Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Last Minute: Kindle Paperwhite III za ok. 520 zł, Kindle 8 za ok. 260 zł!

Bateria i ładowanie Kindle – pytania i odpowiedzi

To co odróżnia czytniki z papierem elektronicznym od tabletów czy smartfonów to oczywiście czas działania na baterii. Zamiast liczyć go w godzinach, mowa raczej o dniach i tygodniach.

Regularnie dostaję pytania dotyczące baterii i ładowania Kindle. Wprawdzie część poruszałem już na łamach tego bloga, ale postanowiłem je wszystkie zebrać w jednym miejscu.

Dwie uwagi:

  • używam tutaj potocznego określenia „bateria” choć oczywiście Kindle korzysta z akumulatora litowo-jonowego.
  • to co piszę, dotyczy przede wszystkim czytników Amazonu, przy modelach innych firm mogą być pewne różnice.

Aktualizacja z 23 lipca 2016: drobne poprawki, związane z Kindle Oasis i pojemnością baterii.

1. Jak długo tak naprawdę Kindle trzyma na baterii?

Oficjalne standardy Amazonu są takie:

  • Kindle 7 oraz Classic – cztery tygodnie
  • Kindle Voyage – sześć tygodni
  • Kindle Keyboard/Paperwhite – osiem tygodni
  • Kindle Oasis – główny czytnik – 2 tygodnie, razem z okładką – osiem tygodni

Wszystko przy założeniu, że sieć jest wyłączona, czytamy przez 30 minut dziennie, w przypadku Paperwhite z oświetleniem ustawionym na 10/24 (to standardowy poziom doświetlania).

Niektórzy przeliczają to odpowiednio na 28 lub 14 godzin czytania. Ale takich uogólnień nie warto dokonywać, bo dużo zależy tutaj od tego, jak czytamy. Pamiętajmy, że czytniki zużywają prąd w dwóch sytuacjach:

  • Gdy zmieniamy strony – a zmieniamy z różną prędkością
  • Gdy korzystamy z którychkolwiek innych funkcji

Ponadto odrobina zawsze idzie w trybie uśpienia. Kiedyś dla Kindle Keyboard odpowiednie wyliczenia przeprowadził Tom:

Artykuł zainspirował mnie do pomiaru poboru prądu przez Kindla i w obu trybach:
1. Uśpienia (czyli krótkie przesuniecie przełącznika)
2. Wyłączenia (czyli przesunięcie przełącznika na ~7s)
pobór prądu jest taki sam.
Dokładniej:
przez pierwsze kilka sekund oscyluje wokół 200mA,
do 3min – 20mA,
po 3min – 0.9-1,2mA

Co ciekawe podczas czytania książki Kindle zjada ciągle 20mA + ~200mA na odświeżenie strony (jednak jest to impuls trwający na oko 0.5s) co daje ~87h ciągłego czytania, nie wliczając odświeżania wyświetlacza.

(…) Ze zgrubnych wyliczeń wynika, że zmieniając stronę co minutę bateria padnie po ~80h czytania, a zostawiając czytnik, żeby sobie leżał bezczynie w uśpieniu, powinien tak poleżeć ponad 9 tygodni.

Ile Kindle trzyma w praktyce? Przy regularnym używaniu nie spodziewałbym się czasu dłuższego niż kilka tygodni, choć wyniki ankiety pod tym artykułem (przewiń w dół) mnie pozytywnie zaskakują. :-)

Co jeszcze ważne – nie zauważyłem, aby podstawowy Kindle miał trzymać dwa razy mniej na baterii niż inne modele. Jak napisał Maciej poniżej:

Mój Kindle Classic jest jak stara Nokia. Sygnalizuje, że ma słabą baterię na tydzień przed jej rozładowaniem :D

1b. Jaką pojemność mają akumulatorki Kindle?

Nie ma oficjalnych danych na temat wszystkich modeli, ale oto, co wyciągnęli czytelnicy:

  • Kindle 7: 890 mAh
  • Kindle Paperwhite: 1420 mAh
  • Kindle Voyage: 1320 mAh
  • Kindle Oasis: 245 mAh (czytnik) oraz 1290 mAh (okładka)

2. W jaki sposób mogę ładować Kindle?

Kindle ma standardowy port micro-USB i kabel USB. Można przyjąć założenie, że gdziekolwiek wetkniemy ten kabel, to będzie dobrze. Można używać ładowarek do telefonu, można ładować z komputera. Te wszystkie źródła dają prąd 5V o natężeniu od 0,5 do 1 Ampera.

Ładowarka od telefonu HTC służy mi do ładowania Kindle, Onyxa, Nooka, PocketBooka i Kobo – nie ma z tym żadnych problemów.

Były relacje ludzi, którzy z powodzeniem używają mocniejszej ładowarki od iPada. Ona ma 2,4A – ale czytnik ciągnie tylko tyle ile mu trzeba. Sprawdziłem – ładuje się.

Dodajmy, że oryginalna ładowarka do Kindle Fire daje prąd 2A – ale według Amazonu też można nią ładować czytnik.

3. Czy warto brać oryginalną ładowarkę Amazona?

Temu tematowi poświęciłem osobny artykuł. W skrócie – nie warto.

Tym bardziej, że jest dość droga – za tzw. International Charging Kit sklep sobie życzy 25 dolarów, nie licząc przesyłki i VAT. To już lepiej zainwestować w okładkę.

4. Ile czasu ładuje się czytnik Kindle?

I tu ponownie zacytuję producenta – Classic i Voyage: 3 godziny, Paperwhite i Kindle 7: 4 godziny. To jest czas przy korzystaniu z ładowarki, z komputera może być wolniej.

Czytnika nie można przeładować – po prostu będzie się świeciła zielona dioda.

Jeśli przez dłuższy czas czytnika nie ładowaliśmy i rozładował się do zera, trzeba doliczyć kilkadziesiąt minut na wstępne ładowanie, gdy w ogóle musi się wybudzić.

5. Czy baterię Kindle trzeba „formować” po zakupie?

To jeden z popularnych mitów dotyczących wszelkiej elektroniki – że po kupieniu urządzenie ładujemy do pełna, potem wyładowujemy do zera i cały proces powtarzamy. W przypadku akumulatorów Li-ion ten proces nie ma znaczenia.

Ważne tylko aby nie dopuszczać do pełnego wyładowania akumulatora i ładować czytnik jak najszybciej po pełnym rozładowaniu.

Według niektórych głosów – baterie Li-ion najlepiej sprawują się gdy nie wyładowujemy ich do końca, jak również nie ładujemy ich do pełna. Innymi słowy – krótkie doładowanie np. z 30% do 70% jest jak najbardziej OK.

6. Czy trzeba wyłączać Kindle, aby oszczędzić baterię?

Nie ma takiej potrzeby, chyba że nie zamierzamy z czytnika korzystać przez kilka tygodni.

Szerzej o tym pisałem w artykule: Usypiać czy wyłączać Kindle. Przypomnijmy, że wciśnięcie przycisku na obudowie, albo użycie okładki z magnesem czytnik jedynie usypia – widzimy wtedy wygaszacz ekranu. Wyłączenie możliwe jest gdy wciśniemy przycisk na kilkanaście sekund, zresztą nowy Paperwhite pyta nas, czy chcemy to zrobić.

Wyłączenie to właściwie wygaszenie ekranu, pozostaje pewien stan hibernacji, z którego Kindle uruchamia się błyskawicznie.

Inaczej sprawa wygląda z innymi czytnikami. Np. Onyxy były przez długi czas znane z tego, że w trybie uśpienia bardzo mocno zjadały baterię. Użytkownik miał więc do wyboru – albo co kilka dni ładować, albo pogodzić się z kilkudziesięcioma sekundami na włączenie czytnika. W ostatnich modelach już to poprawiono. Testowany właśnie przeze mnie Onyx T68 Lynx wytrzymuje mimo usypiania spokojnie tydzień i to mimo tego, że ma system Android.

7. Jak na baterię wpływa korzystanie z sieci?

Amazon w swoich najnowszych czytnikach ukrył trochę wyłączanie sieci – obecnie nazywa się to Airplane Mode (tryb samolotowy) – i założenie jest jasne: najlepiej, aby czytnik był cały czas podłączony do internetu. To ogromna wygoda, gdy wysyłamy e-booki bezprzewodowo na czytnik, albo korzystamy z prenumerat.

Ale  włączenie WIFI nie pozostaje bez wpływu na baterię – zresztą tam gdzie Amazon podaje czas na baterii, to sieć jest wyłączona…

Bardzo mocno zjada baterię korzystanie z wersji 3G – szczególnie gdy np. podróżujemy – wtedy czytnik tak samo jak telefon musi co chwilę łapać sieć. Tak samo moduł WIFI będzie tej sieci bezskutecznie szukał. Dlatego ja po wyjściu z domu często włączam tryb samolotowy.

Natomiast przy czytniku uśpionym sieć nadal jest włączona, ale niejako zawieszona. Posiadacze Kindle Paperwhite mogą zwrócić uwagę na to, że dopiero po aktywowaniu czytnika zaczynają się ściągać wysłane wcześniej na niego pliki. W przypadku Keyboarda one ściągały się w tle.

8. Jak na baterię wpływa korzystanie z oświetlenia?

Nie aż tak mocno, jakby się wydawało. Nie zauważyłem, aby Paperwhite i Voyage trzymały krócej gdy oświetlenie jest na 10-12, w stosunku do sytuacji gdy oświetlenie jest na zero.

Przy okazji ponownie zdementuję mit, jakoby wadą Paperwhite było to, że na poziomie 0/24 diody wciąż się lekko żarzą. Jeśli nie wierzymy to wejdźmy z włączonym czytnikiem do ciemnego pokoju – dopiero wtedy coś zauważymy i taki poziom mocy jest kompletnie nieistotny z punktu widzenia baterii.

W przypadku Voyage wpływ na zużycie baterii może mieć ustawienie „Auto Brightness” które włącza dodatkowy czujnik natężenia światła.

9. Kindle się nie ładuje!

Kilka rad:

  • Zrestartuj czytnik: Menu – Settings – Menu – Restart.
  • Upewnij się, że kabel ładuje jakieś inne urządzenie, np. telefon.
  • W sporadycznych przypadkach ładowarki mogę być po prostu za słabe na czytnik.

Jeśli dotyczy to ładowania z komputera:

  • Zmień kabel – całe szczęście dowolny kabel USB-microUSB pasuje.
  • Podłącz do innego gniazda USB.
  • Zrestartuj komputer – w przypadku systemu Windows to uniwersalna rada na wszelkie bolączki i kiedyś mi się przydała także przy problemach z ładowaniem.
  • W przypadku laptopa, podłącz go do ładowania – niektóre modele ładują zewnętrzne urządzenia tylko wtedy, gdy same dostają prąd. Niektóre laptopy mają też gniazdka „sleep-and-charge”, które ładują po wyłączeniu.

