Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

GIMP w Ebookpoint – moje rekomendacje

Dwa tygodnie temu polecałem książki na temat programów Photoshop i Lightroom, które Ebookpoint przecenił o 50%. Kilka osób w komentarzach pytało o podobną promocję na program GIMP. Oto więc mamy.

Cała kategoria z książkami o GIMP-ie została przeceniona o 50% z kodem „SWIATCZYTNIKOW” w koszyku. Promocja zakończy się 14 grudnia.

GIMP – co i dla kogo

Bez wątpienia GIMP jest najbardziej rozbudowanym darmowym programem graficznym świata. Można w nim zrobić wiele takich samych rzeczy co w Photoshopie – np. używać warstw i masek, edytować w trybie LAB, stosować setki filtrów. Ilość funkcji przyprawia o zawrót głowy – i jest też przyczyną, dla której bez książek i tutoriali się nie obędzie.

Choć prawdą też jest, że raczej nie znam zawodowców używających GIMP-a, bo w Photoshopie większość da się zrobić prościej i wydajniej, no i ma też lepszą obróbkę RAW czy funkcji do łatania… Argument o cenie nie jest w tym przypadku decydujący, przynajmniej od czasu wprowadzenia oferty Adobe w chmurze. Jeśli kogoś, kto się profesjonalnie zajmuje grafiką czy fotografią, nie stać na wydanie 40 zł (w promocji) albo 80 zł (poza promocją) miesięcznie na subskrypcję Photoshopa to chyba powinien zmienić zawód…

Jest to nadal jednak świetna propozycja dla osób, które nie chcą lub nie mogą płacić za program do edycji zdjęć i grafik. Wyobraźmy sobie pracownika administracji publicznej, który dostaje zadanie przerobienia zdjęcia. Raczej nie zrobi tego w MS Paint, choć wg Marcina M. Drewsa z Antywebu w polskiej policji próbują

Tak samo – jeśli ktoś jeszcze nie próbował używać porządnego programu graficznego – GIMP wydaje się świetnym startem. Nauczymy się pewnych rzeczy, które potem możemy zastosować w oprogramowaniu Adobe czy Corela.

Książki o GIMP-ie

Wybór książki jest prostszy, bo mamy ich jedynie sześć.

GIMP 2.6. Receptury (22,45 zł) – to opis wybranych funkcji: filtry, tekst, podstawowa obróbka zdjęć, przyciski i szablony stron, tworzenie tła, korzystanie z różnych wtyczek. Pokazana jest bardzo ciekawa technika zastępująca HDR, sposoby zamiany tła, albo czyszczenie twarzy. Niestety wiele punktów wygląda tak – wybierz funkcję, zastosuj, o, tak to działa, bez specjalnej inwencji. Książka jest czarno-biała, nawet jako PDF.

GIMP. Ćwiczenia praktyczne. Wydanie II (13,45 zł) – Włodzimierz Gajda w krótszej książce pokazuje różne podstawowe elementy pracy z programem. Skupia się następnie na różnych metodach selekcji, pracy z warstwami i maskami – tym samym, czego byśmy uczyli się w Photoshopie. Korekta fotografii tylko liźnięta – ale i tak książka (225 stron) wydaje mi się bardziej treściwa niż „Recepty”. „Ćwiczenia” też są czarno-białe, ale tutaj mniej to przeszkadza.

Dostępne jest też pierwsze wydanie GIMP. Ćwiczenia praktyczne (11,95 zł) – ale chyba nie ma sensu jego kupno.

GIMP. Praktyczne projekty. Wydanie II (22,49 zł; tylko PDF) – to druga książka Gajdy, która jest znacznie obszerniejsza (430 stron), jak też skupia się nie tyle na wprowadzeniu do programu, co zrobieniu czegoś przy jego pomocy. W 119 ćwiczeniach przerobimy wszystkie ważniejsze funkcje. Ale jeśli np. chcesz poznać tylko warstwy czy maski – tutaj będzie trudniej, bo różne funkcje zostały rozrzucone między pogrupowane tematycznie ćwiczenia.

GIMP Biblia (39,50 zł; tylko PDF) – to największa książka w tym zestawie – ponad 700 stron. Chyba najlepiej potraktować tę pozycję jako zaawansowaną instrukcję do programu. Trochę nie wyobrażam sobie czytania tego w całości i uczenia się po kolei – ale jeśli chcemy zrobić coś konkretnego i wiemy mniej więcej jak to zrobić, program pokaże nam jak to w GIMP-ie osiągnąć. Tutaj część ilustracji jest czarno-biała, część kolorowa.

GIMP 2.6 dla fotografów – techniki cyfrowej obróbki zdjęć. Od inspiracji do obrazu (31,45 zł) – ta książka jest najładniejsza wizualnie  i skupia się na wykorzystaniu GIMP-a do obróbki fotografii. Na 380 stronach pokazuje możliwość programu oraz odsyła do zewnętrznych narzędzi tam, gdzie nie jesteśmy w stanie czegoś zrobić. Dochodzi do dość zaawansowanych rzeczy jak np. oddzielanie włosów od tła, ręczne składanie panoram (bo GIMP nie ma do tego automatu), czy pseudo HDR. To są rzeczy, których np. nie znajdziemy np. w „Praktycznych projektach”.

