultant polecił skontaktować się z niemieckim supportem…

          0
          • Marta pisze:

            Ja właśnie skończyłam rozmowę z konsultantem z Niemiec.. Oczywiście z wymianą nie będzie problemu, ale już z odesłaniem starego tak.. Dla wysyłki z Niemiec owszem wyślą etykiety by zrobić to na ich koszt, ale już z Polski na ich koszt wysłać nie mogę, ani nawet ubiegać się potem o zwrot (tzn mogę spróbować, ale nie gwarantuje, że zwrócą mi koszta). Wspominałam o tym, że „znajomym” pozwolono odsyłać nawet do Kątów Wrocławskich, że dostawali naklejki, ale konsultant uparcie twierdził, że nie ma takiej możliwości, że jego system nijak na taką opcję nie pozwala.. Pozostaje problem dostarczenia Kindla do Niemiec. Kolega bywa raz na jakiś czas, nie wiem kiedy będzie znowu.. No i będę musiała go fatygować by to za mnie załatwiał.. :/

            Tak więc odczucia mam mieszane.. Obsługa bardzo miła, z wymianą problemu zero, ale niestety to odsyłanie wadliwego do nich już takie bezproblemowe nie jest.. Przynajmniej z mojego doświadczenia..

            0
            • Alf pisze:

              Dostałem przed chwilą identyczną informację od konsultanta.
              Przedstawił rownież opcje oddania kindla ( do 30 dńi od zakupu), zwrotu przez nich pieniędzy i zamówienia w Amazonie amerykańskim, ale na tej opcji to popłyniemy i to bardzo….
              Ktoś ma pomysł, jak ugryźć temat?
              Ja widzę 2 opcje:
              1. Wysłać do nich zepsuty czytnik bezpośrednio, aby nie kombinować z pośrednikiem niemieckiego adresu, a użyć go do dostania nowego egzemplarza- dodatkowy koszt operacji to jakieś 120pln.
              2. Używać wadliwego czytnika i poczekać, aż coś się zmieni w sposobie wysyłki do Polski przez Amazon, ale taki fakt może nie nastąpić nigdy….
              Jakieś sugestie?

              0
              • Marta pisze:

                Ciężka sprawa.. Moim zdaniem najlepiej na swój koszt najtańszą opcją bezpośrednio do nich wysłać (ktoś pisał chyba wyżej o kurierze za ok 30 zł). Ba, nawet bym się pokusiła o powalczenie o zwrot kosztów, może akurat się uda.. Najwyżej te 30 czy 50 zł nam się koszt zwiększy.. Wyjścia nie ma. Na zmianę polityki bym chyba raczej nie czekała ;)

                U mnie na szczęście udało się, że kolega powinien być za tydzień w kraju to od razu przywiezie nowy i zabierze stary z etykietami do darmowej wysyłki i z Niemiec im odeśle..

                Ps. Kazali Ci odesłać samo urządzenie, czy cały pakiet tak jak dostałeś?

                0
              • Alf pisze:

                Aktualizacja:
                Po kilku rozmowach tel. i wymianie kilku maili sprawy wyglądają następująco:
                1. Kindla z uszkodzonym ekranem (kable, etc, mogę sobie zostawić) mam odesłać do Amazon Fulfillment Centre w miejscowości Sady, choć pierwszy konsultant zarzekał się, że musi trafić do Niemiec
                2. Nowy Kindle został do mnie wysłany ponoć jeszcze dziś, niestety na adres niemiecki- podhcodziłem ich w różny sposób, ale system „nie puścił” wysyłki do Polski i zwrotu za transport do Polski też mi nie refundują…
                2. Oryginalna okładka Kindle która przyszła z delikatnymi wgnieceniami od metalowego zatrzasku (pudełko z Kindlem i okładką było prawdopodobnie za mocno ściśnięte podczas wspólnego pakowania)- dostałem maila z informacją, że nie muszę jej odsyłać do Niemiec, a oni zwrócą mi na konto pełną kwotę, jaką za nią zapłaciłem (30 Euro)- nie wygląda to więc żle :-)

                P.S Aby ciąć koszty, tym razem być może skorzystam z poczty czeskiej, bo na czasie mi nie zależy. Można zaryzykować?

                0
  15. Marta pisze:

    A widzisz.. Ja mieszkam całe 10 km od tego ich centrum w Sadach i próbowałam proponować, że tam im oddam uszkodzony, ale konsultant uparcie twierdził, że to centrum podległe pod Amazon.com, więc się nie da.. Czyli kwestia na kogo trafisz chyba..

    Ps. Dobrze, że z okładką tak rozegrali sprawę..

    0
  16. Olga pisze:

    Po dwóch miesiącach użytkowania, na ekranie pojawiła się rysa świecących pikseli. Z amazon.com przekierowano mnie na amazon.de jako właściwy dla miejsca zakupu. Na czacie bez problemu można było poprosić o konsultanta z językiem angielskim. Od razu zaoferowano wymianę na nowy czytnik, z wysyłką niestety wyłącznie na adres niemiecki (korzystałam z Mailboxde). Co do zwrotu dostałam etykietę z przerzuconym kosztem na adresata, jednak etykieta zaadresowana jest na niemiecki adres z Mailboxde. Są jakieś szanse, że uda mi się bezkosztowe odesłanie?