Aktualizacja z lipca 2016: parę miesięcy temu miałem taką oto historię z rozładowanym Kindle Touch, że oto podłączam go do ładowarki telefonicznej, którą zawsze ładuję swoje czytniki i… nic się nie dzieje. Pomogła dopiero zamiana kabla i podłączenie do komputera. Warto zatem próbować – szczególnie w przypadku czytników kompletnie rozładowanych.

10. Bateria się szybko zużywa! Co robić?

Szybsze zużycie baterii może być normalne na początku korzystania z urządzenia. Po pierwsze – czytnik zajmuje się indeksowaniem nowo dodanych plików. Po drugie – może to formowanie baterii to i mit, ale przez pierwsze kilka cykli ładowań bateria może zużywać się szybciej.

Na szybsze zużycie wpływa też korzystanie z Kindle (lub samo jego przebywanie) w niskiej lub wysokiej temperaturze. O korzystaniu zimą pisałem kilka razy, teraz warto pilnować, aby czytnik nie przegrzewał się na plaży. Nagrzanie baterii litowo-jonowej może doprowadzić nawet do jej wybuchu. Te przypadki są ekstremalnie rzadkie (i nie słyszałem o takim w przypadku czytnika), ale bywały.

Powód do niepokoju jest, gdy regularnie – powiedzmy przez 4 ładowania – czytnik trzyma mniej niż tydzień.

11. W jakiej sytuacji można reklamować wadliwą baterię?

W czasach gdy sam reklamowałem swojego Kindle Keyboard, na stronach Contact Us znajdowała się informacja, że jeśli bateria po wyłączeniu sieci trzyma krócej niż 7 dni, należy skontaktować się z obsługą.

Teraz tej informacji już nie ma, ale czas na baterii krótszy niż tydzień moim zdaniem zdecydowanie skłaniać powinien do kontaktu. Korzystamy z preferowanej przez nas formy kontaktu i piszemy, jak sprawa wygląda.

12. Czy baterię można wymienić samodzielnie?

Zapasowe baterie można znaleźć np. na eBayu, a ich wymiana powinna być łatwiejsza niż np. w przypadku ekranu – bo wystarczy zdjąć tylną obudowę i nie trzeba dalej rozbierać czytnika. Inna sprawa, że w przeciwieństwie do ekranu – nie słyszałem o przypadku, aby ktoś chciał wymieniać baterię.

Instrukcję z obrazkami, jak wymienić baterię w Kindle Paperwhite znajdziemy np. na portalu ifixit.com. (Link już poprawiony!)

I końcowa ankieta, a właściwie dwie

Pierwsze pytanie o częstotliwość ładowania baterii.

Jak często ładujesz baterię swojego Kindle?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

I drugie pytanie o to, czy Wasz czytnik podczas sesji czytelniczej odmówił współpracy ze względu na baterię. Zwykle pojawia się najpierw ostrzeżenie, ale można jeszcze czytać przez pewien czas, który powinien wystarczyć np. na powrót do domu.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że Kindle rozładował się podczas czytania?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

172 odpowiedzi na „Bateria i ładowanie Kindle – pytania i odpowiedzi

  1. keeper pisze:

    Można usunąć głos z ankiety? Przez przypadek wybrałem opcję, że ładuję co kilka dni, bo przeczytałem”co kilka tygodni”. :/

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Odjąłem jeden głos z licznika dla tego pytania, ale zdaje się, że nie mogę Twojego usunąć, tzn. nie możesz zagłosowac ponownie, chyba że z innego komputera.

      0
    • raaistlin pisze:

      Włącz tryb porno w przeglądarce ;) Tzn incognito

      1
    • Pedro pisze:

      Można usunąć głos z ankiety? Przez przypadek wybrałem opcję, że ładuję co kilka dni, bo przeczytałem”co kilka tygodni”. :/

      Nie wierzę, że ludzie mają takie problemy po prostu nie wierze…..

      10
      • sayanne2604 pisze:

        Powinna zostać dodana opcja lub pytanie weryfikujące ilość/czas czy frekwencja czytania/użytkowania… Ja przy największym głodzie czytelniczym potrafiłam męczyć czytnik po 8h dziennie, wtedy ładowanie co kilka dni, a jak mam mniej czasu na czytanie automatycznie czas pomiędzy ładowaniami się wydłuża….

        1
        • Tomek pisze:

          Coś w tym jest. W moim przypadku ładowanie raz na tydzień to efekt czytania przeciętnie po 20h w tygodniu.

          2
  2. jozefina1970 pisze:

    „Ładowarka od telefonu HTC służy mi do ładowania Kindle, Onyxa, Nooka, PocketBooka i Kobo – nie ma z tym żadnych problemów.”
    To znaczy, że taką ładowarką do telefonu Sony mogłabym ewentualnie naładować Nooka? Wpinając do gniazdka? Bo tak się właśnie zastanawiałam, co by było, gdyby padł mi komp? Nie wyobrażam sobie być pozbawioną mojego Nukusia :-)
    Pozdrawiam
    Pytanie na pewno naiwne ale wybaczcie – z urządzeniami jestem na bakier. A w każdym urządzeniu jest zastrzeżenie, żeby używać ładowarki przeznaczonej tylko i wyłącznie do tego urządzenia. Chyba, ze to nowe ładowarki do telefonów z kablem usb są specjalnie już tak zrobione (żeby służyć uniwersalnie)

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Dokładnie tak – te wszystkie ładowarki od telefonów mają mniej więcej te same parametry do oryginalna ładowarka Kindle – zresztą ładowałem też go ładowarką od Samsunga czy Sony.

      1
      • jozefina1970 pisze:

        Bardzo dziękuję panie Robercie!

        0
        • Iwona pisze:

          ja używam łądowarki do samsunga i właśnie się zastanawiałam jak to może wpłynąc na betrię, także dziekuję za artykuł, i bedę dalej tak czynić.

          1
      • Joanna Ciećko pisze:

        Witam!
        Mam problem z moim Kindle.. przypuszczam, że z baterią.. Od jakiegoś czasu bateria nie wytrzymuje nawet 2 dni, a dzisiaj po naładowaniu (zapaliła się zielona lampka) nie włącza się – na ekranie jest znaczek pustej baterii.. Co mogę zrobić??? :(. Nie wiem, który mam model.. był kupiony w 2011 lub 2012 roku.. nie pamiętam..
        Jeśli spotkał się Pan z podobnym problemem, to proszę o radę…
        Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie! :)

        15
    • raaistlin pisze:

      Ja swojego kundelka do niedawna ładowałem tylko przez USB komputera, ale w sumie doszedłem do wniosku, że to przecież to samo i teraz śmiga na ładowarce od Samsunga i jest git. Wszystko teraz tą ładowarką zasilam zresztą…

      1
    • wolbashi pisze:

      Jedynie odradzam ładowarkę od samsunga :D z założenia wszystkie ładowarki, gdzie wpina się dodatkowo kabel od USB powinny śmigać, pozostałe ładowarki z kablem przytwierdzonym na stałe odradzam.

      2
      • Pedro pisze:

        pozostałe ładowarki z kablem przytwierdzonym na stałe odradzam.

        Etam – gadacie Waszmość od rzeczy :)

        Ja swojego KB ładowałem dokładnie wszystkim co popadnie co miało 5V i złącze mikroUSB – nigdy nie było problemu. Liczy sie jedynie napięcie a te na ładowarkach ze złączem mUSB jest standaryzowane – no chyba, że jakiś totalny chiński badziew

        0
        • podporkos pisze:

          Dokładnie nadaje się każda ładowarka z wtykiem micro USB typ b i podająca prąd o napięciu 5v i natężeniu od 0,5 do 1,5A. To zawdzięczamy unii europejskiej. jedna z dyrektyw wymusiła na producentach telefonów ujednolicenie ładowarek w celu ograniczenia elektro smieci. Zresztą wszyscy chyba pamiętają jak każdy kolejny kupiony telefon komórkowy miał inną ładowarkę i na wyjazd dłuższy niż parę dni trzeba było brać kilka- kilkanaście różnych ładowarek do sprzętu.

          0
          • mr pisze:

            No nie do końca – samsung s4 – ładowarka 2A :)

            0
            • Tofi pisze:

              To dobrze, że 2A. Prąd znamionowy na ładowarce oznacza dopuszczalne maksymalne obciążenie, a nie prąd płynący przez przewód ładowarki. Gdyby było inaczej to samo posiadanie gniazdka w ścianie generowało by pobór prądu. Ważne, żeby znamionowy prąd ładowarki nie był mniejszy niż potrzebny do ładowania urządzenia, np. niektóre nowsze urządzenia USB wymagają 700 mA, a słabsze ładowarki mają znamionowo 500 mA. W takim przypadku należy się martwić, bo pobierany prąd będzie dążył do wartości 700 mA i może to doprowadzić do uszkodzenia źródła zasilania (ładowarka, port w komputerze do wersji USB 2.0, 3.0 ma już przewidziane 700 mA). Mowa jest o przypadkach ładowarek bez ogranicznika prądu. W skrajnych przypadkach taka ładowarka może się nie spalić a nagrzewać do momentu zapłonu obudowy.

              0
        • Doman pisze:

          Problem w tym, że przy napięciu 5V moc z ładowarki nie jest zbyt duża, bo natężenia też nie można tak bezkarnie zwiększać w nieskończoność. W związku z tym niektórzy producenci chcąc skrócić czas ładowania kombinują z różnymi opcjami „negocjacji” napięcia podawanego przez ładowarkę i zdarzają się wypadki (bardzo rzadko, ale zawsze). Kiedyś krążył artykuł o ładowarce samsunga która usmażyła jakiś sprzęt. Z danych anegdotycznych – sam widziałem jak Lumia kolegi zaczyna wariować po podłączeniu do ładowarki Samsunga (na szczęście bez trwałych zmian, po odłączeniu wraca do normy) a już np. na ładowarce Motoroli ładuje się normalnie.

          Nie chce tu nikogo straszyć, sam raczej nie mam oporów w ładowaniu Kindla różnymi ładowarkami telefonowymi, ale problem nie jest do końca wirtualny.

          Osobna sprawa to najtańsza chińszczyzna no-name. Tu po prostu jest ryzyko, że wyrób nie trzyma żadnych parametrów, w razie awarii może puścić napięcie sieciowe do urządzenia itp. Tu dobrym ćwiczeniem jest nauka odróżniania unijnego oznaczenia CE od logo „China Export”.

          0
      • pioterg666 pisze:

        A masz jakiś argument żeby to poprzeć czy po prostu „bo tak”? Czym wg Ciebie różni się ładowarka z odpinanym kablem od takiej z przytwierdzonym na stałe (czy to Samsunga czy np. starej Nokii E52?) Zwykłe gusła i zabobony.

