Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Co może oznaczać wejście Amazonu do Polski – 7 dobrych i złych rzeczy

Amazon.pl - symulacja, jak może wyglądać nagłówek strony

To już jest prawie pewne. W ciągu najbliższych tygodni Amazon wejdzie do Polski. Nie mam oficjalnego potwierdzenia. Ale na podstawie plotek oraz tego, jak postępuje Amazon z innymi krajami Europy, można przewidzieć, co się będzie działo.

(aktualizacja parę miesięcy później – jak widać: nie wszedł)

Zaznaczam, że żadna z tych informacji nie jest oficjalna, ja osobiście z Amazonem kontaktu nie mam. Sama plotka pojawiła się w październiku. Od tego czasu nie działo się za wiele, ale w branży rośnie pewność, że pod koniec marca coś się stanie.

1. E-booków na razie nie będzie.

Pytałem wydawców i dystrybutorów e-booków. Amazon chyba z niektórymi rozmawia, ale większość sama nie wie co się dzieje. Sądzę jednak że polskiego Kindle Store jeszcze nie zobaczymy.

Rozmowy są za to na pewno prowadzone z największymi dystrybutorami książek papierowych – więc na pewno w „papierze” Amazon od razu będzie mocnym graczem i zagrozi np. Empikowi.

2. Będzie wielki sieciowy supermarket

Błędem jest zakładanie, że Amazon ograniczy się tylko do sprzedaży książek i muzyki. Elektronika, komputery, zabawki, sprzęt AGD – z tym mogą ruszyć na początku. W efekcie Amazon nie musi wcale przypominać Empiku, może bardziej… Agito? Nie zapomnijmy też o Marketplace, czyli możliwośći sprzedaży na platformie Amazonu przez osoby prywatne i małe firmy. Amazon zdziera tutaj z małych sprzedawców jeszcze bardziej niż Allegro, ale za to daje dostęp do swoich klientów.

3. Kindle Classic może być taniej.

Jeśli, podkreślam: jeśli Amazon wprowadzi w Polsce sprzedaż Kindle, to prawdopodobnie tak jak we Francji, Hiszpanii i Włoszech będzie to wyłącznie najtańszy Kindle Classic. Tam kosztuje 99 euro i podobnej, lub nieco wyższej ceny spodziewajmy się u nas. Strzelałbym np. w cenę 449 zł. W połączeniu z darmową przesyłką będzie więc o 60 złotych taniej niż obecnie.

4. Zabiorą nam Kindle Touch?!

Aktualizacja z 27.03.: w Europie od 27 kwietnia też będzie Kindle Touch, dlatego ten punkt możemy już szczęśliwie przekreślić.

Dopiero od 3 lutego możemy do Polski zamówić Kindle Touch w wersji międzynarodowej. Wersja międzynarodowa wysyłana jest do kilkudziesięciu krajów świata, takich jak Czechy, Białoruś, Estonia, Wietnam czy Zimbabwe.

Kindle Touch na Białorusi

A co zobaczy mieszkaniec Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii?

Kindle Touch we Francji - nie można zamówić

Ano tak. Odesłanie do Amazonu „krajowego”. Tyle, że taki amazon.fr sprzedaje wyłącznie Kindle Classic! Paragraf 22.  Co ciekawe, Kindle Keyboard i DX mieszkańcy Francji mogą bez problemu zamówić z Amazon.com – problem dotyczy tylko Touch.

Po raz kolejny Amazon zachowuje się dziwnie – wspominałem kiedyś, że my mamy darmowy internet 3G w Keyboard, ale… Niemcy już nie mają.

Jeśli ktoś myśli o kupnie Touch, niech lepiej to zrobi przed końcem marca. Potem może być tak, że Touch kupią oficjalnie nasi znajomi z Białorusi, a w Polsce znowu trzeba będzie się zdawać na dziwnych pośredników.

5. Będzie na pewno darmowa dostawa.

Amazon nie będzie miał centrum dystrybucyjnego w Polsce, ale w Lipsku. To prawie za miedzą. Dodatkowo w przypadku polskich dystrybutorów (np. książek) dogadają się być może tak, że książki będą wysyłane od dystrybutora w imieniu Amazonu.

Granica darmowej dostawy w Europie jest zróżnicowana. W Anglii 25 funtów, w Niemczech 20 euro, w Hiszpanii i Włoszech 19 euro, we Francji 15 euro. A więc w przeliczeniu – od 60 do 125 złotych. Trudno określić jaka byłaby ta granica w Polsce, podejrzewam że około 80-100 złotych.

W europejskich Amazonach wprowadzono też usługę Amazon Prime. Wprawdzie nie zwiera ona – tak jak w Stanach – abonamentu na streaming video, ale za 10-15 euro na rok dostajemy darmową przesyłkę w 2-3 dni niezależnie od ilości i wartości zamówienia.  Jakie to wygodne!

6. Zabiorą nam darmową wysyłkę z Amazon UK?!

Od pewnego czasu w płyty i filmy zaopatruję się wyłącznie w Amazon UK. Można natrafić na mnóstwo okazji po 3-4 funty, czyli 15-20 złotych (patrz: Music Bargains).

Do tego jest darmowa wysyłka do Polski od 25 funtów, co pozwala taniej np. zamawiać okładki do Kindle.

No i niestety – tej darmowej wysyłki z UK nie mają już Niemcy ani Francuzi – czyli kraje z własnymi Amazonami. Choć Hiszpanie i Włosi nadal mają taką promocję. A czy w naszym kraju płyty będą taniej? Nie wiem jak Wy, ale ja pod koniec marca czyszczę swoje konto gift card i robię ostatnie zamówienie płytowe.

7. Nie będzie przelewów, będzie współpraca z Pocztą Polską

Parę osób pytało – czy jak Amazon wejdzie do Polski, to będzie możliwość zamówienia Kindle z płatnością przelewem (czy np. przy odbiorze)? Nie będzie. Tego typu płatności są typowo polską specyfiką. Gdy cały świat wprowadzał karty płatnicze, w Polsce pielęgnowano obawy klientów, że „płatność kartą jest niebezpieczna” i wprowadzono modę np. na szybkie przelewy. Czegoś takiego nie ma w innych krajach Europy i nie sądzę, aby Amazonowi chciało się dostosowywać.

