Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Czytnik jako prezent na komunię? Czy dla dzieci Kindle to atrakcyjne urządzenie?

Kindle na komunię?

Nadchodzi sezon komunijny, dla niektórych oznaczający tyle co sezon prezentów. Kościół ostatnio walczy z trendem do „celebracji” tej uroczystości, na przykład w mojej parafii wprowadzono jednolite stroje oraz organizację Pierwszej Komunii w czwartek, tak aby uczestniczyła w niej tylko najbliższa rodzina.

Ale prezentów się nie odbierze. Kiedyś były to rowery i zegarki, teraz często komputery, tablety i telefony. Czy warto w wachlarzu prezentów umieścić czytnik e-booków, np. najtańszy model Kindle?

Opinie są tu rozbieżne.

Czytnik to dobry prezent – bo przyzwyczaja do czytania, pozwoli dziecku mieć pod ręką wszystkie lektury, odciąży mu plecak w szkole. W przyszłości przyda się do nauki języków.

Czytnik to zły prezent bo dla dzieciaka czarno-biały ekran jest nieatrakcyjny, już lepiej tablet, smartfon czy konsola.

Jak czytniki są odbierane najczęściej, widać np. w poradniku portalu WP:

Czytnik e-booków: nudy, nudy, nudy

Jeśli wydaje ci się, że bajerancki czytnik e-booków zachęci dziecko do czytania, to najprawdopodobniej jesteś w grubym błędzie. Lepszy efekt przyniesie zapewne wspólne czytanie wciągającej książki (nie książeczki dla dzieci).

Sam dzieci jak na razie nie mam, w latach 80. dostałem rower Wigry 3 oraz aparat Smiena, a więc czasy gdy byłem w II klasie podstawówki są dość odległe. Choć czytać bardzo lubiłem i na wszelkie okazje „choinkowo-imieninowe” zawsze dostawałem masę książek. Gdybym dostał czytnik – pewnie byłbym wniebowzięty. Cały Verne i Nienacki – a wtedy zdaje się zaczynałem ich czytać – pod ręką!

Trudno mi więc dawać rady, ale z tego co mi się wydaje:

  • Nie ma sensu kupować czytnika dziecku, które samo nie lubi czytać! Pod koniec drugiej klasy to już mniej więcej wiadomo, czy dzieciak czyta dla przyjemności czy z przymusu.
  • W ogóle bardzo istotne jest to, czy w danym domu się czyta, czy nie. Zakładam, że dla dziecka, które widzi czytających rodziców (lub nawet czytających jemu z czytnika), czytanie jest sprawą na tyle naturalną, że chętnie dostanie takie urządzenie tylko dla siebie.
  • Nie ma też sensu łączenie prezentu z obowiązkiem szkolnym – jeśli dajemy czytnik z intencją, że oto lektury szkolne się będzie lepiej czytało – to dla nikogo nie będzie atrakcyjne. Choć oczywiście może się przydać – ale wtedy nie powinien być to prezent, a zwykły przedmiot używany na co dzień.
  • Nie warto naciągać się na oferty w rodzaju „czytnik + 200 lektur”. Wszystkie ważniejsze lektury można ściągnąć za darmo z Wolnych Lektur, a inne znaleźć w naszej porównywarce.
  • Być może zamiast iPada (który wydaje mi się prezentem zupełnie niepasującym do ośmiolatka, poza tym że potwornie drogim), warto kupić jakiś tani tablet z ekranem pojemnościowym – choćby z tych Goclever, które są w Biedronce i dodatkowo czytnik. Wtedy dajemy dziecku komplementarne urządzenia – jedno do gier i filmów, drugie do czytania.
  • Pamiętajmy czytnik to urządzenie na 2-3 lata. Tak więc nie warto wychodzić zbyt daleko z nadziejami, jak to dziecku przyda się w życiu.

A co Wy sądzicie? Dajecie Waszym dzieciom czytniki? Jak na nie reagują? Czekam na relacje z życia. :-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

65 odpowiedzi na „Czytnik jako prezent na komunię? Czy dla dzieci Kindle to atrakcyjne urządzenie?

