Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Ci wydawcy już pozbyli się DRM. Kto następny?

Znak wodny w książkach Nexto

Adam Kaczmarek z Nexto wysłał mi niedawno listę wszystkich wydawców, którzy w jego księgarni mają już wyłącznie e-booki ze znakiem wodnym.

  1. Agencja AS
  2. Agencja wydawnicza RUNA
  3. Albatros
  4. Aleksander Sowa
  5. BBNET
  6. BC Edukacja
  7. Central Food Technology Preys
  8. Czarna Owca
  9. Czarne
  10. Drzewo Babel
  11. Drzewo Laurowe
  12. e-bizcom
  13. ebookowo
  14. EdisonTeampl
  15. Eprofess
  16. Europa
  17. Felberg SJA
  18. Fijorr Publishing
  19. Fox Publishing
  20. Fundacja Plternatywa
  21. GJahr
  22. GRBA
  23. Impuls OWydawnicza
  24. Insignis
  25. MUZA
  26. Nasza Księgarnia
  27. NetPress
  28. Nowela
  29. Placet
  30. Prószyński
  31. Psychoskok
  32. PWH Siedmioróg
  33. RW2010
  34. Stageman Polska
  35. Świat Książki
  36. Vocatio
  37. WAB
  38. Wiedza i Praktyka
  39. Wielka Litera
  40. Wydawnictwo Kościuszko
  41. Wydawnictwo Lingo
  42. Wydawnictwo Blanc
  43. Wydawnictwo Dashofer
  44. Zielona Sowa
  45. Złote Myśli
  46. Zysk i Spółka

Oczywiście to nie są wszyscy. Adobe DRM wciąż straszy w książkach m.in. Inforu czy Harlequin, ale nie ma wątpliwości: większość firm wydających e-booki w Polsce pozbyła się już DRM. Teraz wypadałoby namówić jeszcze te, które nadal e-booków nie mają…

Minęło niewiele ponad pół roku, od kiedy donosiłem o pierwszym wydawcy, który zadeklarował usunięcie DRM. Teraz jest już ich kilkadziesiąt.

Nie ma Twojego ulubionego wydawnictwa? Najlepiej działa dobry przykład. Skontaktuj się z nimi i pokaż im tę listę.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

30 odpowiedzi na „Ci wydawcy już pozbyli się DRM. Kto następny?

  1. wright pisze:

    Sytuacja staje się wreszcie _normalna_. ;)

    0
  2. NmICH pisze:

    Mam nieodparte wrażenie, że w dużej części to zasługa właśnie tej witryny. Gratuluję!

    0
    • Doman pisze:

      Według mnie przyczyny obecnego stanu rzeczy są bardziej przyziemne i chodzi o planowane wejście Amazonu do Polski. Kindle jak wiadomo nie czyta DRM-ów innych niż ten amazonowy.

      0
      • MM pisze:

        To raczej nie ma nic wspolnego z planami wejscia Amazonu do Polski.
        Chodzi raczej o to, ze najpopularniejszym czytnikiem ebookow w Polsce z udzialem 60% rynku jest Kindle:
        „Kindle jest najpopularniejszym czytnikiem e-booków w Polsce. Według badania przeprowadzonego w połowie 2011 przez firmę Nexto, Kindle stanowi 60% spośród około 60 tysięcy czytników w Polsce”
        Za http://pl.wikipedia.org/wiki/Amazon_Kindle
        Wiec kto nie oferuje ksiazek w foramcie zjadliwym dla Kindlea ten wyklucza z grona swoich potencjalnych klientow ponad polowe uzytkownikow czytnikow. Trudno lekcewazyc 60% rynku…

        0
  3. sporysz pisze:

    Gratuluję Robercie Rewolucjonisto ;)

    Liczba wydawnictw zacna, a moim skromnym zdaniem to właśnie Ty, poprzez umieszczenie na ŚCz poradnika jak ściągnąć DRM, ruszyłeś lawinę.
    Do listy dodałbym jeszcze krakowski ZNAK, który co prawda ogranicza się wyłącznie do Woblinku, ale także jest w MOBI.

    Pozdrawiam,

    Łukasz S.

    0
  4. aki pisze:

    Robert,
    Trzeba też uzupełnić o książki z GW Helion, których w Nexto co prawda nie ma, ale bez DRM są jak najbardziej :)

    pozdrowienia
    aki

    0
  5. vasfdv pisze:

    tak za rok bedzie rewolucja i nie bedziemy chcieli znaku wodnego

    w sensie ja juz go nie chce dlatego nie kupuje

    0
  6. krl.krl pisze:

    Jak wygląda ten cały znak wodny?

    0
    • Jest to informacja w pliku widoczna lub nie dla użytkownika, która w założeniu ma pomóc na zidentyfikowanie osoby która plik udostępniła nielegalnie jeśli zajdzie taka sytuacja. Teoretycznie jego usunięcie jest niemożliwe.

