Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Audiobooki ponownie na Kindle: jak działają łącze Bluetooth i aplikacja Audible na czytnikach Kindle 8 oraz Oasis?

Wraz z nowym Oasis do rodziny czytników Kindle powróciła obsługa audiobooków. W jaki sposób działa i czy z tego skorzystamy?

Artykuł na temat Audible postanowiłem „wyjąć” z niemal już gotowej drugiej części testu Kindle Oasis 2017 (pierwsza ukazała się w grudniu). Funkcja ta pojawiła się bowiem nie tylko w Oasis, ale też w m.in. w „podstawowym” Kindle 8 – tak więc artykuł będzie przydatny również posiadaczom starszych czytników.

Czekających na drugą część testu mogę poprosić, aby traktowali ten artykuł jako „część 1,5”, tym bardziej że i tak jest dłuższy niż pełne recenzje w innych serwisach. :-)

Jakie czytniki?

Bluetooth oraz aplikacja Audible działają na następujących czytnikach:

Oasis 2 dostał tę funkcję z wersją 5.9.2 w momencie premiery – czyli 30 października 2017.

W przypadku K8 oraz O1 funkcja działa od oprogramowania 5.9.2.0.1 wprowadzonego w grudniu 2017.

Jak rozpoznać, że ją mamy? Nie trzeba sprawdzać numeru wersji – wystarczy popatrzeć na menu szybkich skrótów na górze ekranu. Dojdzie tam ikonka Bluetooth.

Łącza Bluetooth nie mają modele Voyage i Paperwhite, pozwala to przypuszczać, że ich następcy je dostaną.

W tym momencie mamy zatem bardzo nietypową sytuację, w której funkcja dostępna jest w modelach najtańszym i najdroższym.

Co jest, czego nie ma?

Weterani Świata Czytników powiedzą, że „przecież to już było”. Bo faktycznie, posiadacze Kindle Keyboard albo pierwszego Kindle Touch z roku 2011 (patrz test) mogli sobie posłuchać audiobooków, albo poprosić wirtualny syntezator o przeczytanie książek (choć tylko po angielsku).

Funkcja jest ograniczona w porównaniu do starszych Kindle i to w paru obszarach:

  • Po pierwsze – posłuchamy wyłącznie audiobooków ze sklepu Amazonu, które są dostępne w aplikacji Audible. Nie ma możliwości wgrania własnych plików MP3 – czy to z audiobookami, czy z muzyką.
  • Po drugie – nie ma funkcji Text-To-Speech, jaką pamiętamy ze starszych Kindli, a która przeczytać nam mogła każdą anglojęzyczną książkę. Owszem, możemy ją uruchomić – ale wyłącznie jako funkcję dostępności – Voice View.  Efektem ubocznym jest to, że czytnik zacznie nam czytać cały interfejs, co na dłuższą metę nie będzie wygodne.
  • Po trzecie – zrezygnowano z gniazda słuchawkowego oraz głośnika – jedyna możliwość wydobycia dźwięku z Kindle to podłączenie słuchawek (lub głośnika) przez Bluetooth. Podobnie – z takiego gniazda zrezygnował PocketBook w modelu Aqua 2 – choć tam nie ma BT, jest adapter do gniazda USB.

Ta ostatnia sprawa spowodowała częściowo opóźnienie niniejszego testu. Bo w domu miałem wprawdzie takie słuchawki – ale po roku nieużywania nie umiałem ich z czymkolwiek sparować. ;-) W końcu dokopałem się przez internet do instrukcji i wtedy poszło wszystko bezproblemowo.

Połączenie z Bluetooth

Słuchawki uruchamiamy i włączamy tryb parowania.

Włączamy też Bluetooth na czytniku, co powinno aktywować nam dialog nawiązywania połączenia.

Ewentualnie przechodzimy do Menu – Settings – Wi-Fi & Bluetooth – Bluetooth Devices.

Podobny dialog wywoła uruchomienie aplikacji Audible i kliknięcie w napis „No Bluetooth Connected” na dole ekranu.

Kindle połączy się tylko ze słuchawkami, nie jest znana metoda na podłączenie innych urządzeń (np. klawiatury).

Ściąganie audiobooków

Audiobooki są widoczne na liście książek tak jak e-booki. Możemy je przefiltrować, wybierając z menu „All Items” tylko „Audible”.