  1. Ickam pisze:

    „Czytnik to urządzenie na 2-3 lata”? Dlaczego?

    1
    • Robert Drózd pisze:

      – Za 3 lata będą nowsze, lepsze i tańsze urządzenia, może już z kolorowym e-inkiem.
      – Przy częstym używaniu po 2-3 latach będzie pewnie widać ślady zużycia. Wiadomo że współczesna elektronika nie jest tworzona aby przetrwać dziesięciolecia…

      1
      • Gajoos pisze:

        Jako posiadacz 2 letniego kindle i osoba która tablet wymieniła po 2 latach, uważam ze „żywotność” eczytnika jest znacznie dłuższa. Na chwile obecna nie planuje zmieniać czytnika – bo akurat w tej branży postęp technologiczny jest znacznie mniej spektakularny niż w smartfonach czy tabletach.
        I to jest argument na rzecz czytników.
        A co do tematu notki – jak większość osób w komentarzach, tez uważam ze to marny prezent na komunię – chyba ze dziecko ma naprawdę adekwatne zainteresowania.

        1
        • tst256 pisze:

          Jako użytkownik, który w ciągu jednego roku 2 razy zepsuł swojego Kindle’a, uważam, że żywotność e-czytnika w rękach 9-latka wynosi około 3 miesięcy :D

          1
          • mmm pisze:

            w jaki sposób brutalu tego dokonałeś? :)))
            a poważnie jako nowy użytkownik poproszę o przestrogę co bym się na własnych błędach nie uczył

            1
      • rz pisze:

        Hahaha – to napisał użytkownik Kindle 3 zakupionego 14.01.2011 i używanego regularnie od tamtego czasu – setki przeczytanych książek :) Amazon stworzył arcydzieło.

        1
  2. Agata pisze:

    Myślę że czytnik dla 8 latka to nie jest dobry pomysł. Nawet jak dziecko lubi czytać, to nie ma co odbierać mu uroku z czytania książek w wersji papierowej (w tym oglądania obrazków). Czytnik to inna szkoła jazdy – wybierana raczej dla wygody niz dla przyjemności.

    2
  3. Kręcony pisze:

    Wpisałem wspomnianego w tekście Nienackiego we wspomnianą wyszukiwarkę… Jak się łatwo domyślić wynik wynosi zero. Moim zdaniem, podstawowym problemem z czytnikiem dla dzieci jest brak legalnie dostępnych, atrakcyjnych dziecięcych/młodzieżowych lektur.

    0
  4. Zglanowany pisze:

    Jestem z pokolenia osób, które na komunię (sam nie miałem – cudem udało mi się uniknąć chrztu :D) dostawały rowery, czy pierwsze elektroniczne zegarki marki Casio. Wydaje mi się, że czytnik to pomysł niezbyt trafiony. Pamiętajmy, że dzieci w takim wieku muszą być też akceptowane przez „otoczenie”, które niestety po części jest chore…

    Sam kupiłbym czytnik dziecku, które czyta – najlepiej na 12-14 urodziny. Wcześniej nie widzę sensu.

    0
    • RobertP pisze:

      My tak kupiliśmy synom (bliźniaki) na 13 urodziny. Dużo czytają (jak wszyscy w domu), mają od paru lat PSP i komputer do gier. Spytaliśmy ich „Kindle czy Sony Playstation 3 lub Xbox?” W domu już były dwa Kindle, więc wiedziały gały co brały.
      Wybrali Kindle i nie żałują. Lubią SF i fantasy, a o te gatunki jest łatwiej i legalnie i mniej legalnie. A dla nas wygoda, bo w wersji elektronicznej odpadły boje o to, kto czyta pierwszy.

      0
      • Zglanowany pisze:

        to powinieneś być cholernie dumny ze swoich pociech :)

        1
      • AnetaCuse pisze:

        Tylko pogratulować!