Polacy – powie Amazon – czas sięgnąć do portfeli i podać nam Wasze numery kart. Albo nie powie, nie przekona Polaków – i będzie miał problem. :-)

Natomiast co do Poczty Polskiej – to może niektórych zaskoczyć, ale Amazon już teraz ma z nimi umowę. Parę tygodni temu jeden z naszych czytelników korzystał z wymiany gwarancyjnej jakiegoś sprzętu kupionego w Amazon UK. Dostał (podobnie jak w przypadku Kindle) link do etykiety zwrotnej, którą miał pobrać, nakleić, następnie… udać się do urzędu pocztowego i nadać.

Podsumowanie

To są wszystko spekulacje. Być może kogoś rozczarowałem tym postem. Wiem że wiele osób czeka na Amazon jak na zbawienie, liczą na to, że zrobi porządek na polskim rynku, ustanowi nowe standardy w cenach i jakości obsługi.

Jest na co liczyć – każdy kto od wielu lat zamawia w Amazonie może opowiedzieć takie historie jak „Witamy w konsumenckim niebie” Mikołaja Zacharowa. Wyjątkowa obsługa nie dotyczy wyłącznie Kindle – sam wspominam np. dwa dość drogie albumy, które gdzieś „zaginęły” w transporcie, Amazon przeprosił, zwrócił kasę za przesyłkę, zaś albumy wysłał ponownie…

Pamiętajmy jednak, że Amazon to wielka korporacja, działająca nie zawsze logicznie i nie zawsze zgodnie z interesami klientów w krajach gdzie otwiera oddziały. Patrzymy na Amazon przez pryzmat centrali w USA, ale bezpieczniej byłoby patrzeć na Hiszpanię czy Włochy, pamiętając, że jesteśmy znacznie mniejszym rynkiem.

Kto chce, niech wierzy, co do niektórych prognoz sam chciałbym się pomylić. A może w ogóle nic się nie stanie? Zobaczymy za 2-3 tygodnie.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

100 odpowiedzi na „Co może oznaczać wejście Amazonu do Polski – 7 dobrych i złych rzeczy

  1. Jawna pisze:

    Ciekawe czy zabiorą też darmowe 3G. Zwłaszcza jeśli będą sprzedawać u nas jakikolwiek Kindle 3G.

    0
  2. Mikołaj Zacharow pisze:

    Dlaczego ja wszedzie jestem Michałem?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      To tak jak ja wszędzie jestem Rafałem. Mam jakąś awersję do tego imienia czy co… Przepraszam, już poprawiłem. ;)

      0
  3. Mateusz pisze:

    Jeżeli książki będą wysyłane bezpośrednio od wydawcy i to jeszcze pocztą polską to krzyż na drogę. Nie będzie to ani szybkie, ani sprawne. Zobaczymy w praktyce, ale Twoje prognozy Robercie mi nasuwają jedynie czarny obraz polskiego Amazon. Jednak sam osobiście się nie napalałem więc i mnie ten artykuł za mocno nie ostudził.

    0
    • Haz111 pisze:

      Kolega chyba nigdy nie wysyłał paczek pocztą. Do mnie zazwyczaj – nawet ekonomiczne – dochodzą już dzień po wysłaniu. Jedynie w okresach świątecznych idzie troszkę dłużej, ale jeszcze nigdy nie dostałem paczki po okresie dłuższym niż deklarowany – prawie zawsze jest to nawet szybciej. A odbieram tak około 2 paczek na miesiąc, więc wiem co piszę :)

      0
    • inzkulozik pisze:

      Ja bym miał zastrzeżenia tylko do wydawców, bo ostatnimi czasy osobiście na PP nie mogę narzekać, ale ci pierwsi to chyba będą musieli zatrudnić do obsługi detalu dodatkowych ludzi…

      0
    • faure pisze:

      Mam dobre doświadczenia z Pocztą Polską. Niedawno reklamowałem kindle’a w Amazonie amerykanskim (odsyłałem go do USA Pocztą Polską, wysyłka z małego miasta, bardzo szybko trafiła na miejsce – nie zauważyłem róznic w standardzie w porównaniu z np. takim UPS czy DHL) oraz dokonywałem zwrotu w Amazonie brytyjskim – wydruk labelki i bezpłatne odesłanie w najbliższym punkcie Poczty Polskiej. Wszystko poszło sprawnie.

      0
  4. Grzegorz Gorzelak pisze:

    Szczególnie zgadzam się z przedostatnim akapitem, US czy UK, to rynki o wiele bardziej rozwinięte i konkurencyjne i tam amazon musi stosować inna strategię. Przeglądając ofertę amazon.de czy .fr widzę, że najczęściej jest drożej niż w UK. Tak tez będzie chyba w Polsce.

    Zwroty pod Wrocław wysyła się już chyba z pół roku. Obsługuje to jakaś firma zewnętrzna. Jak poszedłem na pocztę i chciałem nadać przesyłkę ze zwrotem z opłatą przerzuconą na odbiorcę, to Panie wpadły w popłoch i próbowały mnie przekonać, że się nie da… Oczywiście się da i będzie to teraz coraz częstsze. Fajny pomysł z tymi etykietami do wydruku, ciekawe czy polskie sklepy tez zaczną to wprowadzać.

    0
  5. Łukasz Bąk pisze:

    Przydał się artykuł – ostudził moje oczekiwania. Teraz liczę tylko na jakieś okazje i promocje pojedynczych pozycji.

    0
    • Monster pisze:

      No niestety mam podobne odczucia po przeczytaniu artykułu.
      Mam jednak nadzieję, że będą atakować cenami, ale obawiam się, że to też może nie mieć wcale miejsca na taką skalę jak bym chciał.

