Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Amazon ostatecznie zamyka stronę MobiPocket

mobipocketglowna

Kończy się pewna era w historii e-booków. Z dniem 31 października zamknięta zostanie ostatecznie strona Mobipocket.com

Wspominałem o niej przy okazji omawiania 50 twarzy formatu MOBI. Mobipocket był francuską firmą, który powstała w roku 2000 i specjalizowała się w e-bookach. Stworzyli „stary” format MOBI, który był używany na Kindle przez wiele lat. Mieli też sporo aplikacji na różne systemy. Sam przez kilka lat używania Nokii 9300 na Symbianie korzystałem z Mobipocket Reader.

Ta aplikacja była bardzo wygodna, gdyby nie zakup Kindle, to pewnie nadal bym tak czytał, bo Nokia z matowym ekranem była czytelniejsza niż te wszystkie dzisiejsze wybuchające phablety…

Nokia 9300 z ebookiem

W 2005 roku firmę zakupił Amazon i od tego czasu serwis Mobipocket był coraz bardziej marginalizowany, w 2008 zaprzestali aktualizowania aplikacji, a w 2011 zakończono sprzedaż książek. Ostatnio można stamtąd było jedynie ściągnąć kilka plików MOBI z domeny publicznej.

Teraz na stronie głównej Mobipocket.com pojawił się komunikat dla klientów:

The Mobipocket website & its services will be permanently shut down on Oct 31st, 2016. Prior to that date, please ensure:

  1. You have downloaded copies of all the ebook content you’ve purchased through Mobipocket. Please re-download any ebooks you need prior to October 31st.
  2. You have activated all your Mobipocket CDROMs. You can activate CDROMs by clicking here.

Nie sądzę, aby było wśród Was wielu, którzy kupowali e-booki z Mobipocketa. Jeśli też takie mieliście – warto je ściągnąć i ew. zdjąć DRM.

Co ciekawe – w Polsce była co najmniej jedna firma oferująca e-booki z ich DRM – mianowicie bezkartek.pl. Miałem kilka książek zakupionych w latach 2010-2011. Dawno z nich DRM zdjąłem, w czym pomaga znana wtyczka do Calibre.

Jeszcze jedna przydatna rzecz. Parę lat temu opisywałem tutaj sposób na szybką konwersję PDF. Do przerobienia PDF na HTML używałem programu MobiPocket Creator, który wciąż jest do ściągnięcia ze strony producenta. Radził sobie z tym znacznie lepiej niż Calibre, a i dziś nie wiem czy potrafiłbym wskazać lepsze, darmowe narzędzie.

Po 30 października pewnie już Creatora nie będzie – tak więc może warto „na zapas” sobie pobrać, jeśli planujemy w przyszłości przeróbki PDF.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

6 odpowiedzi na „Amazon ostatecznie zamyka stronę MobiPocket

  1. RobertP pisze:

    Ciekawe, że o ile wciąż można pobrać Creator, to link do Readera jest martwy.

    5
  2. RandalFlagg pisze:

    Dokładnie tak, jak piszesz Robercie w artykule – MobiPocket Reader był programem, który „ratował życie” wszystkim czytającym eBooki w czasach, zanim czytanie książek w formie elektronicznej stało się „modne”, lub – trafniejszym określeniem będzie – powszechne. Sam zaczynałem swoją przygodę z MobiPocketem w okolicach roku 2007. Na rynku istniały już wtedy czytniki z e-Inkiem (w Polsce obiektem marzeń e-czytelników był chyba wówczas Sony PRS-505), ale ich cena przekraczała znacząco zasoby kieszeni przeciętnego Polaka. Opcji zastępczych, dających możliwość korzystania z – dodajmy, wtedy wciąż jeszcze niedostępnych oficjalnymi kanałami, przynajmniej w Polsce – eBooków było kilka. Jednym z nich były właśnie telefony komórkowe i dość tanie urządzenia, które chyba kompletnie zniknęły z rynku w erze smartfonów, czyli palmtopy. Na nich to właśnie Mobipocket sprawdzał się idealnie. Zwłaszcza, że wersje tej aplikacji dostępne były na naprawdę imponującą liczbę systemów i urządzeń mobilnych. Z tego okresu najbardziej ceniłem sobie czytanie eBooków – za pośrednictwem MobiPocketa – na trzech urządzeniach (w kolejności korzystania): Nokii 6620, następnie RIM Blackberry 7270 (z podobnie matowym ekranem, jak Twój model Nokii, Robercie), oraz palmtopa Casio Cassiopeia E-125, na której przeczytałem niezliczoną ilość książek i którą w końcu porzuciłem pod koniec roku 2009, przesiadając się ostatecznie na czytnik Kindle.

    Na wszystkich tych urządzeniach MobiPocket sprawdzał się perfekcyjnie. Nie stwarzał najmniejszego problemu z formatowaniem tekstu i obsługą polskich czcionek. Narzędzie do konwersji od MobiPocket było podstawową aplikacją, którą instalowałem na każdym nowym komputerze. Nawet teraz mam – zarówno czytnik, jak i konwerter – na pulpicie, choć w dzisiejszych czasach obie aplikacje wydają się ramotką pokroju WinAmpa.

    Nawiasem mówiąc, wzmianka o zamknięciu MobiPocket natchnęła mnie refleksją, jak wiele się zmieniło na polu e-czytelnictwa przez kilka ostatnich lat – nie trzeba już wybierać pomiędzy półśrodkami, coraz częściej można nabyć książki w dniu premiery, katalog dostępnych pozycji powiększa się o niedostępną jeszcze do niedawna klasykę a jeśli zdarzy mi się raz na kilka miesięcy odpalić Calibre, by przekonwertować jakiś plik, to są to pozycje starsze i mniej popularne, na wznowienie których nie ma co za bardzo liczyć. Jakkolwiek, z pewnym rozrzewnieniem wspominam tamten okres, gdy ludzie patrzyli się ze zdziwieniem na trzymaną w moich rękach Kasjopeję, którą zabierałem wszędzie i czytałem gdzie się dało. Dziś gapienie się w urządzenia przenośne nikogo nie dziwi i nie zastanawia (co niektórych gorszy) – wtedy był dla niektórych jakiś fenomen. :–)

    Cóż, żegnaj MobiPocket. Dzięki za tych kilka spędzonych wspólnie lat. :–)

    25
  3. Lord Rayden pisze:

    Nie musiałeś dokuczać serii Note. Wybucha tylko 7. 4 jest rewelacyjna, 5 też dobra. I czyta się nieźle…

    3
  4. golem14 pisze:

    Jeszcze ze 2 lata temu mobipocket reader robił u mnie za podstawowy czytnik do plików mobi na PC. Od czasu przesiadki na SumatraPdf do czytania pdfów, pliki mobi też się na nim otwierają. Jednak reader towarzyszył mi kilka dobrych lat.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.