W widoku okładek widzimy napis „Audible” na dole każdej okładki.

Z kolei w widoku tekstowym (który preferuję, bo mieści się po prostu więcej pozycji) mamy napis „Audible”. Przy niektórych książkach będzie taka ikonka:

Oznacza to, że pozycja zakupiona została zarówno w wersji tekstowej, jak i audio.

Gdy Kindle zacznie ściągać audiobooka, możemy zacząć go już słuchać.

Nie ma chyba jednak możliwości ściągać audiobooków „fragmentami” (jak robi to choćby aplikacja Audioteki) – czytnik będzie zawsze próbował pobrać całość.

Aplikacja Audible

Gdy wejdziemy do dowolnego audiobooka, odpali nam się aplikacja Audible.

Aplikacja zapewnia podstawowe funkcje sterowania odsłuchiwaniem:

  • Pauza
  • Przesuwanie audiobooka o 30 sekund do przodu i do tułu
  • Regulacja głośności
  • Regulacja szybkości odtwarzania – 0d 0,5x do 3x

  • Wybór rozdziału (choć nie mamy tutaj nazwy rozdziału z książki, a po prostu kolejne numery, które nie muszą być zgodne z tym co mamy w e-booku).
  • Możliwość dodania zakładki.

Tak jak w przypadku e-booków czytnik zauważa, że słuchaliśmy książki na innym urządzeniu i uprzejmie pyta, czy przejść do tego miejsca.

Wiele e-booków w Kindle Store jest powiązanych z audiobookami w Audible, w ramach funkcji Whispersync for Voice, którą omawiałem już dawno.

Czytnik zapamiętuje, gdzie skończyliśmy czytać e-booka i od tego momentu możemy zacząć słuchać. Możemy również przełączać się między trybami słuchania/czytania. Na Kindle służy do tego ikonka w dolnym prawym rogu.

Powyżej widzicie przykład z Sign of Four, darmowego e-booka i audiobooka z Sherlockiem Holmesem, które kiedyś ściągnąłem w jakiejś promocji. W tym momencie e-book nadal jest bezpłatny (bo Doyle trafił już do domeny publicznej), za wersję audio trzeba słono zapłacić.

Synchronizacja nie zawsze jest regułą – otwierające ten artykuł zdjęcie przedstawia „Eat That Frog” Briana Tracy – książkę mam i w audiobooku i w e-booku (ktoś pamięta hit sprzedaży ze stycznia 2012?) i nic. Okazuje się, że powinienem mieć trzecie wydanie książki, a mam tylko drugie. :-)

Czego brakuje?

Ano funkcji Immersion Reading, która bardzo dobrze działa na tabletach Fire – albo gdy mamy na telefonie aplikacje Audible i Kindle. Chodzi o możliwość jednoczesnego słuchania audiobooka i czytania książki. To świetna sprawa, bo podczas słuchania możemy też coś zaznaczyć, no i dla osób uczących się języka znacznie łatwiej będzie nadążyć za lektorem.

Nie mam pojęcia dlaczego Amazon poskąpił tej funkcji w Oasis 2. Brak wyobraźni? Problemy z wydajnością – szczególnie jeśli ma działać na wolniejszych starszych czytnikach?

A może w badaniach im wyszło, że na tabletach nikt z tego nie korzysta? Nie zdziwiłbym się co do tego ostatniego. Bo to świetna rzecz do nauki języka, ale w przypadku polskich książek nie miałbym chyba nigdy potrzeby jednoczesnego słuchania i czytania. Dlaczego mają taką mieć ludzie, dla których angielski jest pierwszym językiem?

Niemniej – dochodzimy do dziwnej sytuacji, w której urządzenie przeznaczone do czytania ma tryb w którym… czytać nie możemy, bo musimy słuchać.

Ile pamięci na audiobooki?

Wprowadzenie aplikacji Audible było jedną z przyczyn, dla których Amazon zaproponował wersję nowego Oasis z 32 GB pamięci. Zresztą już podstawowa wersja ma 8 GB.

A co z posiadaczami starszych czytników? Czy 3 GB dostępne dla użytkownika w Kindle 8 wystarczy, aby cieszyć się z audiobooków?