      0
  6. Priam pisze:

    Już jedna osoba napisała, ale zanim dojdą kolejni krytycy Poczty Polskiej to napiszę dwa słowa. Ludzie myślcie! Poczta działa sprawnie jeśli chodzi o przesyłki. Oczywiście wszyscy mamy negatywne doświadczenia ze staniem na kolejkach i niedoinformowanymi i często niemiłymi paniami w okienkach, ale to nie może psuć obiektywnej opinii o przesyłkach. Wysłałem osobiście kilkaset płyt (wyprzedałem kolekcję moich „nastolatkowych” płyt na allegro) i wszystkie co do jednej dotarły na miejsce w takim stanie jak zapakowałem. Jedna przyszła po 5dniach, a wszystkie pozostałe były najpóźniej na dzień trzeci, a często nawet kolejnego dnia. Podkreślę, że nie ubezpieczałem, ani nie wybierałem droższych możliwości, bo towar nie był tego warty. Przy korzystaniu z Poczty jako odbiorca unikamy kolejek i wszystkie negatywne opinie powinny zniknąć.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zgadzam się, moje doświadczenia z PP też nie są takie złe. Poczta ma problem na „ostatniej mili” – przepracowani listonosze, zatłoczone urzędy, niedostosowanie do potrzeb małych firm np. handlujących na allegro, ale też się zmienia bo musi. Np. od tego roku wszystkie polecone można śledzić w necie…

      0
      • Wolbashi pisze:

        zagraniczne polecone już się nie wliczają w tę „usługę” ;p

        0
      • Mateusz pisze:

        Jasne, ja tez nie mam jakiś wielkich nieprzyjemności z PP, ale nawet jeśli patrząc na tę „ostatnią milę” ostatnie kilka listów, paczek musiałem odbierać sam na poczcie, czy byłem w domu czy nie to nawet nie było fatygi zostawienia awizo. Ja mam placówkę blisko, 5 minut drogi, ale dla kogoś kto musi przebyć większą drogę to może być uciążliwe.

        Tak samo dzisiaj, właśnie czekam na paczkę, powinna dzisiaj być i wcale się nie zdziwię, jak jutro pójdę na pocztę i paczka tam będzie, a tutaj ani dostawcy, ani awizo. Załatwię to po drodze, jednak nie każdemu po drodze do placówki poczty i do wspomnianych wyżej kolejek.

        Ktoś powie, „pojedyncze przypadki”, oby nie było ich więcej jak zamówimy 5 książek papierowych i paczka będzie zdecydowanie za ciężka do torby listonosza (chociaż takie chyba wożą samochodami, nie wiem).

        0
        • inzkulozik pisze:

          Wszystko zależy jak te książki nadane, jak listy, bo do 2kg można (choć nie jest wybitnie taniej w porównaniu do paczki), to raczej nie ma się co dziwić, że listonosz niesie tylko awizo. Sam bym tak robił.

          0
        • Michal pisze:

          A ja mam trochę szczęścia. Zawsze mam awizo, w dodatku listonosz zostawia numer telefonu i jeśli akurat nie zastał domownika (co jest w zasadzie standardem), to się do niego dzwoni i późnym popołudniem, bądź wieczorem się zjawi z paczką :) Gorzej jest z poleconymi. Tutaj nie ma przeproś. Awizo i te 15 minut trzeba zapierdzielać na pocztę i odstać swoje w kolejce :/

          0
      • Dominik pisze:

        nie wszystkie polecone, tylko polecone z zadeklarowaną wartością. Oraz paczki. Zwykłe polecone – nie.
        por. http://sledzenie.poczta-polska.pl/

        System obecnie udostępnia informacje o następujących rodzajach przesyłek:
        w obrocie krajowym:
        e-przesyłki,
        paczki pocztowe,
        POCZTEX,
        przesyłki pobraniowe,
        z zadeklarowaną wartością,
        PRZESYŁKA BIZNESOWA,
        PRZESYŁKA GABARYTOWA
        w obrocie zagranicznym:
        EMS,
        paczki pocztowe.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Ja tam nie wiem, jak wysyłałem ostatnio parę faktur, zwykłym poleconym to dostałem na potwierdzeniu numer, który po wklepaniu na tej stronie pozwalał sprawdzić czy list już dotarł.

          0
          • Marek pisze:

            Potwierdzam. Informacja jest nad wyraz skąpa: urząd nadania, urząd docelowy oraz „zdarzenie”, czyli kiedy dostarczono. Czyli to samo, co w przypadku paczek, ale nareszcie również dla listów poleconych.

            Ale w sumie wystarcza. Ostatnio w jednej państwowej agencji pani chciała mi wciśnąć kit, że nie wysłałem w terminie danych a ona już ponaglenie wysyła. Ja jej na to podałem numer przesyłki i kazałem sprawdzić, kiedy ją otrzymali (właśnie na stronie PP). Od razu się okazało, że leży gdzieś na dzienniku odbiorczym :)

            0
      • faure pisze:

        „przepracowani listonosze, zatłoczone urzędy, niedostosowanie do potrzeb małych firm np. handlujących”. O, to , to. Kolejki na poczcie, które sa dla sa dla wszystkich b. uciązliwe, biorą sie najczesciej stąd, ze jest za mało pracowników. Widze jak te babki za okienkiem sie uwijają i do nich nie mam pretensji, tylko do redukcji zatrudnienia realizowanej przez firmę. A już likwidacja urzedów pocztowych w małych miejscowościach to skandal, imho.

        0
        • Marek pisze:

          Problemem, moim zdaniem, jest skomputeryzowanie PP. Naprawdę. Od kiedy panie na poczcie muszą wszystko wklepaćw komputer, każda sprawa zajmuje 3 razy dłużej (ile trzeba czekać przy zwykłym poleconym??).

          Teraz jest na to pewne wytłumaczenie (skanuje kod paskowy na paczce i przesyłce poleconej), ale dawniej? Poza tym, mimo kodów paskowych, i tak swoje musi tam wklepać (skąd dokąd, koszt itp.).

          0
        • totylkoja pisze:

          Korzystam z dwóch oddziałów i w obu obserwuję to samo. Największe kolejki są do wysyłania i odbierania poleconych/paczek. W pozostałych okienkach panie się nudzą czekając na przekazy pieniężne, kupujących rajstopy, znaczki itp. W kolejnym siedzi pani kontroler i dłubie w nosie. Po zapleczu łażą sobie kobiety. A w środku ze 30 osób czekających do tego okienka z poleconymi/paczkami. Czyli pracowników jest wystarczająco, ale są mało elastyczni. Pani kontroler, jak i panie nie mające nic do roboty powinny ruszyć D i obsługiwać klientów. Zwłaszcza, że mając system numerków bardzo łatwo to zrealizować – priorytet dla danego typu spraw, i obsługa pozostałych przypadków w międzyczasie.