        0
        • Kamil pisze:

          Ładowarką od Samsunga ładowałem przez ponad rok Kindle Classic teraz ładuję nią Pocketbooka Touch Lux 2. Nie zauważyłem żeby czytnik na tym ucierpiał.

          0
      • Tom pisze:

        Ja używałem ładowarki od Samsunga Wave z kabelkiem zamocowanym na stałe i nic się nie działo. Kindle Classic.

        0
  3. Tomek pisze:

    Brakuje opcji w ankiecie:
    Nie ładuję nigdy

    „Nie ładuję” to tak umownie, bo mój Classic ładuje się wyłącznie gdy korzystam z Calibre (3-4 razy w tygodniu pobranie gazet) i to wystarcza na 30-60min czytania dziennie (bez sieci).

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Racja, o tym nie pomyślałem, że niektórzy doładowują w przelocie. :-)

      0
      • cavels pisze:

        No właśnie. U mnie to jest opcja: „nie mam pojęcia” bo tak rzadko to robię. Ostatnio celowo ładowałem go przed wyjazdem na wakacje w kwietniu. Tak na wszelki wypadek żeby mi w samolocie nie padł. Takie liczenie ma sens gdy czasy są krótkie. Telefon pracujący dwie godziny na gps i padający to wciąż masakra i tu każda kolejna godzina to sukces. Jeśli coś trzyma więcej niż dobę to już traci to znaczenie ile więcej bo kłopotliwe pozostają jedynie dalsze wyprawy poza cywilizację.

        0
  4. Anka pisze:

    Absolutnie zgadzam się, że kupowanie ładowarki dedykowanej Kindle to wyrzucenie pieniędzy w błoto i zdecydowanie lepiej zainwestować je w okładkę :) Moja ładowarka od htc ładuje wszystko: telefon, czytnik, aparat..
    W swoim Kindlu baterię reklamowałam raz i wyświetlacz raz. Bateria nawet z uwzględnieniem indeksowania trzymała max 2 dni i „znikała” w oczach. Panowie z chatu Amazonu wymienili czytnik (w obu przypadkach) szybko i bez problemu. Trzeci egzemplarz, odpukać, działa bez zarzutu – ładuję rzadziej niż 1x w miesiącu, a czytam po kilka godzin dziennie. Ale głównie przerzucam strony, nie latam po menu i mam wifi off.

    0
  5. Aggy pisze:

    A mój Classic trzyma trzy razy dłużej niż Paperwhite II. Nawet zastanawiam się czy nie reklamować tego drugiego, bo wytrzymuje do 10 dni.

    0
    • Kaban pisze:

      Zaczynam sądzić podobnie nt mojego paperwhite II. Czytam różnie, ale przy codziennym godzinym użytkowaniu PW II trzyma mi kolo tygodnia (wylaczone wifi, podswietlenie na polowe). Kiedy mialem model Keyboard z 3G czytnik ładowałem raz na około 40h, i tutaj widze duży minus przesiadki na PW.

      0
      • gosc pisze:

        Miałam to samo zaraz po kupnie. Zróbcie backup książek i reset do ustawień fabrycznych. Bateria wtedy zaczyna pracować normalnie i starczać na długo.

        1
        • Monika pisze:

          Chciałam przywrócić swojego PW II do ustawień fabrycznych, ale opcja „Reset Device” jest nieaktywna i nie mam zielonego pojęcia dlaczego… Głównym powodem jest konieczność ładowania czytnika średnio co 1-1,5 tygodnia. Liczyłam na to, że po przywróceniu coś się zmieni, ale nie mogę użyć opcji… Proszę o pomoc, bo błądzę, szukam, klikam i nic, nieaktywne na amen :)

          Ok… Czy to parental control? Jeśli tak, to jest tak skuteczne, że aż za skuteczne, bo sama sobie nie umiem z tym poradzić… ;/

          0
          • Monika pisze:

            Znalazłam… Dla gap – w Parental Control wszystko musi być odblokowane, nawet jeśli nie ma nic do rzeczy… :)

            0
  6. lid pisze:

    Ech… Za późno dowiedziałam się, że można ładować na przejściówce z HTC:-(
    Cenny tekst.
    Rozumiem, że do dwóch kindli Classic i PW mogę wziąć jeden kabel? Obojętnie, od którego? Tak?

    0
  7. Typowy1 pisze:

    Mój Paperwhite ma baterię taką, żeby akurat przeczytać jedną książkę („normalnej” długości, odpowiednik 0k. 300 stron paperbacka), zostaje wtedy może z 10%. Oświetlenie różnie, ale przeważnie czytam w nocy na najniższym ustawieniu… A że połasiłem się na 200zł oszczędności kupując wersję z reklamami od pośrednika to i z reklamacji nici (choć teraz to już i tak po czasie). Nowy (zaraz po premierze) trzymał lepiej, ze 2.5 – 3 książki. Pojęcie „miesiąc” jest strasznie niemiarodajne, czasem czytamy przecież niemal bez przerwy, a czasem po kilka stron dziennie :/ Choć ani przy PW ani wcześniej przy K3 nie udało mi się nawet zbliżyć do połowy deklarowanego czasu pracy (również gdy czytałem mało).

    0
    • Shadi pisze:

      @Typowy1, tez kupiłam wersje z reklamami i w momencie, kiedy chciałam je wyłączyć pan na czacie Amazonu wyłączył je zupełnie za darmo (nie nie mieszkam w USA), a przy reklamacji tez nie było żadnych problemów, że reklamy. Po prostu przysłali mi nowy bez zbędnych pytań.

      0
    • Przemko pisze:

      O rany, tylko 1 książka, mój stary Kindle Keyboard starcza na około 3 książki, które mają po 300-400 str w druku. I się martwiłem, że bateria słabo trzyma.

      1
  8. lid pisze:

    Właśnie. Na oko są takie same… Ale raz „na oko” syn ładował kamerę i to zakończyło jej żywot:-(

    0
  9. lizard king pisze:

    mam kindle paperwhite, bateria trzyma kilka tygodni. ba nawet zaponiam kiedy ostatnio ladowalem, a czytam sporo, trzy- cztery godziny dziennie, codziennie, jedyne co mnie irytuje to to iz ikona baterii pokazuje pelny stan jedynie przez chwila badz wogole, dioda swici sie na zielona, a kiedy odlaczam kindle na ikonie baterii brakuje jednej kreski, wiem, ze jest to jedynie walor wizualny, no ale drazni jak cholera ;)

    1
    • Tomasz pisze:

      Doskonałe osiągnięcie. Kilka tygodni – np. 2 oraz 3, 4 godziny dziennie, codziennie – np. 3 godziny, daje nam 14 dni x 3 godz., czyli 42 godziny działania Kindla. Amazon deklaruje ok. 28-30 godzin działania PW2 – 8 tygodni, 1/2 godz. dziennie, bez sieci, światło 10. Oceniając wytrzymałość baterii „na oko” też myślałem, że jest znacznie lepiej niż wg producenta. Takie odnosiłem wrażenie. Postanowiłem to sprawdzić bo lubię wiedzieć :) Gdy zacząłem notować czasy czytania, po ich zsumowaniu wyszło ok. 25 godzin – bez sieci, światło 9. W czasie tego minitestu nic nie wgrywałem na czytnik, czyli nie był podłączany do komputera, co mogłoby go podładować. Po prawie 23 godzinach używania pojawił się komunikat o słabej baterii, zalecający doładowanie. Po każdym zamknięciu i otwarciu okładki komunikat wyświetlał się na nowo. Po jego zignorowaniu i czytaniu jeszcze ok. półtorej godziny inny komunikat mówił już o bardzo słabej baterii i możliwości rychłego wyłączenia czytnika. Nie chcąc doprowadzić do niespodziewanego wyłączenia czytałem do upłynięcia 25 godziny użytkowania i podłączyłem do ładowarki – niemiecka marka na „A” do ładowania akumulatorków AA i AAA, mająca wyjście USB 5 V, 1000 mA (produkowana w Chinach). Ładowanie do zapalenia diody na zielono trwało między 2,5 a 3 godziny – dokładnie nie zaobserwowałem. Przy okazji zapisywania czasów czytania wyszło, że czytanie odczuwane jako wielogodzinne w praktyce okazało się sporo krótsze – tak przynajmniej było w moim przypadku. Stąd ocena jaką przedstawił „lizard king” wydaje się być obarczona dużą dawką optymizmu :)

      2
  10. maciej pisze:

    Mój Kindle Classic jest jak stara Nokia. Sygnalizuje, że ma słabą baterię na tydzień przed jej rozładowaniem :D

    0
  11. wujo444 pisze:

    „Pamiętajmy, że czytniki zużywają prąd w dwóch sytuacjach:

    – Gdy zmieniamy strony – a zmieniamy z różną prędkością
    – Gdy korzystamy z którychkolwiek innych funkcji”

    Nieprawda! Brzydki skrót myślowy, który wywodzi się z innego faktu – to EKRAN nie zużywa prądu poza odświeżaniem, nie czytnik. Czytnik zużywa mało prądu cały czas w trybie uśpienia, więcej podczas używania go, ale zużywa cały czas.

    „To jeden z popularnych mitów dotyczących wszelkiej elektroniki – że po kupieniu urządzenie ładujemy do pełna, potem wyładowujemy do zera i cały proces powtarzamy. W przypadku akumulatorów Li-ion ten proces nie ma znaczenia.

    Ważne tylko aby nie dopuszczać do pełnego wyładowania akumulatora i ładować czytnik jak najszybciej po pełnym rozładowaniu.”
    Drugie zdanie przeczy pierwszemu. A więc tak – akumulatory Li-ion się formuje… w fabryce, użytkownik tego procesu nie wykonuje. I nie, nie należy ich rozładowywać poniżej poziomu ostrzegawczego, bo wtedy spada ich żywotność a nawet mogą zostać uszkodzone. Tak więc podany przez Ciebie proces formowania będzie miał znaczenie, acz nie takie jak się powszechnie uważa.

    0
  12. Dawid pisze:

    Od dobrego miesiąca nie używałem kindla Classic, jak go zabezpieczyć aby bateria nie padła ?

    0
  13. kowal pisze:

    Faktycznie wydaje się, że oświetlenie nie ma jakiegoś decydującego wpływu na czas pracy PWII. W menu urządzenia, w informacjach o nim brakuje po prostu danych o czasie pracy urządzenia ( dodanie tej funkcji to chyba nic trudnego dla producenta :) )
    Z posiadanych czytników najdłużej, oczywiście to moje subiektywne wrażenie nie poparte statystyką, na jednym ładowaniu ciągnął Nook Simple Touch (zarejestrowany w Barnes&Noble bo inaczej mogło być różnie)

    0
  14. dampf pisze:

    Swojego Kindle Classic używam od ponad półtora roku i ładuję go co cztery tygodnie (granica tolerancji to plus/minus 3-4 dni). Nie korzystam z internetu i czytam praktycznie codziennie po około jedną godzinę. Mam nadzieję, że taka wytrzymałość baterii utrzyma się jeszcze przez co najmniej rok :)

    0
  15. Shadi pisze:

    @Typowy1, tez kupiłam wersje z reklamami i w momencie, kiedy chciałam je wyłączyć pan na czacie Amazonu wyłączył je zupełnie za darmo (bo nie mieszkam w USA), a przy reklamacji tez nie było żadnych problemów, że reklamy. Po prostu przysłali mi nowy bez zbędnych pytań.

