Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

E-Ink znów ogłosił kolorowy e-papier! Ale na razie nie mamy co liczyć na czytniki

DSC5933-60_pencil-927x1024

Wieść o tym obiegła wczoraj cały świat. E-Ink, największa firma produkująca ekrany do czytników, ogłosiła właśnie Advanced Color E-paper. Kolorowy e-papier!

Piszę w tytule „znów”, bo przecież to nie pierwsza technologia tego rodzaju. Już cztery lata temu pisałem o 10-calowym czytniku JetBook Color, który miał ekran e-Ink Triton – ogłoszony jeszcze w roku 2010. Straszliwie ciemny, a kolory przytłumione – ekran składał się bowiem z dwóch warstw – jeden piksel w danym kolorze przypadał na cztery szare… Nic dziwnego, że Jetbook wypadł szybko ze sprzedaży, podobnie furory nie zrobił wydany trzy lata temu PocketBook Color Lux z tym samym ekranem. Inni producenci nawet nie ryzykowali.

Nowy ekran został zaprezentowany podczas konferencji Display Week 2016 w San Francisco. E-Ink nie pokazał jednak rozwiązania dla czytników – a dla tablic reklamowych czy informacyjnych.

Advanced Color E-paper (ACEP) to na razie panele o wielkości 20 cali i rozdzielczości 2500 x 1600. Daje to gęstość 150 ppi, podczas gdy współczesne czytniki mają 166-300 ppi.

W przeciwieństwie do ekranów Triton, wyświetlacze ACEP nie mają dwóch warstw pikseli. Jedna mikrokapsułka e-tuszu może przyjmować jeden z ośmiu kolorów, co pozwala uzyskać łącznie 32000 kolorów i pokrywa ponoć całe widoczne spektrum.

Kilka zdjęć (źródła: Aldus, SlashGear).

acep2

acep1

agwew

E-papierowe panele przypominają mi trochę stare polskie plakaty filmowe.

Popatrzmy na film z targów, nakręcony przez SlashGear.

Nasycenie kolorów nie jest może idealne, ale na pewno lepsze niż w przypadku Tritona. Dość paskudnie wygląda odświeżanie, ale może to kwestia oprogramowania.

ACEP ma wejść do masowej produkcji dopiero w roku 2018 – co sprawia, że na razie traktować go należy jako ciekawostkę. To czy zostanie zastosowany również w czytnikach – pozostaje kwestią otwartą.

Pamiętajmy, że według plotek, Amazon pracuje już nad rozpoczęciem produkcji ekranów Liquavista. Możliwe, że jesienią zaprezentuje pierwszy kolorowy czytnik, a tym samym wyprzedzi E-Ink o dwa lata. Ciekaw byłbym jednak porównania ekranów w obu tych technologiach.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

22 odpowiedzi na „E-Ink znów ogłosił kolorowy e-papier! Ale na razie nie mamy co liczyć na czytniki

  1. Gregrex pisze:

    Mam nadzieję że kiedyś doczekam czytnika z pięknym kolorowym e-papierem formatu A4 i akceptowalnej cenie (300$)

    4
  2. YuukiSaya pisze:

    Wow, to naprawdę e-ink? Niesamowity postęp w stosunku do poprzedniej technologii jeśli chodzi o odwzorowanie kolorów. Czyli tylko zwiększyć rozdzielczość i zoptymalizować oprogramowanie (odświeżanie!) i będzie cudowny ekran do komiksów i albumów ze zdjęciami. Świetna perspektywa.

    5
    • Dominik pisze:

      Dokładnie! Potem już tylko przyspieszyć odświeżanie do kilku klatek na sekundę i będzie to już poważna konkurencja dla tradycyjnych ekranów we wszystkich urządzeniach. Jeśli zaś uda się osiągnąć 60 klatek i jeszcze trochę więcej kolorów, a sądzę że w ciągu 20 lat się uda, to przyszłości dla tradycyjnych ekranów nie widzę w ogóle. Piękna wizja!

      1
  3. Athame pisze:

    Fakty są takie, że kolorowa wersja Liquavisty, przy odtwarzaniu filmów pobiera blisko dwa razy więcej prądu niż ekrany AMOLED. ACeP póki co nie ma w zasięgu odpowiedniego wsparcia ze strony CPU, ale wstępnie zanosi się na to, że będzie z tym identyczny problem. Jedyna zaleta takich ekranów, to podtrzymywanie obrazu po odcięciu zasilania. Kolory są bez oświetlenia mało nasycone (jednak znacznie lepiej niż Triton). Wg mnie oba kolorowe ekranu, jeśli trafią na rynek, to do tabletów (z matowym ekranem), a te urządzenia wyprą z rynku obecne czytniki.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jak to piszesz, to przyszło mi do głowy, że może Oasis to pomysł na przyzwyczajenie ludzi do krótszego czasu pracy na baterii. Jeśl wyjdzie tablet z liquavistą, który będzie od tego czasu rekomendowany do czytania, też będzie trzymał parę godzin, ale za to będzie miał dodatkową okładkę z baterią…

      5
      • Athame pisze:

        Urządzenie z kolorową Liquavistą, wykorzystywane do czytania, powinno wytrzymać niewiele mniej niż Carta. Problem w tym, że animacje to po prostu seria obrazów, więc sekunda animacji odpowiada przerzuceniu 30 stron (uśredniając). Zakładając, że współczesne czytniki na jednym ładowaniu wytrzymują 10 000 stron, to takie animacje (krótkie filmy) potrwają niecałe 6 minut zanim rozładują akumulator. Nawet jeśli wydajność akumulatorków (lub w przyszłości kondensatorków) zwiększy się 10-krotnie, to i tak żałosny wynik.