          0
          • Michal pisze:

            Byłem na wakacjach w miejscowości „letniskowej”. Oczywiście jak to zwykle bywa polazłem na pocztę kupić kartki i znaczki. Kartek z tejże miejscowości nie było- były z innych. OK, bywa. Kupiłem gdzie indziej. Chciałem kupić znaczki, no i się zaczęło. Kolejka na kilka osób, ale do obsługi jedna babka. Inna gdzieś w tle ze stoickim pokojem coś pakowała. Jakiś facet wylazł z zaplecza, nawet się popatrzył na kolejkę. A ta jedna babka, co to wszystkich obsługiwała biegała pomiędzy okienkiem a telefonem, który non stop dzwonił (tamta pakująca babka i koleś się tym w ogóle nie przejmowali). Koniec końców, żeby kupić kilka znaczków odstałem z pół godziny. Nic tylko pogratulować kierownictwu

            0
    • Michal pisze:

      Poczta polska jest niestety nieprzewidywalna i to jest jej problem. Jedna przesyłka może iść do nas w mgnieniu oka, a inna jak krew z nosa. Nie raz i nie dwa się o tym przekonałem. Generalnie chyba coś się ostatnio poprawiło, bo priorytet przeważnie jest priorytetem :)
      A przesyłki zagramaniczne, to totalny totolotek :) Np. list z Niemiec szedł jak nasz priorytet, a przesyłka z UK raz tydzień, a raz dwa (od tego samego sprzedawcy) :) A panie na poczcie też potrafią zaskoczyć. Np. wysyłałem list do Szkocji i wpisałem kulturalnie Scotland. No cóż, musiałem dopisać Szkocja, żeby pani w okienku zechciała mi sprzedać znaczek :)

      0
      • smiertelny pisze:

        „Jest Lądek, Lądek Zdrój – ale Londyn?? Nie ma takiego miasta..” :D

        0
      • Rolex pisze:

        Mi ostatnio ojciec do Tuluzy wysyłał list priorytetem. Nadał w czwartek, w poniedziałek miałem już go w ręku.

        A co do Amazon.fr to tak jak w artykule jest naspisane, Amazon udostępnia swój portal innym mniejszym sklepom. Trzeba jednak sprawdzić ceny wysyłki. „Prywaciarze” potrafią zaserwować ogromne ceny za wysylke przedmiotu. Przykład. Ostatnio chciałem zamówić słuchawki Superlux, w ostatnim kroku dowiedziałem się że przesyłka wynosi 19E :) a Amazon.fr na terenie Francji swoje artykuly wysyła za darmo.

        0
    • phelcq pisze:

      Ostatnio miałem problem z błędnym adresem, ktoś wysłał do mnie przesyłkę, ale pokręcił numer budynku z mieszkaniem. Gdy zadzwoniłem na pocztę, Pani bardzo uprzejmie wzięła ode mnie dane kontaktowe i w ciągu 15 minut oddzwoniła z informacją, że na razie nie znaleźli, ale będzie w kontakcie ze mną i z punktem paczkowym, listonosz wszystko wie i mnie kojarzy, i dostarczy nawet jak adres będzie przekręcony, i w ogóle zrobią wszystko, by przesyłka do mnie trafiła. Szczęka mi opadła z wrażenia :)

      0
    • faure pisze:

      Zgadzam sie. I, szczerze mówiąc, widze w tym narzekactwie na PP echa jakis dziwnych polskich kompleksów, może narzekacze woleliby Deutsche Post (ze niby niemieckie zawsze lepsze, a polskie to, haha, hehe, „polnische Wirtschaft”) na miejsce Poczty Polskiej. Ja na pewno nie.

      0
    • Tomi pisze:

      ja takim optymistą nie jestem… kilka przykładów:
      – mój rekord to 32 dni – tyle szła paczka z Warszawy do Ełku; co ciekawe paczka prawie identyczna wagowo i rozmiarowo tylko w drugą stronę (z Ełku do Warszawy) nadana tego samego dnia szła 3 dni
      – ciągłe problemy z awizo w skrzynce mimo, że jest się w domu
      – pod jeden adres były równocześnie nadane dwa listy: zwykły ekono i polecony priorytet, priorytet dotarł do adresata 2 dni później (po 4 dniach roboczych)
      – tradycyjne kolejki w urzędzie i „niedasie” przy okienku
      w ostatnim czasie na poczcie sporo się zmienia i może za jakiś czas jakość usług się poprawi, ale na razie w przypadku paczki wolę dopłacić kilka zł i skorzystać z kuriera UPS niż wysyłać PP

      0
  7. Gustaf pisze:

    Jeśli Amazon nie weźmie pod uwagę specyfiki polskiego rynku i nie przygotuje się dobrze do startu, to ja mu sukcesu nie wróżę.
    Byli już u nas wielcy giganci którzy nie docenili wielkości i zaawansowania naszego internetowego handlu i kończyło się wielką klapą jak choćby eBay. Samo logo i znany adres to niestety nie wszystko.

    Co do braku K Touch to mam nadzieje, że się mylisz, liczę na możliwość jego zakupu w Polsce od początku.

    0
    • Monster pisze:

      Masz absolutną rację z Ebayem i Allegro.
      Zresztą ostatnio widać wzmożoną aktywność naszych rodzimych potencjalnych klientów Amazona (choć oczywiście chyba nie można ich porównywać do Allegro podczas gdy wchodził Amazon).

      0
      • Monster pisze:

        Oj przepraszam, napisałem „klientów” a powinno być „konkurentów”.

        0
      • Michal pisze:

        z tym, że ebay z Polski nie zniknął. Pewnie, że allegro jest dużo popularniejsze, ale i często dużo droższe (np. taka sama okładka do kindla przeszło dwa razy droższa na allegro), a części rzeczy w ogóle nie można znaleźć, a na ebayu bez problemu (np. szybki ochronne na oba wyświetlacze w k-5). Szkoda, że bardziej nie powalczyli o polski rynek, bo allegro powinno poczuć nieco oddech konkurencji :)

        Ja tam czekam na amazona, bo zwiększy to po prostu konkurencję, a nic tak dobrze nie robi dla klienta detalicznego jak duża konkurencja :)

        0
  8. Jakiejś szczególnej zmiany standardów cenowych (przynajmniej jeśli chodzi o książki, bo z innymi produktami być może), bym się nie spodziewał. W USA są całkiem inne marże na rynku księgarskim (duuużo większe) i dlatego tam są realne rabaty na poziomie np. 45% od ceny detalicznej. W Polsce, gdyby Amazon miał stosować takie rabaty, to musiałby stosować dumpingowe ceny. A biorąc pod uwagę, że w Polsce już jest masa księgarń idących na totalną wojnę cenową i wyprzedających książki z rabatem 25-30%, to Amazon tutaj niewiele wniesie. Co innego kwestia ebooków – tutaj mógłby namieszać, ale zanim polscy wydawcy się dostosują to mnóstwo czasu minie.