    0
  16. Sanos pisze:

    Dodałbym jeszcze jedno ostrzeżenie dotyczące akumulatora: nie przegrzewać. Akumulatory litowo jonowe (i litowo polimerowe) nie lubią wysokich temperatur.

    0
    • Dumeras pisze:

      Tylko co oznacza nie przegrzewać?
      Do rozgrzanego piekarnika nie wkładam, jasne, ale teraz mamy lato i zdarza się po 30 stopni w cieniu. Na plaży i na słońcu jeszcze więcej. Nie czytać na plaży?
      Telefon lub tablet, podobnie jak laptopa udało mi się „rozgrzać”, żeby było to odczuwalne. Podłączenie do zasilania, pełna moc obliczeniowa, urządzenie się grzeje. W czytniku się mi to jeszcze nie udało. Nie miałem sytuacji, żeby był cieplejszy od otoczenia (na mrozie na dworze nie czytałem jeszcze).

      Więc jakich sytuacji mam unikać, żeby uniknąć przegrzania baterii w czytniku?

      0
      • kwiatek pisze:

        Kindle (przynajmniej dx i keyboard, bo na classicu i touchu tego nie sprawdziłem) powiadamia o swojej zbyt wysokiej temperaturze poprzez wyskakujące okno z ostrzeżeniem.

        0
  17. Dan pisze:

    Mi baterie żre, ale czytam dużo mang, więc to normalne. Mimo to ładuję około raz na dwa tygodnie, choć przeważnie, tylko doładowuje.

    Zastanawiam się, czy to ma jakiś wpływ, takie krótkie ładowanie, nie do pełna (tak 1h lub tylko 30 minut) bo wychudzę do pracy, patrzę, że bateria ma trochę mało, więc przed wyjściem podpinam potem zabieram Kindle.
    Co ja bym bez niego zrobił w pracy (a czytuję po kilka godzin dziennie, w zależności, czy w pracy jest co robić, czy też nie ma, ostatnio czytałem przez 6 z 8 godzin w pracy :D I jeszcze jestem zły, jak ktoś mi przerywa. Przecież powinni zrozumieć, że jestem zajęty ;)

    2
  18. Grzesieq94 pisze:

    Przed chwileczką właśnie stałem się posiadaczem Kindle’a Classic i jestem bardzo ciekawy jak będzie z tą baterią. Jeśli przy moim średnim czytaniu wytrzyma więcej niż tydzień lub dwa to będę bardzo zadowolony ;)

    0
  19. Jakub pisze:

    Mam Paperwhite II od kilku tygodni i jestem nieco rozczarowany – musiałem ładować go już dwukrotnie w tygodniowych interwałach. Mam nadzieję, że rzeczywiście jest to kwestia indeksowania nowych pozycji, bo wgrałem nań kilkaset książek. Czytam dość sporo – kilka godzin dziennie, wieczorami na podświetleniu około 20. Za pierwszym razem Kindle zdechł dość gwałtownie – zrestartował się i już nie włączył. Po podłączeniu ładowarki dobre 10 minut widziałem obrazek pustej baterii, prądu i kabla USB. Nie ukrywam, że były to chwile grozy.
    Swoją drogą podczas czytania komentarzy na SCz nie mogę wyjść ze zdumienia jak łatwo uszkodzić Kindle. Przez kilka lat używania smartfona – Samsunga Galaxy S – co najmniej dziesięć razy zdarzyło mi się, że telefon spadał dość gwałtownie na schody/asfalt/płytki i nigdy nie było problemów z ekranem. Tutaj co chwila czytam o rozlanym atramencie, nieodświeżających się tapetach, itp. Podobnie z baterią: na forum Amazonu pisali ludzie, którym bateria padła na amen po jednym radykalnym rozładowaniu. I śmieszne to, i straszne.

    0
  20. dk pisze:

    Wymiana klawiatury to pikuś w porównaniu z wymianą ekranu czy baterii.

    0
  21. inkwizytor pisze:

    A ja ciut z innej beczki :) Czy i ewentualnie kiedy będzie Pan, Panie Robercie testował nowego pocketbooka inkpad 840? Wydaje mi się on być ciekawą alternatywą dla czytników 9.7 cala.

    0
  22. Tim pisze:

    Należę do mniejszości.
    Czytnik ładuję 2razy w tygodniu.
    Bateria starcza średnio na 15 godzin
    ( oświetlenie 14-16, bez sieci). Czytnik już ma 20 miesięcy. Początkowo wystarczała na28-30godz.

    0
  23. Akiko pisze:

    A ja się zeźliłam na wężowisko kabli w domu, ten do tego, tamten do tamtego i w zeszłym roku kupiłam uniwersalną ładowarkę (kabel na stałe) Micro USB 5V 2A AC na amazon.de (nie chińską taniochę). Pasuje do wszystkiego, jeden kabel na stałe w kontakcie i bez przerwy coś ładuje, 2 kindle, telefony, aparat fot, tablety. Wyjmuję kabel z jednego, ładuję następny, a szybki jak błyskawica. A stary kabel od kindla trzymam w szufladzie w pracy (do czytnika i telefonu)
    Mój PW1 wystarcza na około tydzień, wifi off, światło na 12, 18 albo 24.

    0
    • rudy102 pisze:

      Dokładnie tak samo pasuje do wszystkiego jak kabel od Kindla podpięty do ładowarki od telefonu, więc nie mam pojęcia po co to zamawiałaś..

      0
      • Akiko pisze:

        Bo nie miałam ładowarki do telefonu z wejściem na usb? Tylko zwykłą wtyczkę usb. Naładowanie przez to tabletu albo telefonu trwało go-dzi-na-mi. Ta ładowarka jest o wiele szybsza. W ciągu wieczora mogę naładować tablet i telefon, jedno po drugim. Właśnie po to.

        0
        • Pedro pisze:

          Litości……

          Dobra, firmowa ładowarka 2A kosztuje na aledrogo ok 50-60 PLN..

          To naprawdę nie jest „rocket science” a to że ktoś się daje naciągnąć na „super ładowarki z Amazon”… cóż….

          0
          • Akiko pisze:

            Jak ktoś nie mieszka w Polsce to faktycznie lepiej kupować z Allegro. Moja kosztowała 13€ (52 zł zdaje się) Litości.
            Że ktoś nie pomyśli i chlapnie… cóż…

            0
      • wujo444 pisze:

        aparaty mogą mieć inne, starsze komórki też, ale fakt – obecnie wszystkie nowe telefony, tablety, mp3ki (poza produktami Apple, kij w tyłek) korzystają z microUSB i ładowarki są wymienne. A czy jak ładuje szybko to dobrze, nie jestem przekonany – jeżeli podaje za wysokie natężenie, może uszkadzać akumulator.

        0
        • Akiko pisze:

          No właśnie, mnie ominęła ładowarka przy wymianie na nowy telefon, dostałam tylko wtyczkę. Żeby naładować 3 rzeczy jednocześnie musiałam mieć 3 wtyczki i 3 kable. Tę ładowarkę mam od października, tfu tfu odpukać nic się nie usmażyło. Na amazonie ma około 300 pozytywnych recenzji i opis że pasuje do różnych tabletów i telefonów (w sensie że jej natężenie ich nie uszkodzi)

          0
        • costi pisze:

          Litości, gdzieście byli na fizyce?
          Amperaż ładowarki oznacza jej maksymalne dopuszczalne obciążenie, a nie że tyle podaje. O tym, ile prądu pociągnie, decyduje podłączone do niej urządzenie – najwyżej nie obciąży jej w całości. Np. jeśli Kindle ładuje się prądem 0,5 A i podłączymy go do ładowarki 2A, to zostaje nam 1,5A wolnego, które można wykorzystać na ładowanie czegoś innego.
          Trzeba tylko uważać w drugą stronę – ponieważ o poborze prądu decyduje odbiornik, to pociągnie sobie taki prąd, jaki potrzebuje, nawet jeśli ładowarka jest za słaba. W tym momencie ładowarka się po prostu spali (z szansą na zrobienie zwarcia w instalacji).

          1
  24. Jami pisze:

    ja rzeczywiście na początku przygody z paperwhitem (pierwszym) miałam tak, że rozładowywał mi się po tygodniu, a czytałam jakieś 0,5h dziennie. I to trwało tak kilka tygodni. W końcu się zdenerwowalam, rozładowałam baterię do pusta i naładowałam do pełna (2 razy) i po tym już zaczął mi trzymac normalnie parę tygodnii. Więc nie wiem jak to z tym jest.

    0
  25. AndraKuf pisze:

    Ja w zeszłym roku dosłownie tydzień przed upływem gwarancji na mojego Toucha zauważyłem, że bateria trzyma do tygodnia. Szybka wymiana w Amazonie i jak na razie (ponad rok) bateria trzyma jak dawniej około 3-4 tygodni (starcza na przeczytanie 4/5 książek).

    0
  26. Małgorzata pisze:

    Robercie zdecydowanie wolę wiedzieć na ile godzin czytania wystarcza bateria. Oczywiście orientacyjnie, nie musi się zgadzać co do minuty, dla mnie jest to bardziej przydatne od określenia że bateria wystarcza na miesiąc.

    0
  27. Anna pisze:

    Jak pisałam już w komentarzach kilka dni temu, martwi mnie Paperwhite II. Pierwszej wersji używałam przez prawie 1,5 roku, teraz przekazałam ją mamie, i nadal trzeba ją ładować co ok. 3 tygodnie (raz udało mi się rozładować baterię przez tydzień, ale wtedy miałam urlop i faktycznie czytałam od rana do wieczora).
    Paperwhite’a II ładuję już piąty raz, a mam go od miesiąca (przy czym pierwsze ładowanie załatwiłam od razu po zakupie – po prostu doładowałam baterię do pełna).
    Kupiłam sobie wtyczkę do ładowania z sieci, więc nie jestem już uwiązana do komputera, ale i tak nie podoba mi się wizja częstego ładowania, Paperwhite I wytrzymywał o połowę dłużej.

    0
    • Artur pisze:

      Na początku miałem podobnie, ale tu było winne zawieszone indeksowanie.
      Najlepiej sprwadzić w głównym menu, opcja szukania po wszystkich książkach – wpisać losowy ciąg liter i jeżeli w wyniku mamy informację, że jeszcze pozostało do przeindeksowania ileś książek i ta wartość nie zmniejsza się po paru godzinach, to mamy zawieszone indeksowanie.
      Jednym z rozwiązań, które mi pomogło jest wyłączenie, nie uśpienie, i ponowne włączenie. Wtedy jest szansa, że indeksowanie się zakończy.
      Gdy już nie trwa ineksowanie, to bateria trzyma przynajmniej miesiąc.