        0
      • dancavendish pisze:

        tez sie pochwale, w sumie to corke pochwale, na 13 urodziny wybrala wlasnie kindle, musze powiedziec ze ja czesciej widze z nim niz ja widzialem z ksiazka, zato jej mlodsza siostra, 10 lat, nawet nie byla zbyt zainteresowana czytnikiem, dlatego wydaje mi sie ze kupowanie e-ksiazki mlodszemu niz 12 lat nie ma wiekszego sesu, lepiej nintendo czy aparat kompaktowy, czy ipoda lub innego playera.

        0
        • dancavendish pisze:

          ale tak szczerze to polecam rower dla „komunistow” zdecydowanie najtrafniejszy pomysl, pozatym namawia dzieciaki na odejscie od ekranu i poprzebywanie na swiezym powietrzu i aktywny sposob spedzania czasu.

          0
  5. Czytnik to dla większości osób, szansa na powrót do regularnego czytania pomimo zabiegania, braku czasu na odwiedziny w księgarni, braku funduszy na książki, łatwe czytanie w podróży.

    Żaden z tych problemów nie dotyczy młodzieży. Młodzież może czytać, nie mniej jednak, dzieciaki zanim zabiorą się do czytania obecnych bestselerów, nawet przez rodziców najpierw będą zaganiane do lektur. One niestety nie są aż tak porywające jak konkurencyjne dzieła.

    Inna sprawa, że dzieciaki obecnie przeganiają sie w tym, kto ma lepszy i bardziej bajerancki telefon. e-czytnik jakoś nie będzie cool, ponieważ nie da się na nim nawet w angry birds zagrać.

    Chyba największą pokusą dla wszystkich młodych osób byłby syntezator mowy, który czytałby za nich… niestety polskiego syntezatora bez jailbreaka na Kindlach nie uświadczy się.

    Też uważam, że najpierw trzeba rozbudzić miłość do literatury wspólnym czytaniem!

    0
  6. dzon pisze:

    Kupiłem sobie kindla touch w usa w tym roku, byłem akurat tuż po premierze. Mam 17 lat i również mogę uznać siebie za „zabieganego” :) Od dawna nie czytałem książek dla przyjemności, nawet lektur, tylko podręczniki i zbiory zadań. Po kupnie kindla przeczytałem już kilka „dużych” książek, kilka opowiadań, lekturę (w końcu :) ). Czy może być lepsza recenzja kindla? Nie było dawno niczego co by mnie tak zmieniło na dobre!
    Ale jasne – nie dla każdego taka zabawka, a na pewno nie dla „komunisty” :)

    0
    • as.anonim pisze:

      Zabiegany w wieku 17 lat? Co Ty robisz ze swoja młodością?
      Bez przesady tez mam 17 lat, ale Ty brzmisz jak jakis stary zgred. A na czytnik to zbieram i zbieram. I jestem pewna, że jeszcze wiecej bede czytac!

      0
  7. Zalewski pisze:

    Również jestem zdania, że czytnik dla takiego dziecka to nietrafiony pomysł. Dla nas jest on atrakcyjny, bo znamy korzyści z jego użytkowania i wiemy jak z niego efektywnie korzystać. Dla dzieci natomiast ważniejsza jest chyba efektowność.

    0
  8. Grzegorz pisze:

    Dobry wieczór

    Ja mam córkę 2 lata i 8 miesięcy która uwielbia jak ja lub żona czyta jej bajki z kindla :). Lubi go sama włączać przełączać strony i wrzeszczeć że „cita”. Oczywiście lubi oglądać obrazki w papierowych książkach. Ale kindle tez daje jej wieeele frajdy. A dla tych komunii to moze dobrze wrocic do tradycji rowerów ??

    0
    • Zglanowany pisze:

      Z tym to może być już gorzej. U znajomego w rodzinie jest komunia w tym roku. Współczesne trendy (stworzony przez idiotów) nakierowują bardziej na laptopy…

      0
  9. wsck pisze:

    Nad czym tu rozmyślać? Jeśli dziecko czyta książki inne niż obowiązkowe lektury to czytnik kupić warto.