    0
  9. sporysz pisze:

    Robert, jak zwykle bardzo ciekawe przemyślenia i spekulacje. Pozwól że dołożę swoje.
    1.. Z obserwacji własnych wnioskuję że w start zaangażowana jest Agora SA, która nie tylko wydała na Kindle Gazetę Wyborczą ale także poświęciła masę miejsca na teksty poświęcone ebookom i czytnikom.
    2.W tekstach GW niejednokrotnie padały zapowiedzi startu Amazon wiosną br. oraz skupienie się głównie na rynku ebooków (patrząc na sektor księgarski) ze względu na dużą popularność Kindle w naszym kraju.
    3.W Kindle Store ciągu ostatnich sześciu miesięcy pojawiły się aż trzy pisma polskich wydawców: dominikańskie „W drodze”, „Tygodnik Powszechny” oraz wspomniana „Wyborcza”. Dodając do tego „aferę” z usuwaniem przez Amazon z Kindle Store książek napisanych po polsku myślę że w polskim Amazonie będą także dostępne „polskie” e-wydania czasopism oraz książek.
    4. Od grudnia 2011 słyszę o wielkim projekcie Agory dotyczącym wejścia na rynek e-książek. Współpraca z Amazonem może być korzystna dla obu koncernów…

    Mam nadzieję że wszystko wyjaśni się przed Wielkanocą …

    0
    • Robert Drózd pisze:

      ad 1/4 – jest taka opcja, że Agora będzie głównym dostawcą ebooków dla Amazona, choć ja sądzę raczej, że po prostu uruchomią wreszcie swoją platformę. A nie pisali wyłącznie o Kindle – przecież była też wielka akcja rabatowa związana z Onyx Boox. Nie sądzę, aby inwestowali w reklamy całostronnicowe, a potem wiązali się z innym dostawcą. Dlatego uważam, że Agorze zależy na rozruszaniu rynku e-booków, bo na nim chcą działać. A GW jest w Amazonie bo innej platformy sprzedaży czasopism na Kindle na razie nie ma. Jak uruchomią swoją, to się może okaże, że nagle i dodatki są i wydania lokalne i to wszystko za 25zł a nie 30 ;)

      0
  10. kartomaniak pisze:

    Gdy cały świat wprowadzał karty płatnicze, w Polsce pielęgnowano obawy klientów, że „płatność kartą jest niebezpieczna” – Robert no proszę Cię. ;>

    Jeszcze napiszesz zaraz, że nie ma bezpieczniejszej formy płatności jak kartą?

    Tak jest w Stanach, tak jest w Europie zachodniej, ale w Polsce jest inaczej.
    Podpisując umowę z bankiem na kartę, bank całe ryzyko zrzuca na ciebie.
    Ich nie interesuje, że w sklepach mamy kamery nakierowane na terminale płatniczne, że ja jako konsument nie jestem w stanie zweryfikować prawdziwości terminala płatnicznego itd.
    Ale całe ryzyko jest po mojej stronie, a reklamacje trwają miesiącami.

    Zresztą najlepsza jest „karna opłata” (przepraszam, rozpędziłem się opłata za nieuzywanie zbyt częste karty) roczna za posiadanie karty. :)

    Przeczytaj ze zrozumieniem jak się ma regulamin posiadacza karty do trzymania jej numerów przez firmy jak Google, Amazon, Apple – to twój problem konsumencie.
    A usunąć kartę z Amazona to takie proste nie jest – nawet jak jest usunieta to się potrafi pojawić z pytaniem, czy uzywasz tej karty :)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ale… ja przecież nie piszę, że Polacy są głupi, bo nie płacą kartami. W Polsce prowizje za płatności kartą są zbójeckie, a banki właśnie pielęgnują takie przeświadczenia, bo nie są w stanie zaoferować 100% gwarancji. Jak mi bank proponuje dodatkowe ubezpieczenie karty do konta, to widzę że jest coś nie tak.

      Co nie zmienia faktu że Amazon będzie musiał zmienić to podejście do kart, jeśli chce, żeby ludzie u niego kupowali.

      0
      • Grzegorz Gorzelak pisze:

        Też mnie ciekawi jak Amazon rozwiąże problem płatności, bo w Polsce nie ma „tradycji” podawania numeru karty i w tym widzę dużą barierę.

        0
      • Sebastian pisze:

        Ciekawe czy Amazon sam obsługuje płatności, bo jeśli w Polsce będzie musiał skorzystać z jakiegoś pośrednika to „szybkie przelewy” dostanie w pakiecie. Jeśli takie przelewy okażą się tańsze od płatności kartą to na pewno je zobaczymy w Amazonie.

        0
        • Grzegorz Gorzelak pisze:

          Amazon ma swój system płatności, nawet kiedyś za ich pośrednictwem płaciłem za Humble Bundle. Ale to jest ściągane z karty podpiętej do Amazona, nie zauważyłem możliwości wpisania danych karty z palca jak w np. PayU, chyba że coś przeoczyłem.

          0
      • inkognit pisze:

        w wielu sklepach w necie w tej chwili jest możliwość płacenia kartą – i to dobrze – i nie widzę tu większej różnicy między podaniem karty w Woblinku czy w Amazonie – choć mam chyba większe zaufanie do Amazona ;-)
        ale zawsze mnie wkurza gdy wchodzę do płatności i jest tam setka różnych przelewów a brak paypala ?
        czy naprawdę myślicie że kolejny raz wpisywanie danych do przelewy jest bezpieczniejsze, co jakiś czas wchodzą kolejne usługi typu wpłać na konto 20 zeta i z tego potem kupuj, ale jak Ci potrzeba wydać 18 zł to ta reszta wisi Ci w wirtualnej skarpecie ??? przecież Ci nie cofną tego ???