      0
      • Anna pisze:

        No właśnie już ktoś mi pisał o tym indeksowaniu, zaraz sprawdzę, jak to wygląda :)

        Sprawdziłam – wyszukuje natychmiast, więc najwyraźniej to nie indeksowanie :(

        0
        • Marek pisze:

          W przypadku PW II ten typ sprawdzania ma pewien „haczyk”.
          Po wpisaniu losowego ciągu znaków np. „kjkhhkjh” należy z lewej strony, z listy rozwijanej wybrać pozycję: „All Text”.
          Wtedy pojawi się ilość nie zindeksowanych pozycji. Wybranie opcji: „My items” powoduje że wynik szukania zawsze będzie wynosił zero.

          0
  28. Kasia pisze:

    Mój Paperwhite na pewno nie wytrzymuje 8 tygodni, nawet jeśli nie używam go specjalnie często. To jakaś wyjątkowo optymistyczna statystyka :)

    Pytanie z nieco innej beczki: podczas każdego ładowania Kindle zmienia kolejność książek na alfabetyczną (a nie od pobranej/czytanej ostatnio), jak to zmienić? Problem nie leży w ustawieniach aplikacji Kindle na komputer, bo odinstalowanie nic nie zmieniło.

    0
  29. Paweł pisze:

    Ja bym poprawił to zdanie „Czytnika nie można przeładować”.
    Oczywiście wiem, że chodzi o „Nie jest możliwe przeładowanie czytnika”.
    Ktoś jednak może pomyśleć „Uważaj, żeby nie przeładować czytnika” i niepotrzebnie spanikować.

    1
  30. Pola pisze:

    Ja ładuję tak mniej więcej co 3-4 tygodnie swojego Paperwhite’a, podobnie jak Onyx Storię. Wcześniej było ładowanie z doskoku – gdy zgrywałam na czytnik e-booki, urządzenie zawsze się trochę podładowało. Teraz zrobiłam się leniwa i wszystko wysyłam przez sieć :)

    0
  31. Lag pisze:

    No, ja przekartkowuję jak szalony – mam ten nawyk z papierowych książek, więc kundel rozładowuje się raz dwa :/ Dlatego nadal wolę książki papierowe.

    0
  32. Vimes pisze:

    Ad10. Bateria żeby uzyskać pełaną sprawność po paru miesiącach leżeni potrzebuje kilku cykli. I przypuszczam że dalatego też wszędzie każą „formatować”.
    Li-ion jest formatowane na wyjściu z fabryki i proces ten jest dość trudny dlatego żaden producent nie zaryzykuje tego żeby klient robił to u siebie i popsuł ogniwo po czym reklamował.

    0
  33. Piotr pisze:

    Pamiętajmy, że czytniki zużywają prąd w dwóch sytuacjach:

    Gdy zmieniamy strony – a zmieniamy z różną prędkością
    Gdy korzystamy z którychkolwiek innych funkcji

    No PW zużywa jeszcze gdy czytasz pomiędzy zmianami stron – na oświetlenie ekranu.

    0
  34. isaak pisze:

    Kobo raz lub dwa razy na miesiac ale zawsze rozładowouje się w  nieodpowiednim momencie, pociagu, autobusie, na wyjeździe. Ciekawostką jest to ze przy włączonym wifi nie był w stanie wytrzymać dłużej niź tydzień dwa, a poniżej tygodnia kiedy urządzenie zmodyfikowałem softwarowo i automatycznie synchronizował mi się z google drive (wysyłka książek na emaila)

    0
  35. tom pisze:

    i tutaj przekopiuje stary komentarz, gdzie mierzyłem pobór prądu w różnych sytuacjach przez keyboarda 3g:

    „Artykuł zainspirował mnie do pomiaru poboru prądu przez kindla i w obu trybach:
    1. Uśpienia (czyli krótkie przesuniecie przełącznika)
    2. Wyłączenia (czyli przesunięcie przełącznika na ~7s)
    pobór prądu jest taki sam.
    Dokładniej:
    przez pierwsze kilka sekund oscyluje wokół 200mA,
    do 3min – 20mA,
    po 3min – 0.9-1,2mA

    Co ciekawe podczas czytania książki kindle zjada ciągle 20mA + ~200mA na odświeżenie strony (jednak jest to impuls trwający na oko 0.5s) co daje ~87h ciągłego czytania, nie wliczając odświeżania wyświetlacza.”

    Czyli wcale nie jest tak, że czytnik pobiera prąd tylko podczas zmiany strony. W trakcie czytania pobiera znacznie więcej prądu niż w uśpieniu, nawet gdy strona się nie zmienia.
    Ze zgrubnych wyliczeń wynika, że zmieniając strone co minutę bateria padnie po ~80h czytania, a zostawiając czytnik, żeby sobie leżał bezczynie w uśpieniu, powinien tak poleżeć ponad 9 tygodni.

    0
  36. costi pisze:

    Jedna uwaga odnośnie rozładowywania. Rozładowanie do zera faktycznie zabija ogniwo Li-Ion (tak jak i Li-Poly) – ale podczas użytkowania do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie. Nawet w sytuacji, gdy Kindle wyłącza się z braku prądu, ogniwo ma nadal kilka % ładunku – owe wyłączenie to właśnie elektroniczne zabezpieczenie przed wprowadzeniem ogniwa w stan głębokiego rozładowania. Szkodliwe może być tylko zostawienie Kindla w takim stanie na bardzo długi czas, bo niewielki pobór prądu w końcu wyssie ogniwo całkowicie.

    0
  37. amuszu pisze:

    Na pytanie: Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że Kindle rozładował się podczas czytania? odpowiedziałam, że regularnie, ale robię to z premedytacją. Z innych urządzeń doświadczenie nauczyło mnie, że akumulator po prostu musi pracować. Jako przykład mogę napisać, że „testowałam” to zjawisko na 2 identycznych telefonach kupionych w jednym czasie. Jeden ładowany był na wieczór, nawet w przypadku, gdy wskaźnik pokazywał jeszcze 20+%, drugi natomiast zawsze poniżej 8-5%. W dłuższej perspektywie akumulator, który pracował w pełnym zakresie dłużej wytrzymywał. Może to równie dobrze wynikać z faktu, że przeszedł po prostu mniej cykli ładowania.

    1
  38. Griton pisze:

    Tworzenie ankiety to jest, okazuje się, nielekka praca. Nie obejmuje wszystkich „fiksatów” jak na przykład mnie. Moja fiksacja polega na tym, że ja nie znoszę kiedy wskaźnik stanu naładowania w jakimkolwiek urządzeniu które posiadam nie jest pełny. W związku z tym ładuję wszystko codziennie, czy tego trzeba czy nie. W ankiecie wpisałem „raz na dwa tygodnie” bo wyliczyłem, że tyle mniej więcej potrzebował bym na zużycie baterii Kindle. Swoją drogą dyskusje na temat prądu i ładowarek bardzo zajmujące. Zauważyłem kiedyś, że dopóki ładowałem Kindle z komputera, bateria rozładowywała się wolniej. Od kiedy przeszedłem na ładowarkę zużycie baterii jakby przyspieszyło. Dotyczy to także innych urządzeń. Ale to oczywiście może nie być prawda.

    0
  39. JanWoreczko pisze:

    Ad. 7 „Posiadacze Kindle Paperwhite mogą zwrócić uwagę na to, że dopiero po aktywowaniu czytnika zaczynają się ściągać wysłane wcześniej na niego pliki.”

    W przypadku mojego PaperWhite II ściąga się w tle na uśpionym czytniku. Na przykład prasa. No chyba, że po wybudzeniu dzieje się to natychmiast :-)

    0
  40. Jacek pisze:

    A ja mam pytanko – ile czasu od pierwszego komunikatu o niskim stanie baterii minie do momentu, aż się Kindle Paperwhite II całkiem wyłączy? Mi się raz zdarzyło czytać w busie 40 minut po tym info i się nie wyłączył, więcej nie sprawdzałem, bo naładowałem:)

    0
  41. Sebastian1972 pisze:

    Naładowałem swojego Kindla, który mi się wcześniej całkowicie rozładował. Świeci się zielona dioda, co oznacza, że jest już naładowany. Przyciskam włącznik, zaświeca się na zielono a potem ta dioda się wyłącza a kundel nie włącza się w ogóle, choć jest naładowany. Co robić, dlaczego się nie uaktywnia?

    0
  42. Agnieszka pisze:

    A ja w temacie czytania podczas ładowania baterii. Podłączyłam Kindle (All-New Paperwhite 3G) do komputera kablem USB. Na ekranie mam komunikat, że jeśli chcę czytać podczas ładowania baterii to powinnam „odłączyć” Kindle od komputera pozostawiając podłączony kabel. Tak zrobiłam – „wysunęłam” Kindle pozostawiając włączony kabel. Świeci się pomarańczowa lampka, czyli czytnik się ładuje. Jednak na ekranie mam wciąż tryb USB. Ekran nie reaguje na żadne dotknięcia. Jak przejść do czytania? Czy ktoś może pomóc?

    0
  43. tedybear pisze:

    pytanie
    mam PW II – kupiony na początku sierpnia tego roku. czytajac codziennie około 1h do 1,5h wytrzymuje mi około 3 tygodni. nie mam problemów z indeksowaniem.
    czy 3tygodnie bez ladowania to dobry wynik przy tej ilości czytania??

    2 problem który gdzieś przeczytałem.
    jak moj czytnik sie naładuje i pali sie zielona dioda to ikonka baterri nie jest w 100% pełna. odnosi się wrazenie ze brakuje dosłownie kilku minut ładowania aby była w pełni zapelniona. gdzies przeczytałem że jest to wynikiem baterry issue i ze kiedys kindle miało problemy z wadliwymi bateriami. w zwiazku z tym ze kupilem go niedawno w salonie VOBIS nie zakladam aby to byla wadliwa partia.
    czy kazdy z Was majacy PW II ma ten sam problem z ikonka baterii ktora nie zapelnia sie do konca pomimo zielonej diody sygnalizujacej naladowanie?

    0
  44. drk001 pisze:

    Czy ktoś z Was bawił się w wymianę akumulatora w Kindle?
    Mam już od kilku lat Kindle Classic 3 i od jakiegoś czasu bardzo szybko się ładuję i tak samo w szybkim tempie jest rozładowany (wytrzymuje max 3-4 dni, ok pół godziny czytania dziennie).

    Czy możecie polecić jakiś sprawdzony serwis gdzie można by kupić taką baterię do wymiany?
    pozdrawiam

    0
  45. dfs pisze:

    To nie bateria, to akumulator (po angielsku rechargeable battery).