    0
  10. yaneczka pisze:

    Moja, prawie 10-latka, czyta jak szalona. Po miesiącu z Kindlem, powiedziała: „nie wyobrażam sobie bez niego życia!”:) To prawda, że wybór książek dla młodzieży jest nieco ograniczony, ale sądzę, że to kwestia czasu. Widzę też, że dzięki czytnikowi, poznała nowych autorów. Oczywiście Kindle w jej przypadku to tak naprawdę kolejny sposób na czytanie a nie coś, co totalnie zastąpiło książki papierowe. Największą frajdą dla córki jest to, że dzięki Kindlowi może nareszcie w każdą podróż zabrać tonę książek:)

    0
  11. slawek pisze:

    Komunia w czwartek? Toż to genialne! %-O

    0
    • Robert Drózd pisze:

      W czwartek wieczorem. :) Wstęp do kościoła mają chyba tylko rodzice. Dopiero w niedzielę jest osobna, uroczysta impreza dla całej rodziny i rozdawnictwo prezentów. Moim zdaniem to dobry pomysł, żeby rozdzielić funkcję religijną i społeczną tego wydarzenia. :)

      1
      • cxz vxz pisze:

        hmm dziwne podejscie do parafian takie jakies niechrzescijanskie i z gory oceniajace ze owieszki sa zlymi ludzmi :( nie zacheca to do instytucji

        ta impreza w niedziele to co ? tez w kosciele czyli robia powtorke i falszywa szopke dla „nie pierwszej” linii krwi ?

        rozdzielic owszem ale na zasadzie edukacji, do kosciola idzie sie po obrzadek a prezenty imprezy to chyba w domu, a moze ja czegos nie rozumiem i od niedawna obok ksiedza z komunia stoi rodzina z ipadem ?

        0
        • dancavendish pisze:

          dwa razy ludzi w kosciele ma wiec dwa razy z taca obleci i na swojego ipada3 nazbiera, w koncu komunie, proboszczowi tez sie cos nalezy od zycia

          0
      • slawek pisze:

        Taka imprezka w ciągu tygodnia totalnie dezorganizuje życie rodziny. Takie coś mógł wymyślić ktoś kto nic nie robi, a już na pewno kto nie ma dzieci.
        Jeśli urzędników Kościoła tak denerwuje materialna oprawa tej i podobnych uroczystości niech naprawę zaczną od siebie.

        0
    • ja odprawiałem ostatnio wesele w czwartek :) Można zaoszczędzić dużo stresu przy wyborze sali (wszystkie wolne :) ), dużo łatwiej się targować (20% na sali, 15% u DJ-a, 30% w hotelu dla gości). Generalnie same plusy. Należało tylko odpowiedni wcześnie dać znać gościom (wiedzieli już rok wcześniej), więc mogli bez problemu zaplanować sobie długi weekend czw-nd, dzięki temu co ambitniejsi w 4 dni pojechali na 2 wesela, a reszta do poniedziałku zdążyła dość do siebie :)

      0
  12. rastula pisze:

    czytnik, rower, komputer, koperta amen… polska religijność – psia mać

    0
  13. mincel82 pisze:

    Kiedy chrześnica szła do komunii dałem jej netbooka 12” (po wcześniejszej konsultacji z bratem i bratową), spoko. Bratanek stwierdził że na własną komunie też będzie chciał taki netbook… Powiedzieliśmy mu że jeszcze mu się odwidzi.
    Brat ma czytnik w domu (zaopatrzyliśmy się w nie jakiś czas temu) i jego dzieciaki są do tego przyzwyczajone ale lektury czytają papierowe. Natomiast pierwsze czytanie bratanka było czy na czytniku można grać w coś, jak powiedzieliśmy że nie to powiedział że w takim razie nie chce i woli dostać tableta. Jeszcze zmieni zdanie na coś innego, choć na razie obstaje przy tablecie.