Okazuje się, że… tak! Ściągnąłem na nowego Oasis wszystkie moje audiobooki zakupione lub pobrane bezpłatnie z Audible. Jest ich zaledwie 10. :-) No i wszystkie zajmują 750 MB.

Na poniższym ekranie (z omawianej funkcji Storage Management) widzimy, które zajmują najwięcej miejsca.

Największe nagranie to 183 MB – jak widać z listy powyżej.

Oczywiście będą też większe książki. Polska edycja „Gry o tron” to 31 godzin, co przekłada się na 1 GB. Angielska to 33 godziny i pewnie podobnie. Niestety przed zakupem nie można podejrzeć jaki audiobook ma rozmiar.

Niemniej wydaje się, że nawet na standardowym Kindle 8 kilka audiobooków zmieści się bez problemu. A w danym momencie zwykle słuchamy tylko jednego czy dwóch.

Sklep Audible

W czytnikach z obsługą Audible mamy dwie aplikacje sklepowe – tradycyjny Kindle Store (z e-bookami) oraz Audible (z audiobookami).

W menu jest tylko jedna ikonka „Store”, ale między sklepami możemy się przełączać przy pomocy linków w górnym prawym rogu.

Przy audiobookach Amazon promuje usilnie swoją usługę subskrypcji, w której w ramach miesięcznej opłaty (ok. 15 dolarów) możemy mieć jeden lub więcej tytułów. Pierwszy miesiąc jest gratis.

Sklep możemy przeszukiwać i przeglądać po kategoriach.

Na stronie audiobooka mamy możliwość jego kupna lub zapisania się na wersję próbną abonamentu Audible.

Jedno, czego mi tu brakuje to brak możliwości posłuchania darmowego fragmentu – nie ma tak jak z e-bookami, że oto możemy pobrać „sampla” na czytnik.

Jest też link do wersji e-bookowej: „View Kindle Format”.

I ciekawostka: jeśli do e-booka dokupimy wersję audio (czyli zaznaczymy „Add Audible book”, zapłacimy za nią… o połowę mniej, niż gdybyśmy kupili samego audiobooka! Widać wyraźnie, że Amazon promuje zakupy w pakiecie – w drugiej – zniechęca do zakupu samych audiobooków. No cóż, cena $24 wygląda lepiej niż $12 jeśli mamy ją porównać z miesięcznym abonamentem za $15.

Warto takie sztuczki mieć na uwadze, jeśli interesuje nas kupowanie audiobooków z Amazonu.

Inna sprawa, że ciekawe, dlaczego dotąd na pakietową sprzedaż e-booków i audiobooków nie wpadła chyba żadna polska księgarnia. Jeśli na przykład e-book i audiobook są po 20 zł – czemu więc nie sprzedać pakietu za 28 zł?

Podsumowanie

Pojawienie się Audible na Kindle oceniam z dość mieszanymi uczuciami.

Amazon trochę chyba nie wiedział, jak ponownie wprowadzić audiobooki na swoich czytnikach. No bo już w połowie roku 2016 dodali do wybranych Kindle łącze Bluetooth, którego istnienie przed zwykłym użytkownikiem skrzętnie ukrywali. Dopiero gdy pojawił się kolejny model – odblokowali je.

Jednocześnie ograniczyli tę funkcję do odtwarzania treści zakupionych w ich sklepie. Ten kierunek rozwoju zdecydowanie mi się nie podoba, choć w tym przypadku… wszystko mi jedno, bo to dla mnie i tak urządzenie do czytania.

Żałuję jednak, że w słuchaniu audiobooków nie mamy tej wygody, jaką mają choćby posiadacze tabletów Fire, czyli możliwości jednoczesnego czytania i słuchania. To na pewno zachęciłoby mnie po sięgnięcie po te dwie formy pochłaniania anglojęzycznych treści. Dzięki temu mógłbym dodać kolejny punkt do artykułu o nauce angielskiego z Kindle.

Pytanie z ankiety kieruję do wszystkich, którzy używają Kindle, niezależnie czy Wasz model ma obsługę Audible, czy nie.

Czy słuchał(a)byś audiobooków z Audible na Kindle?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

 

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle, Kupno Kindle i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

14 odpowiedzi na „Audiobooki ponownie na Kindle: jak działają łącze Bluetooth i aplikacja Audible na czytnikach Kindle 8 oraz Oasis?