        5
    • Konrad pisze:

      Przecież obecnie istnieją matowe ekrany LED/LCD i wyglądają super (sam posiadam w laptopie). To, ze nie ma ich w tabletach, to kwestia marketingowa, a nie technologiczna.

      0
      • Athame pisze:

        Ale nie podtrzymają obrazu po odcięciu zasilania, jak również nie mogą służyć jako wieczna (niezasilana) ramka (z ekranem) do fotografii.

        2
        • Konrad pisze:

          Co nie zmienia faktu, ze nie montuje sie ich w tabletach z powodów czysto marketingowych. Wiec z tych samych powodów, e-papier nie wyprze ekranów świecących w masówkach dla gimnazjalistów.

          0
          • W. pisze:

            Na czym polega ten marketing? Mnie się zawsze wydawało, że wycieranie tłustych odcisków palców ma się słabo do ekranu matowego.

            0
            • Cyfranek pisze:

              Na czym polega ten marketing? – ja to postrzegam (w przypadku tabletów i notebooków) jako kopiowanie sprawdzonego, jedynego marketingowo słusznego wzorca – iPadów. Choć teraz, skoro pojawiły się MacBooki, także z normalnymi matowymi wyświetlaczami, to tendencja może się odwróci?

              0
              • Konrad pisze:

                @Cyfranek

                nie odwróci się, bo dla 95% ludzi wszelkie ekrany (smartfon, tablet, komputer) to narzędzie do zabawy, a nie do pracy.

                Dlatego ekrany matowe w laptopach są tylko w seriach biznesowych.

                0
            • Konrad pisze:

              Na tym, ze zdjęcia, gry oraz filmy video wyglądają lepiej na ekranie świecącym się, niż na matowym (żywsze kolory). A ze nastały czasy „listów” o krótkosci 140 znaków oraz serwisy społecznościowe oparte na pokazywaniu zdjęć, wiec wszędzie dominują ekrany świecące.

              Ekrany matowe czy e-papier na zawsze pozostaną niszą niszy, takie czasy.

              1
              • W. pisze:

                Nadzieję dla matowych ekranów upatruję w starzeniu się społeczeństw, bo po co się dołować przybywającymi na twarzy zmarszczkami w lustrzanym ekranie. ;)

                6
  4. szept pisze:

    A tymczasem świat nie może się doczekać choćby monochromatycznego czytnika o formacie kartki A4, który nie kosztowałby fortuny.

    12
  5. Cyfranek pisze:

    @Konrad
    nie odwróci się, bo dla 95% ludzi wszelkie ekrany (smartfon, tablet, komputer) to narzędzie do zabawy, a nie do pracy.
    No, ale może są też tacy, którzy chcą się kulturalnie bawić, a nie oglądać odblaski i odbicia ;) Choć muszę przyznać, że spotykałem się wielokrotnie z niezrozumieniem, gdy doradzając komuś zakup notebooka, w pierwszej kolejności zaczynałem od matowego ekranu – „przecież ten z matowym ekranem jest taki sam jak z błyszczącym, tylko droższy…”.

    3
    • Sholay pisze:

      Mam służbowy laptop z matowym ekranem – super do pracy.
      Mam też prywatny laptop z błyszczącym ekranem – super do gier i filmów.

      &

      0
  6. Doman pisze:

    @Cyfranek, są ale pewnie nisza za mała.

    Co do tanich czytników A4 to nie spodziewam się mimo postępu techniki. To zawsze będzie domena profesjonalistów a więc segment premium. Bo takiemu zwyklemu czytaczowi jak ja tak duży rozmiar tylko by zawadzał. Może jeszcze do komiksów, ale te popularne chyba i tak są kadrowane, że można bez problemu pociachać wzdłuż ramek pod mniejszy ekran.

    2
  7. anc pisze:

    Hej, słuchajcie, OT bardzo ;) czy warto kupic pocketbook pro 912, inkpada (inkpad odrobine droższy) czy o 1/3 tańszy Onyx m90? Wszystkie używane. Szukam taniego czytnika z większym ekranem do specjalistycznej literatury (nie tylko pdf). Do beletrystyki mam kindle paperwhite 2, a DX kosztuje powyżej 600zl…

    0
  8. Pozdrawiam pisze:

    Nie martwcie się panowie. Wasi rodzice przez połowę życia mogli oglądać czarno-białą telewizję, to i Wy możecie bawić się czarno białymi czytnikami. Dzisiaj byle komórka nafaszerowana jest najnowocześniejszą technologią, a od połowy wieku ludzie latają w kosmos. To nie problemy technologiczne stoją na drodze tej ewolucji, ale brak opłacalności. Dlatego też za sprawę biorą się niszowe firmy, które w giełdowym języku są po prostu leszczami. Żadna z poważnych firm zajmujących się technologiami wyświetlania obrazu nie inwestuje i nie zajmuje się taką bzdurą jak e-papier. Dlaczego? Bo na razie można zarabiać na czymś innym.
    Pozdrawiam

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.