    0
  46. arnold pisze:

    wybralem 1 na kilga dni ale nie reklamuje czytnika,bo czytam ok.1godzine dziennie a internet przegladam jakies2 godz i ciagle mam uruchomione wi-fi.

    0
  47. mteodor pisze:

    Troszkę nie na temat. Dlaczego nie jeszcze kindla z panelem słonecznym? Te parę cm² na górze ramki wystarczyłoby na korzystanie z czytnika, a przy dobrym słońcu i na doładowanie akumulatora przy tak małym poborze prądu. Tak sądzę. A np. okładka z panelem słonecznym? Kwestię podłączenia zostawiam inżynierom :)

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Są w Stanach do kupienia okładki z panelami. Ale ich cena jest wyższa niż samego Kindle co wyjaśnia czemu nie są zbyt popularne. A Kindle ładuje się i tak raz na parę tygodni.

      0
  48. Marta pisze:

    Czy ładowarka od telefonu LG L65 też będzie pasowała?
    Pozdrawiam

    0
    • Robert pisze:

      Każda ładowarka która ma wtyczkę micro USB powinna ładować Kindle bez problemu. Ładowarki o większej mocy (o prądzie ładowania powyżej 1A) nie dadzą większego prądu niż sam pobiera Kindle (jest to opisane w artykule). Natomiast ładowarki mniejszej mocy będą ładować go dłużej.

      0
  49. Jane Weller pisze:

    Mam Kindle 7 Touch i dostałam ładowarkę podróżną od LG, która ma na wyjściu 5.1V i 0.7A. Czy mogę używać jej do ładowania czytnika bez obaw, że coś się z nim stanie?

    0
  50. Krzysztof pisze:

    Uruchomiłem właśnie (wczoraj) Kindle 7.

    Ładowałem go przed włączeniem ok. 24 godziny oryginalną ładowarką Kindle oczekując po kilku godzinach zmiany koloru kontrolki z żółtego na zielony. Nie doczekałem się – stale świeciła na żółto…

    Po odłączeniu od ładowarki wskaźnik naładowania pokazywał maksymalną wartość, ale jest przecież nieprecyzyjny.

    Czy powinienem się niepokoić? Reklamować Kindle?

    Pozdrawiam

    0
  51. arnold pisze:

    Ja radze nie reklamowac czytnika.

    0
  52. Joseph_k78 pisze:

    Witam. Ja zakupiłem Kindle PW2 8 dni temu w środę. W […]. Wyhaczyłem ostatni egzemplarz z magazynu (nie była to wystawka). Po zakupie trochę się zmartwiłem, gdyż bateria wręcz krzyczała o ładowanie (zdaje się, że nawet był podany procentaż zużycia baterii w okienku pop-up – 1%). Po powrocie do domu z nowym nabytkiem od razu pod ładowarkę. To była środa. Przeczytałem ok. 1,5 książki i w kolejną środę czytnik poszedł do ładowania, ale nie wiem, na ile by jeszcze baterii starczyło. Zobaczymy. Fakt, trochę wgrywałem – na początku przez kabel USB, ale potem tylko wysyłka poprzez mail z Calibre (albo z e-księgarni). Więc wytrzymał tydzień. Wifi włączone. Podświetlenie różnie – przez dzień zero, wieczorem max. 14. Zobaczymy, jak będzie teraz. Po przeczytaniu 19% książki raczej grubszej, ok. 400 stron papierowej wersji – loc 2612, ikonka baterii wskazuje jakąś 1/5 zużycia. Mam nadzieję, że bateria nie jest walnięta i oby nie okazało się, że sprzęt z rozładowaną baterią przeleżał w magazynie dosyć długo (rok?).

    0
  53. Gienek pisze:

    „nie słyszałem o przypadku, aby ktoś chciał wymieniać baterię.” Taka sytuacja – padł mi Kindle 4 (z 2012 roku, nie reagował na nic), dzwoniłem do Amazonu w USA z moim problemem – powiedzieli, że nie naprawiają i polecili kupić nowy, dali naiwne $10 zniżki na kolejny model. Powiedziałem, że nie będę dał im zarobić skoro po roku gwarancji nie potrafią już nic naprawić. Rozkręciłem, na baterii miałem napięcie 0.35V zamiast 3,7V pomimo długiego ładowania, znalazłem w chinach nową baterię za ok. 55 PLN z przesyłką do Polski. Wymieniłem sam. Wszystko znowu działa :) Polecam nie słuchać Amazonu!

    2
  54. Paulina pisze:

    Mam pytanie. Nie używałam czytnika kilka miesięcy. Właściwie prawie rok. Wczoraj chciałam odświeżyć moją znajomość z kindle ale okazało się, że bateria jest rozładowana (zamiast tradycyjnego ekraniku z różnymi grafikami mam pustą baterię i pod spodem kabelek usb i symbol prądu – żeby naładować). Podłączyłam czytnik do ładowania na noc. Naładował się – obok wejścia usb światełko z pomarańczowego zmieniło kolor na zielony – ale grafika z informacją o potrzebie ładowania nie zniknęła. Nie mogę też włączyć kindle. Co się dzieje? Jak mogę uruchomić czytnik na nowo?

    0
    • Robert pisze:

      Czy jest odpowiedź dla Pauliny z 29 .01.2016r. ? Mam ten sam problem.
      Robert

      0
      • Athame pisze:

        Powinno wystarczyć wyjęcie baterii na ok. 10 minut. Jeśli nie pomoże to będzie problem, ale w takim przypadku przyczyny mogą być różne.

        0
        • andrzej pisze:

          Mam ten sam problem co Robert i Paulina. Kindle classic. Nie używałem kilka miesięcy i się wyładował. Na ekranie ikonka pustej baterii z sugestią podłączenia. Zrobiłem to, ale po całej nocy nadal ten sam obraz i brak możliwości włączenia. A ikona świeci na zielono. Ktoś rozwiązał ten problem?

          0
  55. sobol pisze:

    Skąd Wy macie takie czasy pracy na baterii???? Mam nowego(3 razy ładowany) Voyage włączone wifi , czytam po 1,5-3 h dziennie z automatycznym sterowaniem podświetlenia i muszę ładować co 3-5 dni.

    1
  56. Tomek-Karpik pisze:

    To samo u mnie. Bateria trzymała koło miesiąca przy czytaniu 1-2 godz/dzień. przerwa w użytkowaniu – około 3 miesiące (dostałem akurat trochę książek na papierze). Kindle poleżał wyładowany koło 2,5 miesiąca. Teraz ładuje się do pełna, ale trzyma tylko 3-4 dni :(
    „Wyrzucałem” wszystkie książki, wgrywałem na nowo, wyłączyłem wi-fi, z indeksowaniem wygląda na to że nie ma problemu, zresztą przywracanie ust. fabrycznych restart miękki i twardy… Dalej to samo.
    Szukam nadal przyczyny po omacku. Może moje pytania zabrzmią banalnie więc z góry uprzedzam, żeby się szanowni koledzy i Koleżanki nie oburzali.

    przyczyna
    1) – przeinstalowałem kompa, odinstalowałem calibre, ale na Kindlu zostały jakieś pliki pocalibrowskie – czy to może mieć wpływ na szybkość wyładowania? Może kindle czegoś szuka lub się z tego powodu zacina z jakimś procesem?

    2)-Zakupionym książkom zmieniłem nazwy plików (były jakieś dziwne, np. Bastion_9788379851300) więc po prostu zmieniłem na „Bastion”. J.w., czy możliwe, że zawiesza się jakiś proces?

    3)-żona ładowała Kindla telefoniczną ładowarką- tę przyczynę raczej wykluczam, ponieważ z tego co czytałem, to nie szkodzi to Kindlowej baterii

    Jakieś pomysły?

    0
    • Ania N. pisze:

      U mnie problem pojawił się, kiedy Kindle automatycznie się zupdate’ował – bateria trzymała maksymalnie 2 dni. Po pełnym naładowaniu, odłączeniu i przerzuceniu kilku stron stan naładowania baterii wskazywał już na 2/3.

      Mój Kindle nie jest już na gwarancji, ale napisałam do supportu przez formularz ‚Contact us’ na stronie Amazona. Miły pan na chacie powiedział, że jest bardziej aktualna wersja software’u (Kindle 5.4.7) i że update może pomóc. Kazał mi podłączyć urządzenie do komputera, przesłał plik z updatem, krok po kroku przekazując instrukcje jak wrzucić na Kindle.

      Było to dziś, więc dopiero się okaże na ile pomogło, ale teraz, po 4 godz. od rozmowy bateria nadal jest pełna. Może to pomoże?

      Radzę odezwać się do konsultantów, są naprawdę bardzo pomocni. :)

      0
      • Ania N. pisze:

        Potwierdzam, update pomógł, przy regularnym czytaniu ok 1,5 h dziennie przez tydzień ubyło ok 15 % baterii.

        0
        • Tomek-Karpik pisze:

          Wow, czyli jest szansa :)))
          Dzięki za tę dobrą wiadomość. Muszę się przygotować do rozmowy z konsultantem ;)
          Wi fi mi również w Kindlu padło, więc bezpośrednio na czytnik mi pliku nie wyśle :( Ale z kontekstu Twojego wpisu wynika, że plik przesłał Ci na kompa. Tak było?

          0
          • Ania N. pisze:

            Na chacie wysłał mi plik. Spytałam czy z Kindla mogę zrobić update, powiedział, że nie, musiałam podpiąć do komputera i po kablu przerzucić, a potem w ustawieniach na urządzeniu robisz update. Więc WiFi niepotrzebne.

            A jak spytasz gdzie co znaleźć to prowadzi krok po kroku jak po sznureczku. :)

            Trzymam kciuki, powodzenia!

            0
  57. Tomek-Karpik pisze:

    Mój egzemplarz nowy nie jest. Ma 2 lata. Przed tą dłuższą przerwą bateria trzymała dobrze.

    0
  58. Vramin pisze:

    Mam problem z PW3. Przy ładowaniu z gniazdka, standardową ładowarką USB (od e-papierosa : ) ) nie mogę czytać. Czytnik wyrzuca komunikat że aby czytać, mam odłączyć urządzenie USB w komputerze. Po naładowaniu komunikat nie znika, aby poczytać muszę albo podłączyć czytnik do kompa i odłączyć go w Windows, albo zrobić restart czytnika.

    Kindle Classic, pierwszy model bez klawiatury, nie robi takiego problemu, ten sam kabel, ta sama ładowarka i można czytać ładując, zero komunikatów. Czy można coś zrobić by PW3 zachowywał się tak samo? Niby to nowszy model, a ten starszy jest lepszy pod względem wygody użytkowania.

    0
  59. Bogusia pisze:

    Czytam bardzo dużo nawet do 600 str. książki dziennie dlatego muszę ładować Kindle PW2 co drugi dzień.