        0
  11. pasożyt społeczny pisze:

    W URze pisali ostatnio, że termin marzec/kwiecień jest nierealny i chodzi raczej o drugą połowę roku. Może ta informacja dotyczyła Kindle Store? Mam nadzieję, bo jeśli nie będzie ebooków, to dla mnie Amazon już może się pakować.

    0
  12. A ja z kolei słyszałam o terminie majowym. Ze źródła podobno wiarygodnego ;)

    Martwi mnie głównie blokada zamawiania z innych krajów – co prawda korzystałam z tej możliwości tylko raz, ale wyszło mi zdecydowanie taniej i korzystniej niż kupić ten sam produkt w Polsce.

    Z tego tekstu wynika, że po wejściu Amazonu do Polski będzie gorzej niż jak go tu nie było. Lepiej, żeby się tak nie stało…

    0
  13. Sebastian pisze:

    Byłem zdziwiony hurra optymizmem niektórych komentarzy na dotychczasowe pogłoski o wejściu Amazona do Polski, teraz zaskoczył mnie pesymizm autora. Skoro jednak Niemcy nie dostały Touch’a to jakoś go w Polsce nie widzę. Na kupno Kindle Touch już się zdecydowałem. Planowałem poczekać na wejście Amazonu do Polski z nadzieją, że będę miał czytnik z gwarancją za mniej niż 600zł. Po tym artykule wersja Special Offers z Allegro wróciła do łask :)

    Co tracę oprócz gwarancji biorąc czytnik od handlarza z Allegro? Problemy z kontem albo aktualizacją firmware?

    0
    • Michal pisze:

      Najprawdopodobniej nic nie stracisz :) Piszę najprawdopodobniej, bo czytałem, że niektórym Amazon odmówił realizacji gwarancji na SO (ja jestem w tej drugiej grupie, bo mi akurat wersje SO z allegro) przyjęli bez najmniejszych problemów. A problemów z konten, fw, czy zakupami czegokolwiek na kindle’a mieć nie będziesz :)

      0
      • Sebastian pisze:

        W jaki sposób udało Ci się zrealizować gwarancje na Special Offers z Allegro? Amazon odesłał nowy/naprawiona na adres w Polsce?

        0
        • Michal pisze:

          Dokładnie tak :) Krótka rozmowa z konsultantem i dostałem informację, iż właśnie wygenerowano zamówienie dla mnie (przy okazji dowiedziałem się, że moja karta debetowa jest akceptowana przez Amazona) :) Kilka dni i miałem nowy czytnik w domu. Zero problemów :)

          0
  14. Nie ma się co bać, żyliśmy bez polskiego Amazona, będziemy żyć i z nim ;)

    Poza tym polacy są kreatywni i mają wiele pomysłów – np. na Allegro można kupić Kindle Touch z reklamami i polską fakturą VAT – jak się pomyśli to wszystko można :)

    0
  15. far pisze:

    Na rp.pl w zeszłym tygodniu pisali, że amazon pojawi się po pierwszym półroczu (takie info dostali od swoich informatorów). Wydaje mi się to wielce prawdopodobne, nie widać żadnych ofert pracy w regionie PL, nie jest możliwością ogarnięcie polskiej oferty sterując tym z Niemiec.

    0
  16. Agata pisze:

    a jak przewidujecie realizację gwarancji na Kindle (pytanie do wszystkich użytkowników :))
    noszę się z zamiarem wymiany swojego Kindla, bo ma słabą baterię (mogę sobie o dwóch tygodniach tylko pomarzyć, a wifi niemal cały czas wyłączone), ale chciałam trochę poczekać jeszcze. tylko czy polski Amazon (o ile faktycznie firma wejdzie na polski rynek) będzie miał takie same miłe warunki? jak się wam wydaje?

    0
    • Michal pisze:

      A na co tu czekać? Wejdź na czat i pogadaj z konsultantem :) Wszystko załatwisz bez większych problemów :)

      A czy polski Amazon będzie miał takie same standardy obsługi? Czas pokaże. Trochę się boję znając polską mentalność, że do takiego poziomu obsługi jeszcze nie dorośliśmy i Polacy mogą wykorzystwać na potęgę to proklientowskie podejście.

      0
      • Agata pisze:

        a bo kupiłam niedawno, więc jeszcze mam długi okres gwarancji. nie denerwuje mnie jakoś specjalnie bateria – za prąd nie płacę ;D, nigdzie w drodze jeszcze nie padła. wolałabym wymienić np. w połowie gwarancji, czy jakoś tak – nie mogę się oprzeć myśli, że co nówka, to nówka :)

        0
  17. Łukasz pisze:

    niech wchodzą. byle nie zabierali darmowej wysyłki z UK od 25 GBP! :)

    0
  18. inkognit pisze:

    z tego jak działa Amazon.uk mogę dodać że
    1 – większość książek kupionych w Amazon.uk ma bezpłatną wysyłkę – niezależnie od wartości (oczywiście możesz wybrać opcję 2 dni za jakieś 2Ł – ale w 5-7 dni masz darmochę, a i tak najczęściej dochodzi po 3 dniach)
    2 – wciąż możemy kupować w Amazon.com – choć trzeba opłacać w tedy przesyłkę – pytanie jakie tu można postawić brzmi – jakie towary wprowadzi Amazon.pl
    .uk od .com praktycznie nie rożni się w iloci towaru (CD, DVD, książki, technika ) więc nie ma większej potrzeby zamawiać na .com – inaczej jest z firmami podpiętymi pod Amazon i sprzedawcami indywidualnymi …
    3 – pamiętajcie że Amazon to przede wszystkim olbrzymi sprzedawca CD i DVD – (ostatnio również działa jako wypożyczalnia DVD) i prawdopodobnie całość tego asortymentu będzie natychmiast sprzedawane w Amazon.pl
    4 – w UK większość małych przesyłek dostarcza poczta – jedynie większe paczki przyw0zili kurierzy, wiem że podobnie jest w USA i Niemczech więc pewnikiem będzie i tak w Polsce – ale pamiętajmy że Amazon ma swe standardy i pewnikiem będzie chciał je dalej utrzymać … mam nadzieję ;-)
    są jednak minusy – brak wszystkich Kindli, inne ceny na książki, itp, itd

    myślę że każdy z miejscowych Amazonów musi się jakoś dostosowywać do miejscowych standardów i upodobań ale wolałbym by to polska rzeczywistość rynkowa upodobniła się do standardów Amazonu ;-)

    0
  19. smiertelny pisze:

    ad. 3:
    Ja obstawiam PLN499 – co prawda z przelicznika np. 89 funtów za Kindle’a w UK wynika, że powinno być raczej „Twoje” Robercie 449 złotych, ale sądzę, że ktoś tam „się podłączy” po drodze..