    0
    • Kuba pisze:

      Tak, tak, jestem szczeniak, mam 15 lat, ale wspominając moje lata komunijne mogę powiedzieć, że tablet i ośmiolatek to złe połączenie. Na prawdę. Co najwyżej będzie umiał go włączyć i cyknąć „Engry Bertsy”. I nie wykorzysta nawet w 10% jego możliwości. A po 2 latach bedzie to staroć, a on nadal korzystać nie będzie umiał. Lepiej kupić za tą kasę jakiś super-hiper rower, na którym on będzie umiał jeździć. Tablety to na prawdę prezenty nie dla małych dzieci. „Kundel” też niezbyt, bo dzieci patrzą na swiat względem tego, jakie książki przeczytały. Jak się 8-latkowi(chłopakowi) każe Anię z zielonego wzgórza czytać, to po 5 minutach znienawidzi czytanie. A Kindle to prezent dla 12 latka wzwyż.

      0
      • mincel82 pisze:

        W sumie masz rację ale też się trochę mylisz.
        Fakt, będzie przede wszystkim na nim grał, ale dobre i to. Przecież gry poprawiają też koordynację. Ostatnio grałem z nim w pingponga… łatwiej policzyć ile razy piłka trafiła w stół niż ile razy minęła go, i to sporo.
        Ale jak faktycznie pomyśleć to jednak tablet wypada lepiej jako prezent komunijny niż czytnik.
        Na razie jeszcze nie idzie do komunii więc zobaczymy co wymyśli, mam o tyle lżej że nie jestem tym razem chrzestnym :)

        0
  14. Koovert pisze:

    Cóż, na pewno lepsze to niż quad.
    A na serio, kiedyś mówiło się, że kupuje się komputer, bo ułatwia naukę, pozwala się rozwijać itp. To okazywało się zazwyczaj naiwnym myśleniem,a Kundel (książki) jednak rozwijać będzie.

    0
  15. Wiktoria pisze:

    Skoro pojawił się taki temat to skorzystam z okazji. Własnego czytnika jeszcze nie posiadam ale sporo ostatnio o nich czytam. Ze względu na brak osobistych doświadczeń proszę o poradę – czy czytnik będzie dobrym pomysłem (ew. prezentem komunijnym) dla dziecka ze sporymi problemami ze wzrokiem? Czy pozwala na dość znaczne powiększenie czcionek? Siostrzenica lubi czytać ale ze względu na wadę wzroku wybór ma dość ograniczony..

    0
    • Remi pisze:

      Wiktorio, sprawdź filmik http://youtu.be/sj6kLxxaf0o pokazujący rozmiary czcionek na przykładzie starego Kindla.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Kindle (i inne czytniki) pozwalają na powiększenie tekstu w e-bookach nawet do takiego stopnia, że na ekranie mieści się zaledwie kilka wyrazów. Sądzę, że może to być dobry prezent, choć może warto najpierw sprawdzić w praktyce czy jest jej wygodnie czytać.

      0
  16. cxz vxz pisze:

    czy czytnik jest dobry? tak :)

    po pierwsze najtansze kindle/nook to ~400zl
    a wiec juz oszczedzamy okolo 600-1000 zl jak mielibysmy kupowac telefon, ipada, netbooka, rower ;P poza tym odrazu mozemy sobie dodac punktow do sumienia ze nie kupujemy bzdetow tylko dokladamy cegielke do oswiaty ;) poza tym napewno w rodzinie znajda sie pajace z quadami, apple i innymi pokazowkowymi sprawami a czytnik nie jest latwy do wymyslenia.

    0
  17. Grzesiek pisze:

    Jeśli dziecko lubi czytać to spoko… Jeśli nie lubi to może polubi – sam nie cierpię książek, zawszy czytam na fonie lub PSP :)

    0
  18. Mathef pisze:

    Każdy wiek do rozpoczęcia czytania nie z przymusu jest dobry, sam jestem tego przykładem. Uważam, że czytnik może być dobrym prezentem o ile zaopatrzymy go książki, które zaciekawią dziecko a to już takie proste nie jest. Niemniej jak zobaczyłem tytuł artykułu od razu przyszła mi myśl ‚wreście jakiś sensowny prezent na obecne czasy..’