      Myślę, że jeszcze rok i znak wodny też pójdzie w niepamięć :)

      0
      • Michał pisze:

        Czyli jak kupię i przeczytam to nie mogę komuś oddać ? Dziwne…

        0
        • mincel82 pisze:

          i tak i nie… jeżeli weźmiesz pod rozwagę polskie prawo autorskie to wg tego prawa najbliższa rodzina (brat, siostra, matka, ojciec i kto tam jest jeszcze bliska rodziną … żona czy dzieci) może legalnie posiadać kopię tegoż ebooka… ja tak z płytami robię z kuzynką…

          0
        • W „bliskim kręgu towarzyskim” możesz przekazać zgodnie z dozwolonym użytkiem. Ale nie możesz przekazać obcej osobie, a już tym bardziej udostępnić w Internecie. Znak wodny służy do tego, żeby znaleźć źródło „pirata”.

          Niezależnie od zabezpieczeń (DRM, watermark) lub ich braku masz takie same uprawnienia po zakupie.

          0
  7. Radek pisze:

    Znak wodny jest OK.

    Przynajmniej nie zależy od (wyłączonych) serwerów autoryzujących, będzie działać i za 10 lat, nie nakłada kajdan na czym możesz a na czym nie możesz czytać, nie blokuje fair-use, etc…

    0
  8. Damian pisze:

    Witam
    Nie wiem gdzie umieścić to pytanie wiec zapytam tutaj
    Jak edytować metadate książek na Kindle które posiadają zakładki podkreślenie itp?
    Aktualnie jedyne rozwiązanie jakie znam to wysłać po prostu książkę na nowo z calibre ale wtedy znikają mi te wszytki notatki
    Pozdrawiam

    0
  9. Znak wodny to cyfrowy autograf – niestety księgarni a nie autora :) W niczym nie przeszkadza czytelnikowi. Może się utrzymać, bo to zawsze jakiś argument wydawcy wobec opornego autora. Wydawca szczerze może przekonywać autora, że zabezpiecza książkę przed piractwem :)

    0
    • Doman pisze:

      To już bardziej autograf czytelnika, czyli tego który kupił. Po nim można np. poznać czyj „egzemplarz” leży właśnie na chomiku.

      0
      • Autograf księgarni, bo to ona dokonuje wpisu, w „dedykacji” podając dane czytelnika. Czyli klasyczne „Drogiemu Panu Markowi z życzeniami miłej i zajmującej lektury. Pisarz”.

        0
  10. klarysa pisze:

    chwała nexto za tę akurat akcję.

    Ale korzystając z powyższych linków, wchodzę ja sobie na ich stronę i co widzę:
    http://img839.imageshack.us/img839/7895/nexto.gif

    Książki prezentowane są podając tylko tytuły i kolory okładek!!! A autorzy!?!

    I poważnie się zastanawiam, czy właściciele nexto kupowali w życiu jakąkolwiek książkę.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      To jest zgłaszane już od wielu miesięcy na forum dla uczestników ich programu partnerskiego. :-) Z jakichś powodów autorów nie mają… Może jako zachętę do tego żeby wejść w książkę?

      0
      • klarysa pisze:

        Jasne. Ich sprawa. Cudze przypadłości nie muszą mnie aż tak interesować.

        Dla mnie to było pierwsze wejście na ich stronę i – zasadniczo – ostatnie.

        Gorzej jak to faktycznie wyłazi w jakichś badaniach zachowań konsumenckich i stanie się modne.

        I np. sklepy muzyczne będą przedstawiać w ofercie tylko tytuły płyt. „Wykonawca? Pani, a kogo interesuje wykonawca? Chciałaś, pani, płytę „The best of”, to brać pierwszą z brzegu i nie marudzić”

        0
        • NmICH pisze:

          Niestety muszę się zgodzić, okazuje się że dla marketingu najważniejsza jest jakaś fotka na okładce, chwytliwy tytuł i jakieś bzdurne opisy na 4 stronie okładki… A Autor? A kogo on obchodzi? (ale się upierają, to na grzbiecie małą czcionką ich dajemy…)

          0
        • mincel82 pisze:

          Prawda jest taka że autor się liczy. Przecież spora część autorów to w pewien sposób marka sama w sobie.
          Są autorzy tacy jak Terry Pratchett, Umberto Eco czy np Frank Herbert (każdy ma takich wg własnego uznania), których opisów książek nie trzeba czytać tylko po samym nazwisku autora sporo osób kupi bo wie ze ten autor pisze dobra książki. Ja tak mam z Prachettem, moja znajoma tak Eco czyta a kuzynka np Herberta.

          Założenie że okładka i tytuł wystarczą jest błędna. Autor jest ważny a nawet najważniejszy.

          0
  11. Czytnik pisze:

    DRM trzyma się mocno w podręcznikach i poradnikach. W księgarni Virtualo ciągle pojawiają się nowe pozycje zabezpieczone ADE.

    0
    • mincel82 pisze:

      Pewnie wynika to z umowy wydawnictwa z autorami zabezpieczeń. Może jak umowa wygaśnie to już jej nie reanimują i nowe wydania tytułów zabezpieczonych DRM pojawi si bez tego ‚ciernia’.

      0
  12. Johnny pisze:

    A propos tych wydawnictw ktore jeszcze ebookow nie maja… czy wiadomo cos o planach wydawnictwa amber we wkroczeniu na platforme e-?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.