  1. Anka pisze:

    „Z kolei w widoku tekstowym (który preferuję, bo mieści się po prostu więcej miejsca)” – tytułów? Pozycji?

    „I ciekawostka: jeśli do e-booka dokupimy wersję audio (czyli zaznaczymy „Add Audible book”, zapłacimy za nią… dwukrotnie mniej niż gdybyśmy kupili samego audiobooka!” – o połowę mniej.

    3
  2. Rafał pisze:

    Regulacja szybkości odtwarzania – 0d 0,5x do 3x
    Przypomniały się dawne czasy. Koniec lat 80. – biblioteka w Lublinie na ulicy Kiepury. Audiobooki wydawane przez Polski Związek Niewidomych.
    W postaci wielkich pudeł z kasetami.
    Funkcja regulacji polegała na używaniu śrubokręcika, którym się ustawiało szybkość na pokrętełku na spodzie obudowy magnetofonu MK 232 P (Grundig)

    4
    • mafer pisze:

      Ale taka regulacja zmieniała też siłą rzeczy wysokość dźwięku. I na 3x pewnie nic nie dałoby się zrozumieć :-)

      1
      • Robert Drózd pisze:

        W aplikacji nie zmienia się wysokość, ale i tak 3x jest nie do zrozumienia. :) Zgadzam się, że przydatniejszy byłby mniejszy zakres, ale większa precyzja regulacji.

        0
    • KrzysztofB pisze:

      Ech… czy to wielki problem dać więcej działek przy szybkości odtwarzania?
      często potrzebuję 0.9..1.5 i skoki 1.0 1.25 1.5 to za mało

      0
      • asymon pisze:

        Audiobooki w formacie aax można skonwertować do mp3 (program do znalezienia przez Google) i słuchać w porządnym odtwarzaczu, np. Smart Playerze na androida.

        0
  3. Darth Artorius pisze:

    Czyli gadżet dostępny dla klientów angielskojęzycznych Amazon. Znowu biorą przykład z Apple. Dobrze że ebooki z polskich księgarni możemy czytać ;-)

    4
  4. Simplex pisze:

    „Po drugie – nie ma funkcji Text-To-Speech, jaką pamiętamy ze starszych Kindli, a która przeczytać nam mogła każdą anglojęzyczną książkę. Owszem, możemy ją uruchomić – ale wyłącznie jako funkcję dostępności – Voice View. Efektem ubocznym jest to, że czytnik zacznie nam czytać cały interfejs, co na dłuższą metę nie będzie wygodne.”

    No właśnie, szukałem tej funkcji i nie znalazłem. Krok wstecz.

    0
  5. Arqs pisze:

    Trochę bez sensu, że mogę czytać dowolną książkę ale nie mogę użyć dowolnego audiobooka. Odkąd Audioteka przestałą zmuszać do używania ich paskudnej aplikacji wróciłem do audiobooków w samochodzie (genialna apka Listen Audiobook na Androida). Gdyby była taka opcja na Kindlu – nie wahałbym się ani chwili wydać kasę na niego.

    1
  6. Artur Zygmunt pisze:

    Kindle dawno byłby najważniejszym narzędziem do nauki angielskiego, gdyby Amazon chodź trochę sensowniej podszedł do rynku międzynarodowego.
    Niby dają słuchanie, ale nie jednocześnie. Tak samo niby dają możliwość tworzenia fiszek do nauki słóweg ale jest to tak prymitywne, że szkoda czasu…
    Uwielbiam Kindle app z immersion reading, ale kurcze sxkoda oczu :(

    0
  7. Darek pisze:

    Robert,
    obiecywałeś w pierwszej części testu, powrót do omówienia działania czujnika światła w nowym Oasis. Czy efekt, opisany w pierwszej części, to rzeczywiście norma (czytnik w ciemności uruchamia się z włączonym oświetleniem, by po po chwili „wyciemnić” ekran – to jak to jest z tym czujnikiem: jest i działa, czy jest i nie działa?
    Jest to trochę irytujące, zwłaszcza przy braku „oświetlenia zerowego”, znanego choćby z PW3.
    Pozdrawiam i dziękuję za świetny portal.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.