    0
  19. Aquo pisze:

    Tablet z biedronki do grania, i filmów? Na pewno nie dobrych filmów(prawdopodobnie nawet nie HD), a co do gier; Cut the Rope, itp. Przy innych bd tylko nerwy, i 10fps.
    Co do czytnika; masz rację. Lepiej nie kupować na siłę dziecku nie lubiącemu czytać, albo kupować z wyraźną intencją „do szkoły”, albo „do lektur”, bo to je skutecznie zrazi.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tanie tablety 7″ mają rozdzielczość 800×600 czy 800×480 – po co oglądać na nich filmy HD? A divx pójdzie nawet na ramce foto, którą 7 lat temu dostałem, gdy zwalniali mnie z ówczesnej roboty. :) Gry – jasne, te proste casualowe, ale takich bardziej zaawansowanych to wielu na Androida i tak jeszcze nie ma.

      0
      • KonradK pisze:

        Niekoniecznie „po co”, ale „dlaczego”. Bo ktoś na komputerze stacjonarnym (albo na NAS) udostępnia katalog z filmami i są tam m. in. filmy HD. I tablet ma dostęp do tego udziału poprzez Wi-Fi i klienta Samby.

        0
    • cxz vxz pisze:

      za 200 dolcow sa juz tablety 10″ z ekranem ips i 1gb ram

      0
    • Doman pisze:

      A przyjrzałeś się chociaż temu tabletowi? On miał gigahercowy procesor i układ graficzny taki sam jak w Samsungu Galaxy S2 (nie mam pamięci do oznaczeń). Może najnowsze GTA3 (czy co tam jest teraz na topie) by się na tym zacinało, ale ludzie raportowali, że filmy FullHD odtwarza bez problemów. A fullHD w tym tablecie ma sens o tyle, że ma wyjście HDMI.

      0
      • mulat pisze:

        Chyba chodzi Ci o Bmorn v99, układ Boxchip A10 1,2Ghz (realnie 1.0 Ghz) 512-1024 MB i GPU Mali 400. Bardzo fajne rozwiązanie 10″ cena takiego sprzętu to około 900zł. Podobny sprzęt z IPS i ekranem 7″ to 700zł.
        Nie polecał bym tego jednak jako czytnik ebooków, wolę Kindla :)

        Dla dziecka na komunię można by kupić taki tablet 7″ z androidem 4.0.

        0
        • Doman pisze:

          Tablet o ktorym pisalem to GoClever Tab A73. Nie ma IPS-a, ale to w cenie 369 zl nie ma co wybrzydzac. IMHO niezla opcja dla mniej wymagajacych.

          0
  20. KonradK pisze:

    Jestem tradycjonalistą. Z okazji Dnia Pierwszej Komórki podarowałbym dziecku telefon.

    0
    • mincel82 pisze:

      A co stało się z zegarkami?
      Taki fachowy, mechaniczny, z widocznym mechanizmem…

      0
      • KonradK pisze:

        Po odjęciu mechanicznych elementów zostały zaimplementowane w komórkach. Te fachowe, oczywiście, w profesjonalnych komórkach.

        0
        • mincel82 pisze:

          Nic nie pobije solidnego, fachowo wykonanego zegarka mechanicznego… fakt że takie kosztują.
          Osobiście używam zegarka binarnego firmy The One.

          off
          ponieważ zaopatruje się i używam właśnie takich zabawek jak zegarek binarny, kindel, joystick z serii cyborg sitek, leterman czy rower za dużo dutków bardzo wytrzymały to znajomi twierdzą że jestem gadżeciarzem. nie rozumieją że czasem takie żeczy sa bardziej praktyczne i niektórzy wola je bo są nietypowe
          /off

          0
  21. Doman pisze:

    A w ogóle to w kontekście gadżetów na komunię zawsze staje mi przed oczami to zdjęcie: http://www.wykop.pl/link/174656/komunia-wedlug-empiku-img/

    I bezcenne komentarze na wykopie: „Nie mogę przejść przez Morze Czerwone. Ma ktoś solucję?”, albo „Jakie są kody na chodzenie po wodzie?”