    0
  20. Zalewski pisze:

    Muszę się zgodzić w pewnej kwestii – Amazon rzeczywiście nie zawsze postępuje logiczni. Sprzedawać oficjalnie Kindle i nie uruchomić Kindle Store? Świetny prezent dla konkurencji. :/ Ja tak naprawdę tylko na to czekam, wszak amazon.de ma wszystko czego mi trzeba, poza Kindle Store w wersji PL…

    0
  21. dam pisze:

    Jeśli będzie Kindle w sprzedaży, to jeżeli Amazon poważnie traktuje dostosowanie się do lokalnego rynku to cena Classica nie powinna być wyższa niż 399 zł. Taka cena w pewnym stopniu odzwierciedlałaby siłę nabywczą naszych pensji w porównaniu do cen w innych regionalnych sklepach Amazonu.

    Kindle jest czymś co odróżnia Amazon od zwykłych esklepów, ma większe znaczenia jako marka i narzędzie do zarabiania, niż produkt sam w sobie. Powinno więc im zależeć na sprzedaniu tego jak najwięcej bo w ten sposób przywiązują do siebie klientów.

    0
    • W pisze:

      Narzędzie do zarabiania? Trudnio zarabia się na ludziach, którzy podniecają się paroma dyszkami złotych różnicy na cenie czytnika i potrafią miesiącami „ostrzyć sobie zęby” na tańszy czytnik, bo Amazon wchodzi. ;) Coś mi się widzi, że będą raczej klientami „księgarni” na ch.
      Wprawdzie Jeff Bezos zawsze deklaruje, że jego firma stoi po stronie niskich marż, ale zderzenie z rodzimymi zwolennikami taniochy i darmochy mogliby znieść jak Napoleon i jego armia zimę w Rosji.

      0
      • Robert Drózd pisze:

        Niektórzy na pewno będą, ale są tacy co zamierzają kupować.

        http://swiatczytnikow.pl/kindle-daily-deal-w-jeden-dzien-kupiliscie-281-sztuk-eat-that-frog/

        Dobre okazje + one click = i jednego dnia Amazon może sprzedać ponad 300 sztuk jednej książki…

        0
      • dam pisze:

        Faktem jest, że w Niemczech Kindle jest za 99 euro, czyli za trochę ponad 400 zł, przykładowa pielęgniarka w Niemczech zarabia ponad 2ooo euro, czyli koszt Kindla to jej niecała 1/20 pensji miesięcznej. W Polsce gdyby był w podobnej cenie to jest 1/4 pensji pielęgniarki, żeby zachować proporcje Kindle w wersji PL powinien kosztować jakieś 99 zł. To raczej niemożliwe, ale myślę że będzie taniej niż w Niemczech.

        0
        • Leszek pisze:

          Taaa… A nowy VW Passat 20 tysięcy (maksymalnie). Toż to dopiero Niemcy kupowaliby u nas ich samochody. Nie ma tak dobrze. Ceny mamy europejskie, a zarobki (większość raczej) nasze i tak niestety zostanie.

          0
          • dam pisze:

            Amazon uniemożliwia zakup Kindla z lokalnych sklepów, na adresy z innych krajów (po to jest wersja international). moim zdaniem nie będzie aż tak tanio, ale jeśli Amazon realnie sonduje nasz rynek, to musi zdawać sobie sprawę, że aby go podbić musi jakoś się dostosować, a już tym bardziej nie wierzę, że będzie sprzedawał Kindla drożej, niż w Niemczech bo to by był totalny samobój. Dlatego obstawiam albo porównywalnie jak w Niemczech (399 zł), albo trochę taniej (np. 349 zł).

            0
  22. Czytnik pisze:

    Potrzebny nam ten cały dureński Amazon, jak świni siodło… Działa na zasadzie bezdumnej korporacyjnej machiny wstępującej na nowe lądy z tymi samymi rozwiązaniami, bez próby adaptacji do miejscowych warunków. Bezdumna, stukająca obcasami machina, najsmętniejsze oblicze globalizacji.
    Osobiście wątpie, by jakikolwiek Kindle dla polskiego nabywcy był tańszy po wejściu Amazona.

    0
    • inkognit pisze:

      Może i „bezdumna” ale sama plotka o możliwości wejścia Amazonu do Polski pięknie „pomogła” polskim e-sklepom w dostrzeżeniu szybko rozkwitającemu rynkowi czytników
      jeszcze rok temu – księgarnia z ebookami
      – to się nie opłaca
      – będzie natychmiastowe piracenie na potęgę
      – bez DRM ani rusz i niema innej alternatywy
      – żaden wydawca w Polsce nie zdigitalizuje swych książek

      Amazonowi również zawdzięczam że nie musiałem wydać ponad 300Ł na czytnik Sony – najtańszy w tym momencie na rynku tylko mogłem kupić czytnik za 109Ł
      Dzięki Amazonowi mam również szansę czytać Polską prasę (choć czekam na kolejne tytuły) w normalnej cenie (bez chorej narzutki za wysyłkę)

      0
  23. Jacek pisze:

    Ciekawe jak bedzie z DXem, ktorego kupilem w USA [Czy wyłączą 3G?]

    Wszak DX nie ma innej opcji sciagania ksiazek z Kindle Store.

    0
  24. Rysiek pisze:

    Dziękuję za informację, że najpewniej nie będzie w Polsce Toucha. Chciałem go kupić bezpośrednio w Amazonie więc czekałem aż wejdzie polski A., ale w tej sytuacji już zamówiłem z USA. Zaoszczędziłeś mi trochę nerwów!

    0
  25. Aspidistra pisze:

    Polityka Amazona jest również dziwna, jeśli chodzi o wypłaty dla wydawców i self-publisherów publikujących w KindleStore. Płaci… czekami, których realizacja jest zazwyczaj kłopotliwa, długotrwała i kosztowna.