    1
  17. Skyeofskynet pisze:

    A czy ktoś ma może doświadczenie z dokupowaną, przedłużoną gwarancją na kindla kupionego na Amazon.de? Ofertę widziałam, ale bez wysyłki do Polski, Paperwhite III do Polski wysyłają. Czy można ją dokupić np. w chwili, gdy gwarancja się kończy?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      To ewentualnie do sprawdzenia w warunkach gwarancji – ale zdaje się, że wszystkie gwarancje rozszerzone w Amazonach mają ograniczony zasięg – czyli np. tylko w Niemczech.

      0
  18. Magda pisze:

    Podzielę się swoim doświadczeniem z wymianą Kindle w Amazon.de
    Kupiłam na początku listopada, promocyjny Kindle PW2, bez wysyłki do Polski. Przesyłkę odebrała osoba w Niemczech. Po przywiezieniu do Polski okazało się, że oświetlenie nie działa jak powinno, i postanowiłam go wymienić.
    Z Amazonem.de skontaktowałam się telefonicznie, nie było problemu z połączeniem z osobą, która mówi po angielsku. Niestety jedyną opcją okazała się wysyłka nowego Kindla na adres w Niemczech, jednak Amazon zaoferował zwrot kosztów wysyłki od osoby kontaktowej w DE na mój adres w PL. Kindle właśnie do mnie dotarł, dopytałam jeszcze mailowo w Amazonie, na jaki adres mam wysłać zwrot i podano mi adres w Sadach k. Poznania. Dodatkowo koszt wysyłki paczki ze zwracanym Kindlem również ma mi zostać zwrócony, po przesłaniu do nich skanu z potwierdzeniem zapłaty za wysyłkę. Zobaczymy jak z tym będzie :)

    0
    • Magda pisze:

      I update – dostałam zwrot 3,10 € za przesyłkę, na kartę płatniczą. Co prawda Poczta Polska nie do końca się spisała, jeśli chodzi o przesyłkę do Sadów (brak potwierdzenia doręczenia), ale mailowo już Amazon potwierdził mi dostarczenie zwrotu.

      0
  19. Analliza pisze:

    Dla reklamujących z niemieckiego amazonu. Dostałam w prezencie Kindle Paperwhite 3. Po pół roku użytkowania zawiesił się na reklamie. Żadne resety nie pomagały. Został zakupiony w Niemczech i przesłany do PL przez Maillbox. Dodam że po otrzymaniu zarejestrowałam go podając w ustawieniach polski adres. Z uwagi na to helpdesk przekierował mnie bezpośrednio do amerykańskiego centrum obsługi. Na czacie poproszono o trzymanie przycisku przez 2 minuty – co nie dało efektu – i przekierowano na niemiecki amazon. Po wysłaniu informacji z prośbą o rozmowę zadzwoniono do mnie w przeciągu 2 minut (prosiłam o rozmowę po angielsku – bez problemu). Początkowo próbowano zdalnie odblokować reklamę. Po nieudanej próbie zaproponowali nowego kindle. Dostarczony po trzech dniach bezpośrednio na polski adres UPS-em. Zwrot zepsutego do Kątów Wrocławskich bez opłat Pocztą Polską (dodają naklejki do wydrukowania). Wszystko sprawnie i szybko więc polecam:)

    0
  20. SNestorowicz pisze:

    Z niemieeckiego sklepu przesłano mi niesprawny czytnik Voyage.
    Bezskutecznie poszukuję serwisu w Polsce. Załączona do czytnika dokumentacja wskazuje na Amazon EU w Luxemburgu, jako serwis gwarancyjny urządzeń zakupionych a Amazon.de. Czy ktoś korzytał z tej opcji naprawy?
    Jak dłuo się czeka na na naprawę?
    Czy koszt przesłania urządzenia do Luxemburga może być zwrócony?

    0
  21. joanna pisze:

    może wiecie czy przy odsyłaniu pw do niemiec (kupiony na amazon.de) wysyłam całość czy sam czytnik bez kabla do ładowania i instrukcji?

    0
  22. asia pisze:

    Dziś jestem po rozmowach na czacie z niemieckim Amazonem – reklamowałam Kindle z reklamami. Napisali, że mogą wysłać na adres niemiecki (tu akurat nie mam problemu bo przyjaciółka jest akurat w Niemczech) – ale napisali coś o rachunku depozytowym? Możecie mi wyjaśnić o co chodzi? Czy chodzi o zabezpieczenie gotówki do momentu zwrotu uszkodzonego czytnika?

    0
    • mandiko pisze:

      Potwierdzam to, co wyżej pisano o gwarancji Amazon.de. – przysyłają refurb i bardzo mi się to nie spodobało. Płaciłam za nowy czytnik, wymieniono mi na naprawiany. gdyby nie sygnały na tym blogu, to pewnie nie zwróciłabym na to uwagi. Dziś pojawił się kurier, obejrzałam dokładnie czytnik- są ślady palców na obudowie, ekran jest wyczyszczony, ale widać smugi. na białej naklejce napis refurbished. Zastanawiam się, czy kontaktować się w związku z tym z firmą, czy odpuścić, obrazić się i na przyszłość zaplanować kupno innego czytnika.No nie powiem, że dobrze się z tym czuję.
      Tuż przed świętami zgłosiłam problem poprzez czat – u mnie to problem z naładowaniem baterii do końca – nie dało się, poza tym komputer przestał widzieć czytnik, wysyłanie książek tylko przez mail. Skontaktowali się szybko telefonicznie, osoba mówiąca po angielsku ze specyficznym akcentem, ale kontakt bez problemu.
      Robercie, Twój blog to biblia dla wszystkich użytkowników Kindle, może dasz radę zrobić o tym notkę.I co o tym myślisz Ty, osobiście?

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.