    Dziwne, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł sprzedawania czytnika z biblią jako zestaw komunijny.

    0
  22. Vouet pisze:

    O ile pamiętam swoje upodobania sprzed prawie 30 lat, to na Pierwszą Komunię wolałbym jednak rower, chociaż czytałem już wtedy sporo i z pasją…

    0
    • mulat pisze:

      Teraz zwykły rower kosztuje tyle co tablet, czytnik :)

      Nie mówimy tutaj o super extra rowerach.

      0
      • dancavendish pisze:

        mimo wszystko i tak rower, na elektronike, zwlaszcza tablety, kompy i komorki to maja czas :)

        na szczescie moje dzieciaki w szkole maja zakaz korzystania z komorki i tak powinno byc wszedzie, w takim razie na co ona dzieciorowi?

        0
        • dancavendish pisze:

          a jesli nie rower a jzkis gadzet to polecam aparaty kompaktowe, takzwane „idiot camera” dla dzieciakow super sprawa i pomaga rozwijac spojrzenie plastyczne na swiat

          0
      • mincel82 pisze:

        Zwykły rower kosztujący tyle co tablet/czytnik czyli rower za 400zł… Odpuść, jak chcesz rozsądny rower to musisz minimum 1200zł wydać. Wiem co mówię bo sam kupiłem sobie taki za więcej niż 1200zł i powiem że na polskie drogi wybrałem dobrze (wytrzymałość na polskie drogi to było moje główne kryterium).

        0
        • Jurek pisze:

          Za 400 złotych da się kupić niezły rower, pod warunkiem, że to będzie prosty rower, tzw. holenderka, czyli bez przerzutek.
          Kłopot w tym, że tu mamy podobną sytuacje jak z czytnikiem.
          Czytnik jest praktyczny, ale czym się tu chwalić? Czarno-białym ekranikiem? Byle tablet za 400 złotych zrobi lepsze wrażenie, bo ma kolorowy ekran i można puścić filmy.
          To samo z rowerem, rower musi mieć przerzutki, im więcej, tym lepiej.

          0
          • mincel82 pisze:

            Przerzutki owszem, ale w ‚góralu’ lub ‚szosówce’. ‚Holender’ to coś pięknego i przerzutki tylko go psują.
            Ale fakt ‚holendry to fajny pomysł, ale bardziej dla dziewczynki na prezent. Dla chłopaka albo góral albo szosówka.
            Ja się nauczyłem na moich już zdemolowanych rowerach że czasem lepiej zabuluć i mieć coś mocnego niż ładnego.
            Ale tu jest też pies pogrzebany, dziecko rośnie, jak kupisz mu wypasiony rower na komunie to w jakieś dwa lata max trzy wyrośnie z niego. I w efekcie wyłożysz kupę kasy na coś na krótko.
            I jak tu wybrać dobrze prezent na komunię? Nie da się idealnie, trzeba ryzykować :)

            0
  23. Maciej pisze:

    u mnie jest tak że 2/3 moich znajomych daje dzieciom w prezencie Kundelki…. cóż poradzić….ale musze przyznać że z moich obserwacji wynika że młodziki czytają z upodobaniem – więc chyba na zdrowie

    0
  24. raffi pisze:

    Zanim przeczytałem ten artykuł już miałem kupiony Kindle Touch jako prezent komunijny.
    Do niego dokupiłem kilka książek wg zainteresowań „komunisty” , z „wolnych lektur” pobrałem lektury szkolne dla klasy od drugiej w górę i mam nadzieję, że zachęci to wszystko do czytania.

    0
  25. Jan pisze:

    Takie prezenty moim zdaniem są nie na miejscu, w końcu dziecko ma tylko 9 lat, myśmy podarowali staromodną encyklopedię z http://imponline.pl/encyklopedia-rodzinna/, nad okazalszym prezentem zastanowimy się jak młody będzie kończył 18 lat.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.