Większość książek została napisana dla programu w wersji 2.6; jedynie GIMP. Ćwiczenia praktyczne. Wydanie II uwzględniają bieżącą wersję 2.8 – zaś w GIMP 2.6 dla fotografów znajdziemy dodatkowy rozdział z opisem zmian.

Rekomendacje

Przyznaję, że po przejrzeniu tych książek mam uczucie niedosytu – odpowiedniki dla Photoshopa wydają mi się znacznie lepsze. No, ale można się spodziewać, że o programach komercyjnych znani autorzy piszą znacznie chętniej, bo i nakłady są większe, a i można zareklamować swoje komercyjne szkolenia. A ile osób zapisze się na szkolenia z GIMP-a?

Ale wybór jest dość prosty.

Do wszystkich książek z wyjątkiem „Recept” można ściągnąć pliki przykładowe – można je otworzyć i pracować razem z nimi. To chyba najlepszy sposób nauki.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

12 odpowiedzi na „GIMP w Ebookpoint – moje rekomendacje

  1. RobertP pisze:

    To dobrze, że GIMP doczekał się tylu książek a Ty je recenzujesz. Zawsze mnie irytowało w popularnych pismach komputerowych opisywanie, jak załączonym trialem Photoshopa poprawić zdjęcie z wakacji.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No, jako nieposiadacza PS też mnie to irytowało, tak jakby zakładali „no, a PS to sobie ściągniecie”. Inna sprawa, że jak ktoś ma już tę amatorską lustrzankę z kitem, która kosztowała 2-3k, to wydanie np. 300 zł na Photoshop Elements nie wydaje mi się nieracjonalne.

      0
      • niestetynieStaszewski pisze:

        Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam w Polsce, mieszkam tu, tu, tu, tu…

        0
      • asymon pisze:

        Dla sporej grupy rodaków dokupienie windowsa za 300zł do komputera za 3tys jest nieracjonalne :-)

        0
        • Sebastian pisze:

          I dlatego producenci poszli po rozum do głowy i wprowadzili oprogramowanie OEM. Laptopa bez systemu to ze świecą szukać, dzięki wam rodacy. A dzięki piractwu MS ma dzisiaj praktycznie monopol na desktopach. :)

          0
  2. Blogerka pisze:

    Recenzja GIMP-Biblia: http://starapisarka.blogspot.com/2011/12/gimp-biblia.html

    Da się to przeczytać po kolei ;) Nawet to radzę, jeśli już macie.

    Autor nie wziął pod uwagę, że dla niektórych grafika może być hobby i nie stać ich na fotoszopę.

    0
    • Sebastian pisze:

      Przejrzałem przykład i rzeczywiście, niektóre zagadnienia są topornie opisane. Np. filtr usuwania przeplotu i nieudolna próba wyjaśnienia źródła problemu.

      Gratuluję cierpliwości. Po kilku truizmach i wypatrzonych wtrąceniach, które nic nie wnoszą, a tylko rozdymają i tak przydługie teksty, doszedłem do wniosku, że nie dałbym rady… Chociaż pozycja kusi. Tak naprawdę to jedyny podręcznik Gimpa, który w spisie treści ma coś co sugeruje wprowadzenie do pisania własnych skryptów. Jeśli ktoś ma odrobinę zacięcia, z pomocą Pythona można wyczarować naprawdę przydatne rzeczy. Przydatne zarówno dla programistów (używałem Gimpa do składania atlasów tekstur oraz generowania atlasów z fontami bitmapowymi) jak i grafików (najprostszy skrypt może ograniczać się do wywołań gotowych funkcji programu, co pozwala ograniczyć masę czasu na ręcznym ich wykonywaniu). Tylko dokumentacja trochę odstrasza…

      0
  3. mackoofpl pisze:

    Mimo iż nie planowałem już zakupu książek w tym roku, to cena mnie przekonała :)
    Wybrałem GIMP 2.6 dla fotografów ponieważ mam trochę swoich fotografii i przydałoby się je jakoś przygotować do oglądania. Przekonało mnie też to, że jest wersja na Kindle (mimo że nie mam jeszcze tego czytnika)
    No to teraz pozostało kupić Kindle i czytać czytać…
    Mam nadzieję że Kindle Classic będzie nadal w cenie 49euro i zdążę znaleźć kogoś w Niemczech :)

    0
  4. Ueju pisze:

    Jak wydadzą jakaś normalna książkę o. Programowaniu w gimpie, skrypty i filtry do wideo i zdjeć to kupie. Ogromne studia filmowe tego używają właśnie do obróbki bo mogą sobie zaprogramowac co chcą, a u nas nie ma prawie w ogóle takiej obrobki

    0
  5. szwendacz pisze:

    Robert, a polecisz coś z user experience? Kiedyś widziałem Twoją listę, ale chyba się trochę zdezaktualizowała;)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.