    0
  60. MNICH pisze:

    W przypadku ładowania warto wykorzystywać oryginalny kabel producenta, ponieważ kable czy ładowarki innych producentów mogą nie ładować czytnika. Moje dwa kable usb pochodzące od znanych producentów telefonów komórkowych nie ładowały urządzenia, co nie znaczy że jakieś no-name’owe nie poradziły by sobie z powierzonym zadaniem. Urządzenie potrzebuje około 2-2,5 godzin czasu do pełnego naładowania baterii. Istotne aby nie rozładować baterii do zera, ponieważ czytnik może wówczas ulec trwałemu uszkodzeniu. Najlepiej ładujmy od razu po pojawieniu się komunikatu urządzenia o wyczerpującej się baterii. Swoje spostrzeżenia odnoszę do używanego przeze mnie czytnika Kindle Paperwhite I.

    0
  61. Ktosiu pisze:

    3 miesięczny Kindle Paperwhite III i już problemy z trzymaniem baterii, pierwsze 2 miesiące było co 2-3 tygodnie ok 40-50 h czytania tygodniowo z podświetlaniem 1/3 .
    Aktualnie nie daje rady nawet tygodnia wytrzymać, 3-4 dni działa normalnie i potem komunikat o niskim stanie przez 2-3 dni, godzinowo to mniej niż 20 h czytania.
    Zmiana oświetlenia na minimalne nic nie daje, dalej ten sam problem.

    Za to starsze czytniki np Kindle Touch bez problemu ten sam czas czytania wytrzymuje 2-3 razy dłużej + zasilanie podświetlania z czytnika.

    0
  62. Bartek pisze:

    „30 minut dziennie” :)

    0
  63. Dawid pisze:

    Ktoś ma doświadczenie/widział coś w necie na ten temat w naprawy gniazda ładowania w Kindle PW?

    Byłbym wdzięczny za jakieś wskazówki.

    1
  64. Ktosiu pisze:

    http://i.ebayimg.com/images/g/eVUAAOSws4JW8VHu/s-l1600.jpg
    Na ebay UK ok 5 funtów za sztukę.

    Lutownica, odsysacz, coś do podważenia i wyciągasz. potem montujesz gniazdo takie jak wyżej.
    Ewentualnie kupujesz płytę główną albo z uszkodzonym wyświetlaczem i działający.

    0
  65. Grażyna pisze:

    Dzień dobry. Mój mąż ma problem z czytnikiem Kindle Classic, kupionym w 2013 roku. Sporo czyta i niestety ostatnio zauważył, że czytnik zaczął wyładowywać się w błyskawicznym tempie. Nawet w ciągu jednego dnia. Jest już po okresie gwarancji, więc chyba nie może reklamować baterii? Czy jednak można wymienić i czy oferowane na allegro, na pewno się sprawdzą?

    0
    • Tomek-Karpik pisze:

      Przeczytaj mój wątek powyżej z 4 kwietnia 2016 i odpowiedź Ani N.

      0
      • Grażyna pisze:

        Dzięki. Ja się konsultowałam na czacie z miłym panem ;). Znajomość angielskiego moja jest niewystarczająca ale użyłam translatora. Poradził mi to samo. Nie do końca jednak umiałam tę operacje przeprowadzić chyba. Niemniej w pewnym momencie stwierdziłam,że wersja Kindle’a jest aktualna. Nie wiem,czy w wyniku moich działań, czy tez już była. Nie zmieniło to jednak nic w sprawie baterii. Wifi tez padnięte jest. W ogóle nie aktywne są funkcje, którymi się wifi uruchamia. Ja też mam taki sam Kindle i u mnie z kolei nie daje się od pewnego czasu wgrywać ebooków przez kabelek, muszę wysyłać z poczty. Jednak w porównaniem z korzyściami płynącymi z posiadania Kindle’a jest to mały problem. Ogólnie uważam czytnik za genialny wynalazek, dla uzależnionych od czytania ;) Pozdrawiam.

        0
  66. Marcin pisze:

    Mam pytanie ,jak długo można korzystać z Kindle (posiadam dwa Classic i Paperhhite 3) gdy mi się wyświetli komunikat o niskim stanie baterii.Chodzi mi o to ile czasu minie od momentu wyświetlenia komunikatu do momentu wyłączenia się czytnika.Pytam raczej z ciekawości bo w momencie gdy wyświetla sie ten komunikat to podłączam pod ładowarkę.

    0
  67. Ktosiu pisze:

    Dzień, może dwa. Ok 3-5 h czytania u mnie na 3.

    0
  68. Iza pisze:

    Kupiłam używany PW2 z Amazonu. Po pierwszym ładowaniu wytrzymał 3 dni i już pojawił się na ekranie obrazek by podłączyć Kindla. Przez te 3 dni dodałam 6 książek, było podłączone wifi przez 2h i przerzuciłam z 15 stron.
    Naładowałam go i już następnego dnia symbol baterii był pełny w 2/3. Po dwóch dniach symbol baterii pokazuje mniej niż połowę baterii (czytałam pół godziny). Czytnik jest ustawiony na trybie samolotowym, nie trwa indeksowanie. Czy kindle jest wadliwy, czy to skutki niskich temperatur ( trzymam go na parapecie), czy dać mu jeszcze trochę czasu i kilka ładowań na ogarnięcie się, czy robić reset? To mój pierwszy kindle więc potrzebuję pomocy kogoś bardziej doświadczonego, Iza:)

    0
    • Tomek-Karpik pisze:

      Moim zdaniem to lipa. Nie ma co mu „dawać dni”, bo lepiej chyba nie będzie :/
      W sytuacji jak opisujesz rokuję, że z baterią lepiej nie będzie. Nie ma co się łudzić.

      0
      • Iza pisze:

        Może spróbuję jeszcze go zresetować. Myślałam, że może to normalne w używanych, że bateria jest słaba, ale tylko 3 dni? Tak się cieszyłam na mój pierwszy czytnik:) No nic, dziękuję za odpowiedzi, naładuję jeszcze raz i jeśli nic się nie zmieni to się wtedy poddam;)

        0
  69. Daeid pisze:

    Ja bym mu dał kilka dni, kilka ładowań, jak się nie poprawi to reklamacja, Amazon to bez problemu powinien wymienić.

    0
  70. Hubert pisze:

    Potrzebuję opinii użytkowników Paperwhite 3 w kwestii baterii. Wydaje mi się, że moja od nowości ma nieco za mało pojemności, a że ostatnio jeszcze się pogarsza, to rozważam skorzystanie z gwarancji, a mam czas do marca. Ale dla lepszej orientacji chciałbym najpierw zdobyć jakieś dane porównawcze: czy ładowanie prawie rocznego dość intensywnie użytkowanego Paperwhite 3 co najmniej raz w tygodniu jest wynikiem w normie? Dla celów porównawczych: czytam (przeciętnie) co najmniej 3 – 4 godziny dziennie, doświetlenie na poziomie 6-7, wi-fi włączane na kilka minut dziennie dla załadowania gazety. Żona ma Paperwhite 2, czyta mniej, bo 1-2 godz. i prawie nie włącza wi-fi, zdaję sobie też sprawę z różnicy w zapotrzebowaniu na energię ekranu urządzeń. Ale ona zapomina gdzie trzyma ładowarkę, tzn. ładuje urządzenie na tyle rzadko, że trudno powiedzieć co jaki czas. Powiedzmy: maksymalnie raz w miesiącu. Użytkownicy „trójeczek” – mam rację, że raz na tydzień, to za często?

    0
    • Katemeika pisze:

      Ja prawie rocznego PW III ładuję co 6-9 dni. Uważam to za świetny wynik [czytam sporo, ale nie 4 godziny dziennie, wi-fi mam cały czas włączone]. Telefon muszę ładować codziennie, a bywa, że co dwa razy dziennie. Używam też Nokię 6310i i ją ładuję 2 × w tygodniu.

      0
      • Hubert pisze:

        To nie jest świetny wynik. Przynajmniej nie według Amazonu. Opisałem to mniej więcej jak powyżej (dodałem, że powrót do ustawień fabrycznych i ładowanie różnymi kablami i ładowarkami nie zmienia sytuacji) i zgłosiłem to jako problem do Amazonu. Potem kilkuminutowa rozmowa i konsultantka obwieściła mi, że nowy już do mnie jedzie. Więc ładowanie Papaerwite III co kilka dni to nie standard.

        1
        • Katemeika pisze:

          No to gratuluję. Sam zostanę przy swoim egzemplarzu. Nie widzę różnicy między ładowaniem co 8 dni i co 32 dni. Widziałbym między: muszę ładować codziennie – ładuję raz na tydzień.
          Ale napisz jak nowy egzemplarz się spisuje.

          0
  71. Dr Tarantoga pisze:

    PROBLEM Z BATERIĄ

    Dot. Kindle Classic 5th

    Mój czytnik przeleżał jakieś 3 miesiące po uszkodzeniu wyświetlacza. Zdecydowałem się na reaktywację i kupno ekranu. Wymiana przeszła sprawnie, czytnik się naładował i funkcjonuje jak dawniej. Poza jednym szkopułem, dość istotnym…

    Bateria leci w dół niemiłosiernie szybko. Wystarcza na 4 dni czytania (+- 2 godziny dziennie)! WIFI wyłączone, nawet po odłożeniu wyłączałem czytnik, nie usypiałem. Zawsze ten sam rezultat. Zdobyłem nawet drugą baterię od osoby, której czytnik również przeleżał trochę czasu po awarii i sytuacja jest identyczna.

    Po sprawdzeniu multimetrem obie wskazują 3,8v. Nie mam dojścia do baterii z czytnika, który używany był bez takich długich przerw aby zweryfikować ten stan.

    Czy powinienem podejrzewać ekran, że to on jest taki łasy na energię?!

    Urządzenie formatowałem kilkukrotnie, czyściłem pamięć, nie logowałem się na konto aby nie synchronizować. Po kilku cyklach ładowania i użytkowania – bez zmian.

    Dziękuję za sugestie

    0
    • Athame pisze:

      W jaki sposób formatowałeś/czyściłeś?

      Czy po wymianie ekranu zaktualizowałeś waveform?

      Czy u tej drugiej osoby, od której pochodzi drugi akumulatorek, czytnik działa równie nieoszczędnie?

      0
  72. Dr Tarantova pisze:

    Robiłem restore z pozycji menu i usunąłem pliki z samego czytnika. O wyższym poziomie manipulacji nie byłem dotychczas świadomy, aż wczoraj odnalazłem forum mobilereads.com i program Kubrick.

    O tym, że konieczna jest jakaś ingerencja w oprogramowanie już tez myślałem. Robiłem w Internecie podchody pod osobę, która odpłatnie zajmuje się naprawą, ale zachęcała tylko do wysyłki.
    Gdzie sama zakup nowego ekranu był dla mnie na granicy opłacalności. I tak kombinuje dalej na własną rękę…

    Waveform powiadasz?
    To jakaś nowa poszlaka dla mnie. Z czym to się je? ;)

    Powiem jeszcze, że nowy ekran instaluje w ten sposób, że restore robię na podłączonym przewodzie z fabrycznego ekranu po czym podłączam nowy, gdy minie kilka minut i jest po wszystkim. Wtedy ekran jest jak fabryczny. Bez tego słaby kontrast i ostrość czcionki.