    0
    • inkognit pisze:

      wpłaty na konto zostały wprowadzone już dobre pół roku temu, albo i więcej – nieprzyjemne jest że trzeba czekać 90 dni na wpłatę …

      0
  26. maćk pisze:

    A jak oceniacie sensowność Kindle Fire po (zakładanym) uruchomieniu Amazon PL ?

    0
  27. mamut9 pisze:

    NIE CHCE AMAZON.PL – sumarycznie samy „straty”

    0
  28. Arek pisze:

    Wbrew pozorom nie tylko Polska przelewami stoi – większość sklepów internetowych w Niemczech co najmniej preferuje przelewy, ewentualnie płatność przy odbiorze, za płatność kartą trzeba zazwyczaj dopłacić, jeżeli w ogóle jest dostępna.

    0
    • brzoza pisze:

      Arek ma rację jeżeli chodzi o Niemcy. Zdecydowana większość transakcji na niemieckim amazonie to przelewy, a nie płatności kartą. Widać, że umieją dostosować się do lokalnych wymagań klientów. Zobaczymy jak będzie w Polsce.

      0
  29. Mirek pisze:

    Mam pytanie:
    Czy sprzedawana np. we Francji wersja Classic ma wgrany słownik angielsko-francuski? Czy czegoś takiego w Polskiej wersji Classic’a można się spodziewać?

    0
  30. kasztan pisze:

    „Amazon nie będzie miał centrum dystrybucyjnego w Polsce, ale w Lipsku.”

    Jak to będzie wyglądało od strony technicznej ? Czy zamawiając coś w Polskim Amazonie kupuję to w Polsce czy w Niemczech ? Słowem gdzie będzie opłacany VAT ?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Już obecnie jeśli kupujesz w Amazon UK z przesyłką do Polski to płacisz polski VAT (jest on automatycznie przeliczany z brytyjskiego 20% na 23%), nie sądzę aby były więc inaczej. Chociaż gdzie bedzie siedziba sprzedawcy – trudno powiedzieć. Amazon ma europejską siedzibę w Luksemburgu, chyba dośc mocno „optymalizują” sobie kwestie podatkowe.

      0
  31. fan pisze:

    ktoś tam pisał, że chciał zamówić Superluxy, a przesyłka 19 euro – a po co z zagranicy je zamawiać? Od jakiegoś czasu są przecież dostępne w PL i to tanio, ja za 681 dałem 95 zł – wysyłka gratis, wcześniej były jeszcze tańsze. No chyba, że chodzi o jakieś modele niedostępne na polskim rynku.

    0
  32. Gecko pisze:

    Ciekawy artykuł, bardzo konkretnie ostudził moja radość z wejścia Amazon do Polski. Obawiam się, że może być jak z eBay, tyle, że ten po prostu nie docenił Polaków i chciał nas uczyć korzystania z serwisów aukcyjnych (co wywołało pamiętny śmiech dziennikarzy na konferencji prasowej). W przypadku Amazona może dojść do sytuacji, gdzie po prostu nie będą mieć klientów, bo Polacy przyzwyczajeni są do pewnego systemu. Większość sklepów internetowych w Polsce obsługuje płatność przelewem, lub za pobraniem. Polacy boją się/nie są przyzwyczajeni do płacenia kartką. U nas utarło się, że kupowanie w internecie jest niebezpieczne, z czasem ten strach minął, ale tylko dlatego, że płaci się u nas przelewem jednorazowym/daje kasę listonoszowi :P

    Jeśli Amazon wejdzie do Polski z tylko i wyłącznie takim systemem płatności, nie będzie oferował e-booków czy innych produktów sprzedawanych w USA/UK, a więc generalnie wejdzie w formie zachowawczej/ograniczonej to może dostać kopa w tyłek, tak jak swego czasu eBay.

    Mam nadzieję, że nie będą nas uważać za zacofanych i nieprzygotowanych, przez co wejdą na nasz rynek z rozmachem i na maksa. Jeśli tego nie zrobią to nie wróżę im sukcesu, będą tylko jednym z wielu sklepów…

    0
  33. Jakub pisze:

    Amazon w Polsce jest chyba bliżej niż myślimy… właśnie odebrałem paczkę z kartą pamięci zamówioną na amazonie i… co ja PACZE?!
    Przesyłka krajowa.
    Nadawca:
    Deutshe Post AG – Amazon
    Al. Kasztanowa 12
    72-005 Przecław
    POLSKA

    :-D

    0
  34. Mate pisze:

    Zapomniałem nawet, że jak Amazon wejdzie na nasz rynek, to w dużym stopniu będzie konkurencją właśnie dla Allegro.
    Vide: http://swiatczytnikow.pl/polski-rynek-publikacji-elektronicznych-przeczytaj-prace-licencjacka-w-mobiepub podrozdział 3.3.3 8-]

    0
  35. Jerry pisze:

    Witam,
    wiadomo już kiedy dokładnie Amazon u nas zawita ? Nie mogę znaleźć informacji na necie, a wstrzymuje się z kupnem czytnika….

    0
  36. dżejbi pisze:

    Gdzieś zniknął mój komentarz więc powtórzę bardziej ogólnie. Jeden z głównych dystrybutorów w Polsce ma od kilku miesięcy dostępne Kindle Touch i „zwykły”. Teraz pojawił się Fire (ma być dostępny za jakiś czas). Sprzęt jest „na półce” dostawcy o nazwie … Amazon :-)

    0
  37. Sorento pisze:

    Też czekam z kupnem czytnika na wejście Amazona do Polski. Obawiam się jednak że jeżeli wejdą w tym roku to na krótko przed Bożym Narodzeniem.

    0
  38. janek pisze:

    Brak możliwości wysyłki za pobraniem niestety jest niezgodny z obecnymi przepisami w Polsce i ta mała „specyfika” polska może być powodem zainteresowania UOKiK. Więc chyba Amazon musi zmienić zapis odpowiednich ustaw w Polsce.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A gdzie konkretnie jest zapisany taki obowiązek? Coś mi się nie chce w to wierzyć – czyli przepisy łamałoby wielu sprzedawców na allegro, którzy nie wysyłają za pobraniem?

      Zresztą europejski oddział Amazonu zarejestrowany jest w Luksemburgu i uruchomienie polskiej strony tutaj niewiele zmieni. Sklepy takie jak pixmania mają polskie wersje, a nie wysyłają za pobraniem.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.