    Ta druga osoba nie ma już czytnika. Miała tylko baterię, której nie mogła juz sprawdzić po swojej awarii. A osoby, której czytnik działa nie uda mi się namówić na zdjęcie tylnego panelu. ;)

    W nocy znów ładowałem. Rano było 4,15V. Po półtorej godziny czytania spadło do 4,08v.

    0
    • Athame pisze:

      Waveform to rodzaj mikrokodu będącego uzupełnieniem drivera dla ekranu e-ink. Kindle wrednie ma zapisane to w trzech miejscach, z tym że jedno (to w systemie) należy wyczyścić przed wymianą ekranu, bo jeśli okaże się, że zapisane wartości są niezgodne z nowym, to ekran drenuje energię na 100% swoich możliwości. Po wyczyszczeniu dane te są odtwarzane z kontrolera ekranu e-ink i wszystko jest OK.

      Wracając do początku, Kubrick powinien pomóc, a jeśli nie, to najlepiej zrobić całkowite formatowanie systemu głównego z menu diagnostycznego (wraz z kernelem) i wgrać na czysto plik aktualizacyjny. Jeśli po czymś takim nadal będzie problem z zarządzaniem energią to już prawdopodobnie oznacza niedowład płyty głównej i w związku z tym jakakolwiek naprawa jest niemożliwa.

      1
  73. Dr Tarantoga pisze:

    Jest Ci gdzieś w sieci instrukcja do tego zadania?

    Nigdy wcześniej nie używałem jailbreak i menu diagnostycznego.

    Mocniejszy się czuje gdy trzeba użyć śrubokręta (i młota:) niż kodować. Ale nie łamię się i chcę spróbować. Wymieniłem już ten ekran to trzeba już to pociągnąć do końca.

    0
    • Athame pisze:

      Spróbuj poszukać na forum MR, wg słów kluczowych typu: clear waveform itp. Osobiście robiłem to intuicyjnie, a właściwie „na chama” czyli wyczyściłem wszystko, programatorem wgrałem uboot, a resztę przez fastboot i było w porządku. Ale dziś już bym „nie wylewał dziecka z kąpielą”, tylko spokojnie usunął wszystko poza bootloaderem i partycją diagnostyczną (w Kindle /dev/mmcblk0p2) i wgrał czysty system (przez fastboot lub zwyczajnie z pliku aktualizacji).

      0
  74. Arnold pisze:

    Dzisiaj widziałem ładowarkę USB z dwoma kablami (micro USB i do Iphona), a na dole opakowania napis ,,For Iphones, Ipads and Kindles”

    0
  75. mamusia pisze:

    Mam pytanie. Mam Kindle najstarszy model już ok 4 lat. Bateria przy intensywnym czytaniu wytrzymywała ok. miesiąca. Od dwóch tygodni wytrzymuje kilka godzin. Rozładowuje się w stanie uśpienia w ciągu nocy. Wymienić” baterię” ?

    0
    • asymon pisze:

      Nie do końca jest jasne, co rozumiesz przez „najstarszy model”, dotykowy czy jeszcze z przyciskami?

      Ale niezależnie od tego zawsze możesz przywrócić ustawienia fabryczne, tylko najpierw skopiuj książki z kindla w bezpieczne miejsce, bo znikną po przywróceniu ustawień. Czasem aktualizacja oprogramowania „psuje” baterię, tzn. jest ciągle wykorzystywana przez system, szybko się rozładowuje mimo że nie jest uszkodzona.

      0
    • Athame pisze:

      Jeszcze nie pora na wymianę akumulatorka. Czy w ciągu ostatnich dwóch tygodni wgrała się aktualizacja? Może była jakaś synchronizacja z serwerami Amazona i coś „brzydkiego” się pobrało?

      Na początek restart (z menu), a jak nie pomoże, to najpierw wgraj aktualizację (jeśli masz najnowszą wersję to nadpisz jeszcze raz) przez skopiowanie pliku (nie przez sieć) i jeśli nadal nie będzie poprawy, to przywróć ustawienia fabryczne (przed tym etapem upewnij się, że masz gdzieś kopie książek).

      0
  76. mamusia pisze:

    Mam Kindla jeszcze z przyciskami. Restart nie pomógl. Po przywróceniu ustawień fabrycznych jest O.K. Serdecznie dziękuję, bo już miałam strach w oczach:-)

    0
  77. majka pisze:

    Mój kindle 8 ładuję przez oryginalny kabel i po zmianie koloru diody na zielony powinien być naładowany na 100% a po odłączeniu kabla ikona baterii pokazuje, że jednak nie jest naładowany do końca dlaczego ?

    0
  78. Konwalia pisze:

    Czy ładując Kindle przez komputer, muszę ten komputer mieć włączony? Czy jeśli nie połączę tego z systemem i potem bezpiecznie nie usunę sprzętu, to stracę pliki albo spowoduję zepsucie elektroniki w czytniku? Nie chcę włączać komputera na 4 godziny, kiedy np. nie muszę go używać.

    0
    • asymon pisze:

      To zależy od płyty głównej, musisz sprawdzić w instrukcji lub po prostu w BIOS-ie. Jest to możliwe, ale to nie reguła.

      http://www.tomshardware.co.uk/answers/id-2616839/usb-power-computer.html

      0
      • Konwalia pisze:

        OK, mój komputer ma 8 lat i nie chcę ryzykować. A czy mogę lądować Kindle powerbankiem?

        0
        • Athame pisze:

          Oczywiście.

          0
        • asymon pisze:

          Ale czego ryzykować?

          Jeśli się boisz grzebać w BIOS-ie, to spróbuj na razie ustalić producenta i model płyty głównej, po angielsku motherboard albo mainboard, Może być napisane przy starcie komputera i wyświetlaniu dużego logo. Napis typu GA-946GMX-S2, P5G41T-M LX, lub coś równie dziwne brzmiącego. Jeśli masz pudełko, to będzie na pudełku.

          Jeśli to laptop, to podaj model laptopa, ustalimy, czy się da w ogóle.

          0
        • Robert Drózd pisze:

          Niektóre płyty główne komputerów i laptopów mogą ładować przez USB gdy komputer jest wyłączony. Po prostu podłącz i sprawdź.

          Gdy wyłączysz komputer przy podłączonym czytniku – nic się nie stanie – chyba nawet Windows XP odłącza najpierw wszystkie urządzenia podłączone po USB. W innym przypadku ludziom by masowo padały dyski zewnętrzne czy pamięci USB.

          0
          • Konwalia pisze:

            Podczas włączania komputera widzę napis Gigabyte, w tej chwili nie pamiętam, czy jest coś oprócz tego. Wiem, że mogę ładować przy wyłączonym komputerze (nawet jeśli wcześniej go nie uruchomiłam), bo świeci się wtedy dioda Kindle, zastanawiało mnie tylko, czy ten sposób podczas odłączenia załadowanego już czytnika nie uszkodzi mi danych. Jeśli nie, to w porządku. :)

            0
            • Athame pisze:

              Jeśli nie masz uruchomionego systemu operacyjnego to Kindle nie ma jak udostępnić pamięci.

              Prawdopodobnie aktywne są tylko piny zasilania, natomiast te odpowiedzialne za transmisję danych potrzebują wsparcia systemu.

              Czy poza diodą są jakieś oznaki podłączenia? Czy na ekranie masz napis potwierdzający, że pamięć czytnika jest udostępniona na komputerze? Jeśli nie to znaczy, że nie jest.

              0
  79. Kasia pisze:

    Witam,
    Ja od dwóch lat nie ładowałam swojego Kindla i teraz próbowałam w weekend, ale nie daję rady. Używałam 3 ładowarek i pali się tylko zielone światełko, ale nic nie widać żeby się ładowało. Próbowałam też przez komputer, ale być może zbyt krótko.
    Po podłączeniu Kindla do komputera widziałam tylko swoje pliki na Kindlu ale nic się nie ładowało.
    Proszę o pomoc bo jestem w tym zielona i mnie to przerasta.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Po dwóch latach akumulator może być całkowicie wyczerpany i nie wiem czy da się go reanimować. Zostaw czytnik podłączony do komputera na cały dzień, potem odłącz i zobacz czy czytnik się od razu wyłączy.

      0
      • Kasia pisze:

        Bardzo Ci dziękuję za pomoc. Jeśli mój akumulator już „nie żyje” to chyba mogę kupić nowy i zainstalować? (oczywiście nie sama:))

        0
        • Athame pisze:

          Zrobiłaś to o czym pisał Robert?

          Zaproponuję inne rozwiązanie. Ładowarka sieciowa (nie USB podpięte do komputera). Podłączasz na równo 2 godziny. Odłączasz i odczekujesz 2 minuty. Próbujesz włączyć czytnik.

          Jeśli mignie w jakikolwiek sposób dioda, to podłączasz ładowanie na kolejne 8 godzin (może wystarczy 6).

          Jeśli dioda w żaden sposób nie zareaguje, to albo akumulatorek do wymiany, albo martwa płyta główna – po takim okresie bez używania, ta elektronika potrafi zepsuć się „z nudy”.

          0
          • Kasia pisze:

            Athame…również bardzo Ci dziękuję za radę. Dziś jak wrócę z pracy to zrobię to, co Robert zalecał bo tej opcji jeszcze do końca nie sprawdziłam .
            Jeśli się nie powiedzie to później zastosuję się do Twoich wskazówek.

            0
            • Athame pisze:

              Nie zostawiaj czytnika podłączonego do komputera – to błędne koło. Cała pozyskana energia idzie na próbę nawiązanie połączenia (która jest jedną z najbardziej energochłonnych)*. W ten sposób nie podładujesz całkowicie rozładowanego akumulatorka.

              Tu potrzeba jest ładowarka sieciowa.

              *Tak jest przynajmniej w Voyage. W innych nie sprawdzałem, ale prawdopodobnie jest identycznie.

              0
              • Kasia pisze:

                To, co piszesz nawet dla takiego laika jak ja brzmi rozsądnie.
                Ale ja już go ładowałam kilkoma ładowarkami sieciowymi i niestety nic. Jak go podłączam do ładowarki to zapala mi się pomarańczowa kontrolka, która po chwili zmienia kolor na zielony. Na wyświetlaczu jest symbol pustej baterii ale nie widać żeby ładował……
                Po kilku godzinach podłączenia próbowałam włączyć i nic się nie zadziało.
                Po pracy zrobię dokładnie tak jak napisałeś, choć mam wrażenie że już to robiłam wcześniej tylko beż skutku:(

                0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.